Opis ksiązki

Kup Teraz

Na brzegu życia

Ocena ( 5 osób )
5.4
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2016-03-03
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-64312-79-3
Liczba stron: 256
Dodał/a książkę:izabela81
Dodał/a opinię:wrobel
Recenzja - Na brzegu życia
Niestety do tej pory nie miałam okazji przeczytać pierwszego tomu, czyli Horyzontów uczuć, także swoją przygodę z tą autorką rozpoczęłam właśnie od Na brzegu życia.
Jak mogłabym opisać tę książkę dwoma słowami? Samo życie, tak właśnie bym ją opisała. Fabuła powieści to nic innego jak zwykłe życie mieszkańców Pobierowa. Znajdziemy tutaj wszystko - miłość, przyjaźń, radość, rozstania, cierpienie, śmierć, tragedię, a nawet i tajemnice. Będą momenty, w których będziemy zrywać boki ze śmiechu, ale znajdą się i takie, przy których przystaniemy i zastanowimy się głębiej nas sensem naszego życia.

Postacie są niezwykle prawdopodobne, takie, które możemy spotkać każdego dnia na naszej drodze życia. Niezwykłą sympatią obdarzyłam Aldonę, której życie wciąż rzucało pod nogi kłody, a ona mimo wszystko zawsze potrafiła podnieść się z porażki i brnąć dalej na przód. To postać godna podziwu i warta naśladowania. Kolejną postacią, którą polubiłam był Władysław, człowiek o wielkim sercu, życzliwy dla każdego. W momencie, w którym dostał udaru, stał mi się niezwykle bliski, gdyż przywołał mi wspomnienie. Wspomnienie niezwykle szczęśliwe, a zarazem pełne bólu i cierpienia. Tym wspomnieniem jest mój dziadek, którego udar nie oszczędził tak jak Władysława, tylko przykuł do łóżka na ponad 2 lata, a w końcu mi go odebrał.
Żona Władysława - Matylda, to kobieta z krwi i kości, która nie da sobie dmuchać w kaszę. Bardzo lubię takie postacie, które twardo stąpają po ziemi.
Natomiast postać, której w ogóle nie polubiłam to Antoni Woźnica. Działał mi na nerwy ilekroć pojawiał się w książce. Nie rozumiem jak z takim człowiekiem można by wytrzymać chociaż dwie minuty, a co dopiero całe życie. To niezwykle irytująca postać, która wszystkim zachodzi za skórę (nawet własnej żonie) i której nie da się lubić. Myśli, że może osiągnąć wszystko, krytykując wszystkich w koło.


"-Służyłem Polsce tyle lat. Jako komendant straży pożarnej wykonywałem powierzone mi obowiązki z pasją i powołaniem. Ani razu nie splamiłem munduru! Gdy widzę takie zdjęcia, jak to na słupie, to żałuję, że jestem Polakiem. Rządzą nami nieudacznicy i niewykształceni ludzie. Nawet jeśli mają szkoły pokończone, to tytuły zakupili na bazarze w Otwocku!"

Dorota Schrammek stworzyła niezwykle życiową powieść, w której każdy z nas znajdzie coś dla siebie. Ukazuje nam, że nienawiść nie zawsze jest dobra, a czasami potrafi doprowadzić do tragedii. Czy warto zatem żyć nienawiścią do wszystkich i wszystkiego?

Poznamy tutaj ludzi, którzy znajdą się na życiowych zakrętach, którzy będą musieli dokonać wyboru.

Spotkamy się tutaj z feministkami, które w Pobierowie będą głosiły swoje poglądy. Tylko czy bycie feministką tak naprawdę ułatwia im ich własne życie? Czy spotkanie na które zabierze je Matylda, odmieni ich feministyczne poglądy?


"W tym momencie była zupełnie sama. Zaangażowała się w ruch feministyczny, aby bronić kobiety przed... Sama teraz nie była pewna przed czym. Ich nie trzeba było bronić. Wiele z nich miało wystarczająco dużo siły, aby o siebie zadbać."

Na brzegu życia to powieść, która trafia do serca czytelników. Czytając ją niejednokrotnie miałam wrażenie, że stałam obok bohaterów i się im przyglądałam. Powieść jest niezwykle prawdziwa, ot samo życie. Tematyka nie jest błaha, co sprawia, że czytamy z wielką przyjemnością, śledząc losy bohaterów. Nie znajdziemy tutaj oklepanej historii z happy endem, ale znajdziemy historie z życia wzięte.
Gorąco polecam lekturę, przy której spędzicie przyjemne popołudnie.


Recenzja
catarina78 Linia koment
Przeczytane:2016-03-22, Na półkach: Przeczytałem,

Druga część pobierowskiej trylogii nie wciąga tak szybko, jak jej pierwsza część. Trzeba przypomnieć sobie losy bohaterów i jakby na nowo ich rozpoznać. Jednak już po kilkudziesięciu stronach czytelnik zaczyna przejmować się ich życiem, problemami i wyzwaniami, z jakimi przyjdzie im się zmierzyć. Autorka wprowadza też, prócz tych już znanych z poprzedniego tomu, nowych bohaterów. Na pierwszy plan wysuwa się cudownie przedstawiony Antoni Woźnica – miejscowy pieniacz i złośliwiec. W każdym mieście jest ktoś taki, jednak ten człowiek jest wyjątkowy - kumuluje w sobie cechy wszystkich wredot świata, przekonanych o swej moralnej nieomylności

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
izabela81 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-02, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Mam,
Tym razem ponownie zapraszam Was do odwiedzenia Pobierowa - pięknej nadmorskiej miejscowości tętniącej życiem, w której poznacie dalsze losy bohaterów z "Horyzontów uczuć" znajdujących się na życiowych zakrętach. Idealnie odzwierciedla to tytuł książki, bowiem można powiedzieć, że bohaterowie będą niejako musieli stanąć na brzegu swojego życia i dokonać trudnych wyborów, które okażą się dla nich samych, jak i ich rodzin przełomowymi.

Wszyscy bohaterowie są wyraziści, realni, wydają się być naszymi znajomymi, sąsiadami. Kolejny raz żyłam ich problemami, rozterkami, radościami i smutkami. Obserwowałam ich zmagania z malkontenctwem, zadziornością i nieprzychylnością innych osób. Autorka szczerze i bezkompromisowo nakreśliła nam ludzką zawiść, która może doprowadzić do tragedii. Poznajemy życie bez zbędnych ubarwień, po prostu takie, jakie jest.

"Każdy z nas ma taki zakamarek duszy, do którego nikogo nie wpuszcza. Czasami nawet Bóg nie ma tam dostępu."

Pani Dorocie udało się zrobić na mnie duże wrażenie tym, jak pięknie pisze o rodzicielstwie i związanym z nim obowiązkach, trosce.

"Rodzicem nie jest się jedynie w dokumentach. To odpowiedzialność, którą przejmuje się od początku życia dziecka.... Ojcem może zostać każdy, nawet pijaczyna spod budki z piwem! Natomiast rola taty jest inna. To trwanie przy dziecku, wycałowanie i wtulenie go na zapas, aby nigdy nie musiało szukać uczucia u obcych ludzi. Tata pierwszy pokazuje świat i uczy dobra. Tata płacze, gdy maluch stłucze sobie kolano. Tata daje poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji..."

Ciekawym tematem, jaki poruszyła autorka był patriotyzm. I to zarówno ten, który mamy we krwi, głęboko w nas zakorzeniony, ale i ten na pokaz.

To książka o odpowiedzialności za siebie, za swoje wybory oraz słowa, które mogą ranić. A także o niszczycielskiej sile nienawiści.

To niesamowicie wciągająca, emocjonująca książka, która ciekawi, zaskakuje, śmieszy. Kolejny raz dostałam życiową książkę, w której odnalazłam cząstkę siebie.
aleksa6 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-04-21, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,12 książek 2016,
Jak dobrze, że wśród natłoku tego co zagraniczne, spoza granic, istnieją rodzime, polskie perełki, które potwierdzają, że nic nie brakuje im, by dosięgnąć zaszczytów i mian wspaniałych i cenionych. Doskonała historia. A w zasadzie kilka historii. Nadmorski Pobierów staje się fundamentem życiowych zakrętów, radości, odkryć. To książka, w której przenika się kilka światów i wiele emocji. Czytasz i w którymś momencie odnajdujesz tam siebie. Niesamowite.
wrobel plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-14, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016 roku,Egzemplarz recenzencki,Mam,Z autografem,
Niestety do tej pory nie miałam okazji przeczytać pierwszego tomu, czyli Horyzontów uczuć, także swoją przygodę z tą autorką rozpoczęłam właśnie od Na brzegu życia.
Jak mogłabym opisać tę książkę dwoma słowami? Samo życie, tak właśnie bym ją opisała. Fabuła powieści to nic innego jak zwykłe życie mieszkańców Pobierowa. Znajdziemy tutaj wszystko - miłość, przyjaźń, radość, rozstania, cierpienie, śmierć, tragedię, a nawet i tajemnice. Będą momenty, w których będziemy zrywać boki ze śmiechu, ale znajdą się i takie, przy których przystaniemy i zastanowimy się głębiej nas sensem naszego życia.

Postacie są niezwykle prawdopodobne, takie, które możemy spotkać każdego dnia na naszej drodze życia. Niezwykłą sympatią obdarzyłam Aldonę, której życie wciąż rzucało pod nogi kłody, a ona mimo wszystko zawsze potrafiła podnieść się z porażki i brnąć dalej na przód. To postać godna podziwu i warta naśladowania. Kolejną postacią, którą polubiłam był Władysław, człowiek o wielkim sercu, życzliwy dla każdego. W momencie, w którym dostał udaru, stał mi się niezwykle bliski, gdyż przywołał mi wspomnienie. Wspomnienie niezwykle szczęśliwe, a zarazem pełne bólu i cierpienia. Tym wspomnieniem jest mój dziadek, którego udar nie oszczędził tak jak Władysława, tylko przykuł do łóżka na ponad 2 lata, a w końcu mi go odebrał.
Żona Władysława - Matylda, to kobieta z krwi i kości, która nie da sobie dmuchać w kaszę. Bardzo lubię takie postacie, które twardo stąpają po ziemi.
Natomiast postać, której w ogóle nie polubiłam to Antoni Woźnica. Działał mi na nerwy ilekroć pojawiał się w książce. Nie rozumiem jak z takim człowiekiem można by wytrzymać chociaż dwie minuty, a co dopiero całe życie. To niezwykle irytująca postać, która wszystkim zachodzi za skórę (nawet własnej żonie) i której nie da się lubić. Myśli, że może osiągnąć wszystko, krytykując wszystkich w koło.


"-Służyłem Polsce tyle lat. Jako komendant straży pożarnej wykonywałem powierzone mi obowiązki z pasją i powołaniem. Ani razu nie splamiłem munduru! Gdy widzę takie zdjęcia, jak to na słupie, to żałuję, że jestem Polakiem. Rządzą nami nieudacznicy i niewykształceni ludzie. Nawet jeśli mają szkoły pokończone, to tytuły zakupili na bazarze w Otwocku!"

Dorota Schrammek stworzyła niezwykle życiową powieść, w której każdy z nas znajdzie coś dla siebie. Ukazuje nam, że nienawiść nie zawsze jest dobra, a czasami potrafi doprowadzić do tragedii. Czy warto zatem żyć nienawiścią do wszystkich i wszystkiego?

Poznamy tutaj ludzi, którzy znajdą się na życiowych zakrętach, którzy będą musieli dokonać wyboru.

Spotkamy się tutaj z feministkami, które w Pobierowie będą głosiły swoje poglądy. Tylko czy bycie feministką tak naprawdę ułatwia im ich własne życie? Czy spotkanie na które zabierze je Matylda, odmieni ich feministyczne poglądy?


"W tym momencie była zupełnie sama. Zaangażowała się w ruch feministyczny, aby bronić kobiety przed... Sama teraz nie była pewna przed czym. Ich nie trzeba było bronić. Wiele z nich miało wystarczająco dużo siły, aby o siebie zadbać."

Na brzegu życia to powieść, która trafia do serca czytelników. Czytając ją niejednokrotnie miałam wrażenie, że stałam obok bohaterów i się im przyglądałam. Powieść jest niezwykle prawdziwa, ot samo życie. Tematyka nie jest błaha, co sprawia, że czytamy z wielką przyjemnością, śledząc losy bohaterów. Nie znajdziemy tutaj oklepanej historii z happy endem, ale znajdziemy historie z życia wzięte.
Gorąco polecam lekturę, przy której spędzicie przyjemne popołudnie.


Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
KKS Linia koment
Przeczytane:2016-10-05, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
leonia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2016-09-22, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2016,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mircia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Na brzegu życia Dom, którego nie było
Dorota Schrammek
Okładka - Na brzegu życia Niedomówienia
Anna Sakowicz
Okładka - Na brzegu życia Zagubiony szlak
Beata Zdziarska
Okładka - Na brzegu życia Maski zła
Iwona Banach
Okładka - Na brzegu życia Czarna biel. Wspomnienia
Marian A. Nocoń
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów