Opis ksiązki

Kup Teraz

Wszystkie jasne miejsca

Ocena ( 8 osób )
5.2
Wydawnictwo: Bukowy Las
Data wydania: 2015-10-21
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN: 9788364481710
Liczba stron: 424
Dodał/a książkę:elibri
Dodał/a opinię:Izabela Łapacz
Recenzja - Wszystkie jasne miejsca
Finch- przez wszystkich uważany w szkole za nieszkodliwego wariata- kontra Violet, dziewczyna, o którą wszyscy się martwią bo niedawno straciła w wypadku siostrę. Tych dwoje połączy niezwykła więź. Ze strony Violet nawet miłość, a Finch... Można go kochać i można go nienawidzić. Żyje w swoim świecie i choć na moment wpuszcza tam Violet, nie potrafi uporać się ze swoimi skrajnymi emocjami.
Tragikomiczna książka, która wyrwała mi serce, bo nie takiego zakończenia się spodziewałam. Nastolatki mają tak ogromne problemy, których rodzice często nie dostrzegają lub udają, że nic się nie dzieje.
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
iza380 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 KSIĄŻKI 2016,Wyzwanie- książki dla młodzieży 2016,
Finch- przez wszystkich uważany w szkole za nieszkodliwego wariata- kontra Violet, dziewczyna, o którą wszyscy się martwią bo niedawno straciła w wypadku siostrę. Tych dwoje połączy niezwykła więź. Ze strony Violet nawet miłość, a Finch... Można go kochać i można go nienawidzić. Żyje w swoim świecie i choć na moment wpuszcza tam Violet, nie potrafi uporać się ze swoimi skrajnymi emocjami.
Tragikomiczna książka, która wyrwała mi serce, bo nie takiego zakończenia się spodziewałam. Nastolatki mają tak ogromne problemy, których rodzice często nie dostrzegają lub udają, że nic się nie dzieje.
askier plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-03-19, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
Kocham tę książkę, bo jej nienawidzę - a nienawidzę, bo kocham. Ciężko powiedzieć po prostu, że mi się podobała, gdyż dotarła do tej sfery mojej emocjonalności, której wolałabym nie drażnić. ,,Wszystkie jasne miejsca" sprawiają, że po lekturze rozpadasz się na kawałki, jesteś zdruzgotany i nie możesz uwierzyć, że to już koniec. Po prostu nie dociera do ciebie, że to rzeczywiście się skończyło, ze musisz rozstać się z jej bohaterami - w dodatku w ten sposób.

Theodore Finch nie miał łatwego dzieciństwa. Przykre wydarzenia przyszłości rzutują na to, jakim staje się człowiekiem. Chłopak zmienia się z dnia na dzień, nie wie dokładnie, kim jest, a już niedługo ma skończyć szkołę. Finch ma przypiętą łatkę "wariat", przez co jest uważany za szalonego odludka, a koledzy ze szkoły myślą, że uprawnia ich to do traktowania chłopaka gorzej. Mimo że Theodore stara się nie przejmować opinią innych i wciąż robi wiele zaskakujących rzeczy, niemal bez przerwy rozmyśla nad różnymi sposobami pozbawienia się życia, jednocześnie szukając powodu, który pozwoli mu zostać na tym świecie.

,,To nie twoja wina. A odczuwanie przykrości to strata czasu. Trzeba tak przeżywać życie, żeby nie musieć za nic przepraszać. Najłatwiej jest od początku do końca postępować właściwie, wtedy nie ma czego się wstydzić i za co przepraszać."

Violet Markey przeżyła niedawno tragedię, po której nie może dojść do siebie. Jej życie dosłownie stanęło w miejscu: dziewczyna się nie rozwija, porzuciła niegdyś ważnego dla niej bloga, przestała spotykać się ze znajomymi, jeździć autem, najczęściej korzysta z "okoliczności łagodzących", a jednym z jej najważniejszych towarzyszy jest kalendarz, w którym wykreśla dni pozostałe do końca szkoły. Marzy o ucieczce z małego miasteczka w Indianie i od śmierci ukochanej siostry.
Życie głównych bohaterów powoli się zmienia, gdy spotykają się na szczycie szkolnej wieży. Między Violet i Finchem rodzi się prawdziwa przyjaźń i głębokie uczucie, które potrafi... uratować życie. Theodore okazuje się zabawnym i inteligentnym chłopakiem, który wcale nie jest wariatem, natomiast Violet zapomina przy nim o odliczaniu dni, uczy się na nowo żyć od chłopaka, którego marzeniem jest umrzeć.

,,Wyrzuć to z siebie (...). To wszystko, co w sobie dusisz (...). Nie zamykaj się w sobie. - Tam, dokąd nie będę miał wstępu."

Przez pierwszych dwieście stron czułam, że dostałam piękną i wciągającą powieść o miłości nietuzinkowych nastolatków. Lektura ,,Wszystkich jasnych miejsc" była dla mnie przyjemnością, chwilą relaksu i ani przez moment nie pomyślałam, że żałuję sięgnięcia po nie. Relacja Violet i Fincha od początku jest zdrowa i prawdziwa, nie widać w niej - jak w wielu opowieściach o miłości licealistów - sztuczności czy zwyczajnej tandety. W dzisiejszych czasach szokujące jest, że nastolatek potrafi kochać w taki sposób. Wszystkie przygody Violet i Fincha są zaskakująco ciekawe. Miasteczko, w którym rozgrywa się akcja, bardzo przypominało mi to, w którym mieszkam. Na pierwszy rzut oka ciężko stwierdzić, że jest interesujące czy wyjątkowe, jednak wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się, że piękno kryje się w szczegółach - a na nie mało kto z własnej woli zwraca uwagę. Każda wycieczka Violet i Fincha sprawiała, że miałam ochotę przeżyć wraz z nimi kolejną przygodę, Jednak z każdą stroną czuć było, że uczucia tej dwójki wymykają się spod kontroli. Z każdym dniem Violet i Finch zbliżali się do siebie, odkrywali kolejne tajemnice i niemal uzależniali się od wspólnie spędzanego czasu.

,,(...) to miasto z góry lepiej się prezentuje, ludzie wydają się ładniejsi, a najgorsi wyglądają niemalże na dobrych."

Powieść jest stworzona tak dobrze, że czasami miałam wrażenie, iż nie powinnam znać jakiegoś szczegółu z życia głównych bohaterów. Wszystko wydawało mi się bardzo osobiste i prawdziwe, jakbym nie czytała o ludziach istniejących w wyobraźni autorki, a obserwowała zdarzenia nieprzeznaczone dla mnie. Jednocześnie nie miałam ochoty przestawać, każda przerwa od czytania była wypełniona myślami o tej książce. Można powiedzieć, że ,,Wszystkie jasne miejsca" mną zawładnęły, przejęły kontrolę nad umysłem. Zawdzięczam to na pewno genialnej kreacji bohaterów i znakomitym portretom psychologicznym nie tylko głównych postaci, ale też osób w ich otoczeniu. Jak Jennifer Niven pisała w słowach "Od autorki" i "Podziękowania" (nawiasem mówiąc, nigdy nie czytam tych fragmentów książek, jednak w tym przypadku zrobiłam wyjątek - nie mogłam uwierzyć, że to już koniec, nie chciałam, by tak było), skrupulatnie przygotowała się do napisania akurat tej powieści, rozmawiając z osobami po próbie samobójczej, chorymi na depresję czy inne choroby psychiczne. Ponadto sama żyła z podobną "łatką", a bliscy jej ludzie zniknęli w tragicznych okolicznościach. Być może dlatego czuć pewną intymność historii, gdyż można ją potraktować jako swego rodzaju zwierzenie autorki.

Jak już wspomniałam, nienawidzę tej książki. Nienawidzę, bo porusza cholernie trudny temat, który wzbudza we mnie skrajne emocje. Nienawidzę jej, bo po zakończonej lekturze byłam roztrzęsiona, bo zakończenie wbiło mnie w fotel, bo nie mogłam przestać płakać przez dobre pół godziny. Nienawidzę jej, bo pokazuje prawdę. Pokazuję tę naturę człowieka, która nie powinna istnieć, a jest powszechna. Nienawidzę jej, bo prawdą jest, że ludzi chorych na raka czy grypę się nie dyskryminuje, a innych - z chorobami natury psychicznej - wyśmiewa i traktuje się obojętnie. Ponadto jest to problem dotyczący nawet osób pracujących w zawodach, które powinny być uświadomione, np. nauczyciele wciąż nie podchodzą do tematu problemów nastolatków poważnie.

,,Największym problemem ludzi jest to, że zapominają, iż najczęściej liczą się właśnie drobiazgi. Wszyscy są tak bardzo zajęci czekaniem w Poczekalni. Gdybyśmy zatrzymali się na chwilę i uświadomili sobie, że istnieje coś takiego jak Purina Tower i taki widok jak ten, bylibyśmy szczęśliwsi"
.
Jednak bez ogródek mogę przyznać: jest to jedna z najlepszych (jeśli nie najlepsza) książka, jaką kiedykolwiek czytałam.
MarthaOakiss plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-01-31, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Czytałam i czekałam na te fajerwerki, o których mówili wszyscy. Dziwne wybuchy poczułam dopiero po zakończeniu lektury.


Gdy na okładce Wszystkich Jasnych Miejsc zobaczyłam rekomendację skierowaną do fanów Gwiazd Naszych Wina automatycznie zaczęłam dopatrywać się podobieństw między tymi dwiema powieściami. Niestety znalazłam ich całkiem sporo: spotkanie postaci w dość dramatycznym emocjonalnie momencie, w dodatku osoby te przechodzą wewnętrzne ogromne cierpienie; liczne podróże (tu dostrzegam podobieństwo nawet do Papierowych Miast), grupy wsparcia, psychologiczne i metaforyczne tematy rozmów o życiu i śmierci, odwołania do literatury - i poniekąd zakończenie. Podobieństw co nie miara i byłam skora do oznaczenia tej pozycji negatywną oceną. Ale odkryłam, że Jennifer Niven ugryzła ten temat z nieco innej strony, z trochę odmiennego powodu, dostarczając nam innych puent. Poza tym - dawno nie odczuwałam takich emocji nie w trakcie lektury, a po jej całkowitym zakończeniu. Takich, że chodziłam przygnębiona, że wszystko wokół zaczęło mnie dołować. Do nikogo się nie odzywałam, miałam ochotę zamknąć się w pokoju i płakać.

"Zanim umrę, chcę mieć dzieci. Zamieszkać w Londynie. Mieć na własność żyrafę. Skoczyć ze spadochronem. Podzielić przez zero. Nauczyć się grać na fortepianie. Opanować francuski. Napisać książkę. Odwiedzić inną planetę. Być lepszym od ojca. Mieć o sobie dobre zdanie. Pojechać do Nowego Jorku. Poznać, co to równouprawnienie. Żyć."

Ale o co właściwie chodzi? W podróży do jasnych miejsc towarzyszyć nam będzie nam dwoje nastoletnich narratorów. Violet kiedyś kochała pisać. Kiedyś, ponieważ dziewięć miesięcy temu straciła w wypadku siostrę. Stara się ponosić za to karę i gani się za każdy uśmiech czy dobry humor. Fitch za to jest chłopakiem specyficznym, często nazywanym "wariatem". Każdy dzień spędza na planowaniu swojej śmierci. Jest w tym cyniczny i sarkastyczny; nie widzi problemu w analizowaniu wad i zalet danego sposobu odejścia. Ta dwójka spotyka się na szczycie wieży, z której ktoś miał zamiar skoczyć, jednak wychodzą z tego bez szwanku - ale ich życie diametralnie się zmienia.

Bez wątpienia nie jest to książka genialna fabularnie, bo przyznam, że większa część powieści nieco mnie nużyła. Tak naprawdę dopiero po zamknięciu lektury dowiadujemy się, co chciała nam przekazać autorka. Zrozumiemy to dogłębniej, jeśli przeczytamy jej końcowe słowa i pewien dodatek z istotnymi numerami telefonów. Bo, o ile spodziewałam się takiego rozwiązania wydarzeń, to właśnie słowa Jennifer Niven skierowane prosto do odbiorcy wywarły na mnie największe wrażenie i sprawiły, że zaczęłam zastanawiać się nad znaczeniem poszczególnych słów, nad życiem własnym i moich bliskich. Bo to powieść dość specyficzna, która nie wbija w fotel dialogami czy zdarzeniami, ale jesteśmy zszokowani naszymi własnymi myślami i tym, jak te czterysta stron zmieniło nasze postrzeganie świata.

"Uwaga na później: zanim postanowisz odebrać sobie życie, nie zapomnij skorzystać z toalety."

Nie potrafię zdecydować się na ilość gwiazdek, jaką powinny dostać ode mnie Wszystkie Jasne Miejsca. Fabularnie dałabym jej 6/10, ale emocjom i poznawczym wrażeniom, jakie mi dostarczyła, bez wątpienia należy się 10/10 - choć mogą być to me własne odczucia. To książka o osobach posiadających problem z życiem, ale niekoniecznie dla takich osób przeznaczona. Robi wrażenie, przygnębia, zmusza do głębszej refleksji, ale nie każdy może być w stanie unieść tak ciężką tematykę. Pokazuje różne perspektywy i sposoby patrzenia na życie i śmierć; prezentuje świat oczami odmiennych osób, z których część co i rusz po upadku wraca na grzbiet wielbłąda, a pozostali nawet nie próbują podnieść się z piachu.
justyna929 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-05, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 ksiąkżki 2016,Mam,
Wszystkie jasne miejsca to powieść o trudach dorastania, o pięknej, prawdziwej miłości, ale nie tylko. Jest to również opowieść o poszukiwaniach swojego ja, o trudach jakie niesie za sobą dojrzewanie, o potrzebie bliskości i przynależności. Widzimy, że prawdziwi przyjaciele często okazują się tylko kolegami, a my zostajemy sami ze swoimi problemami. Ta książka pokazuje, jak ważny jest wpływ rodziny na kształtowanie się osobowości, oraz jak trudno jest pozbierać się po traumatycznych przejściach. Polecam z czystym sumieniem i ostrzegam, przygotujcie chusteczki.
Więcej na---> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/02/wszystkie-jasne-miejsca.html
cyrysia plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-05, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2015 roku,
Historia Violet i Fincha skłania do zadumy i refleksji nad sensem swej egzystencji, różnymi aspektami samobójstw, kruchością życia, przemijaniem i utratą bliskiej osoby. Nie da się jej czytać nie przeżywając. Bywały momenty, kiedy uśmiechałam się od ucha do ucha, ale były też takie chwile, w których buntowałam się, krzyczałam i płakałam rzewnymi łzami. Radzę mieć przy sobie pudełko chusteczek.

Książka jest napisana żywym i przystępnym językiem, co stanowi bezsprzeczny atut. Opisy miejsc i zdarzeń są niezwykle plastyczne, mocno stymulują naszą wyobraźnię. Akcja płynie nierówno: na początku bywa nieco mozolna, ale z biegiem wydarzeń łapie swój właściwy rytm. Niewątpliwą zaletą powieści jest zgrabnie wątek miłosny poprowadzony, w którym brak uproszczeń, słodzenia, powtarzalności i przewidywalności pewnych motywów. Jedynie drugoplanowe postacie są w moim mniemaniu są stosunkowo mało wyraziste, nie poświęcono im aż tyle uwagi, na ile zasługiwali. Również okładka nie przypadła mi do gustu. Według mnie taka nijaka. Pomijając tę kwestię, całość trzyma bardzo dobry poziom.

Podsumowując. Przejmująca, z pewną nutą nostalgii i goryczy opowieść o tym, jak ważne i cenne są chwile spędzane z najbliższymi. Porusza głębią, autentyzmem i złożonością ludzkiej natury. To jedna z tych lektur, które trzeba i warto przeczytać. Polecam wszystkim bez wyjątku!
hrysia Linia koment
Przeczytane:2016-08-26, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
Glonek Linia koment
Przeczytane:2016-04-14, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
BoRoWiK Linia koment
Przeczytane:2016-03-09, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2016,
weroNICA Linia koment
Przeczytane:2016-01-29, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
bibi Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów