Okładka książki - Hollywood

Hollywood

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2016-01-21
Kategoria: Muzyka, film
ISBN: 9788373925304
Liczba stron: 250
Dodał/a opinię:

Ocena: 5.17 (6 głosów)

,,-Co masz zamiar robić?- spytała Sara. (...) film już naprawdę się skończył. -No, cóż, napiszę powieść o pisaniu scenariusza i kręceniu filmu." I tak powstała kapitalna powieść ,,Hollywood", w której Bukowski z właściwym sobie dowcipem opisuje środowisko związane z ,,fabryką snów" i etapy powstawania scenariusza: - Myślisz, że to się spodoba? -Słuchaj, Jon, gdybym się przejmował tym, co się ludziom spodoba, słowa bym w życiu nie napisał." ,,Pisanie pozwalało przetrwać, kiedy życie nie miało mi nic do zaoferowania (...)" Sceny i dialogi skreślone ręką Bukowskiego czyta się jak najlepszą komedię, w której splatają się marzenia, plany, praca nad scenariuszem z cwaniactwem producentów, dla których umowa to: ,,Nic wielkiego. Dokument podlegający renegocjacji." Do tego dochodzą rozmaite kaprysy aktorów, z których każdy życzy sobie dopisania jakiejś sceny, bo jedna z aktorek chce pokazać swoje świetne nogi a ktoś inny chce mieć scenę przed lustrem. Autor ,,Hollywood" obnaża przy tym pustkę artystycznego światka, słabość sztucznie wykreowanych gwiazd, blichtr niewiele wartych bankietów: ,,(...) wśród sławnych i bogatych roiło się od durnych cip i palantów, którzy załapali się na korzystną listę płac albo wzbogacili dzięki głupocie szerokiej publiczności.". ,,Trzeba być skończonym idiotą, żeby płacić za taki koszmar. (...) Płacą gościowi grube tysiące za to, że łapie się za sztucznego fiuta (...)" Nie byłoby oczywiście Bukowskiego bez jego kapitalnych, celnych komentarzy rzeczywistości, których nie brakuje w ,,Hollywood": ,, -Pieniądze są jak seks - powiedziałem. - Kiedy ich w ogóle nie masz, wydają się szalenie ważne..." Najważniejsze były tu dla mnie refleksje wplecione w fabułę, które zdradzają dojrzałość osiągniętą przez lata doświadczeń: ,,Nie dajcie sobie wcisnąć, że tak nie jest. Życie zaczyna się po sześćdziesiątce piątce". ,,Wiara, wytrwałość i szczęście - to wszystko, czego człowiekowi trzeba". ,,Tor wyścigowy był kolejnym przykładem trwonienia ludzkiego życia i ludzkich wysiłków". ,,Proste życie to było to, co nam najbardziej odpowiadało." Bukowski pięknie utrwalił w ,,Hollywood" postać swojej żony, która jest nieodłączną towarzyszką wszystkich jego rozmów o scenariuszu, pertraktacji, wypadów do podejrzanych dzielnic, głupich bankietów. Jest jego przyjaciółką i zarazem aniołem stróżem. ,,-Twój lęk przed światem - stwierdziła Sara - to główne źródło twojej siły. -Szkoda, że nie ja to wymyśliłem." -Jak chcesz zatytułować powieść? -Hollywood. -Hollywood? -No... I to by było na tyle."

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - bambi12
bambi12
Przeczytane:2016-06-21, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2016, Mam,
Henry "Hank" Chinaski po dekadach bycia biednym i ignorowanym w końcu dostaje swoją szansę, kiedy rozpoczyna się jego przygoda z Hollywood. Ma napisać scenariusz. Nigdy tego nie robił, ale pieniądze kuszą. Trudno jednak naszemu bohaterowi wniknąć w ten "wielki" świat. Przeszkadzają mu: ego, małostkowość, nielogiczne myślenie, ekstrawaganckie gesty i niepewność. Nic tam nie jest przewidywalne, wszystkiego należy się obawiać. Śmierć i ból czyhają na niego na każdym kroku. Warto pamiętać, że Henry to alter ego Charlesa Bukowskiego, a pisarz również został poproszony o napisanie scenariusza filmowego. Wynikiem jego pracy był chwalony przez krytyków film "Ćma barowa" z Mickeyem Rourke w roli głównej, a Holywood zawiera mnóstwo odniesień do tego właśnie obrazu.   Holywood to opowieść dość ironiczna. To historia o pragnieniu powrotu do dawnych lat, pomimo ich negatywnego wydźwięku. W Hollywood autor pisze również o procesie pisania scenariusza i produkcji filmowej. Pierwsza połowa książki utworu to zbiór opowiadań hollywoodzkich, które nie mają większego związku z resztą publikacji. Pisarz wypełnił ją "małymi opowieściami" o dziwactwach ludzi z branży filmowej. Niektóre historie tu opisane wydają się być wręcz nierealne. Autor ukazuje zdegenerowaną stronę Hollywood lat 80. Henry dużo pije, przeklina, "sprzedaje" czytelnikom rubaszne żarty i dzieli ...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika - Olga_Majerska
Olga_Majerska
Przeczytane:2016-05-08, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2016, Mam,
Gdybym miała do wyboru wypić filiżankę kawy w towarzystwie nielubianego przeze mnie pisarza, dajmy na to... Mickiewicza, bądź uchlać się do nieprzytomności u boku Charlesa Bukowskiego, szybko wybrałabym pierwszą opcję. Stary Świntuch nie należał do najbardziej towarzyskich osób na świecie, jednak nie to jest powodem mojej decyzji. Jest nim zdrowy rozsądek, który podpowiada mi, że gdybym raz poszła w tango z panem B., szybko bym z niego nie wróciła. Bo Bukowski uzależnia jak heroina i smakuje jak doskonała whisky - nie da się go rzucić ot tak, ale przynajmniej nie ma się po nim kaca. Jest za to poczucie pustki i myśl nieznośnie brzęcząca w głowie: coś z tym światem jest poważnie nie tak. Tym razem Henry Chinasky zabiera nas w podróż po jedynym w swoim rodzaju Hollywood, w którym alkohol leje się strumieniami, a każdy ekscentryczny reżyser mianuje się geniuszem. W tym egoistycznym, szalonym i pełnym sprzeczności środowisku Henry znajduje się właściwie z przypadku - został poproszony o napisanie scenariusza, którego z początku wcale nie miał zamiaru pisać. Z czasem jednak zmienia zdanie i, u boku żony Sary i niesamowicie zapalonego do pracy Jona Pinchota, wkracza w świat filmu w niepowtarzalnym stylu. "Oczywiście, specyficznego posmaku dodawał temu wszystkiemu fakt, że wśród sławnych i bogatych roiło się od durnych cip i palantów, którzy załapali się gdzieś po prostu na korzystną listę płac albo wzbogacili się dzięki głupocie szerokiej publiczności. Zwykle nie mieli za grosz ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - monweg
monweg
Przeczytane:2016-02-16, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2016, Egzemplarz recenzencki, Mam,
Mało który pisarz potrafił tak gmerać w swoich bebechach jak Charles Bukowski, a w Hollywoodzie, przedostatniej powieści autora, tego gmerania nie zabrakło. Na początku, w ramach wstępu, zamiast pisania o książce, krótka historia pewnego filmu. W maju 1987 roku na ekrany kin trafił film o związku poety-pijaka i alkoholiczki, opowieść o szaleństwie, uczuciu (choć w sumie każde uczucie to w pewnym sensie szaleństwo) i piciu. Produkcja nie miała wielkiego budżetu, mimo że w głównych rolach zagrali Faye Dunaway, wielka dama fabryki snów, oraz, będący wtedy na fali popularności, Mickey Rourke. Film, o którym piszę, to Ćma barowa. Wspominam o Ćmie... dlatego, bo jej scenariusz napisał Charles Bukowski, główny bohater nazywa się Henry Chinaski, a dwa lata po premierze wydany został Hollywood. Tę powieść Bukowskiego możemy traktować dwojako: albo potraktujemy ją jako kolejną pokręconą historię spod pióra naczelnego świntucha Ameryki, albo będziemy ją czytali jako powieść z kluczem, co wydaje się być uzasadnione. Głównym bohaterem książki jest poeta i pisarz, Henry Chinaski (Bukowski), który dostaje propozycję napisania scenariusza od producenta i reżysera, Jona Pinchota (nie ma wątpliwości, że chodzi tu o Barbeta Schroedera, który wyreżyserował Ćmę barową). Chinaski zaczyna spisywać historię ze swojej młodości. Przebywający na planie filmowym, Chinaski (Bukowski) przypomina sobie swoją przeszłość; z kartek unosi się zapach nostalgii za młodością. Przyglądanie się odgrywanym przez ak ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Mam,
,,-Co masz zamiar robić?- spytała Sara. (...) film już naprawdę się skończył. -No, cóż, napiszę powieść o pisaniu scenariusza i kręceniu filmu." I tak powstała kapitalna powieść ,,Hollywood", w której Bukowski z właściwym sobie dowcipem opisuje środowisko związane z ,,fabryką snów" i etapy powstawania scenariusza: - Myślisz, że to się spodoba? -Słuchaj, Jon, gdybym się przejmował tym, co się ludziom spodoba, słowa bym w życiu nie napisał." ,,Pisanie pozwalało przetrwać, kiedy życie nie miało mi nic do zaoferowania (...)" Sceny i dialogi skreślone ręką Bukowskiego czyta się jak najlepszą komedię, w której splatają się marzenia, plany, praca nad scenariuszem z cwaniactwem producentów, dla których umowa to: ,,Nic wielkiego. Dokument podlegający renegocjacji." Do tego dochodzą rozmaite kaprysy aktorów, z których każdy życzy sobie dopisania jakiejś sceny, bo jedna z aktorek chce pokazać swoje świetne nogi a ktoś inny chce mieć scenę przed lustrem. Autor ,,Hollywood" obnaża przy tym pustkę artystycznego światka, słabość sztucznie wykreowanych gwiazd, blichtr niewiele wartych bankietów: ,,(...) wśród sławnych i bogatych roiło się od durnych cip i palantów, którzy załapali się na korzystną listę płac albo wzbogacili dzięki głupocie szerokiej publiczności.". ,,Trzeba być skończonym idiotą, żeby płacić za taki koszmar. (...) Płacą gościowi grube tysiące za to, że łapie się za sztucznego fiuta (...)" Nie byłoby oczywiście Bukowskiego bez jego kapitalnych, celnych komentarzy rz ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Krimsky
Krimsky
Przeczytane:2014-08-19, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Inne książki autora
Z szynką raz!
Bukowski Charles0
Okładka ksiązki - Z szynką raz!

Przejmująca opowieść o dzieciństwie i młodzieńczych latach autora, ukazująca, jak wrażliwy i ambitny chłopak, na przekór biedzie, despotycznemu ojcu i...

Szekspir nigdy tego nie robił
Bukowski Charles0
Okładka ksiązki - Szekspir nigdy tego nie robił

Tom prozy i poezji Charlsa Bukowskiego jest niezwykłą relacją z jego podróży do Niemiec, kraju urodzenia, skąd jako trzyletnie dziecko wyemigrował wraz...

Reklamy