Opis ksiązki

Kup Teraz

Miasto upadłych aniołów

Ocena ( 47 osób )
4.8
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2011-11-06
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7480-211-6
Liczba stron: 480
Dodał/a książkę:czytam
Dodał/a opinię:Pamela Janik
Recenzja - Miasto upadłych aniołów

Cassandra Clare swoją serią „Dary anioła” podbiła miliony serc na całym świecie. Została odkryta dzięki fan fiction Harrego Pottera „Draco Trilogy”, które dawno dawno temu czytałam i mogę całym sercem polecić. Czy tak samo jest z „Darami anioła”? Niekoniecznie. Pamiętam, że czytając część pierwszą miałam nieodparte wrażenie, że dużo za dużo autorka ze świata Pottera przeniosła w swoją powieść. Wielkie zamczysko, niewidoczne dla Mugoli tzn. Przyziemnych, przystojny blondyn o ciętym języku, który niemiłosiernie przypomina Draco z jej opowiadań, bo przecież tak naprawdę ma dobre serce ale nie pokaże tego byle komu itd. Przy każdym tomie zmieniałam zdanie na temat serii, plusy i minusy ciągle się pojawiały i znikały. Jak wpasował się do tego wszystkiego tom 4?


Clary może w końcu odetchnąć. Wojna się skończyła, może cieszyć się swoim związkiem z Jacem, przechodzi szkolenie na Nocnego Łowcę, a jej mama w końcu wychodzi za mąż. Wszystko układa się z pozoru tak jak powinno… Niestety tylko z pozoru. Jace odsuwa się od niej stopniowo i nikt nie może zrozumieć dlaczego. Simon musi zacząć żyć ze swoim wampiryzmem, a nie ułatwia mu tego fakt, że z powodu klątwy został wplątany w wampirzą politykę i ktoś chce go zabić. W dodatku ktoś zabija Nocnych Łowców, a porzucony noworodek wpędza w rozpacz Jocelyn.


Blurb z tyłu książki kończy się słowami „Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta.” według mnie powinien brzmieć „Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta. NUDA„. Poprzednie części mimo masy błędów miały wspaniałą dynamikę, czytelnik nie miał odpoczynku. Książkę, nawet gdy zamiast piać z zachwytu wyłapywało się wszystkie błędy, czytało się błyskawicznie i z dziwną przyjemnością. Po prostu miały coś w sobie. Ten tom zdecydowanie tego nie miał. Początek był tak rozwlekły, tak nudny i tak absolutnie bez wyrazu że już ledwo pamiętam pewne wydarzenia a skończyłam książkę czytać wczoraj.


Wcześniej dynamika i ciągła akcja sprawiała, że mniejszą uwagę przykładało się do błędów i spychało się je na dalszy tor. Tutaj na wierzch wypływają one same i niczym niezmącone rzucają się w oczy, krzycząc o pomstę do nieba. Infantylizm bohaterów, absurdalność niektórych posunięć przyprawia o ból głowy. Wpleciono tutaj dość sporo wątków pobocznych; nowy znajomy Simona, polityka wampirów, kontakty Simona z matką, Praetor Lupus, Królowa Jasnego Dworu, Alec i Magnus, miłosny trójkącik itd. Wątki zaczęte jednak kompletnie niedocenione. Zamiast rozwijać tak interesujące i zupełnie nowe możliwości, przez część książki musimy czytać o rozmyślaniach Clary. Nie muszę chyba dodawać kogo dotyczą i jak bardzo są naiwne i dziecinne? W pewnym momencie miałam już tego dosyć. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach wątki te powrócą i nie zostaną zepchnięte na dalszy tor. Wiem, że to Clary jest główną bohaterką ale jeżeli ona nic ciekawego nie wnosi do książki, trzeba albo nad nią popracować albo zmniejszyć chociaż na chwilę jej rolę. Końcówka faktycznie zaskakuje, jednak to tylko krótki fragment który nie jest w stanie zrobić całej książki.


Seria „Dary Anioła” zaplanowana była na trylogię dlatego większość wątków w tomie trzecim zostaje rozwiązanych i ostatecznie zamkniętych. Po jakimś czasie autorka zdecydowała się powiększyć serię o dodatkowe trzy tomy. Jednak chyba nie do końca wszystko przemyślała, zabrakło jej pomysłu. Mimo, że poprzednie części też naszpikowane były błędami plusów było dość dużo by polecać je innym. Tutaj plusów zdecydowanie brakuje. Wiecie jak to jest czytać książkę mimo tego, że jest trochę dziecinna, trochę za mało dojrzała ale mimo wszystko daje nam ubaw i przyjemność, wrażenie cofania się do czasów liceum i rozterek miłosnych? Bardzo lubię sięgać po takie książki, mało wymagające, dające chwile wytchnienia. Wszystkie te cechy były największą zaletą serii o „Darach Anioła”, mam nadzieję że w kolejnym tomie powrócą. Zakończenie „Miasta Upadłych Aniołów” daje multum możliwości, wątki zarysowane i niedokończone dają nadzieję na pogłębienie i rozwinięcie. Jeżeli autorka się postara może wyjść naprawdę ciekawie. Jednak tego tomu nic już nie uratuje, jest zdecydowanie najsłabszy ze wszystkich.

Recenzja
aniusiaczek92 Linia koment
Na półkach:

Czy kiedykolwiek dopadła Was taka niemoc, że nie mogliście napisać jednego zdania ? Czy kiedykolwiek byliście pod tak wielkim wrażeniem, że wydawało się Wam, iż żadne słowo nie odda tego, co czujecie ? Jeśli Wasza odpowiedź jest twierdząca, to wiecie, co zawsze odczuwam po przeczytaniu kolejnej powieści z serii "Dary Anioła" pióra Cassandry Clare. Kiedy skończyłam czytać "Miasto Upadłych Aniołów", nie wiedziałam, co ze sobą zrobić - nie chciało mi się pić, jeść, spać; chciałam tylko czytać dalej, lecz nie mogłam, bo nie było już czego czytać

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
SITT18 + 1 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-26, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
Kontynuacja bestsellerowej trylogii Cassandry Clare "Dary Anioła". Muszę przyznać, że trochę się na niej zawiodłam. Zabrakło powiewu świeżości, pojawiało się to wszystko co zachwyciło mnie w poprzednich częściach, ale... to już było. Odniosłam wrażenie, jakby autorce zabrakło pomysłu na kontynuację. Mam wrażenie jakby autorce zabrakło pomysłu na kontynuację. Mimo wszystko, jako fanka Nocnych Łowców i całego świata przedstawionego przez panią Clare, cieszę się, że mogłam przeczytać także tą część.
pajeja88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-05, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2013 roku,

Cassandra Clare swoją serią „Dary anioła” podbiła miliony serc na całym świecie. Została odkryta dzięki fan fiction Harrego Pottera „Draco Trilogy”, które dawno dawno temu czytałam i mogę całym sercem polecić. Czy tak samo jest z „Darami anioła”? Niekoniecznie. Pamiętam, że czytając część pierwszą miałam nieodparte wrażenie, że dużo za dużo autorka ze świata Pottera przeniosła w swoją powieść. Wielkie zamczysko, niewidoczne dla Mugoli tzn. Przyziemnych, przystojny blondyn o ciętym języku, który niemiłosiernie przypomina Draco z jej opowiadań, bo przecież tak naprawdę ma dobre serce ale nie pokaże tego byle komu itd. Przy każdym tomie zmieniałam zdanie na temat serii, plusy i minusy ciągle się pojawiały i znikały. Jak wpasował się do tego wszystkiego tom 4?


Clary może w końcu odetchnąć. Wojna się skończyła, może cieszyć się swoim związkiem z Jacem, przechodzi szkolenie na Nocnego Łowcę, a jej mama w końcu wychodzi za mąż. Wszystko układa się z pozoru tak jak powinno… Niestety tylko z pozoru. Jace odsuwa się od niej stopniowo i nikt nie może zrozumieć dlaczego. Simon musi zacząć żyć ze swoim wampiryzmem, a nie ułatwia mu tego fakt, że z powodu klątwy został wplątany w wampirzą politykę i ktoś chce go zabić. W dodatku ktoś zabija Nocnych Łowców, a porzucony noworodek wpędza w rozpacz Jocelyn.


Blurb z tyłu książki kończy się słowami „Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta.” według mnie powinien brzmieć „Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta. NUDA„. Poprzednie części mimo masy błędów miały wspaniałą dynamikę, czytelnik nie miał odpoczynku. Książkę, nawet gdy zamiast piać z zachwytu wyłapywało się wszystkie błędy, czytało się błyskawicznie i z dziwną przyjemnością. Po prostu miały coś w sobie. Ten tom zdecydowanie tego nie miał. Początek był tak rozwlekły, tak nudny i tak absolutnie bez wyrazu że już ledwo pamiętam pewne wydarzenia a skończyłam książkę czytać wczoraj.


Wcześniej dynamika i ciągła akcja sprawiała, że mniejszą uwagę przykładało się do błędów i spychało się je na dalszy tor. Tutaj na wierzch wypływają one same i niczym niezmącone rzucają się w oczy, krzycząc o pomstę do nieba. Infantylizm bohaterów, absurdalność niektórych posunięć przyprawia o ból głowy. Wpleciono tutaj dość sporo wątków pobocznych; nowy znajomy Simona, polityka wampirów, kontakty Simona z matką, Praetor Lupus, Królowa Jasnego Dworu, Alec i Magnus, miłosny trójkącik itd. Wątki zaczęte jednak kompletnie niedocenione. Zamiast rozwijać tak interesujące i zupełnie nowe możliwości, przez część książki musimy czytać o rozmyślaniach Clary. Nie muszę chyba dodawać kogo dotyczą i jak bardzo są naiwne i dziecinne? W pewnym momencie miałam już tego dosyć. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach wątki te powrócą i nie zostaną zepchnięte na dalszy tor. Wiem, że to Clary jest główną bohaterką ale jeżeli ona nic ciekawego nie wnosi do książki, trzeba albo nad nią popracować albo zmniejszyć chociaż na chwilę jej rolę. Końcówka faktycznie zaskakuje, jednak to tylko krótki fragment który nie jest w stanie zrobić całej książki.


Seria „Dary Anioła” zaplanowana była na trylogię dlatego większość wątków w tomie trzecim zostaje rozwiązanych i ostatecznie zamkniętych. Po jakimś czasie autorka zdecydowała się powiększyć serię o dodatkowe trzy tomy. Jednak chyba nie do końca wszystko przemyślała, zabrakło jej pomysłu. Mimo, że poprzednie części też naszpikowane były błędami plusów było dość dużo by polecać je innym. Tutaj plusów zdecydowanie brakuje. Wiecie jak to jest czytać książkę mimo tego, że jest trochę dziecinna, trochę za mało dojrzała ale mimo wszystko daje nam ubaw i przyjemność, wrażenie cofania się do czasów liceum i rozterek miłosnych? Bardzo lubię sięgać po takie książki, mało wymagające, dające chwile wytchnienia. Wszystkie te cechy były największą zaletą serii o „Darach Anioła”, mam nadzieję że w kolejnym tomie powrócą. Zakończenie „Miasta Upadłych Aniołów” daje multum możliwości, wątki zarysowane i niedokończone dają nadzieję na pogłębienie i rozwinięcie. Jeżeli autorka się postara może wyjść naprawdę ciekawie. Jednak tego tomu nic już nie uratuje, jest zdecydowanie najsłabszy ze wszystkich.

wioleta99 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-31, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,
Tym razem akcja skupia sie w dużej częsci na Simonie, Chodzącym za Dnia, Każdy chce aby był jego przymiezeńcem za sprawą Znaku Kaina. Sam Saimon zdaje sobie sprawe z jego mocy. Clare w Końcu jest szczęśliwa ale czy aby napewno?
Lorelei plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-07, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie - fantastyka 2016,
Nie ma co ukrywać, że czwarta część "Darów Anioła" mocno rozczarowuje. Po pierwsze, wiek bohaterów nie współgra z fabułą. 16-17 lat to za mało, by składać sobie takie poważne deklaracje miłości jak to robią Clary i Jace, za mało, by wkraczać w sferę cielesną tej miłości oraz za mało, by mówić o swojej nieustraszoności i rzucać się w wir niebezpiecznej walki. To niedostosowanie wieku jest niestety poważnym błędem, który kompromituje serię i czyni jej treść groteskową. Po drugie, autorka stworzyła za dużo wątków, co sprawia, że fabuła jest chaotyczna. Brak tu jednego, konkretnego celu, do którego dążyliby bohaterowie i który byłby gwarantem spójności i logicznej ciągłości. W "Darach Anioła", że tak to ujmę, każdy wątek rodzi nowy cel. O ile na początku wielość wątków była walorem książki, o tyle z czasem zaczęła stawać się męcząca, a w końcu nawet denerwująca. Po trzecie, brakuje w tej serii dokładnych opisów bohaterów, miejsc akcji i zdarzeń. Uniemożliwia to "wkroczenie" do ich świata, poczucie jego niezwykłej atmosfery oraz współuczestnictwo czytelnika w rozgrywających się wydarzeniach. Oszczędny opis pogłębia wrażenie niedostępności, sztuczności i "płaskości" przestrzeni, w jakiej toczy się akcja. Postaci natomiast, bez pogłębienia psychologicznego, wydają się być bardzo płytkie, "papierowe" i nierzeczywiste. Są one nakreślone schematycznie, co uniemożliwia utożsamienie się z nimi. Poza tym, autorka opisała wszystko z niebywałą naiwnością. Każda walka bohaterów kończy się zwycięstwem, z każdego niebezpieczeństwa wychodzą cało. Trudno sobie zatem nawet wyobrazić, że w finałowej scenie całej serii mogliby umrzeć, bo to wydaje się po prostu niemożliwe. Ten fakt z kolei wyklucza możliwość ekscytującego, nieprzewidzianego zakończenia, a dopuszcza tylko jeden, wielki happy end. Seria jest napisana w taki sposób, że nawet sceny walki nie budzą grozy czy lęku o bohatera, a sceny pościgu czy zasadzki nie wywołują napięcia.
magi18 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie Initium - fantastyka,
Uwielbiam tą serię, uwielbiam.
Książki z serii "Dary anioła" to jednak z lepszych książek, które mogłam przeczytać. Śmiało mogę napisać, iż "Dary Anioła" zaliczam do hitów tego roku. I w sumie cieszę się, że nie poznałam tych książek wcześniej, bo może wczesniej bym ich nie doceniła :)
Marcik plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Sięgając po czwartą część Darów Anioła byłam do niej dość sceptycznie nastawiona. Spodziewałam się kompletnej porażki autorki, uważałam bowiem, że seria powinna się zakończyć na 3 tomie. Jakie było moje rozczarowanie, gdy moje obawy się potwierdziły. Zdecydowanie za mało wątku Jace - Clary na, który tak liczyłam i zdecydowanie za dużo Simona za którym jak dotąd niespecjalnie przepadałam.
Ale mam zasadę, że zawsze książki rozpoczęte - kończę, więc w jej myśl lekturę czytałam dalej i... wprost zakochałam się w "Mieście upadłych aniołów". Nie wiem kiedy książka ta tak mnie pochłonęła, ale zanim się zorientowałam nie było już odwrotu ;).
Cassandra Clare zrobiła rzecz niesamowitą. Mimo zakończenia tak wielu wątków w trzeciej części potrafiła zostawić akurat tyle niedokończonych, by można było napisać następny tom. Wreszcie polubiłam Simona, co było dla mnie niesamowitym odkryciem. Jestem bardzo zadowolona z postępu akcji, choć jeśli mam być szczera przerażały mnie niektóre sceny...
Generalnie książka opowiada o komplikacjach, które pojawiają się, gdy zostaje odkryte, że ciało Sebastiana zniknęło i o rozpaczliwej pogoni z czasem, by nie doszło do jeszcze gorszej masakry niż tej spowodowanej przez Valentina.
Jedno jest pewne: gdy tylko dorwę w łapki następną część to chyba tylko koniec świata będzie w stanie powstrzymać mnie od jej przeczytania :).
blackithilien plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-07-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2015,Mam,
Z jednej strony ta książka to przedłużanie na siłę dobrze zakończonej trylogii. Z drugiej jednak o dziwo wciąga i ma nieco inny klimat niż poprzedniczki. Simon tak nie wkurza i powoli przestaje być irytującym dodatkiem wciskanym wszędzie na siłę - wreszcie naprawdę ma jakieś swoje miejsce w tej opowieści. Pojawia się nowa, całkiem ciekawa postać. A wątkiem najciekawszym ze wszystkich staje się nie główny, a poboczny dotyczący romansu Aleca z Magnusem.
just_monca plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-10-13, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,Fantastyka/Fantasy/SF,Mam,
Mimo, że seria nadal należy do mojej ulubionej to czytając "Miasto upadłych aniołów" miałam mieszane uczucia. Simon sprowadzający na wszystkich atakujących go nieszczęście (to akurat rozumiem), ale umawiający się równocześnie z dwoma dziewczynami (tego już nie Oo - mimo, że wampir Simon pozostaje wciąż Simonem jak to podkreśla więc skąd jego zachowanie?). Pojawienie się Jordana (dla mnie na plus bo mimo wszystko jest pozytywną postacią) ale już samo istnienie jako przeciwwagi Sebastiana i połączenie się z nim Jace'a (do dziś chyba tego nie rozumiem, albo nie chcę zrozumieć). Poza tym tak na dobrą sprawę chciałabym się dowiedzieć, co dalej z małżeństwem Lightwoodów i związkiem Aleca z Magnusem (im to kibicuję). Czy związek Claire z Jace'm można nazwać związkiem Oo? A matka Claire powinna bardziej zając się córką a nie opłakiwać znienawidzonego syna - to zaczyna mnie wkurzać (jak Luke z nią wytrzymuje?)
Elfik_Book plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-29, Na półkach: Przeczytałem,

Wojna się zakończyła, zło zostało pokonane. Teraz powinno być wszystko dobrze. W końcu ludzie, którzy się kochają, mogą być razem. Podziemni zawarli rozejm z Nocnymi Łowcami, a Valentine nie zrobi już nikomu krzywdy. Piękne zakończenie, ale... Zawsze musi być ale. Czy tak łatwo da się zapomnieć o przeszłości? Jedna noc jest w stanie zmienić wszystko? Nawet gdy ujawniła prawdy, o których nikt wcześniej nie wiedział. Jace nie umie tak łatwo się pogodzić z tym, co się stało. Tym bardziej że demony przeszłości nadal nad nim wiszą. Każdy czyn ma swoją cenę.



Długi czas byłam przekonana, że Dary Anioła są trylogią. Gdy usłyszałam, że są trzy następne części byłam zdziwiona, jednak stwierdziłam czemu nie spróbować. Świat przedstawiony przez Clare bardzo mi się spodobał, bohaterów polubiłam, więc z chęcią wróciłam do życia Nocnych Łowców. Miałam nadzieję, że jeszcze raz przeżyję niezwykłą przygodę i poczuję ten klimat Nowego Jorku, gdzie można spotkać wilkołaki, wampiry i inne magiczne stworzenia. Czy jestem zadowolona, że przeczytałam kolejną część? Niestety nie. Książka nie była zła, ale czegoś mi zabrakło i to rzutuje na ogólną ocenę. 



Zacznę od fabuły powieści. Byłam bardzo ciekawa, co autorka wymyśliła. "Miasto szkła" zakończyło wszystkie wątki, więc Clare miała duże pole do popisu. Mogła kontynuować niektóre wątki i wymyślić nowe. Tak też zrobiła. Muszę przyznać, że miała naprawdę dobry pomysł na fabułę. Wiele akcji, dużo intryg, tajemnic, problemy miłosne. Idealny materiał na świetną kontynuację. Niestety jednak źle wykorzystany. Popełniła tylko jeden błąd - chaos. W całej książce panował przeolbrzymi chaos. Kompletnie nie mogłam się skupić na wydarzeniach, ponieważ cały czas coś mnie rozpraszało z otoczenia bohaterów. Jakiś szczegół, który miał wprowadzić lub rozwinąć nowy wątek przy tym nas dekoncentrując od teraźniejszych wydarzeń. Bardzo mnie to irytowało. Chciałabym wiedzieć dlaczego, ponieważ jest to dość często używany manewr i zawsze się sprawdzał, a tu tylko wprowadzał chaos.



Kolejną rzeczą, na którą jeszcze ponarzekam, jest częsta zmiana otoczenia. Wydarzenia są nam pokazywane z różnych perspektyw. Raz widzimy wszystko oczami Simona, innym razem Clary, a jeszcze innych Aleca. W poprzednich częściach bardzo to doceniałam. Pozwalało nam to być na bieżąco z wydarzeniami, a nie słuchać długich opowieści innych bohaterów. Tu było to rzeczą, która psuła całą radość z jakiegokolwiek domyślania się. Co dwie strony byliśmy z innym bohaterem i zawsze akcja była przerwana w najlepszym momencie. Podejrzewam, że miało to nas zaciekawić i zwykle tak jest, ale nie co pięć stron! Tekst był posiekany, co mnie osobiście bardzo przeszkadzało w czytaniu.



Ale żeby nie było, że książka ma same wady, to pora podać zalety, które mimo wszystko występują. Powiem tak - wielki powrót Clary. W trzecim tomie Clary denerwowała mnie i była wyjątkowo sztuczna. Tu na początku też tak było, ale z czasem odnalazłam tę dziewczynę, którą tak bardzo lubiłam i szanowałam. Prawdą jest, że często zachowywała się jak małe rozpieszczone dziecko, ale przynajmniej zaczęła to zauważać i się zmieniać. Mimo wszystkich jej nielogicznych i szaleńczych zachować stałą się naturalna, czyli mogłam ją po prostu zaakceptować, bo taki jest jej charakter. Bardzo za tym tęskniłam w poprzedniej części.



Po czterech tomach wyczuwam już ten typowy dla mnie stan przywiązania. Nie ze wszystkim się zgadzam, książka ma wiele wad, ale na tyle pokochałam bohaterów, by szczerze się do nich przywiązać i im kibicować na każdym kroku. Nie raz się zdarzyło, że zapragnęłam się znaleźć w ich świecie i pomóc im w problemach. Przeżywałam wszystko razem z nimi, czy to były chwile szczęśliwe, czy złe. 



Książka trochę mnie zawiodła, ale nie na tyle by odradzać kontynuowanie "trylogii". Uważam, że jak ktoś już przeczytał te trzy pierwsze części, powinien przeczytać kolejne. Ja na pewno zakończę serię, pomimo pewnego niesmaku po "Mieście upadłych aniołów". W końcu zbyt lubię tę serię, by tak po prostu z powodu jednej książki zakończyć ją.    

Sadu plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-12, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Trochę się bałam, że po trzech udanych tomach, które zakończyły pewien wątek prócz rozterek miłosnych nie będzie nic ciekawego. Rozterki miłosne oczywiście się pojawiły ale książka mnie nie zawiodła. Dużo się dzieje. Ciekawe wątki. Jakoś najbardziej przypadło mi do gustu wszystko związane z Simonem. Zakończenie zmusza do sięgnięcia po kolejną część bo dziać się będzie jeszcze więcej.
PinkMiracle plusminus Linia koment
Przeczytane:2011-07-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Przeczytałam wszystkie książki Cassandry Clare, a na tą czekałam z największą niecierpliwością i powiem szczerze, że się nie przeliczyłam. Po książkę sięgnęłam zaraz po premierze, a przeczytałam ją dopiero niedawno z powodu braku czasu. Uwielbiam przygody Clary i jej przyjaciół, ale zacznę od początku.

Najpierw rozwieję wątpliwości niektórych osób. Książka nie jest napisana tylko z perspektywy Simona, ale również Clary, Jace'a, Isabelle, Magnusa oraz Alec'a. Więc osoby, które nie sięgnęły po tę książkę tylko dlatego, iż myślały, że głównym narratorem jest Simon mogą śmiało lecieć do księgarni i zacząć czytać.

Autorka opisuje jak miłość Jace'a i Clary rośnie z dnia nadzień i jak muszą się zmagać ze swoimi lękami. Nie jest to książka głównie o ich miłości, ale jest to jeden z głównych wątków. Niestety nie są oni jedynymi, którzy muszą stawić czoło problemom świata, albowiem Simon ma ich jeszcze więcej. Przez znak Kaina, który Clary narysowała na jego czole przechodzi przez wiele problemów, między innymi przywódca wampirów Manhattańskiego klanu chce go mieć po swojej stronie. Niestety oprócz niego jest jeszcze jedna osoba, która koniecznie chce mieć go u swoim boku, ale ta jest gotowa poświęcić bardzo dużo, aby mieć go po swojej stronie.

Cały czas, gdy czytałam książkę coś się działo. Albo ktoś kogoś atakował, albo Clary i Jace mieli swoje demony z którymi musieli walczyć, albo one by ich zabiły. Nie pomagało również to, że Clary jest strasznie ciekawską osobą, co spowodowało, że wpadła w większe tarapaty, niż mogłaby przypuszczać, a Jace razem z nią.

Wiele osób zastanawia się również, czy w książce pojawi się Sebastian, albo jak ktoś woli Jonathan, powiem jedynie, że sami musicie to sprawdzić sięgając po książkę ;) .
agatrzes plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-10-23, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
Seria Dary Anioła zaplanowana była na trylogię. Zakończenie trzeciego tomu rozwiązywało większość wątków. Zło zostało zwyciężone, a Valentine i Sebastian ostatecznie pokonani. Zawarte porozumienia gwarantowały pokój między Nocnymi Łowcami a Podziemnymi. Clary i Jace wreszcie mogą być razem. Kiedy autorka postanowiła kontynuować serię, miałam mieszane uczucia. Nie byłam pewna, czy nie zabraknie jej pomysłów na uatrakcyjnienie losów bohaterów i czy kolejne części dorównają swoim poprzedniczkom.

Po zakończeniu wojny Clary powraca do Nowego Jorku i rozpoczyna szkolenie Nowego Łowcy. Jest szczęśliwa, zakochana i pełna nadziei na przyszłość. Jej związek z Jacem wchodzi na nowe tory, ale w zachowaniu chłopaka trudno nie zauważyć niepokojących zmian. Dziewczyna czuje, że ukochany odsuwa się od niej i nie mówi całej prawdy. Sercowe rozterki musi jednak odłożyć na dalszy plan, gdyż trwają przygotowania do ślubu matki, a na terytorium Podziemnych w niewyjaśnionych okolicznościach pojawiają się ciała Nocnych Łowców. Komuś zależy na zerwaniu porozumień, ale to nie jedyne niespodzianki, z jakim przyjdzie zmierzyć się bohaterom.


Kolejny raz autorka urozmaiciła życie bohaterów, komplikując ich wzajemne relacje. Jace boryka się z „piętnem” Valentina i mroczną tajemnicą, która nie pozwala mu zbliżyć się do ukochanej i popycha go do „gry pozorów”. Clary jest zdezorientowana, a nieoczekiwane spotkanie z królową Jasnego Dworu i krótka rozmowa dodatkowo potęgują jej niepokój. Simon musi zmierzyć się z ciemną stroną swojej natury, ale to nie przeszkadza mu umawiać się z dwiema dziewczynami jednocześnie. W związku Magnusa i Aleca też nie brakuje emocji i czasem wystarczy mała iskra, aby wywołać pożar.


Pojawiają się nowi bohaterowie, których obecność sprawia, że niektórzy będą musieli zmierzyć się z przeszłością i odkryć głęboko skrywane tajemnice. W tej części mamy jeszcze więcej magicznego świata, poznajemy nieznane dotąd struktury organizacyjne i ich zadania, rytuały, a także elementy tradycji które wzbogacają wykreowaną rzeczywistość.


Cassandra Clare zabrała mnie w magiczną podróż i znów zamydliła oczy iluzją, żeby na koniec pozostawić z mętlikiem w głowie i niedosytem. Nie dała mi czasu na wytchnienie kusząc niedopowiedzeniami i tajemnicami. W tej części autorka bardziej skupiła się na bohaterach i ich wewnętrznej walce z własnymi „demonami” oraz łączących ich relacjach. Momentami aż kipi od emocji. Choć tempo akcji nie jest zawrotne, to na brak wrażeń trudno narzekać, a samo zakończenie dosłownie „wbija w fotel”. Przyzwyczaiłam się, że u tej autorki każda kolejna strona jest niewiadomą, ale tym razem ostatnie kartki dostarczają mega dawkę doznań.


„Miasto upadłych aniołów” ujęło mnie swoim klimatem i niepowtarzalnymi odczuciami towarzyszącymi mi podczas lektury. Pisarka zadbała, abym nie miała chwili wytchnienia. Pozwoliła mi jeszcze bardziej wejść w stworzoną rzeczywistość, przedstawiając kolejnych mieszkańców Podziemnego Świata. Odkryła przede mną emocje i rozterki bohaterów, którzy nie tylko musieli walczyć z własnymi uczuciami, ale też dokonywać trudnych wyborów.


W tej książce znajdziecie wszystko, co niezbędne do przeżycia fantastycznej przygody: ciekawą i opartą na solidnych fundamentach rzeczywistość, wiarygodnych i nieprzeciętych bohaterów, intrygi, sekrety i niepewność Nie zabraknie też uczuć, magii, zaskakujących zwrotów akcji i powrotów do przeszłości. Autorka szybko rozwiała moje wątpliwości co do słuszności kontynuacji serii. Nie tylko utrzymała poziom, ale w moim odczuciu wzniosła się znacznie wyżej. Myślę, że miłośników cyklu nie trzeba przekonywać, a tym którzy nie byli jeszcze w świecie Nocnych Łowców polecam całą serię.
beauty2001 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-12-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak zakończyła się ta książka? Czy Clary i Jace będą razem? Proszę..
kpotter plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-08-03, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2014,
Super książka ;)
kobra18 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-04-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,
Kolejna część "Darów Anioła". Po spektakularnej 3 części ta książka studzi moją fascynację. Owszem jest fajna, ale nie tak jak "Miasto szkła". Jednak zakończenie sprawia, że z na 100% sięgnę po następną powieść. Jestem bardzo ciekawa co będzie dalej i jak rozwinie się wątek Simona i Isabel. Zastanawia mnie również czy coś zmieni się w relacjach Clary i Jace.
agusia97 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-02-12, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
Muszę przyznać, że ta część podobała mi się troche mniej niż trzy pierwsze tomy. Wyjątkowo wolałam wątek związany z Simonem niż ten w którym główną rolę odgrywa Clary. Może dlatego, że Jace zachowuje się inaczej wobec swojej dziewczyny, a w stosunku do Simona jest to ciągle ten sam sarkastyczny Jace z pierwszej części.
Książka utrzymuje styl i poziom poprzednich, ale... No właśnie jest jakieś 'ale', którego nie potrafię sprecyzować. Może chodzi o Jace'a, albo o brak małego Maxa, dziwnym wydaję mi się też trochę związek Aleca z Wysokim Czarownikiem z Brooklynu. Ale mimo wszystko jest to na pewno obowiązkowa pozycja dla fanów "Darów Anioła".
Willa871 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-07, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,26 2014,
Dary Anioła pokochałam od pierwszej strony. Trzy tomy szybko pochłonęłam, tą część też szybko połknęłam. Autorka nadal trzyma poziom przenosząc nas w świat Nocnych Łowców, świat w który niejeden z nas chciałby się znaleźć. Myślałam, że się rozczaruje, bo autorka postanowiła ją przedłużyć. Obawiałam się, że nie będzie już tego samego klimatu. Na szczęście się pomyliłam.

Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Simon, zaraz po głównych bohaterach. Dobrze, że jest przybliżony bardziej jego obraz. W poprzednich częściach często mnie irytował i denerwował. Tutaj zmieniłam o nim zdanie. Dojrzał w porównaniu do poprzednich tomów. I stał się moim ulubieńcem zaraz po Jace'ie i Clary. Co do nich myślałam, że będzie już cały czas słodko. Autorka rzuca im kłody pod nogi, jakby nie mogła dać im odetchnąć. Ale nie było byłoby tak ciekawie. Książka cały czas trzyma w napięciu, nie można wprost się doczekać, żeby przerzucić stronę i dalej się zagłębiać w losy bohaterów.

Książka lekka, przyjemna dla młodzieży, ale mi bardzo przypadła do gustu. Za moich czasów nie było takich cudów. Teraz nadrabiam. Polecam :)
aqunia94 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki - 2013 ,Mam,Ulubione,
Cóż,moim zdanie książka dalej jest utrzymana na poziomie pozostałych cześci, ale jak dla mnie wszystko było dosć przewidywalne i zabrakło trochę czegoś nowego. Dodatkowo rownież poplątane relacje miłosne Clary-Jace. Pozatym lektura bardzo fajna, ciągle coś się dzieje - w tej części stanowczo Simon jest górującą postacią, no ale czego można było się spodziewać. Mam nadzieję, że w kolejnej części będzie coś nowego :)
pajeja88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-05, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2013 roku,
Kolejny tom przygód Nocnych Aniołów nie odbiega od poprzedników. Jest to lektura lekka, raczej dla młodszego grona czytelników, zdecydowanie przeznaczona dla kobiet. Wiele błędów, średni styl jednak bardzo przystępny to cechy charakterystyczne dla Pani Clare.Nie da się jednak ukryć, że mimo wszystkich wad świat ten wciąga i można z czystym sumieniem sięgnąć po tą książkę gdy chcemy lektury prostej, łatwej i mało wymagającej.
karla1214 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-12-25, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Posiadam,
Miasto upadłych aniołów, to pierwsza książka wykraczająca poza orginalną trylogię. Przyznam, że trochę obawiałam się, czy książka dorówna swoim pośredniczkom. Jeszcze przed rozpoczęciem lektury miałam wrażenie, że książka została napisana tylko ze względu na dużą popularność serii i chęć zdobycia większego zysku przez autorkę. Na szczęście się pomyliłam !
Samej serii nie uważam za jakieś wybitne arcydzieło, lecz po prostu za dobrą i przyjemną serię młodzieżową. Jeśli chodzi jednak o konkretnie czwarty tom serii to w niczym nie odstaje od swoich poprzedników. Autorka pokazała, że ma ciekawy pomysł na dalszą fabułę a największym plusem jest pole do popisu, które zostawiła sobie na koniec czwartej części. Fakt, że zakończeniu wiadomo o czym będzie część piąta, jedna mi to w ogóle nie przeszkadza. Mogę nawet powiedzieć, że dzięki temu dalsze losy Jace'a i Clary ciekawią mnie jeszcze bardziej. Zdecydowanie polecam fanom Darów Anioła :)
Tala_1986 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-11-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Do recenzji,Mam,
Znacie to uczucie ulgi kiedy wszystkie wasze problemy, przede wszystkim osoby za nie odpowiedzialne, wreszcie możecie zostawić za sobą i pozwolić osnuć im się mgłą błogiego zapomnienia, aby móc cieszyć się przyszłością przy boku ukochanej osoby? Pewnie każdy nie raz nie dwa był w podobnej sytuacji i wie, że najgorsze co może się wtedy przytrafić to pojawienie się na horyzoncie kolejnych kłopotów równie wielkich jak te poprzednie. Właśnie taki los ponownie przytrafił się Clary i Jaceowi. Chyba nie muszę nikomu ich przedstawiać, bo nie ma osoby, która nie słyszałaby o bestsellerowych Darach Anioła Cassandry Clare.

Valentine nie żyje. Woja skończona. Nocni Łowcy mogą odpocząć i zająć się ustalaniem nowych Porozumień z Podziemnymi.

Tymczasem Clary wreszcie rozpoczyna swoje szkolenie na Nocnego Łowcę, co nie tylko pozwoli lepiej jej się bronić, ale także wykorzystywać jej nadzwyczajny dar. Może się także nacieszyć Jace'm , mogąc bez żadnych oporów nazywać go swoim chłopakiem. Gdyby tylko tego szczęścia nie zakłócała obawa o najlepszego przyjaciela... Simon chociaż jest wampirem, to wystawia się na nie lada niebezpieczeństwo spotykając się z dwoma pięknymi dziewczynami, z czego żadna nie skąpi powściągliwym temperamentem. Jednak najgorsze jest to, że Maia i Isabelle nie wiedzą o sobie nawzajem.

Niestety spokój okazuje się tylko pozorny. Ktoś zaczyna zabijać Nocnych Łowców... oraz polować na Simona... Gdyby tego jeszcze było mało, coś zaczyna dziać się z Jace'm przez co chłopak odsuwa się od Clary nie udzielając jej żadnych wyjaśnień. Dlatego dziewczyna postanawia sama odkryć sedno sprawy, ale z pewnością nie spodziewała się tego co zapoczątkuje swoimi działaniami...

Miasto upadłych aniołów to już czwarty tom serii Dary Anioła, która w początkowej fazie projektu miała być jedynie trylogią. Na szczęście (dla jednych w tym mnie) lub nieszczęście (dla drugich), Cassandra Clare postanowiła uraczyć swoich fanów kolejnymi mrocznymi przygodami Clary, Jace'a oraz ich przyjaciół.

Przyznam, że po skończeniu trzeciego tomu serii ręce mnie świerzbiły, aby od razu porwać kolejną część z półki i ponownie udać się do świata Nocnych Łowców, niestety tak się nie stało. Książka musiała odczekać i... być może dobrze się stało. Przypuszczam, że gdybym od razu wzięła się za ten tom, po zakończeniu Miasta szkła, to niestety moja opinia mogłaby być dużo gorsza. A tak, w moim mniemaniu, powieść jest znośna. Chociaż do pięt nie dorównuje swoim poprzedniczkom. Jednak nie znaczy to wcale, że jest zła... a zresztą sami przeczytajcie :P

Autorka udowodniła, że nie brak jej pomysłów na dalsze przygody Nocnych Łówców. Fakt, każdy z wątek z poprzednich tomów jest unikalny i nie do zastąpienia, ale przecież nie o to chodzi aby ciągnąć dalej poprzednie schematy. Tym bardziej, że spora ich część została przez autorkę zakończona. Clare pokazuje jednak, że to co nowe nie musi być od razu złe i niedorzeczne. Chociaż muszę przyznać, że chwilami miałam wrażenie, iż pisarka nie do końca wszystko sobie przemyślała lub po prostu zbytnio się spieszyła do tego aby rozpocząć kolejne wątki, uraczyć czytelników kolejnymi tajemnicami, a na drodze swych bohaterów stawiać kolejne przeszkody ciężkie do pokonania. Na szczęście fabuła, mimo tych lekkich mankamentów, jest w miarę spójna i wciągająca. Co więcej, autorce co i rusz udaje się mnie zaskoczyć. Szczerze mówiąc to nie myślałam, że i tym razem będzie tak samo, a tu proszę... taka niespodzianka.

Troszkę irytował mnie spory udział Simona we wszystkich wydarzeniach. Nic nie poradzę, że nie lubię tej postaci od samego początku. Za bardzo wpychał się pomiędzy Jace'a i Clary i nawet fakt, że myślał iż są rodzeństwem, nie tłumaczy go w moich oczach. Nie i już. Na szczęście autorka zwikłała go w inny miłosny wątek, co sprawiło, że mimo mojego nie lubienia, dało się go znieść. Szkoda tylko, że Clare nie pociągnęła tego dłużej lub nie zaserwowała nam ciut bardziej widowiskowego rozwiązania i dalszego ułożenia się losów na ,,tracie" Maia - Simon - Isabelle. No cóż, nie można mieć wszystkiego.

Tego czego obawiałam się najbardziej to, to jak autorka poradzi sobie z ponownym wprowadzeniem wątku Sebastiana - Jonathana do fabuły, a także w jakim kierunku go rozwinie. Na szczęście moje obawy okazały się bezpodstawne. Clare po raz kolejny udowodniła, że zasługuje na miejsce wśród najlepszych pisarek urban fantasy i young adult. Doskonale poradziła sobie z tematem wskrzeszenia nowego wroga. Naprawdę podobało mi się wyjaśnienie dlaczego może do tego dojść.

Akcja co prawda nie leci na łeb na szyję, ale nie można jej tempu odmówić dynamiki i wartkości. Wydarzenia, jak już wcześniej wspominałam, tworzą spójny ciąg wypełniony niespodziewanymi zwrotami, które skutecznie zatrzymują czytelnika przy książce.

Podsumowując. Miasto upadłych aniołów nie jest może lepsze od pozostałych tomów Darów Anioła, ale nie jest też złe. To znośna kontynuacja, której zakończenie nad wyraz dobrze rokuje dla kolejnej części. Dlatego, mimo wszystko... polecam.

http://ogrodpelenksiazek.blogspot.com/2013/12/miasto-upadych-anioow-cassandra-clare.html
esperanza plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-05-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Od znajomych,
Niestety ta część nie powaliła mnie na kolana. Trzy wcześniejsze były czymś świetnym, ta natomiast wypadła przy nich odrobinę blado. Tamte zajmowały mi góra jeden dzień, z tą natomiast odrobinę się męczyłam. I choć język i styl Cassandry Clare jest dobry, pomysł również, czegoś mi tu brakowało. Książka oczywiście jest dobra, zdecydowanie wybija się ponad prymitywne fantasy i zapada w pamięć.
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 2, Na półkach:
Czwartą część czytałam po dość długiej przerwie od poprzednich części i zdążyłam zapomnieć szczegóły kto jest czyim potomstwem i kto czyje nazwisko nosi. Było to trochę męczące, ale dało się przeżyć.
Z kwestii które się nie zmieniły, to irytacja która mnie ogarniała zagłebiając się w fabułę. Doprawdy, nieszczęśni nasi bohaterowie, że wszystko co złe, spotyka właśnie ich. Autorka wprowadza kompletny chaos, kręcąc wątkami we wszystkie strony, co nie tylko jest irytujące, zaczyna też być nudne. Gdyby nie to, że szybko się czyta, ocena byłaby jeszcze niższa niż 2.
malczes88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-11-26, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
"Dary anioła" to jedna z niewielu serii młodzieżowych,która mi się naprawdę bardzo podoba. Trylogię połknęłam w zastraszającym tempie i nieinaczej było z częścią czwartą.
W tej części możemy lepiej zapoznać się z Chodzącym za dnia czyli z Simonem, którego postać nabiera nowych,ciekawszych cech. Nie jest już niezdarnym, łajzowatym chłopcem chodzącym za Claire jak pies. Ma swoje zdanie i swoje problemy a także dwie dziewczyny na raz:) I ktoś na niego poluje,ktoś chce go zabić.Ktoś,kto nie wie o jego piętnie Kaina. Pojawia się także wiekowa wampirzyca Camilla,była przywódczyni wampirów,która chce odzyskać władzę z pomocą Simona.

aurora16 plusminus Linia koment
Przeczytane:2012-03-24, Na półkach: Chcę przeczytać,
Ja podejrzewa, że to Kayle ( ten nowy w zespole Simona), ale nie jestem pewna, bo dopiero zaczęłam czytać tą część...
Cassidy95 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-05-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
A... faktycznie :P Ale mimo to, jakoś mi go nie przypomina :)
kkiinnaa plusminus Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,
Simon przestał nosić okulary po przemianie przecież...
Tenshi Linia koment
Przeczytane:2016-10-24, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
anita0201 Linia koment
Przeczytane:2016-09-14, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
HouseOfBooks Linia koment
Przeczytane:2016-08-12, Na półkach: Przeczytałem,
Regalia Linia koment
Przeczytane:2016-08-07, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Pożyczone od innych,
natalia2412 Linia koment
Przeczytane:2016-08-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Salianna Linia koment
Przeczytane:2014-04-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytałam 2010-2015,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
nimloth19 Linia koment
Przeczytane:2016-01-09, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie Initium - fantastyka,
ZuzaNnECZka Linia koment
Przeczytane:2016-01-26, Na półkach: Przeczytałem,
IzaaK Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
alisonek Linia koment
Przeczytane:2015-08-29, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Moje <3,
damonowa Linia koment
Przeczytane:2015-03-26, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
gosia_gosia16 Linia koment
Przeczytane:2015-03-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Zetka_Siedlce Linia koment
Przeczytane:2015-03-15, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Wypożyczone (2015),
Mariita Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
magdalena130 Linia koment
Przeczytane:2015-01-07, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane,
salemeczka Linia koment
Przeczytane:2015-01-04, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,przeczytane,
natlokmysli Linia koment
Przeczytane:2014-10-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
annak Linia koment
Przeczytane:2014-10-13, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 3, Na półkach:
EvilAngel16 Linia koment
Przeczytane:2014-08-18, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,Mam,
karolina_c Linia koment
Przeczytane:2014-07-24, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52_Książki_2014,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Roseanne Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
goster Linia koment
Przeczytane:2014-02-19, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,ebook,
oklaskim Linia koment
Przeczytane:2015-02-19, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Ulubione,
WilceeQ Linia koment
Przeczytane:2014-01-30, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
justim Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Olesska19 Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
rama83 Linia koment
Przeczytane:2014-01-07, Na półkach: Przeczytałem,
Balladyna Linia koment
Przeczytane:2013-11-20, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
godelaine Linia koment
Przeczytane:2013-11-04, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Kyou Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Moje, własne, prywatne,
Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 5, Na półkach: Cassandra Clare <3,Posiadam!,
Madlene Linia koment
Przeczytane:2013-07-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów