Anioł Stróż idzie do szkoły

«poprzedni     następny»
2016-05-19 11:20:11
news - Anioł Stróż idzie do szkoły

Niezwykłe przygody Antka i jego Anioła Stróża! Poznacie je za sprawą książki Anioł Stróż idzie do szkoły i całej serii Twój anioł z niebaktóra ukazała się nakładem Wydawnictwa Promic.

 

Wyobraźcie sobie, że w drodze do szkoły Anioł Stróż wpada w dziurę między chmurami i… z hukiem spada na ziemię. Ląduje – chyba nie przypadkiem – na drzewie w ogrodzie Antka, swojego ziemskiego podopiecznego! 

 

Co wydarzyło się potem, o tym przeczytacie już w książkach z serii Twój anioł z nieba. Poleca je Wydawnictwo Promic, a dziś zamieszczemy dla Was premierowy fragment książki Anioł Stróż idzie do szkoły

 

Chłopiec, stojąc w oknie, starał się pomóc aniołkowi. Dodajmy (korzystając z okazji), że Antek jest szatynem, ma długą grzywkę, piwne oczy i kilka piegów na śmiesznie zadartym nosku. Na ramiona tego dnia miał zarzuconą czerwoną pelerynkę zawiązaną pod szyją w duży supeł.

Antek ciągle jeszcze myślał, że pomocy potrzebuje jakiś zwykły chłopiec. Nie

udało mu się dosięgnąć go krótkimi rękami, choć mocno się wychylał. Zdjął

więc pasek od spodni i jeden koniec rzucił w stronę przybysza. Ten chwycił go

zręcznie i po chwili znalazł się w pokoju Antka. Wybawiony z opresji anioł miał

tylko sporo zadrapań.

 

– Dziękuję – westchnął nieśmiało.

– Jak się tutaj znalazłeś? – zapytał Antek.

– Spadłem z nieba, bo nie udało mi się przelecieć z jednej chmurki na drugą.

 

Antek szeroko otworzył oczy ze zdumienia. Faktycznie, jego gość miał na

sobie dziwne jak na chłopca ubranie. Nosił coś w rodzaju sukienki! A do tego

miał nad jasnymi lokami coś, co przypominało małą koronę. Z pleców wyrastały mi dwa mocno osadzone skrzydła, z których jedno było przygniecione małym tornistrem.

 

– Jestem aniołem – przedstawił się po prostu Anioł Stróż.

– Aniołem? – zdziwił się Antek. – Prawdziwym?

– A co to jest nieprawdziwy anioł? – uśmiechnął się Anioł Stróż. – No pewnie,

że jestem prawdziwym! – Po czym dodał: –W zasadzie, to ja dopiero chodzę

do szkoły dla aniołów stróżów. I zdaje się, że właśnie zawaliłem pierwszy

dzień. Biedny aniołek nagle zdał sobie sprawę ze swojej sytuacji i głośno się rozpłakał.

 

Kiedy już łzy przestały płynąć mu po policzkach, Anioł Stróż rozejrzał się uważnie dookoła. Antek z kolei obserwował go zakłopotany.

 

– A może jesteś głodny? – zapytał.

 

Anioł Stróż przytaknął bez słowa. Wtedy Antek sprowadził go po schodach do

kuchni. Anioł z podziwem przyglądał się schodom, które pozwalają ludziom chodzić z piętra na piętro bez potrzeby latania. Jeszcze nigdy wcześniej czegoś takiego nie widział. – A gdzie są twoi rodzice? – zapytał Anioł Stróż.

 

– Gdzieś razem pojechali i kazali mi być grzecznym. Pilnuje mnie starsza

siostra, która teraz odrabia lekcje w swoim pokoju. Ma na imię Matylda. Anioł i Antek weszli do kuchni, gdzie pachniało grzankami i cynamonem.

 

– Masz może cukrowe chmurki? – spytał Anioł Stróż.

– Co takiego?

– W niebie jadamy potrawy z chmurek. Są bardzo lekkie, a ja najbardziej lubię

te posypane cukrem. Antek pomyślał chwilę i buzia mu się roześmiała.

– Poczekaj! Mam pomysł! Chyba widziałem kiedyś, jak mama robiła coś takiego…

Opinia
Treści
martucha180 Linia koment Ja, dorosła czuję się zaintrygowana...
2016-05-21 15:45:58
azetka79 Linia koment bardzo fajnie... dziękuję
2016-05-19 11:21:29
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów