OPIS CZYTELNIKA:
Kup Teraz

Nocni wędrowcy. Audiobook

Ocena ( 3 osoby )
5.7
Wydawnictwo: Biblioteka Akustyczna
Data wydania: 2013-11-01
Kategoria: Literatura faktu
ISBN: 978-83-7878-103-5 ;
Czas trwania: 11h 49 min.
Czyta: Roch Siemianowski
Dodał/a książkę:zuzankawes
Wojciech Jagielski
Recenzja - Nocni wędrowcy. Audiobook
Uganda. W ośrodku w Gulu trwa zabawa. Kilku-, kilkunastoletnie dzieci biegają po placu z drewnianymi maczetami i karabinami: partyzanci napadają na wioskę, na ratunek przychodzą żołnierze. Zwyczajna dziecięca gra. Ale podopieczni ośrodka nie odgrywają scen z filmów czy książek, lecz z własnego życia. Z rodzinnych wiosek porwała ich Boża Armia Oporu i przemieniła w zabójców. Dowódcy kazali zabijać mieszkańców własnej wsi, nawet rodziców i rodzeństwo. Boża Armia to partyzantka pod przywództwem proroka Josepha Kony’ego, który jak sam twierdzi, został opętany przez duchy. Ośrodek w Gulu pomaga wrócić do normalnego świata tym, którym udało się uciec.

Wierzenia Afrykańczyków zapełniają świat duchami i znakami, których człowiek Zachodu nigdy do końca nie zrozumie. Jak powiedział Jackson, przewodnik Jagielskiego: „Nazywacie po swojemu to, co u nas zastajecie, i jesteście przekonani, że mając wszystko ponazywane, będziecie też wszystko rozumieć. Ale my mamy własne nazwy i patrzymy po swojemu”.
Recenzja
en-ca_minne Linia koment
Przeczytane:2016-01-05, Na półkach: Przeczytałem,

Dziennikarstwo (…) jest formą poszukiwań lub ucieczki.

 

Uganda. Przepływa tędy Nil, tu leży też (a raczej wysycha) Jezioro Wiktorii. Wieczorami na ulicach miast pojawiają się tytułowi nocni wędrowcy - dzieci, które przejmują we władania dzielnice, by pod osłoną rozgwieżdżonego nieba schronić się przed swoimi rówieśnikami z Bożej Armii. Boża Armia to partyzanckie wojska Josepha Kony’ego, samozwańczego proroka (nie pierwszego i nie ostatniego w tym kraju), który do ich szeregów rekrutuje (a właściwie - porywa) jedynie dzieci, które następnie uczą się zabijania

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
zuzankawes plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-05-29, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 Książki - 2014 rok,Mam,

 


Afryka - kontynent zaniedbywany, marginalizowany i wciąż traktowany po macoszemu. Targany konfliktami wewnętrznymi, epidemiami przeróżnych, niebezpiecznych chorób, wojnami, głodem, etc.


Właśnie tam udał się autor Nocnych wędrowców Wojciech Jagielski, by na własne oczy zobaczyć konflikt w Ugandzie, toczący się na oczach świata, udającego że stracił wzrok...


                Historia opowiedziana tu, to historia wstrząsająca i potwierdzająca regułę, że najgorsze scenariusze pisze samo życie, a żaden scenarzysta nie jest w stanie wymyślić tego, co potrafimy zgotować sami sobie, lub co przygotowuje dla nas natura.


W miasteczku Gulu autor spotyka się z dziećmi, jakich na ziemi miliony. Jest jednak coś, co różni je od rówieśników. Te dzieci, to maszyny do zabijania, stworzone w wojennych warunkach przez system, ludzką bezduszność, dziką i bezwzględną naturę człowieka, zwłaszcza człowieka biernie patrzącego na los Afryki i Afrykanów.


Autor spotyka więc w Gulu dzieci - partyzantów, pochodzące z plemienia Aczolich, które jak wiele przed nimi i prawdopodobnie wiele dzieci po nich, padły ofiarą bezwzględnej i wyniszczającej wojny prowadzonej przez Armię Bożego Oporu przeciwko siłom rządowym.


Konflikt ten, trwający od 1987 roku i który zdążył przerodzić się w międzynarodowy, do teraz pochłania tysiące istnień ludzkich, wplątując kolejne dzieci, łamiąc ich życie i na zawsze wywierając piętno. Jagielski opowiada o konflikcie widzianym oczyma mieszkańców Ugandy, dzieci którym udało się wyrwać ze szponów partyzantów, i które trafiają do obozów przywracających takie właśnie dzieci do życia w społeczeństwie. Dziennikarz rozmawia z chłopcami i dziewczynkami, porwanymi niegdyś przez partyzantów i siłą wcielonych do ich armii, zmuszanych do robienia niewyobrażalnych rzeczy. Potwornych i obrzydliwych, przy których zabijanie ofiar wydaje się aktem łaski. Ukazuje koszmary zbrodni, gdzie palenie ludzi żywcem, ćwiartowanie maczetami, obcinanie warg, czy łupienie oczu i mordowanie krewnych, to codzienność. To przerażająca i mrożąca krew w żyłach historia Samuela i innych chłopców mu podobnych, porwanych z wioski rodzinnej i zmuszanych do torturowania i mordowania. To opowieść o wojsku złożonym z dzieci, walczącym z dorosłymi, o dzieciach - doskonałych maszynach do zabijania, bo wojnę traktują jak rozgrywkę, dlatego pozbawione są strachu przed śmiercią. Dlaczego to takie ważne? Dlaczego tak bardzo skupiam się nad podkreślaniem potworności, które opisuje autor? Bo poprzez opowiedzianą historię, dobitnie pokazał, że pomimo wiedzy na temat tego, co dzieje się tam (i w innych krajach Afryki i nie tylko), nadal pozostajemy bierni, bezmyślni i bezduszni, a jedyna rzecz na jaką nas stać, to nic nie wnoszące i nic nieznaczące dla uczestników konfliktu współczucie...


Jagielski pochyla się w Nocnych wędrowcach nie tylko nad samymi dziećmi. Opowiada o historii konfliktu, jego tle, przebiegu, realiach życia w Afryce. Ten reportaż ukazuje zatrważający obraz kawałka świata, na którym nikomu tak naprawdę nie zależy. Dziennikarze, politycy, wszyscy robią dobrą minę do złej gry. Dziennikarze kupują informacje na temat miejsc, ludzi, wydarzeń, o których nie mają pojęcia i do których nie dotarli sami. Politycy w konflikcie szukają tylko sposobu na poprawę własnej pozycji i zrobienie dobrego interesu...


Wojciech Jagielski opowiada tu o potworach z Afryki, które potworami nie są we własnych oczach. Rozmawia z dowódcami partyzantów, zadaje kłopotliwe pytania. Nie boi się, nie waha, drąży i szuka odpowiedzi, by pokazać jak różnorodna jest Afryka, jak strasznie skrzywdzona i jak wiele spraw wymaga natychmiastowej ingerencji i pomocy. Sekciarstwo, epidemie, wojny, to tylko część zagrożeń, których ofiarami w głównej mierze padają one - dzieci, nocni wędrowcy, przynoszący śmierć, bo napadają wraz z resztą partyzantów na wioski nocą, mordując ich mieszkańców.


                Książka wpadła mi w ręce w formie audiobooka. Czytana przez Rocha Siemianowskiego, znakomitego polskiego lektora, robi wrażenie. Piorunujące.


Wydana przez Bibliotekę Akustyczną książka do słuchania, to ponad 11-to i pół godzinna historia, od początku do końca powodująca cierpnięcie skóry, wzmocniona jeszcze fantastycznym lektorem.


Z tego zadania wywiązał się on znakomicie - potraktował swój głos jak narzędzie do ukazania sprawy o przeolbrzymim znaczeniu.

ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
nutka Linia koment
Przeczytane:2014-11-08, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
romanrafal Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów