Wspomnienia.
opowiadania >



Książki mające setki stron, po które tak naprawdę, mało kto w dzisiejszych czasach sięga. To nie jest ten etap. Teraz młodzież żyje jedynie Internetem. Ja w swoim niedługim życiu , przeczytałam może kilka książek do połowy i jedną w całości. Dlatego, nie przejmuje się tym ,że moja opowieść może być stylistycznie i językowo niepoprawna. Mi nie o to chodzi ,żeby dostać za nią nagrody. Nie pisze jej dla ludzi , tylko dla siebie. Nie liczy się dla mnie krytyka osób, które to przeczytają. Chce podzielić się swoimi wspomnieniami z tymi czystymi kartkami papieru. Wspomnieniami, które są dla mnie bezcenne! Bo to one właśnie przypominają o radościach, uśmiechu, łzach i żalach .



Nie ma osoby na tym świecie , która by zapamiętała każdą chwilę swojego życia. Pamiętamy tylko to co tak naprawdę miało dla nas znaczenie.










Swoją opowieść myślę ,że powinnam rozpocząć od lat wczesno-szkolnych , lecz ich nie pamiętam. Z tego powodu od kilku lat pisze pamiętnik.


Pomysł pisania pamiętnika podsunęła mi koleżanka z podstawówki, która jako prezent na urodziny podarowała mi mały sekretarzyk zamykany na klucz. Dziękuje Ewo! Pierwszy mój wpis dokonałam będąc już uczennicą Gimnazjum nr 4 w Legnicy. Dotyczył on Jacka. Chłopaka , w którym się strasznie kochałam jako trzynastoletnia dziewczynka. I to wszystko była wina Liski. W końcu to ona biegała za Bartkiem a Jacek był Jego kolegą. Jak sobie to przypominam- śmiech mnie ogarnia. Dobrze było być małym człowiekiem , nie mającym problemów. Zajmować się zabawą z koleżankami. Niestety zbyt szybko skończył się dla mnie ten okres. Mając zaledwie 15 lat musiałam opiekować się często moją młodszą siostrą. Dlaczego? Wstyd jest kraść, dlatego nie boję się opinii ludzi, którzy to przeczytają a znają mnie już po tym kłopocie. Tak naprawdę to nie był tylko mój kłopot, lecz całej rodziny. Po narodzinach mojej siostry mama zaczęła nadużywać alkoholu. Ciągły się za tym różnie konsekwencje. Od awantur w domu do prób popełnienia samobójstwa. Okropny ból mnie ogarniał , gdy wchodziłam do domu ze szkoły i czułam zapach alkoholu, czy widziałam mamę z pociętymi nadgarstkami. Łzy w oczach i radość, która znikała. Kończył się wtedy dla mnie świat. Wszystko jest dla ludzi ale umiar trzeba znać. Z każdym nowym dniem sytuacja mnie przerastała. Nie mogłam nic powiedzieć , bo komu? Koleżanką w szkole? Bałam się. Przecież byłyśmy wtedy dziećmi. Mogły się ze mnie śmiać. Ojciec sam nie umiał sobie z tym radzić. Zamiast szukać pomocy on udawał ,że problemu nie ma. Lepiej było wszystko załatwić krzykiem i pięściami.


Gdyby nie siostry mamy , sama nie wiem jak by to się wszystko skończyło. To one nam pomogły najbardziej.


Magda – ona jako jedyna z moich przyjaciółek wiedziała co tak naprawdę się działo w moim domu. Kolegowałyśmy się od przedszkola. Mieszkamy w jednej bramie. Jestem jej wdzięczna za wiele rzeczy. I nawet teraz gdy mam całkiem inny problem w swoim życiu ona jest ze mną! Kocham ją za to! "Bo ważne jest, aby mieć kogoś takiego, kto cię kopnie w odpowiednim momencie w tyłek, wyzwie cię, siądzie na psychikę. On to robi dlatego, żebyś sobie życia nie zmarnował i żebyś się otrząsnął. Ten ktoś nazywa się 'przyjaciel'. "


۵


Lata w szkole gimnazjalnej zmieniły wiele. Już nie widywałyśmy sie z Magdą za często bo byłyśmy uczennicami różnych klasach. A nie jak wcześniej: jedna grupa w przedszkolu i jedna klasa w podstawówce. Chociaż zawsze robiłyśmy coś wspólnie. Niestety później nasze drogi się rozeszły. Ja poszłam do Liceum a ona do Technikum. Na całe szczęście miałam wtedy Anię. Blondynka , za którą faceci oglądali się jak za najnowszym samochodem dobrej marki :) Przepraszam ,że użyłam takiej metafory, ale to były jej słowa. Tak bardzo mi jej dzisiaj brakuje. Nie utrzymujemy ze sobą kontaktu , ponieważ Ani już z nami nie ma. Nawet nie domyślacie się jak bardzo jej brakuje. Bóg – on ją zabrał. Nigdy Cię kochana nie zapomnę ! Była ona siostrą chłopaka , który wiem ,że zrobiłby dla mnie wiele, ale oczywiście wszystko ma swoją cenę. Wtedy jednak jej nie znałam. Moje życie wtedy uzależniłam od kogoś innego-chłopaka ,z którym chodziłam do klasy w Liceum – Szymonem.


Nowa szkoła wiele zmieniła w moim życiu. Przede wszystkim zmieniła mnie. To tam poznałam ludzi, z którymi przeżyłam najlepsze chwile jakie mogą się wydarzyć w szkole. Czas jaki spędzałam z Nimi, był fantastyczny. Niektórych akcji , nie da się wręcz opisać. Każdego dnia wspinaliśmy się na szczyty naszych możliwości. I nie zapomnę im jak mi pół domu rozwiali po jednej z imprezek.


Szymon po pierwszym wyjeździe integracyjnym na jaki pojechaliśmy z klasą o rok starszą rozpoczął swoje 'polowanie' . Całkiem miło się wszystko zapowiadało. Spędziliśmy razem pięć miesięcy, które uważam za wspaniałe. Nasze wspólne spacery po Niedźwiedzicach w śniegu po kolana. One naprawdę utkwiły mi w pamięci. O innych naszych wygłupach ciężko powiedzieć bo zazwyczaj odbywały się w towarzystwie ich… To właśnie im w połowie zawdzięczamy - Justysi i Łukaszowi. W końcu to z nimi przeżyliśmy wspólnie moje urodzin ki , które będzie ciężko zapomnieć a o Sylwestrze już nie wspomnę. Bo przecież mandarynki okazały się rano Klementynkami. Moja Justycha !


Z czasem nasz związek stał się monotonny, bez żadnych dodatkowych atrakcji. Spędzaliśmy razem całe dnie. Rano wsiadając do autobusu , pół dnia w szkole i później u mnie w domku. Nie mogę powiedzieć ,że byłam nie szczęśliwa, ale dziś wiem ,że czegoś nam brakowało...


Owa znajomość jednak zakończyła się najgorzej jak można sobie to wyobrazić. To wtedy umarła Ania. Kilka tygodni przed swoją śmiercią , chciała pomóc swojemu bratu Pawłowi udowodnić ,że Szymon nie jest chłopakiem, który na mnie zasługuje. I wymyślili intrygę. Tzn. jestem pewna ,że to był wymysł Pawełka. Ania włączyła komunikator internetowy i zakładając nowe konto rozpoczęła romans z moim chłopakiem. Nie mogłam w to uwierzyć , lecz on z Nią flirtował. Najbardziej zabolały mnie słowa, które pamiętam jakby to się wydarzyło wczoraj : "moja dziewczyna nie musi o tym wiedzieć"! Myślałam ,że umrę gdy przyjaciółka pokazała mi ich

Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów