Niedostępna (4) Reasumując
opowiadania >



ani rzetelności droga pani. Chodzi tylko o sprzedaż, przyciągnięcie uwagi ładnymi obrazkami, chwytliwymi hasłami i o zarobienie pieniędzy na reklamach. Od czasu do czasu trzeba wpleść coś co miałoby synonimy działalności społecznej. To jednak nie dotyczy pani działu. Im więcej reklamodawców zgłosi się przy następnym numerze i im większą stawkę będziemy mogli za reklamy osiągnąć tym lepiej.
- Tak. Wolność słowa i uczciwość dziennikarska – wypowiedziała Ada z dużą dawką ironii, ale nie kłóciła się. Dostała zlecenie na pozyskanie kolejnych reklamodawców – tym razem już bez asysty szefa. Miała zezwolenie na działanie w terenie w imieniu gazety, jeżeli to przysporzy gazecie więcej klientów. Niby nadal chodziło o to, aby wyprodukować ciekawiące ludzi artykuły. Zmienił się tylko cel. Robiono je nie po to, aby społeczeństwu dostarczyć jakiejś pożądanej wiedzy, ale po to, aby pozyskać jak najwięcej reklamodawców, sprzedać jak najwięcej egzemplarzy i zarobić jak największe pieniądze. Do piątku Ada miała co robić i praktycznie była cały czas na szybkich obrotach. W piątek zamykali i oddawali do druku nowy numer – z jej artykułami na temat roślin i nawozów, ale bez stron o wnętrzach. Właściwie - chyba nie dałaby rady. Już przyzwyczaiła się do nowego naczelnego i jego bardzo sztywnego, służbowego sposobu bycia. Osadziła w swojej świadomości przekonanie, że jest gejem i idąc na rozmowę z nim była nastawiona na bardzo profesjonalne, rzeczowe rozmowy bez żadnych osobistych dygresji, żartów, czy zapytań. To było podejście bardzo jej odpowiadające. Byli w pracy, więc należało trzymać się służbowych spraw. Nikogo nie powinno obchodzić nic więcej.


W piątek, po wysłaniu materiału do drukarni, kiedy wszyscy myśleli, że mają czas na spokojne wypicie kawy szef zarządził zebranie. Miał już pomysł na następny numer i kazał już na poniedziałek każdemu przygotować koncepcję swojego działu. Hasło Dzień Wszystkich Świętych w tradycji polskiej i na świecie. Przenikanie tradycji obcych na grunt krajowy. Oczywiście należało temu nadać wymiar komercyjny, pomyśleć o sposobie zarobienia na tym pieniędzy. Czas do poniedziałku na pomysły – tak. Cały wolny weekend. Adriannie pasowało, innym już trochę mniej. Ponadto naczelny poprosił ją o pozostanie po zebraniu. Została, kiedy wszyscy opuszczali salę.
- Jakie ma pani plany na weekend? – spytał.
- No chyba będę intensywnie myśleć nad pomysłem na przyszły numer.
- A jest pani jeszcze zainteresowana aranżacją wnętrz?
- Jak najbardziej.
- Ja to widzę tak. Nie będzie pani tworzyć swoich, wymyślonych aranżacji. Chcę pokazać jak mieszkają różni ludzie i jakie mają spojrzenie na domowe zacisze. Żeby było ciekawie to powinni być ludzie znani – artyści, właściciele dużych przedsiębiorstw, politycy. Mam na jutro bilety na premierę teatralną „Lalki”. Będzie tam trochę znanych osób. Mamy niepowtarzalną okazję, żeby pozyskać zgodę i umówić się na spotkania tu i tam. Jest pani zainteresowana?
- Ale co? Mam w czasie antraktu biegać od człowieka do człowieka, nagabywać i pytać czy nie zechce pokazać mi swojego mieszkania, a przy okazji całemu krajowi?
- Pani Adrianno. Trochę wyobraźni. Trzeba to załatwić dyplomatycznie. Pójdziemy tam jako goście. Podczas przerwy, jeśli znajdzie pani kogoś znanego i ciekawego uśmiechnie się pani, zagadnie o sztuce, o wrażeniach… Rozumie pani. Elokwentnie, grzecznie i z wyczuciem. Da pani radę?
Pytanie czy da radę było wystarczającą motywacją, żeby spróbować. Chwilę zastanowiła się, po czym wzruszyła ramionami z miną mówiącą – drobnostka.
- To nie powinno być nic trudnego. Dobrze.
- Żebyśmy się nie szukali pod teatrem przyjadę po panią. Proszę mi podać swój numer telefonu, żebyśmy byli w kontakcie. – wyciągnął swój telefon gotów do wstukania cyferek i Ada podała mu je.
- Dobrze. Sztuka jest o dziewiętnastej. Będę po osiemnastej, żebyśmy zdążyli znaleźć miejsce do zaparkowania i dotrzeć do teatru. Jesteśmy umówieni?. – tu Ada nie była pewna, czy było to pytanie, czy też komunikat, ale potwierdziła.
- Jutro o osiemnastej będę gotowa.


- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów