Opis ksiązki

Kup Teraz

Gdy zakwitną poziomki

Ocena ( 11 osób )
4.7
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2014-09-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788379882335
Liczba stron: 400
Dodał/a książkę:izabela81
Dodał/a opinię:Barbara Fijołek
Recenzja - Gdy zakwitną poziomki
Karolina jest kobietą po trzydziestce u której odezwał się instynkt macierzyński....ale niestety nie wszystko idzie tak jak zaplanowała....ma problemy z zajściem w ciążę... starania te tak pochłaniają ją że nie zauważa że dzieje się coś niepokojącego w ich związku z Filipem...czy uda jej się osiągnąć życiowy cel ? Zapraszam do przeczytania :)
Recenzja
justa21 Linia koment
Przeczytane:2014-12-06, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,

Cud macierzyństwa

 

Macierzyństwo to piękny, magiczny czas. Pojawia się nowe życie, nowy człowiek, dla którego rodzice są całym światem. Już od pierwszego bicia serca, od pierwszego kopnięcia pomiędzy dzieckiem a rodzicami, szczególnie matką, rodzi się niezwykłą więź, potęgowana jeszcze przez fakt połączenia, będącego przemyślnym wynalazkiem natury. Niestety, nie wszystkie kobiety mają szansę doświadczyć cudu narodzin, nie dla wszystkich macierzyństwo jest wpisane w linię życia

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
basia02033 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-27, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiażki 2016,Przeczytane w 2016,
Karolina jest kobietą po trzydziestce u której odezwał się instynkt macierzyński....ale niestety nie wszystko idzie tak jak zaplanowała....ma problemy z zajściem w ciążę... starania te tak pochłaniają ją że nie zauważa że dzieje się coś niepokojącego w ich związku z Filipem...czy uda jej się osiągnąć życiowy cel ? Zapraszam do przeczytania :)
izabela81 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-11-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2014,Mam,
Każda z nas pragnie miłości, namiętności, dziecka - o tym właśnie jest ta książka. To opowieść o tym, ile jest w stanie znieść i poświęcić kobieta, która pragnie mieć dziecko. A także o trudnych wyborach, walce o szczęście wbrew przeciwnościom losu i rodzinnych tajemnicach. Autorka podejmuje się trudnego tematu, którym jest leczenie niepłodności, Inseminacja i In vitro. Nie zabrakło również odrobiny humoru, który wywołał u mnie uśmiech na ustach.

To powieść pełna emocji, których warto doświadczyć. Okładka jest przepiękna i magnetyzująca - dla mnie wzrokowca to również bardzo ważne w książkach. Natomiast tytuł daje wiele do myślenia. Warto przeczytać, by dowiedzieć się czym są i jak smakują tytułowe poziomki.
beasia32 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-16, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Kolejna książka tej autorki, którą przeczytałam w ostatnim czasie.
Karolina bardzo pragnie mieć dziecko, gdy naturalne nie ma już możliwości decyduje się na in vitro.
W jej życiu pojawia się dawny znajomy Milan. Gdy myśli, że Filip - jej chłopak został ojcem jej znajomej z pracy wyjeżdża do Milana do Chorwacji. Przeżywa romans. Okazuje się, że jest w ciąży. Po powrocie do Polski okazuje się, że to brat Filip jest ojcem dziecka Julii, a nie Filip.
martucha180 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-09-11, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2015,
Co będę robić, gdy zakwitną poziomki? Nie wiem. Nie wie tego również główna bohaterka powieści Agnieszki Walczak-Chojeckiej ,,Gdy zakwitną poziomki", graficzka Karolina Mackiewicz.
Kobieta ma 38 lat, żyje w związku partnerskim. Nie chce ślubu. Chce dziecka. Jej partner Filip też chce potomka, ale nie aż tak bardzo, gdyż ma nieco inne marzenia. Jednak jest posłuszny woli Karoliny i generalnie bez szemrania zgadza się na kolejne badania, wizyty, próby, aby jego kobieta była szczęśliwa. Pytanie tylko, czy dziecko na pewno da jej owo szczęście, bowiem na horyzoncie pojawia się pół Serb, pół Chorwat, przyjaciel sprzed lat - Milan. To on znów mąci w życiu kobiety. Pojawia się i znika jak bumerang, nie wiadomo, czego od niej chce. Sieje spustoszenie w jej sercu i głowie, przywołuje piękne wspomnienia z Chorwacji.
Ale problemy z zajściem w ciążę to tylko szczyt góry problemów. Karolina ma coraz częściej dziwne sny. Wraca do malowania. Problemy komunikacyjne z matką trwają od lat, pretensje są nie wiadomo o co. W dodatku okazuje się, że rodzice przed nią skrywali wiele tajemnic. W dodatku jej ojciec, znany rysownik komiksów, szczęśliwy mąż młodej żony, znów będzie ojcem. Przyjaciółka często ma dość swojej trójki dzieci, koleżanka w pracy jest w ciąży. Przewrotność losu bywa okrutna...
Kobieta bardzo pragnie dziecka. Zajście w ciążę komplikuje kilka czynników - zbyt duże pragnienie posiadania dziecka, cykający zegar biologiczny, biologia. Karolina zmienia lekarzy. Zaczyna leczenie w prywatnej klinice.
Odczłowieczony proces nie ma nawet jednej twarzy. (s. 193)
Sięga po niekonwencjonalne metody. Nawet rozmawia ze swoim brzuchem i dopinguje jajniki do produkcji jajeczek. Pieniądze na razie ma, bo oboje z partnerem mają dobrze płatną pracę. Ale z pracą w XXI wieku w dobie światowego kryzysu gospodarczego różnie bywa... Codzienna walka o zajście w ciążę, mechaniczny seks, poniżające wizyty u kolejnych ginekologów z maską obojętności na twarzy, bolesne zabiegi. Czy to jeszcze pragnienie, czy już obsesja?
Akcja powieści rozgrywa się w ciągu 2 lat. Toczy się spójnie, równym rytmem, lecz zakończenie niedopracowane moim zdaniem. Poszczególne rozdziały to opis wydarzeń kolejnych miesięcy życia bohaterki, która jednocześnie jest narratorką. Opowiada ona w czasie teraźniejszym, o tym, co się dzieje wokół niej i z nią, co było dawniej, co czuje, czego pragnie. Jednak ja nie do końca potrafiłam się wczuć w rolę bohaterki. Coś mi nie grało, choć styl autorki poprawny. Czułam duży niedosyt w temacie walki z niepłodnością, walki o dziecko. Owe pragnienie zostania matką nie wydało mi się tak wielkie. Ten wątek rozmył się według mnie wśród wielu innych, nie był szczegółowo przedstawiony i jakoś emocje przyszłej matki nie do końca wydawały mi się autentycznie przedstawione. Były ból, żal, złość, niepewność, gorycz rozczarowania, porażka, ale także wiara i nadzieja. I mnóstwo problemów innych osób, bowiem bohaterce często ktoś sadza na ramieniu małpę:
Gdy ktoś przychodzi do ciebie ze swoim problemem, to często pragnie, byś go za niego rozwiązał. Jeśli dasz się wkręcić, małpa przeskakuje z jego ramienia na twoje, on odchodzi wolny, a ty jesteś w przysłowiowej dupie. (s. 78)
Książka porusza wiele życiowych tematów i problemów i choćby z tego względu jest warta przeczytania. Uzmysławia, jak ważne jest podejmowanie słusznych decyzji, gdy człowiek stoi w obliczu trudnych wyborów. Chorwackie klimaty ubarwiają powieść. Krótkie i wyczerpujące opisy miejsc malują przed oczami czytelnika miejsca wydarzeń.
,,Gdy zakwitną poziomki" to powieść ważna dla kobiet, które pragną zajść w ciążę, a nie mogą, choć i mężczyźni mogliby z powodzeniem po nią sięgnąć. Powieść o pragnieniach, marzeniach i walce o ich realizację


atena plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-07-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Osobom, które zachodzą w ciążę i mają dzieci ot tak sobie, bez problemu, niepłodność może wydawać się prozaiczna. Niestety coraz więcej par boryka się z niepłodnością. Autorka pokazuje Karolinę i jej dążenie do tego, aby urodzić dziecko. Wybory nie są proste i łatwe, a tu jeszcze bohaterka wraca do Chorwacji, do Milana, który swojego czasu, dużo znaczył dla dziewczyny. Kogo wybierze Karolina? Skąd tytuł książki? Wszystko wyjaśni się po przeczytaniu
dzagulka plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-07-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Lektura bardzo wzruszająca. Porusza ważny dla wielu par temat niepłodności. Walka o spełnienie pragnienia wbrew przeciwnościom losu. Pięknie pokazane emocje, uczucia, rozterki. Jedna z lepszych książek jakie czytałam.
bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-12-28, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Miałam ochotę na lekką i przyjemną lekturę, więc sięgnęłam po książkę "Gdy zakwitną poziomki". Tytuł i okładka zwiastowały, że to będzie utwór w sam raz na obecny niezbyt wesoły okres. Niestety nie przepadam za zimą i dlatego rok rocznie poszukuję w tym czasie tak zwanych "umilaczy". Liczyłam na to, że spęczę miło czas i nie doznam chwilowego rozchwiania emocjonalnego. Czy dokonałam dobrego wyboru decydując się na książkę Agnieszki Walczak-Chojeckiej?


Niestety powyższa lektura nie jest utworem lekkim, łatwym i przyjemnym. Czyli nie jest książką na jaką obecnie miałam ogromną ochotę. Jednak nie żałuję, że ją poznałam, ponieważ porusza wiele ważkich tematów, a w szczególności skupia się na problematyce niepłodności. Uważam, że zbyt mało mówi się i pisze na ten temat. A problem dotyka tak wielu par. Nie zawsze lekarze potrafią pomóc. Nawet zapłodnienie in vitro nie daje upragnionego rezultatu w każdym przypadku. A to już ostatnia deska ratunku, jednak niezwykle droga. Nie każdego na nią stać...


A ta książka daje nadzieję. Niewielką. Na spełnienie marzenia. Jednak droga jaką główna bohaterka musi przebyć okazuje się niewyobrażalnie dramatyczna. Usiana goryczą, depresją, zazdrością. Często obojętnością. Momentami kobieta popada wręcz w obsesję. Rozmawia nawet ze swoimi komórkami jajowymi. Jednak kolejne niepowodzenia nie zniechęcają jej. Brnie odważnie naprzód. Nie zwracając uwagi na uczucia partnera. Instynkt macierzyński przesłania jej ostrość postrzegania. Zachowuje się jakby była pod wpływem środków odurzających. Jest gotowa na wszystko. Aby tylko osiągnąć swój cel. Seks uprawia tylko w "tych" dniach, ciągle łyka hormony, dzień i noc myśli tylko o tym jak będzie wyglądało jej dziecko. Nie zauważa, że jej związek wisi już prawie na włosku. Dodatkowy niepokój wprowadzają w jej życiu wychodzące na jaw w międzyczasie rodzinne tajemnice. Jakby tego było jeszcze mało na horyzoncie pojawia się także jej dawna miłość. A dzięki retrospekcjom poznajemy lepiej jej relacje z rodzicami.


Przyznam, że bardzo wiele się tu dzieje. Nawet można pomyśleć, że trochę za dużo jak na dwa lata z życia jednej kobiety. Z powodzeniem starczyłoby tego na kilka powieści. Historia tu opowiedziana jest z pewnością ważna, ale niestety nie byłam w stanie utożsamić się z główną bohaterką. Mam inne zdanie na temat zbyt wielu kwestii i choć jestem w podobnym do niej wieku to zajście w ciążę nie jest moim najważniejszym celem w życiu. Nie zgadzam się także ze stwierdzeniem, że bezdzietna para to nie rodzina. A słowa "życie bez dziecka nie ma sensu" wydają mi się lekko przesadzone. Ogólnie mówiąc - ukazywanie kobiety jako jednostki, której głównym celem w życiu jest tylko powijanie potomstwa - jest krzywdzące dla tych, które mają inne spojrzenie na tę kwestię.


Szkoda, że tak niewiele miejsca autorka poświęciła na inne tematy. Chociażby życie w Chorwacji, gdzie konflikt pomiędzy zwaśnionymi narodami nadal trwa. Rozwinięcie tego wątku z pewnością wzbogaciłoby mój odbiór lektury. Bardzo ucieszyłam się, gdy natrafiłam na barwne opisy Dubrownika, który kiedyś odwiedziłam. Chętnie przypomniałam sobie tamte miejsca. Ponadto autorka zachęciła mnie do podróży do Cavtaty. Tak plastycznie odmalowała piękno tej miejscowości, że w najbliższe wakacje muszę odwiedzić to miejsce. Ciekawym akcentem było także wykreowanie niecodziennych pasji bohaterów. Ich duch artystyczny tchnął w lekturę odrobinę mistycyzmu. Niestety koniec książki wywołał we mnie odczucie lekkiego zawodu. Nie lubię niejednoznacznych zakończeń. Pozostawiają niedosyt, który nie sposób zaspokoić.


Mimo że tematyka książki "Gdy zakwitną poziomki" nie jest łatwa, czyta się ją bardzo szybko. Lekturę przyspiesza dodatkowo duża czcionka i spore akapity. Nawet używany momentami specjalistyczny język nie psuje odbioru. Wielość przeciwstawnych emocji niejednokrotnie mnie tu głęboko poruszyła. Postawa bohaterów chwilami drażniła to znów dziwiła. A odmalowane pejzaże zachwycały i wielce kusiły. Podsumowując książka zmusiła mnie do wielu refleksji. Nad życiem i dlatego warto ją poznać.

asymaka plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-10-14, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014 ,Mam,
Agnieszka Walczak-Chojecka to autorka dwóch książek, która w wieku pięciu lat stworzyła pierwszą rymowankę. Zarażona miłością do literatury w domu rodzinnym (jest córką cenionego literata), długo opierała się przeznaczeniu. W czasach studenckich publikowała w pismach literackich, współpracowała z radiem, ale później na wiele lat uśpiła swoje marzenia, by oddać się całkowicie pracy w korporacji. O dwudziestoletnich doświadczeniach z tego okresu czasu opowiedziała w swojej debiutanckiej powieści "Dziewczyna z Ajutthai. Niezbyt grzeczna historia", ale dopiero w "Gdy zakwitną poziomki" w pełni pokazała swój talent literacki.


"Gdy zakwitną poziomki" zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie, ponieważ poprzednia historia Agnieszki Walczak-Chojeckiej nie powaliła mnie niestety na kolana. I tym razem spodziewałam się więc książki napisanej poprawnie, ale bez wielkich emocji i zrywów. Byłam pewna, że przeczytam dosyć banalną opowieść o kobiecie, która szuka spełnienia. Tylko tyle i aż tyle. Dlatego, gdy tylko zagłębiłam się w fabule wiele razy otwierałam szeroko oczy ze zdumienia. Różnica jest kolosalna. Naprawdę. Ta książka nie nudzi, wzbudza w nas od samego początku całą gamę emocji, porusza nas, dotyka naszej wrażliwości. Podążając za bohaterką niełatwymi w gruncie rzeczy ścieżkami, wiele razy przystajemy, by przemyśleć, zastanowić się, jak sami postąpilibyśmy w zaistniałej sytuacji?

Karolina jest przed czterdziestką i naprawdę wie, czego chce. Potrzebuje miłości i... dziecka. W związku z Filipem czuje się bardzo dobrze, ale czy tak naprawdę jest szczęśliwa? A może jednak czegoś jej w nim brakuje? Tego, co może dać jej tajemniczy i przystojny Milan, przyjaciel sprzed lat? Czy ten ostatni obudzi w niej dawno uśpione emocje, czy nasza bohaterka straci dla niego głowę? Jakie decyzje podejmie kobieta i czy będą one słuszne?
Muminka789 Linia koment
Przeczytane:2016-07-19, Na półkach: Przeczytałem,WYZWANIE 52 KSIAZKI 2016,
jusia Linia koment
Przeczytane:2015-11-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2015,
Ewfor Linia koment
Przeczytane:2015-05-29, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie czytelnicze 2015,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Ene123 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
maggie28 Linia koment
Przeczytane:2015-05-26, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2015 rok,Czeka na recenzję,Mam,
EWAELLE Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
lika93 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
romanrafal Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Chcę przeczytać,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Bas1992 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
justa21 Linia koment
Przeczytane:2014-12-06, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
break
Okładka - Gdy zakwitną poziomki Ciało
Iga Horn
Okładka - Gdy zakwitną poziomki Gniew i świt (Tom 1).
Renee Ahdieh
Okładka - Gdy zakwitną poziomki Głęboko ukryte
Heather Gudenkauf
Okładka - Gdy zakwitną poziomki Saga bałkańska (Tom 2). Nie czas na zapomnienie
Agnieszka Walczak-Chojecka
Okładka - Gdy zakwitną poziomki Królowa śniegu
Anna Klejzerowicz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów