Opis ksiązki

Kup Teraz

Porwana pieśniarka

Ocena ( 10 osób )
5.3
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 2016-01-13
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-64297-67-0
Liczba stron: 470
Dodał/a książkę:edytka222
Dodał/a opinię:Sheti
Recenzja - Porwana pieśniarka
Po jak wielu przeczytanych książkach siadacie do komputera, aby napisać recenzję, i nie jesteście w stanie nawet zacząć? Nie dlatego, że książka była zła. Wręcz przeciwnie - tak mocno na Was wpłynęła, że zabrakło Wam słów, aby to wyrazić. Mnie nie spotyka to zbyt często, bo też nie zawsze aż tak bardzo wczuwam się w czytaną historię. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z moim brakiem chęci, ale wiecie - jedne książki przemawiają do nas bardziej niż inne. A ja chyba z każdą kolejną pozycją robię się coraz bardziej wymagająca...
Ponad pięćset lat temu trolle zostały uwięziona pod gruzami Samotnej Góry. Czym aż tak bardzo naraziły się jednej z czarownic, że ta postanowiła je tak srogo ukarać? Przez tak długi czas ludzie zdążyli zapomnieć o tych magicznych istotach, a wiedza o nich przetrwała jedynie w podaniach i legendach. Okazuje się, że mity na temat trolli są prawdziwe, a Cecile de Troyes ma okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Zostaje porwana przez chciwego człowieka i oddana w ręce trolli, które wierzą, że dziewczyna może ich wyzwolić. Musi poślubić tajemniczego księcia trolli, który nawet nie ukrywa swojej niechęci do gatunku ludzkiego. Czy jednak pod jego chłodną powierzchownością kryje się coś więcej? Czy Cecile odkryje wszystkie zagadki zaginionego świata i wyzwoli trolle spod gruzów Góry?
Sięgając po debiut literackie Danielle L. Jensen nie spodziewałam się, że spisana przez nią historia aż tak mnie urzeknie! Piękna okładka przyciągnęła moją uwagę już od pierwszej chwili, gdy tylko na nią spojrzałam, a wspaniała treść sprawiła, że historia zyskała specjalne miejsce w moim sercu, obok kilku innych powieści, które pokochałam. Autorka pięknie operuje słowami, jej język jest dojrzały i głęboki. Świat trolli opisała bardzo szczegółowo, zarówno sam jego wygląd, jak i zasady w nim obowiązujące. Podczas czytania w naszej wyobraźni tworzy się wyraźny i klarowny obraz magicznej i pięknej krainy, którą jednak spowija pewien mrok. Zamieszkują ją nie tylko trolle, ale również mieszańce, których pochodzenie również bardzo dobrze poznajemy. Mimo czasów panowania okrutnego i bezwzględnego króla, w tej krainie chce się żyć!
Ciekawą rzeczą jest przedstawienie trolli. Zawsze kojarzyły mi się one z ogromnymi potworami, które żywią się ludzkim mięsem i nie należą do zbyt inteligentnych - z takim przedstawieniem tych istot spotykałam się do tej pory. Danielle Jensen porzuca wszelkie schematy i przekracza granice, bowiem urokowi księcia Tristana nie sposób się oprzeć! Nie tylko ze względu na wygląd i mieniące się srebrem oczy, ale również ze względu na charakter. Początkowo zimny, nieczuły i zdystansowany, a jednak pełen oddania i miłości. Oczywiście nie muszę mówić, że Cecile poznaje go początkowo od tej najgorszej strony? Aroganckiego i zbyt pewnego siebie dupka, którego urokowi jednak bardzo łatwo ulec. Co z nami kobietami jest nie tak, że uwielbiamy ten typ? Oczywiście pojawiają się tutaj również trolle nieco przypominające te ze znanych nam opowieści, ale zaufajcie mi - w świecie Danielle Jensen panuje ogromna różnorodność!
Mimo że fabuła w dużej mierze skupia się na klątwie, która spoczywa na rasie trolli, pojawia się też wiele innych wątków i motywów. Stanowią one jednolitą i logiczną całość. Tempo akcji jest doskonale zrównoważone, a odpowiednie stopniowanie napięcia i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że nieraz serce staje w gardle, a czytelnik wychodzi z siebie i staje obok. Fabuła jest po prostu porywająca i ciężko oderwać się od tej książki choćby na chwilę! Próbowałam znaleźć chociaż jeden element, który mógłby mnie zirytować, ale to niewykonalne. Nawet wątek miłosny okazał się być całkiem znośny, a chwilami magiczny i pełen pasji. Owszem, lekko irytujące są wieczne ucieczki i powroty Cecile i Tristana, ale właściwie znajdują one logiczne wytłumaczenie w fabule.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że i tak nie napisałam wszystkiego na temat tej książki, co chciałabym Wam przekazać. Wywołała we mnie wiele emocji, porwała mnie do swojego świata, urzekła, oczarowała i sprawiła, że całkowicie się zatraciłam! Rzecz nie do uwierzenia, zakochałam się w trollu, doskonale rozumiałam główną bohaterkę i sama chciałabym być na jej miejscu i zostać porwana do magicznej krainy pod Samotną Górą. Tej książki nie da się ot tak odłożyć na półkę i o niej zapomnieć. Ta historia wżera się głęboko w serce i pamięć. Jest wspaniała, ma cudowny klimat i wiele do zaoferowania. To opowieść o nadziei, przyjaźni, miłości i oddaniu, w której nie brak tajemnic, zagadek, intryg i spisków. Zakończenie sprawiło, że kilka łez spłynęło po mojej twarzy (podobnie jak kilka innych scen) i pragnę jak najszybciej sięgnąć po kolejny tom! Wystawiam 5+/6.

www.bookeaterreality.blogspot.com
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Tali plusminus Linia koment
Przeczytane:2017-01-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Recenzja na: http://niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com/2017/01/porwana-piesniarka.html

Trolle kojarzą się ze śmierdzącymi, złośliwymi oraz mało inteligentnymi stworami. W większości powieści gdzie występują zapewniają więcej kłopotów, niż pożytku. Jednakże "Porwana pieśniarka" rzuca nowe światło na te potwory, ukazując czytelnikowi inną wizje do tej pory niedocenianych stworów. Tworzy im nowy sposób życia, obyczaje oraz historię pozwalając poznać odmienione Trolle. Dlatego też z czystej ciekawości sięgnęłam po tę książkę, zastanawiając się czy faktycznie uda jej się zmienić moje postrzeganie na utrwalone schematy.

Od pięciu wieków Trolle żyją w Samotnej Górze. Nie mając możliwości by ją opuścić, po tym jak zostało rzucona na nich klątwa przez wiedźmę. Pomimo tak długiego czasu wspomnienia o nich nie zatarły się w pamięciach ludzi, którzy prowadzą z nimi interesy.
Jednak niespodziewanie pojawia się nadzieją dla Trolli. Postanawiają porwać młodą dziewczynę - Cecil. Według wszelki znaków wydaje się ona być wybranką mającą uratować Trolle i wyzwolić ich spod klątwy. Wbrew swojej woli Cecile poślubia księcia prawie zapomnianej rasy. Jednakże okazuje się, iż nic nie idzie po myśli bohaterów i będą musieli stanąć przed trudnym wyborem, który będzie miał wpływ na życie ludzi, jak i Trollów.

Czyny są ważniejsze niż słowa.

Prawdę mówiąc wybrałam tą książkę tylko z powodu Trolli. Nie mogłam wyobrazić sobie tego gatunku inaczej, niż do tej pory znałam je z innym powieści. Autorka kreując na nowo stwory, nie pominęła żadnego szczegółu i skrupulatnie przedstawia czytelnikowi nową wizje Trolli na kartkach książki. Dla czytającego poznawanie na nowo dawnych potworów, to wyśmienita rozrywka. Z jednej strony głowy ma się obrzydliwe stwory, a jednocześnie, poznaje się ich inne oblicze stworzone przez pisarkę.

Bohaterowie książki nie są wspaniale wykreowani. Pani Jensen ukształtowała schematyczne postacie, które można spotkać w większości pozycji. Nie wybijali się niczym szczególnym, jednakże pomimo tego trudno ich nie polubić. Cecile wraz z Tristanem stanowili główną parę. Stanowią oni przyjemny dla oka duet, tym samym kibicuje im się z całego serca.
Autorka nie zapomniała równocześnie o bohaterach drugoplanowych. Za każdym razem, gdy się pojawiają uatrakcyjniają akcje i sprawiają, że jeszcze przyjemniej poznaje się dalsze etapy historii.

Piękno można stworzyć, a wiedzę zdobyć, ale talentu nie da się ani kupić, ani nauczyć.

Największą moją uwagę pomimo wszystko przykuł świat, w którym zmuszeni są żyć bohaterowie. Przede wszystkim chodzi mi o wykreowaną Samotną Góra, gdzie żyją Trolle. Autorka zadbała by ich świat był ciekawy i zawsze miał jeszcze jedną nieodkrytą tajemnice. Bardzo mi się spodobał ten aspekt powieści, czyniąc ją interesującą. Oprócz tego pisarka zadbała o tradycje, jak i głęboko skrywane sekrety świata Trollów, dzięki temu książka dużo na tym zyskała.
Na koniec warto również wspomnieć o humorze, który pojawia się w czasie powieści. Wszelkie żarty bądź docinki między bohaterami są idealne zrównoważone. Czytelnikowi nigdy się nie wydaje by były one wymuszone, dzięki czemu kilka razy można wybuchnąć śmiechem czytając książkę.

"Porwana pieśniarka" okazała się interesującą książką. Nie jest ona idealna, ani świetna, jednak jest na tyle dobra, że z zapartym tchem poznaje się dalsze losy bohaterów, odkrywa się sekrety świata Trolli i bierze się udział w dworskich intrygach. Jednocześnie autorka stworzyła solidne fundamenty dla kolejnych części. Pierwsza części daje nadzieję, że historia rozwinie się jeszcze lepiej w drugim tomie.
gabolek000 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-05, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2016,52 książki 2016,posiadam,ulubione,zdobyłam 2016,zrecenzowane,
Jak zareagowałabyś, gdyby ktoś porwał cię, następnie wywiózł nie wiadomo gdzie, a potem oznajmił, że musisz poślubić obcą ci osobę? Zgodziłabyś się, wpadła w panikę, uciekła z krzykiem? Co by było, gdyby okazało się, iż twój nowy mąż to troll? Patrząc na wyobrażenia ludzi o tych stworzeniach, z pewnością zwymiotowałabyś tuż obok siebie, zalała się łzami i wolała zakończyć swoje nieszczęsne życie. Bo kto o zdrowych zmysłach chciałby bestii na męża? Ale może ten troll wcale nie będzie taki zły, bo już przy pierwszym spotkaniu dostrzegasz, że twój wybranek nie jest cuchnącym stworzeniem z ogromnym cielskiem i zielonymi brodawkami na całej płaszczyźnie twarzy. Powala cię jego niesamowita uroda i charakter. Co z tego będzie?

W literaturze pojawiły się już wampiry, wilkołaki, łowcy demonów, zombie i czarodzieje. Teraz przyszedł czas na potrzebny powiew świeżości, bowiem pewna autorka postanowiła zaryzykować. Z ohydnych trolli stworzyła istoty piękne. Wydobywając ich wady, przekuła w zalety, zmodyfikowała wygląd, dodała zupełnie nowe cechy i cele. Zaaranżowała niezwykłe miejsce zamieszkania, zwracając uwagę na obmyśloną wcześniej historię całej rasy. O kim mowa? O Danielle L Jensen i jej genialnej "Porwanej pieśniarce". Bo to dzięki tej książce, kilka miesięcy temu, o pisarce zrobiło się głośno. Opowieść ta stanowi początek nowej trylogii, pełnej magii, niebezpieczeństw, tajemniczych i zarazem niezwykle kuszących stworzeń oraz licznych bogactw.

Siedemnastoletnia Cecile de Troyes, obdarzona anielskim głosem, wiąże przyszłość z występami na scenach. Niebawem ma wyruszyć spełniać swe marzenia, jednak los zaplanował dla niej coś zupełnie innego. Dziewczyna zostaje porwana, zabrana do miejsca, które powinno istnieć tylko w legendach, i sprzedana trollom. Stworzenia od lat uważane za bajkę, są uwięzione pod Samotną Górą. Nie pamiętają, jak wygląda słońce, rośliny, zwierzęta, jak to jest pływać w morzu czy stąpać po piasku, który wchodzi między palce. I wszystko to przez czarownicę, która setki lat temu rzuciła na stwory klątwę. Według przepowiedni, może uratować ich jedynie córka dnia połączona z księciem nocy. Cecile zostaje wydana za księcia Tristana, dziedzica tronu. Wkrótce po tym, dziewczyna przekonuje się, że stawka jest o wiele większa niż się spodziewała. Bo Trollus jest miejscem pełnym intryg i tajemnic, które dopełnia jej własne, pełne mocy dziedzictwo.

Jeszcze kilka tygodni temu nie byłam przekonana do "Porwanej pieśniarki". Pojawiły się obawy - ogromne, cuchnące, brzydkie, brudne, tłuste stwory z licznymi zielonymi brodawkami i szarą skórą. Ze śmierdzącym oddechem, połamanymi zębami i prymitywną bronią w jednej ręce. Czy to brzmi jak opis idealnych bohaterów do książki z nutą miłości w tle? Niezupełnie. Do tego doszedł jeszcze motyw ze stworami uwięzionymi pod górą, pewna nazwa (Samotna Góra) i wszystko dało mi jasny obraz na kolejną inspirację innym autorem. Te wątki jak z "Hobbita" czy "Władcy Pierścieni", którego kojarzę niestety tylko z filmów. Koniec końców, nie zawiodłam się, a moje podejrzenia o kopiowaniu treści innego dzieła odpłynęły gdzieś daleko. Obawy okazały się niesłuszne, a ja spędziłam miły czas na zapoznawaniu się z historią.

Przez pierwsze sto stron nie potrafiłam się wciągnąć i odkładałam książkę, mówiąc sobie, że będę kontynuować ją w dzień następny. Czytanie utrudniały mi liczne powtórzenia, które jak na złość, chyba chciały, abym je zauważała. Nie wiem, czy to wina tłumaczenia czy samej autorki. Bardziej skłaniam się ku temu pierwszemu, bo Danielle L Jensen pisze tak barwnie, plastycznie i ciekawie, że po prostu nie jestem w stanie uwierzyć, że nie zadbała o te drobne błędy. Jej pióro jest niesamowite - autorka nie tworzy opowieści poprzez jej pisanie - powiedziałabym, że pani Jensen po prostu maluje. I to tak fenomenalne obrazy, że aż człowiek zazdrości. Reszta książki minęła mi jak z bicza strzelił. Oczarowana opowieścią brnęłam w nią dalej, aż w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że już dawno przestałam czytać - zaczęłam tą historią żyć.

Świat został przedstawiony w taki sposób, że najpierw nie bardzo go rozumiałam. Ale kiedy tylko załapałam, o co we wszystkim chodzi, nie chciałam się z nim rozstawać. Trollus jest miejscem, które tylko wygląda zwyczajnie, uznając oczywiście, że patrzymy na wszystko z perspektywy kryteriów odpowiednich dla powieści fantasy. Bo tak naprawdę polityka, wszelkie powiązania, relacje i kultura są dosyć skomplikowane, ale to te zawiłości czynią z nich sprawy ciekawe. Pomysł na klątwę i uwięzienie trolli pod górą po prostu mnie urzekł. Może i pojawił się stary, dobry schemat związany z legendarną wybranką, która ocali całą ludność i odegra największą rolę w rebelii (spekulując po tym, co przekazała autorka), ale jakoś się tym nie przejęłam. I zaczęłam ostatnio zauważać, że chyba wszystkie przeczytane przeze mnie książki, które zawładnęły moim sercem, były schematyczne. Czy to znak, że ludzie idą ślepo za tym, co im już znane i że boją się otwierać na nowe możliwości?

Z czystym sumieniem mogę oznajmić Wam, że genialnym posunięciem ze strony autorki, było prowadzenie narracji zarówno jako Cecile jak i Tristana. Dzięki temu mogłam dowiedzieć się, co siedzi w główce Tristana - postaci tajemniczej i wielowarstwowej. I wiecie co? Absolutnie go pokochałam! Cecile jest odważna i silna, ale czasem po prostu krucha, a w momentach, kiedy zdarzało jej się to ujawnić, miałam po prostu ochotę ją porządnie uścisnąć i potraktować najgorszym kłamstwem z możliwych - zapewnić, że wszystko będzie dobrze. Było mi jej szczerze żal, ale za to imponowała mi na każdym kroku i co najważniejsze, nie irytowała.

Jakby nie było, "Porwana pieśniarka" nie jest książką tylko o trollach i ludziach. Znajdują się w niej spiski, zdrady, miłości. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że pomiędzy trollem, który gardzi rasą ludzką, a człowiekiem, nigdy nie dojdzie do stworzenia jakiejkolwiek relacji. A przecież książę Tristan w pewnym momencie zmienił swoje nastawienie i nie bał się pokazać światu, że zależy mu na jego Cecile. Długo to wszystko trwało, ale w tym wypadku liczył się końcowy rezultat. Dziewczyna również nie kryła się ze swoimi uczuciami co do niego - pokazała, że nawet "potwora" można pokochać. Ich relacja była magiczna. Im bliżej końca, tym bardziej przeżywałam całą opowieść. A samo zakończenie złamało mi serce. Najgorsza w tym wszystkim jest świadomość, że prawdziwa miłość prędzej czy później pokona wszystkie przeciwności losu i będzie razem. Ale ja wolałabym już to "prędzej", niż "później".

Z "Porwaną pieśniarką" powinien zapoznać się absolutne każdy, kto tylko ma ochotę na nutkę fantasy, tajemnicy i cudownej miłości pomiędzy niesamowitymi bohaterami. To genialna opowieść, która sprawi, że przeniesiesz się w świat pod Samotną Górą i z zapartym tchem będziesz śledzić losy Tristana, Cecile i reszty społeczeństwa. Zakończenie może złamać ci serce, a dla pocieszenia powiem, że już za kilkanaście dni premiera tomu drugiego. Nie mogę się tego doczekać! Bo genialna okładka skrywa jeszcze genialniejszą historię.
natalia6202 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-12-22, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,

Recenzja również na: http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

" - Masz minę kogoś, kto planuje morderstwo.
- Więcej niż jedno. "

Porwanie, intrygi, wyjątkowy talent.
Nienawiść, pogarda i przyjaźń.
Magia i klątwa.
Życie i śmierć.

Cecile wiodła spokojne, wiejskie życie. Żyła ze świadomością, że niedługo będzie musiała stamtąd wyjechać. Była bowiem obdarowana wyjątkowym talentem, bardzo pięknie śpiewała, a jej matka zapragnęła, aby stała się gwiazdą.
Dzień przed wyjazdem Cecile miało odbyć się przyjęcie pożegnalne, jednak los postanowił pokrzyżować wszelkie plany, a dziewczyna została porwana i uwięziona. Znalazła się w Trollus, mieście pełnym okrucieństwa, brutalnej władzy i nienawiści. Miejscu przepełnionym trollami czystej krwi, jak również mieszańcami.
Porwano ją, ponieważ uważano, że stworzona jest do wyższych celów. Jej los teraz zależał od Tristana, trolla, którego szczerze nienawidziła.

" - Zapamiętaj moje słowa, ten chłopak jest nikczemnikiem.
- To jest was dwóch. "

Cecile jest dziewczyną, która pochodzi ze wsi. Nie boi się wyzwań, jest odważna. Tak została wychowana i jest zdeterminowana. Walczy o swoją wolność. Cecile jest również dziewczyną, która potrafi manipulować, obracać trudne sytuacje na swoją korzyść. I chociaż z pozoru wydaje się nieroztropna, potrafi zaskoczyć swoją osobowością oraz mądrością. Intryguje i sprawia, że zaczyna się czuć do niej sympatię. Jest to postać, którą zdecydowanie polubiłam. Niesamowicie podoba mi się jej charakter. Potrafi odpyskować, nie da sobą pomiatać, ale nie robi tego w wulgarny sposób. Korzysta z mądrości i wiedzy. Ma cięte riposty i potrafi niejednego przegadać. Jej siła jest niesamowita, dąży do swoich zamierzonych celów za wszelką cenę, nigdy się nie poddaje i radzi sobie w każdej sytuacji.

Tristan, młody książek i następca tronu. Z pozoru wredny i chamski, jednak te cechy nie przeszkadzają w polubieniu jego. Od początku sprawia wrażenie bohatera, którego obdarza się sympatią.
Jak się okazuje, Tristan tak naprawdę ukrywa swoje prawdziwe uczucia i zamiary. Wewnątrz jest ciepłą osobą, a wredny charakter to tylko gra. Jest przepełniony dobrocią oraz współczuciem.
Polubiłam go od razu, to taki typ złego chłopaka, który jednak jest całkowicie inny, gdy tylko się go pozna. Zdecydowanie można zachwycać się nad jego postacią. Książę, który jest potężny i broni Cecile za wszelką cenę, chociaż stara się tego nie okazywać. To jest niesamowicie urocze! Te drobne uczynki są przezabawne i jednocześnie słodkie. Uwielbiam go!

" - Sądzisz, że wszystko jest ogromnie zabawne, tak? Dla ciebie jestem tylko żartem.
- Jeśli jesteś żartem, to nieszczególnie zabawnym.
- Jesteś najbardziej nieznośnym osobnikiem, jakiego w życiu spotkałam.
- Dziękuję, Cecile. Zawsze miło jest zostać docenionym. "

"Porwana pieśniarka" to książka, na którą miałam od dawna ochotę. Jej tematyka zachęcała mnie i jednocześnie odrzucała, ze względu na trolle. Zawsze uważałam te stworzenia za potwory, które pragną tylko niszczyć i jeść ludzkie mięso. Obrzydzały mnie. I to był mój ogromny błąd.
Danielle L. Jensen pokazała, że trolle nie muszą być straszne i obrzydliwe. Owszem, w powieści są te okrutne i szkaradne, ale także  pojawiły się dobre trolle, które były piękne, a niektóre z nich, tak zwane mieszańce, wyglądały prawie jak ludzie.
Autorka udowodniła, że potrafi zmienić stereotypowe myślenie i zmienić trolle w piękne stworzenia, silne, wytrzymałe i posiadające magię.
Niesamowicie spodobała mi się fabuła. Przede wszystkim dlatego, że podczas czytania, czułam się jak w baśniowej krainie. Czułam klimat baśni, taki jak jest chociażby w "Dworze cierni i róż", który swoją drogą uwielbiam. Ten klimat jest po prostu niesamowity i przepełnia czytelnika magią. Czytanie wówczas staje się o wiele przyjemniejsze, a zagłębienie się w książkę jest jeszcze łatwiejsze.
Fabuła porwała mnie już od pierwszy stron. Zostałam przez książkę pochłonięta i zniewolona. Nie potrafiłam się od niej oderwać, ponieważ jest tak fantastyczna. Pomysł na nią jest po prostu genialny. Wymyślenie zasypanego miasta Trollus, porwania oraz klątwy dało wspaniałą historię, dzięki której książka się wyróżnia. Jest wyjątkowo i nie ma powtarzanych schematów. Autorka miała pomysł i idealnie go zrealizowała.
Idealnym uzupełnieniem fabuły są bohaterowie. Nie tylko Ci główni, którymi są Tristan i Cecile, ale także Marc, czy też trollowe bliźniaki, ojciec Tristana, matka i ciotka. Jest ich wielu i każdy wniósł do książki coś pozytywnego, co nie pozwalało się nudzić podczas czytania.
Akcji nie brakowało. Tak naprawdę ciągle się coś działo. Intrygi, zbrodnie, kłótnie, wszystko tutaj było i sprawiało, że "czytanie szło bardzo szybko". Książkę pochłonęłam w kilka godzin, a oderwanie od niej było niemożliwe.

Zachęcam każdego do sięgnięcia po "Porwaną Pieśniarkę". To nie tylko książka fantasy, to także piękna, baśniowa, wyjątkowa i niepowtarzalna historia. Podczas czytania, z każdą stroną będziecie coraz bardziej zachwyceni. Nie opuści was ogromna chęć poznania losów bohaterów. Zatoniecie w stronach i słowach autorki. Gdy tylko po nią sięgniecie, nie będziecie mogli się uwolnić, a Cecile i Tristan, zapewnią wam  wiele rozrywek.

Pabottyro plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Dziewczyna porwana przez trolle (skrót myślowy) i zmuszona do małżeństwa z ich księciem. Tylko ona zgodnie z przepowiednią może zdjąć ciążącą na nich klątwę. Banalne prawda? Cóż, jak się okazuje, nie do końca.
Cécile właśnie kończy siedemnaście lat i będzie mogła robić to, co najbardziej kocha. Śpiewać na scenach całego świata. Kiedy zostaje porwana i uwięziona w mieście pod gruzami Samotnej Góry jej świat się kończy. Legendy stają się mroczną rzeczywistością. Dziewczyna ma zostać żoną księcia i już nigdy nie wrócić do domu. Jakby tego było mało, wszyscy mają nadzieję, że jest w stanie zdjąć kilkusetletnią klątwę, która trzyma ich pod ziemią. Spore wymagania, nieprawdaż? Co się stanie kiedy dziewczyna nie będzie w stanie im sprostać?! Łatwo nie będzie, tym bardziej, że jej mąż stoi na czele rebeliantów. Zagrożenia czyhające z każdej strony, ciągłe napięcie i walka o przeżycie.

Historia opisana przez Danielle L. Jensen, może nie wieje świeżością, jednak to ciekawa, wielowątkowa opowieść. Pojawia się tu kilka wątków znanych mi np. z „Żelaznego króla” czy „Czasu Żniw” - mam tu na myśli kontrolę poprzez imię czy osłabienie przez żelazo (dość częste motywy w książkach fantasy). Jednak patrząc na całość muszę przyznać, że „Porwana pieśniarka”, to książka, która mnie pochłonęła i oczarowała. Autorka stworzyła niezwykły świat trolli – potężnych magicznych istot, uwięzionych pod ziemią, żyjących poniekąd na łasce ludzi, a mimo wszystko uważających się za lepszych, za stworzonych do władzy. Paradoks prawda? Co by nie powiedzieć, są potężni i silni, nie doceniają ludzi, mieszańców traktują jako pokarm dla potworów, jako tanią siłę roboczą, coś gorszego, skażonego.
Książę, który za wszelka cenę próbuje udowodnić, że jest lepszy od swoich przodków. Król, który nie liczy się z nikim i z niczym, skłonny do gróźb wobec syna, despota. Tajemnicza ciotka i bezbarwna matka. Intrygujący Marc i „zabójcze” bliźniaki. Historia nabiera tempa z każdą stroną.

Tristan – przystojny, młody elf, następca tronu. Przez całe życie ukrywał swoje prawdziwe poglądy i walczył z całych sił, by zachować swoje myśli i uczucia dla siebie. Ciążyła na nim odpowiedzialność zdjęcia klątwy. Nie potrafi sobie poradzić ze związaniem z Cécile oraz uczuciami jakie zaczynia do niej żywić. Młody monarcha ma jednak tajemnice Co ukrywa?

Cécile to twarda dziewczyna, która walczy o swoje marzenia. Z wszystkich sił sprzeciwia się losowi jaki ją dotknął i planuje wyrwać się z rąk trolli. Widać, że dziewczyna zmienia się w czasie trwania całej historii, podobnie zresztą jak jej mąż. Nie można jej odmówić odwagi, uporu i zawziętości. Momentami jednak jej zachowanie kojarzyło mi się z symptomami syndromu sztokholmskiego (za dużo psychologii haha). Ok, rozumiem, megaprzystojny mąż, służba i życie przepełnione rozrywkami, ale naprawdę miałam wrażenie, że chwilami Cécile zapomina, że ją porwali i więżą. (Tak na marginesie, miłych trolli zbyt wielu to tu nie ma). Nie mogę jej jednak omówić twardego charakteru i trafnych ripost. Muszę Wam powiedzieć, że zakochałam się w niektórych dialogach. Są zabawne i błyskotliwe (choć według mnie niektóre „ciut” przesłodzone).

Historia, którą stworzyła Danielle L. Jensen to coś więcej niż banalny romans międzygatunkowy. To skomplikowana historia upadku, klątwy, historia rewolucji i straconej miłości. „Porwana pieśniarka” to opowieść o poświęceniu i walce o ideały, o miłości i stracie.
Muszę przyznać, że autorka wykonała kawał dobrej roboty. Wykreowała cudowny, dopracowany świat. Stworzyła różne postaci, bardzo złożone i często problematyczne. Świetne dialogi i poczucie humoru. W „Porwanej pieśniarce” nic nie jest łatwe i proste. Skomplikowana polityka, żądza władzy, walka w imię lepszego świata. Książka wciąga czytelnika od pierwszej strony i trzyma w napięciu do ostatniej. Mino że przepełniona magią i istotami nie będącymi ludźmi, powinna spodobać się nie tylko miłośnikom fantasy.

http://pabottyro.blogspot.com/
roxiXDCool plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-01, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2016 roku,
Dobra książka fantasy. Dużo się w niej dzieje. Porwanie dziewczyny jeszcze można uznać za normalne w fantastyce, ale trolle, potwory, klątwa...to jest już za dużo, przynajmniej tak się wydaje. Ale nie w tej książce, tu wszystko jest rozłożone w czasie i poukładane. Bardzo przyjemna lektura z cudownym wątkiem miłosnym. Oczekuję drugiej części, ponieważ zakończyła się dosyć niewyraźnie.
Amarisa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-14, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
"(...)
,,Porwana pieśniarka" jest cudowną opowieścią, pełną magii i tajemnic, która zabiera nas do świata, w którym pragnienia serca nieustannie ścierają się z poczuciem obowiązku i logicznym rozumowaniem, gdzie na każdym kroku toczy się mniej lub bardziej zawoalowana walka o władzę i o to, co stanowi sens życia, i gdzie nie wiadomo komu można zaufać, kto jest przyjacielem, a kto za moment, patrząc nam prosto w oczy, wbije nóż w samo serce. Danielle L. Jensen stworzyła historię, którą czyta się jednym tchem i która wywołuje zamęt w myślach oraz burzę targających nami emocji. Nie mogę się doczekać chwili, w której sięgnę po kontynuację."

Cała recenzja dostępna na moim blogu:
http://magicznyswiatksiazki.pl/porwana-piesniarka-danielle-l-jensen/
Sheti plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Po jak wielu przeczytanych książkach siadacie do komputera, aby napisać recenzję, i nie jesteście w stanie nawet zacząć? Nie dlatego, że książka była zła. Wręcz przeciwnie - tak mocno na Was wpłynęła, że zabrakło Wam słów, aby to wyrazić. Mnie nie spotyka to zbyt często, bo też nie zawsze aż tak bardzo wczuwam się w czytaną historię. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z moim brakiem chęci, ale wiecie - jedne książki przemawiają do nas bardziej niż inne. A ja chyba z każdą kolejną pozycją robię się coraz bardziej wymagająca...
Ponad pięćset lat temu trolle zostały uwięziona pod gruzami Samotnej Góry. Czym aż tak bardzo naraziły się jednej z czarownic, że ta postanowiła je tak srogo ukarać? Przez tak długi czas ludzie zdążyli zapomnieć o tych magicznych istotach, a wiedza o nich przetrwała jedynie w podaniach i legendach. Okazuje się, że mity na temat trolli są prawdziwe, a Cecile de Troyes ma okazję przekonać się o tym na własnej skórze. Zostaje porwana przez chciwego człowieka i oddana w ręce trolli, które wierzą, że dziewczyna może ich wyzwolić. Musi poślubić tajemniczego księcia trolli, który nawet nie ukrywa swojej niechęci do gatunku ludzkiego. Czy jednak pod jego chłodną powierzchownością kryje się coś więcej? Czy Cecile odkryje wszystkie zagadki zaginionego świata i wyzwoli trolle spod gruzów Góry?
Sięgając po debiut literackie Danielle L. Jensen nie spodziewałam się, że spisana przez nią historia aż tak mnie urzeknie! Piękna okładka przyciągnęła moją uwagę już od pierwszej chwili, gdy tylko na nią spojrzałam, a wspaniała treść sprawiła, że historia zyskała specjalne miejsce w moim sercu, obok kilku innych powieści, które pokochałam. Autorka pięknie operuje słowami, jej język jest dojrzały i głęboki. Świat trolli opisała bardzo szczegółowo, zarówno sam jego wygląd, jak i zasady w nim obowiązujące. Podczas czytania w naszej wyobraźni tworzy się wyraźny i klarowny obraz magicznej i pięknej krainy, którą jednak spowija pewien mrok. Zamieszkują ją nie tylko trolle, ale również mieszańce, których pochodzenie również bardzo dobrze poznajemy. Mimo czasów panowania okrutnego i bezwzględnego króla, w tej krainie chce się żyć!
Ciekawą rzeczą jest przedstawienie trolli. Zawsze kojarzyły mi się one z ogromnymi potworami, które żywią się ludzkim mięsem i nie należą do zbyt inteligentnych - z takim przedstawieniem tych istot spotykałam się do tej pory. Danielle Jensen porzuca wszelkie schematy i przekracza granice, bowiem urokowi księcia Tristana nie sposób się oprzeć! Nie tylko ze względu na wygląd i mieniące się srebrem oczy, ale również ze względu na charakter. Początkowo zimny, nieczuły i zdystansowany, a jednak pełen oddania i miłości. Oczywiście nie muszę mówić, że Cecile poznaje go początkowo od tej najgorszej strony? Aroganckiego i zbyt pewnego siebie dupka, którego urokowi jednak bardzo łatwo ulec. Co z nami kobietami jest nie tak, że uwielbiamy ten typ? Oczywiście pojawiają się tutaj również trolle nieco przypominające te ze znanych nam opowieści, ale zaufajcie mi - w świecie Danielle Jensen panuje ogromna różnorodność!
Mimo że fabuła w dużej mierze skupia się na klątwie, która spoczywa na rasie trolli, pojawia się też wiele innych wątków i motywów. Stanowią one jednolitą i logiczną całość. Tempo akcji jest doskonale zrównoważone, a odpowiednie stopniowanie napięcia i zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że nieraz serce staje w gardle, a czytelnik wychodzi z siebie i staje obok. Fabuła jest po prostu porywająca i ciężko oderwać się od tej książki choćby na chwilę! Próbowałam znaleźć chociaż jeden element, który mógłby mnie zirytować, ale to niewykonalne. Nawet wątek miłosny okazał się być całkiem znośny, a chwilami magiczny i pełen pasji. Owszem, lekko irytujące są wieczne ucieczki i powroty Cecile i Tristana, ale właściwie znajdują one logiczne wytłumaczenie w fabule.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że i tak nie napisałam wszystkiego na temat tej książki, co chciałabym Wam przekazać. Wywołała we mnie wiele emocji, porwała mnie do swojego świata, urzekła, oczarowała i sprawiła, że całkowicie się zatraciłam! Rzecz nie do uwierzenia, zakochałam się w trollu, doskonale rozumiałam główną bohaterkę i sama chciałabym być na jej miejscu i zostać porwana do magicznej krainy pod Samotną Górą. Tej książki nie da się ot tak odłożyć na półkę i o niej zapomnieć. Ta historia wżera się głęboko w serce i pamięć. Jest wspaniała, ma cudowny klimat i wiele do zaoferowania. To opowieść o nadziei, przyjaźni, miłości i oddaniu, w której nie brak tajemnic, zagadek, intryg i spisków. Zakończenie sprawiło, że kilka łez spłynęło po mojej twarzy (podobnie jak kilka innych scen) i pragnę jak najszybciej sięgnąć po kolejny tom! Wystawiam 5+/6.

www.bookeaterreality.blogspot.com
mirabell3012 Linia koment
Przeczytane:2016-12-25, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Przeczytane w 2016 roku,
Anjoai Linia koment
Przeczytane:2016-07-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Karmelek3 Linia koment
Przeczytane:2016-06-19, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
BoRoWiK Linia koment
Przeczytane:2016-02-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Mam :),
Glonek Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Simi_48 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Dizzy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Porwana pieśniarka Waleczna czarownica
Danielle L. Jensen
Okładka - Porwana pieśniarka Magiczne istoty
Simon Holland
Okładka - Porwana pieśniarka Młot Thora
Rick Riordan
Okładka - Porwana pieśniarka Ukryta łowczyni
Danielle L Jensen
Okładka - Porwana pieśniarka Big Red Tequila
Rick Riordan
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów