Opis ksiązki

Kup Teraz

Podpalę wasze serca!

Ocena ( 3 osoby )
4.7
Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Data wydania: 2016-06-17
Kategoria: Inne
ISBN: 9788378596998
Liczba stron: 138
Dodał/a książkę:KsiazkowoLC
Dodał/a opinię:Izabela Pycio
Recenzja - Podpalę wasze serca!
"Im jestem starszy, tym bardziej dochodzi do mnie, że życie to wyłącznie kwestia kosmicznego przypadku i trzeba mieć dużo szczęścia, aby wyglądało ono tak, jak je sobie zaplanowaliśmy."

Książkę czytało mi się bardzo dobrze, z łatwością wczułam się w jej klimat, wielokrotnie wywoływała uśmiech, dostarczała przyjemności zaczytania, nakłaniała do refleksji. To niespełna sto pięćdziesiąt stron, a jednak wystarczająco, aby nawiązać nić porozumienia z czytelnikiem, wywołać reakcje, wciągnąć w przedstawianą fabułę. Jestem pod wrażeniem ciekawego pomysłu na scenariusz, wątki starannie przemyślane, płynnie dopięte, brak przypadkowości. Główny bohater mocno wyrazisty, konkretny, doskonale wcześniej nam znany, jeden z wielu w otaczającej nas rzeczywistości, mający cechy nas samych. Świetnie budowane zainteresowanie, podsycane napięcie, dobry humor, celne spostrzeżenia, spora porcji parodii, karykatury, ironii, groteski i absurdu. Szaleństwo jako antidotum na wszechobecną wątpliwą normalność, dojście do krytycznego punktu, zorganizowana intryga, diabelska prowokacja, wszystko miesza się tworząc zajmującą całość.

Karol Szrama, zawiedziony życiem czterdziestolatek, jeszcze z jakimiś resztkami marzeń, lecz już pozbawiany złudzeń co do szans ich realizacji, niedoceniany przez rodzinę, wypalony w pracy, z kredytem wręcz nie do spłacenia. Uczestniczący w wyścigu szczurów, zaprogramowany na tę pogoń, jednak już dawno nie czujący jej sensu i celu, daleko mu do zadowolenia i spełnienia, trudno mu złapać nadzieję i optymizm. Nie odpuszcza go silne wrażenie, jakby wszystko sprzysięgło się przeciwko niemu, bezpowrotnie wciągnęła go społeczna agitacja, poddawała presji, pozbawiła wolności i indywidualności. Bezustanna pogoń za dobrami materialnymi, konsumpcjonizm jako wyznacznik stylu życia, pozorne sukcesy zawodowe, rodzina nie dająca wsparcia a przyjmująca postawę roszczeniową. Jeden błąd czy niewłaściwy wybór i jego machina zaczyna złowieszczo zgrzytać, wypadają trybiki, czas przestaje być sprzymierzeńcem. Nagle człowiek znajduje się poza głównym nurtem, spychany na dalekie pobocze, bez przyjaciół i wsparcia, z opinią szaleńca, sam ze sobą i swoimi nieciekawymi myślami. A może właśnie dopiero wtedy zaczyna pojawiać się szansa na dotarcie do istoty własnej tożsamości, zdjęcia masek, pozbycia się przyjmowanych póz, wyłapania sprzecznych cech fałszywej rzeczywistości, wyciągnięcia wniosków i uaktywnienia nowych możliwości?

bookendorfina.blogspot.com
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Bookendorfina plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-09-25, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
"Im jestem starszy, tym bardziej dochodzi do mnie, że życie to wyłącznie kwestia kosmicznego przypadku i trzeba mieć dużo szczęścia, aby wyglądało ono tak, jak je sobie zaplanowaliśmy."

Książkę czytało mi się bardzo dobrze, z łatwością wczułam się w jej klimat, wielokrotnie wywoływała uśmiech, dostarczała przyjemności zaczytania, nakłaniała do refleksji. To niespełna sto pięćdziesiąt stron, a jednak wystarczająco, aby nawiązać nić porozumienia z czytelnikiem, wywołać reakcje, wciągnąć w przedstawianą fabułę. Jestem pod wrażeniem ciekawego pomysłu na scenariusz, wątki starannie przemyślane, płynnie dopięte, brak przypadkowości. Główny bohater mocno wyrazisty, konkretny, doskonale wcześniej nam znany, jeden z wielu w otaczającej nas rzeczywistości, mający cechy nas samych. Świetnie budowane zainteresowanie, podsycane napięcie, dobry humor, celne spostrzeżenia, spora porcji parodii, karykatury, ironii, groteski i absurdu. Szaleństwo jako antidotum na wszechobecną wątpliwą normalność, dojście do krytycznego punktu, zorganizowana intryga, diabelska prowokacja, wszystko miesza się tworząc zajmującą całość.

Karol Szrama, zawiedziony życiem czterdziestolatek, jeszcze z jakimiś resztkami marzeń, lecz już pozbawiany złudzeń co do szans ich realizacji, niedoceniany przez rodzinę, wypalony w pracy, z kredytem wręcz nie do spłacenia. Uczestniczący w wyścigu szczurów, zaprogramowany na tę pogoń, jednak już dawno nie czujący jej sensu i celu, daleko mu do zadowolenia i spełnienia, trudno mu złapać nadzieję i optymizm. Nie odpuszcza go silne wrażenie, jakby wszystko sprzysięgło się przeciwko niemu, bezpowrotnie wciągnęła go społeczna agitacja, poddawała presji, pozbawiła wolności i indywidualności. Bezustanna pogoń za dobrami materialnymi, konsumpcjonizm jako wyznacznik stylu życia, pozorne sukcesy zawodowe, rodzina nie dająca wsparcia a przyjmująca postawę roszczeniową. Jeden błąd czy niewłaściwy wybór i jego machina zaczyna złowieszczo zgrzytać, wypadają trybiki, czas przestaje być sprzymierzeńcem. Nagle człowiek znajduje się poza głównym nurtem, spychany na dalekie pobocze, bez przyjaciół i wsparcia, z opinią szaleńca, sam ze sobą i swoimi nieciekawymi myślami. A może właśnie dopiero wtedy zaczyna pojawiać się szansa na dotarcie do istoty własnej tożsamości, zdjęcia masek, pozbycia się przyjmowanych póz, wyłapania sprzecznych cech fałszywej rzeczywistości, wyciągnięcia wniosków i uaktywnienia nowych możliwości?

bookendorfina.blogspot.com
awiola plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-18, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
"Jeśli przestaniesz się starać być częścią społeczeństwa i będziesz mieć w dupie karierę, kredyty, wakacje pod palmami oraz całe to komercyjno-korporacyjne gówno, to nagle się okaże, że jesteś wolny i stać cię na wiele".


W dzisiejszych czasach, trudno w zasadzie jednoznacznie stwierdzić, kto jest szalony, a kto zupełnie zdrowy. Czy wariatem można nazwać kogoś, kto nagle "urywa się ze smyczy nowoczesności" zostawiając daleko za sobą współczesne niewolnictwo nazywane pracą? Czy ludzi goniących za coraz to bardziej wkraczającym w każdą sferę naszego życia, konsumpcjonizmem, można nazwać zdrowymi? Po przeczytaniu niezwykle krótkiej, ale i zarazem treściwej minipowieści Marcina Brzostowskiego, granica pomiędzy szaleństwem, a normalnością nie będzie już dla was taka oczywista, podobnie zresztą jak odpowiedź na zadane przeze mnie pytania.

Marcin Brzostowski to urodzony w 1969 r. autor kilku powieści, ale również poeta. Debiutował książką pt. "Pozytywnie nieobliczalni", dotykającą tematu pracy w korporacji. Jest laureatem konkursu "Ad Absurdum" organizowanym przez wydawnictwo Indigo. Autor w 2013 r. został także zdobywcą II miejsca w konkursie na opowiadanie, jaki został zorganizowany przez portal kochamksiazki.pl.

Czterdziestoletni Karol Szrama przechodzi swoisty kryzys wieku średniego. Wykańcza go bowiem praca w korporacji, spłata kredytu, a także coraz to większe wymagania żony wraz z synem Arkadiuszem. Wszystko to ulega diametralnej zmianie, gdy w życiu bohatera pojawia się postać nie z tego świata, a szaleństwo staje się lekiem na całe zło.

Nie wiem dlaczego w blurbie tego utworu zaznaczono, że to thriller, gdyż w żadnym aspekcie nie sklasyfikowałabym w ten właśnie sposób dzieła Marcina Brzostowskiego. Autor swoją twórczością przyzwyczaił nas już do swojego specyficznego, ironicznego stylu i "Podpalę wasze serca!" w ten znany nam kanon, doskonale się wpisuje. To bowiem bardzo krótka minipowieść, na którą składa niecałe 150 stron, w której po raz kolejny autor rozprawia się w iście prześmiewczym stylu z otaczającą nas rzeczywistością. Robi to poprzez fabułę pełną absurdalnych sytuacji, ironicznych podtekstów, oraz poprzez ukazanie karykatury pewnych zachowań ludzkich, właściwych dla naszych szalonych czasów. Odczuwalny surrealizm sytuacyjny, jakiego pełno w życiu głównego bohatera pozwolił mi głęboko zastanowić się nad tym, co powinno być normalnością, a co szaleństwem. Czy pracując po kilkanaście godzin w korporacji, w zasadzie po ty, by móc spłacać kredyt, jest całkowicie normalne? Z pewnością nie, a to przecież rzeczywistość tysięcy ludzi, i to nie tylko w naszym kraju. Marcin Brzostowski ukazując świat Karola Szramy w krzywym zwierciadle, odsłania tym samym absurdy towarzyszące nam na co dzień w prawdziwym życiu. Absurdy, które już tak wrosły w naszą codzienność, że traktujemy je jako coś zupełnie normalnego - taki paradoks XXI wieku. Muszę podkreślić, że uwielbiam ten charakterystyczny dla autora aspekt jego prozy i za to głównie ją także cenię.

Karol Szrama to postać iście komiczna, która posługuje się językiem nie najwyższych lotów, a wręcz przeciwnie - pospolitym, pełnym wulgaryzmów, które o dziwo - wcale nie wpływają na negatywny odbiór utworu. Oczywiście nie każdy odnajdzie się w surrealistycznym świecie bohatera, w którym demoniczny pan jego przyszłości, czyli Rodrigo Valente, stara się wpłynąć na Karola, oraz gdzie karpio-pies staje się przyjacielem bohatera, a w międzyczasie powstaje książka o miłości niszczącej Darka Tytana. W zasadzie cała fabuła to jedno, wielkie szaleństwo, w którym nie dziwi już nic, nawet gapienie się na nosorożca. Nie musicie więc palić w piecu, by rozgrzały was ciepłe grzejniki, gdy będzie wam zimno. Wystarczy bowiem, że sięgniecie po minipowieść Marcina Brzostowskiego, która zgodnie ze swoim tytułem - rozpala serca czytelników, do czerwoności.

"Podpalę wasze serca!" to utwór dla czytelników lubiących książki pełne surrealizmu, absurdu oraz komizmu. Nie każdy odnajdzie się w fabule tego dzieła, gdyż szaleństwo jakie serwuje nam Marcin Brzostowski, widoczne jest niemal na każdej jego stronie. Otwartym pozostaje więc nadal pytanie, kto tu jest większym wariatem? - Karol Szrama próbujący wyzwolić się z ram, w jakie go wsadzono, czy też my, tkwiący cały czas tych ramach? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam każdemu z was.

KsiazkowoLC plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-06-06, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,2016,Czytam regularnie w 2016 roku,Recenzenckie/Autorskie,
Niniejsza powieść jest kolejną w dorobku Marcina Brzostowskiego, a w moim przypadku jest to druga pozycja tego autora, którą miałam możność przeczytać.

Bohaterem opowieści jest Karol Szrama aktualnie obchodzący 40-ste urodziny. Mężczyzna jest delikatnie rzecz ujmując zdegustowany swoją monotonną i niesatysfakcjonującą go egzystencją. Praca korporacyjnego handlowca, którą wykonuje nasz bohater pochłania go tak mocno, iż staje się ona wręcz drugim ja Karola czy on sobie tego życzy czy też nie... zwłaszcza, że nieustannie towarzyszy mu jego zegar - model o wdzięcznej nazwie H.U.J. 205/300... Czasomierz ten bardzo precyzyjnie odmierza czas, w którym Szrama oddaje się swojej pracy, czyli handlowaniu wszystkim i niczym.
Jakby tego było mało są jeszcze Ślubna i Arkadiuszek oraz szwagier, z którymi Karol ma również ciężkie życie...

Pewnego dnia, kurier dostarcza mężczyźnie list od tajemniczego nadawcy o inicjałach R. V., który jak się dowiadujemy może całkowicie odmienić życie pana Szramy?
Dochodzi do zagadkowego spotkania, które rzecz jasna nie pozostaje bez wpływu na życie Karola, co de facto ujawnia się po pewnym czasie, owocując między innymi wizytami w gabinecie doktora Zawijsa.

Tak oto na przykładzie perypetii głównego bohatera mamy okazję prześledzić w oparach groteski, ironii i absurdu wszechobecny dzisiaj trend konsumpcjonizmu. Z którym nieodłącznie wiąże się pogoń za pieniędzmi i ustawiczny wyścig szczurów.

Powieść tę według mnie należy odczytywać nieco w krzywym zwierciadle, gdyż niewątpliwie ukazuje ona karykaturę współczesnych realiów, gdzie kredyt goni kredyt, mozolnie wypracowywane od świtu do zmierzchu nadgodziny właściwie nie przynoszą dochodów, a wierzyciele dopominają się bez skrupułów o zwrot zadłużenia, które musieliśmy podjąć, by móc żyć na względnym poziomie.

Przy lekturze niniejszej książki nieodparcie nasuwało mi się również pewnego rodzaju powiązanie z ,,Folwarkiem zwierzęcym", które według mnie pokazane zostało poprzez ukazanie postaci ludzi przez pryzmat zwierząt. Jest to bardzo celny zabieg, jeśli chce się położyć nacisk na absurdalność opisywanych sytuacji, co w tym przypadku ma niebagatelne znaczenie.

Cięty, a jednocześnie nieprzebierający w słowach język, jakim została napisana ta powieść w połączeniu z jej niewątpliwą groteskowością dają mieszankę wybuchową, w której pod wierzchnią warstwą pozornej banalności kryje się bardzo inteligentna analiza naszych czasów.

Pomimo, iż książka ta jest dosyć nietypowa mam nadzieję, że podpali ona Wasze serca ;), a co za tym idzie skłoni do refleksji i pozwoli, choć na chwilę zatrzymać się w codziennym życiowym pędzie.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2016/06/premierowa-recenzja.html
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Podpalę wasze serca! Pokonaj odwlekanie - rozwiń wytrwałość
Piotr Modzelewski
Okładka - Podpalę wasze serca! Tukany latają nisko
Maciej Lipka
Okładka - Podpalę wasze serca! Fotopowieści niedokończone
Michał Statkiewicz
Okładka - Podpalę wasze serca! Władczyni mroku
K.C. Hiddenstorm
Okładka - Podpalę wasze serca! Podpalę wasze serca!
Marcin Brzostowski
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów