Okładka książki - Przegląd Końca Świata. FEED

Przegląd Końca Świata. FEED

Wydawnictwo: Sine Qua Non
Data wydania: 2012-11-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-63248-37-6
Liczba stron: 496
Dodał/a opinię: gabolek000

Ocena: 5 (8 głosów)

Wyobraźcie sobie, że żyjecie w świecie, w którym gnijący zombie kroczący sobie po ulicy to zupełna normalka. Jesteście blogerami; żyjecie z newsów, niebezpieczeństwa bądź fikcji. Liczą się dla was statystyki, odsłony na stronie, bo dzięki nim jesteście rozpoznawalni, a co z tym idzie? Macie pieniądze. Wasza nowa rzeczywistość jest naprawdę brutalna. Podstawowe czynności, udoskonalone w taki sposób, by chroniły przed staniem się żywym trupem, was dobijają. W końcu, kto chciałby średnio raz na godzinę być kłutym igłami i sprawdzanym, czy nie został zainfekowanym wirusem Kelils-Amberlee? A ta ciągła nienaturalna dbałość o higienę, odkażanie się sterylnymi środkami po każdym powrocie ze strefy zagrożenia (przez zombie oczywiście)? Nadal chcecie tak żyć? Nie mówiąc już o zrezygnowaniu z jedzenia mięsa, bo ono także może przenosić wirusa. Ja odpadam, a wy? Ataki zwierząt na ludzi traktuję z wręcz religijną czcią, dzieląc je na dwa typy: "Potrzebujemy bardziej surowego prawa" oraz "Darwin miał rację". Mira Grant to autorka, która już od dziecka interesowała się tematyką rożnego rodzaju wirusów, zombie horrów i thrillerów. Czy wyszło jej to na dobre? Myślę, że tak, a zaowocowało to naprawdę świetną książką (bo całej trylogii jeszcze nie poznałam), o której chciałabym Wam nieco dziś powiedzieć. Zacznijmy może od faktu, że tematykę zombie wprost uwielbiam! Filmy, książki, seriale - jestem jak najbardziej na tak. To może dziwne, że akurat lubię te rozpadające się ciała, ale co poradzić? Upodobań nie da się tak łatwo zmienić. Kiedy tylko usłyszałam o trylogii "Feed" byłam wprost wniebowzięta, a jeszcze te wszystkie bardzo, bardzo, bardzo pozytywne opinie? Czego chcieć więcej! Zapragnęłam mieć swój egzemplarz tej książki, ale na chwilę odpuściłam i postanowiłam sobie, że przy najbliższej okazji zaopatrzę się w tą książkę. I ostatnio właśnie nadarzyła się ta okazja. Czytając spodziewałam się ogromnej dawki zombie na każdej ze stron, niesamowitej fabuły, zawrotnej akcji i wielu opisów walk / potyczek z zombie. Co prawda nie dostałam aż takiej ilości żywych trupów, jaką bym chciała, jednak książka ta niesamowicie mi się spodobała i wynagrodziła mi małą ilość gnijących ciał w zupełnie innej postaci. Jesteśmy wielozadaniowym narkotykiem nowego millenium: relacjonujemy newsy, tworzymy newsy i dajemy ci możliwość ucieczki od nich, kiedy stają się zbyt uciążliwe. W roku 2014 na całym świcie zagościły ogromne zmiany, bowiem wynaleziono lek na raka, pokonano grypę i przeziębienie. Przy tym niestety stworzono potwornego wirusa, który rozprzestrzenił się w zastraszającym tempie. Kellis-Amberlee zawładnęło nad ciałami i umysłami ludzi, tworząc z nich wielką bandę żywych trupów. Dwadzieścia lat później. Sytuacja została jako tako opanowana, na całym świcie roi się od dziennikarzy, którzy jako newsie, irwini bądź fikcyjni zarabiają na swoje życie, pisząc notki na blogi. Georgia i Shaun Masonowie oraz ich przyjaciółka Buffy również funkcjonują w tym zawiłym świecie blogosfery z czasów po Powstaniu. Za niedługo ma zostać wybrany nowy prezydent, a na blogach aż szumi od informacji o możliwości relacjonowania przebiegu całej kampanii. Ale, ale... jest pewnego rodzaju konkurs, który trzeba tak jakby wygrać. I Georgie, Shaunowi oraz Buffy się to udaje. Jadąc do kandydatów na prezydenta nie spodziewają się jednak, że zostaną wciągnięci w coś znacznie gorszego, niż zwykłe polityczne przepychanki... Jak można zauważyć ta książka ma zadatki na całkiem niezłą cegiełkę, ponieważ liczy prawie pięćset stron. Gwarantuję Wam jednak, że podczas czytania się nie zanudzicie, bo ciągle dzieje się coś nowego i w wielu przepadkach niebezpiecznego! Przede wszystkim jest bardzo wiele zaskoczeń, co pewnie uszczęśliwi niejednego z was. Osobiście nie spodziewałam się aż tak rozbudowanej fabuły, tylu wskazówek, pytań i odpowiedzi. Mira Grant stworzyła coś na wzór kryminału, bo podczas czytania tej książki mogłam bawić się w detektywa i prowadzić swoje własne śledztwo odnośne pewnych wydarzeń. Ale, ale! Nie mogę zdradzić za dużo, dlatego jeśli chcecie wiedzieć, o czym mówię - bierzcie tą ksiązkę, kiedy jest okazja. Shaun jako pierwszy zdał sobie sprawę, że nas wykorzystują. To chyba jedyna kwestia, w której to on pierwszy dorósł. Ja przestałam wierzyć w Świętego Mikołaja. On w naszych rodziców. Szczerze powiedziawszy tematyka czysto polityczna nie za bardzo mnie interesuje. Nie rozumiem wielu kwestii, nie lubię sporów i ciągłych kłótni, które niestety często są obecne podczas tego typu rzeczy. Nie wypowiadam się też o czymś, czego nie potrafię pojąć. I kiedy przeczytałam na okładce, że jest to thriller polityczny, pojawiły się pewne obawy i myśli, że może to jednak książka nie dla mnie? Co za bzdura! Przeczytałam i przekonałam się, że aż takiej tragedii nie ma. Polityki było dużo, bo głównie na niej opierała się fabuła tej książki, ale każdy aspekt był dla mnie jak najbardziej zrozumiały, przez co i czytanie stało się przyjemniejsze. Jeśli chodzi o styl pisania autorki to śmiało mogę rzec, że jestem mile zaskoczona. Mira Grant pisała naprawdę dojrzałym językiem, w dodatku bardzo pięknie dobierała słowa, dzięki czemu z książki wyłowiłam naprawdę wiele mądrych cytatów. Dostrzegłam jednak powtórzenia, które zdarzały się gdzieniegdzie pojawiać, jednak nie miało to jakiegoś większego znaczenia podczas tak wciągającej lektury. Wszystko da się zabić. Czasami musisz w to strzelać tak długo, aż przestanie się ruszać. I nie wypada zbytnio rozmyślać o tym, co się zrobiło. Było sporo opisów. O ile dobrze mi się wydaje to praktycznie każdy rozdział rozpoczynał się jakąś stroną tekstu z opisem czy rożnego rodzaju przemyśleniami. Dzięki temu mogłam lepiej poznać umysł Georgii, bo to głównie przez nią prowadzona była narracja, ale też i przez jej brata Shauna. Wszystkie dialogi nie były jakoś szczególnie genialne, ale kilka kwestii bohaterów pamiętam nawet dziś, co jest raczej u mnie rzadko spotykane. Bardzo spodobało mi się zakończenie każdego rozdziału, bowiem były tam miłe przerywniki w postaci rożnego rodzaju fragmentów postów z blogów bohaterów. To dosyć ciekawy zabieg, i dzięki niemu też lepiej mogłam poznać prawa, jakimi rządziła się tamtejsza blogosfera. W dodatku książka ta była podzielona na cztery osobne części i na początku każdej z nich znajdowały się słowa Georgii i Shauna, które również bardzo przypadły mi do gustu. Zombie są całkiem nieszkodliwi, o ile traktuje się je z szacunkiem. Niektórzy uważają, że powinniśmy się nad nimi litować, współczuć im, ale, moim zdaniem, ci ludzie mają spore szanse, by sami stać się zombie, jeśli wiecie, co mam na myśli. Bohaterowie w tej książce byli bardzo mocną stroną. Żaden z nich nie był taki "papierowy". Każdy stanowił coś znacznie większego niż zwykłą jednostkę o jednej czy dwóch cechach szczególnych. Żadna postać nie była też stereotypowa, jak to jest na przykład z mega przystojnym chłopakiem, który ma łamać serca dziewczyn spragnionych niezapomnianych przeżyć. I to właśnie mi się podobało, bo wszelkie stereotypy były złamane. Genialna była relacja brat-siostra, a właściwie sposób, w jaki została ukazana. Tak cudowne były relacje George i Shauna. Tak bardzo widoczna była ich miłość. Ja sama wiele dałabym za aż takie oddanie ze strony rodzeństwa. Pewnie, moja siostra zrobiłaby dla mnie wszystko.W obliczu jakiejś nieprzyjemnej sytuacji ja dla niej też, ale Shaun i George byli dla siebie najważniejsi, oddani bezgranicznie i gotowi umrzeć za drugiego zawsze! Ciężko jest mi napisać o tym coś sensowniejszego niż niezrozumiałe: awghawhgaha *.*, uwierzcie, staram się. I jestem prawie pewna, że ten "akapit" jest tak nielogiczny, że szok. Ale nie potrafię ubrać w słowa tego, jak bardzo mi się to podobało. Shaun zna mnie lepiej niż ktokolwiek inny. Czasami myślę, że zna mnie lepiej niż ja sama. Wiecie, co tak niezwykłego jest w tej książce? Myślę, że bohaterowie, a właściwie ich podejście do życia. To nie jest tak, że Shaun jako irwin rzucał się na łeb, na szyję w pogoń za zombie, żeby tylko zdobyć jakiś fajny materiał na bloga. Może dużo osób odniesie takie wrażenie, ale to nieprawda. Zarówno Shaun, jak i Georgia robili to, co tak naprawdę kochali. Oni z tego żyli. Oni żyli dla tego właśnie. Mieli świadomość, że kiedyś umrą, w końcu nie ciężko o zarażenie wirusem w świecie pełnym żywych trupów. I najlepsze było w tym właśnie to, że się nie przejmowali. Stawiali śmierć jako coś naturalnego, kolej rzeczy. Nie zadręczali się myślą, że jak na przykład wyjdą z domu to jakiś zombie się napatoczy, ugryzie ich i staną się potworami. Wręcz przeciwnie! Korzystali z życia w pełni i możliwość obserwowania tego była czymś naprawdę wyjątkowym. I potrafili też się śmiać, a to było chyba najważniejsze. Polecam tę książkę zdecydowanie każdemu! Oni umarli za Ciebie. A teraz przypatrz się dobrze swojemu życiu i powiedz mi- dobrze zrobili?

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2013-02-28, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013,
Jak będzie wyglądać koniec świata? Apokaliptyczni jeźdźcy zniszczą wszystko, czy też ktoś inny przyczyni się do unicestwienia świata? Może scenariusz będzie zupełnie inny - bo skoro dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, to może nieszczęśliwy splot okoliczności będzie tym, co przyczyni się do zagłady ludzkości? "Koniec" brzmi bardzo ostatecznie - co jednak, jeżeli nie będzie to finał, lecz jedynie początek nowej ery w egzystencji ludzkości? Przecież już nieraz jako gatunek stawaliśmy na krawędzi zagłądy i jakoś udawało się nam zażegnać niebezpieczeństwo. Jednak ile razy można liczyć na łut szczęścia? Kolejny raz mógłby przecież okazać się tym ostatnim. Gdy nadejdzie jednak kolejna szansa, czy będziemy umieli ją wykorzystać? Jak będzie wyglądać nowa rzeczywistość, kiedy uda nam się znów uniknąć ostateczności?Zombie. Jedno słowo i wszyscy już jasne. Kto nie oglądał filmów, seriali, nie czytał o nich? Żywy trup - coś, co kiedyś było człowiekiem, a teraz jest jedynie monstrum, mającym jeden cel - atak na tych, którym jeszcze tlen jest niezbędny do życia. Ale przecież to fikcja literacka i fantazja twórców filmowych - nic więcej! Chyba, że okaże się, iż życie postanowiło skopiować to, czego ludzie od lat się bali. Georgia i Shaun Masonowie są produktami swojego pokolenia. Czy typowymi? Trudno powiedzieć, ponieważ świat nie jest już taki, jaki znamy. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje ...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika - Varo
Varo
Przeczytane:2016-08-17, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki w 2016 roku, Mam,
Witajcie! Słoneczko grzeje, sierpień powoli się rozpędza, a ja przychodzę do was z recenzją. Muszę się wam do czegoś przyznać… Ostatnio sporo czytam, jednak nie mogę zabrać się do pisania recenzji… W kolejce stoi kilkanaście [!] książek, które tupią niecierpliwie, żebym wam o nich opowiedziała, a ja albo nie mam czasu, albo siły. Dni wypełnia mi praca i próby zresetowania umysłu. Mało mnie więc w social mediach, dużo na kanapie. Nie powiem – całkiem przyjemnie, ale w wolne dni, jak dzisiaj, staram się nadrabiać zaległości i zaplanować posty na kilka dni do przodu, żeby w razie gorszego momentu mieć coś dla was w zanadrzu. A propos mojego stanu – czuję się czasami jak zombie, a to właśnie o nich dzisiaj. Czy powieść wielokrotnie nominowanej do nagród literackich Miry Grant mnie zachwyciła? Czy może zniszczyła pozytywne nastawienie do chodzących trupów? Zapraszam   Seanan Lynn McGuire (ur. 5 stycznia 1978 w Martinez (Kalifornia) – amerykańska pisarka i filkerka, tworząca pod pseudonimem Mira Grant. Laureatka Nagrody Campbella dla nowego pisarza w 2010 roku, przede wszystkim za powieść z gatunku urban fantasy Rosemary and Rue. Oprócz tego nominowana do Nagrody im. Philipa K. Dicka oraz wielokrotnie do nagrody Hugo – tylko w 2013 roku była pięciokrotnie nominowana do Hugo w różnych kategoriach, zarówno pod własnym nazwiskiem jak i pod ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Elfik_Book
Elfik_Book
Przeczytane:2015-02-16, Przeczytałam,
Codziennie rano trzeba wstać do szkoły, pracy, zająć się dzieckiem, wyprowadzić psa, zrobić zakupy. Czy to nie robi się nudne? Nie chcielibyście odmiany? A gdyby Wam powiedziano, że to wszystko przeszłość i teraz nic nie jest już takie same? Cieszylibyście się? Wszystko się zmieniło od Powstania. W dzień Powstania, gdy w powietrze zostały rozpylone dwie szczepionki – przeciw przeziębieniu i nowotworowi, ludzie martwi zaczęli ożywać. Wszędzie pojawiły się zombi, które miały tylko jeden cel – pożywić się ludźmi. A każdy, kto miał chociaż najmniejszy kontakt z zombi lub po prostu umarł, przestawał myśleć i stawał się bezmyślną maszyną do zabijania. Jednak ludzkość jest potężnym gatunkiem i mimo wielu strat ochroniła się przed całkowitym wymarciem. Lecz zombi po dwudziestu latach nadal są zagrożeniem. Jak żyć w takim świecie, gdzie nie można nawet wyjść na dwór bez odpowiedniej ochrony?   O tej książce słyszałam wiele dobrego. Nieraz i nie dwa spotkałam się z bardzo pozytywnymi opiniami. Gdyby nie one, nie zwróciłabym uwagi na tę serię. Jednakże gdy się już pojawiły, zapragnęłam przeczytać tę powieść. Byłam bardzo podekscytowana, gdy trafiła ona w moje ręce. Zaczęłam ją czytać od razu i bez wytchnienia. Po raz pierwszy spotkałam się z tak nietypową książką, która zarazem bardzo mi się podobała, ale również zniechęcała do siebie.Świat, który stworzyła Grant jest oryginalny ...
(czytaj dalej)
Avatar użytkownika - Vilsa
Vilsa
Przeczytane:2017-05-23, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2017, Mam,
Szczerze mówiąc, sięgając po tę pozycję, liczyłam na coś innego. Myślałam, że będzie tu obszerniej opisany temat zombie, sposób rozprzestrzeniania się wirusa i perypetie bohaterów, których pokochamy jako czytelnicy. Było jednak inaczej, za dużo polityki, za dużo o dziennikarstwie, ale mimo to nie było źle. Wraz z postępującym czytaniem, dostajemy sporą dawkę akcji i zawiłości fabularnych, bohaterowie dają się lubić i z czasem z coraz większym zainteresowaniem śledzimy ich poczynania. Co trzeba przyznać książce, to to, że zaskakuje. Ten koniec... Nadal nie mogę uwierzyć w taki rozwój wypadków.
Link do opinii
Wyobraźcie sobie, że żyjecie w świecie, w którym gnijący zombie kroczący sobie po ulicy to zupełna normalka. Jesteście blogerami; żyjecie z newsów, niebezpieczeństwa bądź fikcji. Liczą się dla was statystyki, odsłony na stronie, bo dzięki nim jesteście rozpoznawalni, a co z tym idzie? Macie pieniądze. Wasza nowa rzeczywistość jest naprawdę brutalna. Podstawowe czynności, udoskonalone w taki sposób, by chroniły przed staniem się żywym trupem, was dobijają. W końcu, kto chciałby średnio raz na godzinę być kłutym igłami i sprawdzanym, czy nie został zainfekowanym wirusem Kelils-Amberlee? A ta ciągła nienaturalna dbałość o higienę, odkażanie się sterylnymi środkami po każdym powrocie ze strefy zagrożenia (przez zombie oczywiście)? Nadal chcecie tak żyć? Nie mówiąc już o zrezygnowaniu z jedzenia mięsa, bo ono także może przenosić wirusa. Ja odpadam, a wy? Ataki zwierząt na ludzi traktuję z wręcz religijną czcią, dzieląc je na dwa typy: "Potrzebujemy bardziej surowego prawa" oraz "Darwin miał rację". Mira Grant to autorka, która już od dziecka interesowała się tematyką rożnego rodzaju wirusów, zombie horrów i thrillerów. Czy wyszło jej to na dobre? Myślę, że tak, a zaowocowało to naprawdę świetną książką (bo całej trylogii jeszcze nie poznałam), o której chciałabym Wam nieco dziś powiedzieć. Zacznijmy może od faktu, że tematykę zombie wprost uwielbiam! Filmy, książki, seriale - jestem jak najbardziej na tak. To może dziwne, że akurat lubię te rozpadające się ciała, ale co pora ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - ewaboruch
ewaboruch
Przeczytane:2015-07-24, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki - 2015, sensacja, triller,
Treść książki dzieje się w przyszłości kiedy to dwa połączone lekarstwa łączą się i razem dają zabójczą mieszankę w postaci wirusa Kellis-Amberlee. To on amplifikuje w organizmie człowieka w szybkim czasie i zamienia go w zombie. Ogólnie akcja dzieje się w trakcie kampanii na prezydenta, gdzie Georgia i Shaun Mason wraz ze swoja ekipą umieszczają materiały na blogu z tego wydarzenia. Są oni w obozie senatora Rymana. Nie wiedzą jednak, że wśród nich jest zdrajca. Aby się przekonać, jak się potoczy akcja trzeba po prostu książkę przeczytać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2014-07-18, Ocena: 4, Przeczytałem, 52 książki 2014, Mam,
"Wszystko jest 'tylko historią'. Tragedia, komedia, koniec świata, cokolwiek, to tylko historia. Liczy się to, by została usłyszana." Przed dwudziestu laty coś się posypało. Ktoś chciał dobrze, ale nie do końca wyszło tak, jak to sobie wyobrażał. Nikt nie mógł wówczas przypuszczać, że następstwem pewnych wydarzeń będzie śmierć 35% ludności na całym świecie. Ale stało się. Fala powstających z martwych ludzi, zombie, które dotąd znane były ludzkości jedynie dzięki powieściom czy filmom, zalała świat. Śmierć poniosły miliony niewinnych ludzi, a wszyscy pozostali zmuszeni zostali nauczyć się żyć na nowo. I choć na początku ich pojawienie się było jednym z najgorętszym newsów, obecnie nie stanowią już tematu godnym uwagi. Zombie stały się kolejnym elementem krajobrazu, czymś na porządku dziennym, co już w żaden sposób nikogo nie dziwi, nie zaskakuje. Odegrały swoją rolę zmieniając świat nie do poznania. Wirus odpowiedzialny za epidemię, nazwany Kellis-Amerlee, stał się rzeczywistością. "To szum w tle naszego życia". Nosi go w sobie każdy żyjący człowiek, choć w uśpionej formie, która tylko czeka na odpowiedni moment, by przebudzić się i przejąć pełnię kontroli. A kiedy tak się stanie, nie ma już "was", tracicie świadomość samego siebie, tego, kim byliście, jesteście, kim chcieliście być. Nie ma ratunku. Nie istnieje żadne lekarstwo. Nie ma wyjątków. Nie istnieją cuda. Dołączacie do martwych, a jedynym dla was wybawieniem jest kulka między oczy. Nic więc dziwnego, że na świecie z ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Sheti
Sheti
Przeczytane:2013-12-23, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Prawda może Cię zniszczyć. Prawda może Cię zranić. Prawda może Cię zabić. Tak... jakby na to nie patrzeć, tak to właśnie wygląda. Czasami życie w niewiedzy jest dużo lepsze. Bo nie raz autentyzm może całkowicie zmienić nasz pogląd na świat. Coś, w co od zawsze wierzyliśmy, coś, co zawsze nam wpajano jako jedyną ważną zasadę i prawidłowość, może okazać się jednym wielkim fałszem. I co wtedy? Wasz świat zaczyna się walić na łeb na szyję. Z drugiej jednak strony... może to być wyzwalające. Hura! Udało nam się pokonać chorobę, która zabiera z naszego świata coraz więcej ludzi rocznie. Rak opanowany, mamy pewność, że nikt już nie zachoruje na żaden nowotwór. Piękna wizja... jednak wszystko ma swoje plusy i minusy. Minusem jest nowy wirus, który jest gorszy od transformacji nowotworowej. Rozprzestrzenia się w ludzkim organizmie w zawrotnym tempie, a człowiek zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością. Na czym polega problem? Na tym, że nie umiera - pozostaje żywy. No, przynajmniej w pewnym sensie. Georgia i Shaun Masonowie są dziennikarzami. Los dał im niezwykłą szansę - są na tropie konspiracji, która prawdopodobnie jest odpowiedzialna za wszystkie obecne wybuchy infekcji. A przecież ,,prawda musi wyjść na jaw, nawet jeśli jest śmiertelna". Zombie, zombie, zombie... dlaczego? Ja nie lubię zombie. Jakoś mało mnie kręcą książki z tym motywem. A tu na dodatek powieść polityczna, błagam! Ja i polityka? Porażka na całej linii. Zrobiłabym jednak ogromny błąd, gdybym w końcu się nie skus ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - sabja
sabja
Przeczytane:2013-02-05, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki- 2013, Mam, Na półkach,
Bardzo przyjemnie się czyta. Zdecydowanie nie tylko dla fanów zombie, bo i miłośnicy sensacji, gierek politycznych, dziennikarskich śledztw będą zachwyceni. Dialogi są świetnie skonstruowane i okraszone sporą dawką humoru.Historia wciąga i nie pozwala się oderwać od książki. Z niecierpliwością czytam na kolejne części "Przeglądu Końca Świata".
Link do opinii
Avatar użytkownika - coolmamma
coolmamma
Przeczytane:2013-04-11, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2013 , Mam, Recenzenckie,
Inne książki autora
Przegląd Końca Świata. (#2). Deadline
Mira Grant0
Okładka ksiązki - Przegląd Końca Świata. (#2). Deadline

Żywa czy martwa, prawda nie odpoczywa. Powstańcie, póki możecie Po dramatycznych wydarzeniach ostatnich miesięcy Shaun Mason stał się wrakiem, zaledwie...

Przegląd Końca Świata: Blackout
Mira Grant0
Okładka ksiązki - Przegląd Końca Świata: Blackout

Tylko jedna rzecz jest pewna: zawsze może być jeszcze gorzej Kiedy w 2014 roku opracowywano lek na raka i skuteczną szczepionkę przeciwko grypie, nikt...

Reklamy