Okładka książki - Matka wszystkich lalek

Matka wszystkich lalek

Wydawnictwo: SOL
Data wydania: 2011-11-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788362405237
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię: Ene123

Ocena: 5.19 (16 głosów)

Pani Monika Szwaja jest jedną z moich ulubionych autorek. Dla kogoś kto lubi historię tak jak ja to świetna książka. Warta polecenia.

Kup książkę

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:,
Pełna uroku wyspa u wybrzeży Bretanii. Mo, może co do tego czaru nieco inne zdanie ma Claire, rodzona mieszkanka tej skalistej kropli wśród zburzonego Atlantyku. Dziewczyna nie przywykła do ogromnych fal, rozbijających się o brzegi tej ziemi, wciąż ma w pamięci opowieści babci o powodzi sprzed stuleci i nawet upływ lat nie zatarł dziecięcego strachu. Jednak z biegiem czasu odgłos wzburzonego oceanu udaje się jej coraz lepiej zagłuszyć i dziewczyna nawet nie przypuszcza, co szykuje dla niej przeznaczenie. Wystarczy jedna wizyta rodaków, krewnych ze strony matki, a całe uporządkowane życie staje na głowie. Nikt nie spodziewał się zdradzenia prawie trzydziestoletniej tajemnicy, co więcej - prawie nikt nie był nawet jej świadomy. Ujawnienie sekretu uruchamia całą serię wydarzeń, łącznie z podróżą do ojczyzny przodków. Skąd to nagłe zainteresowanie Polską? Czyżby to, co tak usilne skrywano przez tak wiele lat, miało swe źródła w polskiej ziemi? Niespodziewane odkrycie rodzi wiele pytań. Ale czy znajdą się na nie odpowiedzi?Świat dzieciństwa Elżbiety Szumacher był szczęśliwy i beztroski. Nawet wybuch II wojny światowej nie odbił się na nim szczególnie mocno. Jednak i w tę sielankę wkracza historia. W jednej chwili nasza bohaterka z dziecka otoczonego kochającą rodziną zmienia się w sierotę, by prawie od razu wejść do nowej familii. Uśmiech losu w wojennej zawierusze, w której każdy odruch ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Monika Szwaja to autorka ogromnie popularna. Ale to również bardzo sympatyczna i otwarta na sugestie czytelników osoba, która na dodatek potrafi pomysły swe przekuć we wciągającą literaturę. Jej Zapiski stanu poważnego, Klub mało używanych dziewic, czy też Zupę z ryby fugu znają chyba wszyscy miłośnicy powieści obyczajowych. Matka Wszystkich Lalek nie tylko nie ustępuje wcześniejszym pisarskim dokonaniom autorki. To - być może - najlepsza powieść Moniki Szwai, jaka dotąd się ukazała.  Monika Szwaja zabiera czytelników w niesamowitą podróż do Bretanii. We wspaniałe miejsce, które warto odwiedzić, a nawet... tam zamieszkać. Jednocześnie autorka opisuje Karkonosze, które również mają swój urok i czar. Co łączy te dwa pełne magii zakątki świata? Łączy je pewna niespełna trzydziestoletnia kobieta, Klara (a raczej, z francuskiego, Claire). Klara to wspaniała i utalentowana osoba, która wraz z rodzicami, siostrą i babcią mieszka na małej wysepce w Bretanii.  "Pointe du Raz jest najbardziej na południe wysuniętym cyplem półwyspu Finistere, ograniczającym z kolei od północy wielką i słynną ze sztormów Zatokę Biskajską. Powyżej Pointe du Raz był już otwarty Atlantyk. Na przedłużeniu cypla, osiem kilometrów od jego końca, tkwiła w oceanie maleńka wysepka, Ile-de-Sein... Zachełmie, górska ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - justa21
justa21
Przeczytane:,
Historie życiem dziergane Korrigan jest legendarnym stworzeniem, porównywanym do elfa, które w zależności od okoliczności może być albo bardzo hojne, ale zdolne do zemsty. Obecne w tradycji celtyckiej, szczególnie w Bretanii, karły (czy też gobliny) są popularnym motywem ilustracji oraz opowieści. Ten bretoński duszek rozgościł się także na kartach najnowszej powieści Moniki Szwai Matka wszystkich lalek, spajając nici kolejnych historii we wspaniałą książkę, jedną z najlepszych w dorobku autorki. Tym razem przekonamy się o tym, jak przewrotny może być los, krzyżując ze sobą drogi różnych ludzi rozsianych po całym ziemskim globie. Nie wiadomo, czy to za sprawą kontrowersyjnego elfa, czy też przeznaczenia, Claire Autret z mikroskopijnej wysepki otoczonej burzliwymi wodami Biskajów spotkała na swojej drodze braci - Egona i Erwina Zacharzewskich. Choć właściwie to oni znaleźli ją, wyruszając z Polski z nietypową misją aż na ten kraniec świata, smagany falami. Mieli za zadanie przekazać wiadomość, która mogła spowodować u dziewczyny atak histerii bądź przewrócić jej życie do góry nogami, czyli list od jej… ojca. A dokładnie: ojca biologicznego, niejakiego Jerzego Dzierzbowskiego z Zachełmia, o istnieniu którego Claire nie miała pojęcia. Wychowana przez Polkę i Vincenta - Bretończyka, nie wiedziała, że matka zataiła przed nią prawdziwą tożsamość ojca. Tymczasem ...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika - leonia
leonia
Przeczytane:2017-08-18, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2017,

Chyba najlepsza z  książek  napisanych  przez Panią Monikę. Autorka w lekki  i ciepły sposób  porusza bardzo ważne  rzeczy dające do myślenia.

Autorka po raz kolejny  zagarnęła serca czytelników  pisząc o  sprawach  istotnych zwykłym  ludziom. Bardzo  dobra obserwatorka  ludzkich  cierpień  oraz chwil  radości, dzięki czemu  jejpowieści są  bardzo autentyczne, tak jakby przedstawiały sytuacje, mające miejsce w rzeczywistości. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - Lady_Mary
Lady_Mary
Przeczytane:2017-05-21, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki w 2017 :),

Opowieść o tym, jak losy ludzi się plączą nie bacząc na odległość, język czy granice.

Lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników powieści Moniki Szwai.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anek7
anek7
Przeczytane:2015-12-30, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2015 roku, Mam,
Monika Szwaja to jedna z moich ulubionych autorek i czytałam już prawie wszystkie jej książki. Wszystkie oprócz jednej, a mianowicie "Matki wszystkich lalek", która od dłuższego czasu czekała na mojej półce. Akcja powieści toczy się dwutorowo, jej bohaterki dzieli wiele lat różnicy i różne doświadczenia życiowe. Jednak tak naprawdę obydwie mają ten sam problem - obydwie szukają własnej tożsamości... Elżbieta przyszła na świat w latach trzydziestych w Zagłębiu. W czasie wojny jej rodzice i dziadkowie odmówili podpisania niemieckiej listy narodowościowej skutkiem czego ojciec dziewczynki musi uciekać do Generalnej Guberni. Jedna z sąsiadek namawia matkę dziewczynki aby wysłać ją na wakacje na Pomorze. W czasie pobytu w Bad Polzin kierowniczka kolonii informuje Elżunię, że na jej dom spadła bomba i cała rodzina zginęła. Dziewczynka ma jednak szczęście, bo zostanie zaadoptowana przez niemiecką rodzinę. Jedyną pamiątkę po rodzinnym domu stanowi lalka, którą dziewczynka dostała od taty... Matka Klary, drugiej pierwszoplanowej bohaterki, jest Polką (wyjechała z kraju w czasie stanu wojennego) a ojciec Francuzem. Rodzina mieszka na niewielkiej wyspie u wybrzeża Bretanii. Pewnego dnia rodzinny spokój burzy list z Polski. Nieznany Klarze mężczyzna pisze, że jest jej ojcem, ma przed sobą ledwie kilka miesięcy życia i chciałby się spotkać ze swoją córką. Klara decyduje się na wyjazd do Polski i ta decyzja wymusza na niej przewartościowanie dotychczasowego życia, zastanowienie się co zrobić z przyszłością i wreszcie odpowiedź na pytanie - kim ja właściwie jestem? Jeśli ktoś zna pozostałe książki Moniki Szwai może się przy lekturze tego tomu poczuć nieco zaskoczony. Niewiele jest tu tak charakterystycznego dla autorki humoru słownego i sytuacyjnego, a sama książka jest poważna, a miejscami wręcz tragiczna. Na przykładzie Elżbiety autorka opowiada historię tysięcy polskich dzieci odebranych rodzicom, oddanych do adopcji Niemcom i wychowywanych w nienawiści do własnego narodu. Te dzieci, chociaż nie walczyły i nie ginęły w obozach, to również ofiary wojny... Zdecydowanie warto przeczytać :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - flickma
flickma
Przeczytane:2014-10-17, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki 2014,
Jedna z najlepszych książek, które ostatnio przeczytałem. Pierwsza książka Moniki Szwaji, którą miałem okazję czytać i już po kilkunastu stronach byłem zakochany w autorce. . Od pierwszych wersów powieści można wyczuć lekkość pióra autorki. A swoją drogą szkoda, że pióra zostały zastąpione przez laptopy. Co teraz z rękopisami ????? Mimo, że M. Szwaja porusza w książce bardzo poważny temat germanizowania polskich dzieci o aryjskiej urodzie, a właściwie ich porywania rodzicom i umieszczania ich w niemieckich rodzinach , w tym przypadku poprzez osławiony Lebensborn to poprzez styl prowadzenia narracji, włączenie wielu innych wątków, z których na plan pierwszy wysuwa się historia Claire Autret, dziewczyny z Bretanii, która okazuje się najczystszą Polką - dziewczyną o dwóch ojcach. Dla mnie osobiście książka o tyle ciekawa i frapująca gdyż znaczna część akcji rozgrywa się w polskich Karkonoszach a zwłaszcza w Zachełmiu, które widzę z okien swojego mieszkania.
Link do opinii
Avatar użytkownika - maadr43a
maadr43a
Przeczytane:2014-05-16, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,
Szwaja jak nie Szwaja. Wspaniała książka, troszkę inna od pozostałych pozycji Pani Moniki. Czytam ją co roku w okolicach grudnia gdy dopada mnie zimowa chandra.
Link do opinii
Avatar użytkownika - basia02033
basia02033
Przeczytane:2014-02-24, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki 2014,
Jak dla mnie to niezbyt zaskakująca,ale warta przeczytania.Przeplatana wątkami terażniejszość z przeszłością.Najbardziej utkwił mi wątek zabrania podstępem małej dziewczynki od matki do rodziny niemieckiej:(
Link do opinii
Avatar użytkownika - takahe
takahe
Przeczytane:2013-01-28, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2013,
Bardzo fajna książka jak wszystkie zresztą tej autorki. Na początku trzy historie Elżuni (która ma dwie pary kochających dziadków mame i tacimka, a później niemiecką rodzinę), braci EE (którzy wyruszają z misją do dalekiej Bretani), oraz Claire Autret (która wraz z rodzicami, siostrą i babcia prowadza restauracje na wyspie).
Link do opinii
Avatar użytkownika - monika_rr_86
monika_rr_86
Przeczytane:2013-03-27, Ocena: 6, Przeczytałam,
Swietna ksiązka prosta, lekka i nieskomplikowana dla zwykłych i niezwykłych kobiet :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Ene123
Ene123
Przeczytane:,
Pani Monika Szwaja jest jedną z moich ulubionych autorek. Dla kogoś kto lubi historię tak jak ja to świetna książka. Warta polecenia.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Duska1973
Duska1973
Przeczytane:2012-06-09, Ocena: 6, Przeczytałem,
Ksiazka bardzo mi sie podobala. Pani Monika Szwaja jest jedna z moich ulubionych autorek ,nie zawiodlam sie i tym razem. Polecam ...!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Kamulka84
Kamulka84
Przeczytane:2014-04-08, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - KKS
KKS
Przeczytane:2014-03-12, Ocena: 5, Przeczytałam, 2012,
Avatar użytkownika - marta79
marta79
Przeczytane:2014-03-05, Ocena: 5, Przeczytałam,
Avatar użytkownika - jolantasatko
jolantasatko
Przeczytane:2014-01-29, Ocena: 6, Przeczytałam, 2012,
Avatar użytkownika - erykmisiek
erykmisiek
Przeczytane:2013-08-31, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki,
Avatar użytkownika - Habina
Habina
Ocena: 2, Przeczytałam,
Inne książki autora
Dziewice do boju
Monika Szwaja0
Okładka ksiązki - Dziewice do boju

Ostatnio zyskał sobie ogromną popularność na świecie, a więc i u nas, pogląd, że należy za wszelką cenę dążyć do zrealizowania SIEBIE, cokolwiek to miałoby...

Zupa z ryby fugu
Monika Szwaja0
Okładka ksiązki - Zupa z ryby fugu

Ryba fugu jest bardzo smaczna, ale jeśli będziemy obchodzić się z nią nieostrożnie - możemy otruć siebie i współbiesiadników. Na śmierć....

Reklamy