Okładka książki - Zgoda na szczęście

Zgoda na szczęście

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2013-07-01
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: b.d.
Liczba stron: 460
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5.29 (41 głosów)

Zgoda na szczęście" to trzeci tom bestsellerowej serii, w której ukazały się już "Alibi na szczęście" i "Krok do szczęścia". Ponad 100 tys. sprzedanych egzemplarzy I i II tomu! Treść książki jest utrzymana w ścisłej tajemnicy. Autorka zapowiada, że to finał opowieści o Hani i Mikołaju. Możemy zdradzić, że Hania jest odważniejsza, nie obawia się swoich wyborów. Jest też przekonana, że bajka, w której znalazła się dzięki Mikołajowi, nie musi się kończyć słowami „i żyli długo i szczęśliwie”. Wystarczy jej w zupełności „i żyli długo...”. Czy zatem nasi bohaterowie staną wreszcie na ślubnym kobiercu? Jak potoczą się losy Dominiki? Co zdarzy się w rodzinie pani Irenki? Co tak naprawdę oznacza zgoda na szczęście?

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - losar
losar
Przeczytane:2017-01-14, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2017,
Hania już wie że chce dzielić życie z Michałem. Niestety na ich drodze pojawiaja sie preciwnosci i dramatyczne sytuacje. Na szczescie maja bliskich którzy gotowi są ich wesprzeć. Pani Irenka i ciotka Anna. Naprawdę wspaniała książka
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2016-09-06, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 ksiażki 2016, Przeczytane w 2016,
Kolejna książka pani Ani , która posiada duszę i jest bardzo ciepła i rodzinna. Czytając losy bohaterów ma się wrażenie jakby żyło się wśród nich. Odczuwa się ich radość jak i wszelkiego rodzaju smutki. Czyta się ją z zapartym tchem.Każdą najmniejszą zmianę nastroju bohaterów czuć na własnej skórze. Naprawdę godne polecenia.I szkoda że to już ostatni tom :(
Link do opinii
Książki Pani Anny Ficner-Ogonowskiej mają swój urok, są ciepłe, rodzinne i pełne optymizmu na lepsze jutro. To już trzecia część opowiadająca o losach Hanki, Dominiki, Mikołaja, Przemka, Pani Irenki oraz jej rodziny. Osobiście dołączam do tych, którzy żałują, że trylogia ma tylko cztery części, bo aż chce się poznać dalsze losy bohaterów, zwłaszcza zakończenie stanowi ważny punkt w życiu bohaterki, aby zostawić przeszłość za sobą i zacząć nowe życie. Kompletnie zatraciłam się w świecie bohaterów, opisane wizyty w domu Pani Irenki przypominały mi wizyty u mojej babci, gdzie zawsze czeka ciepła herbata i kawałek pysznego ciasta. Wiele razy autorce udało się wprowadzić mnie w dobry humor, niekiedy wzruszyć. Jedyne do czego się przyczepię to zbyt rozwlekły styl opisywania czynności dnia codziennego i powtarzanie tych samych zdań, natknęłam się na to w powieści. Przez to akcja traci szybkość i wlecze się niemiłosiernie. Ale to tylko jedyna wada, bo w książce przeżyłam także momenty zaskoczenia. Hanka mimo, że nieraz irytuje swoim brakiem pewności siebie wzbudziła we mnie sympatię, dla mnie ona była w każdej sytuacji sobą i nikogo nie udawała. Historia, która wprowadza w optymistyczny nastrój oraz relaksuje po ciężkim dniu. Idealna do czytania w dowolnym czasie: w wiosenne dni czy na wakacje a nawet w czasie świąt. Z chęcią sięgnę po czwartą część "Szczęście w cichą noc". Polecam serię o szczęściu osobom, które lubią słodko-gorzkie historie z miłością w tle.
Link do opinii
Chyba najlepsza część historii Hani i Mikołaja. Tym razem skupiamy się na rozwikłaniu historii rodziny Dominiki i na przekazaniu jej tych wszystkich szokujących informacji w miarę spokojny sposób. Nie jest to proste, bo Dominika nie bardzo radzi sobie z codziennym życiem świeżo upieczonej matki, a jednocześnie żony i gospodyni domowego ogniska. Na pomoc przybywa niezastąpiona ciotka Anna. Hania oprócz kłopotów związanych z ciążącymi jej tajemnicami rodziny Dominiki musi zmagać się z kłopotami zdrowotnymi przyjaciółki z pracy oraz z kolejnym pożegnaniem się z Mikołajem szarookim. Po wielu trudach wszystko zmierza do szczęśliwego finału nad pięknym polskim morzem. Ciepła, chwytająca za serce i dająca do myślenia historia. Bardzo polecam.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Willa871
Willa871
Przeczytane:2015-02-07, Ocena: 6, Przeczytałem, 26 2015, Ulubione,
Trzecia cześć trylogii o miłości Mikołaja i Hani. Dziewczyna już wie, że chce z nim dzielić życie. Mieszkają razem, są szczęśliwi. Ale czasami to nie wystarcza. Przeszłość i codzienne życie daje o sobie znać. Na szczęście Hania ma przy sobie kochających ludzi, którzy zawsze wesprą ją radą. Mikołaj dzięki determinacji i pomocy przyjaciela a także nieocenionej pani Irenki robi wszystko, aby miłość jego i Hani kwitła dalej, ale tym razem w małżeństwie. Nie boi się wspomnienia jej pierwszego męża. Wie, że Hania będzie go kochała. Ale i jego kocha, z nim chce dzielić życie. Opowieść wzruszająca, czasami zabawna. Aż mi szkoda, że to już koniec ich losów. Czułam się tak jakbym była gdzieś obok, razem z nimi. Przepiękna. Już dawno żadna książka (a dokładnie trzy składające się na to trylogię) nie wywarła na mnie takiego wrażenia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Kominek
Kominek
Przeczytane:2013-06-15, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Jakąż wyjątkową przyjemność daje poznawanie tej książki na blisko miesiąc przed oficjalną premierą, po dwóch poprzednich 'Zgoda na szczęście' to kropka nad ,,i" jaką można sobie tylko wymarzyć. Znalazłem miłe odniesienie dla zarówno tej książki, jak też dwóch poprzednich, bez których ta nie będzie pełną, szczerą opowieścią. - Przesypując pomiędzy palcami miałkość świata, czasem zupełnie przypadkiem zostaje w dłoni malutki kamyk Szczęścia... - słowa, o które swego czasu sam się pokusiłem w tym konkretnym odniesieniu stają się mottem przewodnim życiowych poszukiwań Hani i Mikołaja. Przyznać się muszę, że zatrzymało mi się serce w lekturze. Gdzieś na półmetku przelała się czara mnogości uczuć, nadmiaru wrażeń, wrażliwości ducha, dawno niespotykana w lekturze, przenikające me myśli historia prosta. A jednak nie taka prosta, gdyż zawiłości leżące w naturze człowieka nie dają możliwości, aby im sprostać. Wszystko, co było wcześniej, było proste i piękne, wszystko, co jest teraz ma niewyobrażalną w swej potędze uczuć i miłości, siłę. Szczególna kompozycja dźwięków urzekającej muzyki Michała Lorenca i wyjątkowych w swej szczególnej nucie słów Anny Ficner-Ogonowskiej. Przypadkowe zestawienie w jakże trafny sposób nadało sens odkrywanej stopniowo historii. Nie spodziewałem się, że po 'Alibi na szczęście' pojawią się dwie kolejne, zaskakujące książki, z których każda wnosi tak wielką dawkę myśli, uczuć i doznań, iż zaleca się dawkowanie wrażeń, w przeciwnym razie przytłuczone wzruszeniem serce może nie sprostać szczególnym w swej formie i postaci, emocjom. I tak, jak było już wcześniej, tak też teraz sposób narracji i opowieści sprawia, iż łakniemy tego, co będzie dalej, z każdą kolejną stroną zastanawiając się, jaką to niespodziankę przygotował Mikołaj dla Hani, jak Hania zwierzy się z pewnego sekretu Dominice, jak wreszcie ułożą się ich losy i czy Szczęście zagości na zawsze w ich sercach. 'Zgoda na szczęście' subtelną klamrą spina wszystko to, czego do tej pory byliśmy świadkami. Są książki, które się czyta z wysiłkiem, męcząc stronę za stroną, są też takie, których objętości w żaden sposób nie odczuwamy ciesząc oczy lekturą, łaknąc jej tak bardzo, że wszystko inne przestaje się liczyć. Bo jak to też kiedyś ująłem, nie sztuką jest pisać, aby pisać, sztuką jest przemieniać wodę w wino, wnosząc do świadomości czytelnika coś, co pozostanie w ich sercach i umysłach na zawsze. Jeśli nawet pierwsza książka pisana była do szuflady, to dobrze się stało, że ujrzała światło dzienne, bo bez tego nie byłoby tego wszystkiego, czego teraz jesteśmy świadkami. W formie puenty jedynie krótki, miły fragment, lekkość słowa autorki, Anny Ficner-Ogonowskiej nie ma sobie równych, onieśmielony wielce uspokajam oddech, aby pełne wzruszeń serce potrafiło sprostać temu, co wciąż przed nim. '- Trzymałam wtedy cały czas przed sobą tę różaną świeczkę od ciebie. Wiał wiatr, a ona ani razu nie zgasła. Gdy skończyła się msza, poszłyśmy z Dominiką do alei Jana Pawła. Tam ją zostawiłyśmy. Między torami tramwajowymi. Jestem przekonana, że nie zgasła. (...) Pamiętam, jak następnego dnia jechałam rano do pracy. Nie mogłam uwierzyć w to, co widziałam na drodze. Nikt się nie śpieszył, nie trąbił, nie odgrażał. Muszę ci się przyznać, że ta pokora na ulicach wstrząsnęła mną bardziej niż przepłakana msza. Wiem, że coś takiego nigdy się już nie powtórzy.' Wiem z własnych, osobistych doświadczeń, że pisanie ma to do siebie, iż przychodzi samo, a wtedy możemy tworzyć tak pięknie i subtelnie, jak w cytowanym fragmencie, jak też w całej książce, ale to 'Alibi' daje 'Krok' ku 'Zgodzie na szczęście'... czytanie w innej, niż przedstawiona kolejności może nie przynieść określonego efektu. http://koominek.blogspot.com - dwadzieścia siedem tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...
Link do opinii
Avatar użytkownika - kingaz86
kingaz86
Przeczytane:2015-03-27, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 w 2015 :),
Oderwać się nie można :D Hania już wie, że chce dzielić życie z Mikołajem. Uwielbia, gdy ukochany budzi ją czułymi pocałunkami i śniadaniem podanym do łóżka. Ale na ich drodze wciąż pojawia się wiele przeciwności. Dramatyczne sytuacje dotykają także ich najbliższych. Na szczęście wokół nie brak tych, którzy gotowi są ich wesprzeć, jak ciotka Anna - pełna energii, a przy tym jakże troskliwa i wyrozumiała. Z pomocą spieszy także nadzwyczajna w swej dobroci pani Irenka, która tym razem odegra wyjątkową rolę. Czy Dominika odnajdzie się w roli żony i matki? Czy Hania odważy się wyjawić jej długo skrywaną prawdę, która całkowicie odmieni ich życie? Czy Mikołaj wreszcie usłyszy ,,i że cię nie opuszczę..."? Choć los wciąż nas zaskakuje, to tylko od nas zależy, czy pozwolimy szczęściu zagościć pod naszym dachem.
Link do opinii
Avatar użytkownika - korcia
korcia
Przeczytane:2014-03-02, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2014, Mam,
,,Zgodę na szczęście" czyta się szybko i z dużą łatwością. Tym razem, podobnie jak w tomie pierwszym, autorka wplotła w tekst fragmenty z "Romea i Julii" Williama Szekspira, z tą jednak różnicą, że w tej części są one pozytywne i napawają optymizmem. Oczywiście "Zgoda na szczęście" to nie tylko sielanka, również w tym wypadku nie zabraknie problemów, zmartwień, małych zawirowań losu, ale w końcu to dzięki takim kłopotom łatwej jest nam później docenić szczęście i się nim cieszyć. Zachęcam Was do lektury, która mam nadzieję, że i Was oczaruje. http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2014/03/anna-ficner-ogonowska-zgoda-na-szczescie.html
Link do opinii
Avatar użytkownika - helena610
helena610
Przeczytane:2014-06-21, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki (2014), Mam przeczytane,
Zauroczona tak samo jak poprzednimi dwoma częściami... :) Cieszę się, że Dominik dojrzała poprzez macierzyństwo i zrobiła się mniej egoistyczna... i cieszę się, że Hania "zgodziła się na szczęście", jasno i ciemno szare szczęście ;) Szkoda, że to już koniec wizyty nad morzem u Pani Irenki ;)
Link do opinii
Avatar użytkownika - selene21
selene21
Przeczytane:2014-06-02, Ocena: 6, Przeczytałem, 12 książek 2014,
Ostatni tom trylogii "ze szczęściem w tytule" o Hance i jej rodzinie najbardziej przypadł mi do gustu. Hanka w końcu odważyła się na jeden z ważniejszych kroków w życiu. Przyjęła miłość Mikołaja ze wzajemnością. Ma możliwość odegrania równie ważnej roli w życiu Mikołaja i służyć mu wsparciem i pomocą gdy on niespodziewanie będzie jej potrzebował. Hanka jest odmieniona miłością, role odwracają się również z jej przebojową siostrą- Dominiką, która z trudem odnajduje się w roli matki i żony. Na pomoc przybywa także ciotka Anna, zawsze mogą liczyć na wypoczynek psychiczny i fizyczny u pani Irenki. Mikołaj planuje coś zaskakującego dla Hanki, a Hanka zaskakująco rozprawia się z dawną historią rodzinną, która to też będzie miała niesamowity wpływ na życie jej siostry. Dodajmy soczyste dialogi, opisy, ciepłe rozmowy i życiowe mądrości a mamy ciekawą propozycję na odstresowanie po całym dniu pracy czy opieki nad dziećmi. Nie tylko dla kobiet! Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - monalizka
monalizka
Przeczytane:2014-02-09, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki - 2014,
Wrażenia pozytywne: sympatyczni bohaterowie (choć bez żadnego czarnego charakteru i pogłębionej charakterystyki), trafne życiowe spostrzeżenia autorki, jednak miejscami zbyt spokojnie i rozwleczenie. Z tej historii przebija wiara, że jutro będzie lepiej, że się przezwycięży cierpienie, strach o bliskich, swoje demony. Trzeba podejmować wysiłki, ponieważ bezczynność to największy ludzki błąd. To ciepła, pogodna, miejscami smutna opowieść, która mówi, że nie ma zamkniętej drogi do szczęścia. Trzeba się na nie zgodzić, zapamiętać bezcenne chwile spędzane w gronie rodziny, przyjaciół, wspierać się z całych sił- bo raz się jest pocieszanym, a raz ty musisz wesprzeć.
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2013-08-31, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2013, pożyczone ;),
Szczerze muszę przyznać iż nie urzekła mnie ta książka. Momentami była po prostu nudna. Może dlatego była dla mnie nudna iż jest to trzecia część przygód Dominiki, Mikołaja, Przemka i Hani. Trzecia część ich przygód a ja poprzednich nie miałam przyjemności poznać. Momentami mnie rozbawiała a innym z kolei razem denerwowała. Hania pracująca w szkole ma czas na wszystko tak jakby wogóle nie spała. Dominika jak rozkapryszona jedynaczka się zachowywała.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Okularnica
Okularnica
Przeczytane:2013-08-03, Ocena: 3, Przeczytałem, 26 książek - 2013 ,
"Zgoda na szczęście" to trzecia część trylogii Anny Fincer-Ogonowskiej. Jest to miła, lekka i przyjemna lektura na na przykład długie, jesienne wieczory. Książka opisuje życie zwykłej kobiety i jej niezwykłych problemów. Ta urocza książka, która jest momentami odrealniona, opowiada o różnych zawirowaniach życiowych lecz prowadząca do bajkowego finału. Według mnie nie zachwyca i nie jest zbyt ambitna, ale jeśli chcemy odpocząć od codzienności to jest to dobra lektura.
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 5, Czytam regularnie w 2013 roku,
I znów pojawiło się troszkę problemów w życiu Hanki i Dominiki. Nastał czas na wyjaśnienia Dominice spraw związanych z jej rodziną ale w końcu wszystko kończy sie dobrze. Dominika sprawdza sie doskonale w roli matki i zony, a Hanka w końcu zostaje żoną Mikołaja z czego ogromnie cieszą się wszyscy. Ciepła, miła książka zresztą tak jak i dwie poprzednie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - darr2
darr2
Przeczytane:2013-12-01, Ocena: 6, Przeczytałem, 12 książek 2013, magiczne,
Cudowna opowieść, po jej przeczytaniu przez kilka godzin miałam uśmiech na twarzy :) Gorąco polecam :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - papetka
papetka
Przeczytane:2013-10-08, Ocena: 4, Przeczytałem, Czytam regularnie w 2013 roku,
Anna Ficner-Ogonowska zaprasza nas na kolejne spotkanie z Hanią i jej najbliższymi. "Zgoda na szczęście" utrzymana jest w tym samym stylu, co poprzednie części. Główna bohaterka myśli, przeżywa, zajmuje się sprawami innych. Dominika, na początku nie może poradzić sobie z obowiązkami, które niesie ze sobą macierzyństwo. Dzięki pomocy najbliższych, staje się tą samą silną osobowością, którą była przed porodem. Pani Irenka wciąż służy dobrą radą. W "Kroku do szczęścia" pożegnaliśmy Hanię i Mikołaja w takim momencie ich życia, w którym wydawałoby się- brakuje jedynie kropki nad "i". Tą kropką, oczywiście, jest ślub. Jednak życie lubi płatać figle. Hania przeżywa kolejne wzloty i upadki. Czeka ją poważna rozmowa z Dominiką na temat jej pochodzenia. Do szpitala trafia najpierw ojciec Mikołaja, a potem Aldonka, a ona sama choruje na zapalenie płuc. Jeszcze raz, w momencie pogrzebu męża, musi zmierzyć się z własną przeszłością. Jak zareaguje Dominika? Czy Hania odważy się poślubić Mikołaja? Kolejny raz dostaliśmy lekturę, która pomimo wszystko zmusza nas do zastanowienia się nad własnym życiem. Uświadamia nam, że człowiek, to silna jednostka, potrafi wiele znieść. Z każdego, nawet najcięższego załamania może wyjść, jeśli tylko będzie miał koło siebie osoby życzliwe, które wyciągnął do niego pomocną dłoń. "Zgoda na szczęście" to książka o tym, że często osoby obce stają się nam bliskie, jak rodzina. Przede wszystkim jednak o tym, że dobroć powraca do nas ze zdwojoną siłą. Uważam, że warto sięgnąć po twórczość pani Anny, bo na pewno nie będzie to czas stracony.
Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2013-09-22, Ocena: 6, Przeczytałem,
Dałabym jej "7" albo nawet więcej... wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze żadnej z książej Pani Ani... i żałuję, bo to co przeżyłam warte jest i woła o więcej!!! Przeciepła historia, zaplatająca wątki niczym warkocz młodej dziewczyny... cudowna i taka rzewna a zarazem dynamiczna... zauroczyła mnie postać Pani Irenki, chodzące dobro i cierpliwość, moc i siła mądrości, pełne zufanie w Bożą Opatrzność... cudnie spokojne i przytulne... miałam chęć nie raz przytulić się do fartucha Pani Irenki, bo zapachy i tak czułam, a obrazy bez końca projektowały się w mojej głowie... i tam zostały... piękne, nic dodać nic ująć... woła o więcej i cieplej, choć nie wiem czy jeszcze można dodać więcej uczuc do tak przepełnionej cudownymi emocjami historii... ja się na tym nie znam, ja czytam:):):) DZIĘKUJĘ za wzruszenia, śmiech i łzę uronioną - wtłoczona w dynamikę codzienności w czasie lektury odpoczełam...
Link do opinii
Avatar użytkownika - bibliotekarkaB
bibliotekarkaB
Przeczytane:2013-09-01, Ocena: 3, Przeczytałem, 52 książki 2013,
Zmęczyła mnie psychicznie totalnie. Mam nadzieję, że to już koniec cyklu. "Alibi na szczęście" podobało mi się, "Krok do szczęścia" już robił się rozwlekły, ale "Zgoda na szczęście" to wałkowanie jednego tematu, czyli w koło Macieju to samo. Jedyny plus to piękny język i styl jakim napisana jest książka.
Link do opinii
Avatar użytkownika - justynab1903
justynab1903
Przeczytane:2013-08-09, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2013, Mam,
Hania i Mikołaj - szczęśliwe zakończenie, szczęśliwy finał Jego ciągłych oczekiwań. Pełna ciepła kolejna część zmagań naszych ulubionych bohaterów. Książka kryjąca w sobie wiele uczuć: milości, obawy, szczęścia, niepokoju. Tajemnicze plany Mikołaja w zmowie z Panią Irenką, obraz w domu Hani, który doprowadzi do powiększenia rodziny i wspaniałe, ciepłe zakończenie. Chcemy jeszcze
Link do opinii
Avatar użytkownika - white_swan
white_swan
Przeczytane:2013-07-13, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki - 2013, Moja biblioteczka,
Trudno mi uwierzyć, że swoją znajomość z serią o Hani i jej najbliższych rozpoczęłam dopiero koło tegorocznej Wielkanocy, bo czuję się, jakbym głównych bohaterów znała już ładnych parę lat - tak bliskie stały mi się ich radości i smutki. Choć pozornie wszystko zaczyna się układać, to nie wszystko wygląda idealnie. Dominika zastanawia się, czy podoła macierzyństwu, czy podda się jak jej matka, rodzina Starskich przeżyje dramat i ze zdrowiem Aldonki też nie będzie najlepiej. Autorka nie oszczędza nam zmartwień o głównych bohaterów, lecz potem wynagradza je pięknym finałem całej serii. "Zgoda na szczęście", choć tak inna od pierwszej części, tak samo podbiła moje serce. To książka, po którą warto sięgnąć, gdy chce się zapomnieć o całym świecie. Polecam i czekam na nowe książki pani Ficner-Ogonowskiej.
Link do opinii
Oczekiwana przeze mnie kolejna książka z serii o Hani. Mimo przeciwności losu główna bohaterka odnalazła swoje szczęście u boku Mikołaja, który wykazał się wielką cierpliwością. Polecam
Link do opinii
Avatar użytkownika - frolic
frolic
Przeczytane:2013-07-12, Ocena: 6, Przeczytałem,
Anna Ficner-Ogonowska jest naprawdę udaną debiutantką – choć teraz ciężko ją nazwać debiutantką, skoro wydaje już trzecią książkę. „Zgoda na szczęście” jest wspaniałą, a może nawet lepszą kontynuacją „Alibi na szczęście” i „Kroku do szczęścia”. Powracamy do świata Hani Lerskiej, w którym wydarzyło się wiele złego, ale wszystko zaczyna powoli wracać do normy – i do szczęścia. Jej Mikołaj jest mężczyzną idealną, ma wierny i prawdziwych przyjaciół, lubi swoją pracę i powoli udaje jej się pogodzić z przeszłością. Choć jednak jej życie zdaje się kolorowe i doskonałe, zawsze pojawiają się jakieś problemy. Wtedy najlepszym ukojeniem jest wyjazd nad morze i szukanie spokoju ducha wśród szumu fal i pomarańczowego światła słońca. Piękna, optymistyczna, ciepła powieść, w sam raz na lato.
Link do opinii
Inne książki autora
Czas pokaże
Anna Ficner-Ogonowska0
Okładka ksiązki - Czas pokaże

Wydawać by się mogło, że życie Julki jest poukładane i nie ma w nim miejsca na niespodzianki. W trudnych chwilach zawsze może liczyć na wierną przyjaciółkę...

Alibi na szczęście
Anna Ficner-Ogonowska0
Okładka ksiązki - Alibi na szczęście

Daj się porwać tej pięknej historii o miłości, przed którą nie da się uciec. Hania straciła wszystko. Jej życie zatrzymało się pewnego sierpniowego...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy