Opis ksiązki

Kup Teraz

Lady M.

Ocena ( 11 osób )
4.8
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2016-01-27
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788364776793
Liczba stron: 300
Dodał/a książkę:elibri
Dodał/a opinię:Artur G. Kamiński
Recenzja - Lady M.
(...) Odkryta swego czasu historia trzech kobiet miała w sobie wyjątkową pod każdym względem emocjonalną dawką trudnych do przyswojenia myśli i uczuć. W tamtym momencie nie spodziewałem się, że moje spotkanie z ,,Lady M." może mnie jeszcze bardziej poruszyć, może sprawić, że w wraz z rozwojem wypadków zaczynamy się zastanawiać dokąd to wszystko zmierza i do czego będzie zdolna Małgorzata, aby tylko postawić na swoim, aby w imię wzniosłych celów, wygórowanych ambicji wynieść swojego męża na piedestał i ogrzewać się blaskiem jego chwały. Nie zważając na to, co on sam o tym myśli, jak wpływa to na jej relację z synami i co tak naprawdę czuje mąż, gdy osoba, która powinna go wspierać robi coś zgoła odmiennego, choć jej samej wydaje się, że postępuje słusznie i nic nie można jej zarzucić.

Gdyby autorka dla swojej bohaterki wybrała każde inne imię nie miałoby ono takiej siły, jaka ukrywa się w imieniu Małgorzata. Nie Gosia, czy Małgosia, ale właśnie Małgorzata. Wibracja tego imienia porusza umysł i drażni duszę. Przy niej Krzysztof sam w sobie nie istnieje. Nawet wybór zachowawczej drogi zawodowej świadczy o tym, że boi się wyzwań. Stąd, czy może czuć wdzięczność wobec żony, że stara się za wszelką cenę wepchnąć go na sam szczyt?

W życiu nie ma przypadków, są jedynie niewykorzystane okoliczności, zmarnowane szanse. Plucie sobie później w brodę, co by było, gdyby to lub tamto ułożyło się tak, a nie inaczej. Krzysztof wielokrotnie rozważał, co by się wydarzyło, gdyby na jego drodze, (w dosłownym tego słowa znaczeniu), nie pojawiła się Diana. Czy wtedy wszystko, co wydarzyło się później miałoby ten sam emocjonalny wydźwięk?

,,Zostawił stojącą Małgorzatę, która stała z uniesioną ręką, jakby chciała zagarnąć obraz, szarą Malwinę, która patrzyła z podziwem i zazdrością, jasną, dumną Zuzannę, która miała wypisaną na twarzy niepewność."

Nie jest tajemnicą, że cenię autorskie dokonania Ałbeny Grabowskiej. Wśród wielu piszących w Polsce kobiet, których książki znam, które czytam, o których piszę, jest jedną z niewielu, która potrafi to, co lubię i cenię w literaturze. Samo pisanie nie jest sztuką, bo piszą teraz praktycznie wszyscy, choć nie wszyscy wydają i dobrze, że tak się dzieje. W literaturze sztuką jest nie bać się przemieniać wodę w wino, w przeciwnym razie nie warto zupełnie chwytać za pióro, a może bardziej prozaicznie za klawiaturę tego lub innego komputera.

Małgorzata, Krzysztof, Diana, czwartym do życiowego brydża przysiadł się Adam, który stara się coś ugrać w parze z Małgorzatą, choć jako jej przełożony, nowy dyrektor szkoły, w której ona sama pracuje, wydaje się z marszu na straconej pozycji. Jego rozgrywka z koleżanką z pracy, z podwładną zbyt szybko zmierza w ślepą uliczkę. Jest tylko pionkiem do strącenia. Gdyż Małgorzata w imię wyższego dobra niszczy wszystko na swej drodze, również szarą Malwinę i dumną Zuzannę.

Pełny tekst recenzji dostępny w poniższym linku:
http://koominek.blogspot.com/2016/04/abena-grabowska-lady-m.html
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
pokooj36 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-27, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
On i ona, małżeństwo z długim stażem, które jest jakby razem, a jakby oddzielnie. Ona żyje praktycznie po to, aby go pchać ku awansom, bo taki sens życia sobie wybrała. On się w zasadzie pokornie zgadza. Wszystko się zmienia, gdy w jej szkole pojawia się nowy dyrektor, a on spotyka, w dość nieoczekiwanych okolicznościach, pewną młodą kobietę, która jest zupełnym przeciwieństwem jego żony. Miesiąc po miesiącu poznajemy bliżej wszystkich bohaterów, a jednocześnie dowiadujemy się, jakie konsekwencje przyniosły ich spotkania, gesty, wybory czy decyzje. Skojarzenie z Lady Makbet nieprzypadkowe, bo i Szekspira tu całkiem sporo.
leonia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Opowieść o małżeństwie, w którym żona kontroluje wszystko, aspekty codziennego życia, wakacje a także karierę swojego męża, który po nieśmiałej próbie buntu dla świętego spokoju zgadza się na wszystko. O tym, że człowiek ciągle kontrolowany zacznie w końcu kłamać i lawirować. Oraz o tym, że bez partnerstwa i zaufania nie da się zbudować związku. Świetnie skonstruowane studium psychologiczne rozkładu dojrzałego małżeństwa. Polecam.
wages plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-10, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,
Po przeczytaniu "Stulecia Winnych" z ciekawością sięgnęłam po "Lady M.". Niestety to zupełnie inna bajka i niestety nie tak dobra. Na okładce napis "Fascynująca podróż po mrocznych zakamarkach kobiecej duszy". Może i podróż, ale szczerze mówiąc niezbyt fascynująca. Standardowe małżeństwo z dwójką dorosłych synów. On pod pantoflem żony od początku do końca, ona despotyczna, perfekcyjna, dążąca do celu bez skrupułów. Wtedy on spotyka młodą dziewczynę i czuje piorun uderzający w samo serce. Romans kwitnie, w małżeństwie się oziębia atmosfera, w pracy pojawiają kłopoty. Żona awansuje, zakochuje w swoim przełożonym i odsuwa od męża. Historia nie kończy się happy endem. Jedyne co mnie zaciekawiło to forma przedstawienia historii. Niespotykana i interesująca. Ze względu na to oceniam na cztery.
Bookendorfina plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
"Na tym polega związek. Ludzie się wspierają i pomagają sobie. Nie wymagają jedno od drugiego, nie stawiają sobie warunków, nie walczą i nie negocjują."

Po przeczytaniu ostatniej strony, siedziałam przez dłuższy czas rozmyślając o książce i przeżywając na nowo wiele jej aspektów. Porwała mnie w swój świat w taki naturalny i niezwykle silny sposób, podrażniła najgłębsze warstwy duszy, zapadła głęboko w serce. Bardzo się cieszę, że miałam okazję zaprzyjaźnić się z tą powieścią, świeżym spojrzeniem na wydawałoby się banalne sprawy, nie ma w niej nadzwyczajnych wydarzeń czy błyskawicznej akcji, jednak mocno nas do siebie przywiązuje, wzruszająco pobudza, wciąga w swoją rzeczywistość i zmusza do złożonych przemyśleń. Zdecydowanie polecam tę powieść, oczarowała mnie i wzbogaciła wewnętrznie. Takie właśnie historie najbardziej lubię odnajdywać w książkach, dostarczające silnych emocji i wyśmienitych inspiracji do życiowych refleksji. Zachwyciło mnie niesamowite zakończenie, podkradło się tak cichaczem i zupełnie zaskoczyło.

Choć jest to fascynująca podróż po mrocznych zakamarkach kobiecej duszy, to jednak mnóstwo w niej męskiego pierwiastka odgrywającego kluczową rolę w opowiadanej historii. Z przykrością obserwujemy powolny rozpad wieloletniego małżeństwa Małgorzaty i Krzysztofa. Dopóki mieszkały z nimi dzieci wszystko się jeszcze jakoś kręciło, to one były tym spoiwem. Jednak z czasem do związku zakradła się rutyna, przyzwyczajenie, a później stopniowe oddalanie się od siebie i obojętność, doskwierająca bolesna samotność i uczucie życiowego niespełnienia. Nie tak małżonkowie wyobrażali sobie swoją wspólną przyszłość. I choć chwytają się sprawdzonych metod na codzienność i kontrolę związku, to jednak sprawiają one wrażenie już niewystarczających, zawodzących swoją iluzorycznością i fałszywymi zapewnieniami. Nasze wyobrażenia o bliskich i relacjach z nimi mogą w znacznym stopniu różnić się od tych faktycznych. To co przyjmujemy za prawdziwe, oczywiste i zrozumiałe, podszyte jest często kłamstwem i fałszem. Celowo lub nieświadomie nie dostrzegamy pewnych spraw, zewnętrznych objawów kryzysu i porażki, dopóki nie jest już za późno na interwencję. Wydawać by się mogło, że po dziesiątkach latach wspólnego życia znamy się niemal na wylot, wiemy czego możemy po sobie spodziewać się, a jednak nie mamy świadomości tego co aktualnie dominuje w myślach i uczuciach partnera, czym kieruje się w działaniach i postępowaniu.

Mamy okazję zanurzyć się w powieściowej rzeczywistości z wielu perspektyw, które pokazują nam lustrzane odbicia, wyłaniają się nowe fakty i kontrastowe uzupełnienia opowieści. Książka stanowi doskonałe źródło inspiracji, ponownego przyjrzenia się pewnym zagadnieniom, wydawałoby się tak oczywistym i prostym, a jednak w praktyce niezwykle trudnym i złożonym. Czy realizowanie własnych ambicji i aspiracji poprzez sukcesy bliskich może przynieść oczekiwane rezultaty? Dlaczego dowartościowanie się kosztem innych doprowadza do tak tragicznych życiowych sytuacji? Jak bardzo niszczy związek dwójki osób chęć sprawowania całkowitej kontroli przez jednego z partnerów, a przy tym rezygnacja z własnego zdania i ślepe podporządkowanie drugiej strony? W jakim stopniu mamy prawo ingerować w życie innych, ograniczać ich własnymi potrzebami, niewiele oferując z siebie w zamian? "Lady M." to świetna książka, pragnę jak najwięcej takiego właśnie zaczytania, wymagającego skupienia i dostarczającego silnej satysfakcji czytelniczej.

bookendorfina.blogspot.com
Kominek plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
(...) Odkryta swego czasu historia trzech kobiet miała w sobie wyjątkową pod każdym względem emocjonalną dawką trudnych do przyswojenia myśli i uczuć. W tamtym momencie nie spodziewałem się, że moje spotkanie z ,,Lady M." może mnie jeszcze bardziej poruszyć, może sprawić, że w wraz z rozwojem wypadków zaczynamy się zastanawiać dokąd to wszystko zmierza i do czego będzie zdolna Małgorzata, aby tylko postawić na swoim, aby w imię wzniosłych celów, wygórowanych ambicji wynieść swojego męża na piedestał i ogrzewać się blaskiem jego chwały. Nie zważając na to, co on sam o tym myśli, jak wpływa to na jej relację z synami i co tak naprawdę czuje mąż, gdy osoba, która powinna go wspierać robi coś zgoła odmiennego, choć jej samej wydaje się, że postępuje słusznie i nic nie można jej zarzucić.

Gdyby autorka dla swojej bohaterki wybrała każde inne imię nie miałoby ono takiej siły, jaka ukrywa się w imieniu Małgorzata. Nie Gosia, czy Małgosia, ale właśnie Małgorzata. Wibracja tego imienia porusza umysł i drażni duszę. Przy niej Krzysztof sam w sobie nie istnieje. Nawet wybór zachowawczej drogi zawodowej świadczy o tym, że boi się wyzwań. Stąd, czy może czuć wdzięczność wobec żony, że stara się za wszelką cenę wepchnąć go na sam szczyt?

W życiu nie ma przypadków, są jedynie niewykorzystane okoliczności, zmarnowane szanse. Plucie sobie później w brodę, co by było, gdyby to lub tamto ułożyło się tak, a nie inaczej. Krzysztof wielokrotnie rozważał, co by się wydarzyło, gdyby na jego drodze, (w dosłownym tego słowa znaczeniu), nie pojawiła się Diana. Czy wtedy wszystko, co wydarzyło się później miałoby ten sam emocjonalny wydźwięk?

,,Zostawił stojącą Małgorzatę, która stała z uniesioną ręką, jakby chciała zagarnąć obraz, szarą Malwinę, która patrzyła z podziwem i zazdrością, jasną, dumną Zuzannę, która miała wypisaną na twarzy niepewność."

Nie jest tajemnicą, że cenię autorskie dokonania Ałbeny Grabowskiej. Wśród wielu piszących w Polsce kobiet, których książki znam, które czytam, o których piszę, jest jedną z niewielu, która potrafi to, co lubię i cenię w literaturze. Samo pisanie nie jest sztuką, bo piszą teraz praktycznie wszyscy, choć nie wszyscy wydają i dobrze, że tak się dzieje. W literaturze sztuką jest nie bać się przemieniać wodę w wino, w przeciwnym razie nie warto zupełnie chwytać za pióro, a może bardziej prozaicznie za klawiaturę tego lub innego komputera.

Małgorzata, Krzysztof, Diana, czwartym do życiowego brydża przysiadł się Adam, który stara się coś ugrać w parze z Małgorzatą, choć jako jej przełożony, nowy dyrektor szkoły, w której ona sama pracuje, wydaje się z marszu na straconej pozycji. Jego rozgrywka z koleżanką z pracy, z podwładną zbyt szybko zmierza w ślepą uliczkę. Jest tylko pionkiem do strącenia. Gdyż Małgorzata w imię wyższego dobra niszczy wszystko na swej drodze, również szarą Malwinę i dumną Zuzannę.

Pełny tekst recenzji dostępny w poniższym linku:
http://koominek.blogspot.com/2016/04/abena-grabowska-lady-m.html
Lady_Mary plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-12, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016 roku :),
Świetnie napisana opowieść psychologiczno-obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Z takim zakończeniem, jak lubię najbardziej - zaskakującym. Polecam!
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
maggie28 Linia koment
Przeczytane:2016-08-10, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016 rok,Czeka na recenzję,Mam,
mapi Linia koment
Przeczytane:2016-06-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
godmyt Linia koment
Przeczytane:2016-04-20, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,wyzwanie 2016- 12 książek,
Madziq84 Linia koment
Przeczytane:2016-04-20, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
moniapili Linia koment
Przeczytane:2016-04-04, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2016-03-26, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,2016,
Milkaa Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
sw3112 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Ivy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów