Opis ksiązki

Kup Teraz

I dobry Bóg stworzył aktorkę

Ocena ( 12 osób )
5.2
Wydawnictwo: SOL
Data wydania: 2014-06-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-61930-33-6
Liczba stron: 350
Dodał/a książkę:czytam
Dodał/a opinię:Kasia Pessel
Recenzja - I dobry Bóg stworzył aktorkę



Bóg jak wiadomo ma swój plan dla każdego, czasem jednak trudno odgadnąć biednym śmiertelnikom co jest w nim zapisane. Jakby tego było mało czynnik ludzki gmatwa jeszcze bardziej wszystko, a gdy zdecyduje się pójść za głosem serca czyli wybrać aktorstwo jako swe życiowe powołanie to temat na książkę "I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" gotowy.

Marzenia dzielą się na te, które spełniają się i takie, jakim trzeba pomóc by urzeczywistniły się. Aktorstwo dla Dorotki było właśnie tym drugim rodzajem - by stało się realne musiała "co nieco" zawalczyć o nie, no, ale kto powiedział, że będzie łatwo? Nikt, zresztą jak mówią klasycy wielka sława to żart, czasami autorstwa siły wyższej, niezwykle dowcipnej jak się okazuje. Talent, nawet ten niezaprzeczalny, wymaga oszlifowania przez odpowiednie instytucje typu akademia teatralna. Kto opuści jej progi będzie artystą, przynajmniej tak prawi teoria, lecz nim będzie można kłaniać się w pas lub z wdziękiem dygać na scenie i zbierać gromkie brawa wypadałoby wpierw w ogóle zostać studentem szacownej uczelni artystycznej. Bywa to trudne, a grono egzaminatorów nie należy do pobłażliwych i ułatwiających zadania kandydatom. Dorotka wie o tym dużo, nawet więcej niż chciałaby, ale jako dziewczę odważne i nie poddające się trudnościom i tym razem zdobywa to czego pragnie. Pomiędzy zwątpieniem i wiarą w sukces jest codzienność, w której trzeba zmierzyć się z wieloma dziwnymi przedmiotami nauczania i równie ekscentrycznymi wykładowcami. No, a potem kiedy dyplom mocno trzyma się w garści, świat stoi otworem tylko dlaczego brak odpowiednich propozycji, tych zawodowych oczywiście? Gdzie te wielkie role? Na to pytanie odpowiedź zna tylko ON, ale jakoś nie chce się nią podzielić. Jeżeli więc brak widocznej pomocy siły najwyższej samemu trzeba wziąć w swoje ręce i nie zapominać, że samą sztuką człowiek nie żyje, niestety. Codzienność to także rachunki, mieszkanie oraz ... Książę i zdolność pakowania się w nie lada opały tak jakoś całkiem przypadkiem. Wszystko to razem, plus oczywiście pasja pisana przez duże P i te o wiele mniejsze, powoduje, że każdy dzień Dorotki to prawdziwy maraton różnorakich przygód - mniej lub bardziej zabawnych.

"I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" to opowieść pełna humoru, lekka, czasami trochę ironiczna, przy lekturze której trudno się nudzić. Autorka w zabawny sposób przelała na papier kulisy zdobywania szlifów aktorskich, spotkań z Gwiazdami i Wielkimi Aktorami oraz perypetii uczuciowych z Księciem w w roli głównej. Świat artystyczny rządzi się swoimi prawami, czasami mało zrozumiałymi nawet dla jego stałych bywalców, a co dopiero dla nowicjuszy, lecz przedstawiony przez Agatę Pruchniewską okazuje się co najmniej ciekawy. W książce "I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" można doszukiwać się podobieństw do realnych osób, jednak prawdziwymi atutami tej historii jest narrator - jedyny w swoim rodzaju i to dosłownie oraz główna bohaterka - jednocześnie niepowtarzalna i podobna do tak z wielu nas. Czas spędzony z Dorotką to prawdziwie boska zabawa ;)

Recenzja
catarina78 Linia koment
Przeczytane:2014-07-26, Na półkach: Przeczytałem,

Kiedy aktorka pisze książkę, można spodziewać się pikantnych ploteczek i wyciągania na widok publiczny sekretów sławnych ludzi. Takie rzeczy zawsze znajdą grono żądnych sensacji czytelników.

 

Na szczęście Agata Pruchniewska nie sięgnęła tak nisko. Jej książka opowiada historię Dorotki (ale nie tej z Krainy Oz, choć jej marzenia są równie barwne), która pragnie za wszelką cenę zostać aktorką. Trzy razy zdaje do szkoły aktorskiej, aż wreszcie się udaje i tak zaczyna się jej wielka przygoda w showbiznesie

justa21 Linia koment
Przeczytane:2016-03-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,

Aktorką być!

 

Przepraszam bardzo, ale w jednej minucie przychodzi na świat jakieś sto pięćdziesiąt istot, każda istota rodzaju żeńskiego chciałaby być piękna – a nawet ja pewnych rzeczy nie przeskoczę (…). Dorotce akurat trafił się błyskotliwy intelekt (…). Przy rozdawaniu urody widocznie miałem chwilę niedyspozycji, trudno. Te słowa Bóg mógłby wypowiedzieć w stosunku do wielu osób, którym postąpił urody, rozumu czy szczęścia

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
ja_khula plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-03-01, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Tutaj Agata Pruchniewska opowiada o blaskach i cieniach zawodu aktora http://youtu.be/9jc_XjRGFHE, co tydzień będzie prezentowany inny zawód - każdy znajdzie coś dla siebie :)
ksiazkowa-fantaz plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-08-05, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2014,Lit. polska,Lit. współczesna,Mam,

Większość małych dziewczynek zapytana o to, kim chciałyby być w przyszłości odpowiada, że piosenkarką, albo aktorką, czyli wybiera zawody artystyczne. Droga do każdego z nich okazuje się wyboista i zwyczajnie trudna. Dziś jednak skupię się tylko na aktorstwie, które jest głównym tematem debiutanckiej powieści Agaty Pruchniewskiej, która de facto sama jest aktorką, więc z pewnością wie, o czym pisze.




 




Główną bohaterką jest Dorotka, która od dziecka marzyła o zostaniu aktorką. Marzenie to postanowiła ziścić i zrobiła pierwszy krok ku temu, składając dokumenty do Słynnej Szkoły. Ale to, co z pozoru wydaje się być banalne, często okazuje się, że nie jest. Podczas zdawania dwukrotnie egzaminów na jaw wychodziły nieznane Dorotce fakty. Pierwszym razem była to wada logopedyczna, "dzięki", które nie wymawiała litery "s", a z kolei podczas drugiej próby dowiedziała się, iż nie posiada talentu. Po nieudolnych próbach Dorotka była już bliska rezygnacji zostania aktorką, ale ktoś nad nią czuwał, bo niespodziewanie trafiła  do Studia dla aktorów. Tam dostała propozycję udziału w reklamie, gdzie zagrała kurę. Dorotka nie żyje tylko pracą,


bo całkiem prywatnie związała się z Księciem, który nie szczędzi jej krytyki, zamiast dawać wsparcie. Mało tego, co roku Książę nie chce wyjeżdżać z Dorotką na zagraniczne wakacje, ba na jakiekolwiek wakacje, bo co roku uznaje tylko spędzanie czasu wolnego u swojej Królewskiej i pokręconej rodziny. Czy Dorotce uda się w końcu zostać aktorką?




 




Powieść "I dobry Bóg stworzył aktorkę" napisana jest prostym językiem, ale niekiedy pod jego warstwą skrywa się nieco ironii, czy też duża dawka humoru. Wartym uwagi zabiegiem, okazała się pozycja narratora, który występuje w roli Boga, a zarazem czuwa nad losem bohaterki i realizuje swój plan. Bóg przedstawiony jest, jako sympatyczna, wyrozumiała postać, która potrafi nawet przymykać oko na drobne grzeszki.  




 




Książka w odbiorze jest lekka, łatwa i przyjemna, dlatego też lektura jej przebiega błyskawicznie, ale uważny czytelnik dostrzeże, że pod płaszczykiem humoru, skrywa się warstwa ironii z życia wziętej. Ponadto warto zauważyć, iż w samej bohaterce skrywa się prawdziwa Agata Pruchniewska. Mimo, zastosowanych zabiegów, można się domyśleć, że spora część fabuły została zaczerpnięta z samego życia autorki, ale także innych osób. 




 




Postać głównej bohaterki budzi ogromną sympatię czytelnika. Dorotka jest bardzo pokręconą osobą,


a najczęściej coś powie, zanim pomyśli, niestety, albo stety, ale czasami wychodzą z tego komiczne sytuacje, ale i można nawarzyć sobie przysłowiowego piwa. Z czasem nabiera pokory i gdy nie ma ról chodzi na castingi do reklam, co dla aktora jest poniżające. Z kolei postać Księcia niebywale mnie irytowała i szczerze to nie raz miałam mu ochotę przyłożyć i jestem bardzo zdziwiona, że bohaterka z nim tyle wytrzymała :)




"I dobry Bóg stworzył aktorkę" to książka, która mimo swojej prostej formy, przyćmiewa oryginalność,


o jaką pokusiła się Agata Pruchniewska. Na pierwszy plam wysuwa się humor, czy komiczność niektórych przedstawionych sytuacji, ale pod ta warstwą skrywa się coś głębszego, bo samo życie, a ściśle mówiąc świat aktorski, który jest bardzo wymagający, trudny i ciężki, ale niestety ludzie z zewnątrz widzą to zupełnie inaczej. Jeżeli poszukujecie lektury lekkiej, niewymagającej, komicznej, ale, w której kryje się proza życia, to z pewnością mogę polecić powyższy tytuł. 



 

korcia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-09-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Cała książka napisana jest z niezwykłą lekkością i ogromnym poczuciem humoru. Mam wrażenie, że pani Agacie nie brakuje dystansu do siebie, bo jak się pewnie domyślacie Dorotka to nie kto inny, jak właśnie nasza autorka. Wystarczy troszkę poszukać w internecie, by znaleźć wiele wspólnych punktów ich życiorysów.

Nie brakuje tu wielu szalenie komicznych sytuacji, które koniecznie musicie poznać... Chociaż większość nazwisk, nazw i tytułów została zmieniona, to jednak miały lub też mają one swoje pierwowzory w prawdziwym życiu, nawet jeśli wydaje się to momentami wprost niewiarygodne.

Zachęcam do sięgnięcia po tę książkę tych, którzy są ciekawi tego, jak wygląda życie aktora, ale też tych, którzy mają ochotę na bardzo zabawną, pełną ciekawych zbiegów okoliczności i jednocześnie inteligentną opowieść.
kavayee plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-27, Na półkach: Przeczytałem,

Agata Pruchniewska  - I dobry Bóg stworzył aktorkę


Bycie aktorką wcale proste nie jest. Ten, kto myśli, że jest odwrotnie, powinien przeczytać tę książkę. Całe szczęście, że Dorotka jest optymistycznie nastawiona do życia, a Bóg darzy ją sympatią. Inaczej w kilku sytuacjach z pewnością można by dostać solidnego kociokwiku. Tak, moi drodzy, życie aktora wcale nie polega na przebieraniu w rolach, nie jest usłane różami i daleko mu do doskonałości w całej swojej rozciągłości.


Książka „I dobry Bóg stworzył aktorkę” zaskoczyła mnie pozytywnie już od samego początku (przyznam się, że oceniłam ją po tytule zdecydowanie zbyt pochopnie!). Zabawna narracja samego Stwórcy sprawia, że wszystko nabiera znacznie głębszego charakteru, a jednocześnie dodaje smaczku i właściwego poczucia humoru (czyli Czytelniku drogi, przygotuj się na salwy śmiechu co parę stron). Choć jestem niewierząca, to podeszłam do tego tak jak powinnam, z dużą porcją obiektywizmu i jeszcze większą chęcią na poprawę własnego nastroju. Są pewne momenty w książce, które mi się spodobały – na przykład to, że Stwórca wcale nie wymaga ślęczenia na klęczkach codziennie, aby z Nim porozmawiać, ani nie obraża się za ciut częste nadużywanie jego (i jego rodziny!) imion.


Dorotka, czyli główna bohaterka tej powieści, jest w powijakach swojej kariery aktorskiej. Możemy obserwować ją i jej przyjaciół w zmaganiach ze Słynną Szkołą (podobają mi się te zabiegi – Słynna Szkoła, Słynny Aktor, Gwiazda – bardzo udane zagranie!), a te wydają się czasami niemożliwe do pokonania. Widzimy jak wielkie problemy stają na drodze początkujących aktorów i jak wiele wyrzeczeń są w stanie podjąć, aby pracować w zawodzie (wyjazdy, przeprowadzki, o dietach nie wspomnę!). Co więcej, Dorotka, która jest naprawdę niesamowicie pozytywną osobą, musi użerać się ze swoim Księciem z bajki, który prędzej pretenduje do miana Żaby, która nigdy Księciem nie będzie. Nawet jeśli nie gustujecie w takiej scenerii i myślicie, że to książka nie dla Was, to zapewniam Was, że jesteście w błędzie. Związek z Księciem to jest bardzo ciekawe przedstawienie poświęceń, jakich wymagają stosunki międzyludzkie i przemyśleń idących tym torem. Kariera aktorska Dorotki to możliwość ukazania nie tylko środowiska aktorskiego od wewnątrz, ale także naszej mentalności wobec ludzi „medialnych”. Jeśli przeczytacie tę książkę i wyjdziecie tylko z taką myślą, że aktorem jest być ciężko, to znaczy, że nie zrozumieliście treści, którą Agata Pruchniewska chciała Wam przekazać. Owszem, to nie jest pozycja głęboko filozoficzna, ale jednak niesie ze sobą przesłanie, które warto dostrzec, bo świat nabiera nagle innych tonów, niż wcześniej.


„I dobry Bóg stworzył aktorkę” to pozycja nie tylko dla tych, którzy chcą poznać życie aktora od kuchni. To także świetna książka dla każdego, kto chce przeczytać coś lekkiego, przyjemnego i z dużą duzą dobrego dowcipu (obojętne czy słownego, czy sytuacyjnego – oba są obecne!). Czyta się ją bardzo szybko przez lekki styl, który ma autorka, a także tematykę, która jest każdemu z nas bliska. Idealna na lato, gdy nie chce nam się czytać nic ciężkiego, ale doskonała również na jakąkolwiek inną porę – poprawia humor i zwiększa dystans do życia – a to coś, czego wielu z nas czasem potrzeba, by choć na chwilę zapomnieć o szarości dnia codziennego.

grejfrutoowa plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Agata Pruchniewska to aktorka, która imała się w życiu różnych zadań. Swoje doświadczenie postanowiła zawrzeć w książce, którą w 2014 roku wydało wydawnictwo SOL. Powieść nosi tytuł ,,I dobry Bóg stworzył aktorkę".
Dorotka od dziecka wiedziała, że chce zostać aktorką. Kilka razy starała się dostać na studia o tym profilu, jednak jej nie wyszło. Dopiero po konkursie, w którym wygrała miejsce w prywatnym Studiu dla aktorów, zdecydowała się dalej próbować. Znajomi namówili ją do spróbowania swoich sił w egzaminach do Słynnej Szkoły. W międzyczasie grała drobną rolę kury oraz zachwalała opony. Po serii trudnych egzaminów, do których Dorotka się nawet nie przygotowała, bo nie wierzyła w swoje powodzenie, została przyjęta do Słynnej Szkoły. Spędziła tam świetny czas, wystawiła nawet na własną rękę przedstawienie z kolegami. Uczelnia nie była przekonana co do niego, ale po premierze okazało się, że sztuka była świetna. Dorotka grała też u Wielkiego Reżysera i Sławnego Aktora. Miała talent, nawet ją nagrodzono. Podczas studiów poznała także swojego Księcia z Bajki, który również był aktorem, uczącym się rok niżej. Co roku zabierał Dorotkę do swojej rodzinnej wsi, gdzie na włościach Dorotka była ciągle poniżana, choć Książę tego tak nie widział - twierdził, że to drobne uszczypliwości, które mają sprawić, że dziewczyna zaprzyjaźni się z jego liczną rodziną. Po skończonych studiach Dorotka grała w teatrze, serialach, reklamach... Jednak jej kariera tak naprawdę stała w miejscu.
Narratorem w powieści jest Bóg. Czasem jest ironiczny, zabawny, zaskoczony, a czasem informuje o tym, że umyślnie coś sprawił, by Dorotka mogła dostać jakąś rolę lub wziąć w czymś udział. Na początku dość często ujawnia swoją obecność, czasem nawet opowiada o tym, że nie zgadza się ze stwierdzeniami ludzi dotyczącymi jego osoby. Przez większość tekstu opowiada o Dorotce, jednak raz (chyba tylko ten jeden raz) odszedł od tego schematu, by opowiedzieć o koledze dziewczyny, który robił coś, co miało bliski związek z nią i jej przeszłością.
Język jest plastyczny, bardzo ładny. Strzałem w dziesiątkę jest dla mnie zastosowanie określeń, zamiast imion i nazwisk niektórych osób - jak Wielki Reżyser, Słynny Aktor, Trener, Gwiazda. Nie były to jednorazowe sytuacje, w których Dorotka opisywała swoich profesorów czy współpracowników. Były one użyte jako imiona i nazwiska tych właśnie osób. Nawet zwracano się do nich ,,pan Słynny Aktor". Pojawiały się oczywiście też zwykłe imiona i nazwiska.
Książka opowiada o tym, jak młoda dziewczyna stara się być aktorką. Studia nie wystarczą, talent także - zmaga się z brakiem propozycji, z graniem dziwnych ról i z ignorancją ludzi z produkcji. Wiele razy zostaje poproszona o przyjechanie na jakiś plan, a potem okazuje się, że jej nie potrzebują. Czasem wygrywa jakiś casting, ale telefon milczy, jej rola zostaje przekazana innej aktorce. Nie tylko ona ma takie problemy - wielu zdolnych, ambitnych i przystojnych kolegów oraz pięknych koleżanek także się z tym zmaga. Wielu musi zrezygnować z aktorstwa, by mieć za co kupić chleb - pracują poza branżą.
Dorotka jest ciekawą postacią. To ambitna, ale niewierząca w siebie dziewczyna, która tkwi w związku z Księciem-artystom, którego rodziny nie lubi, a on sam także działa jej na nerwy. Ich związek polega na tym, że wszystko musi być tak, jak on chce. Dorotka nie może mieć nawet własnego zdania - to znaczy może, ale nie powinna go przedstawiać. Młoda aktorka stresuje się przed wystąpieniami, ale jest uparta i wygadana, często nie trzyma języka za zębami, co potem prowadzi do myśli, które czyta się z przyjemnością i lekkim rozbawieniem.
Muszę napisać coś na temat grafiki - w książce nie znajdziemy zbędnych ozdobników. Czcionka jest odpowiednia - ani za duża, ani za mała. Do oddzielenia treści użyto małych masek - komedii i tragedii. Są naprawdę niewielkie, ale urocze. To jedyna ozdoba, jaką znalazłam.
Ogólnie książka podobała mi się bardzo. Bóg jako narrator jest świetny, Dorotka to fajna kobieta, chociaż pod koniec powieści nieco mnie denerwowała - ale jej zachowanie zrzuciłam na barki Księcia, który wmówił jej, że jest beznadziejna, a ona w to uwierzyła. Czasem miałam wrażenie, że Dorotka jest trzpiotką. Czasem zachowywała się jak mała dziewczynka, która mówi, co jej ślina na język przyniesie i przez wszystkich nazywana jest ,,Dorotką" (tylko kilka osób zwracało się do niej bez zdrobnienia). Jednak ta bohaterka bardzo mi się podobała. Za to jej chłopak - szkoda gadać! Autorka świetnie wykreowała postać Księcia i jego rodziny, ale okazało się, że są to typy, z którymi nie chciałabym mieć nic do czynienia.
Polecam tym, którzy chcą spędzić miło czas podczas czytania książki. To zabawna, interesująca pozycja. Pokazuje świat aktorów, który wcale nie jest taki kolorowy, jak wielu się zdaje. Na pewno będziecie się świetnie bawić, czytając historię Dorotki, którą opisuje naprawdę wszechwiedzący (choć nie do końca, jego też bohaterka potrafiła zaskoczyć) narrator - Bóg. Zachęcam.
bambi12 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-22, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Jak miałam 10 lat pragnęłam zostać nauczycielką. Widocznie Bóg miał takie same plany, ponieważ od 11 lat z nieukrywaną przyjemnością wykonuję ten zawód. Jednak bohaterka tej książki zapragnęła być aktorką. Czy to dobry wybór - nie mnie to oceniać, ale jak się okazało nie jest to łatwy pieniądz. Właśnie. Jeśli chodzi o zarobki - tylko gwiazdy telewizyjne zarabiają krocie, a Dorotka zanim rozpoczęła swoją przygodę z "graniem" musiała najpierw zdać do szkoły aktorskiej...


Agata Pruchniewska będąc aktorką z wykształcenia kreśli w powieści rzeczywisty obraz świata filmu, teatru. Poznałam osobowość wielu sławnych reżyserów, aktorów, producentów. Autorka ze szczerością a zarazem ogromnym humorem przybliżyła mi dzień powszedni początkujących aktorów czy studentów Sławnej Szkoły. Ich życie nie okazało się sielanką. Warunki bytowe, ciągły brak pieniędzy, poczucie lekceważenia, dosadna krytyka. A najgorsze było w tym wszystkim to, że nasza Dorotka wiele razy doświadczyła uczucia marginalizacji, choć została obdarzona ogromnym talentem.


Tak. W tym świecie sam talent nie pomaga osiągnąć celu. Niekiedy absolwenci szkoły aktorskiej są zmuszeni imać się różnych dorywczych zajęć, aby przetrwać w oczekiwaniu na swoją wymarzoną szansę. Niestety ta nie zawsze ona nadchodzi. A sławni ludzie z tego światka często wcale nie są tak szczodrze obdarzeni talentem przez los jak się ich fanom wydaje. Nie wspominając o ich kulturze osobistej, która ujawnia się dopiero "za kulisami". To co czytamy o nich w kolorowych czasopismach to tylko fragmenty ich życia - niekiedy zniekształcone w celu lepszej sprzedaży. A w tej książce autorka przedstawia nagą prawdę o ludziach z tej branży, dlatego uważam, że warto ją przeczytać.


Jednak najbardziej mnie zdziwiło to, że to debiutancka powieść Agaty Pruchniewskiej. Lekki styl, ciekawe dialogi, niezwykły zmysł obserwacji. Sposób w jaki przedstawiła niedoskonałości tego świata spowodował, że z łatwością wniknęłam w historię. Co więcej bardzo polubiłam Dorotkę i żałowałam, gdy lektura dobiegła końca. Jednak zanim historia się zakończyła przeżyłam wraz z bohaterką wiele niecodziennych, ciekawych przygód i dlatego polecam tą książkę każdemu.

kasiulek17 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-22, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2014 roku,Mam,
Oczywiście miałem w tym swój udział. Zwykło się uważać, że moje wyroki są niezbadane, ale to nie oznacza, że działam bez planu. (s.31)

Aktorstwo to chyba jeden z najbardziej obleganych kierunków na uczelniach rokrocznie. Każda dziewczyna pragnie spełnić swoje marzenie z dzieciństwa, aby zostać sławną aktorką. Jak się okazuje nie jest łatwo dostać się na wymarzony kierunek studiów, a nie raz i nie dwa trzeba po prostu powtarzać egzaminy wstępne. Jednak, jeśli już ta szczęściara przejdzie egzaminy dopuszczające ją do studiowania, to same studia niestety nie są tak proste jakby się mogło wydawać. Tylko ci naprawdę zawzięci potrafią przebrnąć przez niekończące wydawałoby się egzaminy, taką szczęściarą jest właśnie Dorotka, główna bohaterka książki pióra Agaty Pruchniewskiej, I dobry Bóg stworzył aktorkę.

Dorotka to bardzo ambitna i zawzięta dziewczyna. Jeśli już coś sobie wymarzy, to nie ma przebacz, dobrnie do celu choćby po trupach. Jednak nie zawsze pomagają umiejętności, czasami potrzebne jest szczęście, i ten sprawiedliwy palec, który popchnie we właściwym kierunku. I dobry Bóg stworzył aktorkę to historia edukacyjnej drogi Dorotki, ku aktorstwu. To poprzez osobę Dorotki poznajemy jak ciężka jest to droga, ile należy wylać łez i potu, aby zrobić ten nawet najmniejszy krok. Dorotka walczy, nie poddaje się i to widać na kartach książki. Czym dalej przewracamy strony tym lepiej zauważamy jak studia zmieniają bohaterkę. Nie raz jest zrównana z ziemią, i przekonuje się o tym, że nie zawsze długie ślęczenie nad projektem i dopracowanie go do perfekcji jest tym, co zadowoli Trenera, często myśl, która przyjdzie w ostatniej chwili jest lepsza i zadowalająca. Jak się okazuje aktorstwo to ciężki chleb, na który trzeba sobie zapracować. Nikt nam nie pomoże, nie poda pomocnej dłoni, a wręcz nie raz będzie kopał pod nami dołki. Dorotka zaczyna walczyć o swoje, potrafi powiedzieć ,,nie", jeśli coś nie jest po jej myśli, lub wbrew jej poglądom.

Przekonujemy się, że nie wiadomo jakbyśmy byli dobrymi aktorami, ,,ten" najważniejszy pierwszy telefon może nigdy nie zadzwonić. A to, że ukończyliśmy uczelnię z wyróżnieniem nie znaczy, że od razu dostaniemy się na deski teatru i otrzymamy główną rolę. Aktorstwo to praca od podstaw i często tak naprawdę zanim otrzymamy upragnioną rolę musimy przejść przez wiele castingów, zagrać królika, kurczaczka czy tylko zaszumieć jak liście podczas wiatru. Nie byłoby historii, gdyby nie było Księcia. Oczywiście, że jest amant z morgami ziemi i przesympatyczną rodzinką.

I dobry Bóg stworzył aktorkę to niesamowita lektura, od której ciężko jest się oderwać, tym bardziej, że narratorem jest sam Bóg, który opowiada nam historię z pewną dozą humoru.

Agata Pruchniewska, dyplomowana aktorka, z zamiłowania tancerka, z konieczności pracownik biurowy, z pasji hodowca psów, stworzyła piękną i pełną humoru historię młodej dziewczyny, która pragnie zostać aktorką. Poprzez tę historię autorka zmusza nas do wzięcia życia we własne ręce, przecież nikt go nas nie przeżyje. Jeśli zamkną przed nami drzwi, należy wejść oknem.

Jeśli macie ochotę zobaczyć jak wygląda aktorstwo od środka to polecam serdecznie książkę Agaty Pruchniewskiej. To świetne kompendium wiedzy o tym jak naprawdę wygląda trudna i żmudna droga do wymarzonego aktorstwa. Narracja toczy się bardzo szybko więc nawet nie zorientujecie się, kiedy dobrniecie do końca, a trochę ironiczne podejście narratora do zawodu nie raz wzbudzi w was salwy śmiechu.
DagmaraK plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Jakże często oglądając na ekranie filmowym, telewizyjnym – naszych ulubionych aktorów, wzdychamy... ehh... oni to mają życie...
Jakże często na podstawie uśmiechniętych twarzy ze szklanego ekranu lub okładek czasopism myślimy o łatwym i przyjemnym aktorskim życiu, nie mając pojęcia, jak bardzo mijamy się z prawdą...
„ I dobry Bóg stworzył aktorkę” Agaty Pruchniewskiej to szczera do bólu historia Dorotki i jej perypetii na drodze kształcenia i pracy w zawodzie aktorskim. To książka, która humorystycznym językiem i dowcipnym rysowaniem fabuły, pokazuje, że w zawodzie aktora pasja i marzenia mieszają się niczym w kalejdoskopie z załamaniem i ze zwątpieniem, wiara w siebie i nowo wytyczane cele z załamaniem i poczuciem beznadziejności. Autorka ukazując blaski i cienie zawodu aktora pokazuje, jak często adepci tej sztuki zmuszeni są do schowania głęboko w kieszeń swoich aspiracji i marzeń o wielkich rolach, na rzecz zmagania się ze zwykłą szarą rzeczywistością.
Książka prowadzi nas przez swoje strony barwnym i zabawnym językiem. Czytając uśmiechamy się do głównej bohaterki – Dorotki, która jest prawdziwą mistrzynią dobrowolnego pchania się w kłopoty i strzelania gaf na każdym kroku. Współprzeżywamy z nią dobre i złe chwile w zawodzie i w prywatnym życiu z Księciem. Poznajemy Słynnego Aktora, Wielkiego Reżysera, Gwiazdę, Wielkiego Faceta oraz kilku innych sławnych ludzi znanych dotąd tylko z ekranu i sceny teatralnej. Pikanterii całej historii dodaje sama autorka książki, pisząc: „Wszystkie postaci występujące w książce są prawdziwe.'” …
Niezwykłym zabiegiem literackim, jest uczynienie narratorem całej opowieści … Boga, który na każdym kroku tryska dowcipem i poczuciem humoru.
Książka Agaty Pruchniewskiej „I dobry Bóg stworzył aktorkę” to dowcipna powieść, która uprzyjemni wolne chwile każdego czytelnika.
Gorąco polecam!
ElkaR plusminus Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Chcę przeczytać,Mam,
Cudowna, lekka opowieść o trudach narodzin Gwiazdy show biznesu. Autorka pokazuje kulisy polskiej branży filmowo-teatralnej - od prób dostania do szkoły teatralnej, poprzez trudną sztukę zdobycia zawodu, na próbach realizacji zawodowej kończąc - czyli, jak to widać w naszej tv, występach w reklamie. Autorka jest aktorką, więc wie o czym pisze. Pomimo wielkiego poczucia humoru i lekkości opowieści wyczuwalny jest gorzki smak życia polskiego (a pewnie nie tylko polskiego) aktora. Niezłą zabawą jest domyślanie się, kto "prawdziwy" jest ukryty w postaciach, bo w książce są tylko pseudonimy naszych rodzimych Gwiazd :) A nad wszystkim czuwa Boski narrator!
angelusia plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-10, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Większość małych dziewczynek w przyszłości chciałaby zostać sławną aktorką. Jednakże nawet i my dorośli, często nie zdajemy sobie sprawy z trudności tego zawodu. Trzeba dostać się do odpowiedniej szkoły, gdzie na jedno miejsce przypada tysiące chętnych. Potem castingi, masa materiałów do nauki i stres przed wystąpieniem... Zapominamy o takich "błahostkach" prawda ? Liczy się przecież masa pieniędzy otrzymana za odegranie roli. A przecież początkujący, mało uznany aktor nie zarabia kokosów. Książka "I dobry Bóg stworzył aktorkę", to jednocześnie opis życia autorki. Agata Pruchniewska wie czym jest nauka mega długaśnego scenariusza i wielka trema ... jest aktorką, a kto może lepiej opowiedzieć o tym zawodzie niż osoba, która "siedzi" w tej branży.

Dorota od dziecka wiedziała, kim chce zostać gdy będzie dorosła. Większość ze swych dziecięcych planów szybko rezygnuje, zmieniają się upodobania i pasje. Ale nie w przypadku Doroty. Ona konsekwentnie zmierza do celu, stopniowo pokonuje przeciwności bo wie, że chce być kimś. Aktorstwo to jej pasja i sposób na życie. Jednocześnie nie boi się wyzwań oraz ciężkiej pracy, która jest mocno związana z tym zawodem. W życiu Doroty obecny jest także facet nazywany Księciem. Przystojny, ale kompletnie pozbawiony uczuć. Osobiście ja nie wytrzymałabym z takim typem nawet minuty. Dorota, odrobinę szalona, ale z głową pełną pomysłów, przypadnie do gustu wielu czytelnikom. Jej historia zaskakuje prawdą i odkrywa wszystkie tajemnice związane z aktorstwem.

Narracja książki była dla mnie totalnym zaskoczeniem. W tej roli został obsadzony Bóg ! Muszę przyznać, że autorka świetnie rozwiązała kwestię osoby, która przedstawia nam całą gamę wydarzeń. Akcja toczy się szybko, czytamy, czytamy, aż w końcu docieramy do końca i ... chcemy jeszcze więcej ! Polubiłam postać Doroty, razem z nią przeżywałam wszystkie rozterki, problemy i dylematy. Książka nie jest smutna, czy też wywołująca w czytelniku napady płaczu. Dzięki poczuciu humoru Boga, powieść nabiera całkowicie innego wymiaru. Ukazuje życie zwykłej aktorki, ale "od kuchni". Gdy oglądamy serial lub film na ekranie, wszystko wydaje się być łatwe, piękne i kolorowe. Jednak za sukcesem danej produkcji stoi katorżnicza praca obsady. Książka Pruchniewskiej przypadła mi do gustu. Jestem ciekawa, czy autorka pokusi się o kontynuację losów Doroty. Jeśli tak, będę wniebowzięta i biegiem polecę do księgarni po nową porcję wrażeń płynących z lektury :)
Varia-czyta plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-07-07, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Mam dla Was coś fajnego :) Lekkiego, za to napisanego z pomysłem, bez ciamajdowatej Zosi i prowincji, przez którą ma się ochotę szybko wziąć nogi za pas. Rzecz tym razem tyczy się aktorki, i chociaż nagromadziło się tu sporo sytuacji komicznych, książka jest w stanie wiele nas nauczyć.

Zatem: czy są na sali przyszli aktorzy? Kamikadze chcący udawać zwierzęta oraz śmiałkowie gotowi hasać po auli w obcisłych legginsach? Jeżeli tak, to dobrze - ta powieść powstała z myślą o was i ku waszej wyraźnej przestrodze ;)

Przeciętny zjadacz chleba wie, że droga do stania się aktorem jest długa i skomplikowana, że są trudne egzaminy oraz kuriozalne zadania. Tylko mało kto pojmuje, jak wielka jest to orka na ugorze. Czujesz, że masz talent, ale komisja egzaminacyjna szybko temu zaprzeczy; że z dykcją jest u ciebie dobrze - niestety nie, nie wymawia pani ,,s"; że jesteś silna i dasz sobie radę. Nic z tych rzeczy, a przykład Doroty szybko wam to wytłumaczy.

Agata Pruchniewska umiejscowiła w powieści swoje alter ego i jest to najlepsze, co mogła zrobić. Ukończywszy szkołę aktorską, dokładnie wie, czym to wszystko pachnie, stąd czytając o przygodach Doroty, poznajemy od podszewki zawód i konfrontujemy jej marzenia z realiami.

Ja wiem, że w ogólnym rozrachunku nie jest to nic wielkiego, ani pisanego wyszukanym językiem, tyle tylko, że książka Agaty zdecydowanie broni się pomysłem. Przemycenie do fabuły własnych doświadczeń, świetnie się tutaj sprawdza. Jest mądrze i co najważniejsze oryginalnie.

Takie spojrzenie na kobiecą literaturę, to ja bardzo lubię. Pakując torbę na wakacje, pamiętajcie o Aktorce.

http://od-deski-do-deski.blogspot.com/2014/07/i-dobry-bog-stworzy-aktorke-agata.html
Tigra plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-22, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Świetna książka nie tylko dla miłośników teatru, ale dla wszystkich, którzy cenią sobie cięty humor. Zupełnie nietuzinkowa postać głównej bohaterki o uroczym imieniu "Dorotka" ma z pewnością wszelkie szanse stać się kultowa. Bezpretensjonalna, trochę prostoduszna, ale w gruncie rzeczy o wielkim sercu, próbuje zmierzyć się ze światem, w którym jej marzenia o byciu aktorka urzeczywistniają się na jej zgubę. Zabawne i gorzkie zarazem, a jednocześnie ukazujące bardzo prawdziwe oblicze zawodu aktora obecnie.
Alex9 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-06-22, Na półkach: Przeczytałem,



Bóg jak wiadomo ma swój plan dla każdego, czasem jednak trudno odgadnąć biednym śmiertelnikom co jest w nim zapisane. Jakby tego było mało czynnik ludzki gmatwa jeszcze bardziej wszystko, a gdy zdecyduje się pójść za głosem serca czyli wybrać aktorstwo jako swe życiowe powołanie to temat na książkę "I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" gotowy.

Marzenia dzielą się na te, które spełniają się i takie, jakim trzeba pomóc by urzeczywistniły się. Aktorstwo dla Dorotki było właśnie tym drugim rodzajem - by stało się realne musiała "co nieco" zawalczyć o nie, no, ale kto powiedział, że będzie łatwo? Nikt, zresztą jak mówią klasycy wielka sława to żart, czasami autorstwa siły wyższej, niezwykle dowcipnej jak się okazuje. Talent, nawet ten niezaprzeczalny, wymaga oszlifowania przez odpowiednie instytucje typu akademia teatralna. Kto opuści jej progi będzie artystą, przynajmniej tak prawi teoria, lecz nim będzie można kłaniać się w pas lub z wdziękiem dygać na scenie i zbierać gromkie brawa wypadałoby wpierw w ogóle zostać studentem szacownej uczelni artystycznej. Bywa to trudne, a grono egzaminatorów nie należy do pobłażliwych i ułatwiających zadania kandydatom. Dorotka wie o tym dużo, nawet więcej niż chciałaby, ale jako dziewczę odważne i nie poddające się trudnościom i tym razem zdobywa to czego pragnie. Pomiędzy zwątpieniem i wiarą w sukces jest codzienność, w której trzeba zmierzyć się z wieloma dziwnymi przedmiotami nauczania i równie ekscentrycznymi wykładowcami. No, a potem kiedy dyplom mocno trzyma się w garści, świat stoi otworem tylko dlaczego brak odpowiednich propozycji, tych zawodowych oczywiście? Gdzie te wielkie role? Na to pytanie odpowiedź zna tylko ON, ale jakoś nie chce się nią podzielić. Jeżeli więc brak widocznej pomocy siły najwyższej samemu trzeba wziąć w swoje ręce i nie zapominać, że samą sztuką człowiek nie żyje, niestety. Codzienność to także rachunki, mieszkanie oraz ... Książę i zdolność pakowania się w nie lada opały tak jakoś całkiem przypadkiem. Wszystko to razem, plus oczywiście pasja pisana przez duże P i te o wiele mniejsze, powoduje, że każdy dzień Dorotki to prawdziwy maraton różnorakich przygód - mniej lub bardziej zabawnych.

"I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" to opowieść pełna humoru, lekka, czasami trochę ironiczna, przy lekturze której trudno się nudzić. Autorka w zabawny sposób przelała na papier kulisy zdobywania szlifów aktorskich, spotkań z Gwiazdami i Wielkimi Aktorami oraz perypetii uczuciowych z Księciem w w roli głównej. Świat artystyczny rządzi się swoimi prawami, czasami mało zrozumiałymi nawet dla jego stałych bywalców, a co dopiero dla nowicjuszy, lecz przedstawiony przez Agatę Pruchniewską okazuje się co najmniej ciekawy. W książce "I dobry Bóg stworzył AKTORKĘ" można doszukiwać się podobieństw do realnych osób, jednak prawdziwymi atutami tej historii jest narrator - jedyny w swoim rodzaju i to dosłownie oraz główna bohaterka - jednocześnie niepowtarzalna i podobna do tak z wielu nas. Czas spędzony z Dorotką to prawdziwie boska zabawa ;)

malineczka74 plusminus Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Chcę przeczytać,Mam,
Gdyby ktoś pokusił się o zrobienie sondażu wśród małych dziewczynek i zapytał kim chciałyby być jak dorosną większość z nich odpowiedziały z pewnością, że marzy im się kariera aktorki lub piosenkarki. Szkoły aktorskie rokrocznie przeżywają spore oblężenie. Wśród pełnoletnich młodych kobiet nie brakuje pań, którym marzy się granie Julii u boku Romea czy Antygony. Zdobyć dyplom szkoły teatralnej łatwo nie jest. Dodatkowo w dzisiejszych czasach ów dyplom nie jest gwarantem pracy w zawodzie. Mimo to bycie aktorką to prestiż. To marzenie często niedoścignione. To wreszcie niełatwy kawałek chleba. Jeśli chcecie zajrzeć w życie dyplomowanej aktorki od kulis gorąco polecam przeczytanie powieści " I dobry Bóg stworzył aktorkę" pióra Agaty Pruchniewskiej. Książka jest przezabawna, pełna humoru, ale i szczerej prawdy jak to w aktorskim światku bywa. A bywa różnie. Bardzo wesoło, ale i brutalnie.


Dorota jest ambitną i zdolną młodą damą. Marzy o karierze w teatrze. Marzy o sławie. W jej zdobycie chce włożyć pracę i wyrzeczenia. Chce dać z siebie wszystko. Nie zawsze to wystarcza. W tej branży trzeba mieć jeszcze fart. Bez łutu szczęścia się nie da. Bo przeciętnych jest wielu, zdolnych też. W blasku jupiterów znajdą się tylko nieliczne jednostki.
Powieść to zapis edukacyjnej drogi Dorotki i początków jej kariery. To relacja ze studiów, które tylko z daleka wydają się łatwe i przyjemne. To pozory. By skończyć szkołę teatralną trzeba mieć wiele hartu ducha, dystansu do otoczenia i tych, co już sławę zdobyli, samozaparcia i uporu. Trzeba umieć wielokrotnie przełknąć gorzką pigułkę, znieść niesłuszne nagany i poniżenia. Dorotka radzi sobie z tym wspaniale. Owszem miewa trudne dni, ale mimo to nie poddaje się i dąży do swoich celów. Na kartach książki uczy się asertywności, obrony swoich racji, parcia do przodu. Uczy się mówić "nie" i mówić to, co myśli, co jej na sercu leży. Zmienia się na lepsze, staje się twardą kobietą. Życie aktora ukazane w powieści jest pełne blasków i cieni. Można szybko i łatwo wspiąć się na szczyt, ale większość musi zmagać się z castingami, czekaniem na "ten" telefon, na upragnioną nowinę o przyznanej roli. Nie wszyscy grają w dużych wielkomiejskich teatrach, czasem koniecznością staje się prowincjonalna placówka lub występy w reklamówkach. Być aktorem to ciężki kawałek chleba.
Lektura opowiada też o miłosnym perypetiach Dorotki i związku z Księciem - artystą i amantem w każdym calu. Ba, że z nim, ale jeszcze z jego przeuroczą rodzinką i morgami. Czyta się o tej relacji z uśmiechem na buzi. I by być szczerą muszę przyznać, że ja osobiście bym z takim mężczyzną długo nie wytrzymała.
Powieść to obraz artystycznego środowiska, które jest bardzo charakterystyczne i wyjątkowe. Nie brak w nim osób ekscentrycznych, mających o sobie wybitne mniemanie. Nie brak zakłamania bufonady, zadufania, układów i układzików. Ale są i ambitni, popularni normalni artyści, którym sodówka nie uderzyła do głowy. Istny misz-masz. Jak to w prawdziwym świecie.
Książka to lektura gwarantująca sporą dawkę humoru i rozrywki, którą czyta się lekko i przyjemnie. Atutem jest nie tylko humor, ale i niezwykły sposób narracji. Narratorem tej powieści jest bowiem sam Bóg, który jest boski i bardzo dowcipny. Być może zbyt często powtarza się słowo humor w tejże recenzji, ale gdy tylko sięgnięcie tę powieść to będziecie myślę wyrozumiali w tej kwestii.
Super wesoła książka, która z pewnością rozbawi i której czytanie nie będzie nużyć. Polecam nie tylko miłośnikom teatru.
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
justa21 Linia koment
Przeczytane:2016-03-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Faustyna Linia koment
Przeczytane:2015-01-28, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,powieści,
Mariita Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Sadu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
break
Okładka - I dobry Bóg stworzył aktorkę Słońce świeci wszystkim
Monika Szwaja
Okładka - I dobry Bóg stworzył aktorkę Suka w szołbiznesie
Pruchniewska Agata
Okładka - I dobry Bóg stworzył aktorkę Okno z widokiem
Magdalena Kordel
Okładka - I dobry Bóg stworzył aktorkę Nie tylko o łajdakach
Magdalena Kulus
Okładka - I dobry Bóg stworzył aktorkę I dobry Bóg stworzył aktorkę
Agata Pruchniewska
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów