Opis ksiązki

Kup Teraz

Błękitny Lotos, tom 5. Przygody Tintina

Ocena ( 1 osoba )
4.0
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2016-04-13
Kategoria: Komiksy
ISBN: 9788328116450
Liczba stron: 64
Dodał/a książkę:elibri
Dodał/a opinię:wkp
Recenzja - Błękitny Lotos, tom 5. Przygody Tintina
TINTIN I... POLSKI AKCENT

Niesamowite miejsca, jakie zwiedził Tintin w trakcie swoich przygód trudne są do policzenia. Rosja, Kongo, Ameryka, Egipt... teraz pora by postawił nogę w Szanghaju, gdzie czekają na niego nowe zagrożenia i tajemnice, a także... polski akcent.

Co mają ze sobą wspólnego łatwa wygrana, dujker, topielica, Warszawa, ratunek, Dionizos, zaleta, Tybet, dzień, tajemnica, sake, machina i polarna rasa? Tintin też jeszcze nie wie, ale na tak dziwny meldunek natrafia, kiedy odpoczywając w Rawadżaputallah czas spędza przy radiostacji. Jeszcze dziwniej robi się, gdy w trakcie występu fakira, ten przepowiada naszemu bohaterowi przyszłość, a w tym powrót wroga, którego dzielny reporter uważa za zmarłego. Kiedy przepowiednia zaczyna się sprawdzać i do Tintina przybywa wysłannik z Szanghaju, który, zanim zostaje pozbawiony zmysłów, przekazuje mu jedno nazwisko ,,Mitsuhirato", reporter wyrusza w podróż do Azji, gdzie czekają na niego kolejne przygody. A wraz z przygodami czeka także wielkie niebezpieczeństwo, przed którym ostrzegał go fakir...

I cóż mogę rzec w tym przypadku - ta seria jest znakomita, urocza i niesamowicie klimatyczna i każdy kolejny tom, z którym mam do czynienia, przekonuje mnie o jej wartości. Pewnie to, co czuję ja, jest jedynie ułamkiem emocji, jakie wzbudzał ,,Tintin" ponad 80 lat temu, kiedy świat był zupełnie innym miejscem, podobnie jak i zupełnie inne były także komiksy, a jednak jestem urzeczony. Bo ten klimat, ta magia, to niezwykłe zachłyśnięcie się szerokim światem i pozbawioną granic przygodą, która rzuca bohaterem (i nami) przez bajeczne scenerie i odmienne kultury, potrafi rozbudzić dziecięce marzenia w każdym z nas. Kto bowiem nie pragnął poznawać obcych krain, które dziecko (chłopiec w szczególności) nie miało detektywistycznego zacięcia by rozwiązywać zagadki, którym inni nie dali rady, ani kto z nas w dzieciństwie nie marzył, by ocalić sytuację? Z tych emocji Tintin czerpie znakomicie i potrafi wyzwolić je mimo, iż technika, którą widzimy na kartach (znakomicie narysowana, z detalami i realizmem) dawno już poszła naprzód, a i sam świat nie wygląda tak, jak wtedy.

Efekt finalny jest zachwycający. Nie ważne, czy masz lat 8 czy 80, ten komiks (ta cała licząca 24 tomy seria) na pewno Ci się spodoba. Wystarczy się na nią otworzyć i czerpać przyjemność z szalonych przygód Tintina i reszty bohaterów.

Polecam gorąco.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/04/14/blekitny-lotos-herge/
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
wkp plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-14, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
TINTIN I... POLSKI AKCENT

Niesamowite miejsca, jakie zwiedził Tintin w trakcie swoich przygód trudne są do policzenia. Rosja, Kongo, Ameryka, Egipt... teraz pora by postawił nogę w Szanghaju, gdzie czekają na niego nowe zagrożenia i tajemnice, a także... polski akcent.

Co mają ze sobą wspólnego łatwa wygrana, dujker, topielica, Warszawa, ratunek, Dionizos, zaleta, Tybet, dzień, tajemnica, sake, machina i polarna rasa? Tintin też jeszcze nie wie, ale na tak dziwny meldunek natrafia, kiedy odpoczywając w Rawadżaputallah czas spędza przy radiostacji. Jeszcze dziwniej robi się, gdy w trakcie występu fakira, ten przepowiada naszemu bohaterowi przyszłość, a w tym powrót wroga, którego dzielny reporter uważa za zmarłego. Kiedy przepowiednia zaczyna się sprawdzać i do Tintina przybywa wysłannik z Szanghaju, który, zanim zostaje pozbawiony zmysłów, przekazuje mu jedno nazwisko ,,Mitsuhirato", reporter wyrusza w podróż do Azji, gdzie czekają na niego kolejne przygody. A wraz z przygodami czeka także wielkie niebezpieczeństwo, przed którym ostrzegał go fakir...

I cóż mogę rzec w tym przypadku - ta seria jest znakomita, urocza i niesamowicie klimatyczna i każdy kolejny tom, z którym mam do czynienia, przekonuje mnie o jej wartości. Pewnie to, co czuję ja, jest jedynie ułamkiem emocji, jakie wzbudzał ,,Tintin" ponad 80 lat temu, kiedy świat był zupełnie innym miejscem, podobnie jak i zupełnie inne były także komiksy, a jednak jestem urzeczony. Bo ten klimat, ta magia, to niezwykłe zachłyśnięcie się szerokim światem i pozbawioną granic przygodą, która rzuca bohaterem (i nami) przez bajeczne scenerie i odmienne kultury, potrafi rozbudzić dziecięce marzenia w każdym z nas. Kto bowiem nie pragnął poznawać obcych krain, które dziecko (chłopiec w szczególności) nie miało detektywistycznego zacięcia by rozwiązywać zagadki, którym inni nie dali rady, ani kto z nas w dzieciństwie nie marzył, by ocalić sytuację? Z tych emocji Tintin czerpie znakomicie i potrafi wyzwolić je mimo, iż technika, którą widzimy na kartach (znakomicie narysowana, z detalami i realizmem) dawno już poszła naprzód, a i sam świat nie wygląda tak, jak wtedy.

Efekt finalny jest zachwycający. Nie ważne, czy masz lat 8 czy 80, ten komiks (ta cała licząca 24 tomy seria) na pewno Ci się spodoba. Wystarczy się na nią otworzyć i czerpać przyjemność z szalonych przygód Tintina i reszty bohaterów.

Polecam gorąco.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/04/14/blekitny-lotos-herge/
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów