OPIS CZYTELNIKA:
Kup Teraz

Grzechu warta

Ocena ( 4 osoby )
5.8
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2016-09-14
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788379764747
Liczba stron: 374
Dodał/a książkę:zksiazkawreku
Dodał/a opinię:zksiazkawreku
Recenzja - Grzechu warta
,,Grzechu warta" to już piąta książka Agaty Przybyłek, która od wczoraj może gościć w naszych rękach i cieszyć oczy. Muszę przyznać, że nadal specjalne miejsce w moim sercu zajmuje ,,Bez Ciebie" tej autorki, ale uważam, że ,,Grzechu warta" jest najlepszą książką Przybyłek jeśli chodzi o komedie.

Pamiętacie zadziorną Agatę z ,,Nie zmienił się tylko blond"? To właśnie ona jest główną bohaterką książki i pokazuje swoje pazury. Agata jest studentką architektury i po męczącej sesji, na wakacje, przyjeżdża w rodzinne strony. Niestety, w jej pokoju gości teraz sterta prania, koci mocz i futryna bez drzwi. Dlatego też Agata postanawia na wakacje zamieszkać u swoich dziadków w Sosenkach. Tam wydaje się być jeszcze gorzej, kiedy to babcia na każdym kroku kontroluje wnuczkę. Agata nie ma najmniejszej możliwości chociaż przez chwilę pobyć sam na sam z Melchiorem - swoim chłopakiem. Dziewczyna postanawia uwolnić się w końcu od nadopiekuńczej rodziny i znajduje pracę w Warszawie w dość specyficznej agencji, której działalność nie można nazwać moralną.

Agata Przybyłek po raz kolejny serwuje nam zabawną historię, na poprawienie humoru. Książka jest pełna humorystycznych sytuacji, dialogów i intryg. Oczywiście najlepszą bohaterką (jak w poprzednich częściach) jest Halinka - babcia Agaty. To ona jest kołem napędowym tej książki, na każdym kroku zaskakuje i rozśmiesza swoimi pomysłami i przemyśleniami. Naprawdę, nie sposób się nie śmiać! Warto tutaj wspomnieć również o kreacji głównej bohaterki, którą polubiłam bez reszty. Jest to długonoga piękność, pewna siebie, świadoma swoich atutów i niezwykła uwodzicielka. To odważna dziewczyna z charakterem. Ja na jej miejscu usiadłabym i płakała, a ona? Bierze sprawy w swoje ręce i z podniesioną głową wyjeżdża do Warszawy. Taka dziewczyna z pewnością wyróżnia się wśród tłumu i pośród innych bohaterów.

Bardzo dobrym pomysłem okazała się być agencja, w której pracuje Agata. Choć wiadomo, że takich firm nie ma, wcale mi to nie przeszkadzało i nie odbierało autentyczności całej książce. Cieszę się, że autorka wymyśliła takie ,,przedsiębiorstwo" udowadniając w ten sposób, że jej wyobraźnia nie zna granic. Na plus zasługuje również fakt, że w książce cały czas coś się dzieje. Lektura wciąga i trudno jest się od niej oderwać. Czytałam i czytałam, i z ogromną niecierpliwością czekałam, kiedy wszelkie intrygi i spiski wyjdą na jaw. Dzięki plastycznym i realistycznym opisom jakie zastosowała autorka, bez problemu możemy wyobrazić sobie wszystkie miejsca, osoby i ,,oglądać" bohaterów - jak w filmie. Agata Przybyłek ma niezwykle lekkie pióro i muszę przyznać, że każdą kolejną książkę czyta się lepiej.

Również wątek miłosny, który stworzyła Przybyłek w książce, bardzo przypadł mi do gustu. Nie jest to banalna historyjka. Autorka wplątała Agatę nie tylko w miłosne intrygi i kłamstwa, ale także w spiski, zdrady i nie do końca moralne zachowanie. Wszystko to powoduje, że ,,Grzechu warta" ma ,,to coś", czego szukam w każdej książce.

Podsumowując, najnowsza książka Agaty Przybyłek, jest naprawdę warta grzechu. To zabawna, lekka a zarazem mądra powieść o miłości, rodzinie i kłamstwach, z których z czasem ciężko jest się wykręcić. Przybyłek udowadnia, że to nie pani Marta z piosenki jest grzechu warta, ale Agata z Sosenek. Z całego serca polecam!
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
martucha180 plusminus Linia koment
Przeczytane:2017-05-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2017 r.,
Człowiek w bliższym kontakcie okazuje się zupełnie kimś innym, zrzuca swoje maski. (s. 80)
Ale nie pani Halina! Znana babcia z trylogii Agaty Przybyłek ,,Nie zmienił się tylko blond". W trzecim tomie serii ,,Grzechu warta" pomysły pani Haliny skupiają się na zatrzymaniu wnuczki Agaty w domu, a od tego są jej genialne pomysły...
Minęło 6 lat, odkąd czytelnicy poznali uczennicę Agatę. Teraz to już studentka architektury, która właśnie zdała końcowe egzaminy. Agata zaczęła wakacje. Wróciła do rodzinnego domu, do mamy Iwony i jej partnera, do rodzeństwa, lecz... To, co zastała w domu, przerosło jej najśmielsze oczekiwania! Jej pokój zamienił się w przechowalnię bez drzwi oraz ulubionym miejscem psa. Młoda kobieta nie ma odrobiny prywatności i postanawia w wakacje zamieszkać u dziadków, aby rozkoszować się latem i spokojem. Jednak nic nie idzie po jej myśli...
Moja babcia jest gorsza niż CBA i CBŚ razem wzięte. (s. 77)
Babcia na widok Agaty w progu swego domu w Sosenkach przeżyła szok i z miejsca wdrożyła akcję ratowania rodziny i rodzinnego miru. Pani Halina nie daje żyć wnuczce, ciągle się wtrąca i traktuje ją jak małe dziecko, lecz wnuczka nie daje sobie wejść jej na głowę. I to jako jedyna w rodzinie! Nie pozwala zwracać się do siebie per Agatko i per dziecko. W końcu ma 21 lat i od wielu lat chłopaka Melchiora.
Jesteśmy rodziną, dzielmy się swoim życiem! Nawet małymi, nieistotnymi rzeczami, które pozornie nie mają większego znaczenia. Czytałam ostatnio w gazecie, że każda rozmowa zbliża. (s. 83)
Pani Halina zawsze wtrącała się w sprawy innych, swych bliskich i znajomych. Odkąd została sama w domu z mężem i gosposią, to ingeruje w życie innych ze wzmożoną siłą. To ona jest w rodzinie od pomocy. A teraz sprawą priorytetową staje się ochrona niewinności wnuczki... Wszystko przez to, że Agata znalazła sposób na uwolnienie się od nadopiekuńczości babci - postanowiła pójść do pracy. W internecie znalazła ogłoszenie:
SZUKAMY ELEGANCKICH PAŃ Z KLASĄ. (s. 93)
I co robi wnuczka na złość wścibskiej babci? Wysyła swoje CV. Wkrótce zostaje zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną do Warszawy. Z młodą kobietą jedzie babcia... niby do towarzystwa! Siedząc w poczekalni agencji Agata wyróżnia się skromnym strojem i naturalną urodą. Dziewczyna jest bardzo piękna i zgrabna. I tylko ona zostaje zaproszona na rozmowę! Reszta kandydatek jest oburzona, a Agata ze swoją babcią są w szoku. Co robi Agata? Przyjmuję pracę. Następnego dnia poznaje Cezarego Kamińskiego i pojawia się w jego firmie marketingowej. Zaczyna się dziać!
Rzeczywistość jest taka, jak chcesz ją postrzegać. (s. 55)
Wszystko staje na głowie. Dużo się dzieje w życiu zawodowym i prywatnym Agaty. Łatwo się przystosowała do nowych warunków. Chyba nawet za łatwo, ale i rodzaj pracy niejako ją do tego zmusił, a i nowy zawód jej się spodobał. Akcja mnie wartko i pełna jest iskier przeskakujących miedzy prezesem a główną bohaterką. Do tego dochodzi zauroczenie, fascynacja, podwyższony standard życia, praca od rana do wieczora. A babcia Halinka bardzo tęskni, czasem miewa załamania czasoprzestrzeni i genialne pomysły.
W dzisiejszych czasach wszystko jest sztuczne, drogi panie.
Taką mamy rzeczywistość. (s. 196)
Dużo prawdy w tych słowach Agaty do klienta. Prawdy odnoszącej się do naszej rzeczywistości. Pędzimy za pracą, za pieniędzmi, rodziny stają się sztuczne, małżeństwa oparte na nieprawdziwych założeniach i celach. Większość rzeczy ludzie robią na pokaz w myśl hasła: ,,Zastaw się, a postaw się".
Każdy powinien dbać o swoją higienę psychiczną. (s. 216)
Autorka zwraca uwagę na ważną rzecz (i to chyba z racji swoich studiów), na zdrowie psychiczne, na higienę psychiczną. Praca w korporacji po 10-12 godzin dziennie jest nie tylko męcząca fizycznie, ale też psychicznie. Ludzie zapominają o prozaicznych czynnościach, nie potrafią się zrelaksować, docenić drobnostek, piękna małych chwil takich jak zakupy na bazarku, spacer w słoneczny dzień. Agata Przybyłek wie, że i umysł potrzebuje relaksu i przypomina o tym swoim czytelnikom. Przy okazji obala mit, iż blondynki są mądre inaczej.
Przecież ludzie popełniają błędy. Nie jest sztuką ich nie popełniać. Sztuką jest je wybaczać. (s. 359)
O ile plastyczny styl i naturalny język postaci, dynamiczny rozwój akcji, komizm sytuacyjny czy słowny, wątek romansowy czy nawet sensacyjny są w porządku i powodują, że książka i bawi, i uczy, o tyle zakończenie według mnie jest słabe. Punkt kulminacyjny doprowadza czytelnika do wrzenia, emocje sięgają zenitu i... nic, czytelnik zostaje sam sobie. Nie ma akcji, jest dość pobieżny opis wydarzeń, które miały miejsce przez czas od ich punktu kulminacyjnego. Czuję niedosyt i to duży. Autorka według mnie pominęła ważne wydarzenia, potraktowała je nieco po macoszemu, jakby nie miała pomysłu na nie. Samo zakończenie jest takie sobie. Z jednej strony optymistyczne, a z drugiej już niekoniecznie. Wybaczcie, ale nie chcę spojlerować.
,,Grzechu warta" jest warta grzechu (kwestia tylko jakiego). Choćby tego czasu na jej przeczytanie. Z jednej strony dobra, lekka rozrywka wywołująca uśmiech na twarzy i pozwalająca się zrelaksować, zaś z drugiej strony pokazane są niejako przypadkiem ważne aspekty naszego życia, jak moralność, praca w korporacji, higiena psychiczna, więzi rodzinne, siła miłości i zauroczenia, wybaczanie popełnianych błędów. A to wszystko przez nadopiekuńczość i nadmierną kontrolę babci Haliny.
Życie jest piękniejsze, gdy nada mu się kolorów. A kto zrobi to za nas? (s. 219)
izabela81 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Mam,
Agata Przybyłek kolejny raz zaprasza do Sosenek i serwuje przezabawną historię pełną humorystycznych sytuacji, dialogów i intryg.

Babcia Halinka że tak powiem w tej części rozwija skrzydła. Co chwilę byłam zaskakiwana przez nią niebanalnymi pomysłami i przemyśleniami. Trudno było się nie śmiać. Ale gdybym miała nie daj Boże taką babcię... na dłuższą metę, podobnie jak główna bohaterka nie zniosłabym takiego kontrolowania oraz nadmiernej opiekuńczości i prędzej czy później (pewnie prędzej) uciekłabym.

"(...) coraz bardziej obawiała się myśli, że z powodu babci jej wymarzone wakacje wcale nie będą aż takie cudowne."

Humoru w tej książce pełno - dowcip sytuacyjny, jak i słowny jest niewymuszony i naturalny.

Wątek miłosny nie jest banalny. Jest subtelny, naturalny i z wielką przyjemnością obserwowałam jak się rozwinie.

Bohaterowie są dobrze wykreowani, są ludzcy, z wadami i zaletami. Bo przecież i w prawdziwym życiu nie ma ideałów.

Ciekawym pomysłem okazała się agencja, w której pracuje Agata. Wiadomo, że takim firm nie ma, ale to było niezwykle interesujące.

Opisy są plastyczne i realistyczne, więc bez większego problemu mogłam wyobrazić sobie te wszystkie miejsca i osoby, o których opowiada autorka.

W książce cały czas coś się dzieje, więc nie ma czasu na nudę. A gdy wszystkie spiski i intrygi wychodzą w końcu na jaw, mogłam powiedzieć, że ubawiłam się wyśmienicie, ta książka jest naprawdę grzechu warta.

Jeśli szukacie książki o miłości, rodzinie i kłamstwach doprawionej dobrym humorem - "Grzechu warta" będzie idealnym wyborem. Polecam całą serię o Sosenkach.
basia02033 plusminus Linia koment
Przeczytane:2017-01-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2017,Przeczytane w 2017,
Teraz kolejna spędza sen z powiek pani Halinki ...i jest to tym razem wnuczka Agatka, która podejmuje pracę której babcia nie jest w stanie zaakceptować :)Ale najważniejszy cel zostaje osiągnięty i kończy się happy endem :)
zksiazkawreku plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-12, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
,,Grzechu warta" to już piąta książka Agaty Przybyłek, która od wczoraj może gościć w naszych rękach i cieszyć oczy. Muszę przyznać, że nadal specjalne miejsce w moim sercu zajmuje ,,Bez Ciebie" tej autorki, ale uważam, że ,,Grzechu warta" jest najlepszą książką Przybyłek jeśli chodzi o komedie.

Pamiętacie zadziorną Agatę z ,,Nie zmienił się tylko blond"? To właśnie ona jest główną bohaterką książki i pokazuje swoje pazury. Agata jest studentką architektury i po męczącej sesji, na wakacje, przyjeżdża w rodzinne strony. Niestety, w jej pokoju gości teraz sterta prania, koci mocz i futryna bez drzwi. Dlatego też Agata postanawia na wakacje zamieszkać u swoich dziadków w Sosenkach. Tam wydaje się być jeszcze gorzej, kiedy to babcia na każdym kroku kontroluje wnuczkę. Agata nie ma najmniejszej możliwości chociaż przez chwilę pobyć sam na sam z Melchiorem - swoim chłopakiem. Dziewczyna postanawia uwolnić się w końcu od nadopiekuńczej rodziny i znajduje pracę w Warszawie w dość specyficznej agencji, której działalność nie można nazwać moralną.

Agata Przybyłek po raz kolejny serwuje nam zabawną historię, na poprawienie humoru. Książka jest pełna humorystycznych sytuacji, dialogów i intryg. Oczywiście najlepszą bohaterką (jak w poprzednich częściach) jest Halinka - babcia Agaty. To ona jest kołem napędowym tej książki, na każdym kroku zaskakuje i rozśmiesza swoimi pomysłami i przemyśleniami. Naprawdę, nie sposób się nie śmiać! Warto tutaj wspomnieć również o kreacji głównej bohaterki, którą polubiłam bez reszty. Jest to długonoga piękność, pewna siebie, świadoma swoich atutów i niezwykła uwodzicielka. To odważna dziewczyna z charakterem. Ja na jej miejscu usiadłabym i płakała, a ona? Bierze sprawy w swoje ręce i z podniesioną głową wyjeżdża do Warszawy. Taka dziewczyna z pewnością wyróżnia się wśród tłumu i pośród innych bohaterów.

Bardzo dobrym pomysłem okazała się być agencja, w której pracuje Agata. Choć wiadomo, że takich firm nie ma, wcale mi to nie przeszkadzało i nie odbierało autentyczności całej książce. Cieszę się, że autorka wymyśliła takie ,,przedsiębiorstwo" udowadniając w ten sposób, że jej wyobraźnia nie zna granic. Na plus zasługuje również fakt, że w książce cały czas coś się dzieje. Lektura wciąga i trudno jest się od niej oderwać. Czytałam i czytałam, i z ogromną niecierpliwością czekałam, kiedy wszelkie intrygi i spiski wyjdą na jaw. Dzięki plastycznym i realistycznym opisom jakie zastosowała autorka, bez problemu możemy wyobrazić sobie wszystkie miejsca, osoby i ,,oglądać" bohaterów - jak w filmie. Agata Przybyłek ma niezwykle lekkie pióro i muszę przyznać, że każdą kolejną książkę czyta się lepiej.

Również wątek miłosny, który stworzyła Przybyłek w książce, bardzo przypadł mi do gustu. Nie jest to banalna historyjka. Autorka wplątała Agatę nie tylko w miłosne intrygi i kłamstwa, ale także w spiski, zdrady i nie do końca moralne zachowanie. Wszystko to powoduje, że ,,Grzechu warta" ma ,,to coś", czego szukam w każdej książce.

Podsumowując, najnowsza książka Agaty Przybyłek, jest naprawdę warta grzechu. To zabawna, lekka a zarazem mądra powieść o miłości, rodzinie i kłamstwach, z których z czasem ciężko jest się wykręcić. Przybyłek udowadnia, że to nie pani Marta z piosenki jest grzechu warta, ale Agata z Sosenek. Z całego serca polecam!
break
Okładka - Grzechu warta Żniwiarz. Pusta noc
Paulina Hendel
Okładka - Grzechu warta Maria Panna Nilu
Scholastique Mukasonga
Okładka - Grzechu warta Szpagat
Joanna Chojnacka
Okładka - Grzechu warta ŻD
Dmitrij Bykow
Okładka - Grzechu warta Córka rewolucji
Antonia Senior
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów