Okładka książki - Szeptucha

Szeptucha

Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2014-04-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-7779-191
Liczba stron: 336
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 4.46 (13 głosów)

W zagubionych wśród nadbiebrzańskich bagien Waniuszkach modlitwą i ziołami leczy stara Oleszczukowa. Kiedy niespodziewanie umiera, wieś oczekuje od jej wnuczki Oleny, że będzie kontynuowała rodzinną tradycję. Olena rezygnuje z marzeń o studiach medycznych i zostaje wioskową szeptuchą.

Życie w Waniuszkach wciąż jeszcze opiera się na niewzruszonym fundamencie zasad, tradycji i Słowa Bożego. Wszystko ma tam swój ład, ludzie czynią to, co do nich należy, każdy wie, gdzie jest jego miejsce. Jednak nawet i do Waniuszek nieuchronnie nadciąga nowe.

Legenda o tajemniczym pustelniku, który na uroczysku Łojmy zbierał popsute lalki i przybijał je do drzew, sprowadza do Waniuszek znanego filmowca z Warszawy, Alka Litwina. Olena pomaga mu odnaleźć ślady zagadkowego samotnika, uważanego przez okoliczną ludność za świętego. Choć szeptucha i reżyser żyją w dwóch zupełnie odmiennych światach, wspólne poszukiwania zbliżają ich do siebie. Olena znajduje w Alku przyjaciela i powiernika, z którym może się podzielić sekretami swojej sztuki lekarskiej i najskrytszymi myślami. Po raz pierwszy w życiu nie czuje się samotna…

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2014-06-24, Ocena: 5, Przeczytałam,
Zielarka z Wianuszek   Niezbadane są ścieżki Pana i czasami trudno jest Go zrozumieć, a jednak trzeba przed nim pochylić czoło i powiedzieć: "Bądź wola Twoja". Niekiedy wydaje się, że więcej już nie uniesiemy, że załamiemy się pod ciężarem, ale On zawsze wie, jakie są nasze granice. Niekiedy plącze nasze ścieżki bądź stawia na naszej drodze ludzi, którzy determinują naszą przyszłość. Te spotkania niosą rozkosz, ale też i ból, niosą radosny śmiech, ale i łzy. Każde jednak nas wzbogaca, czyni nas bogatszym o nowe wspomnienia i emocje. Każdy człowiek, pozostawia w naszym sercu ślad…   W sercu lokalnej szeptuchy zapisuje się wielu ludzi. Niektórzy, ocaleni od śmierci, pozostają tam z uśmiechem wdzięczności, wciąż pod wrażeniem szansy, którą otrzymali. Niektórych natomiast serce pamięta jako ludzi słabych, wystraszonych, którzy z braku świadomości, zrozumienia i wiedzy woleli szykanować i negować to, czego swoim małym umysłem nie ogarniali. Olena, wnuczka starej zielarki Oleszczukowej, miała do czynienia i z tymi, którzy bili pokłony, i z tymi, którzy obrzucali błotem. Po latach, kiedy sama była zmuszona porzucić swoje marzenia o wielkomiejskim życiu zrozumiała, że tej sytuacji nic nie zmieni. Można tylko ze spotkania z każdym człowiekiem czerpać to, co najlepsze.   O zielarce, która miała zostać lekarką, o samotnej kobiecie, która zapragnęła ...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika -

Przeczytane:, 52/2015, Mam,
Powieść Iwony Menzel przeniosła mnie do krainy, której nie znam. Podlasie bowiem, gdzie autorka umieściła akcję swej książki, dla mnie jest wielką niewiadomą. Nigdy tam nie byłam i jeżeli cokolwiek wiem to tylko z już wcześniej czytanej literatury, a to jest niewiele jak na tę rozległą i niezwykłą krainę. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to region, który swą historyczną przeszłością, dzikością nie zamieszkałych terenów oraz kolorytem folkloru pobudza wyobraźnię. W zasadzie nie do końca wiem czego spodziewałam się po książce, której tytuł wyraźnie wskazuje, że jej bohaterka będzie taką naszą "babką" czyli raczej starą kobietą zajmującą się leczeniem za pomocą ziół, zamawianiem i zdejmowaniem uroków. Ale oczekiwałam jednego a mianowicie tego co, jako posiadająca chłopskie korzenie, lubię bardzo, czyli specyficznego klimatu wiejskiego jako tła dla poczynań bohaterki i to dostałam. Okazało się tylko, że tytułowa bohaterka - Oleśka od nazwiska Oleszkiewicz, czy też Olena od Heleny - nie jest starą lecz młodą kobietą, która jako narratorka wprowadza nas w swoje życie i życiowe niepokoje oraz rozterki rozgrywające się na tle wsi Waniuszki i wśród zamieszkujących ją mieszkańców. W tych właśnie Waniuszkach, gdzie czas płynął wolno odmierzany zmieniającymi się porami dnia i roku, gdzie ludzie jeszcze żyli własnym - odwiecznym - rytmem, mieszkała Oleśka - porzucona jako niemowlę przez matkę - ze swą babcią Walentyną, słynną na całą okolicę a może i dalej szeptuc ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - MonikaP
MonikaP
Przeczytane:2015-02-07, Ocena: 5, Przeczytałem, x 52 książki 2015,
Bardzo dobra opowieść o Podlasiu, o polskiej wsi, tradycjach, obyczajach, legendach, o duchach, ziołach i szeptuchach. O świecie, który powoli przemija. Książka, której warto poświęcić kilka chwil, żeby nie zapomnieć o tym, co było kiedyś, o tym, co ważne. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - jusia
jusia
Przeczytane:2014-11-28, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki - 2014,
Urokliwa wioska pośród bagien, łąk i pól kryje wiele tajemnic i czarów, właśnie tam we wsi Wianuszki poznajemy tytułową Szeptuchę starą Oleszczukową. Każdy mieszkaniec wie, że Szeptucha jest "ostatnią deską ratunku", kiedy lekarz nie ma lekarstwa, ksiądz nie potrafi pomóc, Oleszczukowa wyleczy modlitwą oraz naturalnymi sposobami. Kiedy staruszka umiera, wszystkie oczy zwracają się ku jej wnuczce Helenie zwanej we wsi Olusią. Dziewczyna z biegiem czasu uświadamia sobie, że posiada również ten magiczny dar uzdrawiania ludzi, ale czy starczy jej siły i odwagi żeby iść drogą wytyczoną prze babkę? Czy zrezygnuje ze swoich planów, marzeń aby służyć innym?
Link do opinii
Avatar użytkownika - KsiazkowoLC
KsiazkowoLC
Przeczytane:2014-05-19, Ocena: 4, Przeczytałem, 2014, Mam, Recenzenckie/Autorskie, Wyzwanie 2014,
Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu MG za udostępnienie egzemplarza do recenzji. Autorka ma w swoim dorobku literackim kilkanaście tytułów. Jeśli chodzi jednak o mnie to niniejsza powieść jest moją pierwszą stycznością z twórczością Pani Iwony Menzel. Wraz z autorką przenosimy się na Podlasie do maleńkiej sennej wioski o nazwie Waniuszki, gdzie wraz ze swoją wnuczą żyje niejaka Oleszczukowa, która posiada nietuzinkową umiejętność leczenia ziołami oraz modlitwą. Gdy staruszka umiera mieszkańcy Waniuszek bardzo liczą na to, iż jej wnuczka Helena zwana we wsi Olesią przejmie schedę po babci... Dziewczyna, która już wcześniej stopniowo uzmysławia sobie, że najprawdopodobniej również posiada ów dar początkowo bardzo się przed tym broni... Jednakże przeznaczenia nie sposób oszukać... W opowieści przyglądamy się życiu mieszkańców Waniuszek, ich rozterkom, smutkom i radościom. A także przywiązaniu do tradycji, która niestety staje się niekiedy rzec by można towarem mocno komercyjnym... Autorka plecie również misterną sieć składającą się z legend i tajemnic dotyczących regionu, w którym dzieje się akcja powieści. Historia ta niewątpliwie posiada własny specyficzny klimat... Mnie osobiście nieco przytłoczyła jednak bardzo spowalniająca ją momentami akcja, co powoduje, iż są fragmenty, które dosyć mocno się dłużą... Sami jednak ocenicie to najlepiej wyruszając na spotkanie z podlaską "Szeptuchą"...
Link do opinii
Avatar użytkownika - kasiulek17
kasiulek17
Przeczytane:2014-05-20, Ocena: 6, Przeczytałem, Czytam regularnie w 2014 roku, Mam,
Czy każda polska wieś jest taka sama? Teraz pewnie tak, w pełni zmotoryzowana, mało kto hoduje jeszcze konie czy krowy, w sianokosach, żniwach czy wykopkach już nie biorą udziału całe rodziny jak to było dawniej. Nie mam pojęcia jak wyglądała dawna wieś w innych regionach Polski jednak wiem jak wyglądała ona na Podlasiu, bo sama stąd pochodzę. Nowa książka Iwony Menzel Szeptucha, pozwoliła mi na cofnięcie się w czasie i przeniesienie się do takiej właśnie magicznej wsi z mojego dzieciństwa. Autorka przenosi nas w malowniczą niewielką wioskę Waniuszki, położoną na nadbiebrzańskich bagnach. Poznajemy starą Oleszczukową, która leczyła modlitwą i ziołami, potrafiła zamawiać choroby i odczyniać uroki. (str. 7) Razem z nią mieszka jej wnuczka Olesia, która dopiero w szkole przy pytaniu nauczycielki - a czym zajmują się Twoi rodzice? - została uświadomiona, że każdy ma rodziców, natomiast dzieci dobrze poinformowane, od tej pory nazywały ją bajstrukiem. Olena nie zna swoich rodziców, jej matka pozostawiła ją, gdy dziewczynka przyszła na świat. Ta wiadomość spadła na nią jak grom z nieba, jednak mądra babcia Walentyna uświadomiła dziewczynkę, że jej matka jest u Aniołków. Dlatego też Olena pod kapliczką zasadziła kwiatki i miała w końcu miejsce, do którego mogła przychodzić i oddawać się rozmyślaniom. Pewien dzień zmienił życie dziewczynki, kiedy to jeden z mężczyzn, który przyszedł do jej babki po zioła, dotyka dłoni dziewczyny a tą przeszywa niesamowite zimno. Z czasem okazuje się ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - diunam
diunam
Przeczytane:2014-05-05, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Szum skrzydeł przelatujących właśnie żurawi zakłócił poranną ciszę. Dumnie i majestatycznie sunęły po niebie jakby były panami tego świata. A może właśnie tak jest. Może to one wiedzą co jest najważniejsze? Może to one poznały sens życia, tak bardzo przez nas, ludzi poszukiwany? Jedno jest pewne. To one są elementem ciszy. W oddali słychać siarczyste przekleństwa zmagającego się z czymś chłopa. Świeżo skoszona łąka, jak Boża apteka, pachnie ziołami, a stara reklamówka z logo Biedronki gnana wiatrem unosi się nad nią w szalonym tańcu. Jaka jest polska wieś? Co jest prawdą, a co iluzją? W małej podlaskiej wiosce, gdzieś na krańcu świata czas biegnie wolniej. Nie ma pędzących samochodów, smrodu spalin, nie ma galerii handlowych, kin i teatrów. Nawet ludzie spieszą się jakby wolniej. Jednak nawet tu dociera cywilizacja. Brnie przez zaspy śniegu i wiosenne roztopy. Nieśmiało zagląda do chat zdziwiona, że tak można żyć. W kuchni na stole cicho szumi laptop, w pokoju stoi nowoczesny telewizor, a w izbie obok szeptucha odczynia uroki. Olena odziedziczyła ten dar po swojej babce. Od dziecka razem z nią zbierała zioła i sporządzała z nich maści, napary i nalewki. Miała też trudną do pojęcia ludzkim rozumem moc, dzięki której widziała i czuła więcej niż inni. Dar ten był zarazem przekleństwem, gdyż od dziecka skazywał ją na samotność. Nagła śmierć babci sprawiła, że marzenia o studiach rozwiały się jak mgła nad leśną łąką. Przeznaczeniem Oleny było iść w ślady babci. Po latach udało j ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ruczek
Ruczek
Przeczytane:2017-07-18, Ocena: 4, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Dorot21
Dorot21
Przeczytane:2015-12-12, Ocena: 1, Przeczytałam, Mam,
Avatar użytkownika - Fretka
Fretka
Przeczytane:2015-04-01, Ocena: 5, Przeczytałam, wyzwanie - 52 książki w 2015,
Avatar użytkownika - francerise
francerise
Przeczytane:2014-07-09, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - Noelka
Noelka
Przeczytane:2014-06-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2014, Mam, Przeczytane,
Avatar użytkownika - lidkagal
lidkagal
Przeczytane:2014-05-21, Ocena: 5, Przeczytałam, Obyczajowe,
Avatar użytkownika - myszaj
myszaj
Przeczytane:2014-05-20, Przeczytałam,
Inne książki autora
Czas tarantul
Iwona Menzel0
Okładka ksiązki - Czas tarantul

Czas tarantul staje w jednym szeregu z takimi książkami jak Kabaret czy Mefisto. Niemcy nie chcieli widzieć, wiedzieć ani słyszeć tego, co działo się z...

Zatańczyć czeczotkę
Iwona Menzel0
Okładka ksiązki - Zatańczyć czeczotkę

W życiu Aleksandry, zaabsorbowanej całkowicie studiami paleontologicznymi i opieką nad czternastoma psami, mężczyźni nie odgrywają żadnej roli. Nie zamierza...

Reklamy