Okładka książki - Wściekła skóra

Wściekła skóra

Wydawnictwo: Videograf
Data wydania: 2013-03-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788378351306
Liczba stron: 539
Dodał/a opinię: Edyta Staniec

Ocena: 5.67 (3 głosów)

 

Polacy pracujący za granicą, to dość powszechny obrazek. Niestety istnieje wśród Zachodnich pracodawców przekonanie, że to ludzie drugiej kategorii, forma pośrednia pomiędzy zwierzęciem a człowiekiem. Niestety, bardzo często swoim zachowaniem sami prowokujemy tego typu skojarzenia, grzęznąc we własnym piekiełku. Jednocześnie drzemie w nas przeświadczenie o wyjątkowości, romantyczna wizja Polaka i Polski będących osią wszelkich wydarzeń.

Debiutująca powieścią „Wściekła skóra” Agnieszka Miklis, w sposób bezpardonowy rozprawiła się z naszą megalomanią, opisując wycinek z życia Ślązaków wyjeżdżających na niemieckich paszportach do pracy w Holandii. Dokopała, dała do myślenia, ostro rozprawiła się z naszymi bolączkami. Jej thriller, to nie tylko zwykła powieść, przy lekturze której cierpnie skóra. To powieść, przy której boli każda najdrobniejsza tkanka. Dlaczego? Bo autorka rozkłada swoich bohaterów na czynniki pierwsze, obnaża ich psychikę, ich najgorsze i najciemniejsze strony, o których dowiadujemy się coraz więcej, a których wcale nie pragniemy poznawać. Miklis swoją powieścią udowadnia, że jej powieść to nie zwyczajne granie na nerwach, a prawdziwa wirtuozeria. Choć mamy do czynienia z debiutem, autorka jest w pełni ukształtowaną artystką.

„Wściekła skóra” to powieść o buncie, szukaniu własnego ja, o niedostosowaniu. Tak naprawdę książka porusza o wiele więcej problemów, wierci dziurę w brzuchu, zmuszając do myślenia. To historia Roswity Rein, zakompleksionej kobiety, która w akcie desperacji, po gigantycznej sprzeczce z rodzicami postanawia wyjechać do pracy w Holandii. Roswita uciekając przed piętrzącymi się przed nią problemami, wpada z deszczu pod rynnę, bo i w Holandii, pełnej pięknych ogródków, zadbanych domów i sielskich obrazków, można nie szukając, wpakować się w kolosalne problemy. Jej problem będzie miał na imię Tania, nietuzinkową urodę i epatujący seksapil. Jej problem nie zniknie nawet wtedy, kiedy pewnego dnia zniknie Tania. Roswita rzuci się niczym z motyką na słońce, by odnaleźć odpowiedź, co stało się z młodą i piękną dziewczyną. Poruszy niebo i ziemię, by dotrzeć do prawdy, która ukaże brzydkie oblicze Holendrów, mocno skrywane pod ciepłym, przyjaznym obliczem. Stanie twarzą w twarz z bezdusznością, bezwzględnością i brakiem akceptacji wobec tego co inne, obce, brzydkie.

Holandia u Agnieszki Miklis, to piekło na ziemi, to podwójna moralność, dulszczyzna do potęgi n-tej. Degeneracja uderza z wielką siłą w każdego, niezależnie od nacji. W ten sposób powstają kliki ludzi ukrywających swoje brudne interesy lub interesy całych grup. Choć Holendrzy wcale nie wypadają lepiej w zestawieniu z Polakami, muszę i tak niestety, zgodzić się z Holendrami, że osobniki typu Osińskich, Piperkowych i całych rzeszy im podobnych, to rzeczywiście ludzie drugiej kategorii. A może nawet trzeci sort...Zobaczcie o czym mówię sami, a szybko przyznacie mi rację.

„Wściekła skóra” Agnieszki Miklis, to powieść bardzo udana. Jej siłą jest plugawość, której Miklis nie waha się pokazać. To bardzo dobry debiut, którego nie powstydziliby się czołowi pisarze gatunku.

 

Kup książkę

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - Alex9
Alex9
Przeczytane:2013-04-08, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki - 2013,
Mówiąc: raj każdy ma własną jego wizję. Jedni widzą palmy i turkusowe morze, a inni zupełnie coś innego. Są i tacy, dla których miejsce to jest konkretnym punktem na mapie, realnym i wcale nie aż tak odległym. Jednak pomiędzy tym, co znane z opowieści, a nawet z telewizji i gazet a realnym obrazem czasem występują różnice, raz z korzyścią dla rzeczywistości, raz - wręcz przeciwnie. Piekło również ma ustalone miejsce w ludzkich wyobrażeniach, a jego wizje łączy jedno: nikt nie chce do piekła trafić. Co zrobić w sytuacji, kiedy obiecany, wymarzony i oczekiwany raj zmienia się w piekło? Wiatraki, pola tulipanów, drewniaki i białe kafle z niebieskimi obrazkami - symbole kojarzone z holenderskimi krajobrazami, do tego słynna tolerancja i miasta jak z telewizyjnych reklam - pełne uśmiechniętych, jasnowłosych rodzin na tle niezwykle zadbanych domów. Taki obraz to zaproszenie do raju dla wszystkich ludzi, których codzienność maluje się w niezbyt jasnych barwach. Jeżeli więc nadarza się okazja, dlaczego nie skorzystać z okazji zbliżenia się do wymarzonego raju? Roswita i Tania, jak również pozostali "goście" Noord Riesen, są właśnie w trakcie swojego holenderskiego snu o raju. Odbiega on od ich wyobrażeń, niektórzy dostrzegają w nim więcej cieni niż blasku, ale jeżeli jest się gastarbajterem, nie można wybrzydzać. Każda z kobiet ma własny cel, różnią się też one same ...
(czytaj dalej)

Polecana recenzja

Avatar użytkownika - AdelaMi
AdelaMi
Przeczytane:2014-03-11, Ocena: 5, Przeczytałam,
Młoda Polka, mieszkanka Tarnowskich Gór o mało popularnym imieniu Roswita postanawia skorzystać z tego, że ma niemiecki paszport i wyjeżdża do pracy w Holandii. Mała fabryka przetwórstwa owoców w środku niczego stanie się jej miejscem pracy, a opustoszały ośrodek wczasowy w stylu FWP - jej domem.   Roswita ucieka. Przed ojcem, którego tyrady irytują ją tym bardziej, im więcej jest w nich prawdy. Przed matką, która z trudem tłumi satysfakcję patrząc na nieudane życie córki. I wreszcie przed samą sobą, swoimi kompleksami i lękiem, że rodzice mają rację.   Holendrzy kwaterują Roswitę wraz z inną kobietą – piękną Tanią. Ona także ma powód, aby pracować w holenderskim raju. Chce skorzystać z okazji i przeżyć tyle erotycznych przygód, ile tylko zdoła. Te dwie zupełnie odmienne osoby powoli stają się przyjaciółkami. Kiedy Tania znika, Roswita postanawia ją odszukać. Nawet, jeżeli oznacza to możliwą śmierć z ręki każdego, komu Tania przeszkadzała. A, jak to zwykle w takiej sytuacji bywa, krąg potencjalnych zabójców jest niemały.   Doskonale skonstruowana fabuła to nie jedyna zaleta tej debiutanckiej powieści. Agnieszka Miklis dokonała zręcznego manewru, łącząc zbrodnię z obserwacjami socjologicznymi. Zbudowała świat, którego realizm przeraża. Pełni pogardy dla Polaków Holendrzy, mściwi i zawistni Ślązacy, dulszczyzna i ...
(czytaj dalej)

Opinie

Avatar użytkownika - zuzankawes
zuzankawes
Przeczytane:2013-10-24, Ocena: 5, Przeczytałem, czytam regularnie w 2013 roku, Mam,
  Polacy pracujący za granicą, to dość powszechny obrazek. Niestety istnieje wśród Zachodnich pracodawców przekonanie, że to ludzie drugiej kategorii, forma pośrednia pomiędzy zwierzęciem a człowiekiem. Niestety, bardzo często swoim zachowaniem sami prowokujemy tego typu skojarzenia, grzęznąc we własnym piekiełku. Jednocześnie drzemie w nas przeświadczenie o wyjątkowości, romantyczna wizja Polaka i Polski będących osią wszelkich wydarzeń. Debiutująca powieścią „Wściekła skóra” Agnieszka Miklis, w sposób bezpardonowy rozprawiła się z naszą megalomanią, opisując wycinek z życia Ślązaków wyjeżdżających na niemieckich paszportach do pracy w Holandii. Dokopała, dała do myślenia, ostro rozprawiła się z naszymi bolączkami. Jej thriller, to nie tylko zwykła powieść, przy lekturze której cierpnie skóra. To powieść, przy której boli każda najdrobniejsza tkanka. Dlaczego? Bo autorka rozkłada swoich bohaterów na czynniki pierwsze, obnaża ich psychikę, ich najgorsze i najciemniejsze strony, o których dowiadujemy się coraz więcej, a których wcale nie pragniemy poznawać. Miklis swoją powieścią udowadnia, że jej powieść to nie zwyczajne granie na nerwach, a prawdziwa wirtuozeria. Choć mamy do czynienia z debiutem, autorka jest w pełni ukształtowaną artystką. „Wściekła skóra” to powieść o buncie, szukaniu własnego ja, o niedostosowaniu. Tak naprawdę książka porusza o wiele więce ...
(Pokaż całą opinie)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Madlene
Madlene
Przeczytane:2014-06-24, Ocena: 6, Przeczytałam,
Reklamy