I Początek - Podróżując przez czas
opowiadania >



pokój był przecież największy w całym domu. Po każdej stronie stały kolumny z rozmaitymi zdobieniami, miała ochotę podejść i im się przyjrzeć, lecz nie mogła nawet poruszyć ręką. Na ścianach zawieszone były portrety, z tej odległości nie mogła ocenić kto na nich widnieje. Cała sala natomiast miała kolory czerwieni zmieszanej ze złotem. Zdobienia ze złota pojawiały się wszędzie, nawet na drzwiach przy których stała. Kerra zdała sobie sprawę z tego, że przez cały czas wstrzymywała oddech. Spojrzała na wesołych ludzi, byli poubierani dość dziwacznie, a to wszystko wyglądało jak scena z filmu kostiumowego. Kobiety miały na sobie długie suknie z gorsetami, przez które ledwo mogły oddychać. Mężczyźni natomiast mieli eleganckie długie płaszcze i przepięknie lśniące buty. Każdy z uczestników ubrany był inaczej i sala została zalana różnymi kolorami, wyglądało to naprawdę niesamowicie. Kerra w końcu weszła do sali i gdy zauważyły ją kobiety stojące bliżej, popatrzyły na nią z politowaniem. Po chwili jakiś czarny kształt szybko zbliżył się do niej i dziewczyna zwróciła się w tą stronę. Zobaczyła przed sobą małą kobietę, która mogła mieć najwyżej trzydzieści lat, miała związane włosy w dwa skromne warkocze, ubrana była cała na czarno, oprócz białego fartuszka który miała zawiązany w pasie. Wyglądała jak pokojówka. Kobieta szybko złapała Kerrę pod rękę i prędko wyprowadziła ją z sali. Gdy znalazły się znów na korytarzu kobieta skłoniła się nisko dziewczynie.


-Przepraszam, Panienko, ale panienka nie jest jeszcze ubrana – powiedziała z wyraźnym rumieńcem na twarzy. Najwidoczniej takie sytuacje nie zdarzały się tu często.


-T-tak – przytaknęła Kerra – dopiero co wstałam i nie wiedziałam gdzie iść.


-Zaprowadzę Panienkę do garderoby, jeśli się pospieszymy zdążymy przed przybyciem Pana Rafera.


-Kim jest Rafer? I jak w ogóle masz na imię? – Kerra była zmieszana i zupełnie nie wiedziała co się dzieje i dlaczego ta kobieta się jej kłania i nazywa Panienką.


-Jestem Ursula, Panienko. A Pan Rafer jest narzeczonym panienki, czyżby Panienka się jeszcze nie obudziła? – zapytała z uśmiechem, jakby właśnie powiedziała najśmieszniejszy żart na świecie.


- Nie, chyba jeszcze nie – odpowiedziała Kerra i pokręciła głową, wciąż nie wiedząc za kogo bierze ją ta kobieta. Przecież ona nawet nie znała nikogo o takim imieniu. Poza tym, w tym wieku nie mogła jeszcze posiadać narzeczonego, nawet nigdy nie miała chłopaka. Musiała szybko dowiedzieć się co tu właściwie się dzieje.Ursula ruszyła wskazując jej drogę, więc Kerra postanowiła pójść za nią


…..



- [1] [2] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów