Opis ksiązki

Kup Teraz

Zazdrośnice

Ocena ( 16 osób )
4.6
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016-02-03
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-240-3536-6
Liczba stron: 144
Dodał/a książkę:czytam
Dodał/a opinię:Małgorzata Bujalska
Recenzja - Zazdrośnice
Anouchka, Julia, Raphaëlle, Colombe. Cztery nastolatki. Cztery odmienne charaktery. Cztery osobne historie, a każda, jak to w tym wieku bywa, najważniejsza i najtrudniejsza.
Przyjaźnią się od zawsze, wszystko o sobie wiedzą. Wspierają się, kłócą, wycierają wzajemnie swoje łzy i same sprawiają, że te łzy lecą. Wypełnia je mętlik uczuć, chaos wrażeń, uczucia, nad którymi nie potrafią zapanować, których nie rozumieją. Czasami same siebie nie poznają. Stają się dla samych siebie obce.
Cztery wierne sobie przyjaciółki zaczynają się od siebie oddalać w momencie, kiedy jedna z nich przyznaje się do uprawiania seksu. Na resztę młodych dziewczyn to wyznanie działa jak płachta na byka. Ich reakcje są różne, dla dorosłego człowieka zdecydowanie nie racjonalne. I w tym problem, że one nie są jeszcze dorosłe, lecz nie są już także dziećmi. Ogarnia je zazdrość o przeżyte wrażenia, strach, że im się to nie uda, zawiść, że tamta była pierwsza i lęk, że by dorównać koleżankom, będą musiały zrobić to samo. Każda radzi sobie inaczej, lecz łączy je jedno: przestają sobie ufać, pojawiają się niedomówienia i brak szczerości. Przyjaźń, która miała być silniejsza niż miłość, przyjaźń aż po grób, rozbija się w drobne kawałki doprowadzając w efekcie do tragedii.

Éric-Emmanuel Schmitt stworzył opowieść o dorastaniu, kruchej psychice młodego człowieka i emocjach towarzyszących poznawaniu problemów dorosłości. W tle od początku do końca towarzyszy nam Szekspir i jego "Romeo i Julia". Powieść napisana jest w formie pamiętników. Na wyrywki poznajemy myśli i wydarzenia z punktu widzenia poszczególnych bohaterek. Kartki z ich pamiętników oraz wymiany sms-ów są podstawą do poznania zarówno tego, co dziewczyny chciały nam powiedzieć, jak i tego, co próbowały ukryć. Autor lekkim piórem kreśli nam złożoność uczuć młodych ludzi oraz wpływ, jaki dorośli, zupełnie nieświadomie, wywierają na rozwój ich osobowości i spojrzenie na świat. Te młode istoty są z jednej strony naiwne jak dzieci, z drugiej strony cyniczne do tego stopnia, że aż to przeraża. Brak prawidłowych wzorców wśród otaczających je dorosłych sprawia, że nie potrafią nawiązywać zdrowych relacji, zupełnie opacznie pojmując zarówno uczucie miłości, jak i przyjaźni.

"Zazdrośnice" to lektura o młodzieży lecz moim zdaniem niezupełnie przeznaczona dla młodych ludzi. Powinni ją przeczytać przede wszystkim rodzice dorastających dzieci, by przynajmniej w minimalnym stopniu próbować zrozumieć ich tok rozumowania. Zresztą, szczerze mówiąc, w trakcie lektury niejednokrotnie przychodziło mi do głowy, że przyjaźń pomiędzy dorosłymi kobietami niewiele się różni od tej młodzieńczej. Kobiety, pomimo przyjaźni, odczuwają zazdrość, próbują rywalizować i bardzo często robią sobie nieprzyjemne niespodzianki. Trudno tu zresztą mówić o prawdziwej przyjaźni, która możliwa jest dopiero w dojrzałym wieku, kiedy dobrze znamy siebie i swoje możliwości.

"Zazdrośnice" to krótka książeczka niosąca w sobie duży ładunek emocji. Autor, w tej krótkiej formie, przekazuje sporo prawd, nad którymi trzeba się pochylić. Czym naprawdę jest przyjaźń, do czego prowadzi zazdrość i rywalizacja, jaki wpływ mamy na swoje dzieci i jakie wzorce im przekazujemy. Na przykładzie czterech dziewcząt ukazane są trudy dorastania, mętlik uczuć, niepewność, budzenie się seksualności, strach przed dorosłością, ucieczka w świat wymyślony.
Książkę czyta się błyskawicznie, dzięki krótkim rozdziałom, lekkiemu językowi i dynamicznemu stylowi. Bardzo dobra historia opowiedziana w nietypowy sposób, zmuszająca do myślenia i wyciągnięcia wniosków. Polecam.
Recenzja
madak Linia koment
Przeczytane:2016-02-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016 roku,Eric-Emmanuel Schmitt,Literatura piękna,

Nie będzie nowością fakt, że w kolejnej swojej publikacji Eric-Emmanuel Schmitt bierze na warsztat uczucia. I to nie byle jakie – po raz kolejny bowiem postanawia opisać miłość i towarzyszące jej emocje – od zakochania, euforii i radości, aż po rozczarowanie, złość i gniew. Nic w tym nietypowego, nic - zdawałoby się - oryginalnego. Jednak połączenie przedstawionych przez autora uczuć z osobowościami głównych bohaterek – czterech nastolatek – i rzeczywistością, w jakiej przyszło im żyć, okazuje się niezwykle wybuchowe

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
arven1989 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-15, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 w 2016,Czytnik/Ebook,
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/188039/corka-czarownicy/opinia/23953306#opinia23953306
paulina0944 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-22, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016r.,
Anouchka, Julia, Raphaëlle, Colombe - cztery przyjaciółki od serca, na zawsze. Od dziecka zwierzały się sobie ze wszystkiego, dzieliły każdą radością i smutkiem. Wierzą, że miłość przemija, lecz przyjaźń jest wieczna. Jednak gdy Raphaëlle zaczyna korespondować z chłopakiem, z którym spotykała się Julia, więzi łączące cztery przyjaciółki zostają wystawione na ciężką próbę... W swojej najnowszej książce Eric-Emmanuel Schmitt sprawdza, do czego jesteśmy zdolni, gdy zawładnie nami zazdrość i uraza. Jak cienka linia dzieli miłość i nienawiść, przyjaźń i zemstę?

 



Podobno miłość w pewnym momencie się kończy, a przyjaźń jest wieczna. Tak twierdzą cztery najlepsze przyjaciółki, które nie chcą słyszeć o chłopakach, bo z nimi są tylko kłopoty. Tymczasem Julia przyznaje się przed koleżankami, że ma już pierwszy raz za sobą... Jak to wpłynie na przyjaźń dziewczyn? Czy to prawda, że chłopacy są przyczyną kłopotków?




"Romeo! Czemu ty jesteś Romeo?" Dlatego, że Julie umieją wymyślać Romeów."



Po tę książkę, szczerze, sięgnęłam ze względu na autora, bo gdybym go nie znała i przeczytała opis to raczej nie chciałoby mi się jej czytać. Jednak cieszę się, że ją wypożyczyłam. Historia może nie wydawać się ciekawa, bo co interesującego może być w czterech dziewczynach, które nie myślą o chłopcach tylko o swojej przyjaźni, a później tylko się kłócą? A jednak! Każda z dziewczyn jest inna i musi zmierzyć się z różnymi problemami jak rozstania rodziców, depresja czy kompleksy. Dziewczyny przez wyznanie Julii zaczynają robić się zazdrosne i nie chcą być od niej gorsze. Ich przyjaźń zaczyna wisieć na włosku... Ale czy przetrwa próbę? 




"Moja przyjaciółka to ja, tylko w lepszym wydaniu."



Książka to fragmenty wpisów z pamiętnika dziewczyn, więc możemy każdą poznać bliżej, przybliżyć sobie ich odczucia, myśli i pomysły. Bardzo ważną rolę odgrywa tragedia "Romeo i Julia", do którego często są odniesienia. Jak dla mnie było to świetnym zabiegiem, który zostawił czytelnika z milionem pytań, pozostawionych bez odpowiedzi.

"Zazdrośnice" czyta się lekko i przyjemnie. To książka na kilka godzin, a pozostaje w pamięci na długo. Jedynie co mogłabym zarzucić książce, to trochę za duże dramatyzowanie w tym wszystkim, bo jest bardzo cienka granica między równowagą, a przedobrzeniem. Jednak, mimo tego książka jest warta uwaga, bo tak jak "Oskar i pani Róża" tak i "Zazdrośnice" mają w sobie wiele mądrych nauk i pokazują, że przyjaźń i miłość to dwie różne ale i potrzebne każdemu uczucia, a zazdrość nie jest zdrowa i może doprowadzać do wielu złych rzeczy i niemądrych decyzji...




"W każdej znanej osobie czai się obcy, gotowy w każdej chwili wyskoczyć.(...)Boję się, co któregoś dnia wyjdzie ze mnie."



Podsumowując pan Schmitt znów pokazał klasę! Jego książki nie są długie, ale zawierają pełno świetnych cytatów, wartości moralnych, a czytelnik po skończeniu książek zostaje z milionem pytań bez odpowiedzi. Nie dają o sobie zapomnieć i sprawiają, że musimy pomyśleć o swoim życiu i czy my nie robimy podobnie. Dobrze, że trafiłam na tą książkę, bo brakowało mi takiej refleksyjnej powieści, bym mogła sie zatrzymać na chwilę i pomyśleć. Serdecznie polecam i zachęcam po sięgnięcia po nią, bo warto! ?

patita1990 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Nieco inna opowieść Schmitta tym razem porusza kwestie przyjaźni i różnego jej rozumienia przez kilka osób. Cztery, dawać by się mogło, nierozłączne przyjaciółki, które łączy wszystko - od zainteresowań poprzez wspólne wspomnienia i dzielone sekrety, podzieli tajemnica jednej z nich. Historia ta, mimo, że może z początku wydawać się prostą opowiastką o życiu nastolatek pokazuje złożoność ludzkiej psychiki i to do czego jesteśmy zdolni w zdobywaniu tego, czego pragniemy, a także to, jak daleko potrafimy się posunąć w swojej rozpaczy.
Kolejna książka Schmitta, którą zdecydowanie warto umieścić na swojej liście "chcę przeczytać".
monweg plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Egzemplarz recenzencki,Mam,
"Anouchka, Julia, Raphaëlle, Colombe - cztery przyjaciółki od serca, na zawsze. Od dziecka zwierzały się sobie ze wszystkiego, dzieliły każdą radością i smutkiem. Wierzą, że miłość przemija, lecz przyjaźń jest wieczna. Jednak, gdy Raphaëlle zaczyna korespondować z chłopakiem, z którym spotykała się Julia, więzi łączące cztery przyjaciółki zostają wystawione na ciężką próbę..."

Eric-Emmanuel Schmitt, mistrz krótkiej formy, choć popełnił był też bardzo obszerne dzieło Papugi z placu d'Arezzo. Ci, którzy znają twórczość francuskiego pisarza są przyzwyczajeni do specyficznego i rozpoznawalnego sposobu jego pisania. Schmitt skupia się zawsze na tym co ważne: miłość, przyjaźń, sens życia... Ta króciutka powieść również traktuje o rzeczach ważnych, w tym przypadku ważnych dla nastolatek. Ale niekoniecznie dla młodego odbiorcy.

"Przebieram się, maluję, jestem najszczęśliwszą z dziewczyn, bo zaraz spotkam się ze swoją paczką, przebieram się, perfumuję, przebieram się, przebieram się, maluję się, wychodzę, wracam biegiem do swojego pokoju, przebieram się i wybucham płaczem: jestem zbyt brzydka, zostaję w domu! Nikt nigdy nie wycierpiał tyle, co ja..."

Tym razem otrzymałam książkę, która złożona jest z czterech pamiętników czterech bohaterek Zazdrośnic, przepełnionych odniesieniami do szekspirowskiego dramatu Romeo i Julia. Cztery pamiętniki i bardzo często cztery inne spojrzenia na różne wydarzenia. Dziewczęta przyjaźnią się od lat. Uczczeniem tej wyjątkowej przyjaźni staje się założenie kłódki na moście zakochanych Pont des Arts.

Do tej pory dziewczyny mogły na sobie polegać w każdej sytuacji, a teraz ich uporządkowany świat zatrząsł się w posadach. Co się mogło nadwątlić tak niespotykanie wspaniałą przyjaźń? Czy kontaktowanie się z chłopcem, z którym spotykała się jedna z dziewcząt, będzie skutkowało końcem przyjaźni?

"Im dłużej żyję, tym bardziej ludzie stają się dla mnie nieprzeniknieni. Najżyczliwszy chłopak na świecie, Augustin, okazuje się wandalem, Raphaëlle irytuje się, kiedy nalegam, by przyznała, że jest w kimś zakochana, Julia wycofała się do swojej wieży z kości słoniowej i tylko Anouchka nadal nie skrywa żadnej tajemnicy, ale to w ostateczności byłabym raczej skłonna mieć jej za złe. Ja sama wymykam się sobie. Zupełnie się nie rozumiem."

Dziewczęta, nastolatki i ich codzienne problemy, miłości, przyjaźnie. Kompleksy, kłopoty w rodzinie, nieporozumienia z płcią przeciwną, pierwsze kontakty seksualne, marzenia... Zazdrość, rywalizacja i konflikty. Zwykłe-niezwykłe życie licealistek.

Zazdrośnice to moje kolejne, chyba szóste spotkanie z prozą Schmitta. Do tej pory każda z powieści, które czytałam, spełniła moje oczekiwania. Nigdy się nie zawiodłam, tak jest i tym razem. Odpoczywam przy książkach tego pisarza. Stanowią dla mnie niesamowity relaks, nawet te, których tematyka jest trudniejsza.

Erica-Emmanuela Schmitta cechuje lekki styl i plastyczny język, dzięki czemu powieści autora czyta się błyskawicznie. Zdecydowanie pomaga też niewielka objętość książek. Ale mimo, że czytanie nie zajmuje dużo czasu, historie Schmitta do błahych nie należą i długo po lekturze się je pamięta.

"Powody, żeby umrzeć, są równie tajemnicze jak te, żeby żyć, niejasne, rzadko formułowane, ukryte w najgłębszych zakamarkach ciała lub w otchłani świadomości. Nasze oczy nie docierają do tych pokładów, nie widzą korzeni ani soków, które utrzymują drzewo w pozycji pionowej, dostrzegają jedynie to, co na powierzchni, pień i gałęzie. Z tej niewidzialnej pracy, która sprawia, że się rodzimy lub odchodzimy na zawsze, ludzki wzrok jest w stanie uchwycić tylko rezultat, nigdy potajemną działalność."

Komu polecić Zazdrośnice? Każdemu miłośnikowi twórczości Schmitta, a jest ich naprawdę wielu oraz wszystkim lubiącym krótkie powieści obyczajowe, które pozostają z nami na dłużej. Sprawdź, jak cieniutka jest granica między przyjaźnią a nienawiścią. Polecam

http://monweg.blogspot.com/2016/06/zazdrosnice-eric-emmanuel-schmitt.html
muszkasia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek w 2016,Mam,Schmitt,
Na początku książka bardzo mnie rozczarowała. Wydawało się, że jest to powieść przeznaczona dla nastolatek a ja tracę tylko swój czas. Z biegiem wydarzeń historia czterech przyjaciółek staje się coraz ciekawsza. Jak zwykle Schmitt odkrywa przed czytelnikiem elementy ludzkiej natury. Prawda, jest to książka o nastolatkach, ale również o tytułowych zazdrośnicach co nadaje tej książce wartości. Być może jest to pozycja, którą oceniłabym na 4,5, jednak dla jednego z moich ulubionych autorów nie waham się podnieść ocenę do 5.
ania87 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek w 2016,Mam,
Sięgając po kolejną książkę jednego z moich ulubionych pisarzy spodziewałam się, że na długo nie będę mogła o niej zapomnieć i jak zawsze pozostanę zagłębiona w myślach. Tak było i tym razem. Oto cztery nastolatki,przyjaciółki Anouchka, Julia, Raphaëlle, Colombe piszą pamiętniki, a książka jest ich fragmentami poukładanymi w całość i opisującymi kolejne wydarzenia. Oto jak mówią o tym co je połączyło:
"Czy przyjaźń nie jest równie wspaniała jak miłość?Równie silna? Równie długa? Raphaëlle podchwyciła temat Znacznie dłuższa niż miłość,Colombe,jeśli chcesz znać moje zdanie" Jednak na drodze przyjaźni staje chłopak - Terrence ukochany Juli. Jak potoczą się losy dziewczyn? W jaki sposób przekonają się,że od "miłości a w tym wypadku przyjaźni krótka droga do nienawiści?" Warto sięgnąć po książkę i się przekonać.
Język nastolatek może wydawać się trochę zbyt dojrzały ( zwłaszcza jeśli pomyślimy o niektórych naszych polskich nastolatkach, którzy jak myślę nie czytują Shakespeare) ale myślę,że takie było zamierzenie autora książki i wcale nie przeszkadza to w jej odbiorze.
P.S. 6 nie dałam tylko dlatego,że jest ona zarezerwowana dla majstersztyku literatury "Oskar i Pani Róża"
jezyna122 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-16, Na półkach: Przeczytałem,

Nie ukrywam, że Eric- Emmanuel Schmitt należy do pisarzy, których darzę ogromnym szacunkiem. Świetny obserwator życia, wspaniały psycholog dusz, niejednokrotnie potrafi swoją twórczością zafascynować, zmusić czytelnika do wielu przemyśleń i zostawić go całkowicie rozedrganego emocjonalnie. W większości jego ostatnich powieści i opowiadań, występujący bohaterowie to ludzie dojrzali, którzy swoje emocje, dylematy umieją nazwać i określić. „Zazdrośnice” to szesnastoletnie dziewczęta, wchodzące w dorosłość, nie umiejące jeszcze radzić sobie ze swoimi uczuciami. Walczące o miłość, zainteresowanie, oscylujące pomiędzy dzieciństwem a dorosłością, marzące o pełnoletności, tak naprawdę chcące pozostać małymi dziewczynkami. „Kiedy dorośli traktują mnie jak smarkulę, mam do nich żal, zwłaszcza do matki, bo uważam, że zasługuję na ich poważanie. Gdy jednak jest przy mnie Dad, mam ochotę uchodzić równocześnie za kobietę i za dziecko”. Według jednejh miłość przynosi spełnienie, według drugiej jest w jakimś stopniu uzależnieniem, jeszcze inna jej nienawidzi, pragnie przeciw niej buntować się i nią manipulować. Anouchka, Julia, Raphaelle, Colombe – przyjaciółki od serca, od zawsze razem, kłódka na moście z ich inicjałami ma przetrwać wszystko, bo to co je łączy, jest sto razy ważniejsze i trwalsze niż miłość. Gdy jedna z nich zwierza się, że została już prawdziwą kobietą, staje się to motorem zdarzeń, których żadna z nich nie umie powstrzymać, lecz każda z nich jest naprawdę ich sprawczą siłą. Dorastanie to ogromnie trudny czas, w którym emocje są tak silne i często tak skrajne, że nie można ujrzeć nic pośrodku, nie ma szarości, tylko czerń i biel, jest „tak” i „nie” bez pozwolenia na „może”. Pewna bezwzględność bohaterek przeraża lecz i one same uginają się od prób odpowiedzi na pytania - kim jestem, po co żyję, dokąd zmierzam, jak mnie ludzie postrzegają. Brak akceptacji własnej osoby, małe problemy które rosną do rangi dramatów, przytłaczając i blokując obiektywizm stają się prawdziwymi tragediami. Emanująca od nich zazdrość staje się przyczyną konfliktów, nieporozumień i staje się grubą barierą, która je oddziela ale daje możliwość na jej obejście.


   Eric- Emmanuel Schmitt po raz kolejny udowadnia, że potrafi całkowicie zaskoczyć i wyprowadzić czytelnika na manowce. Nasze spekulacje, domysły nie doprowadzają nas do celu, a pytania długo pozostają bez odpowiedzi. Czy ciemna strona uczuć zwycięży, czy bohaterki odkryją prawdziwe oblicze miłości i jaki to na nie będzie miało wpływ? Moc pytań, zaskakujące odpowiedzi. Zdecydowanie polecam.
malczes88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-14, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Anouchka, Julia, Raphaëlle, Colombe. Cztery nastolatki. Cztery odmienne charaktery. Cztery osobne historie, a każda, jak to w tym wieku bywa, najważniejsza i najtrudniejsza.
Przyjaźnią się od zawsze, wszystko o sobie wiedzą. Wspierają się, kłócą, wycierają wzajemnie swoje łzy i same sprawiają, że te łzy lecą. Wypełnia je mętlik uczuć, chaos wrażeń, uczucia, nad którymi nie potrafią zapanować, których nie rozumieją. Czasami same siebie nie poznają. Stają się dla samych siebie obce.
Cztery wierne sobie przyjaciółki zaczynają się od siebie oddalać w momencie, kiedy jedna z nich przyznaje się do uprawiania seksu. Na resztę młodych dziewczyn to wyznanie działa jak płachta na byka. Ich reakcje są różne, dla dorosłego człowieka zdecydowanie nie racjonalne. I w tym problem, że one nie są jeszcze dorosłe, lecz nie są już także dziećmi. Ogarnia je zazdrość o przeżyte wrażenia, strach, że im się to nie uda, zawiść, że tamta była pierwsza i lęk, że by dorównać koleżankom, będą musiały zrobić to samo. Każda radzi sobie inaczej, lecz łączy je jedno: przestają sobie ufać, pojawiają się niedomówienia i brak szczerości. Przyjaźń, która miała być silniejsza niż miłość, przyjaźń aż po grób, rozbija się w drobne kawałki doprowadzając w efekcie do tragedii.

Éric-Emmanuel Schmitt stworzył opowieść o dorastaniu, kruchej psychice młodego człowieka i emocjach towarzyszących poznawaniu problemów dorosłości. W tle od początku do końca towarzyszy nam Szekspir i jego "Romeo i Julia". Powieść napisana jest w formie pamiętników. Na wyrywki poznajemy myśli i wydarzenia z punktu widzenia poszczególnych bohaterek. Kartki z ich pamiętników oraz wymiany sms-ów są podstawą do poznania zarówno tego, co dziewczyny chciały nam powiedzieć, jak i tego, co próbowały ukryć. Autor lekkim piórem kreśli nam złożoność uczuć młodych ludzi oraz wpływ, jaki dorośli, zupełnie nieświadomie, wywierają na rozwój ich osobowości i spojrzenie na świat. Te młode istoty są z jednej strony naiwne jak dzieci, z drugiej strony cyniczne do tego stopnia, że aż to przeraża. Brak prawidłowych wzorców wśród otaczających je dorosłych sprawia, że nie potrafią nawiązywać zdrowych relacji, zupełnie opacznie pojmując zarówno uczucie miłości, jak i przyjaźni.

"Zazdrośnice" to lektura o młodzieży lecz moim zdaniem niezupełnie przeznaczona dla młodych ludzi. Powinni ją przeczytać przede wszystkim rodzice dorastających dzieci, by przynajmniej w minimalnym stopniu próbować zrozumieć ich tok rozumowania. Zresztą, szczerze mówiąc, w trakcie lektury niejednokrotnie przychodziło mi do głowy, że przyjaźń pomiędzy dorosłymi kobietami niewiele się różni od tej młodzieńczej. Kobiety, pomimo przyjaźni, odczuwają zazdrość, próbują rywalizować i bardzo często robią sobie nieprzyjemne niespodzianki. Trudno tu zresztą mówić o prawdziwej przyjaźni, która możliwa jest dopiero w dojrzałym wieku, kiedy dobrze znamy siebie i swoje możliwości.

"Zazdrośnice" to krótka książeczka niosąca w sobie duży ładunek emocji. Autor, w tej krótkiej formie, przekazuje sporo prawd, nad którymi trzeba się pochylić. Czym naprawdę jest przyjaźń, do czego prowadzi zazdrość i rywalizacja, jaki wpływ mamy na swoje dzieci i jakie wzorce im przekazujemy. Na przykładzie czterech dziewcząt ukazane są trudy dorastania, mętlik uczuć, niepewność, budzenie się seksualności, strach przed dorosłością, ucieczka w świat wymyślony.
Książkę czyta się błyskawicznie, dzięki krótkim rozdziałom, lekkiemu językowi i dynamicznemu stylowi. Bardzo dobra historia opowiedziana w nietypowy sposób, zmuszająca do myślenia i wyciągnięcia wniosków. Polecam.
helena610 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-25, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki (2016),
Lubię ogólnie książki Schmitta, ale ta nie do końca przypadła mi do gustu. Niejednokrotnie dość głębokie rozumowanie kłóciło się moim zdaniem z postępowaniem nastolatek-niekoniecznie dojrzałym i całość lektury mi "zgrzytala". Zdecydowanie bardziej cenie wcześniejszą twórczość autora....
anim plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
ja lubię książki Schmitta i długo czekałam na tę, najnowszą. Mam podobne odczucia, ze to opowieść o dorastaniu i o emocjach, jakie mu towarzyszą. Też miałam chwilę nostalgii i przypominałam sobie, jak to było, jak się miało naście lat. Moim zdaniem ta książka na pewno jest idealna dla młodzieży, ale i dorosły czytelnik znajdzie w niej coś ciekawego dla siebie.
vaapu plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-09, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,
Wstyd przyznać, ale to dopiero druga, po "Oskarze i pani Róży", książka tego autora, która wpadła mi w ręce. Wiele osób pisze, że to, jak wskazuje tytuł, opowieść o zazdrości, ale ja odbieram ją raczej jako krótką przypowieść o dojrzewaniu i skrajnych emocjach, które mu towarzyszą. Choć dziś zachowanie bohaterek wydaje mi się dziwne, to jednak pamiętam jeszcze, że w okresie dorastania od miłości do nienawiści droga była naprawdę bardzo krótka.
Tym, co zgrzytało mi w trakcie czytania, był język, jakiego używają cztery bohaterki zapisujące swoje przemyślenia w pamiętnikach. Emocje, przeżycia jak najbardziej pasują do nastolatek, ale słowa, którymi są opisane - to słowa dorosłego mężczyzny.
grejfrutoowa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Cztery nastolatki - Anouchka, Julia, Raphaëlle, Colombe - są sobie bardzo bliskie. Ich przyjaźń jest silna, dzielą się ze sobą wszystkim, wspierają. Po rozmowie dochodzą do wniosku, że miłość nie istnieje - ich dziadkowie i rodzice rozstają się, a one same też nie mają chłopaków. Gdy Julia oznajmia, że w wakacje przespała się z Terencem, przyjaciółki są zaskoczone. Uznają, że stała się już kobietą. Raphaëlle przeprowadza śledztwo - chce poznać chłopaka, z którym jej przyjaciółka straciła dziewictwo. Wyjeżdża do Londynu i odnajduje chłopaka, a potem zaczyna z nim korespondować. W tym samym czasie Julia zaczyna coraz bardziej się zamykać, skupia się na grze w spektaklu, Colombe również przeżywa inicjację seksualną, a Anouchka musi odnaleźć się w nowej sytuacji, która podzieliła jej rodzinę.
Zazdrośnice Erica-Emmanuela Schmitta opowiedziane są w dość niezwykły sposób. To narracja prowadzona przez wszystkie bohaterki, które prowadzą pamiętniki. To z nich dowiadujemy się tego, co się dzieje. Dzięki pamiętnikom poznajemy również lepiej same dziewczyny, które nie kryją się ze swoimi myślami i marzeniami. W narracji przytoczono też wiadomości wymieniane między dziewczynami.
W powieści jest kilka wątków, ale główne to chyba miłość i przyjaźń. Ta pierwsza pokazana jest szeroko - to uczucie, które zaskakuje, które niszczy, buduje, przynosi radość i cierpienie. Każda z dziewczyn odnajduje inne jej blaski. Dla jednej jest to uczucie, które łączy ją z wymarzonym chłopakiem, dla innej to więź między dziadkami, a dla kolejnej to nieistniejące uczucie.
Przyjaźń jest tu pokazana w stu procentach prawdziwie. To nie tylko coś, co przynosi radość. Czasem przyjaciele potrafią nas zdenerwować, nie zgadzamy się z nimi, chcemy trochę od nich odpocząć, mamy przed nimi tajemnice. To także więź, która łączy mimo różnic.
Jest też wątek zazdrości, urazy i pewnego rodzaju zaborczości. To wszystko wplątane jest w trudne relacje między młodymi kobietami, które poszukują siebie, zastanawiają się nad swoją przyszłością, chcą być szczęśliwe i kochane.
Książka jest naprawdę dobrze napisana. Pomysł na oddanie głosu głównym bohaterkom jest świetny. Czytelnik może je lepiej poznać i zrozumieć. Jest też bliżej ich emocji i myśli. Czasem nastolatki cytują jakieś dialogi, ale one uzupełniają jedynie historię, o jej istocie dowiadujemy się z pamiętników dziewczyn.
Jak może skończyć się ukrywanie prawdy przed bliskimi? Do czego zdolne są zakochane nastolatki? Czy przyjaźń przetrwa próby, na które zostanie wystawiona? I czy dziewczyny zaczną wierzyć w miłość? Tego dowiecie się z tej właśnie powieści. Bardzo polecam.
SteveS plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Cztery nastoletnie przyjaciółki - Anouchka, Julia, Raphaelle i Colombe - od zawsze razem pokonywały najtrudniejsze sytuacje. Dorastanie ich nie rozpieszcza, dlatego każda z nich, prócz problemów, o których mówi przyjaciółkom, ma jeszcze sporo tych zapisywanych w pamiętniku. Czy jednak ich przyjaźń przetrwa pojawienie się... chłopaka?

Cztery dziewczyny zawsze wspierały się nawzajem w nieciekawych sprawach: zarówno wówczas, gdy ich rodzice kolejno się rozwodzili, jak i wtedy, kiedy dopadały ich chandry typowe dla wieku dojrzewania. Każda z nich ma inny charakter, wszystkie jednak łączy ten sam wiek i ogromna potrzeba miłości oraz sprawdzenia się w roli partnerki dla wybranego mężczyzny. Na ich drodze zjawia się wielu chętnych chłopaków, jednakże to jeden z nich, Terence, stanie się przyczyną tragedii. Czy jednak faktycznie będzie to jego wina...?

,,Zazdrośnice" Erica-Emmanuela Schmitta zdają się być przede wszystkim studium na temat zazdrości. Piękna, jednakże niedoceniana i uznawana za marzycielkę dziewczyna tworzy w swojej głowie obraz idealnej miłości i chłopaka, z którym przeżywa pierwszy raz. Aby ukarać swoją koleżankę za próbę nawiązania z nim kontaktu, tworzy intrygę, która zaskakuje czytelnika na ostatnich stronach książki. I faktycznie, temat zazdrości jest tutaj widoczny, aczkolwiek wciąż nie mogę oprzeć się wrażeniu, że z Julią od początku było coś nie tak. O ile reszta dziewcząt zachowuje się w sposób typowy dla wieku dorastania, Julia zdaje się często uciekać do własnego świata. To, co dzieje się wraz z końcem książki i cała intryga, która wychodzi na jaw, kojarzy mi się bardziej ze zbrodnią zaplanowaną z zimną krwią przez chorą psychicznie osobę, której nikt nie chciał czy nie mógł pomóc.

Błędem byłoby jednak skupienie się tylko na głównym wątku książki - nie bez powodu bowiem autor przedstawił losy dziewcząt tak, jakby same opowiadały o sobie na kartkach swoich pamiętników. Każda z nich snuje opowieść o tym, jak ciężki jest okres dorastania, i jak bardzo niepewność siebie i poczucie osamotnienia może zniszczyć charakter dojrzewającej dziewczyny. Wydaje mi się, że tę książkę powinien przeczytać każdy rodzic, aby choć w małym stopniu zrozumieć, co może dziać się z jego córką - może, bo nie musi. To właśnie ta różnorodność przeżyć wszystkich czterech bohaterek sprawia, że te z nich, które na początku uznalibyśmy za mało poważne czy jeszcze dziecinne, stają się z czasem najbardziej dojrzałe, zwłaszcza pod względem emocjonalnym.

,,Zazdrośnice" czyta się dość szybko i przyjemnie, choć faktem jest, że pamiętnikarski charakter prowadzenia fabuły może męczyć. Jeśli choć na chwilę stracimy czujność, możemy pogubić się w opowieściach, przeżyciach i domysłach. Nadal jednak książka ta, mimo krótkiej formy, zawiera skondensowaną wiedzę na temat tego, jak niedaleko jest od miłości do nienawiści; od prawdy do wyobrażenia i marzeń; od przyjaźni do niechęci i zemsty.

Recenzja pochodzi z bloga czytambyniezwariowac.blogspot.com
Zetka_Siedlce Linia koment
Przeczytane:2016-10-31, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Wypożyczone (2016),
akarasek Linia koment
Przeczytane:2016-06-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
maggie28 Linia koment
Przeczytane:2016-09-04, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016 rok,Czeka na recenzję,Mam,
Glonek Linia koment
Przeczytane:2016-07-25, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Muminka789 Linia koment
Przeczytane:2016-07-19, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,WYZWANIE 52 KSIAZKI 2016,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
leonia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów