OPIS CZYTELNIKA:
Kup Teraz

Jeszcze się spotkamy

Ocena ( 2 osoby )
4.0
Wydawnictwo: Pascal
Data wydania: 2016-08-17
Kategoria: Romans
ISBN: 9788376427591
Liczba stron: 335
Dodał/a książkę:PatrycjaKuchta
Dodał/a opinię:Patrycja Kuchta
Recenzja - Jeszcze się spotkamy
Czy pokochasz mnie z moimi demonami?

Mase Manning, choć jest synem słynnego rockmana wybrał spokojne życie na farmie w Teksasie. Dotychczas wydawało mu się, że ma wszystko, czego może zapragnąć, a w jego przypadku wcale nie oznacza to jednak fortuny i popularności. Dla Mase’a najważniejsza jest bowiem jego farma i rodzina. Odwiedzając swoją siostrę Harlow w Rosemary Beach, uświadamia sobie jednak, że pragnie czegoś jeszcze, a właściwie kogoś. Wszystko za sprawą pięknej długonogiej Reese, pomocy domowej, która całkowicie zawróciła mu w głowie. Tych dwoje mógł połączyć gorący romans, ale w przypadku Reese nic nie jest proste, ponieważ w jej wielkich błękitnych oczach kryje się coś więcej niż niewinność. Jest w nich cierpienie i tajemnica, które nie pozwalają jej spać po nocach i zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie.

Reese od zawsze była sama. Wychowywana przez matkę, która jej nienawidziła i przez ojczyma, który ją krzywdził. Nie było nikogo, kto stanąłby w jej obronie, czy wyciągnął pomocną dłoń. Dlatego dziewczyna ucieka i stara się żyć normalnie mimo bagażu jaki nosi każdego dnia. Niespodziewanie w jej życiu pojawia się Mase i zmienia wszystko. Jest czuły, cierpliwy, delikatny i troszczył się o nią, nawet zanim dobrze ją poznał. Na to dziewczyna nie była przygotowana. Jednak czy miłość wystarczy by przepędzić demony czające się w jej wnętrzu?

Niemal wszyscy bohaterowie serii Rosemary Beach znaleźli już miłość, co bardzo mnie cieszy, a jednocześnie nieco martwi, bo nieuchronnie zbliżamy się do finału. Zanim on jednak nastąpi Abbi ma jeszcze do wyswatania kilka, zdawać by się mogło, najbardziej beznadziejnych przypadków. Tym razem akcja kursuje między Rosemary Beach, a Teksasem. Uczucie między bohaterami rodzi się powoli i jest o wiele delikatniejsze niż w poprzednich tomach serii. Za każdym razem Abbi wypuszcza na wolność demony, które dręczą jej bohaterów (a szczególnie bohaterki), ale tym razem posunęła się jeszcze dalej niż zwykle. Reese i jej dramat, przypomina mi historię Delli z „Przypadkowego szczęścia”, mimo iż ma zupełnie inny charakter i moim zdaniem odbija się na życiu bohaterki bardziej niż w tamtym przypadku.

Nie mogłam nie ulec czarowi Mase’a, który już w poprzednich tomach całkowicie mnie zauroczył. Mase, to kowboj z krwi i kości, silny, stanowczy i bezkompromisowy, ale jednocześnie czuły pełen ciepła i walczący do utraty tchu, o tych, których kocha. Choć każdy z męskich bohaterów wykreowanych przez Abbi jest inny, zaczynam dostrzegać, że pod wpływam uczuć stają się dokładnie tacy sami- czuli, oddani ale też zaborczy i piekielnie zazdrośni. Z jednej strony to dobrze, ale chwilami mam wrażenie, że mimo iż każda historia jest całkowicie inna i oryginalna, przez bohaterów staje się bardzo podoba do pozostałych. Po tak długim obcowaniu z serią dostrzegam jeszcze jedną rzecz- to, co autorce wychodzi wprost mistrzowsko, to postaci drugoplanowe. Szczególne wrażenie robią bohaterowie, których doskonale znamy z poprzednich części, a teraz zeszli na dalszy plan. Za każdym razem kiedy na kartach powieści pojawiała się Blaire i Rush czy Grant i Harlow, byłam zachwycona. W dodatku widząc ich oczami innych bohaterów w pełni mogłam docenić ich indywidualność i oryginalność, która wcześniej nieco zlewała mi się z pozostałymi postaciami.

O CZYM? „Jeszcze się spotkamy”, to piękna opowieść o przełamywaniu swoich lęków, walce z wewnętrznymi demonami i miłości, która ratuje przed ciemnością. Z dotychczasowych tomów, ten jest jednym z najdelikatniejszych, bo choć znajdzie się tu kilka pikantnych scen, mają one jednak znacznie łagodniejszy wydźwięk i są naznaczone piętnem przeszłości. Dla fanów Abbi i serii Rosemary Beach to pozycja obowiązkowa. Ponieważ to jeszcze nie koniec opowieści Reese i Mase’a , nie muszę chyba dodawać, że Abbi zakończyła ją w najgorszym możliwym momencie. Nie mogę doczekać się kontynuacji, a Wam serdecznie polecam ten tom i wszystkie poprzednie.

http://beauty-little-moment.blogspot.com/2016/09/jeszcze-sie-spotkamy-abbi-glines.html
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
silwana plusminus Linia koment
Przeczytane:2017-05-06, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,100 książek - 2017,
Czegoś mi zabrakło w tej części. Nie urzekła mnie tak jak poprzednie.
PatrycjaKuchta plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-26, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Czy pokochasz mnie z moimi demonami?

Mase Manning, choć jest synem słynnego rockmana wybrał spokojne życie na farmie w Teksasie. Dotychczas wydawało mu się, że ma wszystko, czego może zapragnąć, a w jego przypadku wcale nie oznacza to jednak fortuny i popularności. Dla Mase’a najważniejsza jest bowiem jego farma i rodzina. Odwiedzając swoją siostrę Harlow w Rosemary Beach, uświadamia sobie jednak, że pragnie czegoś jeszcze, a właściwie kogoś. Wszystko za sprawą pięknej długonogiej Reese, pomocy domowej, która całkowicie zawróciła mu w głowie. Tych dwoje mógł połączyć gorący romans, ale w przypadku Reese nic nie jest proste, ponieważ w jej wielkich błękitnych oczach kryje się coś więcej niż niewinność. Jest w nich cierpienie i tajemnica, które nie pozwalają jej spać po nocach i zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie.

Reese od zawsze była sama. Wychowywana przez matkę, która jej nienawidziła i przez ojczyma, który ją krzywdził. Nie było nikogo, kto stanąłby w jej obronie, czy wyciągnął pomocną dłoń. Dlatego dziewczyna ucieka i stara się żyć normalnie mimo bagażu jaki nosi każdego dnia. Niespodziewanie w jej życiu pojawia się Mase i zmienia wszystko. Jest czuły, cierpliwy, delikatny i troszczył się o nią, nawet zanim dobrze ją poznał. Na to dziewczyna nie była przygotowana. Jednak czy miłość wystarczy by przepędzić demony czające się w jej wnętrzu?

Niemal wszyscy bohaterowie serii Rosemary Beach znaleźli już miłość, co bardzo mnie cieszy, a jednocześnie nieco martwi, bo nieuchronnie zbliżamy się do finału. Zanim on jednak nastąpi Abbi ma jeszcze do wyswatania kilka, zdawać by się mogło, najbardziej beznadziejnych przypadków. Tym razem akcja kursuje między Rosemary Beach, a Teksasem. Uczucie między bohaterami rodzi się powoli i jest o wiele delikatniejsze niż w poprzednich tomach serii. Za każdym razem Abbi wypuszcza na wolność demony, które dręczą jej bohaterów (a szczególnie bohaterki), ale tym razem posunęła się jeszcze dalej niż zwykle. Reese i jej dramat, przypomina mi historię Delli z „Przypadkowego szczęścia”, mimo iż ma zupełnie inny charakter i moim zdaniem odbija się na życiu bohaterki bardziej niż w tamtym przypadku.

Nie mogłam nie ulec czarowi Mase’a, który już w poprzednich tomach całkowicie mnie zauroczył. Mase, to kowboj z krwi i kości, silny, stanowczy i bezkompromisowy, ale jednocześnie czuły pełen ciepła i walczący do utraty tchu, o tych, których kocha. Choć każdy z męskich bohaterów wykreowanych przez Abbi jest inny, zaczynam dostrzegać, że pod wpływam uczuć stają się dokładnie tacy sami- czuli, oddani ale też zaborczy i piekielnie zazdrośni. Z jednej strony to dobrze, ale chwilami mam wrażenie, że mimo iż każda historia jest całkowicie inna i oryginalna, przez bohaterów staje się bardzo podoba do pozostałych. Po tak długim obcowaniu z serią dostrzegam jeszcze jedną rzecz- to, co autorce wychodzi wprost mistrzowsko, to postaci drugoplanowe. Szczególne wrażenie robią bohaterowie, których doskonale znamy z poprzednich części, a teraz zeszli na dalszy plan. Za każdym razem kiedy na kartach powieści pojawiała się Blaire i Rush czy Grant i Harlow, byłam zachwycona. W dodatku widząc ich oczami innych bohaterów w pełni mogłam docenić ich indywidualność i oryginalność, która wcześniej nieco zlewała mi się z pozostałymi postaciami.

O CZYM? „Jeszcze się spotkamy”, to piękna opowieść o przełamywaniu swoich lęków, walce z wewnętrznymi demonami i miłości, która ratuje przed ciemnością. Z dotychczasowych tomów, ten jest jednym z najdelikatniejszych, bo choć znajdzie się tu kilka pikantnych scen, mają one jednak znacznie łagodniejszy wydźwięk i są naznaczone piętnem przeszłości. Dla fanów Abbi i serii Rosemary Beach to pozycja obowiązkowa. Ponieważ to jeszcze nie koniec opowieści Reese i Mase’a , nie muszę chyba dodawać, że Abbi zakończyła ją w najgorszym możliwym momencie. Nie mogę doczekać się kontynuacji, a Wam serdecznie polecam ten tom i wszystkie poprzednie.

http://beauty-little-moment.blogspot.com/2016/09/jeszcze-sie-spotkamy-abbi-glines.html
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów