Rudolf

Autor: ZiKo
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

        Kiedy wchodziła do mieszkania, on nawet nie drgnął. Siedział nieruchomo obserwując świat za oknem, a raczej jego mały fragment ze śmietnikiem, trzepakiem i figurą Matki Boskiej, ustawioną w centralnym miejscu.

 - Poruszyłeś uchem! - Krzyknęła i dwoma machnięciami pozbyła się pantofli, z których jeden wpadł do pokoju i zatrzymał się dopiero na stołowej nodze.

 Znieruchomiała czekając czy zareaguje, ale jemu było najwidoczniej wszystko jedno albo już się przyzwyczaił do tego, w jaki sposób Hanka zdejmuje buty.

 - Jeśli będziesz stroił fochy, to przestanę cię karmić i będziesz się stołował na mieście! - Spróbowała go złamać szantażem.

 Kiedy i ta próba okazała się bezskuteczna, Hanka poczłapała do stołu, żdeby odkopnąć pantofel, uderzając się przy okazji w duży palec u nogi.

 -Mógłbyś, kurwa przynajmniej na mnie popatrzeć! Kiedy matka wracała z pracy to przylatywałeś, jak tylko zgrzytnęła kluczem w zamku! Kim ja dla ciebie jestem, że mnie tak traktujesz?!

 Usiadła zrezygnowana na wersalce i schowała twarz w dłoniach. To był chyba najlepszy sposób na jego upór. Zeskoczył z parapetu i idąc do kuchni, otarł się nieznacznie o jej nogi.

 

1
Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
ZiKo
Użytkownik - ZiKo

O sobie samym: Piszę rymowanki takie bardzo proste, co się nazywają rymy częstochowskie liczę więc sylaby, jak sie na nich skupie, to wychodą słowa czasem bardzo głupie grunt, że się rymuje, że coś napisałem może wyszło słabo, ale dobrze chciałem
Ostatnio widziany: 2023-05-14 09:23:51