Ostatni pogrzeb...
opowiadania >



Ukrył twarz w dłoniach i zaczął cicho szlochać. Nie mógł pojąć dlaczego właśnie jego to spotkało. Wczoraj jeszcze miał wrażenie, że jest najszczęśliwszym mężczyzną na świecie. A dzisiaj? W kilku krótkich zdania można było dostrzeć całą jego rozpacz. Wstał gwałtownie i podarł kartkę. Wyrzucił ją, żeby znikła z jego życia raz na zawsze. Może to pomyłka? Myślał gorączkowo, przecież coś takiego nie może się dziać. Mieli tyle wspólnych planów, tyle marzeń, pragnień. Chcieli wziąść ślub, założyć rodzinę, kupić malutki domek za miastem i tam się spokojnie zestarzeć. Razem, a teraz został on sam. Usłyszał dźwięk komórki, spojrzał na ekran. Wyświetlał się napis " mama ". Odebrał. - Tak mi przykro Kochanie. Wszyscy ją uwielbialiśmy. - usłyszał cichy, spokojny głos swojej matki. Rozłączył się. Chciał zostać sam. Nikt nie rozumiał co stracił. Jedyną kobietę, którą tak na prawdę kochał. Jedyną, której ufał, którą rozumiał, której pragnął. Wspomnienia przelatywały przez jego głowę. Tutaj uśmiechnięci spacerują po parku a tam szczęśliwi wybierają gdzie pojadą na wakacje. Usiadł i pochwili zaczął płakać. Pierwszy raz od wielu lat płakał prawdziwymi łzami smutku, rozpaczy, żalu. Następne dni były dla niego męczarnią. Pogrzeb, ostatni widok jej ciała. Była nadal tak samo piękna chodź zimna. Odeszła na zawsze, już nigdy do mnie nie wróci. Myślał patrząc na swoją ukochaną leżącą w trumnie. Nie mógł normalnie funkconować. Przestał chodzić do pracy. Nie mógł spać, jeść, myśleć. Miał wrażenie, że całe jego życie zatrzymało się w miejscu. Chodził bez celu po mieszkaniu. Każdy najmniejszy szczegół przypominał mu ją. Nagle przyszło ukojenie, wiedział co zrobi. Podjął decyzje i nie zamierzał z niej zrezygnować. Wyjął małe opakowanie białych jak śnieg tabletek. Nie były duże ale wiedział, że kilka wystarczy aby nie musiał cierpieć. Obracał jedną w palcach aż w końcu połknął, poczuł gorzki smak w ustach. Po chwili wziął kolejną, i jeszcze jedną. Wiedział, że zaraz będzie ze swoją ukochaną, spokojny. Położył się spać. Nie czuł nic, żadnych wyrzutów sumienia miał przy sobie jedynie jej zdjęcie aby dodawała mu sił i odwagi. Zdjęcie swojej najdroższszej. Kilka dni później odbył się kolejny pogrzeb... Zobaczył ją. Była piękna, radosna. Serce zabiło mu szybciej, dopiero teraz był naprawdę szczęśliwy. Spełniony. Uśmiechała się do niego i wyciągał zachęcająco dłoń w jego stronę. Chwycił ją pewnie i przytulił się do niej. Wyszeptał jej cicho do ucha, że ją kocha a ona odpowiedziała, że czekała na niego. Zrozumiał, że nie ważne gdzie był. Liczyło się dla niego to, żeby był tam ze swoją ukochaną kobietą.


- [1] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
moonraavi Linia koment
Dodany:2014-01-05 01:52:45, Ocena: 6.0
Myszka96, kim Ty jesteś, zeby pisał słowami tak poruszającymi?
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów