Opis ksiązki

Kup Teraz

Grey

Ocena ( 27 osób )
3.6
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2015-09-10
Kategoria: Inne
ISBN: 978-83-7999-450-2
Liczba stron: 680
Dodał/a książkę:dayna15
Dodał/a opinię:Marta Olszewska
Recenzja - Grey
Myślałam, że po dramacie piśmienniczym, którym popisała się James w trylogii Greya, nie sądziłam, że może się jeszcze bardziej pogrążyć - póki nie sięgnęłam z głupoty po Greya oczami Greya (takie piękne masło maślane...).
Jeśli w 50 Twarzach i tych innych język był okropny, prymitywny, fatalny i na poziomie gimnazjum... ten był... bez komentarza. Koszmarnie przedstawiony wizerunek Greya, płytkie myślenie jak na tak (teoretycznie) inteligentną, oczytaną i radzącą sobie w życiu osobę. Trochę przypomniał mi się Cosmopolis, który wywarł na mnie bardzo złe wrażenie. Podobnie jak Eric, Christian daje popis bezsensownych przemyśleń, rozmyśleń i opierania świata tylko na jednym celu. Niby po Christianie można się tego spodziewać - w końcu jest dewiantem seksualnym, jednak... niesmak zbyt duży by można to było wytrzymać.
Co do samej treści rzecz jasna nie ma się co rozpisywać, bo przecież to w większości kopiuj-wklej z pierwszego tomu trylogii, rozbudowana o "przemyślenia" Greya i ukrócona (na szczęście!) o wynurzenia Steel. W sumie nie wiem co gorsze... czy Ana i jej "wewnętrzna bogini", od której robiło mi się niedobrze, czy wręcz burakowaty Grey (chociaż wydaje mi się, że James specjalnie uczyniła go takim palantem, żeby kobiety, które zachwycają się ich historią zostały sprowadzone na ziemię).
Recenzja
alison2 Linia koment
Przeczytane:2015-09-06, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,
Trudno wskazać serię książek, wywołującą większe emocje niż erotyczna trylogia, której głównymi bohaterami jest młody biznesmen, Christian Grey i nieśmiała (do czasu) studentka, Anastasia Steele. Krytycy nie pozostawili na serii nawet suchej nitki, nazywając trylogię "porno dla mamusiek" i wytykając wiele niezręczności popełnionych przez autorkę. Mimo tego czytelnicy oszaleli na punkcie tej historii, a książka podbiła listy bestsellerów. Faktem jest, że autorka zajęła się kontrowersyjnym tematem, wkroczyła w obszary erotycznych praktyk, o których istnieniu wiele osób miało jedynie mgliste pojęcie
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
alams plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-31, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,przeczytam 52 książki,
Mocno przereklamowana książka fabuła mało interesująca a tak wszystkich zachwycające sceny łóżkowe mało atrakcyjne dla miłośników erotyki polecam romanse historyczne Kristian niestety ma małą wyobraźnię
cichaczytelniczka plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-27, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,12 książek 2016 ,Mam,
Prosty język, dzięki czemu łatwo się ją czyta. Warta polecenia dla kogoś, kto czytał pierwszą część historii Szarego - wyjaśnia to, co było niejasne w "50 Twarzach Greya"
misiasztum plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-12, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Trochę nudna część, ponieważ wiemy wszystko co będzie się działo jedyne co to różnią się myśli.
wioleta99 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,
Po przeczytaniu pierwszych tomów tej serii spodziewałam się iż książka niczym nie zaskoczy, w końcu ma to być to ta sama historia opowiedziana oczami Greya. Byłam mile zaskoczona gdy w dalszym ciągu czytało się ją z zapałem niemal tak samym jak pierwszy tom, umykał mi fakt że znam juz cały przebieg tej historii, dalej potrafiła trzymać w napięciu. Dobrze napisana książka
Baskag7 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Trylogię "Pięćdziesiąt twarzy Greya" chłonęłam w ekspresowej szybkości. Na "Grey'u" nie zawiodłam się ani trochę. Wydawać by się mogło, że po przeczytaniu "Pięćdziesięciu twarzy Greya", książka ta niczym nas już nie zaskoczy, bo przecież już znamy fabułę, a jednak pasjonujące jest to jak główny bohater ulega przemianie. Christian, który do tej pory kontrolował wszystko co działo się w jego życiu doznaje szoku gdy zdaję sobie sprawę z tego jaki wpływ ma na niego Anastasia. Przestaje być zimnym i opanowanym panem każdej sytuacji i pokazuje, że jednak ma uczucia jak każdy z nas. Odkrywa, że miłość może wyleczyć jego zranioną w dzieciństwie duszę, kwestią otwartą pozostaje to czy sobie na tę miłość pozwoli.
Margarita1980 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-20, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Kolejna odsłona erotycznej trylogii "Pięćdziesiąt twarzy Greya".
Tym razem historia Christiana i Anastazji opowiedziana z punktu widzenia "popieprzonego na pięćdziesiąt sposobów" Pana Graya.
Odgrzewany kotlet, który słusznie przeszedł bez echa.

Zadaję sobie pytanie - dlaczego ja to przeczytałam?
Można przeczytać tylko w akcie desperacji.
Magnolia044 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-22, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Tym razem miałam możliwość zagłębić się w lekturze Greya. Historii, która jest dosyć kontrowersyjna, bowiem znalazła rzesze swych fanek, ale są też osoby, które twierdzą, że nikomu by jej nie polecili, a jeszcze inni przeczytali serię Pięćdziesiąt odcieni, książka im się podobała lecz wstydzą się do tego przyznać.


 


Każdy zna historię Any i Christiana. Jednak pozwólcie, że Wam przypomnę nieco zarys fabuły. Ana to szara myszka, skromna dziewczyna, która ukończyła studia. Christian młody, przystojny biznesmen, chłodny i nieprzystępny, kobiety traktuje jako zabawki do zaspokojenia swoich potrzeb. Jego życie odmienia się diametralnie w dniu kiedy poznaje Anastasię, która burzy jego poukładane życie. Wkrótce Ana ma możliwość przekonania się czym jest pokój zabaw, pełen perwersyjnych gadżetów erotycznych, i jak zachowuje się w nim Christian oraz do czego ona sama jest zdolna się posunąć.


 


,,Otwieram drzwi i wchodzę za nią do pokoju zabaw. Mojego azylu. Jedynego miejsca, w którym jestem naprawdę sobą." str. 117


 


W lekturze ponownie wkraczamy w świat Any i Christiana jednak widzimy wszystko z punktu widzenia mężczyzny. Czy dobrym posunięciem było powtórne wskrzeszenie historii? Może jednak lepiej byłoby zostawić wszystko tak jak było, zamykając ją w trylogii? W trzecim tomie pt. Nowe oblicze Greya, końcowe rozdziały były przedstawione z punktu widzenia głównego bohatera, wtedy pomyślałam sobie, że ciekawa sprawa i mogłabym przeczytać historię widzianą jego szarymi oczami. Zapewne już wtedy u autorki klarował się pomysł, aby napisać Greya. A ja nadal zadaję sobie pytanie, czy był to dobry pomysł, bowiem mam mieszane uczucia...


 


Narratorem powieści jest Christian i odbiorca czuje się tak jakby czytał mu w myślach, dlatego że autorka często przytacza, to o czym w danej chwili myśli mężczyzna. Rozczarowało mnie to, że ta książka nie stanowi większego uzupełnienia do swoich poprzedniczek, bowiem w większości są tutaj przedstawione dialogi (przepisane) z trylogii, a jedynie dopisane wcześniej wspomniane przemyślenia Christiana oraz opis jego koszmarów. Mało. Sądziłam, że dostanę więcej faktów. Aczkolwiek nadal przyjemnie czytało mi się wymianę e-maili między głównymi bohaterami.


 


W każdej książce szukam czegoś wartego uwagi. W przypadku Greya tak naprawdę nie chodzi o samą erotyczną stronę książki. Bowiem ukazane jest również partnerstwo dwojga ludzi, którzy mają całkiem inne podejście do życia. Tłumaczy, że w związku ważny jest kompromis, że należy dawać, a nie tylko brać. Ukazuje jak należy odkrywać potrzeby swojego partnera oraz gdzie kończy się granica między bólem zadawanym podczas aktu, który niesie ze sobą przyjemność, a bólem który krzywdzi.


 


,,Ludzie tacy jak ja lubią zadawać ból." str. 619


 


Plus mogę dać za opis koszmarów, które nękają głównego bohatera, co ubarwia całą historię. Wspomniane koszmary są chyba najbardziej emocjonującą częścią książki, to z nich dowiadujemy się o przeszłości i wczesnym dzieciństwie Christaina. Wychowywany przez matkę narkomankę, bity przez jej konkubenta, często głodzony i przypalany papierosami- stał się zamkniętym w sobie mężczyzną, lubiącym wszystko kontrolować i nie obdarzać nikogo głębszym uczuciem, traktować wszystkich z dystansem. I tutaj w jego życie z impetem wpada Anastasia, która wprowadza zamęt w jego życiu.


 


,,Mamusiu! Mamusiu! Mamusia śpi na podłodze. Bardzo długo śpi. Potrząsam nią. Nie budzi się. Jego już nie ma, ale mamusia dalej się nie budzi. Pić mi się chce. W kuchni przystawiam krzesło do zlewu i piję wodę. Ochlapuję sobie sweterek. Mój sweterek jest brudny. Mamusia wciąż śpi. Mamusiu, obudź się! Leży nieruchomo. Jest zimna. Idę po swój kocyk, przykrywam mamusię i kładę się obok niej na lepkim zielonym dywanie. Brzuszek mnie boli. Jestem głodny, ale mamusia wciąż śpi." str. 670


 


Z wielkim żalem to piszę, ale czuję ogromny niedosyt. Żałuję, że autorka nie postarała się o wiele bardziej, jako że czytałam wcześniejsze książki z serii, to zdawałam sobie sprawę, że będę znała wszystkie posunięcia bohaterów, ale James mogła czymś zaskoczyć czytelnika, a tu nic, jedynie przypomnienie tego co już znałam. Zastanawiam się czy, ta książka wprowadza coś nowego do serii? Aczkolwiek miło spędziłam czas podczas lektury, przypomniałam sobie perypetie Any i Christiana. Niemniej jednak namawiam do poznanie tej lektury, bowiem może być tak, że Wam przypadnie do gustu o wiele bardziej niż mnie. Osoby, które nie czytały trylogii mogą być zadowolone z przeczytania Greya. Natomiast Ci którzy mają już za sobą serię Pięćdziesiąt odcieni, tę lekturę mogą przeczytać w ramach przypomnienia. Polecam.


 

posredniczkaa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-22, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Mam,
W końcu ją przeczytałam, oddałam i tęsknić nie będę :) To ta sama historia, Ci sami bohaterowie lecz opowiedziana przez samego Christiana.
Może to zabrzmi dziwnie, ale nie podobało mi się... mimo że 50 twarzy Greya pochłonęłam...
Do tej pory postrzegałam Greya jako tajemniczego,bogatego i przystojnego faceta po przejściach,który chciałby być inny, ale nie potrafi... miałam ochotę się nim zaopiekować :) Po przeczytaniu tej książki moje uczucia się zmieniły, odebrałam go jako perwersyjnego kolesia który myśli tylko i wyłącznie o seksie, zawsze, wszędzie i wydawało by się... z kimkolwiek... no ale fakt wciąż jest tajemniczy i bogaty :P
Miałam nadzieję poznać więcej szczegółów z życia bohaterów, szczególnie myślałam że autorka przybliży trochę postać samego Greya i niestety na nadziejach się skończyło... nie dowiedziałam się zbyt dużo o jego przeszłości.
Miło było by przeczytać o czymś czego nie było w pierwszej części, czegoś co mogło by zainteresować... niestety i tu się zawiodłam...
Może gdybym nie czytała poprzednich części nie byłabym tak rozczarowana... no ale tego się raczej nie dowiem :D
Osobiście niestety nie mogę tej książki polecić... Jedynie okładka mi się podoba :)
blackolszi plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-07, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Myślałam, że po dramacie piśmienniczym, którym popisała się James w trylogii Greya, nie sądziłam, że może się jeszcze bardziej pogrążyć - póki nie sięgnęłam z głupoty po Greya oczami Greya (takie piękne masło maślane...).
Jeśli w 50 Twarzach i tych innych język był okropny, prymitywny, fatalny i na poziomie gimnazjum... ten był... bez komentarza. Koszmarnie przedstawiony wizerunek Greya, płytkie myślenie jak na tak (teoretycznie) inteligentną, oczytaną i radzącą sobie w życiu osobę. Trochę przypomniał mi się Cosmopolis, który wywarł na mnie bardzo złe wrażenie. Podobnie jak Eric, Christian daje popis bezsensownych przemyśleń, rozmyśleń i opierania świata tylko na jednym celu. Niby po Christianie można się tego spodziewać - w końcu jest dewiantem seksualnym, jednak... niesmak zbyt duży by można to było wytrzymać.
Co do samej treści rzecz jasna nie ma się co rozpisywać, bo przecież to w większości kopiuj-wklej z pierwszego tomu trylogii, rozbudowana o "przemyślenia" Greya i ukrócona (na szczęście!) o wynurzenia Steel. W sumie nie wiem co gorsze... czy Ana i jej "wewnętrzna bogini", od której robiło mi się niedobrze, czy wręcz burakowaty Grey (chociaż wydaje mi się, że James specjalnie uczyniła go takim palantem, żeby kobiety, które zachwycają się ich historią zostały sprowadzone na ziemię).
joakrz1983 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-31, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2015,
Trylogia E.L. James wzbudziła wiele kontrowersji. Jedni pokochali historię Any i Christiana, a inni wręcz przeciwnie - uznali całość za grafomanię i tandetę. Nie ukrywam, że jak swego czasu czytałam "Pięćdziesiąt twarzy Greya" i kontynuacje, to zaliczałam się bardziej do sympatyków tej serii niż krytyków.
Jako kobiecie czasami niezrozumiałe wydawało mi się zachowanie Christiana, teraz mogłam je pojąć. Przyznam szczerze, często śmieszyła mnie ta książka - faceci faktycznie pochodzą od innej małpy, widać czarno na białym, że inaczej podchodzimy do różnych spraw i czasami komunikacja między nami nie styka:)
Tak jak pozostałe powieści EL James tajemniczo wciąga i nie pozwala oderwać się od czytania.
Psotka88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-10-02, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,Zmieniły właściciela,
Lubię tematykę erotyki, ale strasznie nie po drodze mi się za nią zabrać. Wiecznie coś innego, ciągle czasu brak, cały czas coś byle nie ona. Jednak Greya każdy z nas zna a na pewno coś o nim słyszał. Ja mam za sobą cała trylogię i postanowiłam zapoznać się z tą historią oczami Szarego. Wreszcie tematyka do której mam tak blisko, a tak daleko zarazem...

Jak można się było spodziewać książka pokrywa się w znacznym stopniu z pozycjami opisywanymi oczami Anastazji. Dodatek w postaci opisów koszmarów jakie gnębią Christiana czy relacji Greya z poprzednich związków z uległymi to troszkę mało jak na książkę, która ma prawie 700str. Jednak w rzeczywistości nie to kuło w oczy, ale jakość tłumaczenia. To jakie słowa, jakie odmiany i jaki styl pojawia się w tej pozycji to po prostu jakościowe dno. Zawiodłam się, bo książka sama w sobie mogła byś naprawdę świetna. Podobało mi się to, że w przeciwieństwie do historii Any nie była słodka i "maślana". Ucieszyłam się też z powodu braku wewnętrznej bogini panny Steel, ale wymyślenie hasła: "Weź się w garść Grey", które pojawia się w za przeproszeniem co drugim zdaniu było chyba jeszcze gorsze. I choć całość jak dla mnie niestety jest zepsuta to i tak czytało mi się szybko i przyjemnie (nie licząc wpadek tłumaczy)

Myślę, że osoby znające historię Any i Christiana nie trzeba zachęcać do przeczytania, reszcie osób jak najbardziej polecam, ale kto umie angielski - błagam czytajcie w tym języku, a nie polskim!
Szynszyla01 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-11, Na półkach: Przeczytałem,

Historię Christiana i Any możemy poznać już w pierwszej książce pani James, z perspektywy Any, więc ta część nie jest w tym wzlędzie niczym odkrywczym. Nowością jest jednak to, że historia przedstawiona jest oczami Christiana Greya. Czytając na nowo tą historię wyjaśniłam sobie wiele spraw, które po przeczytaniu "Pięćdziesięciu twarzy Greya" mnie intrygowały. Akcja może nie jest wcale różniąca się, ale przemyślenia Greya są intrygujące, Nie będę wam tutaj spoilerować, ale mogę wam szczerze powiedzieć, że książka byłaby bardzo fajną lekturą, gdyby... No właśnie, gdyby. No, ale wróćmy do samej historii. A więc, Ana- absolwentka, Christian- milioner. To wszystko już wiadomo, ale w książce subtelnie wprowadzone jest kilka takich momentów, przez które mam nadzieję, że autorka zdecyduje się napisać kolejne części z perspektywy Christiana Greya, bo uważam, że warto. Przede wszystkim nie każda książka pisana z perspektywy drugiego głównego bohatera jest tak ciekawa.2. Bohaterowie. Co można więcej powiedzieć o bohaterach niż to, że są to Ana Steele i Christian Grey? Niewiele. Ana w tej części nie wydaje się tak niezdarna jak w poprzednich. Za to sam Christian... Tu przeżyłam zaskoczenie. I to duże. Wiadomo było, że Christian jest zimny i pozbawiony uczuć już na początku "Pięćdziesięciu twarzy Greya". A jednak czytając pierwszą książkę, dzięki opisom Any miałam wrażenie, że coś tych uczuć jednak w nim jest. No i proszę, doczekałam się. Faktycznie w Greyu są uczucia, ale momentami... Momentami znajduję tam coś, czego szukałam w pierwszej książce. Wyniosłość, obojętność, złość. Właśnie dzięki tej książce inaczej spojrzałam na pewne sceny i dzięki temu Christian przestał mi się wydawać taki... miałki i nijaki. Ana to Ana. Jedyne co mogę o niej powiedzieć to, że jej reakcje momentami nadal są przesadzone. A mimo to, w tej książce wydaje się mniej denerwująca. Dużo mniej. Może dlatego, że sam Christian traktuje ją trochę z pobłażliwością, więc i ja zaczęłam?

ot plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-10-27, Ocena: 1, Na półkach: Przeczytałem,Audiobooki,
(ewentualnie 1,5 - bo boję się, że kolejna część będzie i będzie jeszcze gorsza)

Po niezbyt przyjemnych wrażeniach z czytania pierwszych trzech tomów postanowiłam tym razem dać szansę audiobookowi.
A może po prostu chciałam sprawdzić, czy Bobrowski też będzie chciał "się zerzygać" jak Koroniewska. ;)
Postanowiłam słuchać sobie w tramwaju. Byłam ciekawa, jakim lektorem jest Szymon Bobrowski (moja mama zawsze się nim zachwyca, więc miałam nadzieję, że może jego głos jakoś tego gniota ocali).
Od wydania poprzedniej części minęło już trochę czasu, ale raczej nie spodziewałam się, że styl autorki choć odrobinę się poprawił.
Obawy były słuszne.
Historia ta sama, bohaterowi ci sami (trzeba dodać do tego, że są prawie identyczni jak bohaterowie "Zmierzchu" - nadal), dialogi te same i wciąż brzmią głupio. Niby dodane są jakieś przemyślenia Christiana, ale w zasadzie niczego one nie zmieniają - nie dodają niczego nowego, odkrywczego czy zaskakującego. Opisy koszmarów Greya są żenujące - zwłaszcza kiedy jest w nich małym chłopcem (głos dorosłego faceta wypowiadającego te wszystkie zdania jak kilkulatek? - blee). Jeszcze bardziej irytujące są części z mailami - w książce można było ominąć wzrokiem te wszystkie godziny nadania i podpisy, w przypadku audiobooka trzeba wysłuchiwać po pierdyliard razy "prezes Grey Enterprises Holdings Incorporated", co doprowadza do szału.
Kiedy musiałam przerywać słuchanie, nie wiedziałam potem, od którego momentu wznowić, bo wydawało mi się, że to WSZYSTKO już było. I miałam ochotę dopowiadać po każdym zdaniu: "bla, bla, bla".
Męczyłam się z każdą minutą i utwierdziło mnie to w przekonaniu, że Grey to książka dla... masochistów. Może o to w tym wszystkim chodziło. Żeby się umęczyć jak biedna Ana. :p
Pierwszą część usprawiedliwiałam tym, że może to taka nowość - koszmarek, ale za to "coś innego" i może w jakiś sposób wyróżniającego się. Teraz już wiadomo, że chodzi tylko o zarobienie większego hajsu na odgrzewanym starym kotlecie. Ja dostałam niestrawności, ale kilka moich znajomych uwielbia Greya i są strasznie nakręcone na tę część sagi, co mnie szczerze dziwi. A kiedy nazywają to "dobrą książką", to moje serce płacze.
Mam nadzieję, że to już ostatni wybryk tej autorki.
wdowa86 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-26, Na półkach: Przeczytałem,26 książek - 2015 ,
Celna opinia :)
dziama0 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-10-18, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,
nędznie napisana podobnie jak jej 3 poprzedniczki. Cały ten szum wokół Greya jest dla mnie niezrozumiały
losar plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-09-26, Na półkach: Chcę przeczytać,
Chce przeczytac
paularossi plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Czytam,26 książek 2015,Mam,
Po długim oczekiwaniu na kolejną część po trylogii 50 twarzy, pojawiła się wreszcie książka, długo oczekiwana, wyproszona. Tym razem mamy możliwość zobaczyć oczami Christiana całą historię miłości, radości, pożądania.. Dowiadujemy się co myśli patrząc na Anastasię Steel, jak ją odbiera. Zauważa, że nie jest dla niego tylko potencjalną uległą, jest kimś więcej, kimś bez kogo kilka dni stają się wiecznością, kimś, kto zmienia całkowicie jego życie, za kim tęskni, kogo pokochał na swój sposób. Oczyma wyobraźni widzimy jak wygląda jego życie, jak ciężko jest mu przezwyciężyć koszmary z dzieciństwa.
Jak często męczą go okropne sny
Książka niezwykle poruszająca. Oczywiście wciągająca jak i trylogia.
Gorąco polecam.

damonowa Linia koment
Przeczytane:2016-11-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
madsid Linia koment
Przeczytane:2016-03-24, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,
wiolamp Linia koment
Przeczytane:2016-08-07, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Dzoanaa Linia koment
Przeczytane:2016-06-16, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,
Nudziara18 Linia koment
Przeczytane:2016-02-11, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek,
figuratywna_tm Linia koment
Przeczytane:2016-01-31, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
angeliczka_1201 Linia koment
Przeczytane:2016-02-13, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
mirand Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
wdowa86 Linia koment
Przeczytane:2015-11-26, Ocena: 1, Na półkach: Przeczytałem,26 książek - 2015 ,
patkabm Linia koment
Przeczytane:2015-10-26, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
antoniak24 Linia koment
Przeczytane:2015-11-03, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,
majeczka79 Linia koment
Przeczytane:2015-11-02, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane 2015 r.,
angel92 Linia koment
Przeczytane:2015-10-26, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,
Madziq84 Linia koment
Przeczytane:2015-10-04, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem, 2015,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sumire Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
KarolinaWalczak Linia koment
Na półkach: Czytam,Mam,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
alison2 Linia koment
Przeczytane:2015-09-06, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sadu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów