Tylko prawda
opowiadania >



krawężniku!


Trwała cisza.


Iza lubi czasami pomilczeć w towarzystwie bliskich jej osób. Chciała trochę pomyśleć. Zastanawiała się czy powinna powiedzieć o zaistniałej kłótni między nią a Nastką. Nie wie jak zareaguje na to Kamil. -Nie ,lepiej nie- pomyślała. W tym czasie spojrzała w lewo, i spostrzegła przy barze przystojniaka. – To Krystian. Powinnam do niego podejść?- Wstała i zaczęła iść w stronę baru. Stało się to automatycznie. Wizerunek chłopaka przyciągał ją jak magnes. Stanęła przed nim i przeszedł ją delikatny dreszcz.


-Iza? Hej …–powiedział zaskoczony-… przepraszam, że nie zadzwoniłem… jestem bardzo zajęty… i- nie dokończył.


-Nic nie szkodzi- przyznała spokojnie Iza. –Pracujesz tutaj?- Cieszyła się, że mogła znów go spotkać. Pomógł jej kiedy Anastazja rzucała się na nią z pazurami. O nic nie pytał. Chciał się tylko z nią spotkać. Nadszedł ten moment. Stał przed nią i patrzył prosto w oczy. Miała ochotę go pocałować.


-Tak. Chwilowo. Ale zamierzam znaleźć coś lepszego. Za mało mi płacą.


-Wszystkim za mało płacą- odezwała się rudowłosa dziewczyna i posłała miły uśmiech w ich stronę.


-To prawda- potwierdził Krystian.


Nastąpiła chwilowa cisza.


Przyjemna cisza.


Iza chciała, żeby trwała wiecznie. Krystian uśmiechnął się i dodał:


– Wieczorem chciałbym się z tobą spotkać. Zgadzasz się?- Chciała odpowiedzieć tak, tak ,tak, tak. Wiedziała, że jakiś czas temu odeszła od stolika, przy którym siedziała z Kamilem. Pewnie przyglądał im się. Była trochę skrępowana.- No odpowiedz. No już! – poganiała w myślach siebie.


-Tak. Zgadzam się- odpowiedziała i posłała uroczy uśmiech w jego stronę. Flirtuję z nim. Flirtuję z Krystianem. Z chłopakiem moich marzeń. Czuła jak zaczyna się rumienić. Zauważył to… muszę już iść, natychmiast. Rusz się!- karciła siebie.


-Przyjadę po Ciebie o osiemnastej.


-Dobrze- odparła Iza i odeszła.


Nie wiedziała jak się zachować przed Kamilem .Patrzył na nią. Patrzył na nią teraz. Zrobiło jej się duszno. To nic. Tylko flirtowała z chłopakiem. Oblał ją pot. Była już na miejscu. Usiadła obok kolegi.


-Ten chłopak… to… -ciągnął Kamil, ale Iza nie pozwoliła mu dokończyć.


-Zadzwoń do Blanki i powiedz, że nie mogę dzisiaj do niej pójść. Przekaż jej notatki. I… dzięki. Muszę już iść- pospiesznie wyszła.


-Okej.- Tylko tyle? Nic więcej nie powiedział. Domyślił się, że się zawstydziłam. Wstąpiliśmy na kawę, a ja poszłam podrywać chłopaka, którego on nie znał. Nie teraz, nie mogę się tym dręczyć. Nie przed pierwszą randką z Krystianem.



Została jeszcze tylko godzina. Iza zaczęła się już szykować. Nie wiedziała co założyć. Była zakłopotana całą tą sprawą. Kamil tak na nią patrzył. Dziwnie patrzył. Gdyby była z nią Blanka. Ale Blanka ma kaca. Nie ,pewnie już jej przeszło. Ciekawe co robi?- zastanawiała się. Może ogląda Plotkarę, albo po raz setny jedną z komedii, których Iza nie znosiła.


Była już gotowa. Krystian niebawem pojawi się pod jej domem. Denerwowała się. Jeszcze raz spojrzała na swoje odbicie w lustrze. Ubrała się skromnie. Włożyła swoje ulubione dżinsy i zwiewną bluzkę w kolorze mięty. Do tego modne ,złote baleriny. Wyjrzała za okno… i dostrzegła nadjeżdżający samochód Krystiana. To sprawiło, że poczuła się niepewnie… może nie powinna zgadzać się na randkę? Narzuciła na siebie ciepły kardigan i wyszła na spotkanie…





- [1] [2] [3] [4] [5] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów