Okładka książki - Napój miłosny

Napój miłosny

Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2015-02-04
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-240-2656-2
Liczba stron: 80
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a opinię: annazet5

Ocena: 4.8 (15 głosów)

Książka na jeden wieczór, napisana w formie listów (krótszych i dłuższych) pary po rozstaniu, która próbuje zamienić dawną miłość na przyjaźń. Dla mnie średnia pozycja, nie zachwyciła mnie, pomimo że Schmitt jest jednym z moich ulubionych autorów.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Przyglądając się bliżej twórczości francuskiego pisarza, Erica-Emmanuela Schmitta, nie miniemy się z prawdą, jeśli stwierdzimy, że poznał on na wylot i opisał na setki różnych sposobów jedno z najważniejszych, towarzyszących czy też pożądanych przez człowieka uczuć. Miłość. Miłość to temat, jaki porusza autor w swoich dramatach (Małe zbrodnie małżeńskie, Intrygantki), powieściach (Papugi z placu d’Arezzo, Kobieta w lustrze) czy opowiadaniach (Odette i inne historie miłosne, Trucicielka). Napój miłosny to najnowsza książka Schmitta, krótka, przewrotna i ciekawa historia miłości zapisana w wiadomościach mailowych, listach XXI wieku.

Adam jest pewnym siebie, dojrzałym mężczyzną. Mieszka w Paryżu, gdzie prowadzi prywatny gabinet psychoterapii. W pierwszym liście proponuje swojej byłej kochance Luizie szczerą i bezinteresowną przyjaźń. Nie zaprzecza zdradom, jakich dopuścił się w trakcie trwania ich związku, nie kryje się też z wiadomością, że namiętna miłość, jaką kiedyś do niej żywił, dawno już się wypaliła. Kobieta jest zraniona, czuje się odrzucona i - co najgorsze - także porzucona i oszukana. Wiadomości do swojego byłego kochanka wysyła z Kanady, gdzie wyjechała, by na nowo pozbierać i zbudować swoje życie po rozpadzie burzliwego związku. Jej słowa są pełne nadziei, że Adam kiedyś do niej wróci, że namiętność i szczerą miłość uda się odbudować. Luiza zaczyna zastanawiać się nad naturą miłości. Pyta też o nią Adama. Czy da się ją wywołać? Wzbudzić na zawołanie? A może jest ona dziełem zupełnego przypadku? Los, czy też sprawny manipulator, stawia na drodze Adama Lily. Młodą, piękną współpracownicę Luizy, która oddelegowana zostaje do Paryża. Z korespondencji Adama i Luizy wynika, że z chęcią sprawdzą „napój miłosny” – sekretny sposób na wywołanie miłości – właśnie na Luizie.

Napój miłosny to krótka powieść epistolarna, w której autor stara się znaleźć odpowiedź na pytanie o źródła miłości i zakochania. Czyni on Adama swego rodzaju nauczycielem, przewodnikiem, który posiadł wiedzę dotyczącą miłości i potrafi ją wzbudzać przy pomocy swoich psychoanalitycznych sztuczek. Adam jako znawca tematu dystansuje się wobec uczuć. Jego zdaniem mają one służyć jedynie zaspokajaniu potrzeb. To, że pewnego dnia pragnie tej kobiety, a kolejnego dnia już innej, jest według niego zwykłą fizjologią. Luiza nie zgadza się z jego opinią. Ślepo kocha Adama i pragnie mieć go na wyłączność. Zachęcając Adama to wyjawienia jej sekretu Napoju miłosnego, wykorzystuje tę wiedzę przeciwko mężczyźnie. Adam wpada we własne sidła.

Krótka forma sprawia, że do niezbędnego minimum ograniczone zostały wywody autora, nie piętrzą się pseudofilozoficzne stwierdzenia, a książkę czyta się błyskawicznie. Nie oznacza to jednak, że autor unika filozoficznego bełkotu. Zmienia go raczej w sielankowy ton, rozbudowane porównania i wplata je w listy Adama. Jednak za pieszczotliwymi słowami bohatera kryje się postawa bezwzględnego, egoistycznego samca-zdobywcy. I chociaż czytelnik może się z opiniami i decyzjami Adama nie zgadzać, może się na nie burzyć i bulwersować, to będzie musiał przyznać, że taki światopogląd reprezentuje całkiem sporo mężczyzn. Luiza wydaje się osobą raptowną, skrzywdzoną, której trudno pogodzić się z porażką. Jak jednak dowodzi w Napoju miłosnym autor, kobiety także mają sposoby, by zrealizować swoje najbardziej ukryte pragnienia.

Napój miłosny świetnie wpisuje się w dorobek autora. I chociaż podjęta w powieści tematyka dotycząca miłości prezentowana była już w kilkunastu wcześniejszych książkach Schmitta, to mimo wszystko można tu odnaleźć coś nowego, coś, o czym autor przypadkowo – bądź z premedytacją – jeszcze nie opowiadał. 

Link do recenzji
Lubię Emannuela... jest taki... mój:)
Link do opinii
Avatar użytkownika - wrobel
wrobel
Przeczytane:2016-01-17, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki w 2016 roku, Mam,
Zaczynając czytać listy Adama i Luizy, miałam wrażenie jakbym wkradała się w czyjąś prywatność, w czyjeś uczucia, w czyjąś miłość. Ale kiedy zaczęłam już czytać, nie mogłam przestać. Luiza z Adamem rozstali się po 5 latach związku, ale piszą do siebie listy - czasem jest to tylko jedno zdanie. Od razu czułam, że w listach od Luizy można wyczuć nadal trwającą chemię, choć starała się ją doskonale zamaskować, wymyślając przed Adamem swojego nowego partnera Brice'a. Adam jest psychoanalitykiem, który twierdzi, że może zdobyć każdą kobietę, którą tylko zechce. Luiza natomiast nie wierzy, że miłość można sobie po prostu wywołać, pragnie dowiedzieć się czym są uczucia. Adam postanawia uwieść koleżankę Luizy - Lily, wdraża swój plan w życie i udaje mu się to. Jednak z czasem rodzi się z jego strony uczucie wobec tej kobiety. Dlatego jest załamany, kiedy ona oświadcza mu, że dostała awans - o którym w rzeczywistości wiedziała od samego początku - i przenoszą ją do Sydney. Próbuje ją zatrzymać przy sobie, lecz ona znika bez słowa pożegnania. A waszym zdaniem miłość można wywołać? Osobiście myślę, że miłość nie można tak po prostu zdobyć pstrykając palcami. Miłość to nie jakaś rzecz, przedmiot, który można kupić za pieniądze, czy w jakiś sposób go nabyć. Miłość to uczucia, to ogrom uczuć między jednym człowiekiem, a drugim. One musi pojawić się w nas same. Czy w prawdziwym życiu można zdobyć eliksir miłości? Historia tej dwójki niegdyś pary, później przyjaciół, uświadamia nam istotę miłości. I nawet Adam, który zawsze twierdził, że może zdobyć każdą kobietę bez uczuć, myli się. Sam wpada w sidła miłości do Lily, która tak naprawdę tylko zabawiła się jego kosztem, po czym go zostawiła. Miłość, zdrada, rozstanie, zazdrość i powrót - tak w skrócie mogłabym opisać tę powieść epistolarną. Objętość zwięzła, ale jakże cenna.
Link do opinii
Avatar użytkownika - gimm1
gimm1
Przeczytane:2015-12-14, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Opowieść o pewnej miłości. Narracja w formie listów, które piszą do siebie główni bohaterowie. Zaskakujące ... a może i nie ... zakończenie. Pytania, uczucia, intrygi i wiele innych w tej krótkiej ale mistrzowskiej pozycji Schmitta.
Link do opinii
Avatar użytkownika - alison2
alison2
Przeczytane:2015-09-29, Przeczytałem, 26 książek 2015,

Éric-Emmanuel Schmitt jest niezwykle popularnym, francuskim pisarzem. Nie bez powodu, w niemal każdej książce, pisarz potwierdza, że jego sława ma solidne podstawy. Schmitt pisze lekko, z polotem, z najbardziej trywialnych sytuacji potrafi wydobyć coś wyjątkowego. Wystarczy mu zaledwie kilkadziesiąt stron, by zadowolić swoich wielbicieli i zachwycić wielu nowych czytelników. "Napój milosny" to właśnie jedna z tych krótszych powieści, jakie wyszły spod pióra tego autora. Choć krótka, ma w sobie to specyficzne "coś", co sprawia, że lektura książki staje się wyjątkowo przyjemna.
  
"Napój miłosny" to współczesna powieść epistolarna, wymiana myśli i korespondencji pomiędzy Adamem i Luizą, parą byłych kochanków. Adam nigdy nie ukrywał swojej słabości do innych kobiet, jednak któregoś dnia nawet to przestało mu wystarczać i opuścił swoją dotychczasową partnerkę, proponując jej w zamian za namiętność, przyjaźń. Luiza nadal nie może pogodzić się z utratą ukochanego, przyjaźń w żaden sposób nie rekompensuje jej tego, co straciła, mimo to, nie potrafi zerwać kontaktu z Adamem. Rozmawiają nieco o przeszłości, o tym, co ich podzieliło i sprawiło, że nie mogli być razem, o wiele więcej jednak o miłości i o tym, w jakim stopniu jest ona uczuciem spontanicznym, a w jakim można na nią wpłynąć. Adam jest przekonany, że posiadł sekret "miłosnego napoju" i jest w stanie sprawić, że ulegnie mu każda kobieta. Podczas gdy usilnie próbuje udowodnić Luizie słuszność tego twierdzenia, ona sama zaczyna knuć przebiegłą intrygę, która, przy odrobinie szczęścia, pozwoli jej odzyskać kochanka... 

"Napój miłosny" to jedna z tych powieści, które ujmują swoim minimalizmem pełnym treści. Czyta się ją błyskawicznie, a gdy dotrze się do ostatnich stron, wprost trudno uwierzyć, że wystarczyło tak niewiele słów, by stworzyć tak zgrabną i na swój sposób zaskakującą historię. Schmitt w bardzo interesujący sposób pokazuje różnice w sposobie myślenia kobiety i mężczyzny, zdaje się być pełen podziwu dla tych pierwszych, z pozoru tak kruchych, które w rzeczywistości bywają niewiarygodnie przebiegłe, potrafią tak pokierować mężczyzną, by ten w ogóle nie zorientował się, że zostaje poddany manipulacjom. W książce mistrzyni dwuznaczności wygrywa z pewnym siebie i bardzo przewidywalnym mężczyzną. Ta krótka, przewrotna opowieść dostarcza sporej dawki rozrywki na bardzo dobrym poziomie. Wybrana przez autora forma jest bardzo przystępna i szybko przykuwa uwagę czytelnika, który ma wrażenie, że udało mu się wykraść dostęp do bardzo intymnej korespondencji. 

"Napój miłosny" jest powieścią, w której zakończenie, choć dla niektórych zaskakujące, nie jest najważniejsze. Tutaj istotne jest każde słowo, każdy dialog ma swój niepowtarzalny urok i można w nim się doszukiwać ukrytych treści. Takie książki wyjątkowo dobrze się czyta, dlatego polecam, nie tylko fanom Schmitta.

Link do opinii
Avatar użytkownika - nieidentyczna
nieidentyczna
Przeczytane:2015-06-08, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

...kobiety kochają miłość, a mężczyźni ją uprawiają."

Dlaczego ludzie związują się z kimś na całe życie? Czy wybierając sobie partnera, mają swobodę w tym wyborze? Czy to oni wybierają, a może zostają wybrani? Czy istnieje coś takiego jak ,,napój miłosny", eliksir stwarzający możliwość zawładnięcia nad czyimiś uczuciami? Zagadnienia te stały się podstawą do rozważań Erica - Emmanuela Schmitta, który swoje rozważania ubrał w niezwykle intymną powieść epistolarną.

Luiza i Adam do niedawna tworzyli bardzo udany związek, który - wydawało się - przetrwa wszystko. Była między nimi ta niezwykła chemia, zmysłowość, pożądanie, ale i to jedyne w swoim rodzaju duchowe porozumienie, głęboka więź uczuciowa i umysłowa. Jednak życie potoczyło się inaczej i tych dwoje się rozstało. Teraz piszą do siebie listy, w których nie tylko opisują swoje obecne życie, ale i zastanawiają się nad sensem i istotą miłości - a raczej, jak jedno z nich stwierdziło, nie rozmawiają o tym uczuciu, tylko je obgadują.

Adam jako psychoanalityk twierdzi, że jest w stanie, dzięki swej wiedzy i umiejętnościom, zawładnąć kobietą i sprawić, by ta się w nim zakochała. Luiza podchodzi do tego bardziej sceptycznie -nie wierzy, by miłość można było wywołać.  Dlatego Adam, chcąc jej udowodnić swoją rację, postanawia przetestować swój sposób na koleżance Luizy... To jak zakończy się ta próba, czego można się było spodziewać po Schmitcie - zaskakuje i zmusza do refleksji. Autor ten konstruuje swoje powieści  tak, by kończyły się one w sposób niebanalny i przewrotny. I tak też jest w tym przypadku. Byłam tak zdezorientowana zakończeniem, że musiałam je przeczytać dwa razy! Jest genialne!

Warto także wspomnieć o stylu Schmitta. Jeśli ktoś już czytał którąś z jego książek, to wie, że ma on prawdziwy dar operowania słowem, dzięki któremu potrafi nadawać niezwykły sens  zwykłym zdaniom. Najlepsze jest jednak to, że Schmitt pisze prosto, jakby z serca - opisując uczucia lub rozmyślając nad ważkimi problemami ujawnia się jego niezwykły zmysł obserwatora oraz głęboka wrażliwość, która - na szczęście - nie przekłada się na pompatyczny styl.

Jeśli więc macie ochotę nieco zastanowić się nad miłością i relacjami międzyludzkimi, a przy okazji poczytać dobrej literatury, polecam Wam serdecznie tę krótką i niepozorną lekturę. Skuście się i delektujcie ,,Napojem miłosnym"!

Link do opinii
Avatar użytkownika - annazet5
annazet5
Przeczytane:2015-04-12, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2015, Mam,
Książka na jeden wieczór, napisana w formie listów (krótszych i dłuższych) pary po rozstaniu, która próbuje zamienić dawną miłość na przyjaźń. Dla mnie średnia pozycja, nie zachwyciła mnie, pomimo że Schmitt jest jednym z moich ulubionych autorów.
Link do opinii
Avatar użytkownika - arven1989
arven1989
Przeczytane:2015-03-24, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki 2015,,
Cieniutka więc pochłonęłam, zaraz po Grandzie. prosta historia o miłości, a raczej jej analiza, nieco przewidywalna, nieco zaskakująca, szczyptę irytująca. spodziewałam się więcej, ale z drugiej strony po tej książce wiem, że w jednym krótkim zdaniu można zawrzeć wszystko;
Link do opinii
Avatar użytkownika - ania87
ania87
Przeczytane:2015-03-01, Ocena: 4, Przeczytałem, 26 książęk w 2015r., Mam,
Jest to krótka książka, którą bardzo szybko się czyta. Napisana w formie listów Luizy i Adama dawnych kochanków. Prowadzą oni w swych listach rozważania na temat miłości- jej natury,a także tego czy można ją wywołać " miłosnym napojem". Niekiedy jest to tylko jedno zdanie " Najdroższa Luizo miłość od przyjaźni dzieli tylko skóra. A skóra jest cienka... Adam", a niekiedy są to dość długie i bardzo psychologiczne wywody. Moim zdaniem była to taka dość dziwna próba rozłożenia miłości na czynniki pierwsze.Zakończenie dość zaskakujące. Mimo całej mojej sympatii do autora muszę przyznać,że książka nie porywa i wolę jednak inne dzieła tego autora.
Link do opinii
Avatar użytkownika - figlarna24
figlarna24
Przeczytane:2015-02-25, Przeczytałem, 52 książki 2015,

"Nie jestem entuzjastą dobrowolnego poddaństwa. Przysięga, którą składają nowożeńcy w obliczu mera i swoich rodzin, wydaje się utopijna, przestarzała, nieszczera, szokujaca. Nikt nigdy nie zmusi mnie, żebym przysiągł wierność, której nie będę musiał dochować, bo tak bardzo zalezy do męskiej natury zbieranie nektaru wszędzie tam, gdzie sprawia to przyjęmność. Zbyt cenię sobie własne słowo, żeby angazować się w te wszystkie głupoty" Adam

Adam, psychoanalityk, kobieciarz, zatwardziały kawaler, jeszcze do niedawna życiowy partner Luizy.

"Kobiety?...Nie mają żadntch imion? Ani osobowości? (...) Dlaczego mężczyźni zawsze sprawiają wrażenie, że gardzą tymi, których pożądają? Luiza. Luiza,

Francuska, która odchodzi od Adama i wyjeżdża do Montrealu, by tam objąć posadę swoich marzeń... Adam i Luiza razem przez pięć lat, a teraz, gdy dzielą ich tysiące kilomentrów i Ocean Atlantycki zaczynają tworzyć stosunki przyjacielskie.

Adam zapoczątkuje rozmowe poprzez maile, próbując uspokoić swoje poczucie winy, a nawet pobudzić swój samczy instynkt, przeświadczający go o tym, że nadal sprawują uczuciową piecze nad Luizą. Jakże się się rozczaruje...

Adam wierzy, że jako znawca kobiecych serc, jest w stanie rozkochać w sobie każdą niewiastę. By to udowodnić dawnej kochance, uwodzi jej koleżankę. Jednak wszystko się komplikuje i Adam wpadnie we własne sidła...

"Zawinił cudzołóstwem? Zawinił małżeństwem! (...) Za hańbę uważam małżeństwa i śluby wierności, a nie cudzołóstwo- uważam je za zdrowy zew natury,"

Jakże się cieszę, że tak szybko miałam możliwość zdobycia kolejnej nowości mojego ulubionego, francuskiego pisarza- Erica-Emmanuela Schmita pt.:"Napój miłosny".

"Napój miłosny", który jest w posiadaniu głównego bohatera to istota relacji damsko-męskich. Adam i Luiza skład oraz znaczenie tego "napoju" rozumuje inaczej , zgodne ze swoją budową mózgu, płcią, obyciem itp..

"Życie wypełnione żalem za utraconym uczuciem nie pomaga zdolności kochania, a jedynie zamyka nas na nowe przeżycia, karmiąc się naszym rozgoryczeniem. Czyżby rokwitała przyjaźń?"

I to jest właśnie w pisarstwie Erica-Emmanuela Schmita piękne, że nawet poprzez najkrótszą, najprostrzą strukturę powieści (w tym przypadku krótkie wiadomości tekstowe) potrafi wyłuszczyć diamentarne różnice między płciami.

Pisarz pisze o miłości w sposób piękny, prawdziwy, bez życiowego nadęcia, a jednocześnie w dosłowny sposób obnaża stereotypowe myślenie, zahamowania, które kształtują to kim jesteśmy. "Napój miłosny" czyta się w mgnieniu oka. Treść książki pochłania się na jednym wdechu. Powieść wciąga, fascynują, a frapująca gra między Luizą a Adamem stopniowo buduje napięcie.

"Nie cierpi się z powodu pożądania- cierpi się ponieważ, gdy się je zaspokoi, ono natychmiast się odradza, zrywając zawarty z człowiekiem rozejm."

Eric-Emmanuel z każdą ksiązką, niezależnie od ich objętości potwierdza jakim perfekcyjnym kunsztem pisarskim się posługuje. Niewielu twórczów jest w stanie zaintrygować czytelników na fabulę opartej tak naprawdę jedynie na dwóch bohaterach. "Napój miłosny" stanie się książką bardzo popularną i gwarantuje, że znajdzie się, by na długo pozostać na liście bestsellerów. Zasługuje na to. Jestem tego pewna. 

Link do opinii

Przyglądając się bliżej twórczości francuskiego pisarza, Erica-Emmanuela Schmitta, nie miniemy się z prawdą, jeśli stwierdzimy, że poznał on na wylot i opisał na setki różnych sposobów jedno z najważniejszych, towarzyszących czy też pożądanych przez człowieka uczuć. Miłość. Miłość to temat, jaki porusza autor w swoich dramatach („Małe zbrodnie małżeńskie”, „Intrygantki”), powieściach („Papugi z placu d’Arezzo”, „Kobieta w lustrze”), opowiadaniach („Odette i inne historie miłosne”, „Trucicielka”) czy powieściach epistolarnych („Moje życie z Mozartem”). „Napój miłosny”, to najnowsze dzieło Schmitta, krótka, przewrotna i ciekawa historia miłości zapisana w wiadomościach mailowych, listach XXI wieku.

Adam jest pewnym siebie, dojrzałym mężczyzną. Mieszka w Paryżu, gdzie prowadzi prywatny gabinet psychoterapii. W pierwszym liście, Adam proponuje swojej byłej kochance Luizie szczerą i bezinteresowną przyjaźń. Nie zaprzecza zdradom jakich dopuścił się w trakcie trwania ich związku, nie kryje się też z wiadomością, że namiętna miłość jaką kiedyś do niej żywił dawno już się wypaliła. Kobieta jest zraniona, czuje się odrzucona i co najgorsze, także porzucona i oszukana. Wiadomości do swojego byłego kochanka wysyła z Kanady, gdzie wyjechała by na nowo pozbierać i zbudować swoje życie po rozpadzie ich burzliwego związku. Jej słowa są pełne nadziei, że Adam kiedyś do niej wróci, że namiętność i szczerą miłość uda się odbudować. Luiza zaczyna zastanawiać się nad naturą miłości. Pyta Adama o jej naturę. Czy da się ją wywołać? Wzbudzić na zawołanie? A może jest ona dziełem zupełnego przypadku? Los, czy też sprawny manipulator stawia na drodze Adama Lily. Młodą, piękną współpracownicę Luizy, która oddelegowana zostaje do Paryża. Z korespondencji Adama i Luizy wynika, że z chęcią sprawdzą „napój miłosny” – sekretny sposób na wywołanie miłości – właśnie na Luizie.

„Napój miłosny” to krótka powieść epistolarna, w której autor stara się znaleźć odpowiedź na pytanie o źródła miłości i zakochania. Czyni Adama swego rodzaju nauczycielem, przewodnikiem, który posiadł wiedzę dotyczącą miłości i potrafi ją wzbudzać przy pomocy swoich psychoanalitycznych sztuczek. Adam, jako znawca tematu, dystansuje się wobec uczuć. Jego zdaniem mają one służyć jedynie zaspokajaniu potrzeb. To, że pewnego dnia pragnie tej kobiety, a kolejnego dnia już innej, jest według niego zwykłą fizjologią. Luiza nie zgadza się z jego opinią. Ślepo kocha Adama i pragnie mieć go na wyłączność. Zachęcając Adama to wyjawienia jej sekretu „Napoju miłosnego” wykorzystuje tę wiedzę przeciwko mężczyźnie. Adam wpada we własne sidła.

Krótka forma powieści Erica-Emmanuela Schmita sprawia, że do niezbędnego minimum ograniczone zostały wywody autora, nie piętrzą się pseudofilozoficzne stwierdzenia, a książkę czyta się błyskawicznie. Nie oznacza to jednak, że autor unika filozoficznego bełkotu. Zmienia go raczej w sielankowy ton, rozbudowane porównania i wkłada je w listy Adama. Jednak za pieszczotliwymi słowami bohatera kryje się postawa bezwzględnego, egoistycznego samca-zdobywcy. I chociaż czytelnik może się z opiniami i decyzjami Adama nie zgadzać, może się na nie burzyć i bulwersować, to przyznać będzie musiał, że taki światopogląd reprezentuje całkiem sporo mężczyzn. Luiza wydaje się osobą raptowną, skrzywdzoną, której trudno pogodzić się z porażką. Jak jednak dowodzi w „Napoju miłosnym” autor, kobiety także mają sposoby, by zrealizować swoje najbardziej ukryte pragnienia.

„Napój miłosny” idealnie wpisuje się w portfolio autora. I chociaż podjęta w powieści tematyka dotycząca miłości prezentowana była już w kilkunastu wcześniejszych publikacjach Schmitta, to mimo wszystko można w książce odnaleźć coś nowego, coś o czym autor przypadkowo – bądź z premedytacją – jeszcze nie opowiadał. 

Inne książki autora
Intrygantki
Eric-Emmanuel Schmitt0
Okładka ksiązki - Intrygantki

Pięć kobiet pałających żądzą zemsty. Łączy je tylko jedno: dawno temu ten sam mężczyzna złamał każdej z nich serce. Jednak kiedy zwabiony podstępem...

Zapasy z życiem
Eric-Emmanuel Schmitt0
Okładka ksiązki - Zapasy z życiem

Opowieść o wierze w drugiego człowieka, która czyni cuda. Jun jest zbuntowanym nastolatkiem żyjącym na ulicach Tokio, z dala od rodziny, o której nie...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy