Opis ksiązki
Kup Teraz

Wyznaję

Ocena ( 17 osób )
5.0
Wydawnictwo: Marginesy
Data wydania: 2013-02-01
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788363656249
Liczba stron: 768
Dodał/a książkę:jusia
Recenzja - Wyznaję
„Wielka powieść europejska”, „przełom w literaturze”, „powieść-katedra o idealnych proporcjach i epickim, pełnym kunsztownych detali wykonaniu”, „książka, która przeżyje nas wszystkich”.

To trzymające w napięciu do ostatniej strony wyznanie miłosne i spowiedź człowieka starającego się przeniknąć istotę zła – w świecie i sobie samym. Historia chłopca dorastającego samotnie wśród książek, który musi zmierzyć się z rodzinnymi tajemnicami. Za sprawą osiemnastowiecznych skrzypiec zagłębia się w mroki dziejów hiszpańskiej inkwizycji i piekła dwudziestowiecznej Europy.

Cabre, którego pasją jest muzyka, skomponował tę powieść jak symfonię, z częstymi zmianami nastroju, tempa i głosu narracji. Bogactwo wątków, postaci, pomysłów literackich oszałamia i wzbudza zachwyt.
Recenzja
kaariokaa Linia koment
Przeczytane:2013-03-27, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Mam,
Są takie książki, których się nie szuka. To one znajdują właściciela. Wchodzimy do księgarni czy biblioteki, a ona już tam jest. Czeka na nas. Wręcz prosi o odrobinę zainteresowania. Nie mamy pojęcia, o czym opowiada, zwykle nawet nie kojarzymy nazwiska autora. Ale gdy tylko nasze spojrzenie spocznie na okładce, już wiemy. Ta książka musi by nasza.     Bohaterem powieści Jaume Cabré jest Adrian Ardèvol, syn miłośnika rzadkich rękopisów, właściciela antykwariatu, człowieka, który od bliskich żą
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
PozycjeObowiazkowe plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-05, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Bardzo dobra powieść, moim zdaniem warta kilkukrotnego przeczytania. Czyta się ją niczym piękna mozaikę - zbieramy malutkie elementy, które powoli tworzą piękny obraz całości. Moja recenzja na: http://pozycjeobowiazkowe.blogspot.com/2016/02/wyznaje-jaume-cabre-wydawnictwo.html
whisky plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-09-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,hiszpańskie,Kindle,
#Barcelona #inkwizycja #skrzypce #autoanaliza #wielowątkowość #II wojna światowa
Cudowna, wielopoziomowa powieść obejmująca dwa tysiąclecia, kilka złamanych serc jedne skrzypce i milion emocji. Przeplatająca się narracja człowieka, który nie wie już, czy obserwuje wszystko z boku czy może jest w samym epicentrum zdarzeń. A za sprawą bujnej wyobraźni czy ciągu skojarzeń czytelnik nie raz i nie dwa przenoszony jest w zupełnie inne realia, gdzie poznaje kolejne intrygujące postaci. Zaznajomimy się nie tylko z Barceloną XX wieku, którą tak bardzo kocham, ale też z kilkoma zakonami, inkwizycją, tragediami drugiej wojny światowej i pewną rodziną z początków chrześcijaństwa. Nie wszystkie wątki ułożą się z jedną historię, ale całość stanowi apetyczną, chociaż dosyć potężną objętościowo historię.
nunachopin plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-05, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Próba opisania całego zła świata to dość karkołomne zadanie. Temat jest tyleż fascynujący, co banalny i trudność w dużej mierze polega na przesunięciu jego ujęcia raczej ku owej fascynacji niż ku banałowi. I tu mam problem w wyrażeniu jednoznacznej opinii o "Wyznaję" Jaume Cabre, bo choć miejscami ociera się o banał czy wręcz kicz, trudno dziełku odmówić przemyślności, ciekawej formy i momentów zadumania.

Całość jest listem-testamentem-spowiedzią, próbą ostatniego wytężenia pogrążającego się w chorobie umysłu, by ocalić od zapomnienia znane tylko jemu fakty. Adrian Ardevol opisuje w nim historię własną, swojego ojca i pewnych skrzypiec, z którymi splotły się ich losy. Wątków jest wiele, bo skrzypce przez wieki przechodziły z rąk do rąk i autor nad każdym z kolejnych właścicieli pochylił się ze swym piórem.
Relacja jest chaotyczna, wspomnienia Adriana przeplatają się z wydarzeniami sprzed kilkuset i kilkudziesięciu lat. Chwilami trudno dociec, które słowo dotyczy której historii, gdyż na zasadzie skojarzeń, podobieństw chory umysł splata ze sobą w jednym zdaniu jego osobiste doświadczenia z innymi faktami. Zabieg jest trafiony, postępująca degradacja dotkniętego alzheimerem umysłu Ardevola stanowi pretekst do pewnych zestawień, porównań, do ukazywania jak historia zatacza koło, jak pod różnymi sztandarami wyrządzane jest to samo zło. Banał, ale świetnie przedstawiony.

Autor nie omieszkał też połechtać zmysłu estetycznego czytelnika licznymi odniesieniami do literatury i muzyki. Pomysł dobry, wykonanie prawie dobre.

To, co nie podobało mi się, to pewna doza patetyzmu, infantylizmu wręcz.
Franca plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-04-05, Na półkach: Przeczytałem,Arcydzieła,Literatura piękna,Mam,

Każda wycieczka do księgarni kończy się dla mojego portfela tragicznie. Ilość książek, które chcę kupić zazwyczaj znacznie przewyższa moje możliwości finansowe i, niestety, zaczyna się wyliczanie, odliczanie, słowem - robienie wszystkiego by wybrać tę jedną jedyną publikację, na którą mogę sobie pozwolić. Czasami jednak zdarzają się książki, które zobaczymy na półce i wiemy, że bez względu na wszystko musimy je mieć. Znacie to, prawda? Ja ostatnio doświadczyłam tego gdy pierwszy raz natknęłam się na ,,Wyznaję" Jaume Cabré.
Okładka jest iście magiczna i z pewnością przemawia do każdego mola książkowego. Chłopiec, którego aparycja sugeruje koniec XIX, a początek XX wieku stojąc przed ścianą książek próbuje dosięgnąć jedną z nich. Dodatkowym atutem wydania jest doskonały papier, dzięki któremu prawie ośmiuset stronicowa książka waży naprawdę niewiele.
Po tym dość nietypowym bo mało literackim wprowadzeniu czas na streszczenie fabuły. Głównym bohaterem tej wielowątkowej powieści jest Adrian Ardèvol, którego poznajemy gdy jest kilkuletnim chłopcem pochłaniającym książki, których większość ludzi nigdy nie zrozumie, kolejnych języków obcych uczy się z taką łatwością jak tabliczki mnożenia, a gra na skrzypcach przynajmniej początkowo przychodzi mu bez żadnego wysiłku. Ojcem chłopca jest Felix Ardèvol, nie grzeszący uczciwością kolekcjoner antyków i rękopisów, a matką Carme Ardèvol, wydawałoby się, że uległa kobieta będąca pod wpływem swojego męża. W domu tej niezwykłej rodziny jest wszystko oprócz miłości. Najważniejszym ,,domownikiem" bez wątpienia są XVIII-wieczne skrzypce wokół których krążą wszystkie wątki zamieszczone w książce (a wierzcie mi, że jest ich naprawdę sporo).

Niezwykłym atutem tej książki jest jej szczegółowość i struktura, która pozwala nam cofnąć się w czasie o ponad 600 lat. W jakim celu? Nie bez powodu ,,Wyznaję" nazywane jest powieścią-katedrą, której osią historii jest tematyka zła. W tym celu czytelnik zagłębia się w dzieje hiszpańskiej inkwizycji oraz II wojny światowej. Żadna kwestia związana z tymi wydarzeniami nie została w żaden sposób pominięta. We fragmentach mówiących o najstraszniejszej z wojen Cabré poruszył zarówno sprawę tragedii Żydów w latach 40. XX wieku, rozmyślań tych, którzy przeżyli, nazistów, którzy żałowali swoich czynów jak i tych, którzy pozostali śmieciami do końca...
Zdecydowanie ,,Wyznaję" nie jest książką na jedno popołudnie przy włączonym telewizorze ( i to nie tylko ze względu na jej objętość). Życzeniem autora było aby nie tłumaczyć obcojęzycznych cytatów zawartych w książce i o ile fragmenty napisane w języku francuskim nie stanowiły dla mnie wyzwania o tyle większość wyrażeń łacińskich zmusiło mnie do zajrzenia do słownika. Dodatkowo cechą charakterystyczną tej powieści jest wydawałoby się dość ułomna interpunkcja, urywane zdania, brak przecinków, wielokropków. Jednak jak podaje tłumacz Anna Sawicka jest to świadomy zabieg pisarza.
Jaume Cabré to znany i ceniony pisarz tworzący w języku katalońskim. Z jego bogatej bibliografii na język polski przetłumaczone zostało tylko ,,Wyznaję". Gwarantuję jednak, że nie jest to eksperyment a naprawdę warta uwagi powieść. Zacytuję jeden z komentarzy do niej, z którym zgadzam się w 100%:
,,Książka, która przeżyje nas wszystkich."

lady_foe plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-03-17, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2014,Mam,
Niesamowicie napisana książka. Wciąga, fascynuje, z każdą stroną chce się więcej. Sieć powiązać, zależności pomiędzy postaciami, na przestrzeni wieków-mistrzostwo.
Habina plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-06, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014 r,EBOOKi,
Początek mnie wciągnął na amen. Później nie było już tak dobrze... Męczyła mnie momentami, chaos mnie męczył, to główkowanie 'o czym w tej chwili autor pisze??!!' mnie męczyło... Ode mnie 'czwórka'.
gabigor plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-22, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Genialna. Trudna, ale genialna.
Książka pisana specyficznym stylem do którego ciężko jest się przekonać na początku. Z dalszymi stronami jest już łatwiej czytać i rozumieć. Książka jest trochę jak taka szkatułka - wyciągamy sznur pereł z pierwszej przegródki, potem podnosimy dno by dotrzeć do pasujących kolczyków.
Studium zła, ludzkiej słabości, obsesji a przede wszystkim miłości a każdej postaci.
Na odwrocie możemy przeczytać "książka, która przeżyje nas wszystkich" - tak nie wątpliwie będzie. Jestem tego pewna.
morgit plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Mam,
Czytałam dłuuugo, bo według mnie to nie jest książka do czytania w biegu, w autobusie czy w toalecie ;) Gdzieś przeczytałam "monumentalna" - i tak bym ją określiła. I czekam na nowego Cabre, który już ponoć wiosną.
danonk plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-11-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Z własnej biblioteczki,
Bardzo chciałam dostać tę książkę jako prezent urodzinowy. I moje marzenie się spełniło. Jednak czekała na półce ponad pół roku zanim nadszedł jej czas. I całe szczęście, że nie przestałam czytać. Czytałam ją dość długo, koło 10 dni. Książka, zwłaszcza przez pierwsze kilkadziesiąt stron, jest trudna ze względu na sposób narracji. Dużą trudność sprawiało mi orientowanie się w jakich czasach jestem w danym momencie, kto jest kim. Chciałam ją rzucić. Jednak zawzięłam się. I całe szczęście, że nie przestałam czytać. Książka jest fantastyczna, to uczta dla ducha! Adrian Ardevol jest genialnym dzieckiem chłonącym wiedzę, uwielbiającym książki, uczącym się wielu, różnych języków łatwo i przyjemnie. Życie wśród książek to jego świat. Jednak wokół niego toczy się życie pełne zła, historii, postaci. Wielowątkowość opowieści zmusza do skupienia i pochylenia się nad każdym słowem. Nie potrafię paroma słowami powiedzieć o czym jest ta książka- o miłości, przyjaźni. myślę, że tak łatwo od niej się nie uwolnię. Gorąco polecam.
violabu plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-10-16, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Mam,
,,Wyznaję" jest historią życia Adriana Ardevola, człowieka niezwykle inteligentnego, z niesamowitą skłonnością do nauki języków obcych, co przejawiało się już dzieciństwie, ale nie kochanego przez rodziców. Książka jest też historią przedmiotów, takich jak cenne skrzypce, w których posiadaniu jest bohater, medalika i szmatki w kratkę. Brzmi zaskakująco, ale ich korzenie sięgają głęboko wstecz. Dzieło ma ogromną rozpiętość w dziejach Europy, opowiada o wielu okresach od średniowiecza (poprzez inkwizycję, II wojnę światową) do czasów obecnych, co pozwoliło autorowi na mnogość w zakresie tematyki poruszanej w książce.

Na tylnej okładce można przeczytać, że ,,Wyznaję" to ,,powieść-katedra o idealnych proporcjach i epickim, pełnym kunsztownych detali wykonaniu" oraz ,,przełom w literaturze". Zastanawiające jest, jakie to przełomowe, kunsztowne detale mógł zastosować Jaume Cabré. Tych, które zauważyłam, używał już wcześniej, bo ponad 30 lat temu inny światowej sławy pisarz Mario Vargas Llosa. Jego fani zauważą podobieństwo do stosowanych przez niego zabiegów literackich, np. brak znaków interpunkcyjnych w niektórych przypadkach (jak w ,,Mieście i psach"), tutaj np. podczas przytaczania wypowiedzi (dla przykładu: ,,Ojciec powiedział rób co ci każę") oraz brak wielokropka w miejscu gdy wypowiedź jest przerywana przez inną osobę. Widzę tutaj brak konsekwencji, a nie wyjątkowość, ponieważ wygląda to tak, jakby autor wymyślił, że akurat właśnie takie odstępstwa od interpunkcji będą miały miejsce w jego książce, reszta natomiast pozostaje według literackich zasad. Nie rozumiem, co miało by to wnosić do utworu.

Kolejny brak konsekwencji jest w wypowiedziach Sary, jednej z bohaterek, która przedstawia się jako ,,Saha", bowiem, jak wyjaśnia tłumaczka, nie wymawia ona ,,r". Dziwne jednak, że występując w dalszej części książki, kobieta nie ma już tego problemu.

Cabré stosuje również kolokwializmy i wulgaryzmy oraz sytuacje związane z czynnościami fizjologicznymi wtrącane do poważnej treści, tak jak Llosa (znowu!) w ,,Pochwale macochy".

Ciekawe w dziele było przechodzenie z jednego miejsca, czasu i bohaterów w sposób bezpośredni bez narracji zmieniającej scenę (jak w ,,Pantaleonie i wizytantkach" Llosy). Troszkę komplikuje to orientowanie się w fabule, jednak wystarczy czytać powoli, by nic nie umknęło z sensu treści.

Totalnemu przemieszaniu chronologicznemu zostały natomiast poddane poszczególne urywki dotyczące fabuły i odrębnych historii jej bohaterów i głównych przedmiotów. Taki sposób pokrojenia treści i mnogość kawałków układanki spowodowało, że gdy po raz kolejny zaczęły łączyć się wątki, z trudem można było wyłuskać z pamięci poprzedni odcinek dotyczący danego tematu.

Znamienne jest to, że u Llosy każdy zabieg stylistyczny ma sens, jest zastosowany w konkretnym celu (np. pokazania cechy bohatera), a u pana Cabré wydają się stosowane przypadkiem, aby treść wydawała się trudniejsza w odbiorze i zaskakująca. Sensu jednak w tym trudno się doszukać. Uważam, że aby uznać dzieło za wybitne, jak wiele osób ocenia ,,Wyznaję", książka musi być spójna i w treści, i w tekście, a stosowanie oryginalnych środków stylistycznych musi mieć powód i cel, czego tutaj nie odnalazłam.

Pomimo moich zarzutów muszę przyznać, że w książce były zasługujące na uwagę elementy, wręcz genialne. Jak tajemnica drzewa ścinanego na skrzypce, drastyczne migawki z obozu koncentracyjnego, przyjaźń Adriana i Bernata, postaci szeryfa Carsona i wodza Czarnego Orła (zabawkowe figurki komentujące zachowanie głównego bohatera od dzieciństwa do zakończenia) oraz rozważania na temat istoty Zła. Książka jednak nie obfituje w ciekawe teksty biorąc pod uwagę obszerność książki. Poza tymi nielicznymi interesującymi urywkami, bywa po prostu nudno. Myślałam, że powieść nabierze tempa, gdy pod koniec wszystkie wątki zaczną się łączyć, ale nic z tego.

Adrian Ard?vol wychowuje się w Barcelonie. Miasto, przecież piękne, u pana Cabré jednak nie zachwyca, nie intryguje, właściwie nie istnieje. Tak, jak i życie głównego bohatera, choć nietypowe, jak na geniusza lingwistycznego przystało, to przedstawione beznamiętnie. Co nietypowe dla literatury: zaczynając od sympatii dla głównego bohatera jako dziecka, wraz z ilością przeczytanych stron, Adrian wywoływał u mnie coraz większą antypatię wobec siebie. Nie zachwycił mnie język i styl autora. Bardzo nie podobało mi się zakończenie, gdzie przedstawiono negatywne zachowanie Bernata w jednej z sytuacji. Powaliło to konstruowany w całej wcześniejszej treści książki całokształt tego bohatera oraz spowodowało utratę wiarygodności postaci.

Pomimo mojej słabej oceny, cieszę się, że mogłam zapoznać się z dziełem, o którym tak wiele się mówi. Dzięki temu mogłam sama ocenić, czy dla mnie jest to arcydzieło, ,,książka-katedra". Moim zdaniem nie jest (aczkolwiek literaturoznawcą nie jestem). Niestety, nie odnalazłam wyznaczników, które obwoływałyby ,,Wyznaję" książką, która ,,zachwyca czytelników i krytyków". Zastosowanie pewnego stopnia komplikacji w sposobie przedstawienia fabuły, utrudniające, lecz nie uniemożliwiające zrozumienie treści, jak na przykład pierwsza i trzecia osoba narracji zmieniana nawet w co kolejnym zdaniu, brak chronologii zdarzeń, zmiana sceny i osoby(!) w trakcie jednej wypowiedzi, nie jest dowodem na to, że książka jest mądra i wyjątkowa. ,,Wyznaję" odebrałam jak zlepek luźnych przemyśleń, informacji i opowieści, czasami wiążących się z głównym wątkiem, czasami nie, niektórych istotnych, innych niepotrzebnych. To również według mnie nie świadczy o ,,idealnych proporcjach", a wręcz przeciwnie. Cóż robi marketing: ,,epickie wykonanie"?! Ha, ha, dobre sobie. Mam nadzieję, że nie jest to użycie slangu, niepoprawnego w tym przypadku określenia w języku polskim. Przecież większość literatury to epika - pisana prozą, oprócz oczywiście poezji (liryka) i przestawień (dramat). No właśnie...
agusia97 Linia koment
Przeczytane:2016-03-18, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
pzet Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
kirya Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
IzaaK Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,Mam,
edytka222 Linia koment
Przeczytane:2013-05-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Literatura hiszpańska,Mam,
MayaK Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Barak89 Linia koment
Przeczytane:2015-01-12, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane,
anoola Linia koment
Przeczytane:2014-09-04, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Muminka789 Linia koment
Przeczytane:2013-10-25, Na półkach: Przeczytałem,
MonikaP Linia koment
Przeczytane:2014-02-13, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,x przeczytane 2013,
Missy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Vladimirska Linia koment
Przeczytane:2014-01-22, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Mirania Linia koment
Przeczytane:2014-02-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2014,
ConnieHabitet Linia koment
Na półkach: Czytam,Mam,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Olena Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Poema Linia koment
Przeczytane:2013-08-28, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Dizzy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 6, Na półkach: Mam,
edith013 Linia koment
Na półkach: Czytam,Mam,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
agga Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów