O przekraczaniu poziomów świadomości

«poprzedni     następny»
2015-11-12 13:05:35
news - O przekraczaniu poziomów świadomości

Każda osoba doświadcza, postrzega i interpretuje świat oraz jego wydarzenia zgodnie ze swoim przeważającym poziomem świadomości. Każdy poziom świadomości posiada swoje własne, wrodzone problemy, ale też pasujące do nich rozwiązania; ludzka psychika bowiem, jeśli jest nieskrępowana, pozostaje kreatywna i pełna inwencji. Każdy poziom reprezentuje zakończenie ewolucji, która go poprzedza, ale jest też zarazem furtką do następnego. 

 

Na przykład strach przed wrogami, starością, śmiercią czy odrzuceniem, wraz z całą gamą lęków społecznych, jest głównym czynnikiem motywującym życie większości ludzi ale strach ogranicza wzrost osobowości i prowadzi do powstania zahamowań. 

 

Każdy z nas od momentu urodzenia posiada swój określony, wykalibrowany poziom świadomości. Z perspektywy pragmatycznej, sposób, w jaki do tego doszło, można uznawać jako nieistotny; zarówno religie, jak i badania nad świadomością, proponują różne wyjaśnienia. Jakiekolwiek nie byłyby tego przyczyny, każdy z nas musi kroczyć naprzód z miejsca, w którym znalazł się w procesie ewolucji. 

 

Jeśli chcecie wiedzieć w jakim miejscu Wy jesteście, sięgnijcie po książkę Przekraczanie poziomów świadomości. Jej autorem jest światowej sławy psychiatra, David R. Hawkins. Publikację poleca Wydawnictwo Virgo, a w naszym serwisie przeczytacie jej fragment: 

 

W celu zrozumienia wykalibrowanych poziomów świadomości przydatne będzie szybkie streszczenie procesu wyłaniania się świadomości na naszej planecie oraz jej ewolucji w królestwie zwierząt, aż do pojawienia się człowieka. Punktem wyjściowym rozważań będzie ewolucja ego, wraz z jego wrodzonymi ograniczeniami. Sam termin „ego” posiada różne znaczenia w duchowości oraz w psychologii, psychoanalizie i teoriach Karla Junga czy Zygmunta Freuda. Różnice te zostaną wyjaśnione później. 

 

Nie da się przezwyciężyć ego widząc w nim wroga. Jest to biologiczne dziedzictwo każdego z nas, bez niego i bez tego życia nie bylibyśmy w stanie lamentować nad jego ograniczeniami. Dzięki zrozumieniu jego pochodzenia oraz wewnętrznej wagi przypisywanej przetrwaniu, można postrzegać ego jako coś niezwykle korzystnego, jednakże posiadającego skłonność do nieposłuszeństwa i stwarzania emocjonalnych, psychologicznych i duchowych problemów, jeśli nie zostaną one rozwiązane lub przekroczone. 

 

Z Nieprzejawionego w Przejawione, energia świadomości wchodziła w interakcję z materią, dzięki temu oddziaływaniu tworząc życie, będące manifestacją Boskości. Zwierzęce przejawy życia w swych najwcześniejszych formach były bardzo prymitywne i nie posiadały wrodzonego, wewnętrznego źródła energii. Przetrwanie polegało zatem na uzyskiwaniu energii z zewnątrz. Nie było to natomiast problemem w królestwie roślin, w których chlorofil automatycznie przetwarza energię słoneczną w niezbędne procesy chemiczne. 

 

Zwierzęta musiały uzyskiwać to, czego potrzebowały, ze swojego otoczenia i ta właśnie zasada ukształtowała główny rdzeń ego, które do dzisiaj zaangażowane jest głównie w dbanie o własny interes, pozyskiwanie, podbijanie oraz walkę o przetrwanie z innymi organizmami. Warto jednak zaznaczyć, że charakteryzowały je również ciekawość, chęć poszukiwania, a zatem i uczenia się.

 

W miarę jak postępowała ewolucja, mechanizmy przetrwania stawały się coraz bardziej zaawansowane, podobnie jak jakość inteligencji, dzięki której informacje były pozyskiwane, przechowywane, przetwarzane, porównywane oraz łączone. 

 

Przetrwanie prymitywnego ego u człowieka stanowi narcystyczny rdzeń „egotyzmu”, który na poziomach poniżej 200 wskazuje na utrzymywanie się prymitywnego dbania o własny interes, lekceważenia praw innych oraz widzenia w nich wrogów i rywali, a nie sprzymierzeńców. Dla zwiększenia bezpieczeństwa ludzie zaczęli łączyć się w grupy i odkryli korzyści płynące z zasady wzajemności i współpracy, co również było wynikiem zwierzęcego życia w grupie, stadzie oraz formowania rodziny w świecie ssaków i ptaków. 

 

Wykalibrowany poziom świadomości ludzi rozwijał się powoli. W czasach, w których urodził się Budda, zbiorowa świadomość całej ludzkości była wykalibrowana na 90. Następnie wzrosła do 100, przed narodzinami Jezusa Chrystusa, po czym powoli ewoluowała przez ostatnie dwa tysiąclecia osiągając poziom 190, na którym pozostawała przez wiele stuleci, aż do późnych lat 80. Później, mniej więcej w czasie Harmonicznej Konwergencji w końcówce lat 80., przeskoczyła nagle ze 190 na 204-205, gdzie pozostawała do listopada 2003. Z tego poziomu równie niespodziewanie wskoczyła na swój aktualny, 207. W chwili obecnej około siedemdziesiąt osiem procent całej ludzkości znajduje się na poziomie świadomości poniżej 200, jednakże ten pułap jest osiągany tylko przez czterdzieści dziewięć procent w Stanach Zjednoczonych. Oznacza to, że poziom świadomości prawie osiemdziesięciu procent światowej populacji wciąż wynosi poniżej 200 i dlatego jest ona zdominowana przez prymitywne instynkty, uwarunkowania i zachowania (co znajduje odbicie w wieczornych wiadomościach). (…)

 

Na poziomie 200 ulega przemianie jakość życia, nie tylko u człowieka, ale i w królestwie zwierząt, z drapieżnego na łagodne. Znajduje to wyraz w pojawieniu się troski o dobrobyt, przetrwanie i szczęście innych, a nie tylko o samego siebie. Korzyści płynące z rozwinięcia opiekuńczości oraz wzrostu duchowego są zaprezentowane w kolejnej tabeli.

 

informacja nadesłana

Opinia
Treści
agatrzes Linia koment Brzmi ciekawie
2015-11-12 13:06:36
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów