Opis ksiązki

Kup Teraz

Nie omijaj szczęścia

Ocena ( 4 osoby )
5.5
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2016-06-08
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-287-0343-8
Liczba stron: 576
Dodał/a książkę:edytka222
Dodał/a opinię:Dizzy
Recenzja - Nie omijaj szczęścia


Szczęście niejedno ma imię. Dla każdego z nas istnieje inna, indywidualna definicja spełnienia. Jednym frajdę sprawiają ulubione lody, dla kolejnych pociechę przynosi partner, następni ubóstwiają chwilę ciszy. Radościami życia Kai Redo, głównej bohaterki powieści Nie omijaj szczęścia, są stworzony przez nią portal Szczęśliwe Polki, bliskie osoby oraz barwna paleta drobnostek dnia codziennego. 

Kaję Redo poznajemy jako miłośniczkę (błędnego) wyobrażania sobie mieszkań innych. Jest to kobieta, której głowa jest pełna zabawnych i współczesnych przemyśleń, nie brakuje jej zapału. Popada ona jednak w baboparanoję(przypadłość, na którą cierpi każda zakochana kobieta - tak przynajmniej twierdzi jej mama). Kaja nie jest pewna swego uczucia, stąd pojawiają się w jej życiu również nieufność i niepewność, mimo to nie traci ona pozytywnego nastawienia. Nie załamuje jej ani nieudana randka (na której piła wino z prędkością pendolino), ani niefortunne uszkodzenie nogi. Poza tym kocha zwierzęta, słucha utworów Kamila Bednarka, jest wybredną czytelniczką i... ma dwie wspaniałe przyjaciółki, dżentelmena, na którego może liczyć w każdej sytuacji oraz - naturalnie - portalSzczęśliwe Polki, który traktuje jak własne dziecko. Stworzyła go w szczytnym celu, pragnąc uzdrowić świat na mikroskalę - pomóc uwierzyć kobietom w siebie, udowodnić im, że są wartościowe i zasługują na życie, o jakim marzą. Ponadto, Kaja część zarobku z portalu przeznacza na schronisko dla zwierząt. Kochana kobietka, prawda? 

Kaję polubiłam od razu, oczarowały mnie jej przemyślenia i niezdarność. To, w jaki sposób porównała picie do miłości, urzekło mnie do granic możliwości (jakkolwiek to brzmi). Kaja to taki radosny duszek, pełen wspaniałego poczucia humoru i ciepła, które rzadko spotyka się u książkowych bohaterów. Ma dystans do siebie i otoczenia (w końcu mieszka w Radomiu, tu raczej jest to konieczne) oraz rozumne podejście do kobiecej przyjaźni, za co bardzo ją cenię. Przy tych wszystkich zaletach, Kaja jest zwyczajną kobietą, posiadającą zwyczajnie-nadzwyczajne przyjaciółki, roztrzepaną Mini i spokojną Madzię, z którymi rozprawia na stricte kobiece tematy, m.in. miłości i wagi. Jest również bardzo wrażliwa. Poruszyło mnie to, jak bardzo zabolał ją negatywny artykuł o Szczęśliwych Polkach. Najchętniej wydarłabym tej dziennikarce kudły!

Zjawiskowa główna bohaterka nie jest jedyną zaletą książki Nie omijaj szczęścia. Moją uwagę przykuły umieszczone w nawiasach, humorystyczne komentarze Kai. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim zabiegiem w powieści. Ujmujące opisy (m.in. nieszczęsnych mieszkań), romantyczny klimat oraz wyśmienici bohaterowie poboczni dopełnili całości. Również fabuła, mimo braku zbyt porywającej akcji, jest według mnie na plus, ponieważ wypełniają ją komicznie-prawdziwe perypetie młodych kobiet. Powieść ukazuje problemy współczesnych ludzi, przede wszystkim kobiet oraz drogę do szczęścia, która wyłożona jest drobnostkami... Często o tym zapominamy.


Właśnie: swego szczęścia nie omijaj. Udane życie nie jest kawiorem - luksusowym towarem dostępnym tylko dla wybranych. Jest na wyciągnięcie ręki. Dla wszystkich. Nie sprowadza się do pieniędzy, kariery, dóbr materialnych, wakacji spędzanych w drogich hotelach, malowania paznokcie lakierem za dwieście złotych czy noszenia małego pieska w torebce. Tylko dostrzegania tego, co wokół nas, do osiągnięcia wewnętrznej harmonii, wyciszenia się, robienia tego, co się kocha, do częstego sprawiania sobie przyjemności.

 

Warto wspomnieć, że akcja powieści rozpoczyna się pod koniec lipca, a więc jest to w sam raz lektura na wakacje. Promienie słońca, śpiew ptaków oraz przepyszne lody wręcz wylewają się z papierowych stron... Ważnym jest również to, że nieznajomość Błękitnych Dziewczyn nie wpływa na odbiór i rozumienie powieści. Autorka wszystkie niejasności wprawnie wprowadziła w treść, dzięki czemu osoby nieznające treści wcześniejszej części odnajdują się w całości, a znające - odświeżają sobie wrażenia z poprzedniej książki.

Nie omijaj szczęścia jest powieścią miejscami naiwną, jednak prosty i jednocześnie malowniczy język pozwala czytelnikowi na chwilę beztroski. Jest to lekka i przyjemna historia, którą czytałam z uśmiechem na ustach. Z przyjemnością dołączyłabym do pocztu Szczęśliwych Polek, a jeszcze chętniej poznałabym w prawdziwym życiu Kaję Redo. Myślę, że poniższy cytat z Nie omijaj szczęścia najlepiej zobrazuje to, co czułam.



Zaczęłam czytać... i bach! Przepadłam. Już było po mnie. Czułam się, jakbym wleciała do bezdennej studni i ciągle spadała, spadała, spadała... Kosmiczne doznanie. (...) Po prostu nie mogłam się od niej oderwać. 



Dziękuję Ewie Podsiadły-Natorskiej za chwilę tylko dla siebie i pyszne lody, do których zjedzenia natchnęła mnie jej bohaterka. Wam również polecam tę książkę. Usiądźcie wygodnie na ławce w parku, wyciągnijcie ulubiony smakołyk i czytajcie! Tylko uważajcie, aby nie pobrudzić książki... :)

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Dizzy plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-06, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,


Szczęście niejedno ma imię. Dla każdego z nas istnieje inna, indywidualna definicja spełnienia. Jednym frajdę sprawiają ulubione lody, dla kolejnych pociechę przynosi partner, następni ubóstwiają chwilę ciszy. Radościami życia Kai Redo, głównej bohaterki powieści Nie omijaj szczęścia, są stworzony przez nią portal Szczęśliwe Polki, bliskie osoby oraz barwna paleta drobnostek dnia codziennego. 

Kaję Redo poznajemy jako miłośniczkę (błędnego) wyobrażania sobie mieszkań innych. Jest to kobieta, której głowa jest pełna zabawnych i współczesnych przemyśleń, nie brakuje jej zapału. Popada ona jednak w baboparanoję(przypadłość, na którą cierpi każda zakochana kobieta - tak przynajmniej twierdzi jej mama). Kaja nie jest pewna swego uczucia, stąd pojawiają się w jej życiu również nieufność i niepewność, mimo to nie traci ona pozytywnego nastawienia. Nie załamuje jej ani nieudana randka (na której piła wino z prędkością pendolino), ani niefortunne uszkodzenie nogi. Poza tym kocha zwierzęta, słucha utworów Kamila Bednarka, jest wybredną czytelniczką i... ma dwie wspaniałe przyjaciółki, dżentelmena, na którego może liczyć w każdej sytuacji oraz - naturalnie - portalSzczęśliwe Polki, który traktuje jak własne dziecko. Stworzyła go w szczytnym celu, pragnąc uzdrowić świat na mikroskalę - pomóc uwierzyć kobietom w siebie, udowodnić im, że są wartościowe i zasługują na życie, o jakim marzą. Ponadto, Kaja część zarobku z portalu przeznacza na schronisko dla zwierząt. Kochana kobietka, prawda? 

Kaję polubiłam od razu, oczarowały mnie jej przemyślenia i niezdarność. To, w jaki sposób porównała picie do miłości, urzekło mnie do granic możliwości (jakkolwiek to brzmi). Kaja to taki radosny duszek, pełen wspaniałego poczucia humoru i ciepła, które rzadko spotyka się u książkowych bohaterów. Ma dystans do siebie i otoczenia (w końcu mieszka w Radomiu, tu raczej jest to konieczne) oraz rozumne podejście do kobiecej przyjaźni, za co bardzo ją cenię. Przy tych wszystkich zaletach, Kaja jest zwyczajną kobietą, posiadającą zwyczajnie-nadzwyczajne przyjaciółki, roztrzepaną Mini i spokojną Madzię, z którymi rozprawia na stricte kobiece tematy, m.in. miłości i wagi. Jest również bardzo wrażliwa. Poruszyło mnie to, jak bardzo zabolał ją negatywny artykuł o Szczęśliwych Polkach. Najchętniej wydarłabym tej dziennikarce kudły!

Zjawiskowa główna bohaterka nie jest jedyną zaletą książki Nie omijaj szczęścia. Moją uwagę przykuły umieszczone w nawiasach, humorystyczne komentarze Kai. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim zabiegiem w powieści. Ujmujące opisy (m.in. nieszczęsnych mieszkań), romantyczny klimat oraz wyśmienici bohaterowie poboczni dopełnili całości. Również fabuła, mimo braku zbyt porywającej akcji, jest według mnie na plus, ponieważ wypełniają ją komicznie-prawdziwe perypetie młodych kobiet. Powieść ukazuje problemy współczesnych ludzi, przede wszystkim kobiet oraz drogę do szczęścia, która wyłożona jest drobnostkami... Często o tym zapominamy.


Właśnie: swego szczęścia nie omijaj. Udane życie nie jest kawiorem - luksusowym towarem dostępnym tylko dla wybranych. Jest na wyciągnięcie ręki. Dla wszystkich. Nie sprowadza się do pieniędzy, kariery, dóbr materialnych, wakacji spędzanych w drogich hotelach, malowania paznokcie lakierem za dwieście złotych czy noszenia małego pieska w torebce. Tylko dostrzegania tego, co wokół nas, do osiągnięcia wewnętrznej harmonii, wyciszenia się, robienia tego, co się kocha, do częstego sprawiania sobie przyjemności.

 

Warto wspomnieć, że akcja powieści rozpoczyna się pod koniec lipca, a więc jest to w sam raz lektura na wakacje. Promienie słońca, śpiew ptaków oraz przepyszne lody wręcz wylewają się z papierowych stron... Ważnym jest również to, że nieznajomość Błękitnych Dziewczyn nie wpływa na odbiór i rozumienie powieści. Autorka wszystkie niejasności wprawnie wprowadziła w treść, dzięki czemu osoby nieznające treści wcześniejszej części odnajdują się w całości, a znające - odświeżają sobie wrażenia z poprzedniej książki.

Nie omijaj szczęścia jest powieścią miejscami naiwną, jednak prosty i jednocześnie malowniczy język pozwala czytelnikowi na chwilę beztroski. Jest to lekka i przyjemna historia, którą czytałam z uśmiechem na ustach. Z przyjemnością dołączyłabym do pocztu Szczęśliwych Polek, a jeszcze chętniej poznałabym w prawdziwym życiu Kaję Redo. Myślę, że poniższy cytat z Nie omijaj szczęścia najlepiej zobrazuje to, co czułam.



Zaczęłam czytać... i bach! Przepadłam. Już było po mnie. Czułam się, jakbym wleciała do bezdennej studni i ciągle spadała, spadała, spadała... Kosmiczne doznanie. (...) Po prostu nie mogłam się od niej oderwać. 



Dziękuję Ewie Podsiadły-Natorskiej za chwilę tylko dla siebie i pyszne lody, do których zjedzenia natchnęła mnie jej bohaterka. Wam również polecam tę książkę. Usiądźcie wygodnie na ławce w parku, wyciągnijcie ulubiony smakołyk i czytajcie! Tylko uważajcie, aby nie pobrudzić książki... :)

addictedtobooks plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-17, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Egzemplarze recenzenckie,Mam,
Dwudziestodziewięcioletnia Kaja Redo w końcu uporządkowała swoje życie i rozpoczęła zupełnie nowy etap, w którym ma nadzieję odnaleźć upragnione szczęście oraz spokój. Kobieta znalazła wymarzoną pracę oraz mężczyznę, z którym pragnie spędzić resztę życia. W dodatku stworzony przez nią profil na Facebooku ,,Szczęśliwe Polki" zyskuje coraz większą popularność i zmienia życie wielu kobiet, które nazywane są Błękitnymi Dziewczynami. To właśnie tam Kaja pokazuje, jak ważne jest docenianie każdej chwili oraz jak wiele można osiągnąć dzięki pozytywnemu myśleniu. Jednak kobieta bardzo szybko się przekonuje, że to nie koniec jej problemów oraz trudnych wyborów...

,,Widocznie, pomyślałam, tak musi wyglądać życie. Coś się zaczyna, a coś kończy. Ktoś się pojawia, a ktoś inny znika."

Kaja zawsze może liczyć na wsparcie swoich dwóch najlepszych przyjaciółek - Mini oraz Madzi, które bez względu na wszystko zawsze okazują jej wsparcie oraz pomagają w trudnych chwilach. W nadchodzących dniach każda z nich znajdzie się w dość trudnej sytuacji, która będzie wymagała od nich ogromnej siły oraz odwagi. Mini staje się ofiarą tajemniczego stalkera, który nie daje jej spokoju i nieustannie wysyła jej dość niepokojące wiadomości. Z kolei życie Magdy wywróci się do góry nogami z powodu pewnej niespodziewanej wiadomości. Jak kobiety poradzą sobie w tak trudnych chwilach? Czy dzięki wsparciu najbliższych uda im się pokonać czekające na nie wyzwania?

,,- Taki masz apetyt? - Zaśmiałam się.
- Kochana. Wpieprzam wszystko, jak leci. W dzień, w nocy...
- W nocy też?
- No... tak. Niestety. No ale zobacz! - Podniosła głos. - Gdyby ludzie mieli nie jeść w nocy, to w lodówce nie byłoby światełka."

Kaja ma coraz więcej wątpliwości co do swojego związku z Michałem. Czy łączące ich uczucie wystarczy, by zbudować coś trwałego? Czy mężczyzna będzie potrafił zaufać Kai oraz wyjawić jej swoje tajemnice, które przed wszystkimi tak starannie ukrywa? Kobieta nadal nie potrafi zapomnieć o swoim ostatnim związku, który przyniósł jej tak wiele bólu oraz bólu oraz rozczarowania. Czy Kaja będzie potrafiła zostawić za sobą przeszłość oraz dać szansę nowemu uczuciu? Jak wiele kobieta będzie w stanie poświęcić, żeby w końcu zaznać szczęścia? Już wkrótce będzie musiała podjąć wiele trudnych decyzji, oraz zdecydować, co tak naprawdę jest dla niej najważniejsze...

,,Uważałam, że kobieta powinna być przede wszystkim szczęśliwa. Z partnerem czy bez niego - to kwestia drugorzędna."

,,Nie omijaj szczęścia" to kontynuacja losów Kai Redo, którą mogliście poznać podczas lektury książki ,,Błękitne dziewczyny". Sama niestety nie miałam jeszcze okazji przeczytać tej książki, ale jestem pewna, że prędzej czy później, postaram się zaopatrzyć we własny egzemplarz. Autorka ma niezwykle lekki styl pisania, dzięki czemu bardzo tę pozycję czyta się niezwykle szybko oraz przyjemnie. Najbardziej w całej tej historii urzekły mnie główne bohaterki, które są niezwykle oryginalnymi oraz bardzo dobrze nakreślonymi postaciami. W książce nie zabrakło również sporej dawki dobrego humoru, a perypetie bohaterek niejednokrotnie wywołały szeroki uśmiech na mojej twarzy.

Bardzo spodobało mi się przesłanie tej książki, które zmusza nas do zastanowienia się nad swoim życiem oraz zdecydowania, co tak naprawdę jest dla nas najważniejsze. Historia Kai jest niezwykle inspirująca i pokazuje, że jeśli czegoś naprawdę pragniemy, to dzięki sile oraz determinacji możemy to osiągnąć. W tej pozycji nie zabrakło również sporej dawki optymizmu, zabawnych sytuacji czy też trudnych decyzji życiowych. ,,Nie omijaj szczęścia" to idealna lektura na wakacje, która z całą pewnością uprzyjemni Wam kilka wieczorów. Jeśli macie ochotę na lekką oraz niezwykle zabawną historię, która zawładnie Waszym sercem, to koniecznie rozejrzyjcie się za tą książką!
ksiazkomania plusminus Linia koment

Cały czas Błękitnie!


Ewa Podsiadły-Natorska swoimi Błękitnymi Dziewczynami zdobyła serca wielu czytelników. Jej debiutancka powieść to idealna lektura na każdą porę roku, dla każdego czytelnika. To tak wielka dawka pozytywnej energii, że trudno o niej zapomnieć. ,,Nie omijaj szczęścia" to kontynuacja fenomenalnych ,,Błękitnych Dziewczyn" - dalsze losy Kai Redo, jej przyjaciół, jej pasji, jej Szczęśliwych Polek. Ewa Podsiadły-Natorska stworzyła dwie piękne powieści, którymi nie tylko zaspokaja ciekawość czytelniczą, ale leczy dusze, serca i sprawia, że uśmiech nie schodzi z twarzy. To wskazówka dla tych co szukają szczęścia. Uwaga! Ono jest na wyciągnięcie ręki.


,,Miłości nie planujesz jak wizyty u ortodonty. Nie kupujesz jej w sklepie jak białego sera na wagę. Ona zawsze jest o krok przed tobą. To wirus. Dopada cię nagle, rozkłada na łopatki. Infekuje każdą komórkę twojego ciała."


Kaja Redo nie zwalnia tempa. Jej Szczęśliwe Polki z każdym dniem stają się coraz popularniejsze. Nowe pomysły i inicjatywy tylko napędzają i rozwijają jej pasje. Kaja zaczyna układać sobie życie z Michałem, choć pewnych zgrzytów nie mogą uniknąć. Jej przyjaciółki - Mini i Madzia - również mają życie pełne niespodzianek, i dobrych i złych. Tej pierwszej przypadła zła niespodzianka - nękana jest przez stalkera, ta druga zachodzi w ciążę, czyli duża dawka szczęścia nieunikniona.


,,Życie to jednak karuzela, wielka układanka, jajko niespodzianka. Pisało te swoje pokręcone scenariusze; można było tylko pokornie czekać, co się wydarzy."


,,Nie omijaj szczęścia" dało radę! Ta powieść jest równie fenomenalna, co jej poprzedniczka. ,,Błękitne Dziewczyny" były górą, a ,,Nie omijaj szczęścia" jest jej szczytem. Nie wiem, czy można napisać coś lepszego. Obydwie książki są równie dobre, obydwie wciągają tak samo. To lektury, które są uniwersalne, przez co czyta się je lekko, płynnie i z ogromną przyjemnością. ,,Błękitne Dziewczyny" było mega pozytywną dawką energii, która pozostała w nas na bardzo długo. ,,Nie omijaj szczęścia" to jeszcze więcej energii, jeszcze więcej pozytywów i szczęścia, choć niespodziewane zwroty akcji na moment zatrzymują bicie naszego serca. Ten moment kiedy coś się sypie, coś nie wychodzi, a ty masz ochotę krzyczeć na bohaterów, lecz oni nie słyszą. Pani Ewa świetnie wprowadza zamieszanie i sprawia, że nie możemy odłożyć książki choćby na moment.


Ewa Podsiadły-Natorska swoim pomysłem na Błękitne Dziewczyny pokazała, że każda z nas ma w sobie coś, za co powinna być dumna i szczęśliwa. Prawdą jest, że zdarzają się sytuacje, kiedy nie dostrzegamy nic pozytywnego, wszystko wokół jest szare. Jednak autorka stara się pokazać i udowodnić, że każdy ma w sobie iskierkę, która czyni go szczęśliwym i zadowolonym z siebie, z tego co robi. Trzeba mieć pasję i podchodzić do życia z uśmiechem. Nie wolno się poddawać, nie wolno się zamykać w sobie. Ewa Podsiadły-Natorska pokazuje jak ważna jest przyjaźń i bliskość drugiego człowieka.


,,Nie omijaj szczęścia" napisana jest lekkim i przyjemnym językiem. Styl autorki się nie zmienił. Książkę czyta się bardzo szybko, a to za sprawą wciągającej fabuły, która porywa nas już od pierwszych stron. Poznając dalsze losy Kai Redo zatracamy się w nich całkowicie. Jesteśmy razem z bohaterami w Radomiu, chodzimy z nimi po jego ulicach. Autorka stworzyła przepiękny świat, świat w którym poza szarością jest piękny błękit, który wszystko naprawia, a przynajmniej stara się naprawić. Pokazała, że akcja może dziać się w Polsce, bo nie mamy się czego wstydzić. Ba! Udowodniła, że Radom, to tak samo dobre miasto na osadzenie fabuły jak Londyn czy Los Angeles. Bo w Polsce również mamy swoją Amerykę.


Bohaterów powieści znamy z poprzedniej części. To bardzo barwne i pozytywne postacie. Pojawia się nowa postać stalkera. Dzięki niej autorka porusza problem nękania psychicznego, o którym słychać coraz częściej. Osoby takie są zastraszane, do tego stopnia, że boją się wychodzić z domu, boją się oglądać za siebie. Często nie chcą o tym rozmawiać, nie dzielą się swoimi obawami nawet z najbliższymi.


Bardzo miłym zaskoczeniem są przepisy, które autorka zamieściła na końcu książki. W ,,Błękitnych Dziewczynach" również czekała nas taka niespodzianka na zakończenie powieści. Przepisy, które proponuje autorka są polecane również przez bohaterów książki. Między wierszami wyczytamy, że oni również pieką te ciasta, ciasteczka, babeczki i miło spędzają przy tym czas. Przepisy nie wydają się trudne, więc każdy może spróbować swoich kulinarnych umiejętności i razem z Błękitnymi Dziewczynami zrobić jakieś słodkości.


Na każdej stronie ,,Nie omijaj szczęścia" czuć serce autorki, czuć jej miłość do pisania i zaangażowanie w powieść. Takie książki są najlepsze - realna fabuła, która sprawia, że z książką zżywamy się jak z najlepszą przyjaciółką, barwne postacie, które sprawiają, że czujemy się jak na kawie z najlepszą przyjaciółką, nieprzewidywalne akcje, które mrożą krew w żyłach i dezorientują jak rozmowa telefoniczna z najlepszą przyjaciółką. Tak, z tego zdania można wywnioskować, że ,,Nie omijaj szczęścia" to taka nasza najlepsza książkowa przyjaciółka, która powinna być blisko. Szczerze polecam tę książkę oraz jej poprzedniczkę. To pozycje, które koniecznie muszą się znaleźć na waszych półkach, a przede wszystkim w waszych sercach. Polecam!

Zakladka plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Od początku byłam bardzo zainteresowana książką, ale coś mnie od niej odtrącało. Był to raczej jej rozmiar i fakt iż jest to literatura polska. Mimo, iż już nieraz przekonałam się o świetności naszej rodzimej literatury, to nadal mam do niej jakieś awersje. Zmotywowałam się jednak i zaczęłam czytanie. Okazało się to jak najbardziej dobrym wyborem.

Fabuła choć dość typowa dla literatury kobiecej to jest bardzo interesująca. Autorka bardzo ciekawie poprowadziła wszystkie wątki. Tajemnice odkrywane były bardzo powoli, a zmiany wprowadzane były bardzo stopniowo. Całość faktycznie sprawiała wrażenie realności i prawdopodobieństwa. I mogłoby się wydawać co ja tam wiem, mam tylko 19 lat, główna bohaterka prawe 30 i nasze doświadczenia życiowe i poglądy są pewnie zupełnie inne. Jednak wśród swoich znajomych mam sporo kobiet w różnym wieku i faktycznie niektóre zdarzenia z życia Kai idealnie odwzorowywały te które już znam. I przez to wcale nie czytało się gorzej. Mimo 30-stopniowego upału który bardzo mi doskwierał, dzielnie brnęłam przez kolejne strony.

Ta historia była jak dla mnie bardzo równomierna jeśli to własnie tak mogę określić. Chodzi mi i o to, że przez całą książkę moje zainteresowanie nią było takie samo. Nie wzrastało nie malało, nie było żadnych huśtawek z tym związanych. Poza tym wytworzony klimat bardzo mi sprzyjał. Typowo kobieca książka dla kobiet. :) Ciepła historia, pełna optymizmu i miłości. Ale nie tylko tej typowej między kobietą i mężczyzną. Sporą rolę odgrywa tu więź pomiędzy kobietami, ich przyjaźń, nie tylko silna ale i bardzo długa, świetnie pokazała nam jak wiele mogą zdziałać kobiety kiedy się zjednoczą.

Bardzo podobała mi się idea facebookowego profilu, stworzonego przez główną bohaterkę. Motywowanie kobiet? Czemu nie? Jej działania czy to te spontaniczne czy zaplanowane bardzo mi się podobały. Opis na okładce z tyłu co prawda zdradza jak potoczą się losy tej witryny, ale ja tego nie zrobię. Dlaczego? Ja chyba niedokładnie bądź nie do końca przeczytałam opis i przy czytaniu miałam bardzo miłą niespodziankę.

Kaja jako bohaterka jest dla mnie jedną z lepiej wykreowanych kobiet. Wierna swoim ideałom silna psychicznie i wierna swoim bliskim. Nieraz zaimponowała mi swoim postępowaniem i decyzjami. Kobieta honorowa i przede wszystkim lojalna. Ale nie feministka. Umie walczyć o swoje i roi to śmiało jeśli ma pewność że ma rację. Pozostałe postaci, również były dość dobre wykreowane. Bardzo rozbudowane, zróżnicowane pod względem charakteru i ich przeszłości.

Podobał mi się też dodatek na końcu książki w postaci przepisów na ciastka znane z wcześniejszej fabuły. Tak, przepisy! Planuję właśnie robić owsiane ciasteczka które proponuje nam autorka i pewnie efekty tego umieszczę na swoim instagramie (@zakladkaa), zatem zapraszam serdecznie. :)

Czy książka mi się podobała? Hmm... To chyba jasne że jestem zachwycona! Jedna z najlepszych polskich książek jakie czytałam. Co więcej, jedna z najlepszych książek kobiecych jakie trafiły w moje ręce. Nie dość, że potrafi sobą zaciekawić to łączy w sobie wielowątkową historię z wieloma przesłaniami dla czytelników. Zdecydowanie należy do tych książek, które polecę wszystkim moim znajomym. Mimo że dzień kobiet już dawno za nami to uważam że "Nie omijaj szczęścia" jest idealnym prezentem z tej okazji.
awiola plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-12, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
"Udane życie nie jest kawiorem - luksusowym towarem dostępnym tylko dla wybranych. Jest na wyciągnięcie ręki. Dla wszystkich".


Zbyt często nadużywamy słowa "szczęście". Zbyt często dążymy do szczęścia w naszym życiu, nie wiedząc tak naprawdę, co nam ten stan zapewni i w jaki sposób zdobytego z trudem zadowolenia z życia, nie stracić. Tymczasem, kluczem do spełnienia jest bardzo prosta i zarazem najtrudniejsza rzecz, czyli wiedza o tym, czego się chce. Do tego właśnie tematu nawiązuje optymistyczna książka pod wiele mówiącym tytułem "Nie omijaj szczęścia".

Ewa Podsiadły-Natorska, rocznik 1986 to radomianka z urodzenia, a także z wyboru. Absolwentka filologii polskiej, która prowadzi własną agencję medialną oraz portal dla kobiet eRadomianki.pl, a także współpracuje z lokalnymi mediami i ogólnopolskimi portalami. Autorka debiutowała powieścią pt. "Błękitne Dziewczyny", jest uzależniona od pisania, lubi gotować, podróżować i czytać.

Kaja Redo w końcu odnalazła w swoim życiu równowagę - ma stałą pracę u boku ukochanego partnera Michała, a jej facebookowy profil "Szczęśliwe Polki" zyskuje każdego dnia na popularności. Bohaterka jednak nie do końca czuje się szczęśliwa, bowiem sen z powiek spędza jej brak wyraźnej deklaracji uczuciowej Michała, a także nagłe pojawienie się byłego narzeczonego. W życiu dobrych przyjaciółek Kai również zachodzą poważne zmiany.

"Nie omijaj szczęścia" to kontynuacja losów bohaterów znanych czytelnikom z książki "Błękitne Dziewczyny", którą można jednak czytać zupełnie oddzielnie, nie znając pierwszego tomu. Ja oczywiście zawsze zalecam sięganie po takie serie od początku, by niczego nie stracić z całej fabuły oraz znać genezę pewnych wydarzeń. Najnowsza powieść Ewy Podsiadły-Natorskiej to powieść obyczajowa, poruszająca współczesne, bliskie wszystkim kobietom, tematy. A w fabule znajdziecie ich całkiem sporo, gdyż autorka w dość lekki i przystępny sposób, oraz jednocześnie skłaniający do refleksji, pobudza do przemyśleń w obszarze szeroko pojętego dążenia do realizacji własnych pasji, do ciągłego poszukiwania własnej drogi, do samorozwoju i nie zatracenia przy tym wszystkim samego siebie. Zarówno Kaja, Mini, czy Madzia to współczesne kobiety, które zmagają się z problemami i wyzwaniami, jakie XXI wiek stawia przed płcią żeńską. I myślę, że główną zaletą fabuły tej książki jest to, iż każda z czytelniczek znajdzie na jej łamach cząstkę siebie, cząstkę własnego życia. Zmaganie się z nadprogramowymi kilogramami, niespodziewana ciąża, wypalenie w małżeństwie, stalking, czy też sentymentalne oraz niebezpieczne powroty do przeszłości - każda współczesna trzydziestolatka zmaga się z takimi wyzwaniami. A ja cenię sobie książki, które poruszają życiowe problemy w sposób wyrazisty, bez lukru i zakłamywania rzeczywistości. W tej powieści z pewnością tak właśnie jest.

Główna bohaterka "Nie omijaj szczęścia", zakładając swój facebookowy fanpage, pragnie uświadomić kobietom ich wartość. Wartość niezależną od statusu majątkowego, wykształcenia czy też pozycji społecznej. Inspirujące w tej płaszczyźnie stały się dla mnie pomysły Kai na czerpanie zadowolenia z każdego dnia poprzez tworzenie pamiętnika pozytywów. Zastanawiam się nawet, czy sama sobie nie założę sobie takiego właśnie dziennika.

W książce Ewy Podsiadły-Natorskiej wyróżniono trzy rodzaje kobiet: szare, czyli typowe pesymistki, ciągle niezadowolone z życia, pomarańczowe - tkwiące w zawieszeniu i błękitne - ideał, do którego należy dążyć, czyli kobiety spełnione i szczęśliwe. Autorka pokazuje, że każda z nas, niczym kameleon, na różnych etapach swojego życia, przybiera różne barwy - raz wpada w szarość, raz w pomarańcz, a czasami pojawia się także błękit. "Nie omijaj szczęścia" z pewnością zainspiruje was do tego, by błękit pojawiał się jak najczęściej w waszym życiu. A zamieszczone na końcu przepisy na pyszne ciasta, osłodzą te niedobre chwile.

"Wciąż była we mnie Błękitna dziewczyna".

gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów