Opis ksiązki
Kup Teraz

Wspomnienie o Cecylii smutnej królowej

Ocena ( 3 osoby )
5.0
Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2016-03-02
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 978-83-7779-372-5
Liczba stron: 200
Dodał/a książkę:IzaaK
Recenzja - Wspomnienie o Cecylii smutnej królowej

Zbeletryzowany i nieco fantastyczny zapis trzech ostatnich dni życia polskiej królowej Cecylii Renaty, żony Władysława IV. Próba przypomnienia niezwykłej kobiety. Portret władczyni, matki, żony, artystki, cichej buntowniczki i ofiary dynastii. Kobiety niepięknej, ale wielbiącej piękno.

Recenzja
AdelaMi Linia koment
Przeczytane:2016-04-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,

Polacy czytają powieści historyczne. Najchętniej takie, gdzie nie cichnie huk dział, dzielni rycerze obalają zaprzańca Osmana, trup wroga ściele się gęsto, a sława i chwała zdobi czoła oraz sztandary obrońców Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Tematu dla wielkich dzieł na wiele lat nam nie zabraknie, a że za gatunek zabierają się kolejne pokolenia twórców, nie lękam się o jego przyszłość.

 

Z tym większą radością sięgnęłam po niepozorną, choć pięknie wydaną (tu ukłon w stronę Wydawnictwa MG) książkę Janiny Lesiak, obejmującą trzy dni z życia żony Władysława IV, Cecylii Renaty z Habsburgów, mającej wzmocnić sojusz Korony z Cesarstwem

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
FireDancer plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-25, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,


 Publikacje historyczne, a dokładnie te dotyczące ważnych postaci kobiecych polubiłam zaczytując się w romansach historycznych Philippy Gregory. Ona pierwsza przeniosła mnie w świat królów, rycerzy i... władczych kobiet. Na lekcjach historii nie miałam możliwości poznać wielu ciekawostek, które sprawiłyby, że historia stałaby się moim ulubionym przedmiotem. Na szczęście po pewnym czasie sięgnęłam po literaturę, w której choć fikcja miesza się z prawdą, to wiele mnie uczy. Czy Janina Lesiak sprostała moim oczekiwaniom i zachwyciła podobnie jak wspomniana Pani Gregory?

    Cecylia Renata Habsburżanka była wspaniałą postacią. Silna, mądra, ambitna i chętnie wspominana. Urodziła się w 1611 roku w Grazu, a zmarła w 1644 w Wilnie. Królowa Polski, żona króla polskiego Władysława IV. Niestety, macierzyństwem nie dane jej było się nacieszyć. Syn Zygmunt Kazimierz zmarł w wieku siedmiu lat (3 lata po śmierci Cecylii). Córeczka Maria Anna Izabela zmarła miesiąc po narodzinach. 23 marca 1644 roku Cecylia wydała na świat martwą córeczkę. Następnego dnia w skutek zakażenia organizmu, dołączyła do swoich dziewczynek. 

     Naszą bohaterkę poznajemy na trzy dni przed śmiercią. Przedstawia nam swoje smutne życie, pozbawione miłości męża. Cecylia prowadzi monolog zapoznając nas z nieszczęściami, jakie ją spotkały, ale i tym w jakich czasach przyszło jej żyć. Wspomina o kulturze, strojach, obyczajach. Najbardziej ujęło mnie to, jakie emocje wypływają pomiędzy kolejnymi wersami. Nie spodziewałabym się, że tak krótka opowieść, może wywołać jakiekolwiek emocje - a jednak. No właśnie, krótka. Pani Janino, dlaczego? Dlaczego ta książka ma raptem 120 stron? Cecylia wspomina o wielu różnych postaciach jakie przewinęły się na łamach kart historii, tradycjach, miejscach. To wszystko aż się prosi, aby rozwinąć choć kilka z przytoczonych wątków. Z niedługiej opowiastki mogłaby być naprawdę ciekawa i porządna opowieść. Rozumiem, że autorka skupiła się na królowej Cecylii, jednak nie oznacza to, że nie można byłoby się zagłębić w kilka pobocznych wątków, które z całą pewnością urozmaiciłyby tę powieść. 

     Wspomnienie o Cecylii... wygrałam w jakimś konkursie, więc właściwie nie zwracałam uwagi na gabaryty książki przed otworzeniem koperty, kiedy listonosz wrzucił mi ją do skrzynki. Przyznam szczerze, że nie wiem, czy kupiłabym ją widząc na półce w księgarni. O ile w ogóle bym ją dostrzegła. Kolejnym minusem, który po części wiąże się z niewielkimi gabarytami jest fakt, że osobom nie znającym się zbytnio na historii, książka ta może sprawić pewne trudności. Dlaczego? Jak już wspomniałam Cecylia nawołuje do wielu różnych postaci. Naprawdę wielu. Niestety nie są one opisane. Szkoda, że w publikacji nie znalazły się chociaż przypisy, które pokrótce oddałyby choć delikatny zarys wspominanych osób. Sama miłośniczką historii nie jestem więc co jakiś czas wyszukiwałam sobie krótkich informacji o nieznanych mi postaciach. Pomijając ten fakt, książkę czyta się bardzo szybko. Czcionka jak na literaturę przeznaczoną dla dorosłych czytelników jest dość duża. Spokojnie starsze osoby mogą ją czytać i nie powinny skarżyć się na ból oczu. 

     Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej to książka poruszająca, którą czyta się niezwykle szybko. Polecam miłośnikom historii, którzy nie będą mieć żadnych problemów z przyswojeniem treści. Jest to opowieść o wspaniałej osobie, w której fikcja umiejętnie przeplata się z prawdą.


 


http://krainaksiazkazwana.blogspot.com

Dizzy plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-01, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Ulubione,

Bardzo lubię czytać o zbeletryzowanych portretach kobiet, przede wszystkim tych zapomnianych i rzadko wspominanych, pojawiających się jedynie niekiedy na kartach książek stricte historycznych. Dzięki stopniowemu odkrywaniu ich życia pielęgnuję na swój sposób pamięć o nich i nie ma dla mnie tutaj znaczenia, czy dana publikacja ma w sobie mniej czy więcej fikcji. Za pomocą takich powieści jestem w stanie w niebanalny sposób poznać nie tylko samą postać, ale także zrozumieć lepiej dany okres w historii, dawne tradycje i etykietę wówczas obowiązującą. Wbrew pozorom beletrystyka historyczna jest niezwykle pouczająca.


Nigdy wcześniej nie miałam przyjemności z postacią Cecylii Renaty, żony Władysława IV, jedynie jej imię przewinęło mi się przed oczami w czasach szkoły średniej, nie obarczone nawet zbytnim komentarzem podręcznika do historii. Poza tym, że była królową Polski i Habsburżanką, nie wiedziałam o niej nic. Dla pasjonatki historii to dość żenujący poziom wiedzy, dlatego z otwartymi ramionami powitałam Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej, opis trzech ostatnich dni z życia żony Władysława IV. Zaintrygowała mnie nie tylko tematyka tej powieści, ale i okładka przedstawiająca królową Cecylię skrytą za wachlarzem. Ten szczegół był dla mnie oczywistym znakiem, że dzięki tej książce poznam niejeden sekret owej Habsburżanki!


Nie spodziewałam się jednak, że te sekrety zdradzi mi „osobiście", ponieważ narratorką powieści okazała się w dużej mierze sama Cecylia Renata. Królowa ze szczegółami opisuje swoje życie, dzięki czemu poznajemy ją krok po kroku. Dowiadujemy się o jej cierpieniu spowodowanym nieprzyjemnymi plotkami na temat jej nieszczęśliwego małżeństwa, kompleksami odnośnie wyglądu, o samotności, ale i bardziej jasnych stronach życia, jak choćby o miłości do sukienek, polowania, psów i o oddaniu Bogu.


Cecylia Renata stworzona przez Janinę Lesiak jest królową smutną, wrażliwą i odrzuconą. W swym życiu nie spotkała wielu życzliwych osób, nie ma komu zwierzyć się z trosk. Nawet w swoich ostatnich dniach nie może liczyć na wizytę męża, który przed ołtarzem ślubował jej miłość do śmierci. Bardzo żal mi tej Habsburżanki, która nie mogła liczyć na wsparcie nawet w tak ciężkich chwilach, gdy straciła dziecko i zaczęła obumierać. Z pomocą przychodzą jej zjawy, inne Habsburżanki, m.in. Katarina von Habsburg, które pomagają jej z godnością znieść ostatnie chwile i odejść z tego świata z honorem. Jest to mało prawdopodobne wyobrażenie, ale niezwykle krzepiące, nie tylko dla bohaterki, ale i czytelnika, który swoiście zaprzyjaźnia się z królową Cecylią.


Poza smutnym żywotem Cecylii Renaty powieść ta ukazuje okrutną prawdę o związkach wysoko urodzonych kobiet z królami. Autorka z werwą opisuje losy Habsburżanek zmuszonych do małżeństwa, wręcz przehandlowanych dla dobra kraju. Królowe były często przez mężów zdradzane, upokarzane, ośmieszane, ich rola sprowadzała się jedynie do urodzenia następcy tronu. Nie mogę sobie nawet wyobrazić, jakie musiały być nieszczęśliwe!


„Dobry Boże – myśli królowa – co to za świat, w którym robią z nami, co tylko chcą? Niedźwiedzica, wilczyca, łania, a mogą wybierać ze stada, a my... Władczyni czy zwykła szlachcianka musi iść za tego, który znaczniejszy, albo bogatszy. Dwory, rody, dynastie, korony są ważniejsze niż serce i dusza kobiety. Grają nami, jak chcą. Mają za nic nasze potrzeby i chęci, ani nasz śmiech, ani płacz ich nie obchodzą!"


Muszę przyznać, że to dość przygnębiająca powieść, ukazująca nie tylko samą Habsburżankę, ale także bezwzględne realia dawnej epoki. Na zaledwie 124 stronach autorka zdołała ukazać rolę i sytuację większości ówczesnych królowych, przedstawić kawałek historii naszego kraju, a także wspaniale odmalować tradycje i stroje XVII wieku. Jednocześnie książka przepełniona jest wspomnieniami, myślami i zwierzeniami kobiety na łożu śmierci, bardzo emocjonalnymi swoją drogą. Nie mam pojęcia jakim cudem Janina Lesiak pomieściła to wszystko i jakim cudem zrobiła to tak dobrze... Może pewnego dnia odwiedził ją duch Cecylii Renaty i królowa osobiście jej wszystko zdradziła?


„Wspomnienie o Cecylii smutnej królowej" to wspaniała powieść historyczna, będąca równocześnie intrygującym portretem niezrozumianej i okrutnie odrzuconej władczyni. Myślę, że w tej książce zakochają się przede wszystkim miłośniczki historii i biografii, choć nie wątpię, że może zaciekawić i męskiego pasjonata dawnych dziejów. W mojej pamięci pozostanie na długo. Z niecierpliwością będę oczekiwać kolejnych książek Janiny Lesiak, ponieważ krótka notka o autorce daje nadzieje na kolejne portrety niezwykłych kobiet...


 

AdelaMi plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
jaszczowka plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-08, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Cudowan ciepła opowieść o skromnej pobożnej kobiecie żyjącej w dziwnych i trudnych czasach.
jeke5 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
1644 rok. Cecylia Renata Habsburżanka, żona króla polskiego Władysława IV Wazy przygotowuje się w Wilnie do kolejnego porodu. Z każdym dniem jednak czuje się coraz gorzej i martwi się o dziecko, które przestało się ruszać w jej brzuchu. W ciągu trzech dni wspomina swoje dzieciństwo na dworze ojca -cesarza Ferdynanda II, ślub i pożycie z Władysławem IV oraz stosunki panujące na sarmackim dworze.

Na polskim dworze czuła się samotna i nieszczęśliwa. Nie liczono się z jej zdaniem. Wrogowie szydzili z niej i rozpuszczali nieprawdziwe informacje na jej temat. Wbrew jej woli oddalono od niej pannę von Eckerin, która przybyła z nią na polski dwór i była jej przyjaciółką, mleczną siostrą. Nie miała nikogo innego komu mogłaby zaufać, kto otoczyłby ją szczerą opieką, gdy chorowała.

Król nie przyszedł do Cecylii Renaty, gdy urodziła mu pierworodnego następcę. Był wzruszony, ale żony nie odwiedził nawet na chwilę. Nawet jej nie lubił, wypełniał tylko dynastyczne powinności. Władysław IV po dwóch latach pożycia z królową przestał ją dobrze traktować, miał do niej pretensje, że nie pomaga mu w układaniu się z Habsburgami. Upokarzał ją przy dworzanach. Królowa nie cierpiała, kiedy przychodził do niej w nocy podpity, cuchnący, brzydziła się go i bała. Modliła się, by dał jej wreszcie spokój.

,,Z mocną, dolną szczęką, cienkimi włosami w odcieniu miedzi, blada, sztywna, zimna i skryta jak wszystkie Habsburżanki nie pasowała do dobrodusznego, pogodnego Władysława, który miał gorący temperament, kochał wesołe, łatwe i piękne kobiety, biegłe w miłosnej materii."

Cecylia Renata nie była ładna i często naśmiewano się z niej. Z natury była lękliwa i nieśmiała, i nawet gdy była chora nie chciała nikomu zawracać głowy swoim stanem.
Nie była piękna, ale otaczała się pięknymi strojami, przedmiotami, muzyką i tańcem.

Dzieje władców i ich małżonek poznajemy z kronik, w których zapisywano suche fakty. Dzięki temu, że Janina Lesiak zbeletryzowała historię o Cecylii Renacie stała się ona kobietą z krwi i kości, która martwiła się o swoje dzieci, zachwycała się śpiewem słowika, operą i teatrem, była zazdrosna o kochanki męża, pragnęła miłości i zrozumienia.

Po przeczytaniu książki nie dziwi nadany Cecylii Renacie przydomek-smutna królowa. Jak wiele innych kobiet była ofiarą dynastycznej polityki. Wykształcone, mądre, miłe, często piękne kobiety wydawane były za mąż za dużo starszych, zdziwaczałych mężczyzn, którzy zarażali je syfilisem, upokarzali, zdradzali. Rodziły dzieci, następców tronu i odchodziły w zapomnienie, ich rola się kończyła.

Wspomnienia Cecylii Renaty czytałam z wielkim zainteresowaniem i na pewno sięgnę po kolejne portrety niezwykłych, a mało znanych kobiet, które Janina Lesiak zamierza przypomnieć w kolejnych tomach cyklu.
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
martucha180 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016 r.,
Była tylko cieniem swego królewskiego małżonka. (s. 34)
Dzięki książce Janiny Lesiak ,,Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej" miałam okazję przenieść się na dwór królewski do XVII wieku. Tytułowa bohaterka to Cecylia Renata, córka cesarza Ferdynanda II Habsburga i Anny Bawarskiej, żona króla Polski Władysława IV Wazy, królowa Polski od 1637 roku. Akcja dzieje się w Wilnie, w marcu 1644 roku. Trwa Wielki Tydzień. Jest to czas szczególny, czas śmierci i czas narodzenia, czas smutku i radości. Ale czy na pewno radości?
Królowa jest w zaawansowanej ciąży. Cierpi nie tylko z powodu typowych objawów dla błogosławionego stanu, ale i z powodu zimna. Jest jeszcze coś. Coś niepokojącego, czego przyczyną były wydarzenia sprzed 10 dni, kiedy to królowa, uciekając przed niedźwiedziem, uderzyła się w brzuch. Od tego momentu wszystko toczy się źle, bardzo źle. Wokół władczyni unosi się odór śmierci, zapach świeżego grobu:
Wszyscy wiedzą, że Cecylia Renata odchodzi, dołącza do korowodu Polek, Niemek, Litwinek, Węgierek, które jak cienie przesuwały się przez trony, katedry, ołtarze, królewskie łoża, w cichej posłudze kobiet, będących filarami i ofiarami dynastii. (s. 93)
Odchodzi z godnością, nie pokazuje cierpienia, a nawet udaje, że śpi.
,,Nauczyli mnie, że córka cesarza i żona króla, nawet w najgorszym cierpieniu, nie może być jak zwykła wieśniaczka lub mieszczka. Że musi dawać przykład opanowania i dostojeństwa." (s. 17)
Janina Lesiak posługuje się niezwykle plastycznym językiem. Drobiazgowość w opisach strojów sprawia, że czytelnik widzi je oczami wyobraźni, widzi ich przepych i podziwia ówczesną modę, np.: dziane pończochy z jedwabiu i koziej sierści czy zgrabne, leciutkie pantofelki z błękitnego adamaszku z kokardkami uplecionymi z drobnych perełek, na niedużym, szerszym obcasie. Piękno polskiego języka to też epitety, metafory i porównania używane w opisach (,,gnieciony aksamit w odcieniu miodu", ,,oczy ma żywe, błyszczące jak świeżo łuskane kasztany", ,,śmierć, jak szary nietoperz, rozciągnęła nad nią swoje skrzydła, że jej nie odpuści, nie odleci, że już ją ma w swoich pazurach, że smakuje jej krew, na razie pomaleńku, po kropli, żeby przedłużyć przyjemność wylizywania cudzego życia z kruchych, cieniutkich żył").
Owo piękno języka i strojów kontrastuje z brzydotą i śmiercią. Autorka słowo po słowie rozbiera parę królewską z ich wielkości, odziera z królewskości i dostojeństwa, ubiera w normalność i zwyczajność.
Cecylia była typową Habsburżanką, dziedziczką skazy Habsburżanek (małżeństwa bliskich krewnych były normą w tamtych czasach, wystarczyła dyspensa papieska). Mała, szczupła z niewielkim biustem, o końskiej, piegowatej, bladej twarzy z długim nosem, bladymi ustami, wysuniętym podbródkiem i surowej minie. Z kolei król był wielki i tłusty z powykręcanymi stawami, chorymi nerkami i podagrą, wiecznie podpity. Woń gnijących zębów, fermentującego wina i gazów wątrobowych wydobywające się z jego ust poczujecie w trakcie czytania, bowiem tak sugestywne są opisy. Poczujecie również inne zapachy, smaki wyszukanych potraw, dotyk materiałów, zobaczycie kolorowe stroje, usłyszycie muzykę. Pominę rozliczne wady króla i zalety królowej, zostawię je owiane tajemnicą i pozostawię Wam do odkrycia. Nadmienię, że mimo swej zewnętrznej brzydoty para królewska kochała piękno w każdym przejawie, szczególnie sztukę.
Wszystkie tragedie kobiecego przeznaczenia na przykładzie królowej zostały przedstawione w ciągu 3 dni, bowiem tyle trwa akcja, choć fabuła sięga kilkanaście, kilkadziesiąt lat wstecz. Kompozycja książki to 3 rozdziały. Każdy z nich opisuje jeden dzień z życia królowej Polski, Cecylii Renaty, a wszystkie razem Jej 3 ostatnie dni życia. Były to dni pełne cierpienia, obaw, przemyśleń (po raz pierwszy monarchini myśli odważnie, a nawet się buntuje), podsumowań, snów i wizji oraz rozmów... Rozmów samej ze sobą i z duchami, bowiem przy łożu śmierci królowej nie tylko przebywają dwórki, mniszki, ochmistrzyni i lekarz, lecz także zjawiają się duchy. Cecylia myślami przywołuje duchy królowych (matki, siostry, babki), wydobywa je z mroków pamięci, rozmawia z nimi, wspomina i szykuje się do przejścia d lepszego świata. Królowa wydłubuje również z pamięci poszczególne wydarzenia, wspomina różne sytuacje, osoby, stroje i swoje psy. Na nowo ogląda swoje życie, ale w przyspieszonym tempie, bo nie ma już czasu. Śmierć stoi w drzwiach Jej alkowy.
W tej niepozornej książce, ale jakże pięknie wydanej, prawda historyczna (różne fakty z historii, koligacje dworów Europy) łączy się ze światem duchów i z beletrystycznym podejściem autorki do ukazania życia królowej jako zwyczajnej kobiety śmiertelniczki. I jak słusznie zauważa sama bohaterka i narratorka, nie będzie to miało większego znaczenia, bo o tym, jaka była za życia, zadecyduje kronikarz, pisząc na nowo Jej życiorys, oceniając Jej uczynki, a Jej życie zamykając w klamerkach dat życia i śmierci.
,,Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej" to patchwork uszyty z kontrastów: piękno łączy się z brzydotą, ulga z bólem, zdrowie z chorobą, życie ze śmiercią, królewskość ze zwyczajnością, grzechy z rozgrzeszeniem, błędy z wybaczeniem, zdrada z wiernością, polityka z życiem rodzinnym, dyplomacja z buntem, słowa z myślami, jawa ze snem, człowiek z duchami, rzeczywistość z fantastyką, fizyczność z duchowością, przeszłość splata się z teraźniejszością, a ta z przyszłością. To wszystko okrywa ciało Cecylii na łożu śmierci.
Ta książka to hołd oddany przez autorkę nie tylko królowej Polski, Cecylii Renacie, ale wszystkim władczyniom zasiadającym na królewskich i cesarskich tronach. Hołd oddany kobietom, których tak naprawdę jedynym zadaniem było zapewnienie ciągłości rodu.
,,Dobry Boże - myśli królowa - co to za świat, w którym robią z nami, co tylko chcą? Niedźwiedzica, wilczyca, łania, a mogą wybierać ze stada, a my... Władczyni czy zwykła szlachcianka musi iść za tego, który znaczniejszy, albo bogatszy. Dwory, rody, dynastie, korony są ważniejsze niż serce i dusza kobiety. Grają nami, jak chcą. Mają za nic nasze potrzeby i chęci, ani nasz śmiech, ani płacz ich nie obchodzą!" (s. 99)
Nie liczyły się ich zalety, umiejętności, pasje, nawet uroda schodziła na dalszy plan. Liczyło się pochodzenie i możliwości z tym związane dla małżonka króla, bowiem ślub był przede wszystkim umową polityczną, kontraktem, a kobieta była towarem:
Byłyśmy wykształcone, mądre, miłe, niektóre jak Isabetha, zachwycały urodą! Kazali nam się kłaść do łózek chorych, często zdziwaczałych mężczyzn, którzy zarażali nas syfilisem, zdradzali, upokarzali, ośmieszali... My, posłuszne i ciche, rodziłyśmy im następców, potem umierałyśmy, żeby zrobić miejsce kolejnym i zostawałyśmy zapomniane. Po nas przychodziły inne, tak samo nieszczęśliwe i udręczone!" (s. 120-121)
Janina Lesiak ukazała bolesny i bardzo prawdziwy portret jednej z mało znanych królowych Polski. Na swój sposób przedstawiła Cecylię Renatę współczesnemu czytelnikowi. Pozwoliła mu czuwać przy łożu królowej w Jej ostatnich godzinach życia, słyszeć Jej myśli i rozmowy, oglądać Jej wspomnienia. Użycie czasu teraźniejszego w połączeniu z narracją pierwszoosobową tylko spotęguje Wasze wrażenia.
Cierpiała, bo nic od niej nie zależało. Była tylko tłem dla cudzych ambicji i pragnień, nikt się z nią nie liczył. (s. 81)
O ileż ciekawsze byłyby lekcje historii, gdyby uczniowie mogli zobaczyć w królach nie tylko odważnych wojowników i zręcznych dyplomatów, ale normalnych ludzi z zaletami i wadami, szczególnie wadami. Janina Lesiak odarła króla Władysława IV Wazę z majestatu, przedstawiając go jako hulakę o gorącym temperamencie i słabości do lubieżnych i pulchnych kobiet, zaś jego żonę ukazała jako matkę, kobietę, która miała rodzić dzieci, gdyż taki był obowiązek władczyń - wzmocnić dynastię. Cecylia na łożu śmierci martwi się o los jedynego dziecka, opłakuje drugie zmarłe i w udręce oczekuje trzeciego.
Poznajcie życie królowej Cecylii, z jednej strony bogate, majestatyczne i dumne, a z drugiej liche i pełne smutku. A przy tym odkryjecie wiele tajemnic za zamkniętymi drzwiami sypialni królów. Alkowy to chyba najbardziej tajemnicze miejsca.
Ja czekam na kolejne portrety (nie)znanych mi królowych i ich codziennego, zwykłego życia na dworze. Bo tak naprawdę to zwyczajne życie ludzi, mających to (nie)szczęście nosić koronę, jest najciekawsze, przynajmniej z mojego punktu widzenia.
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mysha Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów