Okładka książki - Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3

Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2012-05-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-7574-614-3
Liczba stron: 508
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a opinię: Wojciech Czupryński

Ocena: 4.96 (28 głosów)

Zdecydowanie słabszy od dwóch pierwszych tomów. Poziom spadł diametralnie. Dosłownie nudził mnie.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Opinia 21

 

              Już jakiś czas temu uznałam, że jak na miłośniczkę fantastyki, znam zadziwiająco mało polskich pisarzy tego gatunku. Właściwie potrafiłabym wymienić zaledwie trzech: Jacka Dukaja, Andrzeja Sapkowskiego i Andrzeja Pilipiuka. Postanowiłam więc zbadać wartość utworów, polecanych przez znajomych, autorstwa: Andrzeja Ziemiańskiego, Jacka Piekary, Jakuba Ćwieka, a także innych, tych mniej znanych. Tym razem wybór padł na Jarosława Grzędowicza i jego cykl Pan lodowego ogrodu.

             O ile pierwszy tom tej serii okazał się zachwycający, to w drugim tego czegoś trochę już brakowało. Na szczęście, w trzecim tomie sytuacja się poprawia i pod względem jakości plasuje się on między pierwszą, a drugą częścią. Posiada też kilka zalet, których nie miały poprzednie wydania.

              Po pierwsze, pojawia się tytułowy Pan lodowego ogrodu i po raz pierwszy od rozpoczęcia serii tytuł cyklu nabiera sensu. Z resztą sam lodowy ogród również zapiera dech w piersiach, oczarowując czytelnika różnorodnością postaci, pięknem budynków i zaskakującymi rozwiązaniami architektonicznymi. Psychika i pomysł na świat kolejnego z ziemskich naukowców, nie tylko nie były nudne, ale wręcz oszołomiły mnie swoją kolorystyką i przebiły nawet znajdujące się wcześniej na pierwszym miejscu działania van Dykena. Świat Śniącej również okazał się niesamowicie barwny. I z jakiej strony by nie patrzeć, cześć trzecia była chyba najlepsza pod względem tworzenia miejsc przez będących czyniącymi ziemskich przybyszów.

 

V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V

Gotyk. Szczyt inżynieryjnych osiągnięć średniowiecza. Istna erupcja matematyki, wyższej sztuki budownictwa, wykonywanych w głowie i patykiem na piasku obliczeń mających sprawić, by miliony cegieł w kilkudziesięciu skomplikowanych kształtach, jak klocki lego złożyły się w strzelistą sylwetkę, wzniosły do nieba i były w stanie przekazywać sobie nawzajem naprężenia konstrukcji, tak by budowle stały wiecznie.

V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V

 

              Po drugie, jest to tom odrywający przed czytelnikiem bardzo wiele niewiadomych, z których tytuł cyklu jest zaledwie początkiem. Kolejną jest poznanie całej poprzedniej ekipy badawczej. Co prawda, część z nich można odnotować tylko ze względu na ich czyny, niemniej wszyscy zostają wprowadzeni, a żaden nie przypomina innego ze swoich kompanów. Każdy z nich próbuje oddać w tej dziwnej rzeczywistości swój odrębny pomysł na świat, bardziej lub mniej ingerując w prawa Migdaadu (planety). Ku mojemu zdumieniu, nie zawiodła mnie żadna z postaci, nieodmiennie zaskakując pomysłowością i sposobem działań.

 

V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V

Nic nie można poradzić na to, jaki jest świat. To żywioł. Jest, jaki jest. Trzeba po prostu nauczyć się z nim borykać.

V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V

 

               Po trzecie, jak dotąd zupełnie nudny i niepasujący wątek Filara po raz pierwszy nabiera tempa, przestając być udręką dla czytelnika. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek! Autor w końcu przecina drogi osób z dwóch odrębnych wątków w na prawdę fenomenalny i niewymuszony sposób, zasługując na gratulacje dla kunsztu pisarskiego. Do trzeciego tomu miałam wrażenie, że te dwie historie pisała zupełnie inna osoba, gdyż o ile poczynania Vuko były dla mnie bezsprzecznie warte przeczytania, to opowieść o cesarzu wypadała dużo gorzej. Jednak w tej części, sytuacja znacznie się poprawia, szczególnie, że w jak dotąd mniej ciekawym wątku po raz pierwszy pojawiają się nieoczywiste postaci, takie jak, na przykład, "urocza" posiadaczka pewnego majątku. Pan lodowego ogrodu. Tom III łączy w sobie dwa podgatunki fantastyki: high fantasy (wątek Vuko) i nieco mniej udane, ale jednak - heroic fantasy (wątek Filara).

              Myślę, że nie tylko ta część, ale i cały cykl jest warty polecenia. Jarosław Grzędowicz wykazał się w nim nie tylko dość przyjemnym stylem pisarskim, ale przede wszystkim ogromną pomysłowością.

 

Link do recenzji
Avatar użytkownika - gan1983
gan1983
Przeczytane:2016-10-06, Ocena: 3, Przeczytałem, Fantastyka, WYZWANIE - 26 książek w 2016,
Zdecydowanie słabszy od dwóch pierwszych tomów. Poziom spadł diametralnie. Dosłownie nudził mnie.
Link do opinii

Opinia 21

 

              Już jakiś czas temu uznałam, że jak na miłośniczkę fantastyki, znam zadziwiająco mało polskich pisarzy tego gatunku. Właściwie potrafiłabym wymienić zaledwie trzech: Jacka Dukaja, Andrzeja Sapkowskiego i Andrzeja Pilipiuka. Postanowiłam więc zbadać wartość utworów, polecanych przez znajomych, autorstwa: Andrzeja Ziemiańskiego, Jacka Piekary, Jakuba Ćwieka, a także innych, tych mniej znanych. Tym razem wybór padł na Jarosława Grzędowicza i jego cykl Pan lodowego ogrodu.

             O ile pierwszy tom tej serii okazał się zachwycający, to w drugim tego czegoś trochę już brakowało. Na szczęście, w trzecim tomie sytuacja się poprawia i pod względem jakości plasuje się on między pierwszą, a drugą częścią. Posiada też kilka zalet, których nie miały poprzednie wydania.

              Po pierwsze, pojawia się tytułowy Pan lodowego ogrodu i po raz pierwszy od rozpoczęcia serii tytuł cyklu nabiera sensu. Z resztą sam lodowy ogród również zapiera dech w piersiach, oczarowując czytelnika różnorodnością postaci, pięknem budynków i zaskakującymi rozwiązaniami architektonicznymi. Psychika i pomysł na świat kolejnego z ziemskich naukowców, nie tylko nie były nudne, ale wręcz oszołomiły mnie swoją kolorystyką i przebiły nawet znajdujące się wcześniej na pierwszym miejscu działania van Dykena. Świat Śniącej również okazał się niesamowicie barwny. I z jakiej strony by nie patrzeć, cześć trzecia była chyba najlepsza pod względem tworzenia miejsc przez będących czyniącymi ziemskich przybyszów.

 

V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V

Gotyk. Szczyt inżynieryjnych osiągnięć średniowiecza. Istna erupcja matematyki, wyższej sztuki budownictwa, wykonywanych w głowie i patykiem na piasku obliczeń mających sprawić, by miliony cegieł w kilkudziesięciu skomplikowanych kształtach, jak klocki lego złożyły się w strzelistą sylwetkę, wzniosły do nieba i były w stanie przekazywać sobie nawzajem naprężenia konstrukcji, tak by budowle stały wiecznie.

V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V

 

              Po drugie, jest to tom odrywający przed czytelnikiem bardzo wiele niewiadomych, z których tytuł cyklu jest zaledwie początkiem. Kolejną jest poznanie całej poprzedniej ekipy badawczej. Co prawda, część z nich można odnotować tylko ze względu na ich czyny, niemniej wszyscy zostają wprowadzeni, a żaden nie przypomina innego ze swoich kompanów. Każdy z nich próbuje oddać w tej dziwnej rzeczywistości swój odrębny pomysł na świat, bardziej lub mniej ingerując w prawa Migdaadu (planety). Ku mojemu zdumieniu, nie zawiodła mnie żadna z postaci, nieodmiennie zaskakując pomysłowością i sposobem działań.

 

V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V

Nic nie można poradzić na to, jaki jest świat. To żywioł. Jest, jaki jest. Trzeba po prostu nauczyć się z nim borykać.

V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V^V

 

               Po trzecie, jak dotąd zupełnie nudny i niepasujący wątek Filara po raz pierwszy nabiera tempa, przestając być udręką dla czytelnika. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek! Autor w końcu przecina drogi osób z dwóch odrębnych wątków w na prawdę fenomenalny i niewymuszony sposób, zasługując na gratulacje dla kunsztu pisarskiego. Do trzeciego tomu miałam wrażenie, że te dwie historie pisała zupełnie inna osoba, gdyż o ile poczynania Vuko były dla mnie bezsprzecznie warte przeczytania, to opowieść o cesarzu wypadała dużo gorzej. Jednak w tej części, sytuacja znacznie się poprawia, szczególnie, że w jak dotąd mniej ciekawym wątku po raz pierwszy pojawiają się nieoczywiste postaci, takie jak, na przykład, "urocza" posiadaczka pewnego majątku. Pan lodowego ogrodu. Tom III łączy w sobie dwa podgatunki fantastyki: high fantasy (wątek Vuko) i nieco mniej udane, ale jednak - heroic fantasy (wątek Filara).

              Myślę, że nie tylko ta część, ale i cały cykl jest warty polecenia. Jarosław Grzędowicz wykazał się w nim nie tylko dość przyjemnym stylem pisarskim, ale przede wszystkim ogromną pomysłowością.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - hegemo
hegemo
Przeczytane:2014-05-22, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2014, Fantasy/SF ,
III tom za mną. Cóż, czuje się jak bym dostał kopa i się jeszcze nie pozbierał. Mnóstwo akcji. Jeszcze raz napisze, że narracja genialna. Kreacja świata, opisy i sam sposób wyzwalania magii genialny. Ścieżki Vuka i Filara przecinają się. Coraz więcej odpowiedzi (odnaleźli się ziemianie- przynajmniej w jakimś sensie) i coraz więcej pytań (czy uda się przywrócić Midgarr do porządku?). Pisze w samych superlatywach więc dlaczego 5. Grzędowicz jest dobrym pisarzem fantastyki, a z filozofią i moralnością słabo mu idzie. Opis przeżyć Filara w niewoli duży minus.
Link do opinii
Avatar użytkownika - busia87
busia87
Przeczytane:2014-02-04, Ocena: 5, Przeczytałem, 26 książek 2014, Mam,
Kolejne fantastyczne dzieło Grzedowicza!! Vukko trafia na jednego z członków ekipy badawczej i dowiaduje sie co sie stało. Filar musi podjac bardzo trudna decyzje, by sie wydostać z Amitraju, która wpłynie takze na zycie towarzyszących mu przyjaciół. Garstka ludzi stara sie doprowadzić świat do ładu, pytanie czy im sie to uda...
Link do opinii
Avatar użytkownika - SteveS
SteveS
Przeczytane:2014-01-23, Ocena: 5, Przeczytałem,
Tom ciekawy, ale już nie tak fascynujący jak pierwszy i drugi. Niemniej nadal Vuko prowadzi nas przez świat pełen tajemnic, strachu i emocji.
Link do opinii
Avatar użytkownika - malamimbla
malamimbla
Przeczytane:2013-10-27, Ocena: 5, Przeczytałem,
Podobnie jak dwa pierwsze tomy, ten również uważam za świetny. Nie mogę się doczekać aż skończę czytać ostatnią część ;)
Link do opinii
Wspólna opinia o powieści jest przy części pierwszej: http://www.granice.pl/opinia,pan-lodowego-ogrodu--tom-1,170920,22882
Link do opinii
Avatar użytkownika - kalafior
kalafior
Przeczytane:2013-01-08, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2013,
Kolejny tom przygód Vuka Drakkainena. Tom w którym nitki losu bohaterów splatają się coraz ciaśniej doprowadzając do spotkania dwóch głównych postaci. W moim odczuciu chyba najciekawszy z całej tetralogii. Poznajemy kolejnych Czyniących, płyniemy lodowym drakkarem (też chcę takiego!) i w końcu docieramy do tytułowego Lodowego Ogrodu, za którym oczy sobie wypatrywałam przez wcześniejsze tomy. Niech żyje Midgaard!
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sztamek
Sztamek
Przeczytane:2012-04-07, Chc przeczytać,
Dawaj...dawaj...dawaj.
Link do opinii
Inne książki autora
Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2
Jarosław Grzędowicz0
Okładka ksiązki - Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia. Mówią, że zimna...

Pan Lodowego Ogrodu - tom 4. Audiobook
Jarosław Grzędowicz0
Okładka ksiązki - Pan Lodowego Ogrodu - tom 4.  Audiobook

Nikt nie wie, co się dzieje z grupą naukowców. Vuko Drakkainen ma ich odnaleźć i sprowadzić na Ziemię lub zabić i zatrzeć ślady. Z taką misją przybywa...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy