Zwyczajnie - miłość (VIII) Seks
opowiadania >



Chodź. – wyciągnął rękę w jej stronę.
- Może i mały spacer nie zaszkodzi, ale trzymaj się z daleka. – zawiadomiła i ruszyła przed siebie, gdy on zmierzył ją wzrokiem. Ponownie wypełnił kieszenie spodni swoimi dłońmi i ruszył za nią.
- Dlatego, że jestem muzułmaninem? – spytał po paru krokach.
- Nie. Dlatego, że zanim cokolwiek …, o ile kiedykolwiek coś… - zatrzymała się i spojrzała na niego - To co było w nocy nie powinno się stać. To było zwyczajne wymuszenie. Nawet cię nie znam. Kiedy mi powiedziałeś, że jesteś muzułmaninem, tylko uświadomiłeś mi dosadniej jak bardzo cię nie znam.
- Gniewasz się za seks?. Bardzo przepraszam, ale twoje nie, było, jakoś tak, mało czytelne.
- Powiedziałam, że się nie zgadzam. – zauważyła z pretensją.
- No niby tak, ale o ile dobrze sobie przypominam potem jak wsuwałem się między twoje uda twoja dłoń jakoś sama zawędrowała na moje przyrodzenie i bynajmniej nie po to, żeby z nim walczyć.
- Wiesz co? – spytała najwyraźniej oburzona – Jesteś zwyczajnie ordynarny. – poszła dalej.
- Że co? Że przypomniałem ci jak było? Znaczy uprawiać seks dobrze, a mówić o tym ordynarne? Tak? Dziwne trochę. – poszedł za nią. Po chwili milczenia odezwała się w końcu.
- Może i uległam, ale teraz żałuję, bo rano dotarło do mnie, że to nie tak powinno wyglądać.
- Że co? Seks? Nie podobało ci się? Mnie się wydawało, że ci się podoba. Moim zdaniem było cudnie. Stęskniłem się za tobą. Uwielbiam twoje ciało. Co było nie tak?
- Nie o to chodzi. – oburzyła się – Było… - zawahała się – przyjemnie – dokończyła po chwili. Może większe pretensje mam do siebie niż do ciebie. Zwyczajnie uważam, że to wszystko to jakaś paranoja. Powinniśmy najpierw porozmawiać, poznać się…
- Przecież się poznajemy. Tak? Wymyślasz i już. Przestań i posłuchaj. – podszedł do niej i objął ją ramieniem. Kiedy zamilkła on tylko się uśmiechnął.
- Chciałeś coś powiedzieć? – spytała zniecierpliwiona po kilku sekundach.
- Nie. Chciałem, żebyś posłuchała. Zamknij oczy i wsłuchaj się – na jego twarzy widniał uśmiech. Zamknęła powieki, mimo, że nie była przekonana. Weszli już między drzewa. Świergot ptaków, szum wiatru w koronach drzew, zapach sosny i jego ciała. Otworzyła oczy i spojrzała na niego. On stał z zamkniętymi oczami, uniesioną głową i uśmiechem na ustach. Dłonią nieznacznie wodził po jej ramieniu. Jego dłoń z siebie zdjęła i odsunęła, spojrzał na nią, a ona podeszła do drzewa, oparła się o nie plecami i zaplatając na piersi ramiona ponownie zamknęła oczy, wciągnęła głęboko powietrze, wsłuchała się. Z każdą sekundą coraz wyraźniej słychać było przekomarzanie ptaków i dialog liści od delikatnych poszumów po wzburzone szemranie. Dźwięk silników aut przejeżdżających w oddali zdawał się dodawać swoje trzy grosze. Magda zasłuchiwała się coraz bardziej, gdzieś po jaźni zaczął wędrować rytm i muzyka. Spojrzała znów na Dawida. Nadal tam stał z rękoma w kieszeniach i patrzył na nią z uśmiechem.
- Prawda, że to najpiękniejsza muzyka? – spytał.
- Noo – potwierdziła krótko, żeby nie przyznać jakie wrażenie zrobił na niej ten mały gest – Tylko zaczynam być głodna. Może już jedźmy. Co? – rozprostowała ramiona i ruszyła w stronę auta.
Pojechali. Dawid włączył radio. Wyraźny rytm, miłe dla ucha, melodyjne dźwięki. Muzyka pop. Przypomnienie hitów z kilku lat. Już kiedyś obiły jej się o uszy, ale dopiero teraz miała okazję wsłuchać się uważnie. Nie mogła zaprzeczyć, że to było przyjemne. Dużo o miłości, tęsknocie, poszukiwaniu sensu życia. Dawid na kierownicy palcami wystukiwał rytm. Momentami naciskał pedał gazu tak, że patrzyła z przerażeniem i strofowała go z wojowniczą miną. Zerkali na siebie. Wzrok dziewczyny przyciągały jego dłonie. Duże, silne, owłosione. Neandertalczyk – przemknęło jej przez myśl, ale to jednak te dłonie ostatniej nocy wędrowały po jej ciele. Znów poczucie zażenowania. Muzyka wypełniała wnętrze. Skręcili do pierwszej przydrożnej jadłodajni. Pięć dolarów Dawida wystarczyło na zapiekanki i sok. Patrzyła z lekkim niesmakiem jak konsumuje, albo też pochłania swoje jedzenie. Pomagał sobie palcem, gdy coś pozostawało na kąciku ust. Magda szturchnęła go pod stołem nogą, a on na nią spojrzał pytająco.
- Co? – spytał.
- Nic – wzruszyła ramionami, a on zmierzył ją spojrzeniem spod brwi.
- Niechcący mnie kopnęłaś?
- A tam. Od razu kopnęłam. Szturchnęłam tylko. Nie spiesz się tak, bo to niezdrowe. Nikt ci nie zabierze – Wróciła do spożywania swojej zapiekanki, gdy on się jej przyglądał. Zerknęła na niego, upiła sok ze szklanki przed sobą i zaśmiała się
- To jakieś totalne wariactwo. – zawiadomiła – Ja nie wiem co my robimy. Nie wiem co ja tu z tobą robię. Jesteśmy nienormalni. - spojrzała na niego, a on po bardzo krótkim wahaniu podniósł się, usiadł obok niej i pocałował jej ramię.
- Allach nas ze sobą zetknął i Allach poprowadzi. Zobaczysz. – zapewnił, a ona odepchnęła go i w tym samym momencie wstała wskazując go palcem.
- Z daleka proszę. I nie mieszaj w to Boga. - nakazała.- Poczekamy zobaczymy. Póki co muszę jakoś poukładać wszystko w domu. Nikt o tobie nie wie. Nie przyznałam się. To będzie katastrofa.
- No tak. Poznanie mnie musi się skończyć katastrofą. Oby nikt nie padł na zawał.
- No – potwierdziła z niewyraźnym grymasem twarzy, odwróciła się i poszła do auta. Kiedy Dawid już obok niej siadł, spojrzał na nią i spytał.
- To jaka jest twoja rodzina? Opowiesz mi trochę?
- O mojej rodzinie? – upewniła się – O moim tacie już chyba wspominałam. Stanisław. Jest wykładowcą na akademii muzycznej, przy tym kompozytorem. Muzyka to jego życie. Mama Anna. Wykłada na uczelni historię sztuki, ale też gra na skrzypcach. Brat Michał studiuje na drugim roku instrumentalistykę. Monikę już poznałeś. Studiowała w Warszawie medycynę, ale nie skończyła, bo poznała Sławka i rzuciła studia. Tato wciąż ma o to żal do Sławka. Mam też babcie, dziadka, ciocie, wujków, ale jeśli kiedyś ich spotkamy to ci
- [1] [2] [3] [4] [5] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów