Rosyjska dusza
opowiadania >



o nim zapomnieli? Postanowił się nam wszystkim przypomnieć? Teraz jest na ustach wszystkich. Pewnie jest z siebie dumny, a uśmiech śmiga po jego groteskowej post-botoksowej gębie.


A w ruskiej telewizji mówili, że jest mężem opatrznościowym tej waszej Matuszki, bla, bla, bla.


Myślisz, że jak możesz zrobić referendum w którym jest wynik, jaki chciałeś, to jesteś jakimś bogiem? Nie przeszkadza ci, że w referendum zagłosowało trzy razy więcej ludzi, niż żyje na terenie objętym głosowaniem? Oczywiście wszystko odbyło się prawidłowo i uczciwie. Pewnie, jak grasz w szachy, to naprzeciwko ciebie siedzi facet, któremu lufę do głowy przystawia któryś z twoich czekistów. Wygrana w takich warunkach to frajda? Sukces? Twoje przydupasy tak, czy inaczej będą ci bić brawo. Gratulacje!


Zdecydowałeś, że o ruski paszport może ubiegać się każdy, kogo przodkowie mieszkali na terenie ruskiej krainy, czy to za Federacji, czy ZeSRRa, czy za caratu. Czy to znaczy, że skoro kiedyś okupowaliście Polskę to ja też się kwalifikuję, geniuszu? Z ruskim paszportem mógłbym głosować w waszych wyborach prezydenckich. Chociaż to i tak bez różnicy, bo głosy „liczycie” na Kremlu.


Stwierdziłeś, że upadek ZSRR to największa tragedia XX wieku. Nawet się zgadzam – to straszne, ale pomyślałem, że chętnie postawiłbym pomnik Stalinowi. Nie z szacunku, ale w świetle twojego zachowania, chciałbym mu podziękować jako największemu mordercy Ruskich w historii świata. Jeszcze gorzej, bo uważam, że to śmieszne, że w niektórych częściach obecnej Federacji Sowieckiej średnia wieku wynosi czterdzieści lat. Niech żyje marskość wątroby!... ZSRR nie jest może jednak niezbędny? A z resztą po nim zawsze może nastąpić jakiś zwykły ZBiR.


Tak, czy inaczej im was mniej, tym dla nas lepiej…


Wolałbym na spokojnie strzelić sobie z wami kielicha, ale mi na to nie pozwalacie. Ktoś powiedział mi kiedyś, że szarzy przedstawiciele twojego narodu to fajni ludzie. Może i tak, ale jak na Placu Czerwonym wymyślą wojnę, to właśnie ten naród będzie strzelał do moich dzieci, braci i przyjaciół.


Wasza Matuszka to Zwykła Kurwa, a wy, jej dzieci, bierzecie w dupę każdą ideologię, jaką wtłacza w was byle jaki poganiacz niewolników. Kurwa – Putain, jak ją zwą Francuzi. Nomen est omen, jak mawiali przodkowie zachodniej cywilizacji, współautorzy dzieł zwanych wolnością, szczęściem i dostatkiem. Dzieł tych Sowieci nie znają, zaczytani w dziełach Władimira Iljicza L.


Władimir L., Władimir P. Nomen est omen…


Odszedł Władimir L., odejdzie Władimir P., przyjdzie kolejny, który zerżnie was bez mydła, a wy zachłyśniecie się, że to też na chwałę waszej Matuszki – kurwa ta wasza jebana mać. Budujcie pomniki waszym Józefom, Władimirom i innym bohaterom. Zamordowali i zagłodzili tylko parę milionów waszych dziadów, ojców i braci. Pomnik dla Stalina!


Gdy patrzę na tych waszych dziewięćdziesięcioletnich Bohaterów Związku Radzieckiego paradujących w mundurach Armii Czerwonej, obwieszonych pół toną medali każdy, mimochodem myślę sobie: nie możecie po prostu umrzeć?


Wolność rozwozicie w kolumnach zagonów pancernych. Kiedy ktoś chce z wami rozmawiać, mówicie „dyskutujmy” – i wytaczacie najcięższe działa. Uwielbiacie też równość, a najchętniej wyrażacie ją ścinaniem głów w rewolucyjnym amoku.


Dziewięćdziesiąt procent przychodu waszego śmiesznego kraju pochodzi z ropy i gazu. Zauważcie, że na wschodzie ludzie mają skośne oczy. A jak Państwo Środka zajmie kawał syberyjskiej ziemi z ropą, bo jej dużo potrzebuje, i zrobi tam referendum, to też klaśniecie w ręce i powiecie, że to było uczciwe?


A z resztą co wy wiecie o uczciwości? Tyle, co przeczytaliście w podręcznikach szkoleniowych KaGieBe. Najlepiej wszyscy zróbcie sobie botoks, a potem – dla lepszego świata strzelcie sobie w łeb przy rosyjskiej ruletce, albo zwyczajnie zachlajcie się na śmierć.


Tylko nie srajcie nam na progu i nie celujcie w nas ze swoich karabinów.


Historia bywa pokrętna i złośliwa. Różnie się układało i nie wszyscy byli w porządku. Nie oceniam naszych i waszych sąsiadów, ani przez pryzmat trudnej historii, ani przez pryzmat teraźniejszości, ani przyszłości (islamscy ekstremiści – ich cele i dążenia – w Dagestanie i Czeczenii etc.). Oceniam was. I to nie przez pryzmat historii. Lubicie referenda? Uważacie, że zawsze tak powinno się decydować? Zróbcie refendum w Czeczenii, sukinsyny.


Nie życzę wam źle. Nie chcę z wami zwady, ale to wasz zwyczaj pojawiać się w okolicach 17 bez zapowiedzi. Nie pamiętacie tego? No tak, wtedy też walczyliście o prawa uciśnionych, równość i inne bzdury. Dla równości najlepiej urżnąć wszystkim łby.


Nie dziwcie się, że teraz przewracamy pomniki bohaterskich żołnierzy Armii Czerwonej, którzy „ratowali” nas w ’45. Problem w tym, że ci sami czerwonoarmiści gwałcili nasze babki w ’39. Przekraczając granicę mówili wszystkim, że na Germańca idą.


Nienawiść, konfrontacja? Nie chcemy tego. I nie zmuszajcie nas, tak jak robiliście to już w przeszłości.


Wielka Wojna Ojczyźniana? Gówno! Nie byłoby jej, gdybyście najpierw do spółki z Adolfem nie napadli na Polskę. Sami zamordowaliście miliony tych waszych tak zwanych Bohaterów Związku Radzieckiego.


A ten wasz minister spraw zagranicznych, ten wasz Raszjansztajn w garniturze? Uznaje waszą ostatnią agresję, jako ruch wolnościowy. Zawsze krzewiliście wolność. Tylko dlaczego tylu ludzi zginęło forsując mur berliński w drodze na zachód? W drugą stronę nikt nie szedł. Przypadek? Wy powiecie oczywiście, że to wroga propaganda, że to zachodni banderowcy, którzy chcą… Na pewno coś wymyślicie – pewnie, że zniszczyć wasz kraj i ukraść co się da. Oświecę was: ci wasi „banderowcy” mają kupę kasy, dobre samochody i wyjeżdżają w Alpy na narty, albo na słoneczne egzotyczne plaże. A wasz grajdołek obchodzi ich tyle, co zeszłoroczny śnieg. Chyba, że szykujecie kolejny 1919, 1939, 1979, 1994, 2008, 2014… Lista bez końca. Co dalej? Litwa, Łotwa i Estonia 2015?


2008? Gruzja? Agresja? Nie, skąd, to tylko pielgrzymka ku czci Stalina. Pomnik mu! Największy morderca Rosjan w historii. Nie życzę wam źle, ale prawda jest taka, że im was mniej, tym mniej czołgów jadących na zachód obsłużycie na raz. Masowe mordy, gwałty, grabieże, a w końcu skrajna bieda i zapaść gospodarcza – oto wolność niesiona na bagnetach Armii Czerwonej. W 2008 na czele pielgrzymki ku czci Stalina szli wasi tak zwani „mirotworcy”. Wprowadzali pokój. Cóż, zgodnie z poglądem Stalina, śmierć rozwiązuje wszystkie problemy. Nie ma człowieka, nie ma problemu…


Dwadzieścia lat temu zwarliście umowę: Ukraina odda broń nuklearną – Ukraina zachowa integralność terytorialną. W 2008, po waszych harcach w Gruzji, wasz Raszjansztajn spraw zagranicznych, na pytanie dziennikarza, czy następna będzie Ukraina, oświadczył: Ukraina nie ma się czego obawiać.

- [1] [2] [3] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów