Kontrakt
opowiadania >



że dla niego jest to wyrok.


Julia szybko zamknęła laptop i schowała do torby. Następnie wyjęła z kieszeni niewielki przedmiot, przypominający malutką latarkę.


- Kochani, ostatni etap naszego spotkania. Najprzykrzejszy, ale najmniej bolesny.


Ustawiła przedmiot przed twarzą Karoliny i kazała jej wpatrywać się w błękitny punkt światła. Na ułamek sekundy światło zmieniło kolor na zielony.


Karolina powtórzyła tą czynność z Anną ale nie z Creigiem.


- Tobie pozostaną tylko wspomnienia, więc nie będę ci ich zabierać. – popatrzyła na niego smutno.


Nagle wstała i dała mu znak, aby zrobił to samo.


-Dziękujemy paniom za towarzystwo, ale nie chcemy przeszkadzać. Do widzenia.


Odwróciła się od stolika przepuszczając przed sobą Creiga.


Karolina z Anną spoglądały za odchodzącymi.


- Czego oni chcieli? –zapytała Anna


-Nie bardzo zrozumiałam, - odpowiedziała Karolina i pociągnęła łyk swojego mojito.


Mojito… z czymś mgliście jej się kojarzyło… a może z kimś?


-A tak swoją drogą, to niezłe ciacho z tego gościa. Myślisz że jeszcze kiedyś tu wpadnie?


Dwie samotne kobiety skupiły się na piciu swoich drinków.




- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów