Okładka książki - Vogue. Za kulisami świata mody

Vogue. Za kulisami świata mody

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2015-02-19
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN: 9788308055007
Liczba stron: 292
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a opinię: Karolina Kuć

Ocena: 5 (3 głosów)

Świetna książka, która pozwala spojrzeć na świat mody z innej strony oraz wczuć się w branżę :)

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Słyszymy: „Vogue”, myślimy: „elegancja, klasa, moda z najwyższej półki”. Praca w redakcji tego legendarnego, ukazującego się w Stanach Zjednoczonych od 1892 roku magazynu dla wielu dziennikarzy zajmujących się tematyką modową i lifestylem jest spełnieniem marzeń. O długiej „drodze do gwiazd”, o budowaniu własnej kariery i wizerunku magazynu, o modelkach, fotografach, wizażystach i projektantach, o ciekawych spotkaniach, fantastycznych wywiadach, zjawiskowych pokazach mody i wytwornych przyjęciach, o życiu „z okładki”, opisanym jednak od podszewki opowiada w autobiograficznej książce Vogue. Za kulisami świata mody Kristie Clements, była redaktor naczelna "Vogue. Australia".

Amerykański – czy raczej należałoby rzec – "australijski sen" Kristie Clements zaczął się w 1987 roku. Młodziutka dziewczyna postawiła wówczas swoje pierwsze kroki w jednej z najbardziej prestiżowych redakcji. "Vogue" otwarł przed Kristie swoje wrota, proponując jej zaszczytne stanowisko… recepcjonistki. Jednak dzięki swojemu zaangażowaniu, otwartości, chęci niesienia pomocy współpracownikom działu mody i urody w niedługim czasie z recepcjonistki Kristie awansowała na asystentkę. Świat mody – niedostępny zwykłym śmiertelnikom – urzekł Kristie. Kobieta zapragnęła związać się z nim na zawsze. Zdobyte na przestrzeni lat doświadczenie i coraz wyższe szczeble kariery pozwoliły jej zbliżyć się do osób, które przeciętny człowiek zna tylko z telewizji, prasy czy internetu. Wszystko to, co w latach osiemdziesiątych wydawało się Kristie niemożliwe, w roku 2000 stanęło na wyciągnięcie ręki. I chociaż porównanie kariery Kristie: „od pucybuta do milionera” jest przesadzone, to w pewnym stopniu dobrze oddaje jej drogę na sam szczyt.

Vogue. Za kulisami świata mody to autobiograficzna opowieść Kristie Clements o dwudziestu pięciu latach jej pracy w redakcji "Vogue Australia", w tym trzynastu na stanowisku redaktor naczelnej. O pozycji Vogue’a w Australii, ale także o tym, jak australijska edycja traktowana była na świecie. Wydawać by się mogło, że praca w magazynie poświęconym przede wszystkim najnowszym wieściom ze świata mody to przyjemne „pogaduchy” przy kawce z koleżankami z działów mody lub urody. A to o nowym błyszczyku Estee Lauder, a to o szpilkach Prady. Spotkania urozmaicone wyjazdami na eleganckie służbowe bankiety. Nic bardziej mylnego. Oczywiście tematyka artykułów i sesji zdjęciowych, nad którymi pracowała redakcja "Vogue’a" obraca się wokół tematyki mody i urody, jednak przygotowanie interesującego dla czytelniczek materiału i znakomitych zdjęć jest angażującym i wymagającym sporo wysiłku przedsięwzięciem. Zwłaszcza, jeśli cofniemy się do lat dziewięćdziesiątych, gdy faks był w redakcji magazynu szczytem marzeń, a każdy kolejny numer czasopisma przygotowywało się praktycznie od podstaw – według wyrysowanych i wyciętych schematów oraz sztywno ułożonych czcionek. Czasy szybko się jednak zmieniły, a wraz z nimi dostępne na wyciągnięcie ręki internetowe transmisje pokazów mody. Jeszcze kilkanaście lat wcześniej trzeba było walczyć o upragniony bilet na nie, a ziszczeniem marzeń było wybłaganie miejsca stojącego.

Kristie Clements z lekkością, czasami dowcipnie, czasami - nieco ironicznie opisuje pracę w redakcji "Vogue’a". Tłumaczy, w jak wielkim napięciu przygotowuje się kolejne numery, jak ważni są reklamodawcy i jak pogodzić ich interesy z zadowoleniem czytelników. Była redaktor naczelna z pasją opisuje liczne spotkania, na które była zapraszana bądź też które sama organizowała. Z pasją opisuje pracę z Karlem Lagerfeldem – projektantem domu mody Chanel – nad jednym z grudniowych numerów "Vogue’a". Aby uzgodnić każdy szczegół – od artykułów, przez sesje zdjęciowe, aż po layout numeru – Kristie każdorazowo musiała czekać na pisane przez projektanta odręczne listy, które następnie przesyłał do redakcji faksem. Clements opowiada także o spotkaniu, wywiadzie i sesji zdjęciowej z księżną Danii – Mary, z Kylie Minogue i z rozczarowaniem mówi o spotkaniu, do którego nigdy nie doszło – z Nicole Kidman. Poruszają, ale doprowadzają także do śmiechu relacje Kristie z pierwszych jej plenerów. Wyjazdy i sesje zdjęciowe – chociaż męczące i ogromnie angażujące – okazały się dla niej w miarę upływu lat doświadczeniem na wagę złota.

Zmiany, jakie w 2012 roku zaszły na najwyższym szczeblu „imperium” Ruperta Murdocha (firma News Life Media od 2007 roku posiada licencję na wydawanie "Vouge’a Australia") nie ominęły także Kristie. Właściwie z dnia na dzień, po krótkiej, rzeczowej i konkretnej rozmowie z dyrektor generalną, Kristie Clements pozbierała swoje rzeczy i na zawsze pożegnała się z pismem "Vogue" i stanowiskiem redaktor naczelnej. Jednak mimo niespodziewanego i zaskakującego zwolnienia, wspomnienia, jakie Kritsie Clements przytacza z lat pracy w prestiżowym magazynie, należą do jej najlepszych. Kristie nikogo nie oskarża, do nikogo też nie ma pretensji o utratę pracy. Wręcz przeciwnie, zdaje sobie sprawę z tego, że zmiany są częścią kariery każdego człowieka. Czytelnik bez trudu wychwyci nostalgię, z jaką Kristie opowiada o początkach swojej pracy w "Vogue" i dumę ze wszystkich sukcesów i realizacji wspólnych, redakcyjnych marzeń. Współpracownicy byli dla Kristie jak rodzina, a z wieloma spośród nich nadal łączy kobietę prawdziwa już przyjaźń. Wertując strony autobiograficznej opowieści Clements, zderzymy się z pełną szczerości historią, w której autorka nie zataja swoich potknięć, błędów czy porażek. Nie boi się także mówić o swoich sukcesach, z łatwością się też nimi chwali. Opowieść Kristie wzbogacają także zdjęcia z fantastycznych wyjazdów czy wspaniałych spotkań – chociażby z Giorgio Armanim czy Cate Blanchett.

Vogue. Za kulisami świata mody to porywająca opowieść o kobiecie, która ciężką pracą i ogromnym zaangażowaniem osiągnęła spektakularny, niewyobrażalny wręcz sukces. To także fascynująca podróż po świecie wielkich projektantów, humorzastych i zadufanych fotografów czy wychudzonych, współczesnych „ideałów piękna”. To, co dla zwykłego człowieka wydaje się ziszczeniem marzeń, dla Kristie było przez dwadzieścia pięć lat rzeczywistością. Piękną bańką mydlaną, która choć pękła, pozostawiła po sobie prawdziwy czar cudownych i niezapomnianych wspomnień.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - poszukujaca
poszukujaca
Przeczytane:2015-04-19, Ocena: 4, Przeczytałem, 12 książek 2015, Biografie, Mam,
Początek zaskakuje.. Niczym "Diabeł ubiera się u Prady" autorka odkrywa przed nami świat brutalnych zasad, pochlebstw, wyrzeczeń i przedmiotowego traktowania.. by z każdą kolejną stroną ukazywać swoją dyplomację w wyrażaniu negatywnych opinii i wychwalaniu przepychu imprez zarezerwowanych tylko dla elit mody, luksusowych hoteli i mocno relacyjnych kontaktów z producentami nieprzyzwoicie drogich kosmetyków. Mimo tego książka napisana lekko i czasem dowcipnie.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kalcia1998
kalcia1998
Przeczytane:2015-06-10, Ocena: 6, Przeczytałem, 52 książki - 2015,
Świetna książka, która pozwala spojrzeć na świat mody z innej strony oraz wczuć się w branżę :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - madak
madak
Przeczytane:2015-02-11, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki w 2015 roku, Biografie,

Słyszymy: „Vogue”, myślimy: „elegancja, klasa, moda z najwyższej półki”. Praca w redakcji tego legendarnego, ukazującego się w Stanach Zjednoczonych od 1892 roku magazynu dla wielu dziennikarzy zajmujących się tematyką modową i lifestylem jest spełnieniem marzeń. O długiej „drodze do gwiazd”, budowaniu własnej kariery i wizerunku magazynu, o modelkach, fotografach, wizażystach i projektantach, o ciekawych spotkaniach, fantastycznych wywiadach, zjawiskowych pokazach mody i wytwornych przyjęciach, o życiu „z okładki”, opisanym jednak od podszewki opowiada w autobiograficznej książce „Vogue. Za kulisami świata mody” Kristie Clements, była redaktor naczelna Vogue Australia.

Amerykański – czy raczej należałoby rzec – „australijski sen” Kristie Clements zaczął się w 1987 roku. Młodziutka dziewczyna postawiła wówczas swoje pierwsze kroki w jednej z najbardziej prestiżowych redakcji. Vogue otwarł przed Kristie swoje wrota proponując jej zaszczytne stanowisko… recepcjonistki. Świat jednak stanął przed Kristie otworem. Dzięki swojemu zaangażowaniu, otwartości, chęci niesienia pomocy współpracownikom działu mody i urody, w niedługim czasie, z recepcjonistki, Kristie awansowała na asystentkę. Świat mody – niedostępny zwykłym śmiertelnikom – urzekł Kristie. Kobieta zapragnęła związać się z nim na zawsze. Zdobyte na przestrzeni lat doświadczenie i kolejne, coraz wyższe szczeble kariery pozwoliły zbliżyć się jej do osób, które przeciętny człowiek zna tylko z telewizji, prasy czy internetu. Wszystko to, co w latach osiemdziesiątych wydawało się wtedy Kristie niemożliwe, w roku 2000 okazywało się na wyciągnięcie ręki. I chociaż porównanie kariery Kristie: „od pucybuta do milionera” jest mocno przesadzone, to w pewnym stopniu dobrze oddaje jej drogę na sam szczyt.

„Vogue. Za kulisami świata mody” to autobiograficzna opowieść Kristie Clements o dwudziestu pięciu latach jej pracy w redakcji Vogue Australia, w tym trzynastu na stanowisku redaktor naczelnej. O pozycji Vogue’a w Australii, ale także o tym, jak australijska edycja traktowana była na świecie. Wydawać by się mogło, że praca w magazynie poświęconym przede wszystkim najnowszym nowinkom ze świata mody to przyjemne „pogaduchy” przy kawce z koleżankami z działów mody lub urody. A to o nowym błyszczyku Estee Lauder czy szpilkach Prady, urozmaicone oczywiście wyjazdami na eleganckie służbowe bankiety. Nic bardziej mylnego. Oczywiście tematyka artykułów i sesji zdjęciowych, nad którymi pracowała redakcja Vogue’a  obraca się wśród tematyki mody i urody, jednak przygotowanie interesującego dla czytelniczek materiału i znakomitych zdjęć jest angażującym i wymagającym sporo wysiłku przedsięwzięciem. Zwłaszcza gdy cofniemy się do lat dziewięćdziesiątych, gdy faks był w redakcji magazynu szczytem marzeń, a każdy kolejny numer czasopisma przygotowywało się praktycznie od podstaw – według wyrysowanych i wyciętych schematów oraz sztywno ułożonych czcionek. Czasy szybko się jednak zmieniły, a wraz z nimi dostępne na wyciągnięcie ręki internetowe transmisje pokazów mody, na które jeszcze kilkanaście lat wcześniej trzeba było walczyć o upragniony bilet, a ziszczeniem marzeń było wybłaganie miejsca stojącego.

Kristie Clements z lekkością, czasami dowcipnie, czasami też nieco ironicznie opisuje pracę w redakcji Vogue’a od kuchni. Tłumaczy w jak wielkim napięciu przygotowuje się kolejne numery, jak ważni są reklamodawcy i jak pogodzić ich interesy z zadowoleniem czytelników. Była redaktor naczelna z pasją opisuje liczne spotkania, na które była zapraszana bądź też sama je organizowała. Z pasją opisuje pracę z Karlem Lagerfeldem – projektantem domu mody Chanel – nad jednym z grudniowych numerów Vogue’a. Aby uzgodnić każdy szczegół – od artykułów, przez sesje zdjęciowe, aż po layout numeru – Kristie każdorazowo musiała czekać na pisane przez projektanta odręczne listy, które następnie przesyłał do redakcji faksem. Clements opowiada także o spotkaniu, wywiadzie i sesji zdjęciowej z księżną Danii – Mary, z Kylie Minogue i z rozczarowaniem mówi o spotkaniu, do którego nigdy nie doszło – z Nicole Kidman. Poruszają, ale doprowadzają także do śmiechu relacje Kristie z pierwszych jej plenerów. Wyjazdy i sesje zdjęciowe – chociaż męczące i ogromnie angażujące – okazały się dla niej w miarę upływu lat doświadczeniem na wagę złota.

Zmiany, jakie w 2012 roku zaszły na najwyższym szczeblu „imperium” Ruperta Murdocha (firma News Life Media od 2007 roku posiada licencję na wydawanie Vouge’a Australia) nie ominęły także Kristie. Właściwie z dnia na dzień, po krótkiej, rzeczowej i konkretnej rozmowie z dyrektor generalną, Kristie Clements pozbierała swoje rzeczy i na zawsze pożegnała się z Vogue’m i stanowiskiem redaktor naczelnej. Jednak mimo niespodziewanego i zaskakującego zwolnienia, wspomnienia jakie Kritsie Clements przytacza z lat pracy w prestiżowym magazynie należą do jej najlepszych. Kristie nikogo nie oskarża, do nikogo też nie ma pretensji o utratę pracy. Wręcz przeciwnie, zdaje sobie sprawę, że zmiany są częścią kariery każdego człowieka. Czytelnik bez trudu wychwyci nostalgię, z jaką Kristie opowiada o początkach swojej pracy w Vogue i dumę z wszystkich sukcesów i realizacji wspólnych, redakcyjnych marzeń do jakich się przyczyniła. Współpracownicy byli dla Kristie jak rodzina, a z wieloma z nich łączy kobietę nadal prawdziwa i wieloletnia już przyjaźń. Wertując strony autobiograficznej opowieści Clements zderzymy się z pełną szczerości historią, w której autorka nie zataja swoich potknięć, błędów czy porażek. Nie boi się także mówić o swoich sukcesach, z łatwością się też nimi chwali. Opowieść Kristie ubogacają także zdjęcia z fantastycznych wyjazdów czy wspaniałych spotkań – chociażby z Giorgio Armanim czy Cate Blanchett.

„Vogue. Za kulisami świata mody” to porywająca i wciągająca opowieść o kobiecie, która ciężką pracą i ogromnym zaangażowaniem osiągnęła spektakularny, niewyobrażalny wręcz sukces. To także fascynująca podróż po świecie wielkich projektantów, humorzastych i zadufanych fotografów czy wychudzonych, współczesnych „ideałów piękna”. To, co dla zwykłego człowieka wydaje się ziszczeniem marzeń, dla Kristie było przez dwadzieścia pięć lat rzeczywistością. Piękną bańką mydlaną, która choć pękła, pozostawiła po sobie prawdziwy czar cudownych i niezapomnianych wspomnień.

Inne książki autora
Vogue. Za kulisami świata mody
Kirstie Clements0
Okładka ksiązki - Vogue. Za kulisami świata mody

Brzydka prawda o modzie. A może zemsta na imperium Ruperta Murdocha?   Sławni projektanci, gwiazdy i celebryci. Ekskluzywne sesje zdjęciowe, wystawne...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy