Opis ksiązki

Kup Teraz

Niewypowiedziane słowa

Ocena ( 10 osób )
4.8
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2016-02-04
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 978-83-8069-243-5
Liczba stron: 408
Dodał/a książkę:dayna15
Dodał/a opinię:izabela81
Recenzja - Niewypowiedziane słowa
Tytułowe niewypowiedziane słowa - co znaczą? Myślę, że nigdy nie jest za późno na to, aby szczerze porozmawiać - takie jest przesłanie tytułu. Mamy tu przykład na to, jak ważne są w relacjach międzyludzkich słowa - te wypowiadanie niepotrzebnie i te ważne, ukryte gdzieś głęboko. To książka, gdzie mamy miłość, uczucia, namiętności, fascynacje, prozę życia, rutynę w związku, samotność we dwoje, niespełnione oczekiwania, lojalność, odpowiedzialność, wolność, niemożność porozumienia się, prawo do szczęścia. Autorka pokazuje, że jesteśmy tylko ludźmi, często ulegającymi słabościom, gdzie towarzyszą nam wahania, rozterki i oczekiwania. Pokazuje też jak ważna jest wierność własnej osobie i wierność składanym przez siebie obietnicom, które przecież nie zawsze tak łatwo dotrzymać. Widzimy jak kruche jest szczęście, często uzależnione od drugiej osoby i dlatego powinniśmy walczyć o związek.

"Bo co ja właściwie osiągnąłem? Stoję w miejscu jak dobrze zakorzeniony dąb. Coraz mniej mi się chce."

Przyjęło się, że lepiej coś przemilczeć, niż powiedzieć to głośno raniąc drugą osobę. Ale czy na pewno przemilczenie jest lepsze? I dla kogo? Kołakowska pokazuje nam w swojej książce, jakie konsekwencje wynikają z tego, kiedy się pewne rzeczy przemilczy. I to my sami musimy dokonać wyboru, czy rzeczywiście lepiej jest milczeć, czy powiedzieć prawdę.

"Padło między nimi bardzo wiele słów, ale żadne z nich nawet nie zająknęło się o życiowym partnerze. Oboje zdawali sobie sprawę z przemilczenia niewygodnego tematu. Było to im potrzebne. I było wygodne."

Bohaterowie zostali dobrze nakreśleni psychologicznie i bardzo realistycznie, są wyraziści, pełnokrwiści, ze swoimi dylematami, lękami, marzeniami, z którymi było mi bardzo żal się rozstawać. Szczególnie kibicowałam Hance, za to rozpieszczony przez matkę Mariusz drażnił mnie.

Akcja nie galopuje, ale zdecydowanie nie jest nudno. Pojawiają się momenty refleksji i zadumy. Zakończenie zaś mocno zaskakuje.

Książka niesie przesłanie, że o marzenia trzeba walczyć, że nie wolno nam poddawać się przy niepowodzeniach.

Powieść poleciłabym raczej kobietom "dojrzalszym", które wiedzą, że życie to nie bajka i że zza zakrętu nie wyskoczy książę na białym koniu. Książka prawdziwa, głęboka, zmuszająca do refleksji.
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
monalizka plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-12-04, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,
Zastanawialiście się kiedyś, czy kłamstwo może mieć wiele aspektów jak niedopowiedzenie, zatajenie prawdy? Historia, którą przedstawia Agata Kołakowska w tej powieści obyczajowej daje do myślenia.

Już na pierwszy rzut oka widać, że bohaterowie, którzy są w związku ze sobą, są zupełnymi przeciwieństwami. Dla Mariusza Hanna nie docenia opery i jego występów. Dla Hanny matka jej chłopaka za bardzo wtrąca się w ich intymne życie. Jednocześnie bohaterka jest bardzo wrażliwa i bierze sobie do serca cudze sprawy. Hannę prześladuje od dzieciństwa widmo zmarłej siostry, czuje, że konkuruje z niedoścignionym wzorem. Andrzej to flegmatyk i domator, który prowadzi aptekę teściów. Nie rozumie pędu za pasjami żony Łucji, której się wiele należy, nigdy odwrotnie, a w rodzinie czuje się kompletnie nieważny i niedostrzegany, bo to jego brat jest tym ,,lepszym". Natomiast Łucja czuje się rozczarowana, miała mieć wszystko, a nie ma upragnionego dziecka.

Bohaterowie pogubili się, zaplątali we własnym emocjach, przecież ich życie miało wyglądać inaczej. Czują, że siebie zawodzą i życie oszukało ich, że coś przegrali w życiu, z zazdrością porównują się do innych, czują przymus starania się ,,bardziej" i rozumienia partnera, jednocześnie nie będąc samym rozumianym. Pojawia się ogólna niechęć, gorycz i żal, ucieczka od samych siebie, rutyny, obwinianie innych, szukanie tego ,,czegoś" nieuchwytnego.

,,Jakbym tutaj nie pasowała. Może nawet była niepotrzebna."

A najważniejsze, żadne z nich, nie mówi partnerowi szczerze i otwarcie, co im nie pasuje; jedno drugiego nie słucha, nie chce słuchać; myśli, że wie o bliskich wszystko, a w sumie wie niewiele. Nie przyznają się do pewnych uczuć.

,,Nic nie rozumiesz. Albo nie chcesz rozumieć.
Ty też nie."

A pewnego dnia Łucja w galerii spotyka Mariusza. Natomiast Hanna trafia do apteki, gdzie za ladą stoi Andrzej. Z tymi obcymi osobami rozumieją się doskonale, nie oceniają źle. Te znajomości są jak powiew świeżości, wnoszą energię, zachwycają się sobą. Jest jednak jedno ale- przemilczają pewne tematy, ponieważ są niewygodne. Ale czy przemilczana rzeczywistość przestanie istnieć? Raczej nie...

,,Jej dni przestały wyglądać jak marne kalki dnia poprzedniego. Nie pozwoli sobie tego odebrać ani zepsuć. Na pewno nie teraz."

Jestem pod wrażeniem jak pisarka przedstawiła poszczególne sceny, ile emocji w nich zawarła, jak realnie odzwierciedliła istotę problemów, dylematów z którymi borykają się bohaterowie. Wiele pytań zagnieżdża się nam w głowie podczas lektury i poszukiwania odpowiedzi wokół nas. Bo niestety brak szczerych rozmów czy brak rozmów na ważne tematy to problem wielu par czy rodzin. Często bagatelizujemy konsekwencje, ale czy kiedyś nie będzie za późno, by to naprawić? A zakończenie przynosi zaskakujące zwroty i zachowania bohaterów... Milczenie wbrew postanowieniom, bo bohaterowie są nauczeni, żeby nie pytać, nie wyjaśniać, milczenie czasami prowadzi do końca...

,,Niewypowiedziane słowa" to historia o ,,bolących" sprawach, niedopasowanym życiu, o oszukiwaniu, by nie sprawić przykrości, o trudności byciu sobą na przekór oczekiwaniom innych. O tym, że warto zadać sobie pytanie: czy jestem szczęśliwy/a? O chęci sprawdzenia, czy za rogiem nie czeka lepsze życie, bo bohaterowie nie chcą żałować, że stracili szansę na ,,lepsze" życie. Do rozważenia jest też pytanie, gdzie przebiega granica między romansem, a zdradą, niedopowiedzeniem a kłamstwem. Rekomenduję wielbicielom wyróżniających się powieści obyczajowych o wyborach, których dokonujemy i różnych ścieżkach, jakimi mogą się potoczyć ludzkie losy.

,,Bo wiele zależy od słów. W ich przypadku od słów, które nigdy nie padły."
AgnieszkaKaniuk plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-11-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Posiadam,
Zmiana wymaga odwagi

Związek dwóch osób to rzecz święta. Tak wielokrotnie powtarzała mi babcia. Jeśli decydujemy się z kimś związać musimy akceptować daną osobę w stu procentach. Zarówno z jej wadami jak i zaletami. Naszym obowiązkiem jest dbać o osobę którą kochamy i nasze życie które decydujemy się wspólnie z kochaną osobą budować. Co zrobić jednak kiedy płomień uczuć zaczyna przygasać i choć nasza druga połówka jest nam nadal bliska to mimo to dostrzegamy w niej coraz więcej wad? Co więcej naszą codzienność definiuje rutyna. Zapewne wielu z nas odpowie teraz iż należy w takiej sytuacji poszukać sposobu na to, by ożywić nudę każdego dnia. Wydaje się to takie proste i oczywiste. Jak się za chwile przekonacie z książki o której chcę Wam dziś opowiedzieć to,co w teorii na takowe wygląda w praktyce nie zawsze jest już tak klarowne. Czasami bowiem zdarza się tak,że człowiek którego uważaliśmy za naszą bratnią dusze nagle jawi się w naszych oczach jako niepasująca do nas część całości. A złożoności problemu dopełnia fakt tę idealnie pasującą część znajdujemy w kimś zupełnie innym?I tu rodzi się pytanie Iść za głosem serca i pozwolić sobie na zmiany czy też trwać w tym, co znane i bezpieczne? Z takimi właśnie dylematami borykają się bohaterowie powieści Agaty Kołakowskiej ,,Niewypowiedziane słowa".

Mówi się że przeciwieństwa się przyciągają ale czy zastanawialiście się czy w życiu ta zasada zawsze wychodzi na dobre?W książce Pani Agaty poznajemy Łucję i Andrzeja,którzy są zupełnie od siebie różni. Ona jest szanowaną panią doktor od której emanuje elegancja i dystyngowanie. Jej miłością jest opera i muzyka klasyczna. Od życia oczekuje emocji i wrażeń.
Andrzej natomiast jest typem domatora,który wolny czas woli spędzać w domu oglądając filmy. Nie znosi opery. Małżonkowie wiodą spokojne życie do momentu gdy autorka krzyżuje ich drogi z Hanną i Mariuszem kolejną parą tworzącą nieformalny związek. Oni również nie mają ze sobą wiele wspólnego jeśli chodzi o osobowość i upodobania. Hanna to typ społecznika. Pracuje jako pedagog szkolny oddany swojej pracy. Stara się za wszelką cenę aby jej mężczyzna był szczęśliwy często zapominając o sobie. Mariusz jest oczkiem w głowie mamusi. Pracuje jako muzyk w orkiestrze operowej. Hania ceni pracę swojego partnera ale choć wielokrotnie próbuje nie potrafi dzielić z nim uwielbienia dla opery.

A teraz drogi czytelniku przeczytaj jeszcze raz te krótkie charakterystyki naszych bohaterów ale tym razem połącz Łucję z Mariuszem, a Hanię z Andrzejem. Czy nie wydaje Ci się,że gdyby los ich połączył byliby idealnymi parami. Oni też tak czują kiedy przypadek a może los krzyżuje ich życiowe drogi. Każde z nich czuje,że ta nowo poznana osoba jest tą przy której chciało by trwać bez końca. Rodą się więzi,emocje i uczucia. Serca biją mocniej,a w głowie kołacze się tysiące myśli. Tak wiele chcieli by sobie powiedzieć a jednak dylematy moralne nie pozwalają na to. Czy nasi bohaterowie odnajdą w sobie odwagę? Czy skorzystają z szansy ofiarowanej im przez los,a może będzie to tylko okazja, by na nowo spojrzeć zarówno na siebie samych jak również na swoje związki tego wszystkiego dowiecie się z ,,Niewypowiedzianych słów.

Książkę czytało mi się bardzo szybko. Autorka posiada ogromną umiejętność przyciągania uwagi czytelnika. Jest to bardzo miła i ciepła pozycja poruszająca bardzo życiowe problemy. To,co nie pozwalało mi oderwać się od tego tytułu to jego autentyczność. Powieść ta nauczyła mnie aby nie bać się mówić głośno o tym co czujemy i myślimy bo nigdy nie wiadomo jak niewypowiedziane słowa mogą wpłynąć na nasze życie.

* ,,Bo wiele zależy od słów. W ich przypadku od słów,które nigdy nie padły"


Bardzo często zastanawiałam się czy kreując fabułę Pani Kołakowska czerpała inspirację ze zdarzeń mających miejsce w życiu realnym. Bardzo zżyłam się z bohaterami i chciałam aby wszyscy odnaleźli swoje szczęście.

Książkę gorąco polecam na długi zimowy wieczór z filiżanką pysznej herbaty.

* Cytat pochodzi z książki.

Moja ocena to:8/10

Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
izabela81 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-13, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,Mam,
Tytułowe niewypowiedziane słowa - co znaczą? Myślę, że nigdy nie jest za późno na to, aby szczerze porozmawiać - takie jest przesłanie tytułu. Mamy tu przykład na to, jak ważne są w relacjach międzyludzkich słowa - te wypowiadanie niepotrzebnie i te ważne, ukryte gdzieś głęboko. To książka, gdzie mamy miłość, uczucia, namiętności, fascynacje, prozę życia, rutynę w związku, samotność we dwoje, niespełnione oczekiwania, lojalność, odpowiedzialność, wolność, niemożność porozumienia się, prawo do szczęścia. Autorka pokazuje, że jesteśmy tylko ludźmi, często ulegającymi słabościom, gdzie towarzyszą nam wahania, rozterki i oczekiwania. Pokazuje też jak ważna jest wierność własnej osobie i wierność składanym przez siebie obietnicom, które przecież nie zawsze tak łatwo dotrzymać. Widzimy jak kruche jest szczęście, często uzależnione od drugiej osoby i dlatego powinniśmy walczyć o związek.

"Bo co ja właściwie osiągnąłem? Stoję w miejscu jak dobrze zakorzeniony dąb. Coraz mniej mi się chce."

Przyjęło się, że lepiej coś przemilczeć, niż powiedzieć to głośno raniąc drugą osobę. Ale czy na pewno przemilczenie jest lepsze? I dla kogo? Kołakowska pokazuje nam w swojej książce, jakie konsekwencje wynikają z tego, kiedy się pewne rzeczy przemilczy. I to my sami musimy dokonać wyboru, czy rzeczywiście lepiej jest milczeć, czy powiedzieć prawdę.

"Padło między nimi bardzo wiele słów, ale żadne z nich nawet nie zająknęło się o życiowym partnerze. Oboje zdawali sobie sprawę z przemilczenia niewygodnego tematu. Było to im potrzebne. I było wygodne."

Bohaterowie zostali dobrze nakreśleni psychologicznie i bardzo realistycznie, są wyraziści, pełnokrwiści, ze swoimi dylematami, lękami, marzeniami, z którymi było mi bardzo żal się rozstawać. Szczególnie kibicowałam Hance, za to rozpieszczony przez matkę Mariusz drażnił mnie.

Akcja nie galopuje, ale zdecydowanie nie jest nudno. Pojawiają się momenty refleksji i zadumy. Zakończenie zaś mocno zaskakuje.

Książka niesie przesłanie, że o marzenia trzeba walczyć, że nie wolno nam poddawać się przy niepowodzeniach.

Powieść poleciłabym raczej kobietom "dojrzalszym", które wiedzą, że życie to nie bajka i że zza zakrętu nie wyskoczy książę na białym koniu. Książka prawdziwa, głęboka, zmuszająca do refleksji.
leonia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-28, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Świetnie napisana obyczajówka.Dwie pary,dwa związki,w które zaczyna wkradać się rutyna. Brak rozmów, akceptacji i skupianie się głownie na sobie, które prowadzą do fascynacji innym człowiekiem.
Autorka bardzo powoli wprowadza nas w świat głównych bohaterów,ich oczekiwania, niepowodzenia, porażki. Zaznacza pęknięcia w związku, które powstają na skutek niedopowiedzeń, braku dialogu.
limonka81 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
"Niewypowiedziane słowa" to tytuł najnowszej książki Agaty Kołakowskiej, a jednocześnie może puentą historii opowiedzianej przez autorkę.
Postaci książki są tacy jak my, z bagażem doświadczeń i problemów codziennego życia. Czytając książkę, wkraczamy za próg mieszkań dwóch par. Łucji i Andrzeja oraz Hanny i Mariusza. Łucja jest okulistką, a mąż aptekarzem, pracującym w rodzinnej aptece z tradycjami, jako zięć swojego teścia. Hania i Mariusz żyją w nieformalnym związku. Mariusz jest muzykiem w orkiestrze. Hanka pracuje w szkole. Po kilkuletniej znajomości dochodzą do decyzji o ślubie.
Życie par toczy się swoim utartym torem, aż do momentu, w którym ścieżki bohaterów krzyżują się.
Hanna poznaje przypadkiem w aptece Andrzeja. Zaczynają sporo ze sobą rozmawiać i spotykać się. Bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie, a i łączy ich nić porozumienia w kwestiach rodzinnych. Nad Hanną ciągle wisi widmo zmarłej siostry, a Andrzej wciąż gra drugie skrzypce, bowiem rodzice za wzór do naśladowania stawiają jego brata. Oboje rozumieją się doskonale i zwierzają ze swoich rozterek i problemów.
Mariusz poznaje Łucję w muzeum. Wcześniej ona regularnie chodziła na koncerty w wykonaniu orkiestry, w której grał. Łączy ich ta sama artystyczna dusza, a z czasem zaczyna ich łączyć coś więcej.
Te przypadkowe znajomości przeradzają się w stan zakochania i wprowadzają zamęt w dotychczasowych związkach. Rutyna, przyzwyczajenie, które wkradły się do codzienności par, sprawiają, że rośnie zafascynowanie nowymi znajomościami. Bohaterowie brną w coś nowego. Jak zakończy się ta ich podwójna gra? Odsyłam do książki. Autorka przedstawiła bardzo realistyczna fabułę i postaci bardzo prawdziwych. Krótka jest droga od niedopowiedzenia do kłamstwa. Zakończenie jak dla mnie niebagatelne.
malineczka74 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-11, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Serce nie sługa, przymusu nie znosi. Wytyka błędy w doborze partnera, choć możemy być głusi na jego głos. Nie da się jednak zbudować dobrego związku na siłę. Nie można zmusić się do bycia szczęśliwym na przekór temu co czujemy. Nie można się oszukiwać, bo prawda i tak nas zaboli. Czy zatem warto tkwić w nieudanym związku? Czy warto podtrzymywać małżeństwo na siłę? Czy można budować przyszłość z kimś kto nie jest tą naszą druga połówką?
O dwóch niezbyt udanych parach opowiedziała w swojej najnowszej powieści Agata Kołakowska. "Niewypowiedziane słowa" to historia małżeństwa i narzeczeństwa planującego ślub. Niestety w relacjach obu duetów nie dzieje się dobrze. Łucja i Andrzej są przykładem mariażu w którym wieje chłodem. Każde z małżonków żyje bardziej obok siebie niż ze sobą. Nie mają wspólnych zainteresowań i pasji. Dzielą sypialnię, ale są sobie obcy. Wzajemnie widzą swoje wady.
Hanna i Mariusz to para żyjąca w niesformalizowanym jeszcze związku planująca ślub. Nie są dobranym duetem. Wzajemnie odgrywają swoje role oszukując się i przełykając kolejne rozczarowania. Aż pewnego dnia ...
Hanna wchodzi do apteki, w której pracuje Andrzej by nabyć lekarstwa na grypę, a Mariusz w muzeum poznaje Łucję podziwiającą dzieła sztuki. Te spotkania zaczynają mieszać w ich związkach i otwierają im oczy na złudę w której żyją. I nic już nie jest takie samo...

"Niewypowiedziane słowa" to powieść reprezentująca literaturę kobiecą. To książka opowiadająca o zwyczajnych problemach, codzienności, blaskach i cieniach życia we dwoje. Jest w niej i miejsce na uczucia, zauroczenia, fascynacje, marzenia. To typowe czytadło dla kobiet w którym dużo prozy życia, a mało fikcji. To książka, której lektura wymusza zastanowienie nad swoim życiem i związkiem. Autorka daje w treści dyskretne podpowiedzi, co niszczy miłość, co zagraża szczęściu. Tym samym podkreśla, że każde, nawet najbardziej gorące uczucie wymaga pielęgnacji i starań, by jego płomień palił się jak najmocniej i jak najdłużej. Samotność w parze boli podwójnie. Zakłamanie zaczynające się od drobnych, nieistotnych kłamstewek jest drogą prowadzącą wyłącznie ku katastrofie. Praca nad relacjami z partnerem jest niezastąpiona, ale w uczuciach nie można nic na siłę. Oszukiwanie się nie jest dobre na dłuższą metę. Czy opisanym parom uda się odbudować ich wzajemne relacje nie zdradzę. O tym przeczytacie. Ta z pozoru typowa powieść dla kobiet niesie w sobie niezwykle istotne treści i mądrości o których nie można zapomnieć gdy idzie się przez życie pod rękę z partnerem. Ich odkrycie nie jest na miarę wynalezienia super wynalazku, ale z pewnością pomoże lepiej żyć, być bardziej szczęśliwym i zadowolonym z życia.
"Niewypowiedziane słowa" to doskonała propozycja dla pań w każdym wieku. Serdecznie polecam.
Bookendorfina plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-02, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
"Być może los zepchnął ją przypadkiem z przeznaczonej jej ścieżki i cały czas kroczy po drodze, która nie powinna być jej."

Po przeczytaniu książki utwierdzam się w przekonaniu, że o marzenia nie tyle trzeba walczyć, co stworzyć im możliwość i sposobność do realizacji, pozwolić samemu sobie na szczęśliwe życie. Nie wolno nam poddawać się przy pierwszych czy kolejnych niepowodzeniach, odczuwanych niepewnościach, zapętleniu w życiowym scenariuszu. Obce powinno nam być poczucie, że nie zasłużyliśmy na więcej niż oferuje nam los. Z całą mocą należy bronić siebie i swoich przekonań. Jednak, aby tego dokonać trzeba wykazać się szczerością wobec siebie i bliskich. Czyny i gesty nie wystarczają, można różnorodnie je interpretować, często bardziej efektywną okazuje się prawdziwa rozmowa, dialog, zwykły i ogólnie dostępny sposób komunikacji, a tak często zaniedbywany. Cichą zgodą na milczenie czy jedynie monolog możemy wyrządzić krzywdę sobie i innym. Dlaczego ludziom tak trudno jest ze sobą rozmawiać, szczerze artykułować swoje potrzeby i marzenia, a jednocześnie z uwagą słuchać drugiego człowieka? Czemu wydaje się nam to takie skomplikowane? A może wystarczy, choć szczypta zaufania względem bliskiej osoby, a okazałoby się, że to co uważamy za zawiłe i zagmatwane, ma zupełnie odmienne oblicze, a jego sedno jest całkiem proste i klarowne?

Niestety, bohaterowie powieści przyjmują zupełnie inne założenia. Pomimo ich dojrzałego wieku, odnosi się wrażenie, że gdzieś pogubili się w swoim życiu i nie potrafią nabrać do niego odpowiedniego dystansu, złapać jego sens, poczuć prawdziwość jego barw i smaków. Znużenie i monotonia wkradły się w związek Łucji i Andrzeja oraz Hanny i Mariusza. Coś się w ich wzajemnych relacjach wypaliło. Przestają fascynować się sobą, coraz bardziej oddalają się od siebie, mijają się w zainteresowaniach, do tego dochodzą rozbieżności w spojrzeniu na wspólne życie. Ich relacje stają się podszyte nicią wzajemnej niepewności, obojętności i niezrozumienia. Mają poczucie, że czegoś im w życiu zaczyna brakować, coś im umyka, nie mają wewnętrznego żaru, doskwiera im samotność. Ich związki cechuje stabilizacja, poprawność, sympatia, ale już nie oczarowanie, a rutyna i proza codziennego życia. Pewne nawyki partnera irytują, patrzą na niego krytycznym okiem i zaczynają porównywać do innych osób. Czy takie postawy i myśli nie prowadzą bezpośrednio do zniszczenia pięknego uczucia łączącego kiedyś dwójkę ludzi? A może to nieuchronny etap wieloletniego wspólnego życia, z którym należy się pogodzić i popracować nad związkiem? Czy w takiej sytuacji słusznym rozwiązaniem jest rozstanie? Krzyżują się losy obu par, zaczynają się ukradkowe spotkania, wzajemna fascynacja. Bohaterowie mocno odczuwają efekt świeżości w kontaktach z drugą osobą, zainteresowanie rozmówców tym, o czym opowiadają. Zaczynają spontanicznie okazywać uczucia, entuzjastycznie podchodzić do życia, tak jakby właśnie przebudzili się z letargu. Coraz więcej dowiadują się o sobie samych, własnych pragnieniach i marzeniach. Ale czy to wystarczy, aby czuć się szczęśliwym?

Książkę czyta się z dużą swobodą, bardzo przyjemna narracja. Wątki powieści doskonale zaziębiają się, przykuwają naszą uwagę i zainteresowanie. Fabuła zwinnie przeskakuje między bohaterami, chętnie śledzimy ich myśli i podejmowane działania. Każda z postaci wyrazista, czymś nas do siebie przekonuje, czujemy do niej większą lub mniejszą sympatię, jednocześnie dostrzegamy jej wady. Natomiast zachowania i reakcje bohaterów potrafią wywołać w nas niezrozumienie, bunt, a nawet irytację. Powieść warto przeczytać, choćby jako ostrzeżenie przed konsekwencjami rutyny w związku, brakiem otwartości, egzekwowania własnych marzeń, chęci spojrzenia na potrzeby i pragnienia partnera. Nigdy nie jest za wcześnie, ani za późno, na szczerą rozmowę, tym bardziej jeśli mamy ją przeprowadzić z bliską naszemu sercu osobie. A pewne zmiany wymagają nie tylko odwagi, ale również rozsądku i prawdziwości.

bookendorfina.blogspot.com
RudaRecenzuje plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-29, Na półkach: Przeczytałem,

Łucja i Andrzej. Hanna i Mariusz. Dwa zupełnie różne związki. Pozornie szczęśliwe i tworzone przez kochających się partnerów. Żyjące swoim życiem, bez większych szaleństw i bez niespodzianek. Ale to także czworo bohaterów, różniących się charakterami i podejściem do życia. I niekoniecznie odpowiednio dobranych.


Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że to historia, jakich wiele- nieco smutna, z nutką melancholii, trochę życiowa, jednak nie wnosząca niczego nowego do literatury. Nic bardziej mylnego. Autorka niespiesznie wprowadza nas w świat swoich bohaterów, na kolejnych stronach subtelnie zaznaczając ich dylematy, rozterki, niepewności. Maluje przed nami świat bardzo realistyczny i prawdziwy, pokazując szczegóły, z których składa się nasze życie. Wtajemnicza nas powoli, budując w ten sposób atmosferę napięcia. Taka cisza przed burzą. Wszystko odbywa się tak zwyczajnie i wygląda tak pospolicie, że człowiek nabiera ochoty, by potrząsnąć światem bohaterów i oferować im coś więcej. Nie musi. Autorka robi to za nas.


„Nie chciała być nielojalna, pragnęła ekscytacji. Sprawdzenia, czy za rogiem nie czeka na nią to właściwe życie. Być może los zepchnął ją przypadkiem z przeznaczonej jej ścieżki”.


Za sprawą kolejnych, pozornie niewiele znaczących wydarzeń, pokazuje napięcia i rodzące się niezadowolenie. Codzienne drobiazgi zaczynają coraz bardziej drażnić i odpychać od tej ukochanej osoby. Autorka pięknie zaznacza pęknięcia pojawiające się w ułożonym życiu obydwóch par. Mądrze i ciekawie wczuwa się w sytuację każdego z bohaterów toczącego się dramatu, pokazując przy okazji ciemną stronę związków. Kołakowska zdaje się tłumaczyć nam, na czym powinniśmy się skupiać, a czego unikać w relacjach z drugą osobą, tą najbliższą naszemu sercu. Czytając, odnosiłam się do własnego związku, a momentami miałam wrażenie, jakbym czytała o własnym życiu. Tak wiele prawdy, realizmu, emocji i samego życia znalazło się w tej historii.


„Może taki już los małżonków?, pomyślał gorzko. Po początkowych uniesieniach nadchodzi stabilizacja, a później powolny zjazd w dolinę rozczarowań, nudy i stopniowej obojętności”.


„Chyba nikt mnie nie rozumie, a wiele bym dała, żeby znalazł się ktoś taki”.


Inna, istotna sprawa, na której skupia się autorka to przewrotność losu i nas samych. Nigdy nie możemy być pewni kogo przeznaczenie postawi na naszej drodze, ani jaką niespodziankę szykuje dla nas życie. Przede wszystkim jednak, największą tajemnicę stanowimy dla siebie my sami. Bardzo łatwo zboczyć z obranej ścieżki, zagubić się, dać ponieść emocjom, ale zawsze dochodzimy do momentu, w którym będziemy musieli podjąć decyzję, co dalej. Przed takim dylematem stanęli książkowi bohaterowie. Niepostrzeżenie pokonywałam kolejne rozdziały, pragnąc przekonać się, jak postąpią. Nie zastanawiałam się nad słusznością ich decyzji, próbowałam natomiast zrozumieć ich emocje i uczucia, bo to przecież jest najważniejsze.


„Padło między nimi bardzo wiele słów, ale żadne z nich nawet nie zająknęło się o życiowym partnerze. Oboje zdawali sobie sprawę z przemilczenia niewygodnego tematu. Było to im potrzebne. I było wygodne”.


Momentami czułam się zaskoczona, czasami ogarniało mnie zwątpienie, bywało też tak, że rodziła się we mnie nutka gniewu. Nie wszystkich polubiłam tak samo. Niektórzy sprawiali, że zaczęłam zastanawiać się, co widzi w nich ta druga osoba. Nie dało się jednak ukryć, że nikt z nich nie był bez winy. Zbyt często zapominali o innych. Zbyt szybko przelewali czarę goryczy. Zbyt mało dawali z siebie.


„- Zobaczyłeś we mnie… mnie.


- Przecież ty jesteś sobą. Nikim innym.


- Problem w tym, że nigdy dotąd tego nie czułam. Dziękuję”.


 Za sprawą „Niewypowiedzianych słów” spotkałam się z Agatą Kołakowską pierwszy raz. Za książkę zabrałam się zatem niecierpliwie i zachłannie, szalenie ciekawa historii, którą miała mi do opowiedzenia. Z pasją pokonywałam kolejne strony, dając się porwać rozterkom bohaterów i czekając na zakończenie. I podoba mi się to, co przeczytałam. Tak, jak już wspomniałam, w tej historii nie brakuje realizmu, co bardzo sobie cenię. Bohaterowie są wyraziści i pełnokrwiści- autorka świetnie zarysowała ich sylwetki i pokazała wpływ otoczenia na kształtowanie się ich osobowości. Za pomocą tej historii wiele opowiedziała nam o życiu i o nas samych. Najciekawsze jest jednak to, że zrobiła to bardzo lekko, posługując się słowem z gracją i talentem. 


 


 http://rudarecenzuje.blogspot.co.uk/


 

wkp plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-29, Ocena: 3, Na półkach: Przeczytałem,
SŁÓW KILKA O PRZYPADACH

Życie i miłość. Związki i samotność. W nowej powieści Agaty Kołakowskiej zbiegają się losy dwóch par, ukazując obu prawdę o tym, co się wewnątrz nich dzieje i jak bardzo samotny jest człowiek w tłumie w innych ludzi.

Andrzej i Łucja Szulc są wiodącym spokojny żywot małżeństwem pełny przeciwieństw. Aż dziw, że odnaleźli się w swoim związku, choć czy to na pewno prawda? On aptekarz, miłośnik kina SF, przeciwnik muzyki operowej i człowiek żyjący w cieniu brata. Ona jest okulistką i szeroko pojmowana medycyna zdaje się być jedynym co ich łączy, Łucja nie znosi bowiem filmów męża, słucha oper, jest jedynaczką i pasjonuje się malarstwem. Ich życie jest proste, ułożone, zwyczajne.
Hanna i Mariusz stanowią podobne przeciwieństwa. Ona jest wrażliwą na potrzeby i kłopoty innych duszą, on jedynak od społeczeństwa oczekuje jedynie uznania, od związku zaś - wolności.
Życie całej czwórki odmieniają dwa przypadkowe spotkania. Hanna trafia do apteki Andrzeja, Mariusz natyka się na Łucję w muzeum. Coś zaczyna iskrzyć, pojawia się fascynacja, ale czy sytuacja, w jakiej znajdą się bohaterowie będzie dla nich odświeżeniem i szansą zrozumienia siebie czy może początkiem końca?

Lekko i prosto napisana literatura kobieca. Taka właśnie jest niniejsza pozycja. Napisana bez literackich upiększeń czy kwiecistego stylu prezentuje wszystko to, czego od tego typu literatury wymagają czytelniczki. Jest więc miłość, proza życia, problemy i trudne fascynacje. Są uczucia i namiętności, i są tytułowe niewypowiedziane słowa. Zderzenie dwóch związków pozwalające obu parom zrozumieć własne uczucia i zrewidować sytuacje w jakich postawił ich los.

Dla fanów, a właściwie fanek gatunku, to pozycja wprost jak znalazł. Dobre czytadło na zimowo-wiosenne wieczory. Więc jeśli czujecie, że ta fabuła, ten styl i te treści są właśnie dla Was, śmiało możecie sięgnąć i spędzić kilka dni w towarzystwie Andrzeja, Łucji, Hanny i Mariusza.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/01/29/niewypowiedziane-slowa-agata-kolakowska/
Muminka789 Linia koment
Przeczytane:2016-08-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
takahe Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2016-03-29, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,2016,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów