Najpiękniejsze książki o miłości

«poprzedni     następny»
2016-02-02 12:25:07
news - Najpiękniejsze książki o miłości

Tuż przed zbliżającymi się Walentynkami prezentujemy Wam listę ponadczasowych historii o miłości. Zachęcamy też, byście przedstawili swoje propozycje lektur na romantyczny wieczór we dwoje. Autorów najciekawszych komentarzy nagrodzimy! 

 

1. Jane Eyre Charlotte Bronte

 

W każdej dobrej historii o miłości musi pojawić się przynajmniej jedna przeszkoda na drodze do szczęśliwego zakończenia. Ale miłość Jane Eyre do Rochestera miała się chyba nigdy nie zdarzyć.  On - facet skrajnie małomówny, będący jej pracodawcą. Ona - skromna guwernantka, raczej nie emanująca seksem. Gdy w dodatku okazuje się, że w domu nadal mieszka jego obłąkana pierwsza żona, wydaje się, że to nie może dobrze się skończyć. A jednak - mimo nieszczególnie dziś atrakcyjnego dla czytelnika języka, mimo chyba niezbyt już "na czasie" elementów gotyckich, historia Jane Eyre porusza serca czytelniczek niezmiennie od tak wielu lat!

 

2. Wojna i pokój Lew Tołstoj      

 

Najbogatszy człowiek w Rosji, żonaty (ale to małżeństwo pozbawione miłości) i delikatna, zwiewna, nieśmiała kobieta (choć po przejściach). Tak zwane "ciekawe czasy", tysiące trudności i kometa nad Moskwą. Czy o takiej książce można zapomnieć?

 

3. Perswazje Jane Austen

 

Anne Elliot jest kobietą w jesieni życia. Ma lat... dwadzieścia siedem. Czy w takim wieku można jeszcze szczęśliwie wyjść za mąż? W dodatku za człowieka, którego zaręczyny pod wpływem rodziny (stąd tytułowe "perswazje") przed laty zerwała? Opowieść o tym, że na miłość nigdy nie jest za późno. Zwłaszcza - przed trzydziestką.

 

4. Otello Szekspira 

 

Bo przecież gdybyśmy pisali o Romeo i Juliibyłoby to po prostu nudne, prawda? Nauczyciele wmawiają wszystkim, że Otello to opowieść o zazdrości i pragnieniu zemsty. Nic podobnego. Bo - przez chwilę będąc serio - to historia o naprawdę wielkiej miłości, która jest wierna do końca i bez względu na konsekwencje. A gdybyście nadal nie byli przekonani i nie chcieli spędzać wielu godzin na czytaniu dramatu, to jest co najmniej 7 adaptacji filmowych tej sztuki - macie więc w czym wybierać!

 

5. Samotność w sieci Janusza L. Wiśniewskiego

 

Nie mamy przesadnego przekonania do tej książki, ale koniecznie chcieliśmy, by w zestawieniu pojawiła się przynajmniej jedna powieść współczesna i przynajmniej jedna powieść polskiego autora. Samotność w sieci rozwiązuje problem. Tylko tym razem błagamy - nie oglądajcie filmu! Chyba, że chcecie wpaść w depresję.

 

A jakie książki o miłości Wy uważacie za ponadczasowe? Podpisalibyście się pod którąś z naszych propozycji - nawet, jeśli nie są one całkiem serio? A może znacie inne historie miłosne, które na zawsze zapisały się w Waszej pamięci? Wpisujcie swoje propozycje wraz z uzasadnieniem oraz - ewentualnie - linkiem do książki w naszej bazie danych. Autorów najciekawszych propozycji i uzasadnień nagrodzimy książkami lub punktami wymiennymi na książki w naszym sklepiku. Więcej informacji o zasadach konkursu znajdziecie tutaj. Zobaczcie jeszcze, jakie propozycje na tegoroczne Walentynki przygotowali polscy wydawcy, a potem zapraszamy do dyskusji w komentarzach poniżej:

 


 

 


 

 

Opinia
Treści
anim Linia koment to prawda jest wiele takich książek, ja ostatnio miałam okazję czytać nową książę E.E. Schmitta i bardzo mi się podobała. To opowieść o czterech młodych dziewczynach, które się buntują przeciw miłości. Czyta się przyjemnie, jest wciągająca.
2016-02-23 10:54:54
Justine943 Linia koment Książka o miłości? Jest ich wiele, podobnie jak filmów i piosenek o tej samej tematyce i podobnej treści. Dlaczego? Cóż, miłość się sprzedaje. Trafia w punkt, jest odpowiedzią na gusta, wyrazem naszych największych tęsknot. Miłość ma miliony odsłon, które można przedstawić na milion sposobów - dlatego nigdy się nie nudzi, nigdy nie przebrzmiewa, nie traci na aktualności. Do moich ulubionych sposobów na jej przedstawienie należą te najmniej nachalne, gdzie miłość przedstawiona jest ukradkiem, drugoplanowo - będąc tłem, stanowi jednocześnie kanwę całej opowieści. Dobrym przykładem takiej książki jest odkryty przeze mnie ostatnio "Cień wiatru" Zafona. Wydaje nam się, że dostajemy książkę opowiadającą losy... książki i zagmatwanego życia jego autora. Tak naprawdę jednak to historia o ludziach, ich tęsknotach, marzeniach, pragnieniach, ich bólu, cierpieniu i zawodzie. Żadna przeczytana przeze mnie do tej pory książka nie pokazywała tak wyraźnie, a zarazem tak subtelnie, że to miłość stoi u podstaw wszystkiego. A i jej odcieni jest całe mnóstwo: miłość młodzieńcza, dojrzała, spełniona, tragiczna, miłość z przywiązania, z szacunku, z fascynacji drugą osobą, miłość szalona, nieujarzmiona, pełna uniesień, miłość matczyna i miłość ojcowska, miłość braterska i siostrzana, miłość przyjacielska, miłość prowadząca do dobra i piękna, miłość niosąca zniszczenie. Miłość do ludzi, do miejsc, do książek, wspomnień... Ale dość już tego pisania! W końcu "ten, kto kocha naprawdę, kocha w milczeniu, uczynkiem, a nie słowem".
2016-02-14 23:41:29
pg1978 Linia koment Zdecydowanie książka autorstwa Janusza Leona Wiśniewskiego pt.: "S@motność w sieci". Moaj ukochana :) Dlaczego...? Bo na piękną historię o miłości doskonały czas jest zawsze! Po książkę tą sięgnęłam, gdyż zaintrygował mnie jej tytuł, który wydawała mi się oryginalny i pełen sprzeczności, nie zaś z powodu medialnego szumu, jaki powstał wówczas wokół tej publikacji. Sama jestem użytkownikiem sieci Internetowej, więc użycie określenia "samotność" w odniesieniu do tego wynalazku technologicznego wydawało mi się, co najmniej nie na miejscu. A jednak... Moje odczucia diametralnie zmieniły się, kiedy zagłębiłam się w lekturę tej książki. Muszę także podkreślić, iż długo wahałam się, aby podzielić się z Państwem moim refleksjami, lecz teraz, kiedy "S@motność w sieci" przeczytałam trzykrotnie, myślę, że jestem na to gotowa. Na wstępie muszę stwierdzić, że książka ta jak rzadko, która wzbudziła we mnie niesamowite odczucia, od uśmiechu przeistaczającego się w radosny śmiech, poprzez smutek i prawdziwe łzy do uczucia rozczarowania, rozgoryczenia i wściekłości włącznie. Muszę przyznać, że żadna dotychczas czytana przez mnie książka nie wywołała we mnie takiej huśtawki nastrojów, a skromnie przyznam się, że czytam wiele. "S@motność w sieci" naszpikowana jest energią różnych nastrojów, które mimo woli udzielają się czytelnikowi. A to oczywiście za sprawą fabuły, jakże współczesnej i można by rzecz oczywistej jak na owe czasy. Książka ta przedstawia, bowiem historię, dwojga ludzi, którzy poprzez przypadek odnajdują własne serca wśród splątanych kabli Internetowej otchłani. Ona dość niezależna, jak na polskie warunki mężatka, której małżeństwo czasy świetności ma dawno za sobą. On wyjątkowy mężczyzna, wykształcony, samotny z bagażem życiowych doświadczeń. To dwoje ludzi, których niewinne rozmowy i przyjaźń przeradzają się w odwzajemnioną, pełną emocji miłość. To historia dwojga ludzi, którzy być może odnaleźli siebie za późno, lub byli zbyt wygodni, by porzucić dotychczasowe, uporządkowane życie w imię miłości, która tak naprawdę zdarza się w życiu tylko jeden raz. Postać przedstawionego w książce mężczyzny, Jakuba zachwyciła mnie, choć jednocześnie odniosłam wrażenie, że poniekąd jest on trochę za bardzo wyidealizowany. Niemniej jednak to obraz mężczyzny bardzo wrażliwego, a niestety takich rzadko spotyka się w naszym szarym, pędzącym za karierą i pieniędzmi życiu. To idealny przykład mężczyzny dla kobiet, które żyją często w nieudanych związkach z tzw. "prawdziwymi mężczyznami", dla których uczucia to ląd nie odkryty. Bohater tej książki jest inny on, bowiem wie, czym jest miłość, czułość, pożądanie, ale niestety także rozpacz i ból, czego niestety życie mu nie szczędziło. Przeznaczenie dało mu miłość o imieniu Natalia i jednocześnie zabrało ją jak lekki powiew wiatru, a niestety historia lubi się powtarzać.... Jakub to postać nieprzewidywalna i niebanalna. Podczas czytania książki moim sercem targały te same uczucia, jakie odczuwał bohater książki, wraz z nim się śmiałam, płakałam, a nawet krzyczałam z bólu i rozpaczy. Nigdy nie spodziewałam się, że jakakolwiek postać literacka wywoła we mnie takie uczucia, z którymi jednocześnie będę się utożsamiała. Muszę przyznać, że dla mnie było to nowe i niepowtarzalne doświadczenie. Pozostaje oczywiście druga połowa, która zawładnęła życiem Jakuba kobieta, w moim mniemaniu oryginalna a jednocześnie przewidywalna. Czytając książkę udawało mi się przewidzieć jej zachowania, gdyż autor wykreowała tą postać wg typowego obraz polskiej kobiety, wyjątkowej pełnej seksapilu, potrzeb i wdzięków, które są skrywane pod płaszczykiem szarości codziennego życia. Bohaterka tej książki to każda z nas, ty czy ja, kobieta szczególna, pełna marzeń i nadziei, lecz niestety także typowa Polka bojąca się zmian, woląca nieciekawą stabilizację i nudną codzienność, niż ponowne budowanie swojego życia na podłożu prawdziwej, szczerej i wyjątkowej miłości. Muszę przyznać, że to właśnie książkowa bohaterka wpłynęła na fakt, iż "S@motność w sieci" czytałam trzykrotnie. Nie potrafiłam, bowiem zrozumieć zachowania tej kobiety i intencji, które nią kierowały, choć analizowałam je wielokrotnie. Łatwo było mi manifestować złość i wykrzykiwać, że bohaterka książki to wyjątkowa idiotka, marnująca swoją życiową szansę, a z drugiej strony zaś rozumiałam ją. Typowy obraz polskiej kobiety. Niestety w naszym kraju materialną stabilizację osiąga się przez większą część życia z trudem i wyrzeczeniami, toteż niełatwo jest wszystko porzucić by zacząć budować swoje życie od nowa, a uważam, że w tym przypadku było warto... W czasie lektury książki "S@motność w sieci" targały mną różne uczucia, lecz prawdziwa wściekłość i rozpacz ogarnęła mnie wraz z jej końcem. Śmiem twierdzić, z całym szacunkiem, jakim darzę Pana Janusza Leona Wiśniewskiego, że nie chciałby on wówczas usłyszeć mojej opinii na swój temat. Nie mogłam i nadal nie mogę wybaczyć mu takiego zakończenia tej książki. Rozgoryczenie to delikatne określenie tego, co czułam, dosadniejsze to wściekłość. Jak on mógł!?!? Było to dla mnie nie pojęte. Czytając tę książkę ja żyłam życiem jej bohaterów, a on pokierował ich losem i przeznaczeniem w taki nie pojęty dla mnie sposób. Nie mogłam wybaczyć autorowi, że pokonana w sieci samotność na nowo dotknęła boleśnie bohaterów książki, niestety w ich realnym życiu. Ciężko mi było pogodzić się z takim a nie innym zakończeniem "S@motności w sieci". Nie mniej jednak mam nadzieję, że Pan Janusz Leon Wiśniewski ponownie chwyci za pióro i stworzy kontynuację "S@motność w sieci". Byłaby to najbardziej oczekiwana przeze mnie książka. Być może moje nadzieje się spełnią, czas pokaże.... Reasumując chciałabym Państwa zachęcić do przeczytania książki pt.: "S@motność w sieci". Nie będziecie żałować! Wiem, że to standardowe określenie mało oddające walory tej książki. Niemnie jednak gwarantuję Państwu, że czytając "S@motność w sieci" zapomnicie o codziennym życiu, jego banalności i prozaiczności, oraz odnajdziecie w sobie uczucia, o których istnieniu być może dawno już zapomnieliście. Ta książka to nie jest podrzędny romans, jak może się wielu osobom wydawać, to książka o głębokich uczuciach, przyjaźni, miłości, pożądaniu i bólu, który występuje w życiu każdego człowieka. To książka o trudnej sztuce podejmowania wyborów pomiędzy tym, co ważne, pomiędzy pragnieniami, marzeniami, a obowiązkami i stereotypami. To także dogłębnie przedstawiony obraz kobiecej i męskiej psychiki. Analiza umiejętności postrzegania i odczuwania tak różna zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. A najistotniejsze i najbardziej zaskakujące jest to, że obraz ten został namalowany słowem przez mężczyznę, w tak niepojęty, piękny, delikatny i kobiecy sposób. Gwarantuję, ze wielokrotnie podczas lektury "S@motności w sieci" będziecie Państwo zerkać na okładkę książki, by przekonać się czy aby na pewno autorem tego dzieła jest Pan Janusz Leon Wiśniewski. Gorąco polecam Państwu tą książkę, na zakończenie jednocześnie składając słowa uznania dla Pana Janusza Leona Wiśniewskiego – Mistrzu dziękuję za "S@motność w sieci" i uczucia, które we mnie tą książką wskrzesiłeś.
2016-02-14 22:13:37
difff86 Linia koment W moim zestawieniu książek o miłości nie mogłoby zabraknąć dwóch tytułów - "Ostatni list od kochanka" Jojo Moyes i "Kochając pana Danielsa" Brittainy C. Cherry. Pierwsza powieść przedstawia historię miłości niespełnionej, bardzo głębokiej, ogarniającej każdą komórkę ciała, ale niestety zakazanej. Jennifer jest żoną biznesmena, ma być jego wizytówką i maskotką do towarzystwa, nie musi mieć własnego zdania, a już broń Boże, aby głośno je wyraziła. Anthony jest spontanicznym mężczyzną, dziennikarzem, który nigdzie nie potrafi zagrzać miejsca na dłużej. Żadne nie spodziewało się nadejścia uczucia, które ich obezwładni i unieszczęśliwi, bo miłość choć piękna, potrafi też dotkliwie ranić. Los nie szczędził im przeciwności i czytając mocno przeżywa się tę niesprawiedliwość. Czy u skraju życia można znów się zakochać? Czy miłość zna określenie: "jest już za późno"? "Kochając pana Danielsa" opisuje miłość uczennicy i nauczyciela. Motyw ten nie jest czymś oryginalnym, ale tutaj oznacza się taką subtelnością i wiarygodnością, że wsiąka się w tę historię całkowicie. Bohaterowie tak pięknie rozmawiają słowami Szekspira, tak idealnie do siebie pasują, że nie sposób sobie wyobrazić, aby nie byli razem. Jednak taki romans nie jest akceptowany społecznie, mimo że ich różnica wieku jest niewielka. Z każdej strony emocje aż kipią. Uwielbiam tę książkę! Jest po prostu piękna.
2016-02-14 22:08:53
emilly26 Linia koment Radość sprawiła mi ostatnio książka "Herbaciarnia pod Morwami" autorstwa Sharon Owens. Książka opowiadająca o miłości słodyczy i do kobiet, zwłaszcza kobiety. Daniel właściciel kawiarni kocha swoją żonę,ale Penny nie zawsze mu ją okazuje . Daniel woli swoją miłość przelewać na słodycze.Daniel dzięki poznaniu życia nigdy nie tracił szans ,że wygra z przeciwnościami losu jakie miał kiedyś. Filiżanka herbaty rozpala każdego czytelnika kiedy poznaje świat każdego bohatera z osobna. Książka ta podoba mi się ze względu na przebieg wydarzeń historii z życia, bajkowe, charyzmatyczne zakończenia historii , dialogi z życia wzięte ujęte w kulturę słowa. Polecam do książki wypić ze smakiem , ale pić małymi łyczkami filiżankę herbaty.
2016-02-14 22:05:06
eliza88 Linia koment O miłości pięknie pisze Nicolas Sparks -nie zawsze w jego ksiązkach wszystko jest oczywiste,często finał bywa tragiczny i nie taki jakbyśmy chcieli lecz czytając jego ksiązki aż czuje się miłość unoszącą się w powietrzu.Chociaż prawie wszystkie znam na pamięć mogła bym je czytać w nieskończość :)
2016-02-14 19:47:43
anikirax Linia koment Czym jest dobra książka? To taka, która spowoduje u mnie wylanie przynajmniej kilku łez, wywoła gęsią skórkę, sprawi uśmiech poprzez urokliwe dialogi, da uczucie jakbym to ja była bohaterką lektury, porwie w inny świat, rzeczywistość zniknie, świat zawiruje, a ja tylko ciałem będę przy kominku z książką w ręce, a sercem kierować o dalszych losach. To wszystko udało się Davidowi Nichollsowi w książce JEDEN DZIEŃ, tak, byłam Emmą. "Jeden dzień" jest niewątpliwie jedną z najlepszych książek jakie czytałam. Leży na honorowym miejscu na półce i wiem, że będę do niej wracać. Szkoda tylko, że już będę znała przyszłość. To idealna książka o miłości. Klimat tej książki zabrnął ponad wszelkie zmysły, gdy brnęłam od kartki do kartki szeleszcząc z przyjemności przeniesienia w inny wymiar, gdy tańczyłam z Nim, śmiałam się, czekałam co rok na Niego, gdy tęskniłam te wszystkie dni, gdy byłam zazdrosna, a Dex całował inną... Cudowna książka o miłości, nie jest to typowe love story, ale walka do końca wraz z upadkami i podnoszeniem się po cierpieniu.
2016-02-14 16:39:46
IlonaAnoli Linia koment Zaciekawił mnie Wasz opis książki „Jane Eyre” Charlotte Bronte i chiałabym ją przeczytać. Moim zdaniem najlepsza książka o miłości to ksiązka „Jeden dzień” Davida Nichollsa. Jej głównymi bohaterami są Emma i Dexter, oboje młodzi spotykają się w dzień zakończenia studiów i spędzają ze sobą romantyczną noc. Jednak następnego dnia każde z nich idzie w swoją stronę. Spotkali się 15 lipca 1988 roku, a w książce możemy przeczytać, co się dzieje u nich 15 lipca każdego następnego roku. On robi szybko karierę, pracuje w telewizji, liczy się dla niego tylko seks, a ona musi na wszystko zapracować sama i myśli o wspaniałej miłości. Kontaktują się ze sobą – dzwonią albo piszą listy. Każde z nich próbuje stworzyć jakiś związek, a Dex ma nawet dziecko z inną. Jednak tak naprawdę po kilku latach wreszcie uświadamiają sobie, że się kochają i są dla siebie stworzeni. Ich miłość czekała tyle lat, aby dać o sobie potem znać. Na podstawie tej książki można stwierdzić, że miłość od pierwszego wejrzenia istnieje, a spotkanie w dzień rozdania dyplomów sprawiło, że coś poczuli do siebie. Na okładce książki jest odpowiedni cytat: „Możesz przeżyć całe życie, nie dostrzegając tego, że to, czego szukasz, jest tuż przed Tobą” – i tak właśnie jest z Emmą i Dexterem. Przeżywają swoją młodość oddzielnie, ale ich losy po wielu latach łączą się. Postanawiają razem zamieszkać i spędzić resztę życia. Jednak nie zdradzę, jakie jest zakończenie, ponieważ warto sięgnąć po tę książkę i sprawdzić, czy dożyli szczęśliwie starości i co los przyszykował jeszcze dla nich. Na podstawie tej książki został nakręcony film, a w role Emmy i Dextera wcielili się Anne Hathaway oraz Jim Sturgess. Polecam tę książkę dla wszystkich zakochanych i nie tylko. Miłość od pierwszego wejrzenia naprawdę istnieje.
2016-02-14 15:25:48
kasia986753421 Linia koment Dla mnie wyjątkową książką o miłości jest " Eleonora i Park" autorstwa Rainbow Rowell. Jest to historia miłości dwóch nastolatków. W pierwszej chwili można pomyśleć , że zbyt mocno się różnią , żeby być razem. Jednakże wszystko się zmienia zaczyna się od komiksów i muzyki , następnie przeradza się to w wspaniałą pierwszą miłość . Nie jest to zwykła miłosna historyjka dla nastolatków. Zaczynają się kłopoty ,tak jak wszędzie. Lecz w tej książce autorka porusza problemy codziennego świata. Brak pieniędzy, problemy rodzinne , wyjazdy. Czasami szokuje nas dojrzałość i prawdziwość bohaterów. To mnie w niej całkowicie urzekło . Polecam ją wszystkim , którzy nie chcą czytać kolejnej błahej historyjki miłosnej , tylko pragną czegoś głębszego .
2016-02-14 15:09:06
mika19 Linia koment To się da!-nawet, gdy w życiu sprawdzi się zdanie KOCHAM to piękne słowo KO szybko odchodzi CHAM zostaje..............
2016-02-13 23:17:56
tortue Linia koment Dla mnie piękną książką o miłości jest powieść R.P. Evansa "Stokrotki w śniegu". To pierwsza książka tego autora, którą zakupiłam przed kilku laty na Targach Książki w Krakowie. Przeczytałam ją w pociągu w drodze powrotnej do domu. To historia miłości pięknej i prawdziwej. Wzrusza, pociesza, daje wiarę. Od tego czasu z niecierpliwością czekam na każdą kolejną powieść pana Evansa. Z pewnością zabrałabym ją na bezludną wyspę!
2016-02-12 23:35:30
mysha Linia koment Nigdy nie rozumiałam tego, dlaczego Walentynki nazywa się Dniem Zakochanych. To trochę tak, jakby jedyną formą miłości na świecie była miłość między kobietą i mężczyzną, a jeśli nie jedyną, to tą najwyższą, która góruje nad wszelkimi innymi. Przecież miłość nie ma granic! Dlatego moją propozycją na wieczór we dwoje byłaby książka, która jest moją ulubioną od wielu lat - "Dziewczyna z pomarańczami". Jest to list umierającego ojca do swojego syna. Opowiada w nim historię poznania tytułowej dziewczyny z pomarańczami, miłości jego życia. Piękna historia o sile miłości (nie tylko romantycznej, ale również rodzicielskiej), jak również o prawdziwym sensie istnienia na ziemi. Walentynki powinny być świętem ogólnej miłości - rodziców do dziecka, przyjaciół, sióstr... Po prostu człowieka do człowieka.
2016-02-12 20:36:11
ijacielubie Linia koment Moja odpowiedź nie do końca pasuje do tematu - nie jest to miłość poiędzy dwiema zakochanymi w sobie osobami. Jednakże dla mnie ten cytat najlepiej przedstawia bezgraniczną miłość. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" -Ale dlaczego Quirrell nie mógł mnie dotknąć? - Twoja matka oddała za ciebie życie. Jedyną rzeczą, której Voldemort nie potrafi zrozumieć, jest miłość. Nie wiedział, że tak wielka miłość pozostawia wieczny ślad. Nie bliznę, nie znak widzialny... Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić. Ta miłość jest w twojej skórze. Quirrell, pełen nienawiści, żądzy i ambicji, dzielący ciało i duszę z Voldemortem, nie mógł ciebie dotknąć właśnie dlatego. Mękę sprawiało mu samo dotknięcie kogoś naznaczonego czymś tak dobrym.
2016-02-12 20:08:50
ijacielubie Linia koment Moja odpowiedź nie do końca pasuje do tematu - nie jest to miłość poiędzy dwiema zakochanymi w sobie osobami. Jednakże dla mnie ten cytat najlepiej przedstawia bezgraniczną miłość. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" -Ale dlaczego Quirrell nie mógł mnie dotknąć? - Twoja matka oddała za ciebie życie. Jedyną rzeczą, której Voldemort nie potrafi zrozumieć, jest miłość. Nie wiedział, że tak wielka miłość pozostawia wieczny ślad. Nie bliznę, nie znak widzialny... Jeśli ktoś kocha nas aż tak bardzo, to nawet jak odejdzie na zawsze, jego miłość będzie nas zawsze chronić. Ta miłość jest w twojej skórze. Quirrell, pełen nienawiści, żądzy i ambicji, dzielący ciało i duszę z Voldemortem, nie mógł ciebie dotknąć właśnie dlatego. Mękę sprawiało mu samo dotknięcie kogoś naznaczonego czymś tak dobrym.
2016-02-12 20:08:44
lazydazy Linia koment Ja nie należę do tych kobiet, dla których romantyzm to kolacja, świeczki, małże i czekolada. Doszukuję się piękna, czułości i delikatności tam, gdzie inni widzą jedynie codzienność. Dlatego też zafascynowała mnie książka "Spóźnieni kochankowie" W. Whartona. Jeden wieczór, mnóstwo śmiechu, trochę łez. Ta pozycja opowiada o codzienności, o tym, że można dostrzegać nawet nie widząc. To książka o uczuciu, które nie zna granic; o poznawaniu siebie i barierach, których czasami nie da się pokonać. * * * "Każdy z nas cierpi na własną ślepotę." * * * http://www.granice.pl/ksiazka,spoznieni-kochankowie,242004
2016-02-12 12:36:35
FireDancer Linia koment Przeczytałam już prawie wszystkie książki Nicholasa Sparksa, wczoraj skończyłam "Pamiętnik" żeby się przekonać czy będzie lepszy niż książka, którą pragnę Wam przedstawić. "Pamiętnik" okazał się niesamowitą powieścią, bardzo wzruszającą, wywołującą łzy spływające po policzkach. Jednak bardziej wzruszyłam się przy innej powieści. Kolejna książka, która równiez mnie zachwyciła a wpadła w moje ręce zupełnie przypadkowo to powieść Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś". Przepiękna książka ze smutnym zakończeniem, gdzie prawdę mówiąc byłam pewna, że Will podejmie inną decyzję niż podjął. Ta głęboko poruszająca powieść również przegrała z "moją" książką. Książki, które proponujecie mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości przeczytam. Przejdźmy jednak do meritum. Moją ukochaną książką, gdzie miłość przelewa się ze jednej strony na drugą to powieść Proscille Sibley - "Obietnica gwiezdnego pyłu". Bardzo spodobała mi się opinia Jacquelyn Mitchard, autorki "Smaków miłości" - "Przeczytałam tę powieść dwukrotnie. Za pierwszym razem byłam zaintrygowana. Za drugim czułam się zaszczycona, że dane mi jest obcować z tak niesamowitą historią.” Zgadzam się z tymi słowami w 100%. Elle i Matt od najmłodszych lat przyjaźnią się. Kochają się, jak to w przyjaźni bywa. Z czasem jednak ich przyjaźń przeradza się w miłość do płci przeciwnej. Po wielu latach przeszkód i zmagań zostają sobie poślubieni i tworzą szczęśliwą rodzinę. Do pełni szczęścia potrzeba im jednego - dziecka. Elle straciła już niejedną ciążę. Pewnego dnia, Elle nieszczęśliwie spada z drabiny. Po interwencji lekarzy diagnoza jest bardzo bolesna - Elle nie ma szans na przezycie, jej funkcje życiowe podtrzymują maszyny. Elle prosiła zawsze o jedno, a właściwie o dwie sprawy, o dziecko, i o obietnicę, że jeśli coś jej się stanie, to nie chce być sztucznie podtrzymywana przy życiu. Kiedy postanawiają ją odłączyć od aparatury wychodzi na jaw fakt, że Elle była w początkowym stadium ciąży. I tu zaczyna się walka. Walka Matta z rodziną swoją, żony, przyjaciółmi oraz prawem. "Świat jest wielki. A przy tym mały. Kiedyś opowiem Ci o tym, ja dostąpiłam wielkiego zaszczytu i zobaczyłam go takim, jakim niewielu go widziało. Ale jako dziecko musisz przede wszystkim zaznać miłości. Musisz czuć się bezpiecznie i dobrze, a będziesz rosnąć dzień po dniu. Trzeba Ci tylko dać szansę. I czas. I miłość. My Ci to damy. Obiecuję." Matt zawzięcie walczy o podtrzymanie przy życiu Elle na tyle długo, aby dziecko miało szanse na przeżycie. Czy wygra tą walkę? Czy ocali nienarodzone jeszcze dziecko? Czy ocali cząstkę Elle? Dla siebie i przede wszystkim dla niej? Wzruszająca powieść, dająca wiele do myślenia, rozważania nad trudnym tematem. Gorąco zachęcam do pięknej lektury, która jak gwiezdny pył przeniesie Was do historii młodego zakochanego małżeństwa!
2016-02-12 02:32:40
blom1 Linia koment A ja polecam "Jeździec miedziany" Paulina Simons. Uwielbiam tą książkę, przeczytałam ją w bardzo krótkim czasie i wręcz nie potrafiłam się od niej oderwać. Mam nadzieję, że wy również będziecie mieć takie odczucia sięgając po tę książkę. Serdecznie polecam.
2016-02-09 15:07:45
Katarynka13 Linia koment Pierwszą polecaną przeze mnie książką będzie "Pamiętnik", N. Sparksa, w której głównych bohaterów - Noah i Allie połączyło niezwykłe, choć nie przez wszystkich aprobowane uczucie. Rodzice dziewczyny uważali, że gdy ta zwiąże się z Noah popełni życiowy błąd. Nie tolerowali, nie widzieli oni przyszłości dla tego związku. Jednak jak pokazuje historia Noah i Allie miłość jest w stanie przezwyciężyć rozłąkę, dezaprobatę innych, chorobę ukochanej osoby. Drugą książkę, jaką chcę polecić jest "Gwiazd naszych wina" - Johna Greena. Książka opowiada o dwojgu młodych ludziach zmagających się z chorobą. Hazel i Augustus poznają się na spotkaniu grup wsparcia. Chłopak zainteresowany Hazel pokazuje jej, że nie można się poddawać mimo przeciwnościom losu - chorobie. Trzeba brać z życia jak najwięcej, cieszyć się każdym dniem. Autor w wspaniały sposób ukazuje, że życie, otaczająca nas rzeczywistość to "wybuchowa mieszanka" - nigdy nie jest tylko dobrze i nigdy nie jest tylko źle. Hazel i Augustus są takimi samymi ludźmi, których można spotkać w swoim życiu. To że są chorzy nie znaczy, że chcą specjalnego traktowania, wprost przeciwnie: chcą kochać, doświadczać, marzyć, żyć jak ich rówieśnicy. Książka sprawia, że chce się śmiać, płakać, ale i są momenty sprawiające, że nadchodzi pewna chwila refleksji...
2016-02-08 13:30:14
agatrzes Linia koment „Powszechnie uważa się że samotny, a zamożny mężczyzna potrzebuje do pełni szczęścia jedynie żony”- Tak zaczyna się historia jednego z największych romansów w dziejach literatury: Elżbiety Bennet i Pana Darcy. Anglia na przełomie XVIII/XIX wieku gdzie tytuły i majątek miały większe znaczenie niż uczucia. Nieprzeciętna kobieta, dżentelmen z wyższych sfer i miłość, która nie powinna się zdarzyć... Ta historia miłosna jest wyjątkowa, gdyż Elżbieta ujmuje szczerością, bezpośredniością, silnym charakterem i poczuciem własnej wartości. W jej sytuacji niewiele kobiet oparłby się mężczyźnie mogącemu zapewnić dostatnią i bezpieczną przyszłość... Do tego z przyjemnością obserwowałam jak wyniosły i niedopuszczający do siebie myśli o mezaliansie Pan Darcy ponosi klęskę w starciu własnego rozumu z sercem. To dzięki nim, a właściwie za sprawą pióra cudownej Jane Austen zrozumiałam, że warto walczyć o swoje uczucia, że trzeba słuchać głosu serca a rozum, choć ma niepodważalne argumenty nie zawsze musi mieć rację.
2016-02-08 01:40:23
bachacz Linia koment Jedna z pozycji powyższego zestawienia nie była przeze mnie przeczytana, co nie znaczy, że jej treść stałaby się dla mnie ikoną tekstu o miłości. Postaram się w przyszłości tę zaległość nadrobić. W moim skromnym mniemaniu książką o miłości, która nieodmiennie działa na moje kanaliki łzowe jest "Love story"Ericha Segala. Jest tu nie tylko trącący już lekko myszką wcale nie tak miniony obraz świata ale też dwoje ludzi, którzy spotykają się by stać się współczesnym obrazem miłości. Społeczna przepaść, kontrasty i nieaprobujący związku ojciec, dodają tej książce coś z Szekspirowskich "Romea i Julii". Zakończenie nieodmiennie wyciskające łzy, i śmierć nie będąca wyborem tylko wyrokiem dla tej miłości. Jeśli jeszcze do tego dodam ekranizację... Człowiek aż ma ochotę wrzeszczeć na tę niesprawiedliwość miłości przerwanej dramatem. Oprócz tej niewielkiej książeczki mam w swoim rankingu miłosnych historii jeszcze jedną,ekranizację na podstawie nie wydanej u nas sztuki Bernarda Slade'a p.t. "Za rok o tej samej porze". Pokrętność miłości i jej ponadczasowość dla dwojga ludzi, którzy pewnymi kolejami życia spotykają się za późno na siebie ale starają się to spóźnienie nadrobić rokrocznie widując się na jeden weekend. Tymi pokątnymi spotkaniami starają się nie krzywdzić życiowych partnerów łapiąc zarazem coś co im się objawiło kiedy już wszystko wydawałoby się być poukładane. Miłość ma różne oblicza ,może dlatego zachwycają mnie tak odmienne jej strony.
2016-02-06 07:17:23
domisia06 Linia koment http://www.granice.pl/ksiazka,jesienna-milosc,5025898 Jesienna miłość Nicholasa Sparksa to historia miłości Londona i Jamie dwóch różnych osob spokojnej i uduchowionej Jamie ,córki pastora i bestroskiego Londona.London dzieki Jamie odkrywa prawdziwy sens życia - naturę piękna, radość, jaką sprawia pomaganie innym, ból po utracie najbliższej osoby.Niesamowita i ponadczasowa historia o miłości .
2016-02-04 23:18:31
martucha180 Linia koment "Samotność w sieci"? Dziwne jak dla mnie.
2016-02-04 21:10:34
wiola120892 Linia koment Według mnie żadna z tych historii nie jest na tyle urzekająca by znalazła się w moim zestawieniu najpiękniejszych książek o miłości. Miłość ma tak wiele odcieni i każdemu spodoba się inna historia miłosna. W mojej pamięci szczególnie zapisały się powieści Nicholasa Sparksa. Na szczególną uwagę zasługują "I wciąż ją kocham", "Dla Ciebie wszystko" i "Jesienna miłość" i "Noce w Rodanthe". Każda z nich urzeka pięknem miłość, a jednocześnie wywołuje łzy, gdyż historie te nie kończą się happy endem. Ukazują jednak, że miłość jest najważniejszym uczuciem w życiu człowieka i warto przeżyć ją nawet jeśli będzie trwała chwilę. Drugim autorem, który pisze o miłości poruszając moje serce to Richard Paul Evans. Każda jego powieść porusza wątek miłosny nawet w niewielkiej ilości. Zawsze jednak mimo prostych historii jestem zafascynowana jego postrzeganiem świata i uczuć między ludźmi. Moim polskim akcentem w ulubionych książkach miłosnych jest "Ogród Kamilli" Katarzyny Michalak - autorka idealnie wkomponowała się w moje odczucia względem miłości i przyznam, że główna bohaterka jest osobą podobną do mnie, dlatego jej postrzeganie świata było niemal identycznie jak moje. Historia miłosna, choć może wydawać się banalna jest wzruszająca i piękna. Ostatnim tytułem który wymienię jest "Nie odchodź Julio" Ewy Barańskiej. To książka, której nie tylko płakałam, ale także cieszyłam się, że prawdziwa miłość istnieje mimo trudności losu.
2016-02-04 17:14:38
piernik Linia koment Może was wszystkich zaskoczę ale piękną historią o miłości jest kryminał ,,Czerwone gardło" Jo Nesbo. Przeczytałam go nie dawno i nadal jestem pod wrażeniem. Urzekła mnie rozgrywająca się historia miłosna podczas drugiej wojny światowej. Najbardziej zaskakujące jest to że nawet morderca może kochać i to miłością najgłębszą. Jeśli jesteście znudzeni mdłymi, przewidywalnymi i banalnymi historyjkami o miłości to bardzo gorąco polecam.
2016-02-03 18:29:26
ewelina203 Linia koment Zanim się pojawiłeś. J.Moyes - Historia jak z bajki, a jednak z ogromnym realizmem z życia.... Nie potrafię wyrazić słowami jaka to piękna i cudowna historia... W chwili gdy skończyłam czytać przez dłuższy czas nie mogłam opanować wzruszenia, które mi towarzyszyło podczas czytania książki. I do dziś jak tylko pomyślę o tej pozycji uważam że to cudowna opowieść o miłości. Ale o takiej prawdziwej, cierpliwej, jedynej, ciężkiej, wyjątkowej, bolesnej Niesamowita historia, cudownie trafiająca do czytelnika. Bohaterka zwariowana, cudowna, nieśmiała a jednak odważna, poznająca na nowo świat... Miałam wrażenia że Lou przy Willu na nowo się narodziła, odkryła czym jest prawdziwa i szczera miłość, odnalazła dzięki niemu sens życia, a On znów poczuł że można mieć kogoś blisko siebie nie z litości czy ,ale po prostu dlatego że chce się przy nim być. Polecam!!!!
2016-02-03 13:43:01
GosiaCh Linia koment Mnie zachwyciła książka "10 x miłość" - jest to zbiór opowiadań 10 autorów, która kwestię miłości i serca porusza w różnych aspektach: znajdziemy tam miłość zmysłową, ślepą bez przyszłości, a także kwestię medyczną. Myślę, że przynajmniej część przypadnie czytelnikowi do gustu, zapadnie w pamięć, poruszy a czasem wręcz wstrząśnie, ponieważ każdy z autorów napisał opowiadanie w sposób dokładnie przemyślany i niebanalny i w moim przypadku ten cel osiągnął. Po przeczytaniu tej pozycji przez jakiś czas nie mogłam zabrać się do innych, ponieważ nieustannie wracałam do fragmentów, które mnie poruszyły, myślałam o postaciach i sytuacjach. A muszę powiedzieć, że każdy bohater jest inny, odmienny od reszty i przeżywa inną historię. Naprawdę polecam ten zbiór, gdyż w niewielkiej treści drzemie ogromny potencjał, którego często daremnie szukać w opasłych kilkusetstronicowych powieściach.
2016-02-03 10:24:32
faksylady Linia koment Najpiękniejszą powieścią o miłości jest książka Federica Mocci "Trzy metry nad niebem". Pokazuje, że miłość jest w stanie przetrwać wiele cierpienia i bólu zadawanego przez ukochaną osobę, że nie liczy się majątek, pochodzenie, wykształcenie, tylko to co ktoś ma w sercu. Książka wciąga i zachęca do czytania jej. Historia jest pokazana w nieco zabawny sposób, jednak nie obejdzie się też bez łez. Każdemu miłośnikowi romansów gorąco polecam tą książkę
2016-02-03 01:09:13
agafia3005 Linia koment Gdy słyszę słowo miłość i książka to zawsze mam jedną w głowie, mianowicie "Anna Karenina" Lwa Tołstoja. Czytałam ją w czasach licealnych więc można powiedzieć, że dopiero kształtował się mój pogląd na miłość;) Najpierw czytelnik poznaje postacie: pięknej, troskliwej,towarzyskiej i inteligentnej Anny, którą od razu pokochałam i przystojnego i wyniosłego Aleksego Wrońskiego. I tu zaczyna się kunszt pisarski Tołstoja, który z jednej strony rzuca perfidnie swoim bohaterom wszelkie przeciwności losu niczym kłody pod nogi a z drugiej strony wciska w ich serca tak wielkie pokłady miłości, że aż emanują z książki i wręcz udzielają czytelnikowi.Jak łatwo się domyślić taka mieszanka musi nieść za sobą jakąś tragedię i choć wydawałoby się, że są już szczęśliwi, staje się najgorsze.... Długo nie mogłam tego zrozumieć i pogodzić się z tym finałem...ale ktoś kiedyś mądrze powiedział: "lepiej kochać i cierpieć, niż nie kochać wcale"...
2016-02-02 20:32:32
Daisy Linia koment Wasze propozycje są super,wszystkie czytałam,a z propozycji skorzystam i przeczytam. Ja proponuję Pamiętnik Sparksa. Opowieść o miłości,która przetrwała wiele lat i trwa dalej,mimo choroby. Czy może być coś bardziej wzruszającego i świadczącego o wielkim uczuciu,od obrazu męża siedzącego przy chorej żonie i czytającego jej pamiętnik dotyczący ich wspólnego życia? Ona momentami go poznaje i pamięta historię sweg życia,są chwile że go nie poznaje,a on trwa przy niej do końca. Kocha ją. Polecam tym,którzy nie czytali,warto!
2016-02-02 19:37:28
margaretta110 Linia koment Jestem wielką miłośniczką literatury rosyjskiej, nic dziwnego, że z ogromną przyjemnością polecę wszystkim zakochanym i nie tylko przepiękną powieść Lwa Tołstoja Anna Karenina. Nie dość , że napisana z ogromnym rozmachem jak to u Tołstoja, to jeszcze porywająca historia miłosna prześlicznej Anny chwyta za serce tak, że łzy same cisną się do oczu. Bohaterka kładzie na szalę swoje małżeństwo i miłość do młodego oficera i płaci za to ogromną cenę; traci kontakt z synem, zostaje wyklęta przez otoczenie i w końcu zostaje zaniedbywana przez kochanka, który sam udziela się towarzysko. Samotność , wyobcowanie prowadzi delikatną Annę ku śmierci. To jedno z największych LOVE STORY ostatnich 200 lat, prawdziwy wyciskacz łez, a wszystko to dzieje się w XIX wiecznej arystokratycznej Rosji - Czyż to niewystarczający powód, żeby sięgnąć po tę książkę, nie tylko w długie zimowe wieczory :)
2016-02-02 19:12:46
bootex Linia koment Osobiście mam bardzo duży sentyment do "Przeminęło z wiatrem", ze względu na słodko-gorzki obraz miłości i świetną ekranizację powieści. Zakończenie zawsze mnie zaskakuje, choć chyba każdy spodziewa się takiego finału (przecież każdy ma jakiś kres cierpliwości). Scarlett O'Hara i Rhett Butler nie są aniołkami, a błyskawice pomiędzy nimi czasami trafiają w czytelnika, który dziwi się naiwności Scarlett i denerwuje opryskliwością Rhetta. Wszystko przedstawione w trudnych czasach wojny, gdzie tragedia goni tragedię, a miłość i tak jest elementem przewodnim. Reasumując chyba jestem masochistką, ponieważ wybrałam najdłuższy, możliwy romans :)). http://www.granice.pl/ksiazka,przeminelo-z-wiatrem,5026089
2016-02-02 17:41:41
Edytella Linia koment Dla mnie powieścią ponadczasową jest Love Story. Książka ta ma ogromny wpływ na całe moje życie. Jest jakimś odnośnikiem do tego wszystkiego, co mi się przydarza w życiu. Dzięki niej, filmowi, który powstał na podstawie książki i piosence Andy Williamsa wiem, że czegoś takiego jak Jenny i Olivier jeszcze w życiu nie przeżyłam. Dzięki ich historii wiem, że nie interesują mnie żadne środki zastępcze lub półśrodki. Chcę wszystko albo nic. Tego mnie nauczyli Jenny i Olivier. Lubię wracać do ich historii, a na ogół nie czytam drugi raz tej samej książki, czy nie oglądam drugi raz tego samego filmu. Dla Jenny i Oliviera robię wyjątek, tak mnie zachwycają i dla mnie naprawdę Love Story to ponadczasowa książka.
2016-02-02 17:13:07
dariaa_13 Linia koment Myślę, że wielu z nas obił się o uszy taki tytuł jak: "Pamiętnik" - jeśli nie w formie książkowej, to w filmowej adaptacji. Historia pewnej miłości stworzona przez współczesnego króla melodramatów i romansów - Nicholasa Sparksa jest bez wątpienia niezwykła. Szaleńcza, młoda, gorąca miłość i to w dodatku wakacyjna! Kto o takiej nigdy, przenigdy nie marzył? Miłość (tak jak zostało to już wspomniane) nie jest jednak idealna i spotyka na swej drodze niezliczoną ilość przeszkód. Zawsze je jednak pokonuje, tak samo jak kochankowie ów powieści. Banał, prawda? Jednak jest coś jeszcze, coś więcej, coś głębszego, co mnie urzeka. Jest to miłość do grobowej deski. Dosłownie. Bycie z tą drugą osobą do samego końca i co najważniejsze: do samego końca za nią szaleć, być nadal całkowicie zakochanym po uszy. Pomimo upływu wielu lat, pomimo choroby, pomimo wieku, pomimo zmarszczek, pomimo wszystkiego. Niezwykle romantyczna historia, która chwyta za serce i przez pewien czas nie chce puścić. --> http://www.granice.pl/ksiazka,pamietnik,243193
2016-02-02 17:08:08
mefistofelcia1 Linia koment Nie obchodzę walentynek, ale jeśli mam się wypowiedzieć na temat ponadczasowej historii miłosnej, którą mogłabym polecić osobom chętnie dającym się porwać nastrojowi rozprowadzanemu przez św. Walentego to byłaby to, a właściwie byłyby to fragmenty z serii ,,Władcy Pierścieni'' Tolkiena. Mamy tam historię miłości zakazanej - elfki z człowiekiem, miłości nieszczęśliwej - uczucia Eowiny do Aragorna, miłości skrytej, nieśmiałej - Sam i Różyczka, miłości odnalezionej - Eowina i Faramir. Więcej o miłości dowiedziałam się podczas tej lektury niż dzięki typowym romansom. A co do ,,Romea o Julii'' to się z Wami zgadzam. Przereklamowany temat już troszkę :) http://www.granice.pl/ksiazka,wladca-pierscieni-trylogia,241166 <-- tak BTW, ,,Władca Pierścieni'' nie jest trylogią. To kontynuacja Hobbita. Błędnie jest brana ta seria za trylogię.
2016-02-02 15:49:06
mach1416 Linia koment Moja propozycja to "Rozważna i romantyczna" Jane Austin. W książce głównymi bohaterkami są dwie siostry Eleonora-spokojna, rozważna i Marianna- młoda, piękna dziewczyna, skłonna do romantycznych uniesień, uwielbia grę na fortepianie, poezję romantyczną. Bardzo ciekawe jest zróżnicowanie bohaterek w książce widzimy kobiety, które różnią się od siebie nie tylko charakterem ale też gustami, sposobem bycia. Jest to bardzo ciekawe dla mężczyzn ponieważ możemy zrozumieć sposób myślenia i funkcjonowania kobiet.
2016-02-02 15:38:54
izabela81 Linia koment Na pewno podpisałabym się pod książką "Perswazje"Jane Austen. Zadziwiające jest to, jak zmienił się pogląd na wiek, w którym zawiera się małżeństwo. I czy w wieku 27-u lat można już mówić o starości? Podobnie jest z książką "Duma i uprzedzenie" Jane Austen. Czytając perypetie Elizabeth i Darcyego miałam tylko jedno życzenie, aby tych dwoje doszło w końcu do porozumienia i wkroczyło na wspólną drogę życia. Nie mogę wspomnieć także o "Przeminęło z wiatrem" Margaret Mitchell. Historia wielkiej i burzliwej miłości, gdzie Scarlett O’Hara nie potrafiła docenić oddania i miłości Rhetta Butlera. Dopiero wtedy otwierają się oczy i postanawia walczyć o swojego mężczyznę, gdy ten postanawia od nie odejść. "Romeo i Julia" Williama Szekspira natomiast pokazuje miłość pierwszą, młodzieńczą, która prowadzi do tragedii. Taka w prawdziwym życiu również się zdarza. Bardzo ważną dla mnie jest książka "P.S. Kocham Cię" Cecelii Ahern. Pojawia się motyw listów, które napisał przed śmiercią Gerry dla swojej żony - Holly (cudowny sposób na okazanie miłości). Dziś to już zapomniany zwyczaj, ale jakże piękny. Sama chciałabym, aby mój mężczyzna pisał do mnie listy, albo chociaż zostawiał mi małe liściki. Powieść niesie przesłanie, że prawdziwa miłość nigdy nie umiera! Autorka na podstawie tej historii miłosnej pokazuje nam, jak łatwo jest wszystko stracić, ale udowadnia też, że można to przetrwać, dając nadzieję. "Spóźnieni kochankowie" Williama Whartona. Bardzo podobało mi się przedstawienie uczucia, o jakim rzadko zdarza mi się czytać. Autor bowiem ukazał miłość i erotyzm starszych ludzi z całym bogactwem ich uczucia, jego wieloaspektowością i niezwykłością. W sposób zgrabny, subtelny i realistyczny połączył przyjaźń, szczerość, niewinność i pożądanie. Nie szczędzi przy tym intymnych szczegółów, scen erotycznych. Wharton pokazuje nam, że miłość to coś wyjątkowego, że zawsze warto na nią czekać, choćby wydawało się, że wszystko jest już za nami, że na koncie mamy już bardzo dużo wiosen. Nie mogłam nie wybrać też czegoś polskiego. Będzie to powieść "Skazani na ból" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Książka o pięknej i bezgranicznej, lecz bolesnej miłości ponad podziałami i ponad wszystko. Nie wiem, czy książkę można zaliczyć do ponadczasowych, bo jest dość "świeża", ale dla mnie nią będzie, dlatego że choć minął już jakiś czas jak skończyłam ją czytać, to nadal o niej myślę. A to chyba najważniejsze. Wszystkie wymienione przeze mnie książki o miłości potrafią zachwycić silnymi uczuciami, jakie wzbudzają u czytelnika. Dlatego myślę że warto po nie sięgnąć, aby zanurzyć się na chwilę w świat pełen romantyzmu oraz zobaczyć, na jak wiele sposobów można kochać drugą osobę.
2016-02-02 14:27:41
azetka79 Linia koment Nikt tak pięknie nie pisał o Przyjaźni i Miłości jak Elred w "Przyjaźni Duchowej". Ta książka powaliła mnie na kolana. Znalazłam w tych słowach nie tylko piękno, ale i niesamowitą mądrość, która pomogła mi przetrwać w trudnych chwilach, wtedy kiedy zostałam zdradzona przez najbliższych i przyjaciół. Polecam. Kwintesencja Piękna, Mądrości i Miłości.
2016-02-02 13:44:58
szpachela Linia koment Ja dodam dwie propozycje. Pierwszą z nich są "Wichrowe Wzgórza" Emily Bronte - powieść, która opowiada o namiętnej, jednak tragicznej miłości. Jako uzupełnienie lektury polecam także pięknie nakręcony film, w którym Ralph Fiennes jako Heathcliff skradł moje serce. Drugą propozycją jest książka "P.S. Kocham Cię" Cecelii Ahern, w której niejednokrotnie będziemy się śmiali i sięgali po chusteczkę ze wzruszenia.
2016-02-02 13:31:40
dayna15 Linia koment Moje lista polecanych pozycji na Walentynki (kolejność dowolna, bo nie mogłam się zdecydować): 1. „Duma i uprzedzenie” Jane Austen 2. „Pamiętnik” Nicholas Sparks 3. „P.S. Kocham cię” Cecelia Ahern 4. „love, rosie” Cecelia Ahern 5. „I wciąż ją kocham” Nicholas Sparks 6. „Dom na plaży” Sarah Jio 7. „Niedziele u Tiffany’ego” James Patterson 8. „Na domowym froncie” Kristin Hannah 9. „Nie mów nic, kocham cię” Mhairi McFarlane 10. „Jak w niebie” Marc Levy 11. Kwartet ślubny Nory Roberts – „Portret w bieli”, „Posłanie z róż”, „Smak chwili” i „Miłosne przysięgi” 12. „Woda dla słoni” Sara Gruen 13. „Romeo i Julia” William Szekspir 14. „Sklep „Pod Dziewiątą Chmurką” Luanne Rice 15. „Wybór” Nicholas Sparks 16. „List w butelce” Nicholas Sparks Czym się kierowałam przy wyborze książek? Przede wszystkim na listę trafiły książki, które są o… cóż za zaskoczenie… MIŁOŚCI! W większości jest to miłość nieszczęśliwa i tragiczna, zakończona śmiercią któregoś z bohaterów, ale zdarzają się też historie z happy endem. Polecam tytuły, które w jakiś sposób na mnie wpłynęły, a podczas czytania wywoływały burzę emocji. Tak, tak, nawet mi zdarza się płakać podczas czytania, by po chwili wybuchać histerycznym śmiechem – szczególnie uciążliwe podczas czytania w pociągu. Ludzie patrzyli na mnie jak na psycholkę, ale przynajmniej miałam dużo miejsca wokół siebie, więc jest to jakaś metoda na wygodne podróżowanie. Każda historia jest inna, ale każda jest romantyczna, chyba sama skrycie wzdycham i tęsknię za taką miłością, jak ta przedstawiona w książkach z powyższej listy. I mimo że twardo stąpam po ziemi to chciałabym kiedyś spotkać prawdziwą miłość – miłość aż do śmierci.
2016-02-02 13:25:29
halinajolanta7 Linia koment Niewątpliwie wyjątkową historię miłosną zawarł Nicholas Sparks w książce "Pamiętnik". W owej lekturze została przedstawiona miłość młodej pary - Allie i Noah'a, którą połączyło głębokie uczucie. Młodzi musieli zmagać się z wieloma przeszkodami jednak ich uczucie przetrwało. Mimo, że ich rodzice próbowali rozdzielić ukochanych, oni z dala od siebie darzyli się wciąż miłością. Ich spotkanie po latach jest zwieńczeniem ich tęsknoty i pragnień. Całą historię miłosną opowiada codziennie Noah cierpiącej na chorobę Alzheimera Allie mieszkającej w domu opieki społecznej. Stara się przypomnieć jej wydarzenia z ich życia. Ukazana opowieść dwóch serc została opisana z perspektywy czasu. Byli młodzi i się kochali, a gdy przyszła starość to uczucie nie straciło na swej wartości.
2016-02-02 13:20:35
Jusia35 Linia koment Dla mnie najwspanialszą książką o miłości,do której mogę wracać i wracać wciąż od nowa jest "Romeo i Julia". Historia smutna,tragiczna,ale jakże piękna,ponadczasowa i prawdziwa.
2016-02-02 13:15:59
tymbarkowax3 Linia koment Moim zdaniem ponadczasowym dziełem jest "Lolita" Nabokova. Wiem, wiem, nie jest to typowa powieść o zwykłej, normalnej miłości. Istnieje wiele sprzecznych opinii na temat tego dzieła. Dorosły mężczyzna i mała dziewczynka? To wydaje się być chore! Może samo w sobie tak. Jednak dla mnie książka jest piękna. Trochę dziwna, trochę tragiczna, wzruszająca, a momentami potrafiła mnie bardzo rozbawić. Wracałam już wiele razy do tej powieści, uważam, że napisana jest w sposób mistrzowski - w końcu powstała z ręki mistrza:) Moim zdaniem powinno się ją przeczytać.
2016-02-02 13:13:32
slk Linia koment yawepro - akurat to zestawienie napisałem ja. Co do powieści, napisałem tylko, że nie mamy do niej szczególnego przekonania, a wpaść w depresję można nie po lekturze, ale po obejrzeniu filmu. Ten był zwyczajnie fatalny.
2016-02-02 13:05:58
yawepro Linia koment A kto pisze te zestawienia? Uważam bowiem, że to takie nieprofesjonalne jest podawać opinię o książce w taki negatywny sposób. Dla mnie np. Samotność w sieci to kultowa powieść, i może film nie jest najwyższych lotów, ale żeby od razu w depresję wpadać? Takie trochę nie na miejscu to jest
2016-02-02 13:00:22
dayna15 Linia koment "Jane Eyre" jedna z moich ulubionych książek :)
2016-02-02 12:37:01
ksiazkomania Linia koment Walentynki już tuż tuż więc czytamy o miłości :)
2016-02-02 12:27:29
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów