Opis ksiązki

Kup Teraz

Ciemność płonie

Ocena ( 8 osób )
4.9
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2008-04-23
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-7924-362-4
Liczba stron: 320
Dodał/a książkę:Gyero-Saski
Dodał/a opinię:Diana Piotrowska
Recenzja - Ciemność płonie
Historia sama w sobie jest zachwycająca. Oryginalność i pomysłowość autora, odgrywają tu kluczową rolę. Świetnie oddany został też sam klimat dworca. Wulgaryzmy czy panujący zewsząd smród i bałagan są na porządku dziennym. Styl mimo swej lekkości, ma w sobie coś męczącego i odwracającego uwagę. Możemy to jednak wybaczyć. Każda postać ma swoją odrębna historię i styl bycia. Autor szczegółowo zadbał o same wydarzenia. Wielokrotnie zaskakują, szokują czy przerażają. Jeśli jednak chodzi o sam strach wywoływany podczas czytania, jest on bardzo mały. Liczyłam na coś więcej. Mówiąc jednak o polskiej literaturze współczesnej, muszę przyznać, iż jest to jedna z lepszych. Dodatkowo, w drugim wydaniu znajdują się historie dworcowe. Szereg opowieści związanych z dworcem i jego mieszkańcami. Jestem pewna, iż w przyszłości z wielką chęcią powrócę do tej książki, gdy tylko zapomnę jej zakończenie
Recenzja
Gyero-Saski Linia koment
Na półkach:

Horror może być straszny lub krwawy. Może też łączyć obydwie cechy, potęgując w ten sposób efekt przerażenia. Jest to wyznacznik dobrego twórcy, gorszy powinien skupić się na rozwinięciu jednego z tych aspektów, ponieważ w innym wypadku zaczyna się plątać, przez co wpada w bełkot i śmieszność, a na jego szyi zaciska się pętla literackiej porażki. Tak ma się sprawa z Jakubem Ćwiekiem i powieścią „Ciemność płonie”.Już sam tytuł nosi znamiona dysonansu. Trudno mi to wytłumaczyć, ale nawet po przeczytaniu książki mam problem z umiejscowieniem zjawiska płonącej

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
ola0034 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-15, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
Natalia-studentka kulturoznawstwa -zostaje pewnego dnia obsypana obelgami przez młodzież na przystanku.Nikt nie zwraca na to uwagi.Pewien starszy mężczyzna z laską postanawia odstraszyć osoby,które wyzywały kobietę.Natka w zamian daje mu monetę inną niż wszystkie,którą nie wie skąd ma w portfelu.Dla starca rozpoczyna się nowe życie,a dla niej piekło...Od teraz dworzec to jedyne bezpieczne miejsce...

''Ciemność płonie'' to druga książka tego autora,którą przeczytałam.Po ''Grimm City.Wilk!'',na których lekko się zawiodłam,postanowiłam dać szansę tej powieści.
Muszę przyznać,że autor stworzył bardzo oryginalną lekturę kryminalną.Pierwszy raz zmierzyłam się z taką fabułą i Ćwiek zasługuje na wielki plus!

Autor ukazał nam,jak wygląda życie bezdomnych,porzuconych,zranionych przez życie.Po tej powieści możemy zacząć się bać ciemności(przynajmniej ja się zaczęłam).

Książka jest naprawdę ciekawa,ale nie powaliła mnie na kolana.Mam dosyć wysokie wymagania do kryminałów,horrorów(czytam Kinga,więc co się dziwić).

Styl pisania autora nie jest ciężki,ale do lekkich też nie należy.''Ciemność płonie'' jest zdecydowanie lepsza niż ''Grimm City''.Jeśli czytaliście tylko tą drugą,to nie zrażajcie się i dajcie autorowi drugą szansę.Może ta wam bardziej przypadnie do gustu tak jak w moim przypadku.

Postaci jest bardzo dużo i są one tak realne.Większość z nich odebrałam pozytywnie,ale zdarzyło się parę wyjątków.

Chcę zaznaczyć,że byłam na spotkaniu autorskim Jakuba Ćwieka i wspominał on o tej powieści i jej powstawaniu.Autor przez pół roku sypiał na dworcu na potrzeby ''Ciemność płonie''.Myślę,że jest to duże poświęcenie i dlatego książka wyszła tak realnie.

Na końcu tej lektury znajdują się opowieści dworcowe,czy zbiór autentycznych historii,które zainspirowały autora do napisania tej powieści.

Polecam to czytadło osobom,które zaczytują się w kryminałach i lubią oryginalne powieści .Oczywiście dla fana Ćwieka jest to pozycja obowiązkowa.
bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-07-02, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Książka swą premierę miała w 2008 roku, więc może już niektórzy z Was ją poznali. Ostatecznie do jej przeczytania zachęcił mnie opis z tylnej okładki. Muszę jednak podkreślić, że długo się wahałam. Dlaczego? Wcześniej zetknęłam się już z twórczością Jakuba Ćwieka. I niestety tamtego spotkania nie wspominam zbyt miło. Ciekawość jednak zwyciężyła i tytułowa Ciemność zapłonęła także i dla mnie. Czy zdołałam wyswobodzić się z jej śmiertelnego uścisku?


Gdy czytałam o katowickim dworcu, który stał się tu jednym z bohaterów, opisane miejsca przywodziły mi na myśl znane kąty. Nie wiedziałam, że był on tak podobny do starego, wrocławskiego dworca. Z drugiej strony szkoda, że autor nie osadził akcji w stolicy Dolnego Śląska. Jak miło byłoby poczytać o swojskich zakamarkach. Nie można tu nie wspomnieć, że książce trochę brakuje do horroru. Momenty, które wywołują strach czy dreszcze można tu zliczyć na palcach jednej ręki. Niestety. Na początku, gdy niewiele jeszcze wiadomo o Ciemności i jawi się ona jako nieznany byt to przyznam, że kilka razy trochę mnie strach obleciał. Jednak później gdy zaczyna nabierać cech bardziej szatańskich, piekielnych to niestety cały niepokój gdzieś prysnął. Nawet zmienne "nastroje" Ciemności, często burzliwe, nic tu nie pomogły. Chyba mam już zbyt wiele na koncie obejrzanych/przeczytanych lektur z podobnymi elementami nawiązującymi do wiary...


Mimo że życie w Umieralni (jak nazywany jest przez niektórych dworzec) nie było usłane różami można było liczyć tam jednak na przyjaźń a nawet poświęcenie. Oczywiście żeby nie było zbyt cukierkowo spotkać tam można było także egoizm, zazdrość i niesprawiedliwość. Autor nie zapomniał wspomnieć również o dworcowych "wpływach". Tak. Tam też każdy miał swoje miejsce. Trzeba przyznać, że pomysły z ochronną monetą czy pociągiem-widmo są trafne jednak wydają się jakby niedokończone. Nie wiadomo skąd są monety, ile ich jest, nie wiadomo także jak kończy się podróż pociągiem-widmo. Autor niestety nie wyjaśnia również dlaczego tylko niektórzy widzą ciemność i dlaczego i na jak długo dworzec jest jedynym (to też nie do końca jest wyjaśnione) bezpiecznym miejscem. Jak dla mnie trochę za dużo tych znaków zapytania.


Pisarz oparł kreację świata bezdomnych na półrocznym doświadczeniu (więcej o tym można przeczytać w dodatku do książki "Opowieści dworcowe"). Trzeba przyznać, że to widać, słychać i czuć. Bohaterowie zostali stworzeni na podstawie długich obserwacji i rozmów z bezdomnymi z katowickiego dworca. I tak powstali prawdziwi ludzie z krwi i kości. Każda z postaci jest oryginalna. Wyróżnia się jakąś cechą. A sam pomysł stworzenia grupy "Wybranych" także uważam za ciekawy i muszę przyznać, że Literat od razu skojarzył mi się z samym autorem.


Książkę czyta się niby płynnie jednak co jakiś czas w dialogach pojawia się śląska gwara i ten fakt bardzo utrudniał mi lekturę. Przyznam się, że nic z tego nie zrozumiałam. Dodatkowo autor często przerywa akcję w ważnym momencie i powraca do tego punktu dopiero po jakimś czasie. Niekiedy traciłam przez to wątek. Nie można też nie zauważyć podobieństw w kwestii kolejnych "spotkań" z Ciemnością. Po pewnym czasie z góry wiadome było jak to będzie wyglądało. A przecież nie jest tajemnicą, że to właśnie zetknięcia z nieznanym wywołują niepokój. Szkoda, że autorowi nie udało się stworzyć "strasznych opisów". Dodatkowo trzeba podkreślić, że jest tu stosunkowo niewiele zjawisk nie z tego świata. Można nawet rzec, że momentami książka upodabnia się do powieści obyczajowo-przygodowej. A oczekiwany horror coraz bardziej idzie w zapomnienie...

Amarisa plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,
Zapraszam na mój blog, na którym znajdziecie recenzję w/w książki: http://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-ciemnosc-plonie-jakub-cwiek/
figlarna24 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-16, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,

Twórczość Jakuba Ćwieka polecano mnie wielokrotnie, ale zawsze mawiałam "nie teraz", "później". Ale w końcu skończyły się wymówki i nadszedł moment, kiedy sięgnęłam po najnowszą powieść pisarza, pt:"Ciemność płonie". I pytam się was, ale przede wszystkim samą siebie, dlaczego tak późno?". Natalia , to studentka kulturoznawstwa zostaje zaczepiona na przystanku autobusowym przez grupę wyrostków. Wszystkie osoby przebywająca na przystanku udają, że nic nie widzą , nic nie słyszą. Natalia czuje się zaszczuta i przerażona. W pewnym momencie podchodzi do niej Darek, kloszard , katowickiego dworca centralnego. Bezdomny przegania młokosów,  prosi Natalię o datek w postaci dwudziestu złotych. A tej,  portfela wylatuje złota moneta, o której dziewczyna nie miała zielonego pojęcia. Kloszard od razu interesuje się ową monetą i jakoby pod presją wymusza na dziewczynie, by ta mu ją oddała. Natalia nie zdaje sobie sprawy, że dla Darka ta moneta jest przepustką do wolności, do normalności , a ona od tej pory będzie skazana, by każdą noc spędzać w zakamarkach dworca centalnego, w towarzystwie Wybranych. Ale kim są ci Wybrani? Jest to grupka osób, których życie zepchnęło na margines społeczny, ale i tacy, którzy nieświadomie oddali innemu Wybranemu wspomnianą wyżej monetę. Wówczas dokonuje się zamiana. Czasem na uczciwych warunkach, ale częściej na opartej na chciwości, rządzy i cwaniactwa. Wśród wybranych znajduje się Darek, Literat (trafił do tego grona próbując spisać dzieje bezdomnych koczowników dworca), Izka (dawniej prostytutka), Albert (którego szuka żona), Tadeusz (w młodości uderzył kamieniem chłopaka swojej byłej i go zabija), Janusz (zabiera monetę pewnemu zamożnemu gogusiowi), Grzesiek (policjant, który miał to szczęście i zdobył monetę uczciwie). To grono za dnia pracuje, ma swoje sprawy, lecz zawsze przed zapadnięciem zmroku kryją się w zakamarkach dworca. Ale dlaczego? Czy dobrowolnie zdecydowali się na opuszczenie rodzin, domów, pracy i dotychczasowego życia? Otóż nie. Do takiego trybu życia zmusiła ich CIEMNOŚĆ. Ciemność to siły zła, które swym ogniem strawią każdego, kto w nocy będzie przebywał poza budynkiem dworca. Ciemność jednak nie pozostaje bezczynna. O nie. Ona mami. Namawia. Kusi. Straszy. Wysyła zjawy, omamy z białymi gałkami ocznymi, by którykolwiek Wybrany uległ. Wybrani nazywają dworzec umieralnią, gdyż Ciemność zawęża kręgi. Osacza swoje ofiary, niszczy ich psychicznie. Czy jest dla nich jeszcze jakaś nadzieja? Czy ksiądz egzorcysta jest w stanie pozbyć się klątwy, która na nią padła, w chwili, gdy oddaje monetę Darkowi? Autor, Jakub Ćwiek przygotowywał zarys powieści poprzez dokumentacje życia bezdomnych. Ale nie czynił tego z okazjonalnych obserwacji. Aby wczuć się w sytuację mieszkańców dworca, w Katowicach przez pół roku mieszkał z nimi. Uczył się od nich. To ci ludzie, których spotykał stały się zalążkiem postaci "Ciemność płonie". "Ciemność płonie" to powieść  z gatunku horroru. Ja się nie bałam. Sama lektura nie zmroziła krwi w żyłach. Być może dlatego, że bardziej jako czytelniczka skupiłam się na życiu bohaterów. Życiu na marginesie społecznym, zepchniętych oraz wyobcowanych. "Ciemność płonie" to powieść o brzydkiej rzeczywistości, o samotności, lęku i zagubieniu. Ale także o braku nadziei na przeżycie, gdyż ciemność nie zapomni o nikim i nikogo z Wybranych nie przeoczy. Jakub Ćwiek przypadł mi do gustu, Początkowo zastanawiałam się  czemu fabuła zaczyna się od momentu, który   tak naprawdę rozwija się pod koniec książki. Teraz to rozumiem i cieszy mnie taki zabieg. Bohaterowie są tak różnorodni, że mimo, że łączy ich wspólna obawa przed Ciemnością, to właśnie ta inność jest największym atutem tej pozycji. Jestem przekonana , że "Ciemność płonie" stanie się hitem. Jakub Ćwiek właśnie zdobył nową fankę swojej prozy. Już niedługo z pewnością sięgnę po kolejne jego powieści. A wy znacie Jakuba Ćwieka? Polecacie coś?

Zakladka plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-05-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Historia sama w sobie jest zachwycająca. Oryginalność i pomysłowość autora, odgrywają tu kluczową rolę. Świetnie oddany został też sam klimat dworca. Wulgaryzmy czy panujący zewsząd smród i bałagan są na porządku dziennym. Styl mimo swej lekkości, ma w sobie coś męczącego i odwracającego uwagę. Możemy to jednak wybaczyć. Każda postać ma swoją odrębna historię i styl bycia. Autor szczegółowo zadbał o same wydarzenia. Wielokrotnie zaskakują, szokują czy przerażają. Jeśli jednak chodzi o sam strach wywoływany podczas czytania, jest on bardzo mały. Liczyłam na coś więcej. Mówiąc jednak o polskiej literaturze współczesnej, muszę przyznać, iż jest to jedna z lepszych. Dodatkowo, w drugim wydaniu znajdują się historie dworcowe. Szereg opowieści związanych z dworcem i jego mieszkańcami. Jestem pewna, iż w przyszłości z wielką chęcią powrócę do tej książki, gdy tylko zapomnę jej zakończenie
Zaczytanywksiazk plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-05-02, Na półkach: Przeczytałem,

Jakub Ćwiek – pisarz, który w swojej twórczości łączy popkulturowe tropy z osobistym doświadczeniem. Jest on autorem szesnastu książek, licznych opowiadań i artykułów publicystycznych, scenariuszy i słuchowisk, a także jedynej w swoim rodzaju trasy promującej czytelnictwo i muzykę Rock&Read Festival. Był dziewięciokrotnie nominowany do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla, otrzymał ją w 2012 roku za opowiadanie Bajka o trybach i powrotach. Ten rok jest dla niego dziesięcioleciem rozpoczęcia pracy twórczej.




 




Język jest lekki, styl przyjemny, a czcionka idealna. Pomysł jest bardzo ciekawy. Zaintrygowała mnie informacja, iż autor przez pół roku sypiał na dworcu, by szczegółowo oddać klimat utworu i muszę przyznać, że nie poszło to na marne. Prawdą jest, że powieść często stawała się dla mnie nudna, co było zdziwieniem, gdyż okładka oraz opis z tyłu książki wręcz zachęcają do czytania książki. Głośno było o tej pozycji i myślałem, że będzie to jazda bez trzymanki, ale, jak to często bywa, zawiodłem się. 




 




Natalia jest studentką kulturoznawstwa. Gdy w oczekiwaniu na pociąg zaczepiają ją miejscowi dresiarze, zjawia się starszy mężczyzna, który skutecznie ich przegania. Dziewczyna daje jemu monetę. Nie jest świadoma tego, że występuje wymiana: staruszek dostaje monetę, a ona cudze przekleństwo, które ma zamienić jej życie w horror, na co długo nie musi czekać. Szuka ratunku wśród podobnych siebie, ale czy uda im się uwolnić ją z przekleństwa? Czy wróci do spokojnego życia studentki?




 




Zabrakło mi tego czegoś, co sprawiłoby, że książka stałaby się bardziej mroczna. Dużym plusem jest tajemnicze tło Katowic, z którego ciemności patrzy na nas zło. Postacie występujące w Ciemność płonie są barwne i oryginalne. Na pierwszy plan zostaje wyciągnięta Natalia. Jest zwykłą studentką: na wykładach myśli o niebieskich migdałach albo gada z koleżanką obok, nie chce uczęszczać na zajęcia, woląc zostać w ciepłym łóżku... Jej życie ulega totalnej metamorfozie wraz z obdarowaniem starca monetą. Na pewno Natka na długo zostanie przeze mnie zapamiętana. Oczywiście ważnymi bohaterami są też: policjant GrzesiekLiteratTadeuszIzka i Darek.




 




Podsumowując, powieść nie wstrząsnęła mną do granic możliwości, ale nie zmienia to faktu, że polecam ją, bo być może mam bardzo wygórowane gusta, co do horrorów.



 


 

malutkaska plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-04-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki (2015),Posiadam,Przeczytane,
Pierwszy raz przekroczyłam progi tego przybytku jako kilkuletnia dziewczynka. Potem jeszcze wiele razy wracałam na Dworzec Główny w Katowicach, by wsiąść do pociągu (nie byle jakiego) i wyruszyć w sobie tylko znanym kierunku. W moich wspomnieniach ten stary, obskurny wówczas dworzec, krył jakąś wielką tajemnicę, która wyzierała niemal z każdego ciemnego kąta tego przybytku. Okazało się, że nie tylko ja odnosiłam takie wrażenie.

Jakub Ćwiek postanowił poznać kulisy dworcowego życia i na własnej skórze przekonać się, jaki potencjał kryje się w historiach ludzi, których drogi skrzyżowały się na katowickim dworcu. Tak powstała znakomita powieść pt.: "Ciemność płonie", która w 2008 roku po raz pierwszy podbiła serca czytelników. Kilka tygodni temu Wydawnictwo Sine Qua Non przygotowało dla nas II wydanie tej książki, uzupełnione o "Opowieści dworcowe", które stanowi pełny obraz miejsca istniejącego dziś jedynie w pamięci mieszkańców Katowic i setek tysięcy turystów[1].

"Prawdziwa katedra dla pielgrzymów pod wezwaniem świętego Intercity"[2], czyli dworzec w Katowicach to miejsce, w którym żyją Wybrani. Tylko tu mogą czuć się bezpieczni. Spotkamy wśród nich Tadeusza z szemraną przeszłością; poszukiwanego przez żonę, byłego górnika - Alberta; patrolującego dworzec policjanta - Grześka; Jarka - dworcowego Literata; Heńka pilnującego całego biznesu oraz piękne panie w osobach klozetowej Izki, czy Lucyny ze stoiska warzywnego. Życie naszych bohaterów toczy się powtarzalnym rytmem, aż do dnia, w którym do dworcowej ekipy dołącza Natka, studentka kulturoznawstwa i kolejna ofiara Ciemności. Czy i ona zostanie więźniem katowickiego dworca? Na to pytanie odpowie Wam narrator tej przerażającej historii.

Tajemnicza moneta z wizerunkiem katowickiego przybytku przemawia do wyobraźni. Każdy, kto wejdzie w jej posiadanie może "wykupić" się z Ciemności. Czy aby na pewno? Może od płonącego zła nie ma żadnej ucieczki? Darek postanowił postawić wszystko na jedną kartę. Na skutki swojego czynu nie musiał długo czekać. Jego "wyjście poza dworzec" to jeden z najciekawszych epizodów tej książki. Precyzyjnie zaplanowana, pełna emocji, podróż połączona ze zwiedzaniem przez czytelnika miejsc znajdujących się w "sercu" miasta na długo zapada w pamięć. Losy Darka to zaledwie niewielki wycinek tego, co czeka na Was w katowickiej scenerii rodem z kina grozy.

Do tej pory nie należałam do miłośniczek prozy Jakuba Ćwieka. Twórczość tego autora kojarzyłam jedynie z cyklem pt.: "Chłopcy" i opowiadaniami z gatunku, który zazwyczaj omijam szerokim łukiem. Nie miałam pojęcia, że wśród książek tego pisarza znajdę taką, o jakiej od wielu miesięcy marzyłam. "Ciemność płonie" to klasyczny przykład horroru mocno osadzonego w realnej przestrzeni z elementami fantastyki, które znakomicie dopełniają całość tej piekielnie wciągającej historii. Szeroko pojęta Ciemność, żywe pochodnie na katowickich ulicach i prawdziwy azyl w postaci ponurego i odrażającego dworca to połączenie, którego nie powstydziłby się sam mistrz gatunku, Steven King, gdyby tylko zobaczył, jaki potencjał kryje się w Katowicach.

Historia, w której miasto, a ściślej miejski dworzec, urasta do rangi bohatera jest niemal z góry skazana na sukces. Potrzeba tylko autora, gotowego do wszelkich poświęceń, dla wiernego odwzorowania topografii miejsca przedstawianego w powieści. Ćwiek zdecydowanie należy do tych twórców, co udowodnił swoim "dworcowym epizodem". Pełna podziwu dla jego odwagi i talentu serdecznie polecam "Ciemność płonie" wszystkim miłośnikom horroru, fantastyki i każdemu, dla kogo Katowice to nie tylko stolica Górnego Śląska, ale również przestrzeń pełna malowniczych miejsc, uroczych kamienic, ozdobiona perełką nowoczesności, jaką bez wątpienia jest już zmodernizowany katowicki dworzec PKP.
--------------------------------------------------------------------------
[1] Od 2010-2013 roku trwała przebudowa Dworca Głównego w Katowicach, w wyniku której zmodernizowano nie tylko perony, ale również halę główną tego obiektu. Po ,,starym" katowickim dworcu nie pozostało ani śladu.
[2] J. Ćwiek: "Ciemność płonie". Kraków 2015, s. 75.
jeke5 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-04-24, Na półkach: Przeczytałem,

Wiele dobrego słyszałam o twórczości Jakuba Ćwieka, który w swoich książkach nawiązuje do szeroko pojmowanej popkultury. Z szesnastu książek, które do tej pory wydał wybrałam do przeczytania horror pt. ,,Ciemność płonie", którego akcja toczy się na dworcu w Katowicach. Autor bardzo dobrze przygotował się do napisania tej powieści i przez jakiś czas mieszkał  na dworcu oraz rozmawiał z bezdomnymi. Ma to odbicie na kartach tej książki.



Dworzec w Katowicach to jedyne miejsce, gdzie można się ukryć przed Ciemnością, która płonie i parzy ludzi ją widzących. ,,Żar ognia ...zaplącze się we włosy śpiących i wtargnie do ust, gdy zaczną krzyczeć. A potem zetnie im białka w oczach i zmieni skórę w kawałki nadpalonego pergaminu..."




W ciągu dnia toczy się na nim normalne, codzienne życie. Podróżni czekają na pociąg, ktoś pije kawę w barze, kwiaciarka sprzedaje bukieciki kwiatów, sprzedawcy zachwalają swój towar w okolicznych małych sklepikach, policjanci patrolują perony...ale po zapadnięciu zmroku rządzi tam Ciemność wraz ze swoimi demonami.




Natalia prowadzi studenckie życie, jest młoda, atrakcyjna, trochę samotna, gdyż rodzice wyjechali do Stanów Zjednoczonych. Pewnego dnia na dworcu zostaje zaczepiona w niewybredny sposób przez grupę wyrostków. W jej obronie z grupy gapiów staje tylko starszy, bezdomny mężczyzna. Dziewczyna w podzięce za obronę oddaje mu monetę, na której z jednej strony widnieje ,,dworzec w dzień, ze słońcem na niebie i radosnymi ludźmi na estakadzie, a z drugiej-w nocy, otoczony kłębami dymu i ludzkimi sylwetkami unoszącymi się wokół okien". Tym samym nieświadomie zmienia koleje swojego losu i wciąga ją Ciemność.




W dzień może prowadzić dotychczasowe życie, ale nocą bezpiecznie jest tylko na dworcu pośród takich jak ona Wybranych.




Niepisanym przywódcą tej grupy jest Literat, który spisuje historie kolejnych bezdomnych z przymusu tkwiących na śmierdzących halach i próbujących przetrwać każdy dzień. Wśród Wybranych jest ciągle pijany Albert mówiący gwarą śląską, którego poszukuje zakochana żona; Izka-podstarzała prostytutka; Tadeusz-morderca, który zabił konkurenta do dziewczyny; Mietek przebywający na dworcu od dwudziestu już lat i wielu innych. 




Interesującym bohaterem jest Heniek, który sprawuje pieczę nad całym dworcem-bezdomnymi, żebrakami oraz najemcami sklepików i kawiarenek. Pośredniczy między nimi, a ,,królami szarej strefy"-mafią w odbieraniu haraczy.




Przyznam, że rzadko czytam horrory i pewnie z tego powodu nie jestem ich znawczynią, nie mam dużego porównania pomiędzy powieściami, ale z pewnością powinnam odczuwać napięcie i lęk przy takiej lekturze. Tutaj mi tego zabrakło. Bardziej zainteresowało mnie tło społeczne niż elementy fantastyki i horroru.




Bohaterowie są różnorodni i interesujący z psychologicznego punktu widzenia. W ich zawirowaniach życiowych można dostrzec problemy wielu z nas.




,,Ciemność płonie" to z pewnością gratka dla mieszkańców Katowic i okolic oraz osób przejeżdżających przez Katowice, którzy znają opisywane miejsca i mogą na nie spojrzeć z innej perspektywy. Jakub Ćwiek w tej powieści opisał miejsce, którego już nie ma. Stary Dworzec został wyburzony, a na jego miejscu postawiono nowoczesny z galerią handlową.



http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/

agnik66 plusminus Linia koment
Z czym kojarzy ci się dworzec kolejowy? Pewnie z bezdomnymi. Jak myślisz, dlaczego oni tam są? Jeżeli uważasz, że chcą sobie dorobić, wyspać się i zjeść to się mylisz. Pijakami i narkomanami też nie są. To co oni tam robią, spytasz. Na dworcu tych ludzi nie dosięga Ciemność. Tam są bezpieczni. To ich azyl.
Natka to studentka. Ciemność poznała gdy w ramach podziękowania za pomoc dała nieznajomemu mężczyźnie monetę, której wcześniej nie widziała. Dała, bo mężczyzna ją chciał, a jej nie była ona do niczego potrzebna. Tylko skąd mogła wiedzieć, że oddając monetę oddaje też swoją duszę. Od czasu, gdy pozbyła się monety, poznała Ciemność . Wkrótce sama trafia na dworzec.
Ludzie mieszkający na dworcu tworzą jedną, wielką rodzinę. Wszystkich połączyła Ciemność. Trzymają się razem, pomagają sobie i dobrze ze sobą dogadują. Autor wplata w książkę historię każdego bezdomnego. Idealnie odmalowuje dworcową rzeczywistość. Fajne jest też to, że akcja dzieje się na dworcu w Katowicach. Ja nie miałam okazji tam być, ale gdy będę miała to na pewno skojarzy mi się z tą książką. Autor sam pisze w posłowiu, że łatwo nam będzie zidentyfikować miejsca tam opisane, sklepy, punkty, boksy. Najchętniej teraz odwiedziłabym Katowice, przeszła się po dworcu i odwiedziła te miejsca. Dodatkowo to właśnie dzięki pewnemu bezdomnemu, powstała ta książka.
Za książkami fantastycznymi nie przepadam, ale ta podobała mi się. Były momenty, gdzie czułam strach i przenosiłam się na miejsce obok bohaterów. Bałam się razem z nimi, słyszałam te głosy co oni, uciekałam. Opisy były naprawdę bardzo realistyczne i wciągnęły mnie niesamowicie. Autor powoli odkrywa przed nami Ciemność , wiemy o niej niewiele, tyle ile bohaterowie.
Drażniło mnie jedynie to, że autor przerywał w najciekawszych miejscach, zaczynał pisać o czymś innym, a dopiero potem powracał tam, gdzie nas zostawił. Może miało to budować napięcie, ale był to zabieg nieudany.
Książkę polecam w szczególności osobom lubiącym fantastykę i mieszkańca Katowic.
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Lady_Mary Linia koment
Przeczytane:2015-03-28, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2015 roku :),
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
andr Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
brzoza_dg Linia koment
Na półkach: Przeczytałem,
blackithilien Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Minevra Linia koment
Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Van-chan Linia koment
Przeczytane:2013-10-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Ciemność płonie Ambasadorowie. Czego nie powie Ci królowa
Marcin Pośpiech
Okładka - Ciemność płonie Dekalog Nawałki. Reprezentacja Polski bez tajemnic
Marcin Feddek
Okładka - Ciemność płonie fitREWOLUCJA w 4 krokach. Trening, dieta, moda, relaks
Ada Palka
Okładka - Ciemność płonie Chłopcy 4. Największa z przygód (Audiobook)
Jakub Ćwiek
Okładka - Ciemność płonie Cristiano Ronaldo. Biografia
Guillem Balagué
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
RECENZJE MIESIĄCA
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów