Opis ksiązki

Kup Teraz

Gwiazda wschodu

Ocena ( 6 osób )
4.0
Wydawnictwo: Lucky
Data wydania: 2015-06-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-62502-91-2
Liczba stron: 192
Dodał/a książkę:czytam
Dodał/a opinię:mirand
Recenzja - Gwiazda wschodu
Książka bardzo średnia. Dobra do czytania kiedy akurat nie ma niczego pod ręką. Postać głównej bohaterki mdła i bez wyrazu, postać Aleksandra zdecydowanie jest ciekawsza. Nie lubię podróbek a tu z daleka czuć " Zmierzch". Szkoda.
I druga sprawa- tę książkę można znaleźć w bibliotece, w dziale dziecięcym...natychmiast powinna zostać stamtąd usunięta.
Recenzja
catarina78 Linia koment
Przeczytane:2015-07-14, Na półkach: Przeczytałem,

Jednym z najtrudniejszych (a zarazem najmniej docenianych) gatunków jest literatura dla młodzieży, tworzona przez dorosłych. Dorośli swoje już przeżyli i kusi ich, by pouczyć, wskazać odpowiednią drogę, przestrzec przed niebezpieczeństwami. A tego żaden młody czytelnik nie lubi - wystarczy, że nasłucha się dobrych rad w domu i szkole. Dlatego tak trudno stworzyć wiarygodną opowieść, pozbawioną moralizatorskiego tonu, a jednocześnie wzbogaconą o mądry przekaz.

 

Gwiazda Wschodu Igi Wiśniewskiej opowiada o licealnym życiu, nieco odrealnionym, wyraźnie inspirowanym paranormalnymi romansami ze

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
mirand plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-13, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2016,Wyzwanie - książki dla młodzieży 2016,
Książka bardzo średnia. Dobra do czytania kiedy akurat nie ma niczego pod ręką. Postać głównej bohaterki mdła i bez wyrazu, postać Aleksandra zdecydowanie jest ciekawsza. Nie lubię podróbek a tu z daleka czuć " Zmierzch". Szkoda.
I druga sprawa- tę książkę można znaleźć w bibliotece, w dziale dziecięcym...natychmiast powinna zostać stamtąd usunięta.
Sadu plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-20, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Zaskakująca historia to chyba najbardziej trafne określenie. O mały włos nie odłożyłabym jej na półkę przed skończeniem. Tak się jednak złożyło, że nie miałam nic innego przy sobie i o dziwo nie żałuję, że ją skończyłam.
Zaczynając od wad książki. Nawet w treści pojawia się taki wątek jakby naśmiewania się ze Zmierzchu. Fanom wymienionej książki może się większa część historii nawet spodoba. Dla mnie to jest gorsza i skrócona wersja tej przesłodzonej historii. Różnica taka, że nie mamy wampira, tylko... Nie wypada zdradzić choć i tak się domyślicie. Wszytko jest przewidujące, słabe, płytkie, beznadziejne. Mówię tu o całej książce oprócz samego zakończenia. Nie jest długa więc myślę, że dla tej końcówki warto dotrwać.
Tutaj mam problem z ocena bo dałabym wysoką gdyby ten początek tak bardzo nie zniechęcał. Można by było napisać to lepiej. A jednak pomysł elegancki!
Aga25 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-09-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2015 roku,
Twórczość Igi Wiśniewskiej miałam przyjemność poznać dzięki historii złośliwej Malice, którą to z miejsca polubiłam i stałam się jej wielką fanką. Kiedy okazało się, że mogę przeczytać inną książkę autorki niezmiernie się ucieszyłam. O Gwieździe Wschodu słyszałam jakiś czas temu, od razu mnie do siebie przyciągała mimo, że historia nie wydawała się niczym zaskakującym, ale... ten kto poznał Igę wie, że żadna z opisanych historii nie będzie powieleniem tematu i rozczarowanie nie zagrozi czytelnikowi.
Jakie są więc moje wrażenia po zakończonej lekturze i czy czuję się usatysfakcjonowana?

Anabel jest zwyczajna, można powiedzieć, że wręcz pospolita. Chodzi sobie do szkoły, zbiera figurki przedstawiające aniołki,ponieważ te właśnie istoty są bliskie jej sercu z bardzo ważnej przyczyny, ma nawet jedną koleżankę z którą trzyma sztamę,,. Opowiadają sobie najskrytsze sekrety i dzielą niechęć do wspólnych wrogów. Do czasu, aż pewnego dnia w szkole, zauważa bardzo urodziwego młodzieńca. Jak się okazuje nie tylko ona zwróciła uwagę na chodzące zjawisko. Nikt nie wie skąd pochodzi nieznajomy uczeń, i dlaczego pojawił się w zapadłej mieścinie.
Kiedy Aleksander, zjawia się w pobliżu nastolatki wszystko zaczyna się zmieniać. Jak dotąd bardzo dobre relacje z koleżanką ulegają zmianie, Anabel staje się być zauważona przez uczennice, które jak dotąd nie traktowały jej jako "zagrożenia". Jednak dla dziewczyny świat zaczyna kręcić się tylko wokół Aleksandra, który zdaje się być idealny. Fakt chwilami zastanawia się dlaczego ukochany czasami zachowuje się dziwnie, albo znika na jakiś czas, jednak zawsze ma wytłumaczenie rozwiewające jej niepewność. Do tego stopnia, że zapomina o najbliższej osobie, która do tej pory była zawsze obecna w jej życiu. Dlaczego piękny Aleksander zwrócił uwagę właśnie na Anabel? Czy kryje się za tym jakaś mroczna tajemnica?

Zapewne większość z was, zapoznawszy się z powyższym fragmentem pomyśli, że książka nie dość, że nie wydaje się być porywająca, to w dodatku poruszony temat nie wygląda na zbyt intrygujący. Sama na początku czułam się nieco rozczarowana, bo i bohaterka jakaś taka mdła i bez wyrazu, później jeszcze ten cały Aleksander, który mnie osobiście niezmiernie irytował. Sama nie wiem. Coś mi w całości nie pasowało. Nie pasowało mi do Igi Wiśniewskiej, ponieważ już wiem jak pisze i mam świadomość, że coś tak płytkiego jak tania historyjka miłosna sierotki z przystojniakiem nie mogłaby mieć miejsca. Dlatego czytałam cierpliwie. Znosiłam coś czego nie znoszę, o czym zawsze będę musiała powtarzać, ponieważ jest moją zmorą. Tak to właśnie to "zagryzanie wargi". Anabel ciągle, ale to ciągle zagryzała wargi. Dzielnie znosiłam i czytałam, powolutku nie odkrywając tajemnicy na którą czekałam.
Książka wydaje się być niczym innym jak romansidełkiem z elementem tajemniczości.Czyli nic nowego. Do czasu. Kiedy nagle, niespodziewanie BUM! Zapoznałam się z wieloma opiniami. Większość z nich zachwalała koniec, że to właśnie on jest zwieńczeniem całości, że nadaje smaku i ogólnie najmocniejszy punkt historii. Wierzyłam, że tak będzie, ale... No naprawdę nie spodziewałam się właśnie tego. Kiedy dotarłam do punktu kulminacyjnego, kiedy już stało się co miało stać. Osłupiałam, naprawdę oczy prawie mi wypadły z wrażenia. Cofnęłam się o kilka stron, przeczytałam ponownie i... dalej trwałam zawieszona. Dawno, naprawdę dawno nic mnie nie zaskoczyło do tego stopnia. Bo o ile przez całość nie działo się nic specjalnego, ot historyjka miłosna jakich wiele, tak zakończenie... Każdy musi przekonać się sam. Ja dodam tylko, że byłam w szoku, chociaż z drugiej strony autorka nie byłaby sobą gdyby nie sprezentowała czegoś właśnie takiego. Szczerze polecam i nie dajcie się zwieść z pozoru lekkiemu klimatowi.

OlivieFray plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-10-02, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Anabel - nieśmiała i skryta w sobie dziewczyna, której rodzice zginęli w wypadku, kiedy miała dziesięć lat. Od tego momentu nastolatka mieszka w domu z życzliwą i nieco przebojową ciotką, szukającą co rusz nowego wybranka serca. Anabel, mimo swojego braku pewności siebie oraz skromnej postawy, jest bardzo dojrzałą postacią. W ciągu tych prawie dwustu stron możemy zaobserwować jej przemianę, dzięki której staje się bardziej dorosła oraz pewna siebie. Co do Aleksandra - tajemniczego i pewnego siebie amanta głównej bohaterki, można było od początku przewidzieć, że nie będzie on tylko zwykłym bohaterem. Na wstępie autorka nie zdradza nam za wiele o nim, dlatego sami nie wiemy, czy możemy mu zaufać. I tu pojawia nam się pewien schemat - ona, nieśmiała i wstydliwa nastolatka i on - przystojniak, za którym szaleją wszystkie dziewczyny, ale on jednak woli tę brzydką. Nie wspominając już o tym, że skrywa w sobie pewną tajemnicę, którą niekoniecznie chce się pochwalić światu.

Zdarzło się, że Iga Wiśniewska w swojej książce porównywała sytuację Aleksandra i Anabel do Zmierzchu, w sumie co się dziwić, w obu tych powieściach pojawia się dużo podobieństw. Ale drażnił mnie jednak fakt, że autorka nieco szydziła (może nie dosłownie) z powieści pani Meyer, na początku niebardzo to rozumiałam, gdyż Gwiazda Wschodu nie reprezentuje sobą inteligentniejszej lektury.

Fabuła nie była skomplikowana, autorka wolała się raczej skupić na ważniejszych rzeczach, które mają wpływ na dalszy ciąg wydarzeń. Historia Anabel i Aleksandra była bardzo ciekawa i urozmaicona - co rusz się coś działo, dlatego nie można w Gwieździe Wschodu narzekać na nudę. Wątek miłosny został nawet ciekawie skonstruowany. Bohaterzy stopniowo się poznawali, odkrywali swoje tejmnice, czy opowadali o swoich sytuajach rodzinnych. Aleksander jest taką postacią, którą z chęcią poznałabym w świecie nie tylko książkowym. Tak samo jak z fabułą, autorka postanowiła swoją uwagę dać przede wszystkim głównym postaciom, co mi się spodobało, bo każda z nich została z dokładnością obsadzona w książce. Coś, co mnie niestety rozczarowało, to zupełny brak poczucie humoru w tej książce, na który zdarza mi się zwracać dużą uwagę. Niby były dwa czy trzy zabawne momenty, ale wydaje mi się, że to stanowczo za mało.

Zakończenie mnie zaskoczyło. Przeraziło. Zszokowało. Dosłownie otępiło, bo dzięki niemu dowiadujemy się, dlaczego w tej książce spotykamy ten właśnie schemat z nieśmiałą dziewczyną i niebezpiecznym chłopakiem. Koniec książki jest mocny i bardzo zaskakujący, osatnimi czasy żaden autor nie potrafił mnie aż tak zaskoczyć. Szczerze powiedziawszy, na początku myślałam, że to kolejny tani paranomal, ale uwierzcie, dzięki szokującej końcówce zmieniłam zdanie na temat całej książki. Naprawdę, wielkie brawa i szacunek dla pani Wiśniewskiej, która manipulowała i bawiła się mną przez całą powieść, a potem wyjawniła cały sens tej historii, podczas której doszłam do wniosku: Jak ja mogłam tego nie zauważyć?!

Reasumowując, Gwiazda Wschodu to udana książka, która w sam raz nadaje się na zrelaksowanie po ciężkim dniu. Wiągnęła mnie do swojego świata i na długo nie pozwalała go opuścić. Sporym minusem tej powieści niestety jest sam pomysł, który został wykorzystany w tysiącach innych paranormalach, na szczęście potem dowiadujemy się, dlaczego autorka postanowiła umieścić go i w swojej książce. Pióro pani Wiśniewskiej jest lekkie i nie trudne w odbiorze, w końcu powieść jest adresowana do nastoletnich czytelników. Gwiazda Wschodu pozytywnie mnie zaskoczyła, choć szkoda, że zakończyła się tak szybko. Historia Anabel i Aleksandra może nie na długo zapadnie mi w pamięć, niemniej będę ją mile wspominać. Polecam Wam zapoznanie się z tą lekturą, zwłaszcza, kiedy macie już dość kolejnych kopii Zmierzchu, bo Gwiazda Wschodu odmieni Wasze nastawienie do tego rodzaju literatury.
dobraksiazka plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-09-08, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
Anabel nigdy nie rozpieszczało życie, choć we wczesnym dzieciństwie była radosną dziewczynką. Potem jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym, a ona trafiła pod opiekę ciotki. Po tym traumatycznym zdarzeniu stała się wycofana, żyjąca w swoim świecie i apatyczna. Wydawać by się mogło, że w dziewczynie nie ma nic godnego uwagi, jednak nowy uczeń Aleksander i tak zwraca na nią uwagę. Jest on typem takiego chłopaka, który przyciąga spojrzenia wszystkich przedstawicielek płci żeńskiej, uroku dodaje mu tajemniczy styl bycia.

Po jakimś czasie ich znajomość zaczyna się rozwijać, a ja niestety cały czas dostrzegałam uderzające podobieństwa do "Zmierzchu". Niby główna bohaterka wyśmiewa wampiry i tanie romanse paranormalne, a sama po krótkim czasie zakochuje się w atrakcyjnym mężczyźnie. Dodatkowo podejrzewa, że nie jest on do końca zwykłym człowiekiem.

Postacie w tej powieści nie są jakieś szczególnie wyróżniające się: zwykła, szara nastolatka i największy przystojniak w szkole. Zalatuje zwykłym romansem, prawda? Ja też tak początkowo myślałam i nie spodziewałam się za wiele po tej książce. Jednak ta autorka od tej pory staje się moją idolką. To, co zrobiła w zakończeniu tak mnie zaskoczyło, że nie mogłam uwierzyć w to, co czytam! Przyznam, że nie spotkałam się z takim genialnym zakończeniem fabuły w żadnej książce młodzieżowej. Nie dość, że zupełnie niespodziewane, to jeszcze z dreszczykiem grozy. Po prostu się rozpływam.

Podsumowując, "Gwiazdę Wschodu" polecam jak najbardziej. Czyta się ją przyjemnie, a że nie jest gruba, to pozycja idealna na jeden wieczór. Myślę, że spodoba się miłośnikom niespodziewanych zwrotów akcji. I pamiętajcie, czytając ją nie dajcie się zwieść, bo tu nic nie jest takie, jakie się wydaje na pierwszy rzut oka.
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
andr Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sumire Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Maaarz Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
evi92s Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Ania_C Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
kinia1699 Linia koment
Przeczytane:2016-05-29, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,2016,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Gwiazda wschodu Szept anioła
Katarzyna Sarnowska
Okładka - Gwiazda wschodu Szkarłatne noce
Jude Deveraux
Okładka - Gwiazda wschodu Magia księżycowej nocy
Danuta Korolewicz
Okładka - Gwiazda wschodu Pokojówka na salonach
Agnieszka Rusin
Okładka - Gwiazda wschodu Róża, bratki i wariatki
Marta Osa
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów