Okładka książki - Zasłona. Esej w siedmiu częściach

Zasłona. Esej w siedmiu częściach

Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2016-05-18
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788328027879
Liczba stron: 200
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: elibri

Ocena: 6 (2 głosów)

Kiedy pozostaje tylko wiara w sztukę.

Rabelais, Cervantes, Diderot, Flaubert, Dostojewski, Tołstoj, Faulkner, Rushdie, Márquez - te nazwiska zna każdy miłośnik literatury. W siedmiu błyskotliwych esejach Kundera analizuje ich największe dzieła, by spod zasłon interpretacji i gier z czytelnikiem wydobyć to, co najistotniejsze, a co jako jedyne może ocalić nas przed iluzjami XXI wieku.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Olga_Majerska
Olga_Majerska
Przeczytane:2016-07-12, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,

Esej to jedna z najbardziej fascynujących form wypowiedzi – ważny jest tu zarówno temat, jak i sama forma rozważań, erudycyjność autora, anegdotki, barwny język. Jednak nie każdy potrafi poradzić sobie z taką formą. Zamiast zainteresować, poruszyć pewne struny naszego intelektu, bywa, że autor przynudza albo mówi o czymś, co wiemy doskonale. Z Kunderą jest zupełnie inaczej. Ale to przecież oczywiste – Kundera po prostu nie może nikogo zawieść.

 
Zasłona. Esej w siedmiu częściach to literackie cacuszko, to przepyszna podróż po historii powieści – gatunku znieważanego, później przyjętego jako jedno z największych dokonań literackich, a obecnie eksploatowanego do granic możliwości. Kundera jest znakomitym przewodnikiem, zabawnym i szczodrze dzielącym się nie tylko wiedzą, ale także własnymi estetycznymi przeżyciami, romansami z twórczością Cervantesa, Kafki, Tołstoja czy Gombrowicza. Uwielbienie Kundery dla wielkich powieści, dla tekstów ukazujących nie tylko ogrom myśli człowieka, ale także najzwyklejszą prozę życia, jest widoczne już od pierwszych zdań Zasłony. Ta miłość do sztuki i głęboka wiara w nią prowadzą nas przez cały esej, pozwalając zrozumieć, że dzieje sztuki są śmiertelne. Paplanina sztuki jest wieczna.

 

Proza: słowo to oznacza nie tylko język bez wersyfikacji; oznacza też konkretny, codzienny, cielesny charakter życia. Powiedzieć, że powieść jest sztuką prozy, nie jest masłem maślanym; słowo to określa głęboki sens tej sztuki. Homerowi nie przyszło do głowy zapytać, czy po licznych bijatykach Achilles albo Ajaks zachowali wszystkie zęby. Natomiast dla Don Kichota i dla Sancho Pansy zęby są wiecznym zmartwieniem, zęby bolące, zęby utracone.

 

Kundera z pasją przywołuje największe dokonania sztuki powieściowej, skupiając się na tych, bez których słowo „powieść” nie znaczyłoby tego, co znaczy dla nas dzisiaj. A może raczej: powinno znaczyć, bo autor nie kryje się z krytycznym nastawieniem do współczesnej literatury, masowych wytworów, które powielają schematy zamiast ukazywać nowe ścieżki dla następnych pokoleń. W pisarzu musi tkwić pęd do osiągnięcia nieśmiertelności poprzez stworzenie dzieła wielkiego, ponadczasowego, wykraczającego poza to, co znane. Każda powieść stworzona z prawdziwą pasją ubiega się w sposób naturalny o trwałą wartość estetyczną, to znaczy o wartość zdolną przeżyć autora. Utwory nie biorące udziału w procesie powstawania historii literatury, utwory pospolite i konwencjonalne, uznawane są przez Kunderę za powieści, które czeka jedynie zapomnienie.

 

Trudno nie zgodzić się z werdyktami autora Nieznośnej lekkości bytu. Jego kategoryczność jest nie tylko efektem lat pracy nad literaturą, ale przede wszystkim świadomego obcowania z nią. Zasłona jest bowiem świadectwem uważnej lektury, przepełnionej prawdziwym pragnieniem poznania nie tylko pojedynczego dzieła, ale także jego wpływu na historię sztuki, która jako historia wartości, zatem rzeczy dla nas nieodzownych, jest zawsze obecna, zawsze z nami; w trakcie jednego koncertu słuchamy Monteverdiego i Strawińskiego.

 

Choć można by było rozebrać Zasłonę na czynniki pierwsze, odnoszę wrażenie, że mijałoby się to z celem. Nie potrafię pisać tak pięknie jak Kundera, a jego opinie na temat historii powieści, roli autora, problemów związanych z zapomnieniem, niezrozumieniem, wulgarnością i kiczem, możecie (a nawet powinniście) przeczytać sami. W tym właśnie tkwi problem – obcujecie z substytutem. W tej chwili zamiast czytać mądry, otwierający oczy, zabawny i emocjonalny esej, czytacie recenzję, popłuczyny literackie, nad którymi autorka pociła się stanowczo zbyt długo. Dlatego mam dla Was jedną radę, od której powinnam zacząć i na której powinnam skończyć ten nieszczęsny tekst: weźcie Zasłonę do ręki i po prostu zacznijcie czytać.
 
Link do recenzji
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-07-03, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki - 2016, Egzemplarz recenzencki, Mam,
"Powiedzieć, że powieść jest sztuką prozy, nie jest masłem maślanym; słowo to określa głęboki sens tej sztuki. Homerowi nie przyszło do głowy zapytać, czy po rozlicznych bijatykach Achilles albo Ajaks zachowali wszystkie zęby. Natomiast dla Don Kichota i dla Sancho Pansy zęby są wiecznym zmartwieniem, zęby bolące, zęby utracone." Milan Kundera przez lata stał się kultową postacią świata literatury. Czeski pisarz i eseista nie tylko tworzy książki, ale potrafi o nich mówić, a nawet pisać. W lekki sposób wyjaśnia najtrudniejsze aspekty teorii powieści, czyniąc po drodze wiele dygresji. Pomiędzy kolejnymi anegdotami Kundera w błyskotliwy sposób wyciąga na światło dzienne ukryty sens sztuki prozatorskiej. Zasłona składa się z siedmiu esejów dotyczących historii powieści, w których niepoślednie miejsce zajmują m. in.: Rabelais, Cervantes, Fielding, Tołstoj, Flaubert czy też Gombrowicz. Kundera w jednym z esejów dotyka tematyki literatury światowej, rozumianej zarówno w wielkim, jak i małym kontekście. "Mały naród wpoił swemu pisarzowi przekonanie, że należy wyłącznie do niego. Wyniesienie swego spojrzenia poza granice ojczyzny, dołączenie do konfraterni na ponadnarodowym terytorium sztuki uznawane jest za gest pretensjonalny, pogardliwy wobec swoich. A że małe narody często doświadczają sytuacji, w których stawką jest ich przeżycie, łatwo mogą przedstawiać swą postawę jako moralnie usprawiedliwioną." Małe narody to te, które zamieszkują Europę Środkową, więc także Polacy. Małe narody muszą walczyć o przetrwanie na dziejowej arenie, zagrożone zniknięciem z map i Historii. Świadomość zagrożenia odbija się w twórczości małych narodów, które czują olbrzymi szacunek wobec tzw. wielkiej kultury Zachodu, co nierzadko wpływa niekorzystnie na ich dzieła. Wielka literatura nie zna granic państwowych czy językowych; ona przekracza wszelkie bariery. Dla zrozumienia sztuki powieści należy wiedzieć, co jest w niej najważniejsze. Kundera zgrabnie przechodzi przez różne koncepcje pisania prozy, zatrzymując się przy swoich wielkich mistrzach, począwszy od Rabelais'a, przez Dostojewskiego, na Musilu i Kafce kończąc. Autor tłumaczy, co jest dla niego istotne w powieści; co sprawia, że literatura sprawia mu przyjemność. Bezsprzecznie należy pamiętać, że powieść nie istniałaby bez powieściopisarza. To w nim powstaje opowieść, za jego sprawą pojawiają się bohaterowie, to on snuje narrację. Kundera zauważa, że zawsze istotnym elementem powstawania powieści staje się sposób widzenia świata jej twórcy. "Narodziny sztuki powieści wiązały się z uznaniem prawa autora i prawa do jego gwałtownej obrony. Powieściopisarz jest jedynym panem swego dzieła; jest swoim dziełem. Nie zawsze tak bywało. I nie będzie tak się działo zawsze. Lecz wtedy sztuka powieści, dziedzictwo Cervantesa, nie będzie już istniała." Zasłona to zbiór esejów literaturoznawczych, które powinny zainteresować nie tylko znawców tematów, teoretyków literatury, ale także zwykłych czytelników. Jeden z recenzentów książki stwierdził, że eseje Kundery to ,,cudowna podróż po historii powieści". Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Warto wybrać się w tę podróż, dać się ponieść sile i błyskotliwości kunderowskich refleksji. Styl autora jest więcej niż przystępny, a tłumaczenie Marka Bieńczyka, również wspaniałego pisarza i eseisty, sprawia, że język stanowi przykład pięknego, autonomicznego wręcz bytu. Przy okazji mamy okazję poznać multum anegdot z literackiego świata. Powieść jest tym, co potrafi ocalić od zapomnienia. Kundera zaś daje nam do ręki narzędzia, dzięki którym będziemy mogli powieści nie tylko czytać i przeżywać, ale także lepiej je rozumieć. "Nieustanne działanie zapomnienia nadaje każdemu z naszych uczynków charakter widmowy, nierealny, mglisty. (...) Wszystko zostaje zapomniane i (co tysiąc razy gorsze) na zapomnienie zasługuje." http://monweg.blogspot.com/2016/06/zasona-esej-w-siedmiu-czesciach-milan.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - Olga_Majerska
Olga_Majerska
Przeczytane:2016-07-12, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,

Esej to jedna z najbardziej fascynujących form wypowiedzi - zafiksowana zarówno na punkcie poruszanego tematu jak i samej formy rozważań, erudycyjności autora, anegdotek, barwnego języka. Dlatego gdy tylko nasz ukochany pisarz wyda zbiór esejów, trudno jest się powstrzymać przed sięgnięciem po nie, choćby po to tylko, by upewnić się co do jego wielkości i umiejętności literackich. Jednak nie każdy z nich potrafi poradzić sobie z takim tekstem. Zamiast zainteresować, poruszyć pewne struny naszego intelektu, autor przynudza albo mówi nam o czymś, co wiemy doskonale. Z Kunderą jest zupełnie inaczej. Ale to przecież oczywiste - Kundera po prostu nie mógł zawieść.

Zasłona. Esej w siedmiu częściach to literackie cacuszko, przepyszna podróż po historii powieści - gatunku znieważanego, później przyjętego jako jedno z największych dokonań literackich, a obecnie eksploatowanego do granic możliwości. Kundera jest znakomitym przewodnikiem, zabawnym i szczodrze dzielącym się nie tylko wiedzą, ale także własnymi estetycznymi przeżyciami, romansami z twórczością Cervantesa, Kafki, Tołstoja czy Gombrowicza. Uwielbienie Kundery dla wielkich powieści, dla tekstów ukazujących nie tylko ogrom myśli człowieka, ale także najzwyklejszą prozę życia, jest dla nas widoczne już od pierwszych zdań Zasłony. Ta miłość do sztuki i głęboka wiara w nią, prowadzą nas przez cały esej, pozwalając nam zrozumieć, że dzieje sztuki są śmiertelne. Paplanina sztuki jest wieczna.

 

Proza: słowo to oznacza nie tylko język bez wersyfikacji; oznacza też konkretny, codzienny, cielesny charakter życia. Powiedzieć, że powieść jest sztuką prozy, nie jest masłem maślanym; słowo to określa głęboki sens tej sztuki. Homerowi nie przyszło do głowy zapytać, czy po rozlicznych bijatykach Achilles albo Ajaks zachowali wszystkie zęby. Natomiast dla Don Kichota i dla Sancho Pansy zęby są wiecznym zmartwieniem, zęby bolące, zęby utracone.

 

Kundera z pasją przywołuje największe dokonania sztuki powieściowej, skupiając się na tych, bez których słowo ,,powieść" nie znaczyłoby tego, co znaczy dla nas dzisiaj. A może raczej powinno znaczyć, bo autor nie kryje się z krytycznym nastawieniem do współczesnej literatury, masowych wytworów, które powielają schematy zamiast ukazywać nowe ścieżki dla następnych pokoleń. W pisarzu musi tkwić pęd do osiągnięcia nieśmiertelności poprzez stworzenie dzieła wielkiego, ponadczasowego, wykraczającego poza to, co znane. Każda powieść stworzona z prawdziwą pasją ubiega się w sposób naturalny o trwałą wartość estetyczną, to znaczy o wartość zdolną przeżyć autora. Utwory nie biorące udziału w procesie powstawania historii literatury, utwory pospolite i konwencjonalne, uznawane są przez Kunderę za powieści, które czeka jedynie zapomnienie.

 

Trudno jest nie zgodzić się z werdyktami autora Nieznośnej lekkości bytu. Jego kategoryczność jest nie tylko efektem lat pracy nad literaturą, ale przede wszystkim świadomego obcowania z nią. Zasłona jest bowiem świadectwem uważnej lektury, przepełnionej prawdziwym pragnieniem poznania nie tylko pojedynczego dzieła, ale także jego wpływu na historię sztuki, która jako historia wartości, zatem rzeczy dla nas nieodzownych, jest zawsze obecna, zawsze z nami; w trakcie jednego koncertu słuchamy Monteverdiego i Strawińskiego.

 

Choć mogłabym rozebrać Zasłonę na czynniki pierwsze, odnoszę wrażenie, że mijałoby się to z celem. Nie potrafię pisać tak pięknie jak Kundera, a jego zdanie na temat historii powieści, roli autora, problemów związanych z zapomnieniem, niezrozumieniem, wulgarnością i kiczem, możecie (a nawet powinniście) przeczytać sami. W tym właśnie tkwi problem - obcujecie z substytutem. W tej chwili, zamiast czytać mądry, otwierający oczy, zabawny i emocjonalny esej, czytacie recenzję, popłuczyny literackie, nad którymi autorka (czyli ja) pociła się stanowczo zbyt długo. Dlatego mam dla Was jedną radę, od której powinnam zacząć, i na której powinnam skończyć ten nieszczęsny tekst: weźcie Zasłonę do ręki i po prostu zacznijcie czytać.
Recenzja ukazała się na blogu Okiemwielkiejsiostry.blogspot.com
Inne książki autora
Kubuś i jego Pan. Hołd w trzech aktach dla Denisa Diderota
Milan Kundera0
Okładka ksiązki - Kubuś i jego Pan. Hołd w trzech aktach dla Denisa Diderota

Czy wolno poprawiać mistrza? Tak, ale  tylko pod warunkiem, że czyni to inny mistrz. Kubuś Fatalista i jego pan to jedna z najukochańszych powieści...

Walc pożegnalny
Milan Kundera0
Okładka ksiązki - Walc pożegnalny

W pewnym uzdrowisku leczy się bezpłodność, lecz ku utrapieniu przebywających tam kobiet, mężczyzn w nim jak na lekarstwo, ale nawet ten deficyt nie powstrzymuje...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy