Okładka książki - Pistacja w krainie smoków

Pistacja w krainie smoków

Wydawnictwo: Bis
Data wydania: 2014-02-17
Kategoria: Podróżnicze
ISBN: 978-83-7551-377-6
Liczba stron: 276
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a opinię: dallea

Ocena: 4.75 (4 głosów)

Całkiem niezła książka o Chinach. Warta przeczytania - z sytuacjami w niej opisanymi można się spotkać w czasie turystycznego wyjazdu do Chin.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2014-06-27, Przeczytałem,

Kim jest Pistacja?

 

Młodą, niespełna trzydziestoletnią kobietą, absolwentką dwóch opolskich uczelni, która z małego Antoniowa wyruszyła w świat i znalazła dla siebie miejsce w… Pekinie. Tam poznała język mandaryński, została instruktorką jogi i nauczycielką, spotkała mężczyznę życia, dorobiła się mieszkania… Nic zatem dziwnego, że osiadła w Krainie Smoków. I że kraj ten postanowiła opisać. O swoich chińskich doświadczeniach opowiadała w reportażach radiowych, emitowanych jesienią 2013 roku w Radiu Opole, a przygotowanych wspólnie z dziennikarzem Adrianem Chimiakiem. Właśnie na podstawie tych reportaży powstała Pistacja w Krainie Smoków.

 

Dlaczego Pistacja? Bo tak Małgorzata Błońska została nazwana przez swą chińską przyjaciółkę. Imię szczególne, zważywszy, że dla Chińczyków pistacja to owoc szczęścia. I właśnie taki wywołujący uśmiech mały orzeszek przypomina podobno Małgorzata – zadowolona ze swojego życia w Pekinie, a przy tym wciąż promieniejąca radością. To o tej radości oraz swojej odwadze, zapale i otwartości autorka opowiada przede wszystkim. Bo główną bohaterką Pistacji w Krainie Smoków jest oczywiście… Pistacja.

 

I choć sporo miejsca poświęcono ukazaniu różnych aspektów chińskiej rzeczywistości – m.in. ruchowi ulicznemu w stolicy, cenzurze, studiom, polityce jednego dziecka, aborcji, pracy, sytuacji kobiet, niektórym regionom kraju, medycynie naturalnej, modzie czy kaligrafii – z pewnością książkę Małgorzaty Błońskiej trudno uznać za przewodnik albo kompendium wiedzy o współczesnych Chinach. To raczej zbiór osobistych doświadczeń; dość luźne zapiski młodej dziewczyny, współczującej chińskim studentom nauki w piątkowe popołudnia i nie ukrywającej swojej sympatii do zabawy, tańca, imprez. A przy tym nie szczędzącej szczegółów z własnego, prywatnego życia – np. na temat życiowego partnera czy posiadanego statusu materialnego. Błońska nie jest ani pisarką, ani kulturoznawcą albo socjologiem, dlatego większość krótkich rozdziałów tworzących książkę przypomina – stylem i charakterem – wpisy blogowe (poza kilkoma, które zostały uzupełnione o część teoretyczną, bazują więc na liczbach, datach, faktach).

 

Wydaje się więc, że autorka ukazuje nie tyle, jak zapowiada podtytuł książki, Chiny inaczej (bo co to w ogóle znaczy – inaczej niż kto?), ile raczej swoje Chiny – czyli tę część olbrzymiego kraju, którą poznała podróżując i przez pięć lat mieszkając w jego stolicy. Czy zatem zasadne są jej oceny oraz tak zdecydowane porównania Polaków i Chińczyków? Chyba nie do końca. Mimo zakorzenienia ludzi w kulturze, w której dorastają, warto byłoby pamiętać o indywidualizmie każdego człowieka, by unikać upraszczających uogólnień.

 

Bez wątpienia Pistacja w Krainie Smoków zyskałaby też, gdyby została wzbogacona o zdjęcia, ilustrujące poszczególne opowieści autorki. Na stronie internetowej Radia Opole można ich znaleźć całkiem sporo, szkoda więc, że chociaż część nie znalazła się w publikacji. Czytelnikom pozostaje więc tylko oglądanie – skądinąd znakomitej – okładki.

 

Zresztą, kto wie, czy dzięki niej nie zrodzi się pragnienie, by odwiedzić to egzotyczne miejsce, gdzie emeryci puszczają latawce, a wszyscy przechodnie zapamiętale… plują?

Link do recenzji
Książka "Pistacja w Krainie Smoków. Chiny inaczej" jest trochę inna niż wszystkie o tym kraju. Została napisana na podstawie reportaży radiowych i to nadaje jej wyjątkowości. Poszczególne rozdziały są krótkie aczkolwiek treściwe. Każdy rozdział jest opatrzony tytułem i dotyczy innego tematu, jest zapisem obserwacji i wrażeń młodej Polki mieszkającej od pięciu lat w Chinach. Dzięki takiemu podziałowi z łatwością możemy odszukać co nas szczególnie zainteresowało i przeczytać ponownie. Początek książki trochę mnie nudził, jednak po przeczytaniu pierwszych stron wciągnęłam się w lekturę i resztę przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem. Bardzo ciekawa forma i treść. Polecam!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2014-08-01, Przeczytałem,


Chiny kojarzą się z wieloma obrazami - od Wielkiego Muru poprzez zabytki Wiecznego Miasta aż do przedmiotów z napisem made in China obecnych wszędzie. Jednak to jeszcze przecież nie wszystko, a zaledwie niewielki ułamek wielobarwnego świata, jaki wydaje się nam egzotyczny i odległy, lecz także znany. Zanim odbędzie się podróż do Państwa Środka warto zapoznać się z tym co ma ono do zaoferowania, a nawet gdy wyjazd nie jest w planach to "Pistacja w Krainie Smoków. Chiny inaczej" da co najmniej przedsmak tego, co mogłoby być naszym udziałem. Zamiast typowego przewodnika opowieść o perypetiach i z humorem przedstawione różnice oraz podobieństwa pomiędzy dwoma kulturami.

Pistacja naprawdę nazywa się Małgosia, ale nowe imię jest jak najbardziej na miejscu i po chińsku znaczy owoc szczęścia. Swoją przygodę rozpoczęła już na lotnisku, a to nawet nie była pełna zapowiedź tego, co czekało na Polkę, Europejkę i po prostu cudzoziemkę w krainie legendarnych smoków. Po pierwsze sama uczelnia i styl studiowania, różniące się od tego co większość żaków zna. Po drugie wielonarodowa mieszanka studenckiej braci jednocześnie tak różna sama w sobie, a co dopiero w porównaniu z chińskimi studentami. Po trzecie najlepiej samemu spróbować wszystkiego na co ma się ochotę, bo to najlepszy sposób by poznać kraj i ludzi. Małgosia od początku jest nastawiona na tak, nawet kiedy oznacza to zjedzenie potrawy, która jeszcze nie tak dawno nie wchodziła w rachubę pod żadnym względem. Ale nie samą nauką i strawą człowiek żyje, pozostają jeszcze rozrywki, czasem podobne, a czasem zupełnie inne, no i przede wszystkim podróże bliższe i dalsze w jakich poznaje się Chińczyków i Chiny od podszewki. Żaden przewodnik, mniej lub bardziej obszerny, nie przygotuje na ogrom wrażeń jakie czekają na każdym kroku - piękno znanych zabytków jak i tych skrytych daleko od turystycznych tras. Nie można zapomnieć o krajobrazach, nie stanowią one jedynie tła, wprost przeciwnie często są aktorem pierwszoplanowym  i bardziej zachwycającym niż dzieła rąk ludzkich. Co więc zwiedza, ogląda i czego doświadcza Pistacja? Chiny to kraj ogromnych kontrastów - wieżowce Pekinu i odległe prowincje, gdzie dominuje rolnictwo, ktoś może powiedzieć banał, ale gdy czyta się pełne wrażeń opisy perypetii Małgosi łatwo można sobie wyobrazić i cuda przyrody i te wybudowane. Budowle oraz krajobrazy to jedno, ale to ludzie tworzą niepowtarzalny klimat i kulturę , w jakiej co krok czekają niespodzianki.

Kilka miesięcy szybko zmieniło się w 5 lat, a okres ten okazał się bogaty w doświadczenia w każdej dziedzinie życia. Opowieść Małgorzaty Błońskiej to relacja z pierwszej ręki o Chinach, jej mieszkańcach, cudzoziemcach i samej autorce, nie brak w niej humoru, celnych spostrzeżeń oraz pokazania prawdziwej rzeczywistości - tej oszałamiającej, ale i zwykłej, codziennej. "Pistacja w Krainie Smoków. Chiny inaczej" to nie suche informacje, lecz ciekawe historie w jakich nie brak kulinarnych smaków, niuansów kulturowych, egzotyki oraz niekłamanej fascynacji Państwem Środka i jego mieszkańcami. Dzięki żywej narracji, anegdotom oraz autentyzmowi nie ma się wrażenia, że czyta się książkę, lecz słucha się dobrej znajomej, która dzieli się swoimi odczuciami i doświadczeniami. "Pistacja w Krainie Smoków. Chiny inaczej" to świetna opowieść i dla pasjonatów i dla każdego kto lubi poznawać ciekawe miejsca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dallea
dallea
Przeczytane:2014-07-19, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2014, Mam,
Całkiem niezła książka o Chinach. Warta przeczytania - z sytuacjami w niej opisanymi można się spotkać w czasie turystycznego wyjazdu do Chin.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Nidaba
Nidaba
Przeczytane:2014-06-27, Przeczytałem,

Kim jest Pistacja?

Młodą, niespełna trzydziestoletnią kobietą, absolwentką dwóch opolskich uczelni, która z małego Antoniowa wyruszyła w świat i znalazła dla siebie miejsce w… Pekinie. Tam poznała język mandaryński, została instruktorką jogi i nauczycielką, spotkała mężczyznę życia, dorobiła się mieszkania… Nic zatem dziwnego, że osiadła w Krainie Smoków. I że kraj ten postanowiła opisać. O swoich chińskich doświadczeniach opowiadała w reportażach radiowych, emitowanych jesienią 2013 roku w Radiu Opole, a przygotowanych wspólnie z dziennikarzem Adrianem Chimiakiem. Właśnie na podstawie tych reportaży powstała Pistacja w Krainie Smoków.

Dlaczego Pistacja? Bo tak Małgorzata Błońska została nazwana przez swą chińską przyjaciółkę. Imię szczególne, zważywszy, że dla Chińczyków pistacja to owoc szczęścia. I właśnie taki wywołujący uśmiech mały orzeszek przypomina podobno Małgorzata – zadowolona ze swojego życia w Pekinie, a przy tym wciąż promieniująca radością. To o tej radości oraz swojej odwadze, zapale i otwartości autorka opowiada przede wszystkim. Bo główną bohaterką Pistacji w Krainie Smoków jest oczywiście… Pistacja.

I choć sporo miejsca poświęcono ukazaniu różnych aspektów chińskiej rzeczywistości – m.in. ruchowi ulicznemu w stolicy, cenzurze, studiom, polityce jednego dziecka, aborcji, pracy, sytuacji kobiet, niektórym regionom kraju, medycynie naturalnej, modzie czy kaligrafii – z pewnością książkę Małgorzaty Błońskiej trudno uznać za przewodnik albo kompendium wiedzy o współczesnych Chinach. To raczej zbiór osobistych doświadczeń; dość luźne zapiski młodej dziewczyny, współczującej chińskim studentom nauki w piątkowe popołudnia i nie ukrywającej swojej sympatii do zabawy, tańca, imprez. A przy tym nie szczędzącej szczegółów z własnego, prywatnego życia – np. na temat życiowego partnera czy posiadanego statusu materialnego. Błońska nie jest ani pisarką, ani kulturoznawcą albo socjologiem, dlatego większość krótkich rozdziałów tworzących książkę przypomina – stylem i charakterem – wpisy blogowe (poza kilkoma, które zostały „wzbogacone” o część teoretyczną, bazują więc na liczbach, datach, faktach).

Wydaje się więc, że autorka ukazuje nie tyle, jak zapowiada podtytuł książki, Chiny inaczej (bo co to w ogóle znaczy – inaczej niż kto?), ile raczej swoje Chiny – czyli tę część olbrzymiego kraju, którą poznała podróżując i przez pięć lat mieszkając w jego stolicy. Czy zatem zasadne są jej oceny oraz tak zdecydowane porównania Polaków i Chińczyków? Chyba nie do końca. Mimo zakorzenienia ludzi w kulturze, w której dorastają, warto byłoby pamiętać o indywidualizmie każdego człowieka, by unikać upraszczających uogólnień.

Bez wątpienia Pistacja w Krainie Smoków zyskałaby też, gdyby została wzbogacona o zdjęcia, ilustrujące poszczególne opowieści autorki. Na stronie internetowej Radia Opole można ich znaleźć całkiem sporo, szkoda więc, że chociaż część nie znalazła się w publikacji. Czytelnikom pozostaje więc tylko oglądanie – skądinąd znakomitej – okładki.

Zresztą, kto wie, czy dzięki niej nie zrodzi się pragnienie, by odwiedzić to egzotyczne miejsce, gdzie emeryci puszczają latawce, a wszyscy przechodnie zapamiętale… plują?

 

Inne książki autora
Pistacja w krainie smoków
Adrian Chimiak, Małgorzata Błońska 0
Okładka ksiązki - Pistacja w krainie smoków

Chiny widziane oczyma młodej Polki, która od pięciu lat mieszka w Pekinie, tam znalazła swoje miejsce w życiu, pracuje i wiele podróżuje...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy