Opis ksiązki

Kup Teraz

Odprysk

Ocena ( 6 osób )
5.8
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 2016-06-02
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-241-5899-7
Liczba stron: 352
Dodał/a książkę:dayna15
Dodał/a opinię:Karolina Marek
Recenzja - Odprysk
Sebastiana poznałam dzięki książce "Pasażer 23". W tedy wiedziałam, że przeczytam wszystkie poprzednie jego pozycje i koniecznie każdą następną. Z tymi wcześniejszymi słowa nie dotrzymała, bo brakuje czasu, ale te co powstają są moje i tylko moje. Nim przejdę do fabuły powiem za co kocham Fitzeka - za to co robi z moja głową...

Marc Lucas ma trzydzieści dwa lata. Jest streetworkerem, był mężem i miał zostać ojcem. Niestety w wypadku samochodowym, który spowodował zginęła jego żona i nienarodzone dziecko. On przeżył i nie umie sobie z tym poradzić. Codziennie obwinia się o to co się stało. Jedną z pamiątek po wypadku prócz nienawiści do siebie samego jest odłamek, który tkwi w karku Lucasa. Nie da się usunąć go operacyjniee, nie powinien w zasadzie nic robić by nie narażać się na ryzyko jego przesuniecia i wbicia w rdzeń kręgowy, łyka więc leki by zapobiec odrzutowi ciała obcego przez organizm. On sam żyje na granicy szaleństwa i marzy o jednej z dwóch rzeczy. Chce zginąć lub zapomnieć o tym co się stało. Jak się okazuje możliwość zapomnienia nadchodzi szybciej niż by oczekiwał. W gazecie znajduje ogłoszenie kliniki, która prowadzi ekseprymentalny program wymazywania pamięci - wywoływania sztucznej amnezji. W dzień, gdy Marc ma wszystkiego dość i nadmiar wypitego alkoholo też nie pomaga wysyła tam zgłoszenie. Chyba nikt, a już tym bardziej on sam nie spodziewał się czym to się może skończyć. Pewny, że zapomni, że nie będzie musiał o tym więcej rozmyślać, że nie będzie go to gnębić. Jest przekonany, że to dla niego idealne rozwiązanie. Tyle, że cierpienie i problemy zaczynają być jeszcze większe, a sam Lucas nie wie już czy przekroczył granicę szaleństwa czy nastapi to lada moment.

"Czuję się jak człowiek, który połknął magnes, ale ten magnes nie przyciąga metalu, lecz obłęd." *

W naprawdę krótkim czasie to moja druga pozycja o pamięci. Bohaterka jednej pozbawiona jest możliwości zapamiętywania, a bohater tej chce zapomnieć. Mając okazję poznać dwie różne możliwości cieszę się, że ja z pamiecią większych problemów nie mam. Myślę, że nawet najgorsze wspomnienia są po prostu częścią nas, częścią, która nas tworzy i choć bolą nie chciejmy ich zapomnieć. Blizny nawet te na duszy czy w pamieci z czasem sie goją, a choć często doskwieraja przez całe życie to tarkujmy je jako coś ważnego. Sebastian uświadamia nam fakt, że zapominanie nie jest wcale taki wspaniałe, a sposób w jaki to robi jest nie tyle szokujący co szalony. Wciąga nas w niesamowitą historię już od pierwszych stron, a po kilkunastu następnych w głowie masz pytanie: Oszalał bohater, utor czy ja jako czytelnik? Zaczynasz się zastanawiać czy czegoś nie przekręciłeś, o czymś nie zapomniałeś a może na coś nie zwróciłeś uwagi? Mimo zawirowań pozycja jest ucztą dla mózgu. Wymaga skupienia, więc trzeba się tej książce oddać. Nagle rozumiemy, że prawie wszystko nie jest tam tym czym się wydaje, a to co sobie układaliśmy przez pół książki nagle rozpada się jak wieża z klocków. Czy zachęcę do czytania? Oczywiście i to wszystkich, a ponieważ nie jest to książka krwawa będzie rewelacyjną pozycją dla ludzi chcących poznać świat thrillera psychologicznego. Ale ostrzegam: Możecie czuć się zagubieni i szaleni po tej książce!
Recenzja
NaWidelcu Linia koment
Przeczytane:2016-09-01, Na półkach: Przeczytałem,
Ból, cierpienie, rozpacz, a czasem zwykłe zażenowanie. Czy lepiej byłoby ich nie pamiętać? Oddać te wspomnienia słodkiego zapomnieniu, a samemu żyć jak gdyby nigdy nic? Ale czy warto? Jaka jest cena... zapomnienia?   Marc Lucas w wypadku samochodowym stracił wszystko, co było dla niego cenne – żonę, nienarodzone dziecko i sens
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
martucha180 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-24, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016 r.,
Z pewnością obraliśmy eksperymentalną drogę. Ale ten, kto chadza tylko utartymi ścieżkami, nigdy nie dokona nowych odkryć. (s. 60)
Poznajcie Marca Lucasa, 32-letniego doktora prawa, który jest streetworkerem i pracuje społecznie z trudną młodzieżą i z dziećmi z problemami w ,,Poradni dla dzieci i młodzieży w Neukölln, popularnie zwanej Plażą. Jest szczęśliwie żonaty z Sandrą i spodziewa się dziecka. Pewnego dnia wracając od teściów ulegli wypadkowi. Żona przeleciała przez przednią szybę, a on stracił przytomność. Ona zmarła, on ciężko chory z odpryskiem w szyi w pobliżu rdzenia kręgowego. Marc może zostać w każdej chwili sparaliżowany, ale to nic, gdyż obwinia siebie o śmierć zony i nienarodzonego syna. Jest bliski szaleństwa, chce zapomnieć o tragicznych wydarzeniach. Przypadkowo w czasopiśmie znalazł ogłoszenie, zaczynające się od nagłówku: ,,Uczenie się zapominania". Marc odpowiedział na nie i po jakimś czasie sam profesor Patrick Bleibtreu przyjeżdża po niego i informuje:
Wymazujemy negatywne wspomnienia ze świadomości naszych pacjentów. Definitywnie. (s. 31)
Dlaczego wybór padł na Marca? Bowiem jest on obiecującym kandydatem do psychiatrycznych badań eksperymentalnych! Sztuczne spowodowanie całkowitej amnezji wymaże nie tylko tragiczne wspomnienia, ale wszystkie!
Niestety możemy wyczyścić panu tylko całą pamięć. (s. 57)
Ale w tym całym eksperymencie jest mały haczyk, paradoks:
Ale przed zapomnieniem przychodzi przypomnienie. (s. 50)
Koszmar Marca trwa. Klucze do mieszkania nie pasują, a na drzwiach widnieje już inne nazwisko. Ale! Otwiera mu kobieta w ciąży. to jego żona, która zginęła 6 tygodni wcześniej w wypadku samochodowym. On sam nie wie, czy jeszcze istnieje, czy nigdy go nie było. Niby wciąż żyje i pamięta, lecz i tego przestaje być pewny. Traci wiarę w siebie i w swoje realne wspomnienia. Nie jest w stanie odróżnić przyjaciela od wroga. Jego kondycja fizyczna i psychiczna jest coraz słabsza. Fala obłędu wsysa go w swój świat. Umysł płata figle, a może czas?
Na swej drodze do szaleństwa MME (Memory Experiment) spotyka dziwną kobietę, która nie chce się od niego odczepić. To Emma Ludwig, która pyta się go, jaką śmiertelną wiedzę nosi w sobie. To ona w skrócie informuje go:
Uczestniczy pan w programie badań nad amnezją, ponieważ musi pan o czymś zapomnieć. (s. 127)
Jest jeszcze drugi wątek w tej powieści dotyczący brata Marca - Benjamina, który ma problemy psychiczne. Kilka razy próbował popełnić samobójstwo, wdał się w szemrane interesy z Eddym Valką, a pod koniec ostatniego pobytu w zakładzie zamkniętym raptownie bardzo się zmienił. Te dwa wątki biegną obok siebie równolegle, dopóki się nie splotą w spójną i przerażającą całość.
Fabuła, którą wymyślił Sebastin Fitzek, to świetny materiał na film. Akcja generalnie mknie z prędkością światła i nie ma czasu nawet na krótki odpoczynek. Do tego mroczny klimat powieści, napięcie i adrenalina, gwałtowne zwroty akcji, wiele niewiadomych i tajemnic. Nie tylko główny bohater nie wie, co się z nim dzieję i kto jest kim. Sprzeczne informacje, realizm mylący się z wizjami po zażywaniu silnych leków na odprysk w szyi sprawiają, że czytelnik też tego nie wie. Może zgadywać, może przypuszczać, ale pewności nie będzie miał. Autor do końca manipuluje bohaterem i czytelnikiem, prowadząc z nimi przerażającą grę, doprowadzając ich do obłędu niemalże (a może 'malże'?). Bo cóż jest groźniejsze od manipulacji pamięcią?
Zakończenie zaskakuje i pozostawia czytelnika z pewnym niedosytem i tajemnicą. Jeszcze długo po przeczytaniu thrillera gdybałam nad finałem powieści. Powinien to wiedzieć wszechwiedzący narrator, ale w tym przypadku nie wiem, czy on też to wiedział. Nawet nie wiem, czy miał on kontrolę nad rzeczywistością. Dobrym zabiegiem było umieszczenie myśli Marca, żeby poczuć to wszystko, co on czuł przemieszczając się po ulicach Berlina:
Nieznajomy, który nosi moje nazwisko? Żyje moim życiem? (s. 84)
,,Odprysk" to świetny thriller psychologiczny, który nie tylko przeraża i doprowadza do obłędu, ale także daje do myślenia nad eksperymentami medycznymi i manipulowania ludzką pamięcią. Polecam książkę, ale i ostrzegam, żeby Wasz umysł nie został zmanipulowany przez autora w trakcie czytania.
A na koniec słowa autora:
,,Świat realny jest o wiele bardziej okrutny, niż potrafią to wymyślić autorzy thrillerów. Bardzo często w swoich powieściach wręcz łagodzę rzeczywistość, żeby czytelnik był w stanie mi uwierzyć...".


Bookendorfina plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-08-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
"To, z czego człowiek czerpie najwięcej siły, jest jednocześnie jego najczulszym słabym punktem - jego rodzina."

Niesamowity thriller psychologiczny, wielka dawka fascynującego zaczytania, wciąga tak mocno, że za nic nie można się od niego oderwać, pozostawia z poczuciem ogromnej satysfakcji czytelniczej. Znając twórczość autora i biorąc do ręki jego książkę spodziewamy się fantastycznej rozrywki, ale i tak wydarzenia w niej przedstawione dosłownie wciskają nas w fotel. Głęboko zanurzamy się w niezwykle intrygująco zapętlonej fabule, imponuje nam doskonała konstrukcja powieści, nietuzinkowe pomysły, mnogość interesujących wątków, wyjątkowa umiejętność ich rozplanowania, połączenia i przedstawienia czytelnikowi w atrakcyjnej postaci. Wszystko ze sobą współgra, wzajemnie determinuje, uzupełnia, kompiluje, nie ma niewyjaśnionych do końca spraw i luk, które pozostawiałyby nas z uczuciem niedopowiedzenia czy ogólności. Fenomenalna narracja, unikalny styl, charakterystyczne budowanie napięcia, szaleńczo dynamiczne następstwo zdarzeń, niesamowicie zaskakujące na każdej stronie obroty spraw, perspektywy, nagłe zwroty akcji, po prostu niemożliwym jest nudzić się przy tej książce. Całkowicie spełniła moje oczekiwania, świetnie się przy niej bawiłam, dostarczyła mi kilka godzin fenomenalnego zaczytania, psychologicznej zabawy z dreszczykiem, racząc na koniec nieprzewidywalnym zakończeniem. Dlatego z całym przekonaniem wystawiam najwyższą notę, w moim odczuciu powieść jest jak najbardziej tego warta.

Fantastycznie ukazane połączenia świata realnego i tego podświadomego, wyśnionego, wymarzonego, opartego na wspomnieniach i życzeniach. Ich wzajemne przenikanie się, niejednoznaczność, z jednej strony wyrazistość, a z drugiej jakby za mgłą, oraz wyłaniające się z zakamarków pamięci echa dawnych wydarzeń, przeczuć i wyobrażeń. Tracąc pamięć tracimy samych siebie, swoją tożsamość i indywidualność. Marc Lucas, po śmierci żony i nienarodzonego dziecka, próbuje poradzić sobie z porażającym traumatycznym doświadczeniem, odnaleźć się na nowo w otaczającej go rzeczywistości. Pewnego dnia trafia na intrygujące ogłoszenie o instytucie przeprowadzającym eksperymentalne badania nad pamięcią, umyślnym wywoływaniu amnezji i uczeniu się zapominania. Czy zdecyduje się skorzystać z wątpliwej możliwości nadpisania pamięci? Jakie mogłoby to pociągnąć za sobą konsekwencje dla niego i jego najbliższych? Czy uczucie szczęścia da się dowolnie reprodukować? Jak nieustanne poczucie winy może wpędzić człowieka w obłęd, urojenia, omamy, a może ktoś to celowo podsyca, naraża na ogromne niebezpieczeństwo? Czy Marc dotrze do odpowiedzi na milion pytań pojawiających się w jego głowie, poskłada rozlatujące się puzzle własnego życia, znajdzie ukojenie i przebaczenie? Dlaczego tak trudno oderwać się mu od bolesnych i paraliżujących wspomnień, wciąż podążających za nim? Jaką śmiertelną wiedzę i tajemnicę nosi w sobie?

bookendorfina.blogspot.com
Amarisa plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
,,Odprysk" to druga książka (po ,,Pasażerze 23") Fitzeka, którą przeczytałam i po raz kolejny jestem pod ogromnym wrażeniem jego literackich umiejętności i nietuzinkowych pomysłów.
Jakich? Sprawdźcie ^_^
http://magicznyswiatksiazki.pl/odprysk-sebastian-fitzek/
Psotka88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-26, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Sebastiana poznałam dzięki książce "Pasażer 23". W tedy wiedziałam, że przeczytam wszystkie poprzednie jego pozycje i koniecznie każdą następną. Z tymi wcześniejszymi słowa nie dotrzymała, bo brakuje czasu, ale te co powstają są moje i tylko moje. Nim przejdę do fabuły powiem za co kocham Fitzeka - za to co robi z moja głową...

Marc Lucas ma trzydzieści dwa lata. Jest streetworkerem, był mężem i miał zostać ojcem. Niestety w wypadku samochodowym, który spowodował zginęła jego żona i nienarodzone dziecko. On przeżył i nie umie sobie z tym poradzić. Codziennie obwinia się o to co się stało. Jedną z pamiątek po wypadku prócz nienawiści do siebie samego jest odłamek, który tkwi w karku Lucasa. Nie da się usunąć go operacyjniee, nie powinien w zasadzie nic robić by nie narażać się na ryzyko jego przesuniecia i wbicia w rdzeń kręgowy, łyka więc leki by zapobiec odrzutowi ciała obcego przez organizm. On sam żyje na granicy szaleństwa i marzy o jednej z dwóch rzeczy. Chce zginąć lub zapomnieć o tym co się stało. Jak się okazuje możliwość zapomnienia nadchodzi szybciej niż by oczekiwał. W gazecie znajduje ogłoszenie kliniki, która prowadzi ekseprymentalny program wymazywania pamięci - wywoływania sztucznej amnezji. W dzień, gdy Marc ma wszystkiego dość i nadmiar wypitego alkoholo też nie pomaga wysyła tam zgłoszenie. Chyba nikt, a już tym bardziej on sam nie spodziewał się czym to się może skończyć. Pewny, że zapomni, że nie będzie musiał o tym więcej rozmyślać, że nie będzie go to gnębić. Jest przekonany, że to dla niego idealne rozwiązanie. Tyle, że cierpienie i problemy zaczynają być jeszcze większe, a sam Lucas nie wie już czy przekroczył granicę szaleństwa czy nastapi to lada moment.

"Czuję się jak człowiek, który połknął magnes, ale ten magnes nie przyciąga metalu, lecz obłęd." *

W naprawdę krótkim czasie to moja druga pozycja o pamięci. Bohaterka jednej pozbawiona jest możliwości zapamiętywania, a bohater tej chce zapomnieć. Mając okazję poznać dwie różne możliwości cieszę się, że ja z pamiecią większych problemów nie mam. Myślę, że nawet najgorsze wspomnienia są po prostu częścią nas, częścią, która nas tworzy i choć bolą nie chciejmy ich zapomnieć. Blizny nawet te na duszy czy w pamieci z czasem sie goją, a choć często doskwieraja przez całe życie to tarkujmy je jako coś ważnego. Sebastian uświadamia nam fakt, że zapominanie nie jest wcale taki wspaniałe, a sposób w jaki to robi jest nie tyle szokujący co szalony. Wciąga nas w niesamowitą historię już od pierwszych stron, a po kilkunastu następnych w głowie masz pytanie: Oszalał bohater, utor czy ja jako czytelnik? Zaczynasz się zastanawiać czy czegoś nie przekręciłeś, o czymś nie zapomniałeś a może na coś nie zwróciłeś uwagi? Mimo zawirowań pozycja jest ucztą dla mózgu. Wymaga skupienia, więc trzeba się tej książce oddać. Nagle rozumiemy, że prawie wszystko nie jest tam tym czym się wydaje, a to co sobie układaliśmy przez pół książki nagle rozpada się jak wieża z klocków. Czy zachęcę do czytania? Oczywiście i to wszystkich, a ponieważ nie jest to książka krwawa będzie rewelacyjną pozycją dla ludzi chcących poznać świat thrillera psychologicznego. Ale ostrzegam: Możecie czuć się zagubieni i szaleni po tej książce!
kavayee plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-08, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Nie, „Odprysk” to nie jest lektura science-fiction. Rzeczywistość przyniosła już wiele przykładów możliwości panowania nad pamięcią krótkotrwałą. I choć pamięć długotrwała jest bardziej problematyczna, zazwyczaj dążymy do jej rozwoju niż zubożenia. Motyw pragnienia pogrążenia się w zapomnieniu jest więc zaskakujący, ale zrozumiały. Niekiedy nasze uczucia i wspomnienia potrafią być tak bolesne, że wolelibyśmy nie przechowywać ich w swojej głowie. Jak na złość negatywne epizody są zapisane w synapsach naszego mózgu lepiej niż te pozytywne. I nie chodzi tutaj o prozaiczne kwestie, takich jak zerwanie z chłopakiem, a o traumatyczne przeżycia, jak te z historii Marca Lucasa. Utrata żony i nienarodzonego dziecka w wypadku, który był w dużej mierze jego winą! Postawcie się na jego miejscu – też wzięlibyście cokolwiek, aby móc zapomnieć. Bo jak można żyć ze świadomością, że zabiło się najbliższych sobie ludzi?

Całość na: http://www.portalkryminalny.pl/content/view/7086/35/

gosia45 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
anikirax Linia koment
Przeczytane:2016-08-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
MonikaP Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
IzaaK Linia koment
Przeczytane:2016-09-24, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,2016,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Twiggy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
dayna15 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów