OPIS CZYTELNIKA:
Kup Teraz

Zagubiony szlak

Ocena ( 6 osób )
5.5
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2016-09-27
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-64312-87-8
Liczba stron: 240
Dodał/a książkę:czytam
Dodał/a opinię:Katarzyna Tuszyńska-Jąkalska
Recenzja - Zagubiony szlak

"Życie nie znało przystanków, pędziło swoim rytmem,
a każda sekunda pchała czas ku przyszłości.
Czy w ogóle istnieje coś takiego jak teraźniejszość?
A jeśli istnieje, to kiedy zaczyna się i kończy?
Czy nie jest tak, że wszystko przynależy albo do przeszłości, albo do przyszłości?
Czym jest "teraz"?
Dniem, godziną, minutą, sekundą?
A może częścią sekundy, tak nieznaczącą, że nikt nie potrafi jej obliczyć?"


Pierwszy raz zakochałam się w okładce książki od pierwszego spojrzenia. Gdy tylko ją ujrzałam, wiedziałam, że nie tylko muszę przeczytać tę książkę, ale koniecznie chcę, aby zajmowała miejsce w mojej biblioteczce. Wówczas zawsze - kiedy tylko naszłaby mnie ochota - mogłabym się w nią wpatrywać. Bowiem okładka powieści wzbudza mnóstwo emocji, wpływa na wyobraźnię, a ponadto sprawia, że nie można oderwać od niej wzroku. Krótko mówiąc, jestem nią oczarowana. Oczywiście, zanim zdecydowałam się na jej lekturę, zapoznałam się z jej opisem, który bardzo mnie zaintrygował. Troje zupełnie obcych sobie ludzi, trzy odrębne historie, noc wigilijna, Bieszczady - to wszystko wywołało we mnie ogromną ciekawość i wzbudziło chęć poznania opowieści każdego z bohaterów. Czy zawartość książki urzekła mnie tak, jak jej okładka? Jakie wrażenia wywarła na mnie ta powieść? Zapraszam na recenzję.

Pewnego dnia Jan postanawia wyruszyć w Bieszczady, aby pobyć w samotności, znaleźć odpowiedzi na pewne pytania, a przede wszystkim przemyśleć swoje życie i odnaleźć wewnętrzny spokój. W Wigilię, spacerując w górach, na szlaku spotyka zagubioną kobietę - Martę. Nawiązują znajomość, wspólnie podążają ścieżką. W pewnym momencie uświadamiają sobie, że zboczyli z drogi, pomylili trasy i najprawdopodobniej zabłądzili. Nagle dostrzegają światło, w kierunku którego postanawiają się udać. Trafiają do pensjonatu, którego nie widzą na posiadanej mapie. Gospodarz zaprasza ich na wieczerzę. Tymczasem do gospody przybywa kolejny zbłąkany człowiek - Paweł. Po kolacji wspólnie zasiadają przed kominkiem i decydują się podzielić swoimi historiami, opowiadają o swoich problemach i wyborach, które odmieniły ich życie i z którymi nie potrafią sobie poradzić oraz o odczuwanej samotności...

Co wydarzyło się w życiu Jana, Marty i Pawła? Z jakimi dylematami musieli się zmierzyć? Dlaczego wybrali się właśnie w Bieszczady? Kim był gospodarz pensjonatu? Dlaczego pensjonat nie widniał na mapie? Czy przybysze odnaleźli odpowiedzi na dręczące ich pytania? Jak potoczyły się dalsze losy bohaterów?

W książce przedstawione są historie trojga ludzi, którzy poznali się w wigilijną noc. Każdy z nich wybrał się w góry w konkretnym celu. Pensjonat stał się miejscem magicznym, ciepłym, pełnym pozytywnych uczuć. To właśnie tam, pierwszy raz Jan, Marta i Paweł postanowili opowiedzieć swoje historie. Zwierzali się sobie nawzajem ze swoich dylematów, z którymi przez wiele lat sobie nie radzili. Wracali wspomnieniami do czasów dzieciństwa, które miało wpływ na ich późniejsze wybory. Stopniowo i dokładnie poznajemy poszczególne etapy ich życia, lata dziecięce, edukację, relacje z rodzicami i rodzeństwem, pierwsze miłości, wykonywane zawody, doświadczenia, prowadzone działalności, osobiste tragedie. Dzielą się swoimi uczuciami, emocjami, przeżyciami, przemyśleniami, spostrzeżeniami. Dostrzegamy ich przemianę na przełomie kilkunastu lat. Ja niejednokrotnie miałam wrażenie, jakbym uczestniczyła w życiu każdego z nich, jakbym była świadkiem wszystkich zaistniałych wydarzeń i momentów, jakbym wraz z nimi przeżywała istotne chwile, odczuwała radość, smutek, rozpacz, ból, zazdrość, lęk. Ich opowieści były prawdziwe, dramatyczne, niezwykle emocjonalne oraz tak bardzo życiowe.

W powieści autorka porusza mnóstwo istotnych zagadnień, a także problemów, z którymi ma do czynienia w codziennym życiu wielu z nas. Traktuje bowiem o trudnym dzieciństwie, niespełnionej i nieszczęśliwej miłości, braku akceptacji dokonywanych wyborów, braku zrozumienia, o karierze zawodowej, spłacaniu wysokich rat kredytowych, stopniach edukacji, utracie pracy, rezygnacji z marzeń, przedkładaniu życia zawodowego nad rodzinnym, miłości do literatury. Ukazuje także pokrótce życie w okresie lat osiemdziesiątych (stan wojenny), kiedy to miały miejsce: godziny milicyjne, internowania, strajki oraz działalności konspiracyjne. "Zagubiony szlak" to powieść o miłości, przyjaźni, uczciwości, lojalności, duchowości, wierze w Boga i jej utracie, nadziei, niebezpieczeństwie, zazdrości, nienawiści, zdradzie, lęku, strachu oraz śmierci.

Książkę czytałam z niezwykłą przyjemnością i ogromną wnikliwością. Od początku czułam, jakbym przeniosła się do innego świata i wniknęła w niego całą sobą. Autorka wprowadza czytelnika w zimowy, świąteczny, poniekąd magiczny i melancholijny nastrój. Wyobrażałam sobie, że wraz z bohaterami siedzę przy kominku w cudownym pensjonacie otoczonym lasami i górami i wsłuchuję się w ich piękne, aczkolwiek bardzo smutne, bolesne, ale też pełne nadziei historie. Przyznaję, że bardzo przywiązałam się do Jana, Marty i Pawła i było mi ciężko się z nimi rozstać. Powieść napisana jest lekkim, łatwo przyswajalnym stylem, bardzo dobrze mi się ją czytało (nie było ani jednego momentu znudzenia), dlatego też w pewnym momencie pomyślałam, że dla mnie jest ona zwyczajnie za krótka, mogłaby być obszerniejsza i zawierać więcej ludzkich historii. Narratorem jest Jan, który pozwala zabrać głos zarówno Marcie, jak i Pawłowi. Historie opowiedziane przez bohaterów niestety nie kończą się szczęśliwie. Natomiast zakończenie powieści jest lekko zaskakujące.

"Zagubiony szlak" to poruszająca, mądra, wzruszająca, chwilami przygnębiająca, ale niewątpliwie życiowa powieść, po którą warto sięgnąć. To książka bogata w wiele pięknych myśli i cytatów, niosąca niejedno przesłanie, zmuszająca do refleksji i przekazująca wiele cennych wartości. Serdecznie polecam!

http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com
Recenzja
catarina78 Linia koment
Przeczytane:2017-02-24, Na półkach: Przeczytałem,

Trzy przypadkowe osoby. Każda ma swoje niezałatwione sprawy, każda - własny bagaż doświadczeń. Pewnego dnia trafiają do zagubionego w Bieszczadach schroniska. Gospodarz przyjmuje gości godnie - jest przecież Wigilia - i nakłania do zwierzeń. Każdy z nich opowiada własną historię. Mamy więc trzy oderwane od siebie opowieści. Każda inna, ale wszystkie wypełnione emocjami.

 

Paweł próbuje sprostać wymaganiom stawianym przez otoczenie młodym mężczyznom. Powinien założyć rodzinę, mieć dziecko, dobrą pracę, kredyt. Tymczasem mieszka z żoną w maleńkiej kawalerce

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
malczes88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2017-01-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2017,
"Zagubiony szlak" to historia trojga ludzi, którzy znaleźli się na rozdrożu. Zagubieni w swoich problemach postanawiają w samotności spędzić Wigilię i niespodziewanie spotykają się w bieszczadzkim schronisku, którego nie ma na żadnej mapie. Zachęceni przez przemiłego gospodarza, postanawiają podzielić się swoją historią, choć dla każdego z nich jest ona bardzo bolesna.


Opowieść Pawła to historia chłopaka, którego życie komplikuje się w momencie wypadku samochodowego. Chłopak traci pracę, żona się od niego oddala a nad nim wisi widmo niespłacanego kredytu. Kiedy po jakimś czasie jego życie zdaje się na nowo w miarę poukładane, staje przed moralnym dylematem, a podjęta przez niego decyzja będzie miała wpływ na wielu ludzi.


Marta nie wzbudziła mojej sympatii, chociaż potrafiłam zrozumieć jej uczucia. Życie w cieniu siostry zrobiło z niej osobę wycofaną i pełną kompleksów. Nienawiść, do której przyznaję jej pełne prawo, zatruła jej życie, zamieniając ją w kobietę zgorzkniałą i smutną. Kiedy jej marzenie się spełnia, Marta nie odczuwa ani radości, ani satysfakcji, ani tym bardziej szczęścia. Jak poradzić sobie z życiem, w którym osoba najbardziej nas krzywdząca jest jednocześnie najbardziej nas potrzebującą?


Historia Jana to opowieść o miłości aż po grób. Poznajemy młodego chłopaka, który porzuca seminarium i próbuje swych sił na Uniwersytecie Warszawskim. Jako że są to czasy komuny, Janek zaczyna działać w podziemiu. W tym czasie żeni się także z Olą, chociaż jej ojciec jest temu przeciwny. Wydawać by się mogło, że ich małżeństwo będzie bardzo udane, jednak staje się inaczej.


Troje ludzi, trzy różne historie i spory ładunek emocji. Trzeba przyznać, że autorka umie świetnie pisać. Jej postaci są żywe, realne, takie, z którymi każdy może się identyfikować. Przedstawione problemy są z życia wzięte. Zapewne wielu z nas mogłoby ich doświadczyć. Bardzo łatwo jest poznawać te opowieści, gdyż są one podawane w pierwszej osobie. Każda z nich mnie ciekawiła. Każda z nich była zrozumiała. Nie miałam żadnego problemu z postawieniem się na miejscu każdego z opowiadających. Miłość, nienawiść, rozpacz, nadzieja, samotność, zagubienie. Te i inne uczucia towarzyszą w życiu każdego z nas. Podane w formie zaproponowanej przez autorkę są opowieściami chwytającymi za serce.

"Zagubiony szlak" to ciepła, dająca do myślenia opowieść o ludzkich losach, stawiająca bohaterów przed trudnymi wyborami i jednocześnie zmuszająca czytelnika do przemyśleń. Nasze wybory mają wpływ nie tylko na nasze życie. Mamy również moc niszczenia życia innych ludzi. Możemy jednak także dawać innym szczęście. Tylko skąd wiedzieć jaki wybór podjąć, by był tym dobrym wyborem?


Szczerze polecam osobom lubiącym proste, życiowe opowieści, z których można wynieść coś dla siebie.
awiola plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-12-05, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,Mam,
"Życie to taki zaczyn drożdżowy. Tak jak bez zaczynu nie zrobisz ciasta, tak bez życia nie ma literatury".


Nie mogłam trafić lepiej z czasem, podczas którego zabrałam się za czytanie tej książki. Padający za oknem śnieg, pierwsze świąteczne przygotowania i spacery po lesie, który w okresie grudniowym wygląda niemal bajkowo. Po odłożeniu jej ostatniej strony zaczęłam myśleć nad tym, że praktycznie każdy z nas nosi w sobie jakąś historię, którą chciałby opowiedzieć obcym ludziom na pustkowiu, w leśnej chacie. Mam tylko nadzieję, że w odróżnieniu od tego, co otrzymałam w tym utworze, w większości byłyby to optymistycznie opowieści.

W pewną wigilijną noc trójka zagubionych wędrowców - Jan, Marta i Paweł napotyka schronisko w Bieszczadach, którego nie ma na mapie. Gospodarz zaprasza zbłąkanych turystów do środka. Po rozgrzaniu zmarzniętych ciał, każdy z trójki bohaterów opowiada swoją historię, która skłoniła go do wyruszenia w świąteczny czas na bieszczadzki szlak. Historię, którą napisało samo życie.

Często bywa tak, że najtrudniej jest zwierzyć się bliskiej osobie, a dość łatwo przychodzi nam opowiedzenie swoich sekretów, gdy słuchaczem jest ktoś zupełnie obcy. Łatwiej wtedy o szczerość i wyrzucenie z siebie wielu emocji, nie wstydząc się tego, co czujemy naprawdę. Doskonale obrazuje to Beata Zdziarska, której książka "Zagubiony szlak" jest dziełem opowiadającym o współczesnej, ludzkiej samotności, pomimo tego, że wokół nas jest zawsze pełno bliskich osób. Autorka przedstawia trzy historie, zupełnie różne, oparte na zupełnie innych problemach i dylematach, które łączy jedno - niezbadana dotąd natura człowieka skrywająca w swoim wnętrzu przeróżne tajemnice.

Wszystkie trzy historie ukazane w książce przedstawiają dość uniwersalne ludzkie dramaty, które dotykają wielu z nas - pogoń za coraz wyższym poziomem życia, nieszczęśliwa miłość, utrata pracy, trudne relacje z rodzicami, zdrada, nietrafione wybory i wiara w Boga. Wszystkie trzy okazały się dla mnie równie wciągające i w zasadzie zgłębiałam je jednym tchem, pragnąc poznać dalsze losy bohaterów. Muszę jednak przyznać, że to historia Jana - opowiadającego swoje losy od czasów PRL-u, któremu życie złamała działalność konspiracyjna i ukochana kobieta, wywarła na mnie największe wrażenie. Zakończenie jego opowieści mocno mną wstrząsnęło i wywołało wiele refleksji w temacie odwiecznego dylematu "mieć czy być". Ta tragiczna w swojej istocie, zresztą podobnie jak pozostałe opowieści, historia jest tak mocno prawdziwa i realistyczna, gdyż mogła zdarzyć się wielu osobom w naszym kraju.

Element tajemniczości, niedopowiedzenia i nieco nadprzyrodzony motyw pod postacią nieistniejącego schroniska i tajemniczego gospodarza, kazał mi chwilę zastanowić się nad tym, kim tak naprawdę był ten mężczyzna. Samym Bogiem, duchem gór, aniołem a może jeszcze kimś innym? Cały czas się nad tym głowię...

"Zagubiony szlak" to taka dobra, świąteczna lektura, w której ukazane losy trójki bohaterów wywołają w was wiele przemyśleń i refleksji nad kondycją ludzkiego życia i złożonością naszej skomplikowanej natury. Wolałabym, aby historie Jana, Pawła i Marty nie zostały dopowiedziane i aby to właśnie czytelnik dzięki tak zostawionej furtce, mógł dopisać sobie poszczególne zakończenia. Polecam czytać tę książkę zimowym wieczorem, gdy za oknem pada śnieg, gdyż jej lektura gwarantuje wam sporo emocji. A na koniec muszę jeszcze powiedzieć, że niezwykle klimatyczna okładka dzieła Beaty Zdziarskiej jest jedną z ładniejszych, jakie posiadam obecnie w swoich zbiorach, co dowodzi temu, że można połączyć atrakcyjne opakowanie i wartościową treść.

AgnieszkaKaniuk plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-20, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Posiadam,Recenzenckie ,
,,Czasami trzeba się zgubić aby móc się odnaleźć"

Jakże często słyszymy stwierdzenie ,,jestem na życiowym zakręcie i nie wiem jak sobie z tym poradzić". Ale czym właściwie jest ów życiowy zakręt? Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że życie to trudna droga na której każdego dnia spotyka nas wiele przeciwności którym musimy stawić czoła. Mniejsze lub większe problemy z którymi radzimy sobie raz lepiej raz gorzej ale jednak znajdujemy sposób, by je rozwiązać. Sprawa staje się o wiele poważniejsza gdy problem staje się problemem. Niestety w życiu zdarzają się i takie sytuacje kiedy kłopoty zaczynają nas przerastać, a my czujemy, że nasz świat się wali. Czyż nie brzmi to dla Was znajomo? Zapewne każdy z nas choć raz doświadczył takowego uczucia. Wówczas czujemy się tak mocno przygnieceni ciężarem kłopotów, zmartwień, bolesnych przeżyć iż w poczuciu zagubienia i osamotnienia nie mamy siły, by walczyć przede wszystkim o siebie. Nic nie jest już tak jasne i oczywiste. Przytłoczeni nie jesteśmy w stanie zdecydować w jakim kierunku ma dalej podążyć nasze życie.

Jeśli czytając te słowa czujesz, że w jakikolwiek sposób odnoszą się one do Ciebie drogi czytelniku to z pełną świadomością polecam Ci najnowszą powieść Beaty Zdziarskiej ,,Zagubiony szlak". W tej niepozornej bo zaledwie dwustu kilku stronicowej pozycji autorka splata losy trójki bohaterów, którzy czują, że potrzebują chwili odosobnienia, by uciec od tego, co trawi ich serca i dusze. Odnaleźć siebie. Bo jak wiemy czasami najlepszym wyjściem z sytuacji bez wyjścia jest:

**..."Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle...,,

Zapewne ucieczka od problemu nie rozwiąże go ale pozwoli nam nabrać dystansu i odzyskać wewnętrzny spokój. Tak też czynią Jan, Marta i Paweł. Kiedy w ich życiu nastaje taki moment w którym czują, że już nie są w stanie dłużej znieść tego co,się dzieje z ich życiem i w nich samych pod wpływem chwili w przeddzień Nocy Wigilijnej decydują się na spontaniczną wyprawę w Bieszczady. Podczas górskiej wędrówki nagle rozpętuje się śnieżyca. Tak oto zagubieni wędrowcy,l udzie którzy nigdy wcześniej się nie znali trafiają na szlak, którego próżno szukać na mapie do schroniska, które na tę wyjątkową noc staje się ich schronieniem i azylem. To właśnie tutaj decydują się po raz pierwszy opowiedzieć sobie wzajemnie swoje do tej pory skrywane głęboko historie...

Podczas lektury doświadczycie wielu silnych, momentami bardzo skrajnych, emocji. Opowieści którymi dzielą się z nami ich bohaterowie naznaczone są samotnością, rozpaczą, śmiercią. Przekonacie się, że jeden nieroztropny wybór może odmienić życie człowieka na zawsze. To z czego zwierzają się Jan, Marta i Paweł to chwytające za serce koleje miłości i ludzkich dramatów.

Mnie osobiście najbardziej poruszyło to, co spotkało Martę. Przyznam, że na początku potępiałam jej zachowanie. Nie byłam w stanie pojąć jak można aż tak bardzo nienawidzić, tym bardziej kogoś, kto jest niejako częścią nas samych. A potem nastały chwile refleksji i zastanowienia nad tym, jak ja sama postąpiłabym stając w obliczu podobnych sytuacji jak nasi bohaterowie. No właśnie - autentyczność tego wszystkiego, co ich wszystkich spotyka czyni tę książkę wyjątkową. Od początku ma się poczucie, że historie przelane na papier mogły bądź mogą wydarzyć się w życiu realnym.

To wszystko sprawia,że ,,Zagubiony szlak" to tytuł od którego nie sposób się oderwać. Czyta się go z wielkim zainteresowaniem i uwagą. Jestem pewna, że książka na długo pozostanie w moim sercu w którym pozostawiła po sobie trwały ślad. Zapewne będę sięgała po nią zawsze kiedy będę miała gorszy dzień lub stanę na życiowym zakręcie. Wam również gorąco polecam tę pozycję.

Moja ocena to: 9/10


* Cytat pochodzi z książki ,,Zagubiony szlak" Anny Zdziarskiej
** Fragment piosenki ,,Remedium" Maryli Rodowicz".


Pozdrawiam,
Agnieszka Kaniuk
kasiatuszek plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,

"Życie nie znało przystanków, pędziło swoim rytmem,
a każda sekunda pchała czas ku przyszłości.
Czy w ogóle istnieje coś takiego jak teraźniejszość?
A jeśli istnieje, to kiedy zaczyna się i kończy?
Czy nie jest tak, że wszystko przynależy albo do przeszłości, albo do przyszłości?
Czym jest "teraz"?
Dniem, godziną, minutą, sekundą?
A może częścią sekundy, tak nieznaczącą, że nikt nie potrafi jej obliczyć?"


Pierwszy raz zakochałam się w okładce książki od pierwszego spojrzenia. Gdy tylko ją ujrzałam, wiedziałam, że nie tylko muszę przeczytać tę książkę, ale koniecznie chcę, aby zajmowała miejsce w mojej biblioteczce. Wówczas zawsze - kiedy tylko naszłaby mnie ochota - mogłabym się w nią wpatrywać. Bowiem okładka powieści wzbudza mnóstwo emocji, wpływa na wyobraźnię, a ponadto sprawia, że nie można oderwać od niej wzroku. Krótko mówiąc, jestem nią oczarowana. Oczywiście, zanim zdecydowałam się na jej lekturę, zapoznałam się z jej opisem, który bardzo mnie zaintrygował. Troje zupełnie obcych sobie ludzi, trzy odrębne historie, noc wigilijna, Bieszczady - to wszystko wywołało we mnie ogromną ciekawość i wzbudziło chęć poznania opowieści każdego z bohaterów. Czy zawartość książki urzekła mnie tak, jak jej okładka? Jakie wrażenia wywarła na mnie ta powieść? Zapraszam na recenzję.

Pewnego dnia Jan postanawia wyruszyć w Bieszczady, aby pobyć w samotności, znaleźć odpowiedzi na pewne pytania, a przede wszystkim przemyśleć swoje życie i odnaleźć wewnętrzny spokój. W Wigilię, spacerując w górach, na szlaku spotyka zagubioną kobietę - Martę. Nawiązują znajomość, wspólnie podążają ścieżką. W pewnym momencie uświadamiają sobie, że zboczyli z drogi, pomylili trasy i najprawdopodobniej zabłądzili. Nagle dostrzegają światło, w kierunku którego postanawiają się udać. Trafiają do pensjonatu, którego nie widzą na posiadanej mapie. Gospodarz zaprasza ich na wieczerzę. Tymczasem do gospody przybywa kolejny zbłąkany człowiek - Paweł. Po kolacji wspólnie zasiadają przed kominkiem i decydują się podzielić swoimi historiami, opowiadają o swoich problemach i wyborach, które odmieniły ich życie i z którymi nie potrafią sobie poradzić oraz o odczuwanej samotności...

Co wydarzyło się w życiu Jana, Marty i Pawła? Z jakimi dylematami musieli się zmierzyć? Dlaczego wybrali się właśnie w Bieszczady? Kim był gospodarz pensjonatu? Dlaczego pensjonat nie widniał na mapie? Czy przybysze odnaleźli odpowiedzi na dręczące ich pytania? Jak potoczyły się dalsze losy bohaterów?

W książce przedstawione są historie trojga ludzi, którzy poznali się w wigilijną noc. Każdy z nich wybrał się w góry w konkretnym celu. Pensjonat stał się miejscem magicznym, ciepłym, pełnym pozytywnych uczuć. To właśnie tam, pierwszy raz Jan, Marta i Paweł postanowili opowiedzieć swoje historie. Zwierzali się sobie nawzajem ze swoich dylematów, z którymi przez wiele lat sobie nie radzili. Wracali wspomnieniami do czasów dzieciństwa, które miało wpływ na ich późniejsze wybory. Stopniowo i dokładnie poznajemy poszczególne etapy ich życia, lata dziecięce, edukację, relacje z rodzicami i rodzeństwem, pierwsze miłości, wykonywane zawody, doświadczenia, prowadzone działalności, osobiste tragedie. Dzielą się swoimi uczuciami, emocjami, przeżyciami, przemyśleniami, spostrzeżeniami. Dostrzegamy ich przemianę na przełomie kilkunastu lat. Ja niejednokrotnie miałam wrażenie, jakbym uczestniczyła w życiu każdego z nich, jakbym była świadkiem wszystkich zaistniałych wydarzeń i momentów, jakbym wraz z nimi przeżywała istotne chwile, odczuwała radość, smutek, rozpacz, ból, zazdrość, lęk. Ich opowieści były prawdziwe, dramatyczne, niezwykle emocjonalne oraz tak bardzo życiowe.

W powieści autorka porusza mnóstwo istotnych zagadnień, a także problemów, z którymi ma do czynienia w codziennym życiu wielu z nas. Traktuje bowiem o trudnym dzieciństwie, niespełnionej i nieszczęśliwej miłości, braku akceptacji dokonywanych wyborów, braku zrozumienia, o karierze zawodowej, spłacaniu wysokich rat kredytowych, stopniach edukacji, utracie pracy, rezygnacji z marzeń, przedkładaniu życia zawodowego nad rodzinnym, miłości do literatury. Ukazuje także pokrótce życie w okresie lat osiemdziesiątych (stan wojenny), kiedy to miały miejsce: godziny milicyjne, internowania, strajki oraz działalności konspiracyjne. "Zagubiony szlak" to powieść o miłości, przyjaźni, uczciwości, lojalności, duchowości, wierze w Boga i jej utracie, nadziei, niebezpieczeństwie, zazdrości, nienawiści, zdradzie, lęku, strachu oraz śmierci.

Książkę czytałam z niezwykłą przyjemnością i ogromną wnikliwością. Od początku czułam, jakbym przeniosła się do innego świata i wniknęła w niego całą sobą. Autorka wprowadza czytelnika w zimowy, świąteczny, poniekąd magiczny i melancholijny nastrój. Wyobrażałam sobie, że wraz z bohaterami siedzę przy kominku w cudownym pensjonacie otoczonym lasami i górami i wsłuchuję się w ich piękne, aczkolwiek bardzo smutne, bolesne, ale też pełne nadziei historie. Przyznaję, że bardzo przywiązałam się do Jana, Marty i Pawła i było mi ciężko się z nimi rozstać. Powieść napisana jest lekkim, łatwo przyswajalnym stylem, bardzo dobrze mi się ją czytało (nie było ani jednego momentu znudzenia), dlatego też w pewnym momencie pomyślałam, że dla mnie jest ona zwyczajnie za krótka, mogłaby być obszerniejsza i zawierać więcej ludzkich historii. Narratorem jest Jan, który pozwala zabrać głos zarówno Marcie, jak i Pawłowi. Historie opowiedziane przez bohaterów niestety nie kończą się szczęśliwie. Natomiast zakończenie powieści jest lekko zaskakujące.

"Zagubiony szlak" to poruszająca, mądra, wzruszająca, chwilami przygnębiająca, ale niewątpliwie życiowa powieść, po którą warto sięgnąć. To książka bogata w wiele pięknych myśli i cytatów, niosąca niejedno przesłanie, zmuszająca do refleksji i przekazująca wiele cennych wartości. Serdecznie polecam!

http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com
leonia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
KKS Linia koment
Przeczytane:2017-03-04, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2017,
iwona-w Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jolantasatko Linia koment
Przeczytane:2017-02-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,2017,
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Zagubiony szlak Żółta tabletka plus
Anna Sakowicz
Okładka - Zagubiony szlak Cierpkie winogrona
Bożena Gałczyńska-Szurek
Okładka - Zagubiony szlak Kręta droga do nieba
Bożena Gałczyńska-Szurek
Okładka - Zagubiony szlak Klasztor zapomnienia
Gałczyńska-Szurek Bożena
Okładka - Zagubiony szlak Niepełka
Dorota Schrammek
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów