''Jeśli młodość jest błędem,szybko się z niego leczymy''
opowiadania >



Mój tata powiesił się gdy miałam 6 lat. Od tego czasu moje życie zmieniło sie diametralnie. Na początku nie rozumiałam, co sie stało. Mama cały czas płakała a ja pytałam ''kiedy wróci tatuś ?''. Tatuś nie wrócił. Zrozumiałam co sie stało i zamknęłam się w sobie, nie rozmawiałam z nikim tylko płakałam w swoim pokoiku. Gdy w końcu pogodziłam się ze śmiercią taty, stałam się zupełnie inną osobą. Byłam smutna, buntownicza i zadziorna. Mama nie dawała sobie ze mną rady.


Gdy poszłam do gimnazjum, mama oświadczyła, że jestem już wystarczająco dorosła i zaczęła spotykać się z Piotrem. Niedługo potem ponownie wyszła za mąż. Znienawidziłam ją za to! Nienawidziłam ojczyma, nienawidziłam mojego życia, nienawidziłam siebie. Zaczęłam pić. Zaczęło się niewinnie, piwko raz w tygodniu ze starszą kumpelą, później tanie wino. Skończyło sie na wódce. Co weekend wracałam do domu półprzytomna, po drodze rzygając jak kot. Matka była zrozpaczona. Piotr sprawiał wrażenie obojętnego.


W trzeciaj klasie gimnazjum, odkryłam,że podobaja mi się chłopcy a szczególnie Borys. Wysoki, przystojny blondyn, siatkarz. Oczy w kolorze nieba. Miał w sobie coś takiego... nie da się tego opisac słowami. Zakochałam się. Na paru imprezach zakręciłam się koło niego i w końcu udało się! Chodziliśmy ze sobą. Po raz pierwszy byłam szczęśliwa. Czułam się kochana i rozumiana. Matka i Piotr ostrzegali mnie, nie pozwalali mi się z nim spotykać. Lecz im bardziaj oni napierali, tym mocniej ja chciałam Borysa. W końcu byłam już w liceum, czułam się taka dorosła i niezależna.


Moje szczęście nie trwało jednak długo. Pewnego pięknego popołudnia, dostrzegłam jak całował jakąś rudą. Byłam wściekła. On, Borys, moje marzenie. Zdradzał mnie. Zaczęłam jeszcze więcej pić, ponownie odcięłam się od rzeczywistości. Wkrótce uznałam,że jest dla mnie tylko jedno rozwiązanie. Musiałam ze sobą skończyć. Z początku nie wiedziałąm jak, powiesić sie jak tata, skoczyć z mostu, podciąć sobie żyły... Znalazłam alternatywę dla siebie. Niedaleko domu był mały staw. Podjęłam decyzję, byłam pewna. Nie czułam nic.


Obudziłam się w szpitalu. Gdy tylko otworzyłam oczy mama zaczęła płakać. Była ze mną ona i Piotr. Dowiedziałam się, że dwa tygodnie byłam w śpiączce. Długo dochodziłam do siebie, przestałam pić, zerwałam z Borysem. Zostawiłam za sobą przeszłość, chodzę teraz do drugiej liceum i jestem szczęśliwa.''Jeśli młodość jest błędem, szybko sie z niego leczymy.''


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów