Okładka książki - Kaszmirowy szal

Kaszmirowy szal

Wydawnictwo: HACHETTE
Data wydania: 2013-02-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788377399965
Liczba stron: 502
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a opinię: cyrysia

Ocena: 5.4 (5 głosów)

Rosie Thomas jest niezwykłą osobą. Uwielbia podróżować, wspinać się po górach i uczestniczyć w rajdach samochodowych. W wolnych chwilach znajduje również czas na pisanie książek. Niedawno nakładem wydawnictwa Hachette ukazała się najnowsza powieść autorki o wyjątkowo egzotycznym tytule ,,Kaszmirowy szal’’. 

Mair Ellis, to młoda, niezależna dziewczyna, która żyje z dnia na dzień nie martwiąc się o przyszłość. Dopiero śmierć ojca zmienia jej sposób postrzegania świata. Pewnego dnia podczas porządkowania rzeczy po zmarłych rodzicach Mair natrafia na niezwykłe znalezisko- przepiękny szal z najdelikatniejszego włókna oraz tajemniczy pukiel włosów dziecka. Okazuje się, że te rzeczy należały do jej babci Nerys Watkins, która za młodu przebywała z mężem na misji w odległych Indiach. Zaintrygowana drogocennym skarbem dziewczyna chce dogłębniej poznać jego historię. Zostawia wszystko za sobą i wyjeżdża do Kaszmiru w poszukiwaniu rodzinnej genezy swoich przodków. Czy uda się Ellis trafić na jakikolwiek ślad istnienia dziadków i jaki sekret skrywa w sobie orientalny szal?

Rzadko sięgam po powieści, w których króluje egzotyka i nieznana kultura, lecz tym razem dałam się ponieść estetycznym walorom pięknej, wysublimowanej okładki ,,Kaszmirowego szalu''. Czy jej treść spełniła moje literackie oczekiwania? Bez wątpienia- tak. Fabuła od pierwszej niemal sceny pobudziła moją wyobraźnie zapraszając w dalekowschodnią podróż. Akcja rozgrywa się w dwóch wymiarach czasowych, które zgrabnie ze sobą harmonizują tworząc składną całość. Początkowo wspólnie z główną bohaterką będziemy przemierzać szlaki naznaczone ,,obecnością’’ jej dziadków. W dalszej kolejności cofniemy się do roku 1939, gdzie poznamy trudne losy Nerys Watkins. Taki pułap wiekowy niezwykle uatrakcyjnił tę historię wprowadzając do niej dużo świeżości i finezji. Możemy zobaczyć, jak bardzo różnią się współczesne Indie od tych, z przez kilkudziesięciu lat. Dawniej kobiety zmagały się z licznymi ograniczeniami społeczno-obyczajowymi, zaś w dzisiejszych czasach coraz swobodniej wyzbywają się wszelkich schematów, stereotypów czy konwenansów.

Powieść Rosie Thomas zauroczyła mną dogłębnie. Z natury jestem domatorką, która najbardziej ceni sobie ciepło domowego ogniska, ale za sprawą ,,Kaszmirowego szalu’’ wyjątkowo nabrałam ochoty na egzotyczne podróże. Autorka urzeka niezwykłym, malowniczym obrazem Kaszmiru, Śrinagaru, Indii. Wystarczy tylko na chwilę zamknąć oczy i pozwolić swoim zmysłom poczuć klimat dalekiego wschodu. Niezapomniane wrażenia…

Ogromne znaczenie ma także procedura powstawania szali z kaszmiru. Jest to niebywale żmudny, długotrwały i kosztowny proces, lecz potem jego efekty są piorunujące. Czy owa tradycja przetrwała do dziś? Dowiedzie się sami czytając powyższą lekturę. Osobiście nie podejrzewałam, że ten maleńki kawałek materiału ma, aż tak drogocenną wartość.

Wszystkim bez wyjątku polecam najnowsze dzieło Rosie Thomas. To przepiękna, fascynująca historia o rodzinnych tajemnicach, wielkiej mocy przyjaźni, miłości i odkrywaniu samego siebie. Chcesz wspólnie z Mair przeżyć niezapomnianą przygodę? Wyrusz na malowniczą wyprawę do nieznanego Kaszmiru i poczuj niezatarte emocje.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - morgit
morgit
Przeczytane:2013-03-05, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2013, Mam,

Kaszmirowy szal to piękna, wzruszająca historia. Rozpoczyna się w momencie, kiedy po śmierci rodziców rodzeństwo – Mair, Eirlys i Dylan – porządkuje rodzinny dom. Mair, najmłodsza z rodzeństwa, zupełnie przypadkowo odnajduje rodzinny „skarb”. W starej komodzie, która należała jeszcze do jej babki, na samym dnie szuflady leży starannie zawinięte w bibułkę tajemnicze zawiniątko. W środku młoda kobieta odkrywa zjawiskowo piękny stary szal. Kunsztowność haftu, lekka, delikatna wełna najwyższej jakości oraz kolory nici, które na myśl przywodzą obrazy czystej tafli jeziora, wiosennego nieba i pięknych kwiatów w kolorze lawendy i cynobru jednoznacznie wskazują, że to prawdziwe dzieło sztuki – takiego arcydzieła na pewno nie można kupić na bazarze. Z bibułki, w którą zawinięty był szal, wypada także mała, brązowa koperta – tak stara, że klej dawno już na niej wysechł. W kopercie Mair odkrywa pukiel miedzianych włosów…

 

Zaintrygowana kobieta postanawia dowiedzieć się, jaką tajemnicę kryje piękny szal z kaszmiru i do kogo mógł należeć pukiel włosów, tak starannie przechowywany przez lata przez jej babcię. Klucz do zagadki kryje się w Indiach. To tam w latach trzydziestych trafiła jej babcia, Nerys Watkins, razem ze swym mężem Evanem, walijskim misjonarzem. Teraz, siedemdziesiąt lat później, tropem babci podąża jej wnuczka. Krok po kroku - a może niteczka po niteczce, jak w kaszmirowym szalu - Mair stara się utkać rodzinną historię. Okazuje się, że choć obie kobiety dzielą dwa pokolenia, czasy, w których dorastały i zasady, które zostały im wpojone przez rodziny, łączy je bardzo dużo. Obie egzotyczny i bajecznie kolorowy Kaszmir zauroczył i na zawsze odmienił ich życie.

 

Ta powieść ogromnie wciąga, zaś obie historie – i Nerys, i Mair intrygują, idealnie się uzupełniając. To fascynujące, jak czasem historia lubi się powtarzać i zataczać koło, jak bardzo powielamy w swym życiu gotowe scenariusze.

 

Kogo wciągnie ta lektura? Na pewno miłośniczki orientalnych klimatów – Indie zostały tu bowiem przepięknie ukazane (czasem można odnieść wrażenie, że widzimy i czujemy wszystkie te bajeczne kolory i smakowite zapachy). To przecież kraj, w którym rządzą zmysły – i autorka cudownie to oddała. Kaszmirowy szal na pewno spodoba się także miłośniczkom rodzinnych sag. Ta przedstawiona przez Rosie Thomas wciąga i choć rozgrywa się w bajkowej scenerii, nie zawsze jest bajką…

Link do recenzji
Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2013-03-17, Ocena: 6, Przeczytałem,

Przeszłość z włókien kaszmiru

 

Kaszmir to jedno z najdroższych włókien na świecie. Jego cena wynika z kosztów produkcji - włókno kaszmirowe pozyskuje się poprzez ręczne wyczesywanie lub skubanie wełny, a jedna koza kaszmirska dostarcza rocznie tylko od pięćdziesięciu do dwustu gram wełny puchowej. Z włókna kaszmiru uzyskuje się wyjątkowo delikatne i lśniące wełny, wykorzystywane do tkania wyjątkowych szali czy tworzenia innych elementów odzieży. W świecie mody kaszmir to symbol luksusu, a ręcznie wykonywane z niego tkaniny uzyskują od setek lat zawrotne ceny. Kiedy w XVIII wieku kaszmirowe szale, zdobione orientalnymi wzorami, trafiły do Europy, podbiły serca wszystkich kobiet, ale tylko nieliczne mogły sobie pozwolić na ich posiadanie. Nieliczni też zdawali sobie sprawę, że wytworzenie takiego szala wymaga zazwyczaj kilku lat ciężkiej pracy tkacza i farbiarza z małej i biednej górskiej wioski..

 

Stolicą tych szali stał się niejako Kaszmir, od którego włókna wzięły nazwę. To właśnie między innymi w tym regionie, podzielonym pomiędzy Indię a Pakistan, toczy się akcja porywającej powieści Kaszmirowy szal, opublikowanej nakładem wydawnictwa Hachette. Dla Rosie Thomas to już kolejna pozycja w dorobku, ale – nie waham się użyć tego słowa – to pozycja chyba najlepsza. Choć autorka kojarzona jest z romansami, to najnowszą powieść nazwać należałoby raczej obyczajową, bowiem romantyczna przygoda stanowi tu istotny, ale nie najważniejszy element, ustępując miejsca podróży - i to nie tylko tej rozumianej dosłownie, ale również w jej metafizycznym, duchowym wymiarze. To doskonała pozycja dla wszystkich zagubionych osób, które wahają się pomiędzy koniecznością przystosowania się do powszechnie panujących reguł, a tym, by podążać własną drogą. To również dowód na to, że jesteśmy składową nie tylko naszych doświadczeń i przeżyć, ale również dokonań naszych przodków i ważne jest, aby o tym pamiętać. Może to stanowić źródło siły, ale też i inspiracji, zaś odkrywanie przeszłości, sekretów poprzednich pokoleń, może przynieść nam niejedną niespodziankę.

 

Tak właśnie było w przypadku Mair Ellis, która po śmierci ojca porządkuje rodzinny dom z zamiarem jego sprzedaży. W jednej ze starych komód, odziedziczonych jeszcze przez jej matkę, znajduje tajemnicze zawiniątko – przepiękny kaszmirowy szal, zdjęcie trzech nieznanych kobiet na tle jeziora oraz pukiel włosów. Rzeczy te należały prawdopodobnie jeszcze do jej babki. Ale w jaki sposób skromna kobieta, żona misjonarza, mogła wejść w posiadanie czegoś tak cennego, jak ręcznie tkany szal? Mair zdaje sobie sprawę z tego, że praktycznie nic nie wie o przeszłości swojej rodziny, jej matka zmarła bowiem zbyt wcześnie, by mogła odpowiedzieć na rodzące się pytania. Tym samym kobieta, której dotąd życie upływało na bezustannym poszukiwaniu siebie oraz wolności, nareszcie ma cel – pragnie zdobyć informacje na temat Nerys Watkins i spróbować odtworzyć jej drogę przez Indie.

 

Za pieniądze uzyskane ze sprzedaży rodzinnego domu w Walii Mair udaje się do Indii, gdzie Evanowi Watkinsowi przed laty zaproponowano pracę w prezbiteriańskim ośrodku misyjnym. Podążamy wraz z bohaterką do Changathangu, Leh, a także do Śringaru, zaś każdy element podróży przynosi nowe elementy układanki, które składają się na coraz bardziej fascynującą postać jej babki – niezłomnej kobiety, która gotowa była z obowiązku i dobroci serca podążać za mężem nawet w najbardziej niedostępne rejony Indii, by nieść pomoc potrzebującym. 

 

Równolegle z wydarzeniami rozgrywającymi się współcześnie, cofamy się do lat 40., kiedy to Nerys poznaje młodego duchownego Evana Watkinsa. Złączył ich Bóg, w którego oboje wierzyli, zaś wyjazd do Indii miał być jednym ze sposobów służenia Panu. Nigdy jednak nie sądziła, że przyjdzie jej żyć w tak trudnych warunkach, jak na przykład w Leh, gdzie małżeństwo obejmuje misję po zmarłym na czerwonkę pastorze. Mała górska wioska, odcięta od świata przez większą część roku, staje się prawdziwym wyzwaniem, podobnie jak bieda i głód tam panujące. Jednak to właśnie w Leh Nerys poznaje osobę, z którą połączy ją gorąca przyjaźń – Myrtle McMinn. Podróżuje ona wraz z mężem, inżynierem i myśliwym-pasjonatem i jest doskonałym przykładem kobiety nowoczesnej, wyzwolonej, która pali, przeklina, nosi spodnie i – w przeciwieństwie do Nerys – nie waha się zaspokajać swoich potrzeb, w tym również potrzeb seksualnych. Jako córka urzędnika indyjskiej służby cywilnej nie zna pojęcia biedy, co widać po jej wyjątkowym domu – barce w Śringarze.

 

W jaki sposób miłosna historia łączy się ze zdjęciem, włosami i kaszmirowym szalem? Na to pytanie odpowiedzi należy szukać na kartach książki, bowiem każda sugestia byłaby niepowetowaną stratą dla czytelnika. Kaszmirowy szal zabiera nas bowiem w podróż, którą trzeba odbyć samodzielnie. Podróż pełną trudu, nierzadko niebezpieczną, ale wzbogacającą wewnętrznie i pozwalającą odkryć inne światy i odmienne od naszej kultury. Rosie Thomas stworzyła całą plejadę postaci, nękanych namiętnościami, borykających się z problemami, dylematami, a to wszystko na tle cudownych, malowniczych, choć surowych górskich krajobrazów oraz toczącej się wojny. Tym sposobem najnowsza powieść autorki kojarzy się z tytułowym szalem – z jakością i wyjątkowym splotem, w którym zamiast delikatnych nici są słowa…

Link do recenzji
Avatar użytkownika - just_monca
just_monca
Przeczytane:2013-05-23, Ocena: 6, Przeczytałem,
Po pierwsze okładka, która sprawia, że człowiek chcąc nie chcąc uruchamia swą wyobraźnię (a nic tak nie działa - przynajmniej na mnie jak odpowiednio dobrana okładka) Po drugie Indie, których nie da się nie kochać (tak, tak kiedyś też szalałam za bollywoodzkimi filmami) Po trzecie historia, która sprawia, że książkę czyta się z "szybkością światła". Jakie jest pochodzenie tajemniczego kaszmirowego szalu i czyj pukiel włosów babcia głównej bohaterki przechowywała z taką pieczołowitością przez 70 lat? Czy Mair pozna tajemnicę swoich dziadków, i co czeka ją podczas tej podróży? Tego nie zdradzę dla lepszego efektu, ale naprawdę ta książka jest godna polecenia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - izus90
izus90
Przeczytane:2015-01-22, Przeczytałem,

Rzadko, ale jednak zdarza mi się nie doczytać książki do końca. Mam wtedy ogromne wyrzuty sumienia, bo może jednak powinnam, bo może jednak końcówka by ją jakoś uratowała, zmieniła moje odczucia... Z drugiej strony ogromnie mi żal czasu, który straciłam na Kaszmirowy szal, choć przecież mogłam go poświęcić na coś znacznie lepszego.

Może powinna dać mi do myślenia ta nieco kiczowata okładka, może czerwień z opisu książki waląca po oczach powinna ostrzec, a jednak zignorowałam te sygnały. Bo Indie, bo podróż, bo odkrywanie tajemnicy z przeszłości, bo obietnica przygody, bo wielka miłość, bo egzotyczny Kaszmir, bo, bo, bo... Prawda jest taka, że koniec końców mam poczucie zmarnowanego czasu. Czytałam tę książkę przez prawie dwa tygodnie. Poczułam gdzieś tam w okolicach 50 strony, że to nie mój klimat, przy następnych 50 uznałam, że chyba nie dam rady, ale brnęłam dalej jak ta durna, bo może coś się rozkręci, bo może coś się zacznie dziać, bo może zaskoczy, wciągnie, a poza tym głupio tak zostawiać książkę rozgrzebaną i nieprzeczytaną. Cóż, jeszcze głupiej brnąć w coś, co nas męczy. W okolicach 350 definitywnie sobie odpuściłam i zachodzę w głowę dlaczego tak daleko.

Właściwie zaczyna się całkiem nieźle. W trakcie sprzątania rodzinnego domu po śmierci ojca Mair Ellis wraz z rodzeństwem natrafiają na przepiękny kaszmirowy szal i pukiel dziecięcych włosów. Dylan i Eirlys założyli już własne rodziny, mieli piękne i duże domy. Tylko Mair była sama*, nic więc dziwnego, że odnalezione pamiątki stały się doskonałym pretekstem do wyruszenia w podróż i odkrycia rodzinnych tajemnic... Dobry początek, prawda? Mogło być interesująco, prawda? Mogło mnie zmylić? Mogło. I zmyliło. Ale niestety, im dalej, tym gorzej...

Postacie stworzone przez Rosie Thomas są tak papierowe, tak strasznie schematyczne, tak mocno zrobione według jednego wzoru, że moim zdaniem bez sensu było wymyślanie im kilku różnych imion. Trzeba było wszystkie bohaterki nazwać tak samo i na jedno by wyszło, bo i tak trudno je rozróżnić. Jeden sposób myślenia, mówienia i działania... Kilka kobiet zlewających się w jedną, co gorsza, naprawdę nijaką osobę. Właściwie do samego końca musiałam chwilę się zastanowić, żeby odróżnić Mair od Myrtle, Myrtle od Nerys, a Nerys od Mair, masakra. Tak jak niczym nie różnią się bohaterki, tak właściwie nie ma różnicy czy akcja toczy się współcześnie czy w trakcie II wojny światowej. Owszem, w tym drugim przypadku ktoś tam na wojnę jedzie, ktoś tam wraca, ktoś ginie, a inny zostaje ranny, ale poza tym raczej bez różnicy. Trudno więc połapać się w bohaterach, trudno w czasie, trudno zrozumieć do czego to wszystko dąży, tym bardziej, że i samej historii, a właściwie dwóm splecionym w jedną historiom, zdecydowanie brakuje polotu. Ze strony na stronę moje zainteresowanie malało, aż w końcu doszłam do wniosku, że zupełnie nie obchodzi mnie skąd ten szal, czyje włosy Mair znalazła w kopercie i co się stało z Zahrą. 

Nijakie tło, nijakie postacie, nijaka historia. Nie polecam, a nawet, choć rzadko to robię, odradzam. Nie marnujcie czasu, który ja zmarnowałam, przeznaczcie go na coś lepszego.

Rosie Thomas, Kaszmirowy szal, Warszawa, Hachette Polska Sp. z o.o., 2013

*s. 13

Link do opinii
Avatar użytkownika - cyrysia
cyrysia
Przeczytane:2013-04-05, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki w 2013 roku,

Rosie Thomas jest niezwykłą osobą. Uwielbia podróżować, wspinać się po górach i uczestniczyć w rajdach samochodowych. W wolnych chwilach znajduje również czas na pisanie książek. Niedawno nakładem wydawnictwa Hachette ukazała się najnowsza powieść autorki o wyjątkowo egzotycznym tytule ,,Kaszmirowy szal’’. 

Mair Ellis, to młoda, niezależna dziewczyna, która żyje z dnia na dzień nie martwiąc się o przyszłość. Dopiero śmierć ojca zmienia jej sposób postrzegania świata. Pewnego dnia podczas porządkowania rzeczy po zmarłych rodzicach Mair natrafia na niezwykłe znalezisko- przepiękny szal z najdelikatniejszego włókna oraz tajemniczy pukiel włosów dziecka. Okazuje się, że te rzeczy należały do jej babci Nerys Watkins, która za młodu przebywała z mężem na misji w odległych Indiach. Zaintrygowana drogocennym skarbem dziewczyna chce dogłębniej poznać jego historię. Zostawia wszystko za sobą i wyjeżdża do Kaszmiru w poszukiwaniu rodzinnej genezy swoich przodków. Czy uda się Ellis trafić na jakikolwiek ślad istnienia dziadków i jaki sekret skrywa w sobie orientalny szal?

Rzadko sięgam po powieści, w których króluje egzotyka i nieznana kultura, lecz tym razem dałam się ponieść estetycznym walorom pięknej, wysublimowanej okładki ,,Kaszmirowego szalu''. Czy jej treść spełniła moje literackie oczekiwania? Bez wątpienia- tak. Fabuła od pierwszej niemal sceny pobudziła moją wyobraźnie zapraszając w dalekowschodnią podróż. Akcja rozgrywa się w dwóch wymiarach czasowych, które zgrabnie ze sobą harmonizują tworząc składną całość. Początkowo wspólnie z główną bohaterką będziemy przemierzać szlaki naznaczone ,,obecnością’’ jej dziadków. W dalszej kolejności cofniemy się do roku 1939, gdzie poznamy trudne losy Nerys Watkins. Taki pułap wiekowy niezwykle uatrakcyjnił tę historię wprowadzając do niej dużo świeżości i finezji. Możemy zobaczyć, jak bardzo różnią się współczesne Indie od tych, z przez kilkudziesięciu lat. Dawniej kobiety zmagały się z licznymi ograniczeniami społeczno-obyczajowymi, zaś w dzisiejszych czasach coraz swobodniej wyzbywają się wszelkich schematów, stereotypów czy konwenansów.

Powieść Rosie Thomas zauroczyła mną dogłębnie. Z natury jestem domatorką, która najbardziej ceni sobie ciepło domowego ogniska, ale za sprawą ,,Kaszmirowego szalu’’ wyjątkowo nabrałam ochoty na egzotyczne podróże. Autorka urzeka niezwykłym, malowniczym obrazem Kaszmiru, Śrinagaru, Indii. Wystarczy tylko na chwilę zamknąć oczy i pozwolić swoim zmysłom poczuć klimat dalekiego wschodu. Niezapomniane wrażenia…

Ogromne znaczenie ma także procedura powstawania szali z kaszmiru. Jest to niebywale żmudny, długotrwały i kosztowny proces, lecz potem jego efekty są piorunujące. Czy owa tradycja przetrwała do dziś? Dowiedzie się sami czytając powyższą lekturę. Osobiście nie podejrzewałam, że ten maleńki kawałek materiału ma, aż tak drogocenną wartość.

Wszystkim bez wyjątku polecam najnowsze dzieło Rosie Thomas. To przepiękna, fascynująca historia o rodzinnych tajemnicach, wielkiej mocy przyjaźni, miłości i odkrywaniu samego siebie. Chcesz wspólnie z Mair przeżyć niezapomnianą przygodę? Wyrusz na malowniczą wyprawę do nieznanego Kaszmiru i poczuj niezatarte emocje.

Link do opinii
Avatar użytkownika -

Przeczytane:, Ocena: 6, Mam,
"Kaszmirowy szal" od pierwszej chwili ucieszył moje oczy przepiękną okładką a wraz z postępem lektury odkryłam również jej perfekcyjne dopasowanie do fabuły. Poza tym przepiękny krajobraz pobudza wyobraźnię i tęsknotę za nieznaną krainą, możliwością podróżowania i zdobywania nowych doświadczeń.
Link do opinii
Avatar użytkownika - morgit
morgit
Przeczytane:2013-03-05, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2013, Mam,
Co prawda mówią, żeby nie oceniać książki po okładce, ale po prostu się nie dało :) Piękna, w dotyku jak zamsz, cudne kolory i jeszcze ten złoty szlaczek... Zakupiłam się, skuszona okładką i ... nie żałuję! Piękna, wzruszająca historia. Akcja dzieje się w egzotycznym Kaszmirze (Indie) dwutorowo - część opowieści to historia z czasów drugiej wojny światowej, druga rozgrywa się współcześnie. Obie łączy postać dwóch kobiet - jedna z nich w latach 30 pojechała do Indii ze swym mężem misjonarzem, druga jest jej wnuczką, która siedemdziesięt lat później podąża tropem babci. Obie Kaszmir zauroczył i na zawsze odmienił ich życie - ale nie powiem jak, bo nie chcę psuć innym przyjemności z czytania :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - goszka
goszka
Przeczytane:,
Recenzja bardzo zachęcająca!
Link do opinii
Avatar użytkownika - klaudia555
klaudia555
Przeczytane:2013-03-27, Przeczytałem,
Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:2013-03-17, Ocena: 6, Przeczytałem,
Inne książki autora
Kaszmirowy szal
Rosie Thomas0
Okładka ksiązki - Kaszmirowy szal

Historia wielkiej miłości w malowniczej scenerii egzotycznego Kaszmiru. Gdy po śmierci rodziców MairEllis sprząta ich dom, w szufladzie starej komody...

Na piaskach pustyni
Rosie Thomas0
Okładka ksiązki - Na piaskach pustyni

Powieść obyczajowa, rozgrywająca się w egzotycznym Kairze. Malowniczy romans z lat czterdziestych i całkiem współczesna historia więzi, jaka połączy babkę...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy