" Miłość do ostatniej kropli krwi "
opowiadania >



kiedy. Czas spędzony z Paulem mijał niemiłosiernie szybko. Mój ukochany przystanął nagle przy furtce.

- Zaczekaj Nino, chcę Cię o coś zapytać.. - Wyjaśnił.


- Słucham?


- Czy ja budzę w tobie odrazę? Boisz się mnie? -Zapytał zrozpaczonym tonem.


- Nie! Nic z tych rzeczy. To, że stałeś się tym czym jesteś to nie był twój wybór.


- Ale mogłem postąpić inaczej.


Zbił mnie z pantałyku. Po dłuższym namyśle odpowiedziałam mu.


- Paul, odkąd odeszli moi rodzice, przestałam wierzyć w to, że na tym świecie istnieje jeszcze coś takiego jak szczęście. Wszystko zmieniło się, gdy poznałam Ciebie. Nie potrafiłabym Cię nie nawiedzić. Owszem potrafiła bym znienawidzić to jak obniżasz głos, jak jesteś poważny, znienawidzić to jak włosy spadają Ci na twarz, arogancki sposób w jaki podnosisz brew, ale nie potrafiłabym znienawidzić Ciebie, bo to ty od nowa nauczyłeś mnie cieszyć się życiem i walczyć.


Zaniemówił. Widać było po nim wzruszenie. Objął mnie w pasie i czule pocałował.


- Dobranoc Paul. - Rzuciłam krótko na pożegnanie.


- Dobranoc księżniczko.- Odpowiedział i zaraz potem zniknął między drzewami, a ja bez wahania weszłam do domu. Od razu poszłam do łazienki , napuściłam gorącą wodę , zrobiłam sobie pianę i włączyłam muzykę . Weszłam do wanny położyłam się i zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać przy dźwiękach dubstep’ów. Miałam tak wiele pytań , które mnie frustrowały , tak wiele do zrozumienia, tak wiele do zaakceptowania. Nie potrafiłam przyjąć do świadomości tego , że jakaś pieprzona wampirza dziwka może wyglądać jak moja przyjaciółka , albo to raczej Vanessa wyglądała jak ona ? W każdym bądź razie czułam się zagubiona . Bałam się , że ona może wrócić i podać się za Vanesse , żeby zbliżyć się do mnie , a następnie do Paula. Te myśli frustrowały mnie najbardziej. Nie umiałam pojąć tego jakie znaczenie ma w tym wszystkim ona , moja ukochana Vanessa , która od zawsze była piękna , słodka i miała cholernie dobre serce , była chamska tylko wtedy kiedy musiała się bronić . To chyba niemożliwe , żeby była wampirzycą , która zabijała dla przyjemności. Sama już nie wiem. Wolałabym tego nie wiedzieć. Ludzie chcą szczerości , a gdy ją dostają to cierpią . To prawda , ale nie powiem Paulowi , że nie chce tego pamiętać , jestem silna i przyjmę wszystko z godnością.


Nagle zadzwonił telefon:


-Nina obudziłam Cię ? – był to słodki głosik Vanessy.


-Nie . Kąpię się , a coś się stało ?


-Nie , to znaczy tak , sama nie wiem. To możliwe , żeby ktoś wyglądał tak jak ja ?


- Co ? – zapytałam z przerażeniem.


-Jesteś przestraszona , czego się boisz ? Możliwe to jest ? Boję się . Czemu ona wyglądała jak ja ? – zadawała tysiące pytań, a ja nie wiedziałam , czy mogę jej odpowiedzieć.


-Słoneczko porozmawiamy jutro jak się spotkamy , opiszesz mi wszystko , a teraz idź spać i nie bój się , jeśli coś się będzie działo to dzwoń. Kocham Cię maleńka , dobranoc . – rozłączyłam się , nie dając jej dojść do słowa . Pierwsze co zrobiłam po rozłączeniu się to wybranie numeru Paula. Niestety nie odebrał on , tylko jego bezczelny brat:


-Słucham Cię nasz kwitnący kwiatuszku .


-Daj mi rozmawiać z Paulem ! To ważne ! – wykrzyczałam.


-Spokojnie koteczku , Paul śpi i prosił , żeby go nie budzić , co się stało ?


-Vanessa do mnie dzwoniła , widziała kogoś kto wygląda całkiem jak ona !


-To nie możliwe .


-A jednak. Nie dzwoniła by w środku nocy z byle głupotą – mówiąc to spojrzałam na zegarek , była 3 w nocy.


-Wydawało jej się . – Powiedział spokojnie .


-Stefan ! Proszę Cię ! Wiem jaka jest moja przyjaciółka, gdyby widziała kogoś podobnego to mówiła by podekscytowana z nutką radości w głosie , a ona była przerażona . Bała się .


- Dobrze . Załóżmy , że Ci wierzę . To pomyśl jakie jest prawdopodobieństwo , że po tylu latach Rose by wróciła ? Żadne maleńka , żadne .


-Nie wiem jutro się spotkam z Vanessą i wszystko mi powie , potem wam dam znać co powiedziała , a teraz idę spać. Dobranoc.


-Dobranoc kwiatuszku. – Odpowiedział z arogancją i się rozłączył.


Zasnęłam. O 8:00 zadzwoniła Vanessa, że mam się ruszyć , bo za 20 minut do mnie przyjdzie. Musiało to być naprawdę coś strasznego , skoro aż tak panikowała. Wstałam z łóżka , ubrałam spodnie z dresu , włączyłam dubstep’y i wypiłam gorące kakało. Zadzwonił dzwonek do drzwi , który ledwo było słychać przez głośną muzykę , otworzyłam i zobaczyłam Vanessę w wersji „to ważne , nie miałam czasu na nic” . Miała na sobie spodnie dresowe, luźną , czarną bluzkę , a na to szarą bluzę. Była bez makijażu , a włosy miała rozczochrane. Jej oczy były przepełnione przerażeniem. Nie zdążyłam o nic zapytać. Ona sama zaczęła mówić: -Wracałam z imprezy do domu , aha przepraszam , że nie zaproponowałam Ci , żebyś poszła ze mną , ale miałaś się spotkać z Paulem , mówiłaś , że ważne , więc nie chciałam Cię wyrywać. W każdym bądź razie wracałam z klubu i cała ulica był oświetlona , zresztą sama wiesz jak jest na ulicy przy „amnezji” nikogo nie było oprócz mnie , bo wcześniej z imprezy wyszłam i z naprzeciwka szła jakaś dziewczyna. Jej sylwetka wydawała mi się znajoma , ale nie wiedziałam kogo mi przypomina i dlaczego , im bliżej mnie była tym bardziej wydawała mi się znajoma, poznałam włosy , były takie jak moje. Ten sam odcień i ta sama fryzura , którą układam od dobrych paru lat. Sposób chodzenia , talia , ciało to wszystko moje , kiedy ją mijałam przyjrzałam się jej , miała wielkie zielone oczy tak jak ja , zarumienione policzki i to nie od pudru takie naturalne,

- [1] [2] [3] [4] [5] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
EmnildaAmelberga Linia koment
Dodany:2012-04-10 15:08:21, Ocena: 5.0
Twoje opowiadanie przypomina mi kilka książek o wampirach, a to nie za dobrze jeśli czytelnik ma takie odczucia. Stawiaj na oryginalność. Piszesz dość ładnie, ale dużo jeszcze musisz poćwiczyć. Opowiadanie jest niestety przewidywalne, a to też nie najlepiej. Wampiry - to taki temat, który wymaga od pisarza dużej pomysłowości. Zwłaszcza teraz, kiedy te stworki cieszą się sporą popularnością. Pomimo tego chętnie przeczytam ciąg dalszy. Mam nadzieję, że mnie zaskoczysz. Życzę weny.

Ocenił/a na: 4
KaterinaPetrova Linia koment
Dodany:2012-04-09 17:31:43, Ocena: 5.0
Napisz co myślisz o tym tekście...
oleczka31 Linia koment
Dodany:2012-04-09 20:08:32, Ocena: 5.0
Przypomniałaś mi powieść pt. "Zmierzch". Sporo błędów (sali - dlaczego wielką literą, rękĄ, usłyszałam - małą, po południu - oddzielnie, niewielki - razem).Wypisałam tylko z 2 pierwszych stron.Resztę zrób sama...W dialogach, po myślniku, pisz małą literą, a kropkę na końcu zdania. Wstrzymam się z oceną. Pozdrawiam.
konik17ful Linia koment
Dodany:2012-04-09 14:58:03, Ocena: 5.0
Napisz co myślisz o tym tekście...

Ocenił/a na: 6
Pilar Linia koment
Dodany:2012-04-10 19:22:09, Ocena: 5.0
W gruncie rzeczy Oleczka i Emnilda napisały wszystko, co miałam sama napisać po przeczytaniu. Pomysły na pewno przyjdą i jeszcze nie jednym nas zaskoczysz :) Do następnego.

Ocenił/a na: 4
Kasiula94 Linia koment
Dodany:2012-04-30 16:30:03, Ocena: 5.0
Napisz co myślisz o tym tekście...
Kasiula94 Linia koment
Dodany:2012-04-30 16:33:36, Ocena: 5.0
Już od początku odniosłam wrażenie, że jest to połączenie "Zmierzchu" i "Pamiętniki Wampirów". Ellena też straciła rodziców, a Edward w Zmierzchu również był nietypowo staroświecki w swoich zachowaniach. Może, gdyby było bardziej oryginalnie doczytałabym do końca. Najważniejsze są pomysły. Mogą być proste, ale swoje. A styl... to kwestia czasu. Można go sobie wyrobić. Próbuj i postaraj się nas zaskoczyć czymś oryginalniejszym.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów