Życie jest tak fascynujące dlatego, że każdy człowiek jest inny, a ta odmienność pozwala nam odkrywać, interesować się, wymieniać doświadczeniami i poglądami więcej...
napięciem wygniatam te myśli. kotłuję je w sobie zbyt ostro.
zgrzytamy w niejasnościach odrębnie, gdy zabijam uczucie zakaźne.
co którąś tam wiosną za wczasu, bo od niej się świat ci zaczynał.
wybaczam więcej...
Chyba Kacper nie zdawał sobie sprawy z tego, że bardzo mnie zranił tymi słowami. Bez słowa odeszłam, zalewając się łzami. Wiem, że to, co powiedział było wypowiedziane w gniewie. Niestety nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego strata naszego dziecka jest dla niego sprawą niegodną pamięci. Zapłakana weszłam do mieszkania Hipa. Byłam sama. Pospiesznie weszłam do sypialni więcej...
Wciąż mam plany! Wywiad z Małgorzatą Kalicińską
- Po pięćdziesiątce, po wyfrunięciu dzieci z gniazda, zaczyna się dla nas nowy, dobry czas – to czas dla nas! Nie są konieczne totalne zmiany, rozwody etc, ale można się wówczas skupić na sobie, swoich potrzebach więcej...
Upiór z opery istniał naprawdę. Od pierwszych chwil, kiedy zacząłem przeglądać dokumenty Akademii Muzycznej, uderzyła mnie nadzwyczajna zbieżność między zjawiskami łączonymi zazwyczaj z duchem, a jednym z najbardziej tajemniczych i fantastycznych dramatów, jakie kiedykolwiek miały poruszać Paryż. Doszedłem wkrótce do wniosku, że można będzie, być może, racjonalnie wyjaśnić jedną historię dzięki " drugiej". U podstaw sukcesu jaki odniósł Gaston Leroux, leży mistrzowska umiejętność zawiązania intrygi, poparta diaboliczną wręcz inwencją. " Upiór w Operze" wciąga nas w niesamowitą przygodę, trzymającą w napięciu od pierwszych do ostatnich zdań opowieści". Przekład pełny, zgodnie z oryginałem z 1911 r.
Bardzo interesująca lektura, wciąga jak najlepsza powieść. Jako, że pisarz był wytrawnym reporterem, znajdujemy w niej reporterskie elementy opisu sytuacji( fragmenty przytaczanych dokumentów tekstów dziennikarskich, stenogramy zeznań świadków itp). Na tle zdumiewającego wnętrza Opery Paryskiej rozgrywa się akcja powieści. Wątek muzyczny splata się z miłosnym-romantycznym i kryminalnym. Napięcie podtrzymuje tajemnicza i tragiczna postać Anioła Muzyki... Człowieczym Aniołem okazuje się delikatna diwa, Christine.
Fikcja ociera się o trudno uchwytne realia. Narratorem jest pisarz, który szanuje czytelnika, często się don odwołuje... Lektura książki nie jest stratą czasu! Polecam ją miłośnikom literatury. Obecnie, na jej podstawie Teatr Muzyczny ROMA wystawił sztukę pod tym samym tytułem- ma powodzenie:))
2010-02-15 10:25:46
Mamut
Ksiażka została wydana też pod tytułem "Upiór opery", a Opera Ślaska w Bytomiu wystawia od tego roku (bodajże od lutego) spektakl pod tytułem "Phantom", który ponoć (jeszcze bardziej niż wersja z Teatru Roma) oddaje ducha książki!
Godne polecenia, lektura książki obowiązkowa! Powinna być to lektura w liceum:)