Okładka książki - Srebrne orły

Srebrne orły

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2016-10-13
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788373926080
Liczba stron: 512
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 6 (1 głosów)

Powieść historyczna Teodora Parnickiego wydana w 1944 roku w Jerozolimie (wydanie w Polsce: Wrocław 1949). Utwór objęty był w 1951 roku zapisem cenzury w Polsce, podlegał natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek.

Srebrne orły to druga powieść w dorobku Parnickiego, a zarazem jedna z najpopularniejszych, o czym zdecydował tematyczny związek z dziejami kształtowania się polskiej państwowości (Parnicki rzadko nawiązywał w swoich książkach do historii Polski) oraz fakt, że jest to utwór zbudowany dość tradycyjnie w porównaniu do późniejszych dokonań pisarza.

Parnicki wkroczył do literatury z programem odnowy powieści historycznej. Postulatowi maksymalnej wierności źródłom i opracowaniom naukowym towarzyszyła ambicja wykorzystania zdobyczy nowoczesnej prozy psychologicznej. W Srebrnych orłach dążenia te znalazły wyraz w samej konstrukcji utworu, przypominającej nieco Cudzoziemkę Kuncewiczowej. Ciągłe opowiadanie zastąpił montaż scen, opisywanych ze stosunkowo niewielkiego dystansu. Autor posłużył się trzecioosobową narracją personalną, główną postacią powieści czyniąc Arona, wychowanka papieża Sylwestra II, a później - opata klasztoru w Tyńcu za rządów Bolesława Chrobrego. Wydarzenia w roku 1015, poprzedzające wybuch kolejnej wojny Chrobrego z Cesarstwem, o których mowa w pierwszych i ostatnich rozdziałach, tworzą fabularną i narracyjną ramę.

Powieść została uznana przez krytykę za najwybitniejsze osiągnięcie wśród utworów podejmujących temat początków polskiej państwowości. Po odwilży 1956 zakaz cenzury cofnięto i do 1975 powieść miała 9 wydań.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2016-12-26, Przeczytałem,

Wciąż powtarzam sobie pytanie: czy Teodor Parnicki to jedyny polski pisarz, autor powieści historycznych, którego warto czytać? Parnicki to wyzwanie, to sprawdzian zarówno z historii, jak i z polskości. Dlaczego tak uważam? Z dwu powodów.

 

Po pierwsze: historia. Parnicki w pasjonujący sposób przybliża nam początki państwa polskiego. I nie przybliża ich w sposób, który nazwę tu roboczo „rozrywkowym". Nie kokietuje dzielnymi rycerzami, legendami, długimi, powłóczystymi sukniami i opowieścią o pogańskich obyczajach. Parnicki w niemalże laboratoryjny sposób opisuje świat, który nie zaczynał się na Piastach, a kończył na Ottonie. Poszerza granice, każe dostrzegać związki pomiędzy Chrobrym a Bizancjum, pomiędzy cesarstwem rzymskim a następcami na polskim tronie, z których wielu patrzyło na Zachód, rozumiejąc, że historia to sojusze, to bycie częścią rodzących się dynastii, to szukanie wspólnoty, a nie dzielenie i kultywowanie tego, co nam zbędne.

 

Świat w Srebrnych orłach to świat kultury ponadplemiennej, transgranicznej, szerokiej, łączącej ludzi. To także świat totalitaryzmu i mocarstwowości, gdy ścierają się ze sobą cesarstwo, papiestwo, Bizancjum i ambicje pomniejszych władców. Aby w tym wszystkim nie zginąć, konieczne są postanowienia i działania, o których nie zawsze warto mówić głośno. Dzięki temu zabiegowi Parnicki usuwa wyobrażenie wyspowości istniejących kultur i plemion. Chrobry nie jest samodzielnym królem, poza którym, gdzieś w oddali, funkcjonują papież i cesarz. To wszystko miesza się ze sobą i wypełnia, łączy - w niezwykły sposób. Polska Parnickiego to nie odległa nacja, która wkracza do kultury chrześcijańskich ziem. To pełnoprawny jej gracz, element wypełniający i uzupełniający strukturę, dodający jej nowych znaczeń. To kolejny, jednakowo istotny punkt na średniowiecznej mapie Świętego Cesarstwa Niemieckiego.

 

Aron, opat tyniecki, snuje rozważania nad swoim życiem, nad okresem, gdy będąc sekretarzem papieża Sylwestra II, był świadkiem intryg i tworzenia wielkiej polityki przez cesarza Ottona III oraz mało jeszcze znanego, ale rosnącego w siłę Bolesława Chrobrego. Splata ich losy, opowiada o walce kultury łacińskiej z grecką, poszukuje wyjaśnień dla rywalizacji Rzymu z Bizancjum. Docenia kunszt muzułmanów z półwyspu Iberyjskiego i stara się rozumowo opisać mechanizmy rządzenia, oparte na niepodważalnych instytucjach. Sensacja i polityka - oto jądro Srebrnych orłów.

 

Po drugie: język i konstrukcje narracyjne.

 

Parnicki to pisarz surowy. Narracja w trzeciej osobie kontrastuje z ostrymi dialogami, będącymi w zasadzie uczonymi sporami, istotnymi nie tylko ze względu na poruszane zagadnienia, ale i zaskakujące wysmakowaną polszczyzną, konstrukcjami filozoficznymi, rozważaniami wykraczającymi daleko poza temat sporu. Chwila nieuwagi czytelnika szybko zostaje przez Parnickiego ukarana. Trzeba wracać do już raz przeczytanych stron i szukać zagubionego bądź zapomnianego fragmentu.

 

Czytając Srebrne orły, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to nie tylko historia o mechanizmach władzy. Sposób ujęcia zagadnienia wskazuje na swoistą mitologizację tematu. Władcy cesarstwa ścierają się ze sobą niczym mityczni bogowie, upadają i powstają, aby nadal rządzić światem. Zachowując quasi-olimpijską hierarchię, prowadzą swoje wątki, budują swój świat, w którym wszystko jest koturnowe, potężne, ponadludzkie.

 

Parnicki to pisarz elit intelektualnych. To trudny, wymagający i rzetelny twórca. W tej jednej książce znajdziemy opis średniowiecznego Świętego Cesarstwa Rzymskiego, z jego mocarstwowością i nowochrzczeńcami, opisy mechanizmów władzy i dominującej filozofii. Sacrum i profanum w jednym, wymieszane i podane w formie wspomnień biskupa i trudnych, politycznych dyskusji. Nie łudźmy się zatem, że to powieść na jeden zimowy wieczór. To książka-wyzwanie, bowiem Parnicki nie bawi, nie kokietuje. To dyskusja na poziomie dwóch znawców, gotowych w każdej chwili do szermierki na fakty i argumenty. Kto nie jest na nią gotowy, powinien najpierw postudiować doktryny polityczne i historię średniowiecza.

 

Na koniec warto wspomnieć o roli kobiet w Srebrnych orłach. Istniejące w cieniu wielkich mężczyzn, współtworzące z nimi wielką politykę, pociągające za sznurki z drugiego rzędu władzy, są równie wyraziste, co męscy bohaterowie opowieści. Parnicki wspomina o niszczącej Rzym pornokracji, ukazuje sojusze, zawierane przez małżeństwa księżniczek z władcami rodzących się potęg. Średniowiecze to czas wielu silnych, wykształconych kobiet, które miały autentyczny wpływ na prowadzoną politykę. Rycheza, wnuczka cesarzowej Teofano, wykształcona żona Mieszka II mówi, że na Kapitolu pocznie ze swym mężem, cesarzem Augustem, syna. W duszy gardzi Mieszkiem, sięgając myślami daleko do lotaryńskich władców i cesarstwa. Do korony u boku Bolesława. Intryguje na miarę swoich czasów.

 

Powieść Teodora Parnickiego polecam każdemu, kto lubi wyzwania. Jeśli nie jesteście na nie gotowi... i tak spróbujcie. To ciekawa podróż w przeszłość, w której ludzie byli herosami, a złote czasy dopiero nadchodziły.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2016-12-26, Ocena: 6, Przeczytałem,

Teodor Parnicki

Srebrne orły

 

 

Wciąż powtarzam sobie pytanie, czy Teodor Parnicki to jedyny polski pisarz, autor powieści historycznych, którego warto czytać? Parnicki to wyzwanie, to sprawdzian, zarówno z historii, jak i z polskości. Dlaczego tak uważam? Z dwu powodów.

Po pierwsze historia. Parnicki w pasjonujący sposób przybliża nam początki państwa polskiego. I nie przybliża ich w sposób, który nazwę tu roboczo - rozrywkowym. Nie kokietuje dzielnymi rycerzami, legendami, długimi powłóczystymi sukniami i opowieścią o pogańskich obyczajach. Parnicki w nieomalże laboratoryjny sposób opisuje świat, który nie zaczynał się na Piastach, a kończył na Ottonie. Poszerza granice, każe dostrzegać związki pomiędzy Chrobrym a Bizancjum, pomiędzy cesarstwem rzymskim a następcami na polskim tronie, z których wielu patrzyło na Zachód, rozumiejąc, że historia to sojusze, to bycie częścią rodzących się dynastii, to szukanie wspólnoty, nie dzielenie i kultywowanie tego, co nam zbędne.

Świat w ,,Srebrnych orłach" to świat kultury ponadplemiennej, transgranicznej, szerokiej, łączącej ludzi. To także świat totalitaryzmu i mocarstwowości, gdy ścierają się ze sobą cesarstwo, papiestwo, Bizancjum i ambicje pomniejszych władców. Aby w tym wszystkim nie zginąć, konieczne są postanowienia i działania, o których nie zawsze warto mówić głośno. Dzięki temu zabiegowi Parnicki usuwa wyobrażenie wyspowości istniejących kultur i plemion. Chrobry nie jest samodzielnym królem, poza którym, gdzieś w oddali, funkcjonuje papież i cesarz. To wszystko miesza się ze sobą i wypełnia, łączy, w niezwykły sposób. Polska Parnickiego to nie odległa nacja, która wkracza do kultury chrześcijańskich ziem. To pełnoprawny jej gracz, element wypełniający i uzupełniający strukturę, dodający jej nowych znaczeń. To kolejny, jednakowo istotny punkt na średniowiecznej mapie Świętego Cesarstwa Niemieckiego. Nie jedynie zaawansowany w walki na Północy, czy przy zachodnich, jakże jednak płynnych, granicach kraju.

Aron, opat tyniecki, snuje rozważania nad swoim życiem, nad okresem, gdy będąc sekretarzem papieża Sylwestra II był świadkiem intryg i tworzenia wielkiej polityki przez cesarza Ottona III i mało jeszcze znanego, ale rosnącego w siłę Bolesława Chrobrego. Splata ich losy, opowiada o walce kultury łacińskiej z grecką, poszukuje wyjaśnień dla rywalizacji Rzymu z Bizancjum. Docenia kunszt muzułmanów z półwyspu Iberyjskiego i stara się rozumowo opisać mechanizmy rządzenia, oparte na niepodważalnych instytucjach. Sensacja i polityka, oto jądro ,,Srebrnych orłów".

Po drugie: język i konstrukcje narracyjne.

Parnicki to pisarz surowy. Narracja w trzeciej osobie kontrastuje z ostrymi dialogami, będącymi w zasadzie uczonymi sporami, nie tylko istotnymi ze względu na poruszane zagadnienia, ale i zaskakujące wysmakowaną polszczyzną, konstrukcjami filozoficznymi, rozważaniami wykraczającymi daleko poza temat sporu. Chwila nieuwagi czytelnika szybko zostaje przez Parnickiego ukarana. Trzeba wracać do już raz przeczytanych stron i szukać zagubionego bądź zapomnianego fragmentu.

Czytając ,,Srebrne orły" nie sposób oprzeć się wrażeniu, że to nie tylko historia o mechanizmach władzy. Sposób ujęcia zagadnienia wskazuje na swoistą mitologizację tematu. Władcy cesarstwa ścierają się ze sobą, niczym mityczni bogowie, upadają i powstają, aby nadal rządzić światem. Zachowując quasi-olimpijską hierarchię, prowadzą swoje wątki, budują swój świat, w którym wszystko jest koturnowe, potężne, ponadludzkie.

Parnicki to pisarz elit intelektualnych. To trudny, wymagający i rzetelny twórca. W tej jednej książce znajdziemy opis średniowiecznego Świętego Cesarstwa Rzymskiego, z jego mocarstwowością i nowochrzczeńcami, opisy mechanizmów władzy i dominującej filozofii. sacrum i profanum w jednym, wymieszane i podane w formie wspomnień biskupa i trudnych, politycznych dyskusji. Nie łudźmy się zatem, że to powieść na jeden zimowy wieczór. To książka-wyzwanie, bowiem Parnicki nie bawi, nie kokietuje. To dyskusja na poziomie dwóch znawców, gotowych w każdej chwili do szermierki na fakty i argumenty. Kto nie jest na nią gotowy, powinien najpierw postudiować doktryny polityczne i historię średniowiecza.

I na koniec warto wspomnieć o roli kobiet w ,,Srebrnych orłach". Istniejące w cieniu wielkich mężczyzn, współtworzące z nimi wielką politykę, pociągające za sznurki z drugiego rzędu władzy są równie wyraziste, co męscy bohaterowie opowieści. Parnicki wspomina o niszczącej Rzym pornokracji, ukazuje sojusze, zawierane przez małżeństwa księżniczek z władcami rodzących się potęg. Średniowiecze to czas wielu silnych, wykształconych kobiet, które miały wpływ na prowadzoną politykę. Rycheza, wnuczka cesarzowej Teofano, wykształcona żona Mieszka II mówi, że na Kapitolu pocznie ze swym mężem cesarzem Augustem syna. W duszy gardzi Mieszkiem, sięgając myślami daleko, do lotaryńskich władców i cesarstwa. Do korony u boku Bolesława. Intryguje na miarę swoich czasów.

Powieść Teodora Parnickiego polecam każdemu, kto lubi wyzwania. Jeśli nie jesteście na nie gotowi... i tak spróbujcie. To będzie ciekawa podróż w przeszłość, w której ludzie byli herosami, a złote czasy dopiero nadchodziły.

 

Inne książki autora
Nowa baśń. Cz. 3, Labirynt
Teodor Parnicki0
Okładka ksiązki - Nowa baśń. Cz. 3, Labirynt

Trzeci tom cyklu przenosi nas, mimo różnych dygresji, w pierwszą połowę wieku XVI, w epokę wielkich odkryć i ożywionych ruchów religijnych...

Nowa baśń. Cz. 2, Czas siania i czas zbierania
Teodor Parnicki0
Okładka ksiązki - Nowa baśń. Cz. 2, Czas siania i czas zbierania

Teodor Parnicki urodził się w 1908 r. w Berlinie. Studiował we Lwowie, a następnie w Krakowie filologię polską, angielską i orientalistykę. Debiutował...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy